oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

94 Stron V  « < 88 89 90 91 92 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Jestem Początkujący, Tutaj początkujący mogą zadawać swoje pytania
ajsu91
post 21.12.2013 - 01:30
Post #1870


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Cześć :). Trochę czasu mnie tu nie było, bo chyba z 2 lata, ale wracam z powrotem do tematu :).

Ale nie o tym chciałem mówić. Otóż jakiś czas temu przydarzyło mi się coś dziwnego i nie jestem pewien co to takiego, może ktoś będzie znał odpowiedź na to.
Zacznę od samego początku...
Pewnego wieczoru leżałem sobie w łóżku surfując po necie w laptopie, gdy zaczęły mnie dopadać lekkie bóle głowy (dodam, że często mi się to zdarza), które zaczynały narastać coraz bardziej. Stwierdziłem więc, że lepiej iść spać, ale przedtem wziąłem dwie tabletki (bo jedna raczej by nie pomogła na ten ból) i usnąłem. Około 4 nad ranem usłyszałem dziwne odgłosy jakby w łazience ktoś robił pranie ręcznie (mam pokój przechodzony do łazienki), gdy nagle drzwi od niej (łazienki) się otworzyły i coś wyleciało, jakby wielki nietoperz, i zaczęło latać po pokoju. Oczywiście miałem "otwarte oczy", gdy nagle obudziłem się po raz drugi, tym razem na prawdę. Czyżby to było coś na zasadzie LD?

A teraz druga sprawa... Wczoraj w nocy postanowiłem po raz pierwszy od około 2 lat wyjść z ciała. Położyłem się wyprostowany i rozluźniony i tak leżałem przez około minutę, gdy zaczął mnie łapać lekki paraliż (mam tak zawsze, od kiedy próbowałem kiedyś oobe) i w uszach zacząłem słyszeć dźwięki podobne do ćwierkania ptaków. Wpatrywałem się w ciemność pod powiekami, gdy straciłem czucie w nogach i rękach. W tym czasie też zacząłem mieć coraz większe problemy z oddychaniem. Trwało to może z dobrą godzinę. Mimowolnie wziąłem głęboki wdech i wtedy się zaczęło... Zrobiło mi się trochę chłodno, lecz czułem się, jakby zalewał mnie pot. Serce zaczęło walić jakby zaraz miało mi wyskoczyć z klatki, a oddech przyśpieszył. Straciłem kompletnie czucie w ciele i poczułem nagle jakby jedna z moich stóp zaczęła się wydłużać. Trwało to pewną chwilę, gdy nagle wszystko wróciło do normy. Nie udało mi się tego powtórzyć, ale będę dalej próbować. Sądzę, że to dobry znak. Może jakieś porady co najlepiej wtedy robić, gdyby to się powtórzyło? :)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Midas
post 29.01.2014 - 14:38
Post #1871


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Czy podczas podóży astralnych będę widział skoro w życiu fizycznym nosze soczewki(wada -6 każde oko)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 29.01.2014 - 15:39
Post #1872


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Będziesz widział normalnie ja tez mam wade ale w oobe widze bez
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hob3
post 11.02.2014 - 16:58
Post #1873


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
prostychłopak
post 15.02.2014 - 12:09
Post #1874


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam. Jetem tutaj nowy. Temat OBE znałem już trochę wcześniej, ale nie interesowałem się nim tak póki nie przeczytałem książki Darka Sugiera. Jego (wg, mnie) wspaniałe dzieło przeczytałem w ciągu 2 dni. Byłem totalnie "zjedzony" przez nią. Dziewczyna nigdy nie widziała mnie w takim stanie tym bardziej, że nie jestem miłośnikiem czytania książek (do czasu;)). Książka wywarła na mnie duży wpływ. Podczas czytania jej zdarzyło mi się kilka razy rozpłakać. Wczułem się w sytuację Darka w tamtych czasach. Czytając o MIŁOŚĆI, o tęsknocie do NFP, o WOLNOŚCI, łzy same ulatywały, a serce jakby ściskało....
Tak się tutaj rozpisałem, aż troszeczkę odbiegłem od tematu. Otóż mam aktualnie 25 lat. Uważam (chociaż brak mi pewności), iż jako dziecko (wiek od 4 może do 6 lat?) kilka razy (3-4-5 razy) wyszedłem z ciała. Pamiętam to bardzo wyraźnie. Dokładniej wyglądało to tak: Za każdym razem była to pora nocna (nie pamiętam godziny), nagle jakby ktoś mnie wystrzelił z armaty w górę. Przeleciałem przez sufit i w końcu przez dach kilka metrów (3-6m) nad moim domem i chyba nawet idealnie nad moim łóżkiem. Nie wiedziałem co się dzieje, spojrzałem troszkę za siebie, ale nie mogłem obrócić całego ciała w stronę swojego łóżka. Oczywiście się wystraszyłem i zaraz po tym zacząłem spadać w dół. Lecąc może 2-3 sekundy ze strachem w oczach, że zaraz się rozbiję, przeleciałem przez dach, sufit z powrotem do łóżka i momentalnie się "przebudziłem". Moje ciało jakby rzeczywiście spadło z góry bo poczułem lekki wstrząs jakbym na prawdę wpadł w łóżko, albo moje ciało astralne wpadło w ciało fizyczne co wywołało właśnie taki skutek.
Jak już pisałem wyżej, przytrafiło mi się to kilka razy i za każdym razem wyglądało to niemal identycznie. Wybicie, wystrzelenie z armaty, zawiśnięcie w powietrzu na 2-3 sekundy i nagle spadek w dół (prawdopodobnie spowodowany strachem). Po czym lekko wystraszony w ciele fizycznym szedłem dalej spać....

