oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V  < 1 2  
Reply to this topicStart new topic
> Technika Wielokrotnego Wybudzenia Po 5h. Snu, Technika oparta o kurs - Richa Westa- polecam
Pobudki w nocy
Nie możesz zobaczyć wyniku ankiety zanim nie zagłosujesz. Zaloguj się i zagłosuj, aby zobaczyć wynik.
Suma głosów: 61
Goście nie mogą głosować 
Fskbnsk
post 10.04.2012 - 22:13
Post #22


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




bardzo dobra metoda, wypróbowana przeze mnie już dawno temu, efekty gwarantowane, często przy pierwszej próbie (przebadane na znajomych)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
I L'OBE YOU
post 13.04.2012 - 16:09
Post #23


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


zabawne, w moim przypadku powyższa metoda jest wynikiem prób stosowania 4+1. Jak już zasnę, to i tak po 4 godzinach wyłączam budzik prawie nieświadomie. Budze się po następnej godzinie i sobie obiecuję że zaraz, tak za chwilę zacznę godzinę przerwy, aha tak tak już za chwiiiilę, o następny sen, znów minęło 30 minut, o kolejny sen i powiedzmy 20 minut. Cóż jak się fizycznie zapitala, to wcale nie jest łatwo się wyspać.

Jak już prześpię te 5-6 godzin, to faktycznie jestem zregenerowany i mogę się bawić w przerywanie snu. jeszcze tylko zastanawiam się nad długością przerw i kolejnych "dżemek". Może tyle co trwa jeden cykl snu - czyli ok 45minut? jak sądzicie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mały_Krzyś
post 13.04.2012 - 21:56
Post #24


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(I L'OBE YOU @ 13.04.2012 - 17:09) *
zabawne, w moim przypadku powyższa metoda jest wynikiem prób stosowania 4+1. Jak już zasnę, to i tak po 4 godzinach wyłączam budzik prawie nieświadomie. Budze się po następnej godzinie i sobie obiecuję że zaraz, tak za chwilę zacznę godzinę przerwy, aha tak tak już za chwiiiilę, o następny sen, znów minęło 30 minut, o kolejny sen i powiedzmy 20 minut. Cóż jak się fizycznie zapitala, to wcale nie jest łatwo się wyspać.

Jak już prześpię te 5-6 godzin, to faktycznie jestem zregenerowany i mogę się bawić w przerywanie snu. jeszcze tylko zastanawiam się nad długością przerw i kolejnych "dżemek". Może tyle co trwa jeden cykl snu - czyli ok 45minut? jak sądzicie?

mam tak samo. Umysł zakodował sobie próby czuwania, później jak niechcący przysypiasz a on znowu cię wybudza. Rzeczywiście to trochę męczące. Niby śpisz a wysypiasz się tak jakby tych późniejszych drzemek już nie było.. ;O
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post 15.04.2012 - 11:30
Post #25


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




http://www.youtube.com/watch?v=up3Br9kUkA4...yKPdbuoyaedX4o=
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post 07.02.2013 - 19:17
Post #26


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Na pytanie z sondy „Jak często zdarza Ci się budzić w trakcie snu?” odpowiedziałem „kilka razy”. Jestem z tych co mają czujny sen i nie śpią jak zabici. No chyba, że się piwa nabąbonię, ale kiedy ja ostatnio piłem.

Co mogę od siebie dodać?
Jakiś czas stosowałem fajny myk na poranne przebudzanie bez budzika. Tuż przed snem, gdzieś tak około 24.00, bo o tej z reguły chodzę spać, wypijałem, czy mi się chciało, czy nie, 3 szklanki niegazowanej wody. Przebudzenie po 4h murowane! Człowiek musi wstać za potrzebą. Nie ma wyjścia.

Poranne przebudzanie, bazowanie na metodzie 4+1 zmodyfikowanej „pod siebie”, to podstawa. Bardzo często jest tak, że początkującemu już samo poranne przebudzenie i ponowne szybkie zaśniecie, z wystarczająco otrzeźwiałym umysłem, wystarcza do uzyskania fazy.

Ważne jest też odpowiednie otwarcie się na poza. „Otwarcie” w sensie… kurczę, jak to ująć… oczekiwanie, pozytywna tęsknotą za tamtą stroną, rozluźnieni się i powiedzenie sobie „wchodzę”, „jestem gotów”, „ciekawe co tam słychać w poza?” Tego typu nastawienie. „Nie będę spał, tylko będę czujny.”

Bardzo istotnym czynnikiem w osiągnięciu fazy jest podejście do tego tematu z pasją. Fajnie jest się zaszczepić tym „sportem”. Szukać inspiracji, nowych celów, sprawdzanie, czy ten gościu mówi prawdę. Niekiedy wystarczy sobie coś poczytać fajnego o OBE, np. cudze fazy, nie mówię, że moje książki, choć dla niektórych mogą być inspiracją, ale np. notatniki na forum, czy blogi z obe-dośwaidczeniami. Ważne by podtrzymywać inspirację.

