|
|
![]() ![]() |
08.03.2016 - 20:19
Post
#1925
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam Was wszystkich, Na wstepie moze sie przedstawie, jestem Filip, mam juz ponad 30 na karku, tematyka interesuje sie juz z 16 lat, na koncie mam kilkanascie OBE (w sumie bardzo malo jak na taki okres) i wciaz te same bolaczki i problemy zwiazane z wychodzniem. Minelo z 10 lat od kiedy przestalem sie udzielac na roznych forach na temat OBE/LD, ale jako ze ostatnio postanowilem ostro wziac sie za siebie to i sie zarejestrowalem tutaj, dla motywacji, moze po garsc porad, moze samemu udac mi sie pomoc innym. NIe bede cytowal kolegow powyzej, ale mam bardzo podobne doswiadczenia. Tzn gdy sie relaksuje i probuje wyjsc, napotykam te same "opory". Niemal nie czuje konczyn, albo czuje je podwojnie, fizyczne i niefizyczne, tylko nigdy nie jestem pewny ktore, sa ktore ;) Przestrzen przed powiekami raz jest trojwymiarowa, raz plaska, czesto pojawiaja sie jakies swiatla, albo cos w rodzaju jakbym lezal na dnie studni i widzial wyjscie u gory. Obrazy przewaznie pojawiaja sie na chwile i rozplywaja, zamieniaja w inne itd. Zawsze znikaja jak za bardzo chce je ujrzec ,zapewne przez to ze skupiam sie na oczach fizycznych i wszystko sie rozplywa... Mam odczucia ciezkosci ciala, nawet czasem mam wrazenie ze boli mnie np. bark, od samego uczucia lezacej na nim koldry... Dziwna sprawa. Ale uwazam ze kluczem jest relaks ciala fizycznego. To w sumie jest najgorszy etap przygotowan do wyjscia, trzeba sie nameczyc aby ponapisac wszystkie miesnie i je rozluznic, trwa to dosyc dlugo i chyba czesc z nas(wiekszosc) zbyt olewczo podchodzi do tego tematu. A jest kluczowe. Sam od dzisiaj zamierzam powaznie podejsc do tego. Do tej pory moje wszystkie OBE, zdarzaly sie w momencie kiedy budzilem sie po 1-2 cyklach snu. Budzilem sie juz w paralizu przysennym i wtedy pojawialo si to "uczucie". ZAwsze mialem wrazenie, ze mam wybor albo poglebic to uczucie i wtedy zamienialo sie to w wibracje, albo porzucic to i isc spac. Czasami w sumie bylo to nachalne i mimo, ze nie chcialem albo sie balem, to wibracje i tak nadchodzily. Stad moj wniosek ze wibracje pojawiaja sie tylko podczas paralizu(w sumie nie moj wniosek:) ). Aby miec paraliz (moge sie mylic) trzeba najpierw w 100% rozluznic cialo, ale tak na maxa nie tylko polowicznie i mysle, ze na odwrot to nie zadziala, tj samo wejscie wstan alfa czy focus10 nie wywola paralizu->wibracji->obe. Stad wlasnie wniosek o tym ze to kluczowy element przygotowan do wyjscia. Fajnie byloby moc polozyc sie, rozluznic i ksiazkowo wejsc w paraliz potem wibracje i wyjsc z ciala, nie tracac ani na chwile swiadomosci, ale sami wiemy ze to cholernie trudne. Takze moze lepiej aby Ci, ktorzy nie doswiadczyli jeszcze OBE sporobowali wlasnie metoda na wybudzenie po 1-2cyklach snu. Bedzie z pewnoscia najprosciej. Umysl mozna zakodowac aby sie tak budzil, do tego potrzebna jest jeszcze dobra pamiec snow. Pytanie do bardziej doswiadczonych forumowiczow. Czy Was po wyjsciu tez cos ciagle ciagnie do ciala, tak ze nie mozecie odejsc od swojego fizycznego ciala dalej niz pare metrow? Ja mam wrazenie ze trzyma mnie jakas guma, raz jedyny