co to w ogóle było?

Z tego co wiem, to dzieci mają dużo większe predyspozycję do świadomego wychodzenia z ciała niż osoba dorosła, gdyż dzieci zanim idą do przedszkola/szkoły nie są zepsute przez nasz chory system...

Sorki za jakieś błędy lub nieskładność zdań, ale mistrzem z polskiego nie jestem ;P

pozdrawiam Was i czekam na jakąkolwiek konkretną odpowiedź ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obserwator
post 15.02.2014 - 13:57
Post #1875


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jak dla mnie było to po prostu OOBE. U każdego zaczyna się i wygląda inaczej. Byłeś przestraszony, bo przecież nigdy o czyms takim nie słyszałes dlatego nie wiedziałeś co się dzieje. Fajnie, że u Ciebie świadome podróże zaczęły się tak wcześnie :). Na Twoim miejscu kombinowałbym dalej w tym temacie :D. Na forum znajdziesz dużo porad i technik odnośnie wychodzenia. Jeżeli czytałeś książki Darka Sugiera, to ja polecę Ci jeszcze trylogie R.Monroe - bo właśnie tą literaturą zainspirował się Daro Sugier :>.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Adrianp111
post 24.02.2014 - 11:32
Post #1876


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam.

Może pytanie, które zadam jest śmieszne, ale cóż nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Podczas prób wyjścia leżę na plecach relaksując się. Po jakiejś godzinie leżenia bez ruchu poprostu czuję, że muszę zmienić pozycję. Przewracam się wówczas na lewy bądź prawy bok i oile ręce podczas relaksacji na plecach spoczywają spokojnie na kołdrze to za nic nie wiem co mam z nimi zrobić, gdy zmieniam pozycję. Zaczynam się ftedy zastanawia: a może je włożyć pod poduszkę, a może pod kołdrę, a może gdzieś jeszcze. Ftedy szlak trafia całą relaksację. Tak samo jest z nogami.
Czy ktoś może wie co można z tym zrobić.

Jeszcze jedna sprawa mi się przypomniała. Czy możliwe jest wyjście z pozycji na brzuchu?
Jak ftedy należy ułożyć c.f?

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 24.02.2014 - 11:51
Post #1877


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Ciężko jest powiedzieć jak ułożyć pozycje, ponieważ każdemu inaczej jest wygodnie lezeć. Mi na brzuchu udało się wyjść zaledwie kilka razy i na trochę bo jakoś mi przeszkadzało leżenie w ten sposób.Wolę zdecydowanie na plecach. Obawiam się, że w tej kwestii Ci nikt nie pomoże, gdyż ustalenie dobrej dla siebie pozycji wymaga wielu prób .Najlepiej samemu testować pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ayumek
post 07.05.2014 - 01:19
Post #1878


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dopiero wstalem ludziska wiec nie przyloze sie by to poprawnie napisac. Mialem dziwny sen pamietam go caly ale to omine i przejde do rzeczy. Sniło mi się że umieram, wiedzialem kiedy umre i gdy to się zaczeło to zamknałem oczy (we snie). I zaczynałem odlatywac, widzialem blysk i tak mocny pisk w uszach do tego lecialem, a raczej zapierdalale tunelem. Pisk byl tak mocny ze sie obudzilem. Mial ktos podobnie ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
morethanphusical...
post 27.07.2014 - 21:59
Post #1879


