oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Kursy Obe, rozwiązanie idealne?
nerhaa
post 11.07.2007 - 22:36
Post #1




Guests




Tak sobie pomyślałem, że czas wreszcie się na ten kurs mailowy zapisać, chociaż niezbyt jestem do niego przekonany:)

Ale...

pomyślałem coś sobie, bo gdzieś tu widziałem propozycje kursów w realu za kasiorkę. Może podpadnę niektórym - trudno.

Od ogólników, do konkretów - nie wierzę w takie kursy - rozumiem 50zł za kurs, ale jak dla mnie to i tak jest nic nie warte - człowiek wydaje ciężko zarobioną kasę na kurs, na którym powiedzą mu to samo co może przez muła ściągnąć w jeden dzień i wcale nie ma gwarancji, że po kursie wyjdę z ciała :)

Jak tylko przy jakimś temacie zacznie się zbierać więcej osób - zaraz się robi kursy, szkolenia, etc - płatne oczywiście. Oczywiście - zarabiać można i w ten sposób, można też tłumaczyć to kosztami wynajmu pomieszczenia, itd. itp. A mi się bardzo podoba, fakt, że oobe daje ludziom taką super prawdziwą wolność i dlaczego tą wolność rujnować faktem, że trzeba by płacić za nią (tak, tak wiem - nikt nie zmusza do kursów, jednakowoż kurs daje złudzenie, że się więcej tam osiągnie, co wcale już zgodne z prawdą nie jest).

Znalazłem ogólnie dwa rozwiązania.

Po pierwsze, jest kurs online z wykorzystaniem przekazu wideo - wykłady online, lub offline.
Jak to zorganizować - stworzyć z trzy grupy kursantów, którymi kierowała będzie jedna, góra dwie osoby, które już wychodzą bez problemów. Kurs robić na spokojnie - np. w ciągu tygodnia emaile z zadaniami, a w weekendy wykład (jak zaoczne studia:P). Wykład online może być prowadzony w jakimś programie do wideokonferencji, skype, czy coś innego. To da możliwość zadawania pytań wykładowcy i odpowiedzi online, wykładowca może również sprawdzić, jak wyglądają postępy w nauce zadając odpowiednie pytania uczestnikom.

Wydaje mi się pomysł warty uwagi i nie generujący kosztów :) Takie wykłady można ograniczyć tylko do fonii - też nieźle.

Drugą rzeczą wartą uwagi byłoby założenie stowarzyszenia lub organizacji - formalnie i prawnie. Możnaby utworzyć struktury lokalne np. w większych miastach polski, by każdy miał stosunkowo blisko. Wówczas można prowadzić kursy za free w odpowiednich miejscach - w każdym mieście mieszka ktoś, kto ma opanowane OBE, więc jak zorganizować?

Pomijając już fakt, że mnie poniosło ze stowarzyszeniem (chociaż wówczas by nas może poważniej traktowano i zrobiło by się głośniej - może pan Darek się odważy:D), przez cały okres od późnej wiosny do jesieni można kursy robić na świeżym powietrzu - w weekendy co by każdemu pasowało - nie codziennie, bo nikt się nie zjawi. Ważne jest, aby kursy prowadziły osoby które faktycznie coś potrafią i nie miały lat 15 (bez urazy młodsi obenauci) :)

Czy to nierealne? Czy trzeba zaraz mieszać w to fizyczną kasę? Dajmy ludziom wolność za free! Nie dokonamy cudu za kasę. A nikt normalny nie zgłosi się na kurs OBE za 300zł + dojazd i wyżywienie wiedząc, że może osiągnąć to samo bez kursu.

A może właśnie wszelkie kursy są tu zbyteczne - nic nowego nikt nie powie w tej kwestii - przecież już na tym forum jest wystarczająco dużo informacji i wskazówek - google daje resztę, nie wspominając o książkach.

Ale wielcy Polscy Obemaniacy niech rozważą projekt OBE-stowarzyszenia:)

I tym optymistycznym akcentem spadam przygotowywać się do kolejnej próby :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post 11.07.2007 - 23:12
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja uważam ze płatne kursy są dobre. Masz pewne wiadomości z pierwszej ręki. Pozatym większa jest motywacja po takim kursie. A co do pieniąedzy, to oczywiście że powinna być jakaś godziwa zapałata, gdyż jak wiadomo OBEwykłądowca też musi z czegoś żyć. On też musi jesć, kupowac bułki i mleko :). Fakt że w korei północnej ich czcigodny przywódca kazał jeść trawę swoim obywatelom, ale zastanówmy się czy po takim posiłku miałbyś ochotę na prowadzenie wykładów ?! Chyba nie..

te 50zł za kurs to i tak jest absolutne minimum. Ile osób przyjdzie na taki kurs ?? 10, 20 ?
A taki dentysta bierze sobie 150zł za włożenie plomby, czynność ta trwa około 20 minut !!!!!!!!!! Co tu porównywać...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dino
post 11.07.2007 - 23:16
Post #3


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Dentysta musiał przez kilka dobrych lat się uczyć. A taki OOBEwykładowca nie... Poza tym jak idziesz do dentysty jesteś świadom jego kwalifikacji etc., natomiast OOBEwykładowca może Cię po prostu zrobić w konia;) Przeczyta 3 książki i będzie wykładał zbierając kasę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post 12.07.2007 - 03:48
Post #4




Guests




Idąc do dentysty wiesz, że wyjdziesz z plombą - po kursie możesz nadal gówno umieć i być w plecy o godziwą zapłatę:) Wykładowca oobe utrzymuje się ze swojej normalnej pracy - nikt nie zarabia na oobe zawodowo, to by się kłóciło z tym, czego nas to uczy - choć - do pewnego stopnia skomercjalizowanie tego może niejako pomóc w jego rozpowszechnieniu, ale też nie musi:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post 12.07.2007 - 09:11
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(dino @ 12.07.2007 - 00:16) *
Dentysta musiał przez kilka dobrych lat się uczyć. A taki OOBEwykładowca nie... Poza tym jak idziesz do dentysty jesteś świadom jego kwalifikacji etc., natomiast OOBEwykładowca może Cię po prostu zrobić w konia;) Przeczyta 3 książki i będzie wykładał zbierając kasę.


Wyszedłem właśnie ostatnio z plombą, podwóch tygodniach wypadła...
CO do OBEwykładowcy to nie jest ich dużo. Poza Panem Darkiem innego wykładowcy nie znam. Ale myślę że jakby ktoś chicał oszukiwać ludzi, to by znalazł lepsze źródło zarobku, a nie jakieś OBEkursy o kórych mało kto słyszał. Jestem pewien i dam sobie ręke uciąć że, jeżlei w Polsce kotś prowadzi takie kursy to siena tym zna. Przecież na kursy, nie przychodzą same żółtodzioby, ale i zaawansowani OBEmaniacy, którzy chcą nauczyć się czegoś nowego. Dla potencjalnego oszusta jest to zbyt duże ryzyko. Wasz posty są dla mnie nielogiczne. Czy umie ktoś z was podać przykład takiej osoby ??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dominikoobe
post 12.07.2007 - 10:17
Post #6


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak dla mnie pomysł z kursem online video jest zajebiaszczy :D tak trzymaj Nerhaa :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post 12.07.2007 - 10:39
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przecież do wszystko dzieje się w głowie. Jak wyobrażacie to sobie. Przecież koleś na video nie zademonstruje wam wizualizacji, nie zobaczycie wibracji ani hipnagogów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post 12.07.2007 - 11:18
Post #8




Guests




Przekaz wideło daje możliwość zamieszczenia choćby schematu wizualizacji zrobionej we flashu, czy też jakichś schematów w ruchu, które są lepiej przyswajalne niż tekst - kurs online z żywym wykłądowcom pozwala na wytłumaczenie alive wszelkich wątpliwości.

Pewnie, że mówienie, że takie kursy są be a wykładowcy ściemniają, to generalizowanie - ale jest taka możliwość. Wykrycie kilku takich lewych kursów może sprawić, że oobe zostanie wrzucone przez laików na półkę z sektami, czy innymi dziwactwami przez co zaszkodzimy sami sobie.

Podałem rozwiązania dla kursów za free, które są realne, nie kosztują wcale dużo czasu ani nie generują kosztów, które miałby ponosić przykładowy wykładowca.

I jak to nie ma ludzi? Lublin ma Darka, Poznań ma Noble, są zapewne OBE-geniusze i w innych dużych miastach. Nikomu nie bronię organizowania kursów płatnych, ani też płacenia za takowe - wolna wola:) Miło by było natomiast gdyby ktoś wykazał się chęcią samą w sobie zrobił coś więcej dla OBE.

Przykład Darka - nie znam go - być może poznam na zlocie:) Ale książkę wydał? Wydał. Udostępnia ją za free? Udostępnia. Nie ukrywa przed nikim jaki jest na prawdę, nie pozuje na mądrale - jest sobą. Udostępnia swoją wiedzę, napawa optymizmem i stara się wypromować OBE. Może tylko drażni mnie ten sklepik z OBE-gadżetami, bo leci już zarobkiem, ale to zboczenie wywołane przez porównywanie OBE do mistycznego oświecenia :P Z drugiej strony - kupuję kubek i wiem, że kubek dostanę i będzie kubkiem, po kursach nie wiem, czy wyjdę z ciała. Jeśli kurs będzie miał gwarancję poxipolu:

"wyjdziesz z ciała albo zwrot pieniędzy"

to się na taki zapiszę:D

Tylko powtarzam, dlaczego płacić, skoro cała wiedza jest ogólnodostępna??
Jedyny sens OBE-kursów jest nakierowanie i możliwość wyjaśnienia pewnych rzeczy, dodanie otuchy i dopilnowanie bezpośrednie kursanta.

Co do videokursów, to służę pomocą przy tworzeniu animacji, schematów, czy zadań wymagających jakiś animacji - z chęcią też stworzę jakieś proste programy przydatne do OBE (takie jakie można spotkać do obe). W razie czego - moje gg na forum, reszta w profilu:) Nie miałem świadomego, wyuczonego OBE, ale mieć będę bez kursów, to nie znaczy jednak, że inni nie mogą mieć trochę szybciej z czyjąś pomocą:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert:)
post 12.07.2007 - 11:51
Post #9


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


heh... no niezłe posty tu piszecie. Mam mieszane uczucia co do tego. Nie ma kursu OOBE (przynajmniej ja nie sądzę żeby był) który zapewni Ci wyjście z ciała choćby w 20%. Sukces takiego kursu siedzi w Twojej głowie. Takie jest moje zdanie :P

Kursy są bardzo pomocne bo motywują, skłaniają do działania i w pewien sposób kontrolują Cię, bo gdy nie wykonasz czegoś co jest podane w kursie (bo np. nie chce Ci sie, jesteś zmęczony i powtarzasz "zrobię to jutro") masz wtedy tak jakby wyrzut sumienia--> a może to własnie dziś mogłem mieć OOBE.

"wyjdziesz z ciała albo zwrot pieniędzy" <lol2> wyjscie z ciała to nie jest produkt który można sprzedać. Gdyby tak było, bardzo dużo laików mających kasę zapisywałoby się tak po prostu. OOBE to nie poxipol :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
noizz
post 12.07.2007 - 13:20
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja również jestem zdania, że kurs na żywo powinien być płatny. Dlaczego?

1. Ktoś poświęca swój czas i energię na zorganizowanie kursu i powinien dostać minimalne chociaż wynagrodzenie, doliczmy do tego np. wynajęcie sali etc. Gdy planowaliśmy z Darkiem kurs, to wyszło w praniu, że optymalną ilością osób na 1 kurs jest 12. A kurs organizuje 2-3 osoby. Niech każdy zapłaci 50 zł, to sami widzicie ile wychodzi. A trzeba pojeździć, pozałatwiać, poplanować.

2. Owszem, z internetu można ściągnąć mnóstwo informacji. Moim zdaniem - bezużytecznych. Ćwiczyłem na podstawie tych informacji miesiącami. Bez rezultatów. Zacząłem wyłazić dopiero po 4-godzinnym spotkaniu z Darkiem ;). TAAAAKIEJ motywacji nie dadzą wam żadne informacje z internetu, żaden podcast ani żaden kurs video.

3. Kupiłem sobie jakiś czas temu grę komputerową. Starą jak świat. Ale kupiłem. Grałem w nią godzinami, była legalna, była MOJA. Skoro za nią zapłaciłem, to chciałem wycisnąć z niej wszystkie soki. A kumpel ściągnął sobie z emula Stalkera. Pograł trzy dni i zostawił, bo mu się znudziło. Bo miał za darmo. Chodzi o to, że jeśli wydasz te swoje ciężko zarobione pieniądze na kurs, to będzie on miał dla Ciebie dużą wartość. Przyłożysz się do zalecanych rad i ćwiczeń. Gdyby tak zawołać "Hej ludziska, chodźcie, ja tu uczę wychodzenia z ciała za free!", to mało kto by przyszedł, mało kto by poważnie do tego podszedł.

4. Dla wielu ludzi droższe = lepsze. Droższe ubrania, droższe buty, droższe samochody, alkohol, etc. Tutaj też obowiązuje ta zasada. Zobaczcie ile kosztuje The Gateway Experience, ile kursy Monroe Institute. I niech mi ktoś teraz powie, że Monroe to szkolił za darmo.

Właśnie dlatego uważam, że za kurs trzeba zapłacić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post 12.07.2007 - 13:51
Post #11




Guests




Wiedziałem, że prędzej czy później pojawi się: wynajęcie sali, czas poświęcony, etc...

Ja to rozumiem, ale nikt nie każe robić tego w super sali - zajęcia na świeżym powietrzu są dużo lepsze z racji lepszego dotlenienia mózgu :)

Czas... jeśli się kocha, to co się robi i szerzenie OBE jest na pierwszym miejscu, to się nie patrzy na czas. Co do ceny Gateway, to się nie wypowiem, bo moim zdaniem jest to już lekkie naciągactwo i robienie z nauki oobe jakichś praktyk dla wybranej elity, która chce wydać kupę kasy na to.

To tak jak z psami z rodowodem - możesz mieć psa po championach za 5000zł albo identycznego z niepotwierdzoną linią przodków i płacisz 50zł :) Tylko, że piesek za 5k może paść nawet po tygodniu tak jak ten za 50zł. Oba mogą być też identyczne - pies za 50zł może być idealnie wymiarowy.

Co do jakości OBE-źródeł - oczywiście że są różne - są głupoty takie, że aż głowa od tego pęka czasami.

Ale bądźmy szczerzy - obecnie większość materiałów mówi o 4+1 odsyła do Darka lub książek Monroe'a czy Moena. Materiały mówią jasno - masz mieć cel, wierzyć w to i ćwiczyć 4+1 aż nie padniesz :)

A czego można się dowiedzieć na kursach? Jakieś pewniejsze metody? Nie. Na kursach prawdopodobnie uczymy się relaksacji, uczymy się sztuki wizualizacji, jak oddychać, co, kiedy i jak robić, a więc to samo co jest w materiałach. Każda z osób, która umie OBE jest samoukiem - korzystała z rad innych, książek, materiałów z neta - ktoś tu miał jakieś prawdziwe kursy, czy też inne rzeczy? NIE! Więc czemu nagle inni mieliby za to płacić?

Darek - cenię, go i szanuję, ale bez jaj - jego do OBE nakręciły książki. Przecież o to chodzi - skoro on to potrafi, a przeczytał parę książek, to ja też potrafię bez wydawania 5000zł, 500zł , czy choćby 50zł :)

Ale kiedy pada hasło: darmowy kurs - nikt nie ma czasu, nikt nie kiwnie palcem, bo taka nasza mentalność już jest. Doświadczenie OBE powinno uczyć pewnych rzeczy, szacunku dla wolności i wiary w samego siebie, że można dokonać wszystkiego, a nie uczyć jak na tym zarobić:)

Obiecuję, że jak już opanuję wychodzenie, to zrobię taki kurs za free - kilka godzin w weekend mi życia nie zawali :)

Jeszcze a propos sali - szukaliście może miejsca , gdzie ktoś zaoferowałby coś również za free? Pogadajcie z psychologami, czy też ośrodkami kultury - cokolwiek - jakaś świetlica, placyk, polana w lesie o północy :P

Możliwości jest cholernie wiele, trzeba tylko chcieć!

