|
Do końca nie jestem pewny, czy straciłem czucie, ale tak to odczułem. Dodam, że nie są to moje pierwsze spotkania z relaksacją. Już od dłuższego czasu zacząłem słuchać specjalnych nagrań przed zaśnięciem ,aby uspokoić umysł. Co prawda nie koncentrowałem się bezpośrednio na relaksie, tylko na tym aby powoli i spokojnie zasnąć. Po takim czymś miałem lepszy i nieprzerywany niczym sen, poza tym pamiętałem więcej ze swoich snów. Co do wizualizacji to wyobrażałem sobie podróź do nieba po drabinie np., albo podroź w długim tunelu. Niestety o 0:30 zaczął szczekać jakich pies i wszystko mi popsuł. Co ciekawe zaraz po tym roźne rzeczy ciągnęły mnie do tyłu i uniemożliwiały swobodny pochód do przodu. Byłem zmuszony przestać, ale i tak dużo się działo zeszłęj nocy, więc niczego nie żałowałem. Dzięki wszystkim za odpowiedź, porady oraz linki :)
|