|
|
![]() ![]() |
29.06.2011 - 20:26
Post
#22
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
makyo? Czy w tej książce wspomniano może o cywilizacjach z otwartym trzecim okiem. Zastanawiało mnie swego czasu co mogli jeść, jak żyli, jak mieszkali, ubierali...może nie różnili się w codziennych zwyczajach zbytnio od nas a jedynie różni nas poziom świadomości. Oni myślę nie tracili czasu na pierdoły typu oglądanie seriali:)
|
|
|
|
29.06.2011 - 21:02
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
:) Ciekawy temat. Kolega chciał zrobić jakiś pozytywny wątek, i dostało mu się po uszach od eksperta od obee. Celem forum jest ułatwienie ludziom obee, żeby mogli się rozwijać duchowo. takie przekomarzanie niewiele wnosi. A teraz merytorycznie bym chciał już coś napisać :) Czytam książkę o rozwijaniu 3 oka. Napisali, że według hindusów 3 oko to nie punkt między oczami, ani też nie szyszynka. Podobno jest to kanał/rurka zaczynający się między brwiami , a kończący się na tyle czachy. 3 oko nie jest tworem fizycznym, tylko energetycznym (za wyjątkiem właśnie szyszynki). hindusi uważają że człowiek ma określoną ilość bram. na zewnątrz prowadzą oczxy, uszy, nos, usta, odbyt i cewka, a 3 oko jest jedyną bramą która prowadzi do wewnątrz:) książka fajna, "Awakening the third eye" dużo sensownych technik pracy z 3 okiem techniki rozwoju oka i podróży przez kanał/wir do środka nas:) z technik które wywołują u mnie sensację w 3 oku to mogę wspomnieć o technikach z tej książki (np. specjalne oddychanie z jogi), u mnie działa też sun gazing (potężna sprawa), ormus (przyjmowanie elementów, których brakuje mam w organizmie- ponoć lepsze fazy niż po dmt:p i to legalnie), stukanie w niebiański bęben (technika z taoizmu) i medytacja trataka np. gapienie w płomień świecy. co do obee, to podstawową sprawą jest szczera i mocna intencja i upór. ROZWIJAM SIĘ DUCHOWO! WYCHODZĘ ! PROSZĘ O POMOC MOICH PRZYJACIÓŁ Z DRUGIEJ STRONY :) to taki przykład :) Najlepiej olać sprawę z kostnieniem szyszynki. Myślenie nad tym, że jest problem z wyjściem, bo mam skostniałą szyszynkę rozwala całą robotę. JESTEM ISTOTĄ DUCHOWĄ. JA PANUJĘ NAD SWOJĄ ENERGIĄ. TYLKO JA MOGĘ JĄ WYKORZYSTYWAĆ. ZNIKAJĄ WSZELKIE BLOKADY ENERGRTYCZNE. ITD:) Musimy się trochę przeprogramować, otworzyć i być tymi którymi jesteśmy na prawdę:) powodzenia Chmm jakiś taki ze mnie koleś który wszystko próbuje sobie wytłumaczyć. Wiem że to może przeszkadzać - ale mi to ułatwia sprawę. Co do zwapnienia to jest fakt naukowy - że jest takie schorzenie. Faktem jest też że wydziela melatoninę i seratoninę które zawierają tryptofany - które są podstawą DMT. Nie chodziło mi o to żeby ktoś myślał że ma zwapnioną - ale jedynie o to iż może nie pracować w pełni dobrze (w późniejszym wieku)poprzez za duże ilości fluoru. Dla mnie nie stanowi problemu picie wody bez fluoru(kropla beskidu i używanie pasty bez tego związku(ciężko tylko znaleźć-ziaja ziołowa). Po prostu to robię i mam to z głowy. |
|
|
|
29.06.2011 - 21:19
Post
#24
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Owszem, było wspomniane o wcześniejszych cywilizacjach (Lemuria, Atlantyda ). Informacje dość fantastyczne i pewnie nie wszyscy są w stanie przyjąć takie koncepcje, jak to że bawniej ludzie nie potrzebowali partnera, żeby stworzyć nowe życie:)