raz udalo mi sie z niej uwolnic ale z kolei zaczalem leciec do gory i nic nie bylo w stanie zatrzymac tego lotu, w ogole kontrolowanie siebie w OBE jest jakies dziwacznie trudne, szarpie mna po calym pokoju od podlogi po sufit, nie potrafie tego jeszcze kontrolowac. Dopoki zreszta jestem w swoim pokoju i nie szarpie sie ze swoja "guma" wszystko wyglada jak w realu, ulozenie mebli itd. Ale jesli uda mi sie oderwac od gumy, albo w jakis sposob ta guma mnie nie ciagnie, wtedy znajduje sie jakby juz na innym planie, doswiadczenie zaczyna byc sno podobne. Mam jedna teorie ze to wlasnie tzw obszar II o ktorym pisal Monroe, najbardziej naturalne srodowisko dla naszego drugiego ciala. W sumie zgubilem watek i sam nie wiem juz po co pisze tego posta, ale licze ze aktywni forumowicze wespra mnie w moich probach, moze razem wspolnie zmotywujemy sie do dzialan:) OStatnio zaczalem na nowo sluchac Gateway Experience, ktos z Was dalej sie w to bawi? Chetnie wymienie sie doswiadczeniami. Pozdro, Filip Witaj Filipie. Co prawda, może nie jestem bardziej doświadczonym forumowiczem, bo już naprawdę sporadycznie wypowiadam się na tym forum, a wychodzić przestałem jakieś 1,5 roku temu, ale także postanowiłem znowu coś ruszyć, lecz w zasadzie już się tak tym nie fascynuję jak kiedyś. Również doświadczyłem kilkanaście wyjść i pamiętam to uczucie. Dokładnie jest takie jak opisałeś. Mnie jednak ściągało wtedy gdy byłem blisko miejsca leżenia mojego ciała fizycznego, choć nie zawsze. Kiedyś, gdy mnie ściągało, szybko chwyciłem się biurka i się mocno trzymałem, lecz zabrakło mi już energii, faza się kończyła, a ja nie wytrzymałem. Myślę, że to właśnie energia jest kluczowa do potrzymania fazy i do tego by nie zostać szybko cofniętym. Na potrzymanie fazy lub na dostrojenie jest dobre pocieranie czegoś (rąk o siebie, o ciało, o cokolwiek), dotykanie np mebli. A to jak zapobiec cofnięciu to nie wiem czy jest jakiś prosty sposób. Najlepiej to po prostu się temu poddać i spróbować wyjść jeszcze raz od razu lub odczekać chwilę (dla "naładowania się" co mi też się udało). Liczę, że Ci (a i mi :)) uda się znowu wyjść. Pozdrawiam ;). |
|
|
|
19.03.2016 - 20:24
Post
#1926
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Podczas próby czuję że moje ręce są gdzieś poniżej ciała, jakby ktoś je przesunął w dół.
To dobrze wróży? Co dalej robić w takim momencie? |
|
|
|
19.03.2016 - 21:06
Post
#1927
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Podczas próby czuję że moje ręce są gdzieś poniżej ciała, jakby ktoś je przesunął w dół. To dobrze wróży? Co dalej robić w takim momencie? Hmm wg mnie to staraj się zachować spokój, skup się na nich i próbuj nimi poruszać, ale nie za pomocą mięśni - rozumiesz o co chodzi? Ja będąc w stanie relaksacji czasem odczuwam swoje ''dodatkowe ręce" i z biegiem czasu nauczyłem się nimi poruszać ;p |
|
|
|
20.03.2016 - 12:28
Post
#1928
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Przez trzy noce w ciągu tygodnia gdy kładę się spać pojawiają się piski, ogłuszające i nie do wytrzymania gdyby trwały dłużej. Trwają one jakąś sekundę, powtarza się to mniej więcej dwa razy w ciągu jednej nocy w różnych odstępach czasu.
Ma ktoś podobnie? |
|
|
|
20.03.2016 - 18:53
Post
#1929
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Przez trzy noce w ciągu tygodnia gdy kładę się spać pojawiają się piski, ogłuszające i nie do wytrzymania gdyby trwały dłużej. Trwają one jakąś sekundę, powtarza się to mniej więcej dwa razy w ciągu jednej nocy w różnych odstępach czasu. Ma ktoś podobnie? Tak, piski, krzyki, dźwięki jakby ktoś obok wiercił wiertarką... nawet betoniarkę słyszałem parę razy... https://pl.wikipedia.org/wiki/Pora%C5%BCenie_przysenne W necie możesz poszukać więcej info o paraliżu :). |
|
|
|
25.03.2016 - 19:37
Post
#1930
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ten moment gdy zakręci Ci się w głowie i zaraz uśniesz ale nie możesz na to pozwolić więc mimowolnie wykonujesz ruch gałkami ocznymi i wszystko przepada. Jak zachować świadomość i nie usnąć? To strasznie trudne.
Gdy pokonam ten krytyczny moment i uda mi się nie ruszyć oczami i nie zasnąć wtedy nadchodzą wibrację? |
|
|
|
26.03.2016 - 00:39
Post
#1931
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ten moment gdy zakręci Ci się w głowie i zaraz uśniesz ale nie możesz na to pozwolić więc mimowolnie wykonujesz ruch gałkami ocznymi i wszystko przepada. Jak zachować świadomość i nie usnąć? To strasznie trudne. Gdy pokonam ten krytyczny moment i uda mi się nie ruszyć oczami i nie zasnąć wtedy nadchodzą wibrację? Bardzo ciężko przed snem czy w dzień uśpić ciało, ja już parę lat próbuję. U mnie są różne fazy czy etapy. Pierwszym jest drętwienie rąk i nóg które się nasila i opada. Następnie hipnagogii u mnie to są ledwo widzialne lekko zabarwione odcienie czerni, dochodzi do paraliżu ale nie całkowitego przechodzącego w puchnięcie. Potem mnie uderza potężny paraliż, czasem taki, że nie mogę ogarnąć oddechu i arytmii serca. Z czasem opada albo nie dochodzę do niego w ogóle, zaczynają pojawiać się obrazy przechodzące w akcję snu, a to wszystko jakby z mgły się ukazuje i nabiera ostrości. Czasami mam nie przyjemny stan taki jakbym ruszał się jak wahadło. Oczy jak oczy, mi z myślą te obrazy znikają i weź nie odleć hehe. |
|
|
|
16.08.2016 - 13:47
Post
#1932
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
- WYJSCIE Z CIAŁA - Jestem jednocześnie podekscytowany jak i załamany... A wszystko zaczeło się od tego, że tej nocy ponownie podjąłem się próby wyjścia z ciała. Po godzinie 00;00 nastawiłem budzik na 4h po czym położyłem się spać. Niestety budzę się o godzinie 2;45 gdyż ogromna ćma która wleciała mi do pokoju, utkneła gdzieś w kartonie który był zaraz przy mojej głowie napierniczając o niego skrzydłami - napoczątku jak się przebudziłem myślałem, że do pokoju wleciał mi nietoperz, albo jakiś ptak xD Zabiłem ćme, po czym położyłem się ponownie spać... no może nie do końca, gdyż kiedy tak sobie leżałem ciągle utrzymywałem skupienie, a nie chciałem tego, więc próbowałem myśleć sobie o czym kolwiek, co mi przychodzilo do głowy, lecz to nic nie dało moje ciało się zrelaksowało i zaczeło wpadać w paraliż. Ok, myślę sobie zachowam skupienie - może coś z tego będzie. Po jakimś czasie jak tylko zaczałem tracić swoją cierpliwość, postanowiłem ponownie zasnąć, ale nic z tego - błędem było pewnie to, że od tamtego czasu gdy się przebudziłem i ponownie się położyłem, ciągle leżałem w jednej pozycj, a to wszystko przez to, że gdzieś tam po głowie mi chodziło