|
|
![]() ![]() |
17.07.2012 - 11:48
Post
#1
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Witam mam dla was ciekawą historię i ciekawi mnie wasza opinia na ten temat. Przyjechał do mnie kuzyn na wakacje i opowiadał mi bardzo dużo o oobe i 2 dni temu w nocy około godziny 2-giej leżeliśmy sobie w łóżkach (śpimy na piętrowym) i rozmawialiśmy o możliwości wyrwania się duchem z ciała i o podróżach w astral. W pewnym momencie stwierdziliśmy, że idziemy spać. Położylem sie przymykając oczy jednak miałem je minimalnie otwarte i skupione na jednym punkcie na ścianie. Po chwili widziałem jakby 2 warstwy obrazu. Jedna była punktem widzianym przez moje oczy natomiast druga snem. W tym momencie gałki oczne zaczeły mi bardzo intensywnie drgać i po ok 4 sekundach się zamkneły a ja byłem już w świecie snu z pełną świadomością i kontrolą nad własnym ciałem. Pierwszy etap snu jest mało istotny poprostu byłem w studiu telewizyjnym, gdzie Krzysztof Ibisz przygotowywał się do prowadzenia programu. Wyszedłem z tamtąd drzwiami i znalazłem się w szkole. Była to szkoła jakby z lat 50 ale czułem, że jest to szkoła do której aktualnie chodzę. Schodziłem wąskimi schodami a wszędzie stało mnóstwo projekcji. Ich twarze były bardzo wyraźne. Schodziłem i wrzeszczałem, że chce sie widzieć ze swoim przewodnikiem (strażnikiem) a projekcje zachowywały się wobec mnie agresywnie. tamowały mi przejście itp. Kiedy chciałem uderzyć jednego chłopaka okazało się, że to nie możliwe. zbliżając głowę do jego głowy nie mogłem jej dotknąć , czułem jakby nasze głowy były magnesami i zwyczajnie się odpychały. W pewnym momencie doszedłem do 2-ch gabinetów , które były zaraz obok siebie. Do jednego wchodził gruby brodaty mężczyzna , ale czułem , że jest on prawdziwą osobą zupełnie nie podobną do tej projekcji. Do drugiej wchodził mężczyzna, który wyglądem obrazował poniekąd wiele moich lęków. Był to człowiek ok 2m wzrostu w rudych kręconych włosach i okularach, niezwykle blady jakby miał białaczkę i bardzo niechlujnie ubrany jego ciuchy były poniszczone. Jednak poczułem, że ta osoba jest właśnie moim przewodnikiem (strażnikiem) . Więc chciałem wejść za nim do gabinetu, jednak on stale zamykał mi drzwi i tak siłowaliśmy się tam , aż wkońcu z pełną agresją wparowałem tam i z miejsca wykrzyczałem mu w twarz, że ja chce wyjść. obrzucił mnie szyderczym śmiechem i powiedział, że to nie możliwe. W tym momencie poczułem czyjś nieprawdopodobny gniew. To uczucie mnie wystraszyło i przytłaczało jednak zdeterminowany brnołem dalej. Złapałem przewodnika za szmaty i przybiłem do otwartego okna. Kłóciłem się z nim długo, wyzywałem go itp. a on zaczynał przybierać coraz bardziej przerażającą postać. Zaczoł szpetnieć po chwili przypominał trupa a potem zamieniał sie w czerwonego demona i zaczął gryźć moją rękę. Nie czułem bólu wiec wiedziałem, że to tylko sen i wykrzyczałem mu prosto w twarz "Otwieraj portal kur..o!" On wtedy poraz kolejny parsknął demonicznym szyderczym śmiechem po czym powiedział "Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem" zmniejszył się, zmienił kolor na niebieski tak, że przypominał dżina otworzył jakiś portal w oknie i w niego wszedł. Z początku myślałem, że mi uciekł ale jak wyciągnąłem dłoń w stronę okna to widziałem tam kolorowe poświaty , a gdy włożylem w nie rękę poczułem jakbym przebijał sie przez jakąś błonę. To było naprawdę dziwne. Wystraszyłem się zamknołem oczy i powtarzałem, że chcę się obudzić , a gdy otworzylem oczy leżałem już w swoim łóżku z wzrokiem zawieszonym na tym punkcie w ścianie. Opowiedziałem natychmiast wszystko kuzynowi a on stwierdził, że cały ten sen trwał jakieś 3 minuty. Czy myślicie, że gdybym przeszedł przez ten portal znalazłbym się w astralu lub wyszedł duchem z ciała? Agresja okazuje się szybkim środkiem w dokonywaniu postępów i dominacji nad podświadomością.
|
|
|
|
17.07.2012 - 13:49
Post
#2
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Może tak może nie.
Zależy co chciałeś w tym Astralu zobaczyć i załóżmy że przeszedłeś to co musiało by się zdarzyć że wiedziałbyś że to astral? Jak już gdzieś chcesz się udać to jak najlepiej musisz określić gdzie. Bo sama nazwa nie ma sensu. Konkretne miejsce , konkretny cel i znajdziesz się w wszędzie. |
|
|
|
19.07.2012 - 09:32
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
nie obraz sie wg mnie mylisz pojecia, ... 1. jaka podswiadomosc... 2. gdzie ten "astral"... no i agresja to nic nie zdzialasz, tylko ten smiech mozesz sobie uslyszec ;p
Normalnie to ja nie wiem, zeby tak sie zwracac do kogos o pomoc... to nc obrego sie w zamian nie dostanie, z tym gryzieniem jak dobrerman to juz troche przesada... ale twoj sen i twoje myslenie ;p I przejscia masz ciekawe, tez to lubie. |
|
|
|
19.07.2012 - 15:22
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT Agresja okazuje się szybkim środkiem w dokonywaniu postępów i dominacji nad podświadomością. jeszcze lepszym jest systematycznośc coś tak nie poznanego dla nie których leniów ;) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |