Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
3 Stron V   1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
> Podróż W Czasie
Songo
post 20.08.2011 - 02:21
Post #1

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 55
Dołączył: 29.08.2006
Nr użytkownika: 47




Witam. Po pierwsze przepraszam, że pomyliłem działy, zapomniałem że istnieje tu forum a nie tylko dział z artykułami. Widziałem różne opinie o mnie "kolejny oszołom" , "źle poszedłeś" etc. Nie znając mnie jak możecie oceniać? Daleko nie zajdziecie tą drogą no ale cóż człowiek już taki jest niestety. Proszę tez nie oceniać mojej gramatyki za którą szczerze przepraszam, błędy robię i pewnie nie zmienię tego a nie to jest ważne tylko przekaz. Czy nazwać to artykułem ? Nie wiem, najwyzej moderator przeniesie do artykułów. Długo by opowiadać bo musiałbym od dziecka zacząć więc się streszcze najbardziej jak umiem i przejdę do sedna sprawy ( opowieść dla tych co mnie nie znają ). Nie chcę by ktokolwiek myślał, że mam wysokie mniemanie o sobie czy coś, większość nie uwieży, Ci co uwierzą będą mieli więcej pytań niż odpowiedzi. Sam poprostu szukam prawdy o sobie i o nas samych. Jak się zaczęła moja przygoda z OOBE ? Od dziecka, kiedy pamiętam. Z tym, że dziwy jakie tam widujecie od zawsze u mnie występowały na jawie. Ostatnio się dowiedziałem że u mnie to rodzinne, mama i babcia też miały podobnie ale ja to umiem wykorzystać a przynajmniej się staram. Od zawsze widywałem jakieś zjawy, duchy, ktos mnie obserwował, różnego rodzaju dejavi z wiedzą co się stanie za chwile lub w dalszej przyszłości. Tak w przyszłości. Żeby nie było pytań można moje posty pod tym samym nickiem znaleść na ndw.pl jeśli jeszcze istnieje. Opisałem tam kolflikt jaki był w gruzji, oraz w Korei. Trochę momentami się pomyliłem, chociaż w sumie moze i nie, tylko los sie potoczył inaczej... Odbywałem także podróże po innych "światach" , "wymiarach" sam nie wiem jak to nazwać, bardziej alternatywna rzeczywistość by pasowało. Raz pamiętam jak nie umiałem wrócić no ale nie tu ten temat. Temat tyczy się podróży w czasie. Wiadomo świat składa się z materi i energi, materia jest dość mocno ograniczona choćby prawami fizyki, ale energia? nasze energetyczne ja? Ostatnio oglądałem dość ciekawy film "Naznaczony". Włączając go nie miałem pojęcia, że tyczy się podróży astralnych no i zaczął się powrót w to samo w czym siedziałem. Mianowicie zapragnąłem sprawdzić czy aby napewno prawo, które kiedyś przekazał mi mój nauczyciel i które w pewien sposób funkcjonuje w religi jest prawdziwe na 100%. Kiedyś dawno temu gdy odszedłem od OOBE bo nachodziło mnie zadużo rzeczy i zbyt wiele widziałem przeraziłem się. Nakazałem temu wszystkiemu odejść ( jeśli nakażesz jakiejś postaci energetycznej odejść ona musi Cię usłuchać, taka mała rada jeśli was coś kiedyś spotka nie dobrego ), tyle, że ja oddaliłem wszystko... majac wkońcu święty spokój. Wróciło jednak coś innego. Znaki podsuwane mi pod nos za każdym razem. TO książka, to artykuł, to jakiś film, to ktoś coś powiedział jakby miał to włożone w usta. Ale po obejrzanym filmie stwierdziłem, że muszę wrócić, być pewnym, że to fikcja lub prawda co przeżyłem. Cofnąłem zakaz by znów spotkać się z jak ja to ich nazywam "opiekunami". Już pierwszej nocy co mnie zdziwiło odwiedził mnie mój opiekun który uczył mnie niemal wszystkiego i zabierał w różne miejsca. Było wiele testów, podstawionych pokus, wielu nie zdałem, ale wiele udało mi się przetrwać. Sądzę, że to trening był, chodź mi nie odpowiedział. Trenuje się po coś, no i właśnie. Po co... Nie wiem czy pisałem to już tu kiedyś, chyba tak. Moje podróże są ciut inne od waszych. Są ponad czasowe. Widziałem dawno temu własną śmierć, zresztą nie tylko swoją ale i wielu ludzi o ile nie wszystkich. Chciałem osłonić najbliższych, brata bo był najbliżej, rodzice byli poza domem. Było to ze szczerego serca i włożyłem całą siłę i energię jaką miałem by go chronić przed tym co się dzieje kosztem siebie. Stało się wtedy coś, czego wtedy nie pojąłem. I tu najprawdopodobniej pojawią się uśmiechy na waszych twarzach no ale, energia którą każdy w nas sobie posiada, pozwoliła mi się cofnąć, opuścić tamto ciało i energetycznie zamieszkać w młodszym. Jak to zadziałało ? Ostatnie co pamiętam z tamtej rzeczywistości w której byłem to tunel, uczucie śmierci, odchodzenie i przeskok. To było pierwsze pytanie dla opiekuna, czy to było prawdziwe. Odpowiedział, że tak, że zrobiłem coś co niepowinno się wydarzyć a jednak się stało. Uważam, że w OOBE można odbyć podróż jaką według mnie ja sam odbyłem i która poniekąd trwa dalej. Efektem ubocznym są obrazy, dziwne dejavi jako przebłyski z poprzedniego życia, które przecież moje ciało energetyczne przeżywa drugi raz. Zacząłem po słowach mojego opiekuna składać to wszystko do kupy żeby mieć pewność na 100%, lecz taką pewność będę miał dopiero pewnie lada rok gdy dojde do momentu z którego wróciłem. Widywanie różnych zjawisk z przyszłości, opis tego to raz które można znaleść na podanym przezemnie adresie. Zauważyłem, że zawsze wolałem rozmawiać ze starszymi od siebie, znacznie starszymi, czułem i czuję się bardziej swojo wsrod nich, jakby ciało było młode ale energia nie. Po trzecie to pamięć. Rzeczy które przeżyłem pamiętam zbyt dokładnie, tak jakbym przeżył je wiecej niż raz, może kilka nawet? Sam juz nie wiem. Jak daleko sięgacie pamięcią wstecz ? Moja mama się dziwi jak się z uśmiechem pyta czy pamiętam babcie ( wie że nie pamiętam bo miałem 3 latka jak umarła ), oczywiście że pamiętam. Zamknę oczy i potrafię powiedzieć prawie dzień po dniu co robiłem na wsi w co ona była ubrana a gdzie nie było skoszonej trawy... Potrafię przytoczyć rozmowę i całe zdania które wymieniałem ze znajomymi 13 lat temu i więcej. Jak możliwe by 3 latek pamiętał coś takiego, by pamiętać zdania które się powiadało gdy miało się 10 lat. Wiem, że brzmi to pewnie jak jakaś bajka fantasy, coś nie z tej ziemi. Czemu tak się stało akurat ze mną ? Nie wiem czy tylko ze mną, może takie jest życie? może to nie skonczona pętla w której tkwimy i doskonalimy się duchowo? Może świat właśnie tak funkcjonuje ? A moze nie liczni mają szanse naprawić błędy które popełnili lub uratować ludzi? Nie wiem i nie pytajcie o to, bo nie mam pojęcia, mam tylko przypuszczenia i to wszystko. Jak można odbyć taką podróż? Odbywałem już takie jednak nigdy nie udało mi się osiedlić na dłużej nigdzie. Wszystko co widziałem było tylko częścią, przyszłości, przeszłości lub jakieś alternatywy dla naszego świata. Raz utknąłem na 3 dni ( w naszym świecie minęło raptem troche wiecej godzin niż noc ). Ale jak odbyć taką podróż? Mówią o nici astralnej, że dzięki niej można powrócić do swojego ciała, ma się z nim kontakt. Można jednak oddalić się zadaleko i nie trafić już po nici spowrotem jeśli jest się zbyt słabym ( doskonałym rzykładem jest część osób w śpiączce ), ale tą nić można też przerwać... W naturalnych warunkach przerwanie powoduje śmierć, a przynajmniej powinna. W innych według mnie można poprostu się w kimś osiedlić i jak się jest na wysokim stopniu rozwoju energetycznego samemu ją przerwać swoją wolą. Trochę mętliwe no ale cóż, nikt nie mówił, że będzie prosto. Opisuję to tu by się z wami podzielić tym co przeżyłem i według mnie przeżywam dalej. Opisuję to bo właśnie to racjonalnie tłumaczy czemu od zawsze nieświadomie bez mrugnięcia okiem mogłem opuszczać ciało, osiągać LD. Opisują to bo jak narazie to jedyne racjonalne wytłumaczenie dla mnie tego kim jestem i jak to możliwe że wszystko tak się toczy a nie inaczej. Mówiłem, że potrzebowałbym pomocy z waszej strony. Owszem potrzebowałbym bym. Zna ktoś jakiegoś hipnotyzera, który mógłby przeprowadzić ze mną nagrywany seans ? Jest pare "podróży", które są dla mnie bardzo znaczących a które tyczą się nie dalekiej przyszłości a pamiętam z nich tylko urywki, bez konkretnych dat, godzin mimo iż patrzałem specjalnie na kalendarz zegarki i miejsce... Żeby też było jasne, nie każę Ci wierzyć w to co napisałem, nie każę odpisywać. Czy ktoś uwierzy, że takie podróże w czasie są możliwe? Mam głęboką nadzieję, że tamat się dalej rozwinie. Pytanko do paru osób, które mówią, że źle poszedłem. Jesteście podróżnikami, jedni bardziej zaawansowani, inni mniej. Nie piszę o złych stronach OOBE by kogoś zniechęcić, by się użalić co mnie spotkało. Opisują to by ostrzec. Co Ty byś zrobił widząc na żywo "gościa energetycznego"? Nie w OOBE ale na żywo tak jak to czytasz. Wiedziałeś, że prowadząc rozmowę dużo ryzykujesz? Nie wolno podjąć rozmowy póki nie jesteś pewien w 100%, że kontakt energetyczny jaki nawiążesz z