Jakl już pisałem, są rzeczy których nie można za bardzo sprawdzić. Teorii przeróżnych bajkowych jest miliony. Można wierzyć w co się chce, o ile to nas nie ogranicza i nie załamuje. Wierzcie tylko w to, co wspiera wasz rozwój! Wszystko co blokuje, straszy i zamyka powinno się usówać z swojego systemu wierzeń i przekonań. Poprzednie cywilizacje (jeśli istniały :) ) musiały inaczej podchodzić do rzeczy niż my. Żyli w harmonii z ziemią. Pewnie byli też bardziej rozwinięci energetycznie i mieli rozwiniętą świadomość. I nie oglądali TV:) Jeśli chodzi o szybkie rozwinięcie świadomości i rozwój duchowy, to Ormus jest dość obiecującym tematem. Ormus, czyli manna, pokarm bogów, kamień filozoficzny. Do otrzymania potrzebna jest np. woda i magnes. Proces banalny, ale efekty już nie banalne. Nasycenie organizmu ormusem (czyli np. jednoatomowym złotem, rodem, irydem, platyną , magnezem) powoduje, że organizm zaczyna działać tak jak powiniem. Ludzie, którzy to brali donoszą o jasnych i wyjątkowo kolorowych snach, rozwijaniu zdolności parapsychicznych, leczenie ciała itd. Zacząłem zabawę z ormusem i jak będę miał jakieś konkretne doświadczenia to dam znać. Póki co , zachęcam do badań na własną rękę. :) a może uda Wam się dowiedzieć czegoś na ten temat u przyjaciół z drugiej strony?:) |
|
|
|
29.06.2011 - 21:23
Post
#25
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
"jednoatomowym złotem"
też o tym czytałem że pomaga - muszę gdzieś to wygrzebać . Chyba takie złoto nazywa się koloidalne i jest dostępne w płynie. |
|
|
|
29.06.2011 - 21:50
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
ormus, jest uważany za piąty stan skupienia materii (ciała stałe, gazy, ciecze , plazma i ormus). Nie wiem czy koloidalne złoto to to samo. A o ormusie można też na polskich stronach poczytać.
Te ormus metale, są odpychane przez magnesy i pola elektromagnetyczne. A że świat mamy tym syfem zawalony, to uciekają one z naszego ciała. Np z mózgu w trakcie rozmów przez komórkę. To nie jest moja teoria, ja tylko powtarzam co przeczytałem:) W sypialni nie powinno być urządzeń które generują pola elektromagnetyczne. Zażywając ormus, uzupełniamy to czego nam brakuje i wracamy do harmonii. Ponoś mnich tybetański jest w stanie po latach medytacji utrzymać stan alfa , theta przez powiedzmy 20 minut, a ktoś kto nigdy nie medytował a przyjmował ormus, jest po krótkim czasie ćwiczeń przebywać w alfa. theta dużo dłużej niż mnich. Ponoć takiego to ma kopa:D Informacje podane prze zemnie są skąpe i dlatego badajcie to sami. Czytajcie, zróbcie pułapkę magnetyczną i zobaczcie co się dzieje:) A jeśli chodzi o zwapnienie "szynki", to nie chodzi mi o to żeby negować fakty, tylko o to żeby zrozumieć że jesteśmy świadomością , duszą , energią i mamy władzę nad ciałem, materią:) ważne, żeby nie koncentrować się zbytnio nad tym co tam nie działa (szyszynka, DNA czy coś w tym stylu ). Ważne, żeby przypomnieć sobie kim jesteśmy i jaką mamy moc i że nasza myśl i intencja może zmieniać wszystko:) trzeba traktować ciało jak maszyną a mózg jak bio komputer. Możemy zmieniać nasz bio program np jak w filmie "Johny mnemonic":) otwierać głowę , wywalać co nie potrzebne i szkodliwe, a wgrać potrzebne programy i narzędzia które pomogą nam w rozwoju. :) np . zdrowe dna, nowiutkie, potężne trzecie oko, antywirusa, firewala i co tam potrzebujecie itd, zamykamy czachę i ma działać :D |
|
|
|
29.06.2011 - 22:02
Post
#27
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bardzo ciekawe info.
