|
Siemka all ;) Postanowiłem że coś napisze, może dowiem sie czegoś ciekawego co mi pomoże ;) A więc tak... Mam już pewne doświadczenie z LD i mniejsze z OOBE. Z tym drugim to było tak, że po zastosowaniu techniki 3 +1 zacząłem sie tak jakby odklejać od ciała :/ Wszystko zaczęło wirować a ja miałem takie uczucie jakbym sie unosił. Niestety w pewnym momencie nastąpiły wibracje i jak zawsze musiałem sie obudzić :/ Zaznaczam że odróżniam paraliż od wibracji... paraliż jest spoko ;) Przynajmniej mi sie podoba bo trzeba sie troche namęczyć żeby sie obudzić i przy tym te wszystkie schizy które sie widzi to już w ogóle odlot :D No ale ja nie o tym miałem pisać (oczywiście chętnie przeczytam wskazówki i pod ten temat) . Mianowicie skupiłem sie raczej na przejściu do OOBE z LD. No i właśnie wczoraj już prawie mi sie udało ;) Znowu użyłem techniki 3 +1. Po godzinnej przerwie leżąc w łóżku cały czas sobie wkręcałem jakieś rzeczy (tym razem w miare normalne) no i w pewnym momencie uświadomiłem sobie że śpie ;) Zdziwił mnie tylko fakt że nie miałem zaraz paraliżu tak jak zawsze... No ale spoko, nie narzekałem ;) . Kolejnym krokiem było przejście do OOBE... Nie wiedziałem tylko jak to zrobić ;) W pewnym momencie jednak uświadomiłem sobie z jakiej perspektywy widze siebie w LD, co mnie troche zaskoczyło. Niby wszystko kontaktowałem, no ale miałem wrażenie że widze siebie z perspektywy 3 osoby, tak jak chyba zawsze w LD :/ Więc wysiliłem sie na zmiane perspektywy na 1 osobę... No i sie udało nagle zobaczyłem wcześniej wymyślony świat z 1 osoby, wszystko jakby nabrało nowych kształtów. Zyskałem jakby większą świadomość. No i w tedy poczułęm wibracje i uczucie unoszenia sie. Już miałem nadzieje że w końcu uda mi sie wejść w OOBE lecz znowu spaliłem na tych wibracjach :/ Niby skupiłem sie na nich, ale one w pewnym momencie po prostu ustały i dalej nie było nic :/ Licze na pewne podpowiedzi czy w ogóle ten patent ze zmianą perspektywy jest dobry no i jak sie zachować przy tych "kochanych" wibracjach. Pozdro ;)
|