czy może już teraz nie spróbować oobe -nie ważne... W końcu dzwoni mi budzik, co się oczywiście okazało przez te półtorej godziny nie zasnąłem... :/ Myślę sobie no nic, będę kontynuował proces - czyli przez godzine się rozbudzałem czytając sobie coś w internecie, na fonie. Po godzinie kładę się spać z zatyczkami do uszu, bo rodzice szykowali się do roboty, więc chodzili po mieszkaniu itp. Rozluzniłem ciało, miałem paraliż ciała, ale za cholere nie mogłem wejść w trans, wizualizowałem sobie co się dało, coś tam co jakiś czas może się uruchamiało, ale było to za płytkie i zaraz znikało. Męczyłem się tak przez jakies 1,5-2h. W końcu sobie odpuściełem, położyłem się na brzuchu i rękoma objąłem poduszkę - bo tak mi było wygodnie. Przez chwile wpatrywałem się w ciemność pod powiekami zachowując skupienie, wtedy pomyślałem sobie, a co mi szkodzi i w myślach zacząłem prosić Anioła Stróża i swoje wyższe Ja, że jeżeli mnie słyszy to jak będę w stanie transu i doznam nieświadomie wyjścia z ciała, jak dzieje się to co noc, to żeby pomogło mi odzyskać świadomość, żeby pomogło mi osiągnąć oobe i bla, bla bla..., później pomyślałem sobie, że już pójdę spać, aż po jakimś czasie odpłynąłem i straciłem świadomość. Naglę odzyskuję świadomość, lecz od pasa w góre moje ciało unosiło się jakoś pod kątem 45 stopni, więc ciągne te astralne ciało w bok - do podłogi - aż wyciągłem się cały. Ok, jestem przy podłodze siłą woli bez problemu unosze swoje ciało lekko w górę i zaczymuje je w powietrzu. Widze swój pokuj lecz, coś troche nie wyraznie, a w uszach coś cholernie głośno mi szumi, myślę sobie, zaraz spróbuje to ogarnąć. Unoszę się jeszcze trochę w górę, aż głową przechodzę przez sufit... I ku*&# nagle próbuje sobie wziąć oddech, ale się nie da, no co jest myślę sobie i na chama próbuje wziąść ten oddech, bo myśle sobie uduszę się jeszcze. I kur%* wiecie co... ? Przez to, że chciałem wziąć na chama oddech, wróciłem do ciała fizycznego i wziąłem nim oddech ;(
I tu moje pytanie, czy ciałem astralnym da się w ogóle oddychać, czy jest to w ogóle nie potrzebne ? Z góry dziękuję za odpowiedź :) |
|
|
|
24.08.2016 - 19:12
Post
#1933
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam, komto na forum założyłem przed chwilą ale nie będę krył, że byłem tu bardzo bardzo dawno... pod innym pseudonimem, którego sam nie pamiętam. Moja historia z OOBE wtedy trwała bardzo krótko i mało się nauczyłem. Przez czas kiedy mnie tu nie było testowałem tabliczki ouija, psychokineze, posiadałem tulpę i posiadam cień. Z lucid dreams nigdy nie miałem problemów... a właściwie to miałem bo od małego czasami miewam ld, problem w tym, że jak chce to wywołać to mi się nie udaje, po prostu od czasu do czasu samo z siebie tak jest. Opowiedziałem już swoją historię więc teraz pytanie: Od czego mam zacząc w drodze do OOBE? Wiem, że na stronie są poradniki ale wole otrzymać odpowiedź od ludzi, którzy to testowali. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
|
|
|
|
24.08.2016 - 20:22
Post
#1934