Jak ktoś się boi wyjść, niech nie wychodzi, tylko niech sobie powie, że nie wyjdę, a tylko popatrzę z ciała, wejdę tylko w wizję. To dobry sposób dla początkujących na lęk przed tamtą stroną. Najpierw ją zobaczyć, nie wychodzić.

Jak już będziesz po drugiej stronie, czy w pełnej fazie OBE, czy tylko w wizji, wyraź intencje, że chcesz się czegoś więcej o sobie dowiedzieć, zbadaj swoją tożsamość. Możesz dostać przekaz w postaci obrazów, krótkiego filmiku, lub akcji, w której będziesz uczestniczył. Staraj się jak najdokładniej wszystko zapamiętać. Nawet najdrobniejszy szczegół.

Po powrocie wszystko zapisz bez zębnych interpretacji w notatniku lub nagraj się na dyktafon. Zrób to z pierwszej osoby, jakbyś przeżywał to raz jeszcze. W ten sposób lepiej wszystko utrwalisz w lewej półkuli mózgu, a i może coś Ci się więcej przypomni.

Powodzenia :)

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post 07.02.2013 - 22:28
Post #27


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Darek Sugier @ 07.02.2013 - 21:17) *
Jakiś czas stosowałem fajny myk na poranne przebudzanie bez budzika. Tuż przed snem, gdzieś tak około 24.00, bo o tej z reguły chodzę spać, wypijałem, czy mi się chciało, czy nie, 3 szklanki niegazowanej wody. Przebudzenie po 4h murowane! Człowiek musi wstać za potrzebą. Nie ma wyjścia.


A ja myślałem, że to ja jestem kombinatorem :) właśnie skończyłem drugą :p wielkie dzięki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polybius
post 08.02.2013 - 00:36
Post #28


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jest to jedna z najsolidniejszych technik, autor tematu tego nie zrobił, a wypadałoby napisać że pochodzi ona z darmowego ebooka http://research.obe4u.com/about-the-phase/ , gdzie jest ona rozpisana dość obszernie i podane są jej różne wariacje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post 14.02.2013 - 17:12
Post #29


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Choć na pierwszy rzut oka, wydawało by się, że technika ciut skomplikowana i przecudowna, to jednak w praktyce bardzo fajna. Niby wszystko znane i przez praktyków praktykowane, ale fajnie skondensowane i do kupy zebrane. Polecam zarówno początkującym jak i zaawansowanym Obemaniakom :)

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post 14.02.2013 - 18:25
Post #30


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja kilka nocy temu położyłem się do łózka, i od razu zacząłem próby wyjścia (dawno temu właśnie tym sposobem miałem najlepsze efekty). Szybko zasnąłem, jednak ta chęć wyjścia (prawdopodobnie to jej zasługa) spowodowała, że budziłem się tej nocy kilka razy. Gdy tylko się obudziłem, nawet nie wychodziłem z łózka by się rozbudzić, tylko od razu ćwiczyłem dalej. Tamtej nocy wibracje obudziły mnie kilkakrotnie (na pewno 3, może 4 razy). Podczas następnych nocy kładłem się spać z takim samym zamiarem wyjścia, podobnie zasypiałem i budziłem się kilka razy w nocy, jednak bez wibracji tym razem czy innych efektów. Będę kombinował dalej tym sposobem, dam znać jak efekty ..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polybius
post 14.02.2013 - 18:32
Post #31


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wadą tego sposobu jest że przez wielokrotne wybudzanie człowiek następnego dnia jest mniej wypoczęty, więc stosuję go tylko gdy następnego dnia nie muszę się nigdzie rano spieszyć i mogę pospać sobie trochę dłużej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post 14.02.2013 - 18:46
Post #32


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W moim przypadku tego w ogóle nie ma, sam się budzę, a po chwili zasypiam, i albo budzą mnie wibracje albo za jakiś czas znowu się budzę. Nie potrzebuje ani chwili czasu więcej. Tak było przynajmniej tej jednej nocy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
solitude zen
post 17.02.2013 - 12:53
Post #33


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Darek Sugier @ 07.02.2013 - 19:17) *
Bardzo często jest tak, że początkującemu już samo poranne przebudzenie i ponowne szybkie zaśniecie, z wystarczająco otrzeźwiałym umysłem, wystarcza do uzyskania fazy.


Czemu początkującym ? Zaawansowanym już nie ? Jestem ciekawy...