nieproszonym gościem nie przewyższy Cię, w sensie że ten gość nie będzie Ci zagrażał w żaden sposób. Podobnie właśnie działa religia jeśli chodzi o obrzędy wypędzania duchów. Tylko kapłani którzy energetycznie są bardziej rozwinięci są w stanie bez narażania siebie spytać o imię, porozmawiać... Warto o tym pamiętać żeby na żywo raczej nie przeprowadzać samemu takich eksperymentów jak rozmowy z goścmi energetycznimi. I tu pytanie z ciekawości, czy ktoś miał kontakt taki ? Czy miewa go dalej, jak to się odbyło. Ja wymienię kilka tych dobrych i złych spośród pewnie kilkuset. Jeden najprzyjemniejszy jaki pamiętam to moja babcia. Poprostu otworzyłem oczy wśrodku nocy bo czułem że mam gościa i podniosłem się bez lęku. Czułem obecność "dobrej" energi w pokoju, gdy podniosłem głowę w rogu ujżałem babcie która mnie pozdrawia i macha, przywitałem się i po minucie wpatrywania obudziłem mame, reakcja oczywista "idź spać, śniło Ci się ;)". Inne mniej przyjemne, to zatrzaśnięcie mi drzwi wejsciowych przed nosem przez bardzo nie miłą postać, inne z kolei to 3 czarne postacie, które nie miały zbyt dobrych zamiarów wobec mnie. Urzałem je nad moim łóżkiem podczas powrotu, no ale psikus zrobił, że gdy otworzyłem oczy one nadal tam były, trochę przerażające no ale cóż. Inne to jakieś ręce bez tłowia itp. Jak w horrorze co nie? Może to śmieszne , może głupie, nie wiem czy ktoś o tym pisał, nie czytałem forum przyznaje, ale wiecie czemu tak się zdarza ? Czemu takie dziwy się widuje i abstrakcyjne , przerażające rzeczy ? Postacie i inne zjawy o których pisałem są pasożytami, można tak powiedzieć. Wysysają z nas energię ( nie to nie Dementorzy z Harrego Pottera, ale jak ktoś czytal to można powiedziec ze coś podobnego ;) ). Osoby, które są przestraszone, łatwiej wykorzystać. Jeśli Twoja energia jest na wysokim poziomie rozwoju ale nie masz nad nią władzy jakiejkolwiek i się boisz, to nie kłamiąc ale jesteś dla takich łakomym kąskiem. Nie jesteś w stanie się obronić a stan się pogłebia i pogłebia. Niestety dopadło mnie to wiele lat temu, nikomu tego nie życzę. Są to porady jakie naprawde warto przyswoić sobie i popraktykować. Wiem, że to OOBE ale mam jedną fajną metodę na ćwiczenie, żeby lepiej móc panować nad swoją energią. Osiagnij LD, w którym ponoć można wszystko, no właśnie jak się później okaże nie wszystko ;) Przynajmniej na początku. Spróboj się bić ze swoim wrogiem jakimś, biec w wyścigu na 100metrów, czy latać najwyżej jak się da. Ograniczenia ? Twoje ciosy zbyt wolne? Nogi niechcą ruszać się tak jak powinny? A może niemożesz latać wcale lub tylko na pare , parenaście metrów ? Poćwicz, warto naprawdę. Odsyłam też do mojego artykułu z ćwiczeniami. Ahhh sory za składnię ale piszę poprostu to co akura myślę, nie lubię się przygotowywać do pisania, wolę żeby to była prawda jaką widzę na chwilę obecną i co obecnie czuję ( spontan ) a nie gotowiec jakiś i fachowe słówka z neta... Po co moja podróż zapomniałem napisać. Od zawsze miałem wrażenie, że coś jest nie tak ale oprócz tego odczucie które wy często doświadczacie też napewno "czegoś nie zrobiłem". No właśnie. Tyle, że to u mnie działa ciut inaczej. Myślę tak samo ale to działa do przodu, czyli że coś czego nie zrobiłem, ma dopiero nastąpić. Przeżyłem już to i albo o czymś zapomniałem wtedy , albo coś zrobiłem źle, tego szukam właśnie i o tym mówił mi człowiek, który kiedys mnie ukierunkował i uczył co i jak. A jakie mam spostrzeżenia, że czego szukam i czego nie zrobiłem ? Nie wiem, serio nie mam pojęcia... Mówił mi ogólnikami czego mam się spodziewać mój opiekun ale to są ogólniki, które mają wiele drug. Znalazłem kiedyś parę w kilku historiach. Ale o tym chyba osobny temat założę. Kończąc ten szalony wykład przepraszam tych, kórych rozczarowałem, wystraszyłem, zniesmaczyłem, wprowadziłem w zakłopotanie itp itd a resztę zachęcam do ćwiczeń i do dyskusji na temat podróży w czasie tych bliskich, świadomych, dalszych i tych o których pisałem w moim wypadku, na stałe... Mam jedną dokładniejszą teorię zasad na jakich działa czas z przykładem prostym, ale chciałbym posłuchać co wy macie do powiedzenia. Życzę udanej końcówki wakacji. Przeczytam odpowiedzi 1 września i odpiszę reszte spostrzeżen, oraz cel poszukiwań w nowym temacie jak tylko wrócę 1 września z wakacji. Pozdrawiam gorąco