Peace & Love ppl!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 12.07.2007 - 17:23
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ludziska kolejne kursy ? Zaczyna mnie zbierać wiecie na co ..... Ludzie uwierzcie mi choć raz że kursów jest za przeroszeniem od ch*** , a to że Darek chce szkolić ludzi to tylko jego i tylko jego Chęć i tylko wy i tylko ci którzy chcą niech się szkolą jeżeli uważasz że Darek nie jest do tego dośc kompetentną osobą to wskaż choć jednego kto nim jest ? Człowiek teraz , w temacie Obe jest 10 lat za murzynami ,taka prawda i to czy ty napiszesz kurs czy napisze go sam kur*wski wymiatacz i będzie zarabiał na niego na nowego Mercedesa to jest sprawa tylko kurewskiego wymiatacza , Chcesz pomóc ludziom ? Dam im czas .daj im chęci , daj im motywacje A wiedz że dasz ludziom więcej energii i wiedzy niż się nam zdaję , własna praca i dążenie do złotego środka, w naszym przypadku droga na skróty jest drogą najdłuższą , dasz na tacy ,zapomną . Ludziska pracujecie ,szukajcie uczcie się na własnych błędach, nie na czyiś bo błędy ludzi mogą stać się waszą kartą przetargową do drugiego świata wystarczy odrzucić słowo "Na pewno" a kursy odstawić na bok i iść własną je*aną ścieżką usypaną własnym naskórkiem z naszych odcisków
p.s
Takie moje zdanie ,możecie je podważać ,kwestionować ale ja skończyłem i niech pan , Bóg astralny ma mnie w swojej opiece Amen
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post 12.07.2007 - 17:51
Post #13




Guests




Nie powiedziałem, że Darek nie jest osobą kompetentną, tylko, że nie nauczył się tego z kursów, lecz sam na podstawie różnych informacji, które zebrał. Oczywistym jest, że najważniejsze jest własne doświadczenie, ale właśnie o tym trąbię - kursy to tylko mobilizacja i uwypuklenie pewnych znanych każdemu zagadnień.

Nie neguję też zarabiania na tym, choć jak napisałem niewłaściwie użyte nie ma nic wspólnego z chęcią niesienia pomocy - staje się wówczas zarobkiem, pracą - zawodem. Jeżeli traktować tak niematerialne zjawisko jak obe przedmiotowo i materialnie, to wydaje mi się, że to kierunek zły.

Ketrab napisałem, że jak ktoś chce płacić za kurs i nauczać za kasę - jego sprawa, ale dlaczego by nie zrobić coś za free - zmotywować i pokierować ludźmi - ZA DARMOCHE! trzeba sobie od razu kabzde najebać do granic? Nonsens - można zrobić coś dla ludzi za free i nie musi to być zdanie: zobacz sobie w google.

Jak mamy być OBEmaniakami, skoro nikt nikomu za darmo już pomóc nie chce?

Wali mnie, ile Darek wyciąga na swoich gadżetach, książkach, wykrzywiaczach i innych obemaniakowych duperelach - i fajnie - ma dryg i wie jak zarabiać, mniemam również, że on najlepiej wie jak z ciała wychodzić i być może sam bym sobie kupił kubeczek obemaniaka, choć za mniejsze pieniądze można sobie taki sprawić w kazdym sklepie online z własnymi motywami, czy też równie dobrze koszulkę z napisem OBE maniacy do boju:) Jego OBE-polityka ma swoje plusy i minusy, z jednej strony mamy popularyzację tego zjawiska - kumpel zobaczy kubek OBE maniakowy i się zapyta o co biega - i może się wkręci, to jest aspekt pozytywny. Z drugiej strony mamy mamy typowe populistyczne nikomu niepotrzebne gadżety, niektóre po zawyżonych ździebko cenach, czyli manewr typowo marketingowego wykorzystania OBE maniaków do celów zarobkowych, co trochę podważa autorytet Guru (bo przecież tak większość traktuje
Darka). Nie psioczę i nie oceniam, bo nie wiem jakie są prawdziwe intencje i motywacje OBEmaniaka numer jeden i nie mnie oceniać.