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam, to moj pierwszy post na forum.Tematem OBE zajmuje sie od dluzszego czasu, przezywam sporo pozytywnych zmian i doswiadczen.
Czesto w czasie moich doswiadczen odczuwam bardzo szybkie bicie serca, niekiedy wiaze sie to z pozniejszymi wyraznymi odczuciami 'otwierania' rozpoczynajacymi sie od ust, przez glowe na cale cialo. Kilka razy rowniez czulem wyrazne unoszenie sie ciala niefizycznego,lecz trudnosc sprawialo mi 'oderwanie' nog.Ktos z Was mial podobne odczucia ? Czy to znak, ze zbyt wczesnie probuje wyjsc z ciala ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Se7en
post 19.08.2014 - 09:46
Post #1880


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam
Mam pare problemow dotyczace wyjscia z ciala, a raczej jak to osiagnac.
Od paru dobrych lat wogole nie pamietam snow, moze nawet od 10. Jedynie czasem cos pamietam nad ranem.
Moze opisze, tego co juz doswiadczylem:

Dzisiejszej nocy, polozylem sie ok. 1 w nocy. Zaczolem sie odprezac, niespodziewanie szybko przyszly efekty. Podczas relaksacji zaczolem widziec niebiesko granatowe swiatlo. Po pewnym czasie przyszly drgawki, probowalem je opanowac i jeszcze bardziej sie zrelaksowac. Zaczolem miec problemy z oddechem i biciem serca, nie chcialem z tym wszystkim walczyc ale czar prysl. Lezalem jeszcze ok. dobrych 30min i nic. Mialem ustawiony budzik za 4h od polozenia sie, wstalem przed budzikiem. Zbytnio sie nie wybudzalem, wziolem sie za dzialanie ale nic nie moglem zrobic. Jeszcze sie wybudzalem co jakis czas i za kazdym razem zasypialem.

Nigdy nie probowalem metody 4+1, zawsze probowalem cos osiagnac zaraz przed polozeniem sie.

Mialem pare przypadkow ze odzyskiwalem swiadomosc podczas snu, ale sen sie urywal i lezalem odrazu w paralizu. Czasem swiadomy tego co sie dzieje i w jakim stanie sie znajduje ale zaraz po tym zaczyna cos zlego sie dziac. Typu ze cos mnie zwal z lozka albo wyrzuca w powietrze i upadam na ziemie, bardzo realne odczucia. W innych przypadkach odzyskania swiadomosci podczas spania, doznawalem dziwnym omamow sluchowych i dzwiekowych jakie dzialy sie w moim pokoju we wszystkich przyadkach cos nieprzyjemnego albo strasznego. Nawet jak przezwyciezylem wszystko nie moglem isc dalej z stanu paralizu aby osiagnac oobe lub ld.

Leze w pozycji "na boku", z glowa zwrocona ku zachodowi.

Moze ktos cos doradzic co robie zle albo co powienem cwiczyc?
Czy powienem zmienic kierunek spania na polnoc-poludnie?
Z gory dziekuje za pomoc i przepraszam za bledy
Se7en
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 19.08.2014 - 17:24
Post #1881


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie wiem co to za moda na oobe. Nie każdy jest w stanie osiągnąć OOBE, trzeba się z tym urodzić lub otrzymać ten "dar". Gdyby było wam do czegoś potrzebne OOBE, to rządzące astralne byty na pewno by wam dały ten "dar"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vamdou
post 19.08.2014 - 18:15
Post #1882


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(lordini @ 19.08.2014 - 18:24) *
Nie wiem co to za moda na oobe. Nie każdy jest w stanie osiągnąć OOBE, trzeba się z tym urodzić lub otrzymać ten "dar". Gdyby było wam do czegoś potrzebne OOBE, to rządzące astralne byty na pewno by wam dały ten "dar"


Gówno prawda.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 19.08.2014 - 18:25
Post #1883


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Słuchaj tylko siebie najlepiej na tym wyjdziesz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.08.2014 - 18:48
Post #1884


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Taa...jak mieszkasz z kobietą, żoną to nie takie proste i trza się czasem nasłuchać kogoś innego:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obserwator
post 19.08.2014 - 19:08
Post #1885


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(lordini @ 19.08.2014 - 18:24) *
Nie wiem co to za moda na oobe. Nie każdy jest w stanie osiągnąć OOBE, trzeba się z tym urodzić lub otrzymać ten "dar". Gdyby było wam do czegoś potrzebne OOBE, to rządzące astralne byty na pewno by wam dały ten "dar"

Zaleciało Ńju ejdżem.