ps. Nie widziałem, dopiero teraz poczytałem uwagi i jakie emocje negatywne wzbudziłem, czasem pozytywne i neutralne. Hmmm. Czy lubię być w centrum uwagi? Gdybym lubiał nie ukrywałbym swoich danych, mam prywatne życie i chyba chciałbym być rozpoznawany ? Do skety nie należę... Nie odradzam wyjścia z ciała, proszę jedynie o rozwagę i kontrolowanie tego. Ja kiedyś brnąłem samemu, bez internetu nawet o tym nie wiedząc i robiąc rzeczy tórych niepowinienem. Tyle w temacie.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 20.08.2011 - 05:29
Post #2

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Jak można Cię oceniać, nie znając pytasz...a Ty co robisz?

Daleko nie zajdziecie tą drogą no ale cóż człowiek już taki jest niestety.


Niestety, że popełnia błędy, uczy się? Gdzie Twoja wyrozumiałość mistrzu?:) Wszystko fajnie, ale czy chociaż raz przebywałeś w "stanie nie podlegającym zmianie" czy tylko rzucało Cię po bezgranicznej iluzji zmian?

Miałem przyjemność czytać "Sztukę śnienia" Castanedy i tam to jest dopiero jazda w którą można lub nie wierzyć i pewnie twoje historyjki można by podczepić pod tego rodzaju przygody, ale jakbyś mógł podsumować swoje doświadczenia co one Tobie dały jako człowiekowi to co byś napisał? Potrafisz to jakoś uporządkować? Jest rano, zmykam do ogrodu a po powrocie przeczytam jeszcze raz na spokojnie, ale pierwsze wrażenie jest trochę niewyraźne w przeciwieństwie do czystego nieba, które widzę za oknem a niebo to stan niepodlegający zmianom...lecę do nieba, znaczy ogrodu..papa.
Profile CardPM
+Quote Post
makyo
post 20.08.2011 - 08:39
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 506
Dołączył: 22.01.2011
Nr użytkownika: 8310




Historia jak historia:) Skoro ktoś jest w stanie doświadczać obe, to dlaczego nie miałby doświadczać podróży w czasie? Zresztą myślałem, że obe jest już samo w sobie poza czasem i przestrzenią.
Pisz jak najwięcej! Jak ćwiczyć, żeby były z tego rezultaty? Może jakieś podpowiedzi od pomocników?:)
pozdro

A o krótkich podróżach w czasie, to pisze koleś w "matrycy energetycznej". Ma to związek z uzdrawianiem. Odliczasz wstecz lata pacjenta, aż do chwili sprzed choroby/urazu i uraz/choroba znika:)
Profile CardPM
+Quote Post
Deimond
post 20.08.2011 - 09:45
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460




Ciekawy wątek - może byś spróbował autohipnozy - hoć kompletnie się na tym nie znam.

PS.
zacząłem przeglądać historię forum i znalazłem Twój starszy post -
CYTAT
Witaj cat.

Z kąd mam informację ?? Układ Słoneczny niepodobał mi się od dawna ale dokładnie tym zajołem się gdy odbyłem zupełnie przypadkową podróż w OOBE. "Nauczyciel" powiedział mi, bym zobaczył co się dzieje w naszym Układzie Słonecznym. Niewiedziałem czego mam szukać, co zobaczyć ani czego się spodziewać. Baa byłem pewien, że mi nawet niewyjdzie opuszczenie ciała bo nieczułem się na siłach. No ale kazał więc też tak zrobiłem. Położyłem się zamknołem oczy i zacząłem się relaksować. Strasznie długo mi to szło i opornie. Wtedy nieznałem jeszcze jak wyjść przy pomocy pisku.

-i moja wielka prośba
A mógłbyś opisać swoją metodę w temacie który założyłem?
http://www.oobe.pl/park/Kto-To-Zna-Reka-Do-Gory-t6106.html


z tym adresem http://ndw.pl/ to chyba ktoś psikusa zrobił - na forum to raczej nie wygląda:D

zamias tego chyba http://ndw.v.pl/glowna.php ale zdaje się że forum padło :/
Profile CardPM
+Quote Post
Gray
post 20.08.2011 - 14:09
Post #5


Guests








CYTAT(Zielarz Gajowy @ 20.08.2011 - 06:29) *
Jak można Cię oceniać, nie znając pytasz...a Ty co robisz?

Daleko nie zajdziecie tą drogą no ale cóż człowiek już taki jest niestety.


