|
Cała masa różnych istot ma swoja własną świadomość. Korzysta więc ze swojej woli, jakkolwiek chce. Pod tym względem nie ma większej różnicy między wieloma wymiarami. Podobnie jest i tutaj. Bilu Ty przykładowo kierujesz swoje doświadczenia na taki odbiór a nie inny, ale czy to świadczy o tym, że czegoś innego nie ma? Z takiego podejścia jak Twoje wynika, że jesteś królem świata, który podporządkowuje się pod Ciebie. Co w przypadku gdy ktoś ma silną intencję zrobienia komuś krzywdy, a tym bardziej gdy dochodzi do władzy. Czy przekonanie o tym, że nic się komuś nie stanie zaistnieje? Takimi twierdzeniami ignorujesz czyjąś wolną wolę. Zapewne dlatego, że to daje Ci poczucie bezpieczeństwa i kontroli. Ciekawe co by się stało gdybyś przewidział taki bieg wydarzeń o którym była mowa wyżej ? Przecież o ile się nie mylę, to Ty twierdzisz, że nie ma zła i dobra, jako dualizmu. Skoro nie ma dobra i zła to po co klasyfikować swoje doświadczenia, na te które che się doświadczyć lub nie. Chcenie lub nie chcenie w dalszym ciągu jest podziałem, a to świadczy o istnieniu w Tobie pra podłoża, czyli według mnie strachu. Chodzi mi też o to, że ludzie tutaj dają takie rady jakby wszystkiego już doświadczyli, podczas gdy na świecie jest nieskończona ilość składowych, i dopiero gdy doświadczymy ów składowych możemy powiedzieć, że naprawdę wiemy. W tym przypadku jest cała masa niewiadomych, a standardowym wytłumaczeniem zawsze są albo skryte lęki :P albo sposób myślenia. Myślenie jednokierunkowym torem jest dla mnie ograniczeniem. To jest tak jakby pójść do psychologa ze swoimi problemami, a on nam powie: "bądź przekonana, że mąż który Cię bił przez 30 lat nic Ci już nie zrobi". Ludzie są różni, nie wystarcza dać komuś tylko suchą radę.
|