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam, komto na forum założyłem przed chwilą ale nie będę krył, że byłem tu bardzo bardzo dawno... pod innym pseudonimem, którego sam nie pamiętam. Moja historia z OOBE wtedy trwała bardzo krótko i mało się nauczyłem. Przez czas kiedy mnie tu nie było testowałem tabliczki ouija, psychokineze, posiadałem tulpę i posiadam cień. Z lucid dreams nigdy nie miałem problemów... a właściwie to miałem bo od małego czasami miewam ld, problem w tym, że jak chce to wywołać to mi się nie udaje, po prostu od czasu do czasu samo z siebie tak jest. Opowiedziałem już swoją historię więc teraz pytanie: Od czego mam zacząc w drodze do OOBE? Wiem, że na stronie są poradniki ale wole otrzymać odpowiedź od ludzi, którzy to testowali. Z góry dziękuję za odpowiedzi. Od metody 4+1. Poszukaj na forum. |
|
|
|
24.08.2016 - 20:37
Post
#1935
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Od metody 4+1. Poszukaj na forum. Znam tę metodę i wiem na czym polega ale jej nie lubię i nie chcę jej praktykować, poza tym mam w pokoju młodszego brata i troche głupio jest mi budzić go o 3 czy 4 rano, potem plątać się po domu przy okazji budząc nie tylko brata ale wszystkim domowników. Jestem trochę w tym obeznany i wydaje mi się, że będę w stanie zastosować bardziej zaawansowaną metodę no ale nie wiem jaką. Liczę też na jakieś wskazówki odnoście tej metody. Mam nadzieję, że nie wymagam za dużo :D |
|
|
|
24.08.2016 - 20:39
Post
#1936
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Daj sobie z tym spokój, są w życiu ważniejsze sprawy niż OBE. Będziesz tylko niepotrzebnie zaprzątał sobie tym głowę i tracił cenny czas snu, zamiast spokojnie się wyspać, by być rano wypoczętym. A w ciągu dnia nie będziesz mógł się doczekać nocy, by znów spróbować doświadczyć tego cudownego stanu, jakim jest OBE. Bo trzeba pamiętać, że OBE wciąga, uzależnia, i to mocno. Czy jesteś na to gotowy?
|
|
|
|
24.08.2016 - 20:41
Post
#1937
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Daj sobie z tym spokój, są w życiu ważniejsze sprawy niż OBE. Będziesz tylko niepotrzebnie zaprzątał sobie tym głowę i tracił cenny czas snu, zamiast spokojnie się wyspać, by być rano wypoczętym. A w ciągu dnia nie będziesz mógł się doczekać nocy, by znów spróbować doświadczyć tego cudownego stanu, jakim jest OBE. Bo trzeba pamiętać, że OBE wciąga, uzależnia, i to mocno. Czy jesteś na to gotowy? To samo pytanie można było mi zadać w momencie gdy całymi dniami zajmowałem się tulpą albo gdy zamiast robić coś pożytecznego formowałem psi balle.Ps. Psi balle to fake, przynajmniej u mnie nie działało @EDIT Poza tym praktykuję czasami ld. OOBE nie może być dużo gorsze |
|
|
|
24.08.2016 - 20:56
Post
#1938
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
"Poza tym praktykuję czasami ld. OOBE nie może być dużo gorsze".
OBE może być jedynie dużo lepsze. |
|
|
|
25.08.2016 - 11:44
Post
#1939
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam ponownie, wczorajszej nocy próbowałem coś zrobić moimi fantomowymi rękami (fantom to moje ciało astralne, po prostu tak na nie mówie). Udało mi się je poczuć ale gdy coś próbowałem zrobić to poczułem się jakby cały fantom był przyklejony do ciała fizycznego jakąś gumą. Dziwnie to zabrzmi ale próbowałem też językiem i nogami, jak można się domyślić bezskutecznie, żadna część fantoma nie mogła się odczepić od ciała fizycznego. Próbowałem się odkleić ale przy tym gdy używałem więcej siły po prostu zaczynałem poruszać ciałem fizycznym i musiałem od nowa łapać kontakt z fantomem. Ktoś ma pomysł jak się "odkleić"?
|
|
|
|
25.08.2016 - 11:47
Post
#1940
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Koncentracja + relaksacja.
Jak masz ld to wtedy sproboj przejsc do astrala. Lec do gory a wtedy jest szansa ze wyjdziesz z ciala. Nie kombinuj tylko sie skup na wspomnianej technice 4+1. |
|
|
|
25.08.2016 - 12:03
Post
#1941
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Koncentracja + relaksacja. Mówiłem, że nie mam jak wykonać tej techniki bo obudził bym cały dom a nie mam zamiaru tego robić. Jeśli chodzi o wychodzenie z ciała przez LD też mam lekki problem bo np. dzisiejszej nocy w około połowie snu się uświadomiłem, ale nie pamiętałem że zasnąłem podczas bawienia się fantomem i po prostu zacząłem zajmować się moim snem.Jak masz ld to wtedy sproboj przejsc do astrala. Lec do gory a wtedy jest szansa ze wyjdziesz z ciala. Nie kombinuj tylko sie skup na wspomnianej technice 4+1. @EDIT Jeśli chodzi o koncentracje i relaksacje to byłem w pełni skoncentrowany na fantomie, a przed i czasami w trakcie medytowałem i się rozluźniałem więc spełniałem oba warunki. |
|
|
|
25.08.2016 - 13:57
Post
#1942
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To masz przejebane, że w nocy nie możesz pójść się wysikać:) Trochę terror:) Pieluchomajtki zakładasz czy co?
Sory, że tak żartuję, ale traktuję to jak tanią wymówkę i pewnie po prostu nie chce Ci się snu przerywać:) Powodzenia:) |
|
|
|
25.08.2016 - 14:07
Post
#1943
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
To masz przejebane, że w nocy nie możesz pójść się wysikać:) Trochę terror:) Pieluchomajtki zakładasz czy co? Od dawna nie miałem sytuacji w której budze się w środku nocy i idę się wysikać. W 4+1 muszę się rozbudzić, a średnio mam jak rozbudzić się w moim pokoju bez włączenia światła itp. A toaelete mam pomysłowo zrobioną w taki sposób,że na noc jest włączona lampka ktôra reaguje na ruch i ledwo świeci. Więc jak widać mogę iść się załatwić w środku nocy ale nie rozbudzić.Sory, że tak żartuję, ale traktuję to jak tanią wymówkę i pewnie po prostu nie chce Ci się snu przerywać:) Powodzenia:) @EDIT Kiedyś czytałem o tym co mi dolega (na tym forum) i nazwa była podobna do "guma" "ciasto"? Nie pamiętam :D ale pamiętam, że było coś takiego co blokuje ciało astralne od oderwania się od fizycznego. Sory, że nie po polsku ale już tak mam, że dziwnie sklejam zdania. |
|
|
|
25.08.2016 - 18:45
Post
#1944
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
...
|
|
|
|
11.09.2016 - 11:23
Post
#1945
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Po pół roku prób obecnie regularnie budzę się samemu po 4 godzinach snu a potem przez następną godzinę próbuję zasnąć. Każdej nocy podczas próby zasypiania w moich uszach pojawia się dziwny pisk i hałasy. Pojawiają się na chwile, za chwile znikają, potem znów sie pojawiają i tak w kółko dopóki się całkowicie nie odpręże. Wtedy ten pisk ustaje na dobre a ja czuje jak moje ciało zaczyna odrywać się od ciałą fizycznego. Czuję że jestem całkowicie poza ciałem, obok niego i trochę poniżej. Czuje już tylko całkowicie ciało astralne i wiem że obok znajduje się ciało fizyczne. W tym momencie otwieram oczy bo uważam że to już ten moment. Otwieram i okazuje się że dalej jestem w ciele fizycznym.
Na co mam jeszcze czekać? Według mnie to jest właśnie ten moment a za każdym razem jest to samo |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |