oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

94 Stron V  « < 88 89 90 91 92 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Jestem Początkujący, Tutaj początkujący mogą zadawać swoje pytania
Joanna87
post 16.07.2013 - 00:02
Post #1857


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Jak Was boli to czemu nie zmienicie pozycji? Stawy skokowe bolą pewnie dlatego, że leżysz na plecach? To leż na boku albo na brzuchu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ender
post 16.07.2013 - 22:50
Post #1858


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Sprawdzę czy to coś zmieni. Chociaż akurat wolę leżeć na plecach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartdaddy
post 17.07.2013 - 10:51
Post #1859


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Cześć.
Czytam sobie już jakiś czas (może tydzień - trafiłem tu poszukując informacji o medytacji) a że codziennie muszę wstawać o godzinie trzeciej aby sprawdzić synowi poziom cukru w nocy, powiedziałem sobie - spoko. Zobaczymy. Przedwczoraj w trakcie próby zapadłem w sen. Nic nie poradzę. Jestem zmęczony to śpię. Wczoraj za to, miałem taką sytuację:
Trzecia w nocy, cukier sprawdzony mówie sobie ok. Lekko się jeszcze przebudzę. Poleżałem z otwartymi oczami potem zamknąłem je jak do spania (gałki w górę, powieki w dół) i czekam. Bez ruchu. Oczywiście mętlik myśli. Nic na to nie poradzę. Tak mam. Ale spoko. W głowie zaczynam skupiać się na oddechu i bezruchu. Co jakiś czas odprężam się (to dziwne, że leżąc na plecach można mieć spięte mięśnie ;)). I nic. Leże, powoli jakbym zapadał w sen nie kontrolując tego. Znaczy myśli coraz mniej, upływu czasu brak, w zasadzie zorientowałem się, że tak jest jak mnie "rypło".
Rypło. Głupio napisane, ale tak było. Nagle jakbym w uszach usłychał dziwny dźwięk i poczyłem że całe ciało/nie ciało cholera wie co się trzęsie. Dokładnie w tym samym momencie odczułem jakby centymetrowe przesunięcie się w lewo. Dosłownie. Leciutkie szarpnięcie, wibracje i dźwięk w tej samej chwili.
Ucieszyłem się, ale jednocześnie pogubiłem. Mówię sobie: czy to jest to? TAK! ale cholera, jak się przesunę, obrócę, podniosę, to podniosę ciało fizyczne, a nie "to drugie". Czekałem jeszcze zatem, aż wibracje się wzmogą, i w ogóle na inne efekty.
Niestety powoli wszystko zamarło i dupa.
W chwili, gdy wszystko się zakończyło, mówię: ok. fajnie. Było blisko. Może jeszcze za jakiś czas się pojawi ponownie taki efekt, ale pewnie nie w tym samym zasypianiu. Położyłem się na lewy bok (uprzednio leżałem na plecach) i zacząłem zasypiać.
Śmieszna sprawa, ponownie lekko mnie wstrząsnęło, ale byłem już tak senny, że po prostu po tym zasnąłem.

Mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze i niedługo nastąpi całkowite wyjście z ciała.
To bardzo ciekawe wrażenie. Nie mogę się doczekać, co się będzie działo dalej.

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post 18.07.2013 - 03:37
Post #1860


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Ender @ 15.07.2013 - 22:18) *
Takie tam pytanie. Czy was po tak godzinie leżenia też zaczyna wszystko boleć? A dokładniej tak jakby stawy skokowe. Zazwyczaj jak tak się rozluźniam i próbuje osiągnąć obe, to po ~1h zaczyna mnie wszystko boleć.

Ja wlasnie tak mialam ostatnio. Ramie zaczelo mnie bolec tak jakbym miala na nim ciezar 100kg. Za chwile zaczelo drugie. W koncu zmienilam pozycje i poszlam spac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ender
post 18.07.2013 - 20:03
Post #1861


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Jednak w innej pozycji niż pół leżąco a siedząca jest mi nie wygodnie.
Tyle że mnie po pewnym czasie zaczyna wszystko palić. To dość mała różnica ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post 18.07.2013 - 23:09
Post #1862


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja zawsze probuje zasypiac w pozycji lezacej, na plecach. wiem, ze sytuacja ta zdarzyla sie nie pierwszy raz, ale znowu nie zdarza sie tak za kazdym razem. w kazdym badz razie warto probowac tak czy siak:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post 22.08.2013 - 13:42
Post #1863


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


komfort ciała z zewnątrz i z wewnątrz
dotyk - wzrok - słuch i myśli zastygnięte
2 x więcej cierpliwości niż przypuszczasz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
milo2509
post 07.11.2013 - 13:51
Post #1864


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam problem z relaksacją. Kiedyś próbowałem i teraz od miesiąca próbuję ponownie doświadczyć oobe, ale nigdy nawet nie udało mi się osiągnąć stanu "ciężkiego ciała". W zasadzie w każdym momencie relaksacji mogę poruszyć dowolną jego częścią bez najmniejszego wysiłku, jakby moje ciało było w pełnej gotowości.
Przerabiałem chemi-sync'i, nagrania relaksacyjne z lektorem, czytałem książki, ale wbrew wszystkiemu mam wrażenie, że moje ciało może zasnąć dopiero gdy zaśnie też świadomość.
Nie mam już pomysłów. Może ze mną jest tak jak z tymi introwertykami niepodatnymi na hipnozę...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 07.11.2013 - 19:47
Post #1865


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


CYTAT(milo2509 @ 07.11.2013 - 13:51) *
Przerabiałem chemi-sync'i, nagrania relaksacyjne z lektorem, czytałem książki, ale wbrew wszystkiemu mam wrażenie, że moje ciało może zasnąć dopiero gdy zaśnie też świadomość.
Nie mam już pomysłów. Może ze mną jest tak jak z tymi introwertykami niepodatnymi na hipnozę...

to już jest oznaka ze jesteś w jakiś sposób zahipnotyzowany
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Foks
post 07.11.2013 - 19:49
Post #1866


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(suchowiec @ 07.11.2013 - 19:47) *
to już jest oznaka ze jesteś w jakiś sposób zahipnotyzowany

Suchy Ty jesteś zahipnotyzowany przez Forumowiczów;-) pierdzielone hipnotyzery i ze mna robą mader figiel machniołłł;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 07.11.2013 - 19:51
Post #1867


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


stwierdzenie ze introwertyk jest nie podatny to herezja; ]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
milo2509
post 08.11.2013 - 02:08
Post #1868


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(suchowiec @ 07.11.2013 - 19:51) *
stwierdzenie ze introwertyk jest nie podatny to herezja; ]


Słuchaj, szukam rad. Nie mam ochoty na wywody. A z tym hipnotyzowaniem, możesz bić do wielu drzwi, wszyscy jesteśmy jakoś "sterowani" czy cokolwiek. Nie możemy tego uniknąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Niety
post 08.12.2013 - 13:13
Post #1869


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam, jestem całkowicie nowy na forum ale oobe zajmuję się już od dłuższego czasu.
Nauczyłem się wchodzić w stan gotowy do opuszczenia ciała ale pojawia się jeden problem.. Otóż gdy zaczynam się oddzielać zaczynają mi się otwierać mimowolnie oczy lub trząść powieki, nie wiem co z tym zrobić, próbując to powstrzymać zaczyna mi spadać faza itd..
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post 21.12.2013 - 01:30
Post #1870


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Cześć :). Trochę czasu mnie tu nie było, bo chyba z 2 lata, ale wracam z powrotem do tematu :).

Ale nie o tym chciałem mówić. Otóż jakiś czas temu przydarzyło mi się coś dziwnego i nie jestem pewien co to takiego, może ktoś będzie znał odpowiedź na to.
Zacznę od samego początku...
Pewnego wieczoru leżałem sobie w łóżku surfując po necie w laptopie, gdy zaczęły mnie dopadać lekkie bóle głowy (dodam, że często mi się to zdarza), które zaczynały narastać coraz bardziej. Stwierdziłem więc, że lepiej iść spać, ale przedtem wziąłem dwie tabletki (bo jedna raczej by nie pomogła na ten ból) i usnąłem. Około 4 nad ranem usłyszałem dziwne odgłosy jakby w łazience ktoś robił pranie ręcznie (mam pokój przechodzony do łazienki), gdy nagle drzwi od niej (łazienki) się otworzyły i coś wyleciało, jakby wielki nietoperz, i zaczęło latać po pokoju. Oczywiście miałem "otwarte oczy", gdy nagle obudziłem się po raz drugi, tym razem na prawdę. Czyżby to było coś na zasadzie LD?

A teraz druga sprawa... Wczoraj w nocy postanowiłem po raz pierwszy od około 2 lat wyjść z ciała. Położyłem się wyprostowany i rozluźniony i tak leżałem przez około minutę, gdy zaczął mnie łapać lekki paraliż (mam tak zawsze, od kiedy próbowałem kiedyś oobe) i w uszach zacząłem słyszeć dźwięki podobne do ćwierkania ptaków. Wpatrywałem się w ciemność pod powiekami, gdy straciłem czucie w nogach i rękach. W tym czasie też zacząłem mieć coraz większe problemy z oddychaniem. Trwało to może z dobrą godzinę. Mimowolnie wziąłem głęboki wdech i wtedy się zaczęło... Zrobiło mi się trochę chłodno, lecz czułem się, jakby zalewał mnie pot. Serce zaczęło walić jakby zaraz miało mi wyskoczyć z klatki, a oddech przyśpieszył. Straciłem kompletnie czucie w ciele i poczułem nagle jakby jedna z moich stóp zaczęła się wydłużać. Trwało to pewną chwilę, gdy nagle wszystko wróciło do normy. Nie udało mi się tego powtórzyć, ale będę dalej próbować. Sądzę, że to dobry znak. Może jakieś porady co najlepiej wtedy robić, gdyby to się powtórzyło? :)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Midas
post 29.01.2014 - 14:38
Post #1871


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Czy podczas podóży astralnych będę widział skoro w życiu fizycznym nosze soczewki(wada -6 każde oko)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 29.01.2014 - 15:39
Post #1872


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Będziesz widział normalnie ja tez mam wade ale w oobe widze bez
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hob3
post 11.02.2014 - 16:58
Post #1873


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
prostychłopak
post 15.02.2014 - 12:09
Post #1874


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam. Jetem tutaj nowy. Temat OBE znałem już trochę wcześniej, ale nie interesowałem się nim tak póki nie przeczytałem książki Darka Sugiera. Jego (wg, mnie) wspaniałe dzieło przeczytałem w ciągu 2 dni. Byłem totalnie "zjedzony" przez nią. Dziewczyna nigdy nie widziała mnie w takim stanie tym bardziej, że nie jestem miłośnikiem czytania książek (do czasu;)). Książka wywarła na mnie duży wpływ. Podczas czytania jej zdarzyło mi się kilka razy rozpłakać. Wczułem się w sytuację Darka w tamtych czasach. Czytając o MIŁOŚĆI, o tęsknocie do NFP, o WOLNOŚCI, łzy same ulatywały, a serce jakby ściskało....
Tak się tutaj rozpisałem, aż troszeczkę odbiegłem od tematu. Otóż mam aktualnie 25 lat. Uważam (chociaż brak mi pewności), iż jako dziecko (wiek od 4 może do 6 lat?) kilka razy (3-4-5 razy) wyszedłem z ciała. Pamiętam to bardzo wyraźnie. Dokładniej wyglądało to tak: Za każdym razem była to pora nocna (nie pamiętam godziny), nagle jakby ktoś mnie wystrzelił z armaty w górę. Przeleciałem przez sufit i w końcu przez dach kilka metrów (3-6m) nad moim domem i chyba nawet idealnie nad moim łóżkiem. Nie wiedziałem co się dzieje, spojrzałem troszkę za siebie, ale nie mogłem obrócić całego ciała w stronę swojego łóżka. Oczywiście się wystraszyłem i zaraz po tym zacząłem spadać w dół. Lecąc może 2-3 sekundy ze strachem w oczach, że zaraz się rozbiję, przeleciałem przez dach, sufit z powrotem do łóżka i momentalnie się "przebudziłem". Moje ciało jakby rzeczywiście spadło z góry bo poczułem lekki wstrząs jakbym na prawdę wpadł w łóżko, albo moje ciało astralne wpadło w ciało fizyczne co wywołało właśnie taki skutek.
Jak już pisałem wyżej, przytrafiło mi się to kilka razy i za każdym razem wyglądało to niemal identycznie. Wybicie, wystrzelenie z armaty, zawiśnięcie w powietrzu na 2-3 sekundy i nagle spadek w dół (prawdopodobnie spowodowany strachem). Po czym lekko wystraszony w ciele fizycznym szedłem dalej spać....

co to w ogóle było?

Z tego co wiem, to dzieci mają dużo większe predyspozycję do świadomego wychodzenia z ciała niż osoba dorosła, gdyż dzieci zanim idą do przedszkola/szkoły nie są zepsute przez nasz chory system...

Sorki za jakieś błędy lub nieskładność zdań, ale mistrzem z polskiego nie jestem ;P

pozdrawiam Was i czekam na jakąkolwiek konkretną odpowiedź ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obserwator
post 15.02.2014 - 13:57
Post #1875


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jak dla mnie było to po prostu OOBE. U każdego zaczyna się i wygląda inaczej. Byłeś przestraszony, bo przecież nigdy o czyms takim nie słyszałes dlatego nie wiedziałeś co się dzieje. Fajnie, że u Ciebie świadome podróże zaczęły się tak wcześnie :). Na Twoim miejscu kombinowałbym dalej w tym temacie :D. Na forum znajdziesz dużo porad i technik odnośnie wychodzenia. Jeżeli czytałeś książki Darka Sugiera, to ja polecę Ci jeszcze trylogie R.Monroe - bo właśnie tą literaturą zainspirował się Daro Sugier :>.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Adrianp111
post 24.02.2014 - 11:32
Post #1876


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam.

Może pytanie, które zadam jest śmieszne, ale cóż nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Podczas prób wyjścia leżę na plecach relaksując się. Po jakiejś godzinie leżenia bez ruchu poprostu czuję, że muszę zmienić pozycję. Przewracam się wówczas na lewy bądź prawy bok i oile ręce podczas relaksacji na plecach spoczywają spokojnie na kołdrze to za nic nie wiem co mam z nimi zrobić, gdy zmieniam pozycję. Zaczynam się ftedy zastanawia: a może je włożyć pod poduszkę, a może pod kołdrę, a może gdzieś jeszcze. Ftedy szlak trafia całą relaksację. Tak samo jest z nogami.
Czy ktoś może wie co można z tym zrobić.

Jeszcze jedna sprawa mi się przypomniała. Czy możliwe jest wyjście z pozycji na brzuchu?
Jak ftedy należy ułożyć c.f?

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 24.02.2014 - 11:51
Post #1877


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Ciężko jest powiedzieć jak ułożyć pozycje, ponieważ każdemu inaczej jest wygodnie lezeć. Mi na brzuchu udało się wyjść zaledwie kilka razy i na trochę bo jakoś mi przeszkadzało leżenie w ten sposób.Wolę zdecydowanie na plecach. Obawiam się, że w tej kwestii Ci nikt nie pomoże, gdyż ustalenie dobrej dla siebie pozycji wymaga wielu prób .Najlepiej samemu testować pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post

94 Stron V  « < 88 89 90 91 92 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park