Niby czemu miałbym otrzymać 'dar' wychodzenia od bytów astralnych? Czmu one mają być zajebistrze ode mnie?
Jeżeli chce wyjść to sie o to staram i nikt nie ma prawa mi tego zabronić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.08.2014 - 19:28
Post #1886


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No nie wiem. W dawnych czasach jak byłbyś wieśniakiem to do zamku by Ciebie strażnicy nie wpuścili:) Astral ma też swoich strażników i wieśniaków tam nie wpuszczają. Wiem to z doświadczenia:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obserwator
post 19.08.2014 - 19:37
Post #1887


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Miałem kiedyś doświadczenie, gdzie zaraz po wyjściu z ciała, znajdując sie w swoim pokoju, chciałem wyleciec sobie przez okno i polatać na dworze. W momencie przelatywania przez okno coś mnie zatrzymało. Wyglądało to jakby w oknie zamiast szyby była energetyczna bariera, która nie chciała mnie wypuścić. Po prostu odbiłem sie od niej jak na trampolinie. Powiedziałem sobie, ooo nie tak nie będzie. Wbiłem w nią obie ręce i zacząłem pchać na boki, utworzyła się szczelina, przez którą wyleciałem ;p - to była jedyna próba powtrzymania mnie przed oobe ;p żadnych strażników nie widziałem.

Zielu, a gadałeś z nimi? Albo jakiś inny kontakt udało ci sie nawiązac? ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ma_sny
post 19.08.2014 - 20:49
Post #1888


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




"OBE Lekcja 9: Jak puścić bokiem bota-bąka? Czyli strażnicy won!

Szybko, szybko, bo co niektórych boty-strażnicy gilgoczą. Czas szybciutko pogonić to towarzystwo hehehe. To tak: najważniejsze, by wychodzić skupionym na Celu, przez to jesteś Szczelny. Wówczas jest wysoce prawdopodobne, że ci nudziarze się nie pojawią. Czym w ogóle są boty? Po pierwsze, zawsze piszemy ich małą literą i zalewamy gęstą zasmażką śmiechu z lekką domieszką pogardy. Taka jest procedura. Te niby-byty, nigdy nie były ludźmi, nie miały ciał i jak im raz porządnie przypierdolisz, już się nie pojawią. No może raz na 100 wyjść. Także wyjdź i im porządnie napierdol! Fakt jest taki, że gdyby nie one, w Astralu, na płytkich fazach, by było quresko nudno. Nie wiedziałbyś, co ze sobą zrobić. Fajnie, że jesteście boty! Są to pewnego rodzaju trybiki Systemu. Działają tyko na płytkich fazach, zwłaszcza przycielesnych, gęstych, ciemnych i niedostrojonych.. Ich zadanie to nie pozwolić wyjść świadomym lub zniechęcić Podróżnika. Śpiochów się nie czepiają, tylko niekiedy OBEowników. Ich nazwy i statusy skojarzeń: ściskacze, rozpraszacze, przestraszacze, usypiacie, rozwieracze szczęk, zagadywacze, spychacze, pyskacze, ale też: bólomioty, śmierdziele, cuchnoustni… Wyrafinowany Podróżnik Astralny wie, o czym mówię. OK, jak im najebać? A jeszcze wcześniej: jeżeli napotkałeś te cudaki na swojej drodze i zniechęciły Cię do dalszych eksploracji, przypomnij sobie statystykę. Powiedz szczerze, co które wyjście można te qrwy systemowe napotkać? Raz na 10 wyść to najczęściej i tylko na płyciznach fazy. A więc nie daj się stłamsić, tylko ZBIERZ się w SOBIE i im dokop! Wyślij ich do mnie, mówię poważnie! Te gnidki musza sobie zapamiętać, że po wyjściu masz kompletną ŚWIADOMOŚĆ i PAMIĘĆ. Wówczas nawet nie podejdą. Nie będziesz dla nich atrakcyjny. Nie będą mogły Cię robić w konia swoimi prymitywnymi sztuczkami, że pędzi na ciebie ciężarówka, że autobus próbuje Cię zepchnąć z drogi, że ktoś Ci wbija hak, rozwiera szczękę, ściska, toniesz i takie tam bzdety, którymi można straszyć dzieci, a nie 300-tu! Nie jesteś sam! Zresztą spójrz, Kto za Tobą stoi… Tysiące Jaźni i Aspektów Ciebie, wpatrzonych w Twoje oczy Dowódcy, Twoi wierni kibice z Gigantem ON/ONA na czele!

Co zrobić by nie indukować botów-bąków? Jak już powiedziałem: masz mieć CEL i przez to Szczelność. Masz wychodzić do Astrala kompletnie ŚWIADOMY i masz mieć PAMIĘĆ tego, co jest do wykonania. Jakbyś wiedział, że w Astralu czeka na Ciebie 6-tka w Totka*, to byś olał boty, a nawet jakby się pojawiły, Twoja desperacja by była tak wielka, iż boty… jakie tam boty byś rzekł. No tak, ale co zrobić by satysfakcjonująco im dokopać? Musisz uzyskać dobre dostrojenie, a potem wolna amerykana, wszystkie chwyty dozwolone, co Ci podpowie wyobraźnia wykorzystaj. Nakop mu i za mnie! Upokorz go! OK, przyjmijmy najgorszy ze scenariuszy: załóżmy, że jest za późno by cokolwiek zdziałać. Bot ma Cię w swoich kleszczach. Co wówczas robić? Po prostu obserwuj, co się właściwie dzieje. Bacznie przyglądaj się jego poczynaniom, nie walcz, tylko biernie się przyglądaj. Powoli wróć do ciała i wszystko zapisz. Bedzisz znał teraz jego taktykę, zagrywki po niżej pasa. Jak go zakfalifkowałeś? Pewnie spychacz, hałasownik, ściskacz…. Wzbogaci Cię to. Informacji tych nie zabierze Ci nikt, nawet sam bot. Więc kto ostatecznie zwyciężył? Ty, bo PAMIĘTASZ! Wróć do Astralna i mu dokop! Kolejna uwaga: nikt nie ma prawa wejść do Twojego OSPUO bez Twojej zgody. Poważnie! Takie jest odwieczne prawo Astrala! Kto wejdzie bez pukania ten wypierdala!** Ma wcześniej poprosić, zapukać, oznajmić, że oto przybywa. Wejście tylko za zgodą Króla Fazy, którym Ty jesteś. Twoje OSPUO jest Twoim Królestwem***, nie wpuszczasz bąków-botów, bo to nie kulturalne… oj tam, nie ma o czym mówić, nie warto sobie nimi dupy smrodzić.

*wkrótce lekcja jak wygrać w Lotka, 10% dla DS hehehe, powaga! Dotyczy tylko wygranej sześciu trafień. Piątka i niżej całe dla Ciebie. Sygnał już poszedł w Kosmos, patrzeć, kiedy jakiś, OBE Maniak wygra! Qurde jak Emitera kocham! Już niektórzy z Was zaciekle grają, tylko się nie przyznają, nie ładnie! OBE Maniacy do boju!

**nie dotyczy MTJ-ków, Inspeków, Kochających Cię Przyjaciół, Lekarzy, i całego zastępu Istot niosących Ci MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ. Na nich jesteś otwarty 24h/dobę w Realu i Astralu. Energie o wyższych lub takich samych częstotliwościach, co Twoja wchodzą ze ŚWIATŁEM i CIEPŁEM bez pukania!

***nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, jaką masz Moc. Z racji, że jesteś fizyczno-niefizyczny, wiedz o tym, że to TY masz najwięcej do gadania w Systemie. Wiesz, kim jesteś? Bogiem! Amen, amen, po trzykroć amen!

OBE Lekcja 10: Riplej ze strażnikami

Lekcja po prostu… zajebista. Przyznam się, nie moja, innego geniusza fazy, a mianowicie OBE Maniaka 0014 Tomka Paciorkowskiego - Paciorka. Qurde, dlaczego ja na to nie wpadłem! Dlatego właśnie jesteśmy w Kupie, bo 300 głów to nie jedna. Niech żyje Armia! Śmierć ze śmiechu debilom-strażnikom! Poniżej cud-Paciorek-lekcja:

Widzisz to? Strażnicy Cię nie widzą!

Czyli skop tyłek Bot’a-Strażnik’a łatwo i przyjemnie!



Otwieram oczy. Zaczynam się rozglądać. Patrze na rękę, mam w nią wbity hak. Dostaje nagłego oświecenia „Znowu ten powalony sen! Który to już raz z rzędu?”. Nawet nie chwytam za hak i nie próbuję go wyrwać. Wiem jak to się skończy. Słyszę już znajomy mi głos. Słyszę go normalnie – zwykły przekaz werbalny „O cfaniaczek znowu tutaj!”. Jak mnie to wkurwia. W jego głosie nic nie czuć. Zwykły bezbarwny ton, a irytuje mnie jak jasna cholera. Zaczynam intensywnie myśleć jak się pozbyć tego ustrojstwa. Rozglądam się. Próbuję ocenić sytuacje. Jednym słowem beznadzieja. Totalny brak dostrojenia. Nie mogę ruszyć ani ręką ani nogą nie mówiąc już o lataniu. Darek pisał o skupieniu się, jednak widzę, że nawet próba nie ma sensu. „Kolejne wyjście stracone!”

Zamykam oczy, mam zamiar wrócić do ciała, jednak nagle doznaję nagłego oświecenia! Wiem jak sie pozbyć tego gówna. Spoglądam w ciemność. Nic nie widać. Zaczynam się śmiać. Tak! Poprostu się śmieję. Normalnie bez żadnego powodu. Naturalny śmiech. Totalnie bezinteresowny. Czuję jak wypełnia mnie coś w rodzaju energii. Czuje jak delikatnie unoszę się nad ziemię. Nie przestaję się śmiać. Śmieje się! Śmiech! Nie przestaję! Czuję się jak młody bóg, albo lepiej. Mam wszystko w nosie, nic mnie totalnie nie interesuje. Wspaniałe, co ja mówię, zajebiste uczucie.

Nagle słyszę cichutkie „pyk”. Przestaję się śmiać. Delikatnie opadam na ziemię. Rozglądam się, dostrojenie zajebiste, nigdzie śladu strażnika. Zginął! Pach! Przepadł! Zamykam oczy. Wracam do ciała szcześliwy i radosny.

Metoda ta jest bardzo prosta, łatwa i myślę, że przyjemna. Jak tylko na naszym horyzoncie pojawi się strażnik, zaczynamy się śmiać. Śmiać tak głośno i mocno, jak tylko możemy. Jest tylko jedno zastrzeżenie. Nie może to być smiech z jakiegoś powodu. Trzeba się śmiać jak głupi do sera. Bez przyczyny, nie myśląc o niczym. Myślenie o czymś psuje cały efekt.

Większość z was zastanawia się pewnie dlaczego to tak działa... Wbrew pozorom jest to bardzo łatwe do wyjaśnienia. Weźcie jakiś przedmiot, który leży pod waszą ręką. Przykładowo myszka. Co możecie o niej powiedzieć? Przykładowo, że jest czarna, a nie czerwona, że jest bardziej owalna niż kwadratowa, że ma pokrętło bądź nie. Spójźcie na głupie jabłko. Jest czerwone, bo nie jest żółte. Koło jest okrągłe bo nie jest kwadratowe.

A teraz weźcie śmiech. Co możecie o nim powiedzieć? Widzicie... Nic. Śmiech jest jedyną rzeczą na tym świecie, która nie posiada przeciwieństwa, która nie jest natury dualistycznej. Śmiech jest naszym największym boskim przymiotem. Ktoś powie „Przecież przeciwieństwem śmiechu jest płacz”. Niech ten Ktoś się teraz zastanowi czymże jest płacz do radosnego wybuchu śmiechu? Niczym!

Wiecie już o co chodzi? Śmiejąc się bez powodu staliście się „Alfą i Omegą”, „Końcem i początkiem”. Staliście się bogami! Nikt nie potrafił was pojąć! Nikt nie potrafił zatrzymać! Bot-Strażnik to was nawet nie widział, dla niego po prostu nie istnieliscie, a jak można zatrzymać kogoś, kto jest niewidzialny i kto dla Was właściwie nie istnieje?

Nie dajcie się! Skopcie System! Niech cierpi!

PS od Darka: qurde to jest to! Bez kitu, genialne! Wprawić się w stan śmiechu…Humor to najlepsza gaśnica… Paciorek, proszę przyjmij ode mnie ten oto skromny, dwukilogramowy medal z czystej platyny!"

*Ze starej strony DS
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.08.2014 - 21:01
Post #1889


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie no ja se jaja robię trochę:) Uważam, że głównym strażnikiem jest nasza psychika i to ona najczęściej nas zatrzymuje.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
ma_sny
post 19.08.2014 - 21:02
Post #1890


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Przecież nikt nie twierdzi że tak nie jest.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

94 Stron V  « < 88 89 90 91 92 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park