Niestety, że popełnia błędy, uczy się? Gdzie Twoja wyrozumiałość mistrzu?:) Wszystko fajnie, ale czy chociaż raz przebywałeś w "stanie nie podlegającym zmianie" czy tylko rzucało Cię po bezgranicznej iluzji zmian?

Miałem przyjemność czytać "Sztukę śnienia" Castanedy i tam to jest dopiero jazda w którą można lub nie wierzyć i pewnie twoje historyjki można by podczepić pod tego rodzaju przygody, ale jakbyś mógł podsumować swoje doświadczenia co one Tobie dały jako człowiekowi to co byś napisał? Potrafisz to jakoś uporządkować? Jest rano, zmykam do ogrodu a po powrocie przeczytam jeszcze raz na spokojnie, ale pierwsze wrażenie jest trochę niewyraźne w przeciwieństwie do czystego nieba, które widzę za oknem a niebo to stan niepodlegający zmianom...lecę do nieba, znaczy ogrodu..papa.


Mam bardzo zbliżone uczucia do Zielarza. Póki co drogi kolego opisałeś jakieś tam doświadczenia, które są błyskotkami. Jak dla mnie brakuje Ci harmonii i uporządkowania. Pozostaje jedynie niewyraźne uczucie, które w porównaniu do ów stanu czy to nie podlegającego zmianom, czy istnej perfekcji, Boga, Stwórcy, cokolwiek mamy na myśli reprezentujące tą doskonałość staje się mało istotne dla mnie :) Rozumiem, że błyskotki kręcą, podniecają dają siłę (mam na myśli ogólnie). Rozumiem nie ma problemu jeżeli to jest Twoja droga to rób to. Rób to co sprawia Ci szczęście oraz tym samym nie szkodzi innym.

Bezgraniczna iluzja zmian Zielarzu to naprawdę świetne określenie.

Jeszcze jedno. Nie ma znaczenia czy podajesz swoje dane czy nie, a jeżeli tego nie rozumiesz to pomedytuj nad tym.



A to tak, żeby było fajnie :)
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 20.08.2011 - 20:03
Post #6

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Widzisz Songo Twój problem wydaje mi się tkwi w tym, że Tobie się wydaje, że jesteś jakiś inny, wyjątkowy bo...taki np. sawant jest wyjątkowy, ale oni twierdzą, że są zwyczajni. Wielu pewnie zna tego sawanta, ale może zawsze ktoś pierwszy raz to obejrzy i nie ma sensu wnikać jak to możliwe? Możliwe i już.

http://www.youtube.com/watch?v=ckqDX2XpdyY

Powiem Ci Songo tyle i teraz kojarzę Ciebie bo kiedyś czytałem Twój chyba artykuł o Wenus, która jako jedyna planeta w naszym układzie słonecznym kręci się w drugą stronę i to było naprawdę fajne. Tutaj sprzedałeś kilka historyjek i tyle. Pamiętasz dokładnie sytuacje z dzieciństwa. Ja też pamiętam, ale mniej. Czym się różnimy? Tylko tym, że masz predyspozycje ułatwiające penetrowanie takich rejonów pamięci. Wnikają w pamięć generalną, hologram wszechświata masz wgląd we wszystko...we wszystko i nic:)

Mnie osobiście już nie chcę się wnikać w to co zagadkowe, niewytłumaczalne bo to wszystko sztuczki, aby główkować a ostatecznie i tak głowa rozboli i nic nie rozwiążesz. Trzeba odpuścić, relaksować się ile wlezie, ale to tylko moje zdanie.

Songo? Czy odwiedziłeś kiedyś inną rzeczywistość, gdzie tamtejsi mieszkańcy nie byli zmuszeni do myślenia?

Fajny utwór Gray...możesz mi coś polecić z takich klimatów, jakieś płyty?
Profile CardPM
+Quote Post
danEG
post 20.08.2011 - 22:37
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 425
Dołączył: 22.01.2009
Skąd: tu
Nr użytkownika: 6797




dzieki ze zechciales sie podzielić swoimi ciekawymi doswiadczeniami
Profile CardPM
+Quote Post
Deimond
post 21.08.2011 - 00:29
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460




Wal dalej śmiało z tematem Songo i nie przejmuj się krytyką - To co z niej pozytywne weź dla siebie - a resztę olej. I poruszaj wszystko o czym myślisz ino mniej zagadkowo:) Idź swoją ścieżką i i kamyczki po drodze o które się potykasz pozdrów i zostaw tam gdzie leżą. w końcu to Ty też jesteś takim kamyczkem na drodze innych - ale się tym nie przejmuj.
Bardzo nam znany filozof powiedział "W cudzym oku drzazgę widzicie - a w swoim belki nie dostrzegacie."
Każda krytyka jest interpretacją czytającego - a moim zdaniem nie chciałeś się wywyższać tylko powiedzieć że jak większość tu nie miałeś fajnych przygód tylko trochę trudne - to spotkalo się z nie zrozumieniem. Rozumiem również krytyków - bo to co piszą z ich punktu widzenia jest logiczne - dałeś może się złapać w kawalkadę doświadzczeń które starasz się zrozumieć. Ale czy to coś zmienia - ja i inni nie przeżyliśmy tego co ty - a Tobie nie było dane zaznać spokoju.