Oki - ja wierzę że możemy polepszyć funcjonowanie organizmu . Ale zastanawiam się nad takim przykładem- jak masz próchnicę w zębie czy jesteś to wstanie cofnąć sugestią, medytacją , hipnozą, itp.?? |
|
|
|
29.06.2011 - 22:49
Post
#28
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie ma w tym nic trudnego wystarczy pójść spać i pamiętać sny . No nie wiem, nie powiedziałbym. Wystarczy popatrzeć na przykład ludzi, którzy fakt śpią. Co z tego spania się ma skoro się nie pamięta snów. Ja jestem jedną z takich osób. Ty uważasz, że to nic trudnego. Ja natomiast uważam, że to jest bardzo trudne :P |
|
|
|
29.06.2011 - 22:55
Post
#29
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
No nie wiem, nie powiedziałbym. Wystarczy popatrzeć na przykład ludzi, którzy fakt śpią. Co z tego spania się ma skoro się nie pamięta snów. Ja jestem jedną z takich osób. Ty uważasz, że to nic trudnego. Ja natomiast uważam, że to jest bardzo trudne :P Ja ostatnio bardzo słabo pamiętałem sny.Generalnie przed OOBE twierdziłem nawet że mi się nic nie śni. Ale jak sobie przed snem mówię że będę pamiętał - to pamiętam - tylko to wymaga kilku zabiegów. 1) nie zrywać się rano tylko przymknąć jeszcze oczy i znaleźć punkt zaczepienia - ostatnie odczucie we śnie - powrócić delikatnie do klimatu. 2) później zaczynasz sobie przypominać co było wcześniej ( jak oglądanie filmu od końca) Na początku szło słabo - a później miałem dni że przypominałem sobie 3 różne sny - + przypomniałem sobie co mi się w dzieciństwie śniło. No i sennik (nie wiem czy pomaga) - nie chce mi się i nie zawsze mam czas - ale wystarczy że sobie przypomnę a napisać mogę później. No i wieczorne piwo(co właśnie teraz uskuteczniam) nie pomaga w pamiętaniu:/ |
|
|
|
30.06.2011 - 06:40
Post
#30
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja ostatnio bardzo słabo pamiętałem sny.Generalnie przed OOBE twierdziłem nawet że mi się nic nie śni. Ale jak sobie przed snem mówię że będę pamiętał - to pamiętam - tylko to wymaga kilku zabiegów. 1) nie zrywać się rano tylko przymknąć jeszcze oczy i znaleźć punkt zaczepienia - ostatnie odczucie we śnie - powrócić delikatnie do klimatu. 2) później zaczynasz sobie przypominać co było wcześniej ( jak oglądanie filmu od końca) Punkt pierwszy w moim przypadku nie działa, a co za tym idzie drugi też nie. Po prostu nie mam żadnego punktu zaczepnego, żadnego ostatniego odczucia. Urwany film - sytuacja podczas której zasypia się, a następnie się budzi nie pamiętając niczego. Tak najlepiej nazwać to, co mnie spotyka. |
|
|
|
30.06.2011 - 18:22
Post
#31
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Nikogo nie będę blokował, ani nic zamykał ;P Chcieliście to macie. Dla mnie temat nie jest głupi,ale wnioski niemożliwe do zweryfikowania, więc to tylko jakaś teoria która może się spodobać albo nie, chociaż to nie jest jarmark.
OOBEPL NA FEJSBUCZKU! |
|
|
|
30.06.2011 - 22:46
Post
#32
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nikogo nie będę blokował, ani nic zamykał ;P Chcieliście to macie. Dla mnie temat nie jest głupi,ale wnioski niemożliwe do zweryfikowania, więc to tylko jakaś teoria która może się spodobać albo nie, chociaż to nie jest jarmark. OOBEPL NA FEJSBUCZKU! A mógłbyś usunąć mój Post #3 w tym temacie - jakoś nie jestem z niego szczególnie dumny (bo czuję że wprowadził niepotrzebne złe emocje) - a i mam nadzieję że Militar nie wziął do siebie. A tak wogóle zastanawiam się czy jest sens przyspieszać OOBE (podobnie co do projektu biofeedback + SBaGen) ? Może to powinno iść właśnie swoim torem bo za szybkie wrzucenie kogoś do wody kto jej nie zna może mieć niefajne skutki. A tak wychodzisz powoli po trochu. A z drugiej strony zastanawiam się czy ktoś kiedykolwiek zapytał MJT jak najłatwiej by było ludziom wyjść. Domyślam się że odpowiedź była by prosta - w stylu zależy od człowieka - i że każdy ma swoją drogę. |