Wątek założyłem po to, by zobaczyć, czy ktoś jest w stanie dać coś od ciebie za free. Wszyscy pierdolą o miłości, o wolności i innych gównach jako wyniku OBE! A jak ma ktoś miłość innym dać w sposób zorganizowany i za uśmiech, to akurat nie ma czasu, nie ma zdolności, nie ma chęci... Trochę to nie teges.

Jest różnica - odpowiedzieć coś na forum, a dać ludziom pewne większe możliwości w sposób szerszy.

Właśnie - Panie Darku - nie można jakoś chociaż raz w miesiącu walnąć jakiejś motywacji online gdzieś coś? Przecież wiem, że jest stronka - są mocne teksty, które walą po czaszcze konkretnie i podbudowują, są porady na stronce - ale jakieś takie rzeczy bardziej namacalne - cieszę, ze zlotu, że tym razem to wypali, ale tak nie wiem... a ja jednak sądzę, że stworzenie Stowarzyszenia - w pełni namacalnego byłoby dobrym pomysłem. I wówczas można pobierać opłatę członkowską legalnie, na ściśle określone rzeczy, na organizowane kursy w ramach stowarzyszenia, czy inne pierdy, zresztą nie wiem nie znam się :/

Każdy kto coś opanował w pewnym momencie chce zarobić na tym. Monroe wydoił konkretnie, Darek zarabia, Adam Bytof kosi za kursy, ludzie z NLP (ale tu już przegięcie totalne) :)

Ja się nauczyłem robić stronki i na tym zarabiam - oki normalka przecież, przy czym znajomym też robię stronki za free i ręce mi nie odpadają.

Powracając do tematu - jak to z tymi kursami za free?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert:)
post 12.07.2007 - 19:13
Post #14


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ehh.. zboże...

"Jak mamy być OBEmaniakami, skoro nikt nikomu za darmo już pomóc nie chce?" --> czy pomaganie to tylko tworzenie kursów za free? chyba raczej nie... ja staram sie pomagać jak mogę, ale nie przez internet (chociaż tutaj też) ale w realu. Kilka osób wkręciło się w oobe dzięki mnie. To im pomagam jak potrzebują pomocy :P
W realu więcej informacji trafia do ludzi. Są bardziej uważni i skoncentrowani na tym co sie do nich mówi.

A kursy? hmm... o jaki kurs Ci chodzi? tak tak, wiem że za free, ale co dokładnie chciałbyś w nim widzieć? Przecież są kursy za free w internecie, na tej stronce też jest jeden. Sprecyzuj bardziej o co Ci chodzi.

Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post 12.07.2007 - 19:52
Post #15




Guests




Chodzi mi o kurs z większym udziałem żywej osoby- instruktora.

Ok. I widzisz - szacunek za to, że pomagasz ludziom, ja też w realu ludziom tłumaczę co i jak, choć staram się jakoś w necie, bo z mojej miściny, to nie znam ludzi poza mną:) W mentalności mojej małomiasteczkowej społeczności też ciężko cokolwiek powiedzieć tak aby nie zostać wyśmianym.

Kursy, kursy - pełno kursów - fajnie, że tutaj ktoś wpadł na pomysł kursu, ale mi chodzi o bardziej live. Kurczę, gdybym umiał wychodzić,to bym chciał tego nauczyć możliwie dużo osób, a przynajmniej pomóc na tyle ile bym potrafił.

dlaczego tylko jedna osoba napisała tutaj że to fajna sprawa, a reszta się wzburzyła, jakbym napisał, że obe nie istnieje ?

Jak mamy rozpowszechnić świadomość o OBE i tego doznać, jeśli wystarczy wejść na wrażliwy temat i już burza? Zaproponowałem z czystą intencją kursy online/ video kursy - o co tyle hałasu? Jest ktoś chętny do zdziałania czegoś w tej (anty)materii, czy nie? Słuchajcie - jak chcecie koniecznie zarabiać, to zarabiajcie, może zróbcie jakiś choć jeden porządny kurs za free w ramach promocji - na przykład osiąganie focus10 czy dochodzenie do hipnagogii -cokolwiek, ale coś realnego a nie tylko raz przygotowane emaile. Nie mnie się wypowiadać co w takim kursie konkretnego powinno się znaleźć - nie wychodzę, więc nie wiem, ale z chęcią się dowiem, z chęcią bym pogadał, zadał pytanie. Na forum jednak przeważają osoby, które nie wyszły a by chciały i w kółko słyszą o tym, żeby w kółko robić 4+1, żeby wierzyć i się uda. Taki kurs konkretów - o to mi biega. Ja rzuciłem tylko info, wolałbym się skupić na motywie kursów niż tego czy fajnie jest je robić za kasę i czy trzeba za kasę. Pytam się tych, którzy by chcieli takie kursy ewentualnie robić - ja już mówię z góry, że chętnie pomogę jak tylko opanuję sztukę latania :)

Nikt nie może powiedzieć, że pomysł jest do dupy, że to niepotrzebne, że nie warto - wówczas też nie warto za kasę:) To jest przydatne i potrzebne i na pewno wielu by się na to pisało - niestety wielu pisałoby się na kurs jako uczeń, niewielu na nauczycieli...

Jeśli nie kurs, to przecież jest czat - no jest? JEST. Nie można zorganizować spotkań o ustalonej godzinie i dniu, gdzie by się pojawiło kilku Obenautów prawdziwych i poodpowiadało na pytania? wówczas wielu uzykało by odpowiedzi alive - wielu by je usłyszało i mogło coś dodać i skorygować. Forum jest super, ale w dłuższych wątkach się człowiek gubi, albo nie można poprowadzić normalnej konwersjacji. Przecież tylu nas jest, a czat ciągle pusty... możliwości pomocy jest wiele - nie muszą być to koniecznie kursy, chodzi o interakcję!! Ja mam codziennie jakieś inne pytanie, bo a to mnie coś oświeci, a to jestem czegoś ciekaw, albo wyjątkowo tylko dziś mnie coś spotkało. Zajebał bym to forum jakbym miał wszystko się zapytać! Albo musiałbym zmarnować przynajmniej kilka miesięcy na odnalezienie wszystkiego w necie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert:)
post 12.07.2007 - 21:21
Post #16


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak masz pytania to pisz je gdzieś, na forum czy gdzieś indziej, napewno ktos na nie odpowie. Na forum jest zalogowanych coś koło 1,500 osób. Jest jakiś temat "pytania" czy jakoś tak.

"chętnie pomogę jak tylko opanuję sztukę latania :) " oobe- to nie tylko latanie :P stawiałbym raczej na rozwój duchowy. :D

Przestań z tą kasą, mówisz o niej jakby to był piorytet dla każdego kto pobiera opłaty za takie kursy.

"Na forum jednak przeważają osoby, które nie wyszły a by chciały i w kółko słyszą o tym, żeby w kółko robić 4+1, żeby wierzyć i się uda. Taki kurs konkretów - o to mi biega" --> gdy ja zaczynałem przygodę z oobe to najpierw starałem sie poczytać o różnych technikach, sposobach, doznaniach i przezyciach ludzi wychodzących z ciał. "Taki kurs konkretów" to raczej byłby informator. Pasuje żeby przystępując do takiego kursu wiedzieć już np. co to są wibracje albo hipnagogi.

a taka dygresja 4+1 nie działa na wszystkich :P i zamiast ciągle pytać można by chociaż wpisać w google "techniki oobe" i zamiast 4+1 znajdziesz tysiące innych :) oczywiście można łączyć, dodawać coś od siebie i wymyślać własne techniki. To nie jest jakiś wymóg, np. 4+1 --> muszą być 4 godziny snu i pełna godzina rozbudzania :p nie nie nie...

Poza tym tyle rzeczy zostało już powiedziane i zapisane na tym forum. Niepotrzebnie są zakładane kolejne tematy. Wystarczy przejzec CAŁE forum. Tak wiem, jest tam tego wszystkiego za przeproszeniem wpizdu, ale jak Ci zalezy to przeczytasz. Jestem pewien że znajdziesz tam kilka odpowiedzi na niektóre z Twoich pytań.

Jeśli chodzi o mnie mogę pomóc w miarę możliwości, ale prawda jest taka że moje osiągnięcia są niczym w porównaniu np. do osiagnięć innych których znam.
A z doświadczenia wiem ze wszyscy początkujący jak chcą od kogoś rady, szczególnie przez internet, to od kogoś bardzo doświadczonego kto siedzi w tym pare lat. Dlatego taka osoba ma troche do roboty jeśli chce wytłumaczyć coś żółtodziobowi który w jednej sekundzie chce wiedzieć wszystko :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post 12.07.2007 - 21:30
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


E tam gadki-szmatki. kazdy niech robi jak mu się podoba. Każda metoda która działa jest dobra, czy to płatna czy bezpłatna. Ja tam pieniędzy wydanych na OBE nigdy nie żałowałem (Mimo że mam 18lat i ograniczony budżet ). Pieniądze nie są ważne, więc można je wydawac na Obekursy. Książki też kosztują, i dobrze. Mam ich mnóstwo o ezoteryce i wszystkie jakie znam o OOBE (trylogia Monroea i super obeksiązka Pana Darka ;). Nawet moi rodzice powiedzieli po tym jak za swoje oszędnosci kupiłem karabin ASG za 460zł że w życiu nie będe miał pieniędzy. No i co z tego ?!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post 12.07.2007 - 21:55
Post #18




Guests




Replikę ASG za 500zł - poczekaj aż siana przybędzie i sobie coś konkretnego za 2000 kupisz :P spał ze spluwą będziesz :D

Rany ja podałem przykład, że płacić nie trzeba.

Podałem też przykład - najpopularniejszą techniką jest 4+1.

W domciu również mam 2 półki książek, na które kasy nie żałowałem, mam legalne oprogramowanie i zero mp3 bo wolę radia internetowego słuchać. Nie wkurza mnie to, że są płatne kursy, tylko gadanina, że darmowych być nie może - to jest gówno prawda.

Najbanalniejszy przykład - Miłość i wolność poza ciałem.

Masz możliwość pobrania pdf? Masz. A i tak jak łykniesz pdf to kupisz książkę. To nie jest złe, ale Darek dał wybór. Możesz płacić, ale nie musisz. Nie chodzi mi o to, że ja nic nie przeczytałem, z materiałów, które już łyknąłem i poczytuję uzbierało się ogromnie wiele! Pamiętam jak się zachwycałem nad książką Bugaja, gdzie pierwszy raz poznałem słowo eksterioryzacja, pamiętam jak chyba ze 100 razy czytałem podróże poza ciałem. To wszystko to owszem - jest wiedza, ale to tylko tekst. Możesz nie chodzić do szkoły i uczyć się sam, ale bez nauczyciela, mentora, przewodnika zabłądzisz - prędzej, czy później ale zabłądzisz i książka ci nie pomoże.

Najłatwiej powiedzieć "sranie w banie". To jest oczywiste, że aby taki kurs rozpocząć trzeba coś tam juz wiedzieć, ale z drugiej strony dlaczego nie zrobić kursu z podstawami i dalej niech każdy czyta - już naprowadzony na trop? Łatwiej powiedzieć, że nie można, prawda?

Aha - zdań jest tyle ilu jest ludzi, więc nie da rady ogarnąć całego forum, gdzie możesz nie raz się spotkać z różnymi poglądami, które zamiast pomóc mogą "żółtodzioba" odstraszyć, przestraszyć, zamotać.

Dobra - nieważne. Róbta co chceta. Podrzuciłem pomysł - jak ktoś uważa, że jest głupi, to trudno, jak komuś się spodobało i się wysili, tym lepiej.

Yo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 12.07.2007 - 22:12
Post #19


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


AleśCieSieRozpisali! To forum + stronka Darka to jeden wilki kurs
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park