To tak ja z wyjazdem na nieznany ląd - nikt się nie odważy - ale jak jeden się znajdzie i napisze to go wszyscy starają się dopasować do swojego poziomu żeby oswoić sobie ten nowy ląd. W końcu leniami jesteśmy i zmian nie lubimy.A ty chcesz tylko powiedzieć aby mieć szacunek i dystans do tych istot na tym lądzie.

Tak wiec pisz pisz i jeszcze raz pisz - bo wiedz ze wiecej osób się przygląda niż krytykuje.
A ja rozumiem o czym piszesz i czekam na dalsze posty.
Ai z Zielarzem aroniówki bym się napił na porannym ogródku (chociaż z rana tak nie lubię) może wieczorkiem - i z Gray'em po afryce polatał z piskiem w uszach:)
Bądźmy braćmi - i uczmy się słuchać a nie diagnozować - w końcu każdy jest cząstką całości i tej prawdy - a może tą prawdę nalezy ustalić z wszystkimi bo każdy ma kawałek puzla?


Pozdro.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 21.08.2011 - 05:30
Post #9

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Deimond trzeba odróżnić krytykę od wypowiadania własnego, odrębnego zdania na temat przez kogoś poruszany. Czy wszyscy teraz kolegę Songo mają głaskać po główce bo coś tam przeżył?

Tej noc miałem masakryczne sny. Jakaś orientalnej urody, piękna kobieta w pociągu chciała mi wsunąć rękę w rozporek...wziąłem jej dłoń a ona położyła mi ją (staliśmy dodam w tłoku) na brzuchu bo była w ciąży. Wcześniejszy sen to był zamach w tym samym metrze i ogólnie poodrywane ludzkie części itd....jak to po wybuchu bomby. Wyczułem, że nie jest w ciąży tylko ma brzuch wypchany bombami. Co było dalej to odpuszczam sobie...

Inny sen był taki, że jakiś potwór dosłownie wylizał i zniszczył moje rośliny w ogrodzie a ja wystarczyło, że skierowałem dłoń, palce do góry lekko nimi wachlując i energia sprawiała, że te rośliny powracały do formy.

Piszę to tylko dlatego, że każdy ma swoje doświadczenia i mnie to co napisał Songo w ogóle nie zaskoczyło i już. Chcecie mnie zmusić do zachwytu nad tym?

Ponadto Songo pisał tak jakbym był jakimś niedoświadczonym młokosem, nie znam tego itd. Skąd on to wie co doświadczyłem? Może to, że moja własna pępowina dusiła mnie podczas porodu jest równie (mniejszym lub większym) doświadczeniem jak te wszystkie opowiastki Songo.

Profile CardPM
+Quote Post
Deimond
post 21.08.2011 - 07:26
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 21.08.2011 - 06:30) *
Deimond trzeba odróżnić krytykę od wypowiadania własnego, odrębnego zdania na temat przez kogoś poruszany. Czy wszyscy teraz kolegę Songo mają głaskać po główce bo coś tam przeżył?

Tej noc miałem masakryczne sny. Jakaś orientalnej urody, piękna kobieta w pociągu chciała mi wsunąć rękę w rozporek...wziąłem jej dłoń a ona położyła mi ją (staliśmy dodam w tłoku) na brzuchu bo była w ciąży. Wcześniejszy sen to był zamach w tym samym metrze i ogólnie poodrywane ludzkie części itd....jak to po wybuchu bomby. Wyczułem, że nie jest w ciąży tylko ma brzuch wypchany bombami. Co było dalej to odpuszczam sobie...

Inny sen był taki, że jakiś potwór dosłownie wylizał i zniszczył moje rośliny w ogrodzie a ja wystarczyło, że skierowałem dłoń, palce do góry lekko nimi wachlując i energia sprawiała, że te rośliny powracały do formy.

Piszę to tylko dlatego, że każdy ma swoje doświadczenia i mnie to co napisał Songo w ogóle nie zaskoczyło i już. Chcecie mnie zmusić do zachwytu nad tym?

Ponadto Songo pisał tak jakbym był jakimś niedoświadczonym młokosem, nie znam tego itd. Skąd on to wie co doświadczyłem? Może to, że moja własna pępowina dusiła mnie podczas porodu jest równie (mniejszym lub większym) doświadczeniem jak te wszystkie opowiastki Songo.

Alez zielarzu ja piszac krytyke-mialem na mysli odrebne zdanie bo to synonimy:)
A w moim poscie napisalem zebys rowniez Ty sie nie przejmowal odrebnym zdaniem i lecial dalej bo ktos zaraz bedzie "krytykiem" w temacie ktory Ty zalozysz.
Swoja droga tez dzisiaj mialem dziwny .....sen. W zasadzie myslalem rano ze nic mi sie nie snilo. A teraz sobie scenke przypomnialem-jakas istota mowi mi ze sie jej gatunek zywi nami.ale to bylo nie jak sen a wspomnienie jakiejs realnej rozmowy.
No ikiedys tez tak sila woli (energia) malowalem woda zygzaki w powietrzu.
A i od pepowiny tez sie dusilem - i fioletowy bylem ponoc . Ja nie zabraniam Songowi miec wrazenia ze jest wyjatkowy-mnie to nie przeszkadza i nie czuje sie gorszy.
Zielarz- skorzystaj z ladnej pogody- bo jak bym mial mozliwosc to juz bym smigal na ogrodek:).
Pozdrowionka.


Profile CardPM
+Quote Post
klucznik
post 21.08.2011 - 09:01
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 383
Dołączył: 08.04.2011
Nr użytkownika: 8401




Co tu dużo pisać, Songo ma fajne doświadczenia, które fajnie się czyta i dają trochę do myślenia ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 21.08.2011 - 16:18
Post #12

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Ja se tu dzisiaj byłem...słowianie tu czcili księżyc, ale co tam...:)

http://www.sleza.sobotka.net/index.php?go=32
Profile CardPM
+Quote Post
TyHu
post 21.08.2011 - 21:02
Post #13

Coprobo
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 802
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: z nienacka
Nr użytkownika: 7098




Człowieku, osobo lub na dalszy twoich wymiarach inny byt.No mam wiele pytań dla ciebie songo.

Pewnie nie ma słów które to opiszą tylko czyste doświadczenia których niemoge mieć takich jak ty bo nie jestem tobą :) ale w pewnym miejscu jest ten punkt w którym by to się zgadzało.

Moje pytania bedą nietypowe i nie wiem czy je zrozumiesz.

1. Pytanie napisz ile czasu zajeło ci napisanie postu co czułeś piszą ten post no i ewentualne czynnośći podczas pisania.Wiecej mi to powie niż ten twój text , nie chcem nic mówić ale dla mnie ten text to taka jakby klepanka (nie chcem cie obrazić ale to tylko moje odczucie)

2.Pisząc to nakładasz nacisk na negatywne rzeczy a jakby ktoś podchodził do tego neutralnie czy to też wtedy było by źle?np. ja w śnie i oobe nie odczuwam takich stanów ja lęk czy radość.

W OOBE było zdażenie które w normalnym stanie wywołało u mnie nie mały strach albo kiedyś jak wyszłem chciałem sie cieszyć ale niestety to nie to samo co normalnie.W snach to samo chore psychodeliczne sny a znimi czasem toważyszyły dziwne a czasem ciekawe uczucia ale jakby takie neutralne.W dzieciństwie bałem się snów wiele razy nie mogłem przez to spać a teraz.

A i jeszcze jedno jak mam do ciebie się zwracać , jak do osoby na równym poziomie czy może na wyższym wymiarze?(pewnie powiesz że wcale :p no cóż...)
Alkoholik też będzie odradzał alkoholu a mimo to nie każdy musi być alkoholikiem a może pić.
Ja tak samo jak ty szukam samego siebie i jakiejś tam prawdy
Profile CardPM
+Quote Post
Luciusz
post 22.08.2011 - 21:34
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 161
Dołączył: 10.12.2008
Skąd: Sulechów
Nr użytkownika: 6460




dobra nie chce mi sie czytac tych waszych wszyskich wypocin, bez obrazy, wiec uderze prosto w Ciebie Goku.
noo wszystko zaje sie czyta, mowie sobie "koles ma niezle najebane" ale nie obchodzi mnie to za bardzo bo Cie nie znam, moze mowisz prawde, moze kiedys tam przewidziales jakies zamieszki w Iraku czy gdzies tam. Ogolnie Twoje historyjki uszly by w tle, bo kazdy czasami czyms zajeb* i nie wiadomo gdzie to przykleic. Ale troche mnie wkurzyles tym "Mówiłem, że potrzebowałbym pomocy z waszej strony. Owszem potrzebowałbym bym. Zna ktoś jakiegoś hipnotyzera, który mógłby przeprowadzić ze mną nagrywany seans ? " chciales dodac tym jakiejs pikanterji ? ze Ty naprawde mowisz serio i ze mozesz przerowadzic nagrywany seans ? jak bys chcial to sam na wlasna reke bys znalazl hinotyzera, ale Ty masz to w dupie, chodzilo Ci tylko zebysmy Ci uwierzyli ze mowisz sama prawde. Nie beda sie dalej wywodzil, jestem wkurwiony tym Twoim tanim chwytem. no to by bylo na tyle.
Profile CardPM
+Quote Post
Deimond
post 23.08.2011 - 21:49
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460




CYTAT(Luciusz @ 22.08.2011 - 22:34) *
dobra nie chce mi sie czytac tych waszych wszyskich wypocin, bez obrazy, wiec uderze prosto w Ciebie Goku.
noo wszystko zaje sie czyta, mowie sobie "koles ma niezle najebane" ale nie obchodzi mnie to za bardzo bo Cie nie znam, moze mowisz prawde, moze kiedys tam przewidziales jakies zamieszki w Iraku czy gdzies tam. Ogolnie Twoje historyjki uszly by w tle, bo kazdy czasami czyms zajeb* i nie wiadomo gdzie to przykleic. Ale troche mnie wkurzyles tym "Mówiłem, że potrzebowałbym pomocy z waszej strony. Owszem potrzebowałbym bym. Zna ktoś jakiegoś hipnotyzera, który mógłby przeprowadzić ze mną nagrywany seans ? " chciales dodac tym jakiejs pikanterji ? ze Ty naprawde mowisz serio i ze mozesz przerowadzic nagrywany seans ? jak bys chcial to sam na wlasna reke bys znalazl hinotyzera, ale Ty masz to w dupie, chodzilo Ci tylko zebysmy Ci uwierzyli ze mowisz sama prawde. Nie beda sie dalej wywodzil, jestem wkurwiony tym Twoim tanim chwytem. no to by bylo na tyle.

Luciuszu - miej troszkę chłodniejszy osąd - nie bronię Songa - ale można też spojrzeć na to tak :
- Może chodziło o nagrywany seans żeby mógł sam odsłuchać co powie podczas seansu później
- może trudno jest znaleźć dobrego hipnotyzera godnego polecenia - a takich ludzi często szuka się z polecenia.
- może stworzył atmosferę tajemniczości bo według niego ma coś bardzo ważnego do przekazania i taki sposób który wybrał wydał mu się najbardziej właściwy w tym miejscu

A może masz rację ...

Wiec zanim kogoś zrąbiemy - pomyślmy dwa razy.
Songo nie zdobył mojego serca - ale też nijak mnie nie zmanipulował czy poniżył.
Więc nie wiem co się tak czepiacie- może warto poczekać na dalsze posty - i ja poczekam.
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 23.08.2011 - 22:06
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Jeśli liczyłeś na jakąś inną formę wypowiedzi to nieźle się przeliczyłeś, zapomniałeś czym jest internetz!!11 Tu jest flejm i hejt i nie ma przebacz. Nie dołączam się tylko dlatego, że sam Twojego postu nie przeczytałem, bo musisz zrozumieć że gdy post jest dla mnie za długi, to komentarze dla mnie są wtedy swoistą punktacją posta, gdyby istniała możliwość oceny posta na tym forum, to nie przeczytałbym go gdyż zostałby on uznany za spam albo ukryty. Tak tylko mówię. Ale obiecuję, że przeczytam, na razie nie mam weny :(
Profile CardPM
+Quote Post
Deimond
post 23.08.2011 - 22:25
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460




CYTAT(Majster @ 23.08.2011 - 23:06) *
Jeśli liczyłeś na jakąś inną formę wypowiedzi to nieźle się przeliczyłeś, zapomniałeś czym jest internetz!!11 Tu jest flejm i hejt i nie ma przebacz. Nie dołączam się tylko dlatego, że sam Twojego postu nie przeczytałem, bo musisz zrozumieć że gdy post jest dla mnie za długi, to komentarze dla mnie są wtedy swoistą punktacją posta, gdyby istniała możliwość oceny posta na tym forum, to nie przeczytałbym go gdyż zostałby on uznany za spam albo ukryty. Tak tylko mówię. Ale obiecuję, że przeczytam, na razie nie mam weny :(

Majster - ale ja nie jestem autorem posta :) flejm hejt wszędzie widzę rulez - i to nie jest fajne. Mnie się tam lepiej żyje nie wkurzając się na nikogo za nic - ale to wasze życia....Pozdro.
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 23.08.2011 - 22:37
Post #18

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




CYTAT(Deimond @ 23.08.2011 - 23:25) *
Majster - ale ja nie jestem autorem posta :) flejm hejt wszędzie widzę rulez - i to nie jest fajne. Mnie się tam lepiej żyje nie wkurzając się na nikogo za nic - ale to wasze życia....Pozdro.


Nie odpowiadałem na Twojego posta tylko na zakładającego temat. Gdybym odpowiadał Ci to bym Cię zacytował tak jak teraz to zrobiłem, a ty przede mną. :)
Profile CardPM
+Quote Post
Deimond
post 23.08.2011 - 22:48
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460




CYTAT(Majster @ 23.08.2011 - 23:37) *
Nie odpowiadałem na Twojego posta tylko na zakładającego temat. Gdybym odpowiadał Ci to bym Cię zacytował tak jak teraz to zrobiłem, a ty przede mną. :)

Czasem ciężko się interpretuje kto komu i za co odpowiada :D inaczej jest w realu - internet suck's:)Pozdrawiam.

edit: to może jak się odpowiada bez cytowania to powinno się użyć @user i będzie wszystko jasne.
Profile CardPM
+Quote Post
twistoid
post 24.08.2011 - 03:09
Post #20

http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525




i co z tego?
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 24.08.2011 - 05:12
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




pstro ;p
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
3 Stron V   1 2 3 >
Start new topic