|
|
|
01.07.2011 - 08:18
Post
#33
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Pewnie zależy od człowieka i wychodzenie z ciała jako doświadczenie życiowe bo chyba w takich kategoriach trzeba to rozpatrywać jest tym samym co grzyby i inne dary natury pomagające doświadczyć innych stanów świadomości a tym samy jest to wkrętka dla pewnego rodzaju ludzi. Sam fakt istnienia takiego zjawiska już rozwija wyobraźnię i daje wgląd w stany nie fizyczne, ale z tego co się orientuję oświecenia, przebudzenia można dokonać tylko w postaci właśnie fizycznej. Może podczas oobe też można doznać oświecenia, ale będzie to nietrwałe bo wrócić do ciała trzeba a tu dalej te ziemskie problemy:) Tak więc wychodząc z ciała pamiętać należy, że teraz weszliśmy do ciała i w tej, z tej postaci postaci możemy powrócić do stanu niepodlegającego zmianom...Jak ktoś chce to niech sobie kupi bo w sumie rzadka pozycja a tania i fajna:
http://allegro.pl/stan-niepodlegajacy-zmia...1650864742.html Przy okazji mam pytanko. Czy uważacie, że już każdy z nas był kiedyś oświecony? Jeżeli tak to jakim cudem oświecony gaśnie? Znowu cykl...oświecenie - otępienie? Cykl do czasu osiągnięcia stanu Buddy np.? Może jednak stan oświecenia jest czymś do czego dopiero dążymy i po osiągnięciu tego stanu nie wracamy do stanu wyjścia i problemów typowo ludzkich jak np. zamartwianie się jak mam się dzisiaj ubrać:) |
|
|
|
01.07.2011 - 11:44
Post
#34
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Co do Militara. Z całym szacunkiem ale wydaje mi się że osoba z bagażem doświadczeń nie powinna się zamykać na tego typu tematy. "Ja mam rację i ciul, mój sposób jest tym dobry i reszta nie ma znaczenia. Nie blokujcie się blablabla." Sorki Stary, może po dłuższej naradzie z Tobą zmieniłbym swoje zdanie, ale póki co, mocno bym się zastanowił zanim obrałbym sobie autorytet w Twojej osobie.
Nie twierdzę że to co Deimond zaprezentowal w tym temacie jest absolutną prawdą, gdyż jak pisał Twist, jest to nie do zweryfikowania. Zgodzę się też z tym że zaprzątanie sobie tym głowy i umartwianie się ową szyszynką może powodować problemy ze skupieniem się na celu samym w sobie, czyli na wyjściu. Ale nie rozumiem dlaczego zdrowe podejście do tematu i krótkie zastanowienie się nad nim, miałoby czemuś szkodzić, tym bardziej ze może w tym być coś z prawdy. Z innej jednak beczki. Deimond co do Twojego pytania o zęby. Nie chciałbym wyjść na opętanego naiwniaka, ale wydaje mi się iż w skrajych przypadkach jest to możliwe, a już napewno możliwe jest zatrzymanie lub ograniczenie procesu chorobowego wspomnianymi przez Ciebie metodami. I wydaje mi sie że to samo może dotyczyć zwapnionej szyszynki. A co za tym idzie, moje zdanie na tą chwilę jest takie iż nie jest ona narządem kluczowym w procesach związanych z Obe, a co najwyżej może je wspomagać. Jest to jednak wylacznie moje zdanie i nie koniecznie trzeba się z nim zgadzać ;) |
|
|
|
01.07.2011 - 13:48
Post
#35
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pewnie zależy od człowieka i wychodzenie z ciała jako doświadczenie życiowe bo chyba w takich kategoriach trzeba to rozpatrywać jest tym samym co grzyby i inne dary natury pomagające doświadczyć innych stanów świadomości a tym samy jest to wkrętka dla pewnego rodzaju ludzi. Sam fakt istnienia takiego zjawiska już rozwija wyobraźnię i daje wgląd w stany nie fizyczne, ale z tego co się orientuję oświecenia, przebudzenia można dokonać tylko w postaci właśnie fizycznej. Może podczas oobe też można doznać oświecenia, ale będzie to nietrwałe bo wrócić do ciała trzeba a tu dalej te ziemskie problemy:) Tak więc wychodząc z ciała pamiętać należy, że teraz weszliśmy do ciała i w tej, z tej postaci postaci możemy powrócić do stanu niepodlegającego zmianom...Jak ktoś chce to niech sobie kupi bo w sumie rzadka pozycja a tania i fajna: http://allegro.pl/stan-niepodlegajacy-zmia...1650864742.html Przy okazji mam pytanko. Czy uważacie, że już każdy z nas był kiedyś oświecony? Jeżeli tak to jakim cudem oświecony gaśnie? Znowu cykl...oświecenie - otępienie? Cykl do czasu osiągnięcia stanu Buddy np.? Może jednak stan oświecenia jest czymś do czego dopiero dążymy i po osiągnięciu tego stanu nie wracamy do stanu wyjścia i problemów typowo ludzkich jak np. zamartwianie się jak mam się dzisiaj ubrać:) Problem to jedynie to co według stanu naszego umysłu nazwiemy. Jeśli problemem jest niemożność realizowania problemu. To problemem już nie będzie, gdy po prostu pogodzimy się z tym, że nie możemy danego celu zrealizować. Wątpię, żeby miało miejsce coś takiego jak oświecenie, bo oznaczałoby to, że istota zatrzymuje się w rozwoju, a tego to raczej nikt by sobie nie życzył. |
|
|
|
01.07.2011 - 13:59
Post
#36
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Skąd wniosek, że oświecenie to zatrzymanie w rozwoju? Ja uważam oświecenie za naturalną kolej rzeczy w rozwoju duchowym, rozwoju człowieka...w innym razie życie, doświadczenia były by pozbawione sensu.
Zamiast cytować Buddę, bądź buddą, bądź "przebudzonym", bo słowo buddha znaczy właśnie "przebudzony" - dla mnie osobiście to definicja oświecenia i w oświecenie nie wątpię:) |
|
|
|
01.07.2011 - 14:06
Post
#37
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jestem właśnie w trakcie lektury książki DMT: Molekuła Duszy można kupić http://www.empik.com/dmt-molekula-duszy-st...80086,ksiazka-p Książka jest dokumentem przeprowadzonych badań nad DMT na ludziach w latach 1990-95.
Sprawa wiarygodności badań jest bezdyskusyjna więc czytajcie, tam są odpowiedzi. SZYSZYNKA=DMT=OBE=LD TO PRAWDA UDOKUMENTOWANA NAUKOWO. |
|
|
|
01.07.2011 - 14:45
Post
#38
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Z opisu książki można wyczytać:
Strassman łączy DMT z szyszynką, a więc miejscem, w którym, według Hindusow, znajduje się siódma czakra i które Kartezjusz nazywał "siedliskiem duszy". W DMT: Molekuła duszy stawia on śmiałą tezę, w myśl której naturalnie uwalniane przez szyszynkę DMT umożliwia duszy wniknięcie do ciała oraz jego opuszczenie, towarzysząc także doświadczeniom narodzin i śmierci... W temacie jestem trochę zacofany, ale zastanawia mnie czy zwapnienie szyszynki i chyba w konsekwencji jej utrata będzie przyczyną zatrzymania cyklu narodzin i śmierci? Naukowe badania raczej nie są w stanie tego zweryfikować. Orientuje się ktoś czy były prowadzone eksperymenty z wycinaniem szyszynki? Czy ktoś bez szyszynki ma sny, funkcjonuje? |
|
|
|
01.07.2011 - 16:44
Post
#39
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Z opisu książki można wyczytać: Strassman łączy DMT z szyszynką, a więc miejscem, w którym, według Hindusow, znajduje się siódma czakra i które Kartezjusz nazywał "siedliskiem duszy". W DMT: Molekuła duszy stawia on śmiałą tezę, w myśl której naturalnie uwalniane przez szyszynkę DMT umożliwia duszy wniknięcie do ciała oraz jego opuszczenie, towarzysząc także doświadczeniom narodzin i śmierci... W temacie jestem trochę zacofany, ale zastanawia mnie czy zwapnienie szyszynki i chyba w konsekwencji jej utrata będzie przyczyną zatrzymania cyklu narodzin i śmierci? Naukowe badania raczej nie są w stanie tego zweryfikować. Orientuje się ktoś czy były prowadzone eksperymenty z wycinaniem szyszynki? Czy ktoś bez szyszynki ma sny, funkcjonuje? Zwapnienie to taka narośl z powodu odkładania sie wapnia wiązanego fluorem. Nie oznacza ono śmierci organu(to chyba ekstemalny przypadek) a jedynie upośledzone działanie co może wiązać się z problemami z zasypianiem. W stanach sprzedaje się już melatoninę w tabletkach dla osób majacych problemy ze snem. Mi się wydaje że dmt i szyszynka to tylko furtka(antena) . Poza tym czytalem, że w zasadzie łatwiej jest stwierdzic w którym organie dmt nie wystepuje niż na odwrót. ps. a kojarzycie ten fragment z apokalipsy św. Jana mówiacy że ludzie nie beda mogli umrzeć?? Tak z boku patrząc odrzucając katolicyzm. |
|
|
|
01.07.2011 - 21:07
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Skąd wniosek, że oświecenie to zatrzymanie w rozwoju? Ja uważam oświecenie za naturalną kolej rzeczy w rozwoju duchowym, rozwoju człowieka...w innym razie życie, doświadczenia były by pozbawione sensu. Zamiast cytować Buddę, bądź buddą, bądź "przebudzonym", bo słowo buddha znaczy właśnie "przebudzony" - dla mnie osobiście to definicja oświecenia i w oświecenie nie wątpię:) W jakim sensie uważasz oświecenie za kolejną rzecz w rozwoju duchowym? Czy nie oświecenie jest według Ciebie tym ostatnim etapem w rozwoju duchowym? Czy może oświecenie ma stopnie wtajemniczenia? :) Według mnie życie zarówno nie ma, jak i ma sens. Nie ma w wypadku gdy tego sensu dla siebie nie znajdziemy, a ma gdy mu go nadamy. Stąd w tym wypadku obie osoby mają rację twierdząc tak lub tak. |
|
|
|
01.07.2011 - 23:01
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Z opisu książki można wyczytać: Strassman łączy DMT z szyszynką, a więc miejscem, w którym, według Hindusow, znajduje się siódma czakra i które Kartezjusz nazywał "siedliskiem duszy". W DMT: Molekuła duszy stawia on śmiałą tezę, w myśl której naturalnie uwalniane przez szyszynkę DMT umożliwia duszy wniknięcie do ciała oraz jego opuszczenie, towarzysząc także doświadczeniom narodzin i śmierci... W temacie jestem trochę zacofany, ale zastanawia mnie czy zwapnienie szyszynki i chyba w konsekwencji jej utrata będzie przyczyną zatrzymania cyklu narodzin i śmierci? Naukowe badania raczej nie są w stanie tego zweryfikować. Orientuje się ktoś czy były prowadzone eksperymenty z wycinaniem szyszynki? Czy ktoś bez szyszynki ma sny, funkcjonuje? Dla mnie najbardziej zadziwiający fakt to narkoza - miałem przyjemność (bąź nieprzyjemność) pod wpływem takowej się znajdować. W stanie snu - niejako mamy świadomość że śpimy - coś nam pozostaje w pamięci - jest ciąg czasu. Po narkozie jest tylko nieistnienie- naukowcy nawet nie wiedzą jak i dlaczego działa. Ja się ocknąłem z jakiegoś nie bytu. Tak jak bym nie istniał przez ten czas (zupełnie czarna dziura w czasie)- dziwne jak teraz sobie przypomnę. Do dzisiaj jest to zabieg wiążący się ze sporym ryzykiem.ps. Bilu i Zielarz - czuję że fajni z was goście ale jedziecie czasem takiego off topa że koniec:D oświecenie bywa różne dla różnych wierzeń pierw byście musieli ustalić co dla was (wspólnie!!!) oznacza oświecenie żeby móc prowadzić dalej dyskusję. czyli znaleźć punkty wspólne -odniesienia. PS : też chętnie pogadał bym z Wami jak przy piwku;) |
|
|
|
02.07.2011 - 06:47
Post
#42
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT Po narkozie jest tylko nieistnienie- naukowcy nawet nie wiedzą jak i dlaczego działa. Ja się ocknąłem z jakiegoś nie bytu. Tak jak bym nie istniał przez ten czas (zupełnie czarna dziura w czasie)- dziwne jak teraz sobie przypomnę. Może u mnie po narkozie bym właśnie pamiętał, skoro w normalnym stanie rzeczy non stop tylko urwany film. CYTAT Do dzisiaj jest to zabieg wiążący się ze sporym ryzykiem. O jakim sporym ryzyku mówisz? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |