|
  |
Kremacja A Ciało Astralne.... |
|
|
raq78
|
26.02.2011 - 20:03
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 50
Dołączył: 24.02.2011
Skąd: PLANET EARTH
Nr użytkownika: 8360

|
Co sądzicie o kremacji jako sposobie na zakończenie fizycznej egzystencji?Wiele ludzi woli zostać skremowanym,niż tradycyjnie zostać pochowanym w ziemi.Spalenie ciała wydaje się bardziej estetyczne ,niż pochówek w ziemi gdzie robaczki rozpoczną swą powinność..... Jednak czytajac R.Monroe,dowiadujemy się,że wiele "dusz",które nie mogą pogodzić się w jakiś sposób z odejściem na drugą stronę ,trwa przy swym ciele fizycznym,a nawet próbuje do niego wrócić...Monroe pisze,że taka kremacja staje się dla duszy czymś potwornym,ponieważ "dusza"przeżywa dodatkowe cierpienie spowodowane widokiem spalanego ciała,czuje się zdezorientowana jeszcze bardziej.... Może ktoś powie,że to problem tych "dusz"ponieważ za bardzo przywiązały się do materii,fizyczności...itd..itp...lecz w końcowym efekcie,wszystkie energie przechodzą proces transformacji ,by stać się jedna uniwersalną energia miłości. Nawet posiadając wiedzę w temacie oobe,oraz interesując się wszelkimi zjawiskami ducha i ciala,nikt nie może przewidzieć jak zachowa się w obliczu śmierci,jak zachowa się jego ciało astralne.... Czytając RZB Walsh pisze,że ważny jest stan umysłu w jakim odchodzimy,gdyż to te ostatnie emocje pokierują nasza dalszą drogą..... Jak myślicie ilu ludzi umiera,spokojnie pogodzonych z sobą,innymi i całym światem..?
|
|
|
|
|
|
raq78
|
27.02.2011 - 10:00
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 50
Dołączył: 24.02.2011
Skąd: PLANET EARTH
Nr użytkownika: 8360

|
Moja babcia ma 81lat,jest kobietą na czasie,siedzi we wszystkich tematach,śledzi media ,czyta ,zagląda do internetu..dziadek też :). Mieszkam razem z nimi od dziecka,więc znam ich od "podszewki"... Babcia chce być skremowana,uznała,że nie chce by wsadzano ją do ciemnego,zimnego grobu..... Wydawało by się naturalnym,żeby spełnić wolę człowieka po śmierci,jednak gdy tak czytam o tej kremacji ,nie wydaje być się to wcale takim super WYJŚCIEM.. Wydawało by się,że kremacji mogą poddać się jedynie bardzo uświadomione jednostki...
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
27.02.2011 - 11:08
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 677
Dołączył: 22.10.2008
Nr użytkownika: 5613

|
Uświadomienie nie zależy od wiedzy, ale od istoty pragnień. Mi np. zupełnie obojętne co z moim ciałem się stanie po odejściu z ciała fizycznego, gdyż i tak nie będę z nim miała kontaktu. Poza tym, ważniejsze dla mnie jest to, że w pierwszych dniach odejścia człowiek się żegna z najbliższymi w snach. pozdrawiam.
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
27.02.2011 - 21:00
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 677
Dołączył: 22.10.2008
Nr użytkownika: 5613

|
Stąd, że miałam kiedyś oobe w którym mi powiedziano , że nie żyje. Trafiłam do miejsca gdzie byli inni zmarli. Nikt z nich nie myślał o swoim ciele fizycznym, w lekkim letargu. Dopiero wtedy przychodzili po niektorych opiekunowie jak ktoś gdzieś dalej chciał ruszyć. Umówiłam się z moimi opiekunami że jak umrę to po mnie od razu przyjdą
|
|
|
|
|
|
raq78
|
28.02.2011 - 09:24
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 50
Dołączył: 24.02.2011
Skąd: PLANET EARTH
Nr użytkownika: 8360

|
Myślisz,że po każdego czlowieka przychodzą opiekunowie?A co z wizją z książki Monroa o pierścieniu ,podążających w śnie pośmiertnym postaciach?Przecież gdyby po każdego z nich przyszedł opiekun i zabrał,porozumiał się niewerbalnie i uświadomił....nie było by tego pierścienia......smutnych szarych postaci Wydaje mi się,że to o wiele bardziej złożony proces,Nie tak hop...siup...:)
Silverka,piszesz ,że miałaś oobe w którym pow. Ci,że nie żyjesz...ale tak naprawdę żyłaś w tym momencie,więc nie wiesz jak jest po.... Wszyscy którzy doświadczają stanu oobe,sa żywi.....Natomiast w przypadku osoby która nie posiada swego fizycznego ciała,będzie wyglądało to zupełnie inaczej... Pozdrawiam :)
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
28.02.2011 - 13:45
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 677
Dołączył: 22.10.2008
Nr użytkownika: 5613

|
Raq w tym momencie nie miałam świadomości tego że żyje w fizyku. Cała pamięć o tym mi się ulotniła, dopiero w momencie gdy mnie pociągnęło do ciała parę minut trwało nim sobie przypomniałam gdzie i kim jestem. Stąd moje minimalne wyobrażenie jak to może być. Nie mówię,że tak jest. pozdrawiam.
Nie czytałeś uważnie książki. Gdy ktoś ruszał dalej, znikał nagle.Pamiętasz?:) Bob mówił o nich jako odchodzacych
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
28.02.2011 - 13:58
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 677
Dołączył: 22.10.2008
Nr użytkownika: 5613

|
Przypomnij sobie historie chociażby LEO/znajomego Boba z tego miasta:) ALbo BB hihi
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
28.02.2011 - 14:04
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 677
Dołączył: 22.10.2008
Nr użytkownika: 5613

|
To nie ma pewności, że wścielili się w ciałko,to byłą tylko jedna z możliwości:))))
|
|
|
|
|
|

|
 |
|