Właśnie o to chodzi, dla mnie 4+1 jest kompletnie... niepasująca... Tułać się godzinę po domu w nocy to jakiś koszmar, a czytać książkę ? Na samą myśl o czytaniu w środku nocy już zasypiam:) Najlepsza opcja to ta najszybsza bez zbędnych rytuałów choćby i bardzo praktycznych dla ciała. Ja robię tak, że ustawiam sobie budzik w telefonie na dajmy na to 03:00, a telefon kładę pod poduszką lub obok, następnie budzi mnie, sięgam ręką, otwieram oczy, wyłączam, kładę z powrotem głowę na poduszkę, nastawiam się delikatnie (!) na czucie ciała niefizycznego, mija 3-10 sekund i... już ręka odlatuje jak latawiec na wietrze.
Właśnie najlepiej jest się nie rozbudzać, by ciało nie musiało pokonywać tej samej drogi w drugą stronę, a my czekać i czekać i marnować nocny wypoczynek. Po takim kilku sekundowym przebudzeniu ciało tak samo w kilka sekund uśnie, chyba że uruchomi nam się potok myśli lub jakieś inne pobudzenie, dlatego napisałem delikatnie nastawiać się na wrażenia niefizyczne. No i dla mnie lepiej nastawić sobie krótszy czas może 3 godziny, no tu już każdy popróbuje, ale sprawdźcie te krótkie opcje.
Wady ? Dla mnie największa to ta, że faza jest strasznie ciężka i ciemna, i tak na prawdę ciężko mi ruszyć dalej, ale to raczej jest moja osobista "dolegliwość", a nie koniecznie kwestia techniki.
Druga rzecz, to że można przespać te kilka krytycznych sekund i obudzić się rano... :( Chyba, że ktoś może nastawić sobie kilka alarmów...

W każdym razie dla mnie to na razie najlepsza opcja tylko trzeba ją jeszcze odmulić i rozjaśnić. No i mam tą satysfakcje i traktuję tą technikę jako swoją osobistą, gdyż sam do niej doszedłem nie czytając wcześniej o niej, także może dla tego mi tak pasuje i ją cenię.

Pozdrawiam !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 17.02.2013 - 13:02
Post #34


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


solitude zen, też nie lubie sie wybudzac, masz racje bardzo łatwo wtedy wejśc w odretwienie, na zasadzie budzik na 4, idziesz do łazienki wracasz i kładziesz sie odrazu, tylko tu trzeba mieć bardzo silna wole, bo tak samo łatwo wejsc w oobe jak odrazu zasnać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
solitude zen
post 17.02.2013 - 15:09
Post #35


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(PigsOnTheWings @ 17.02.2013 - 13:02) *
solitude zen, też nie lubie sie wybudzac, masz racje bardzo łatwo wtedy wejśc w odretwienie, na zasadzie budzik na 4, idziesz do łazienki wracasz i kładziesz sie odrazu, tylko tu trzeba mieć bardzo silna wole, bo tak samo łatwo wejsc w oobe jak odrazu zasnać.


No właśnie przy kilkusekundowym przebudzaniu, mi często łatwiej wejść w obe niż zasnąć. Szczerze ? Czasami chciałem zasnąć, a nie mogłem, bo się samoistnie odlepiałem i świadomość przenosiła mi się na "niefizyczną częstotliwość". Dosłownie chciałem usnąć całkowicie, a tu pach ręka mi zaczyna powiewać jak flaga na wietrze i ciało pięknie zasypiało a ja byłem świadomy. Dlatego napisze to co pisali wszyscy po raz setny, każdy musi sobie znaleźć swoje "wyjście".

Bo jak czytam takie posty:

CYTAT(Dagon @ 10.02.2012 - 14:33) *
Dużo łatwiej nastawić budzik na 4 godziny, wstać, posiedzieć godzinke przed lapciakiem i wrócić do wyrka niż obudzić się kilka razy w nocy.


to mi po prostu szczęka opada, że dla kogoś łatwiej wstać o 4 i siedzieć przez godzinę przed kompem. Tym bardziej, że konsekwencje nie spania nawet godzinę są dla mnie odczuwalne, a budzić się kilka razy w nocy i zasypiać nie spowoduje rano zmęczenia. DLA MNIE.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tenshin
post 18.02.2013 - 20:59
Post #36


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja mam dwa problemy:

- zbyt częste wybudzanie, mam bardzo czuły sen. Każde wybudzenie gdy już jestem tuż, tuż świadomego snu bardzo mnie irytuje. (a to głośna lodówka, a to gołębie za oknem...) Jak odbić z powrotem?

(P.S. jak zasadniczo odróżnić świadomy sen od obe? w jednym zdaniu?)

- ... przeszkadzajki. Może to zabrzmi dziwnie, ale gdy już jestem tam, czasami pojawia się coś, co mnie wybudza. Na przykład tłum ludzi którzy na mnie napierają i wybudzają. Albo inna sytuacja: rozglądam się, a tu ktoś do mnie biegnie (mężczyzna, skryty w cieniu). Patrzę na niego zdziwiona, a on przeskakując obok mnie pociąga mnie do tyłu, co powoduje powrót do ciała. Co to może być? Ani tłum, ani koleś biegnący na mnie nie wywoływał u mnie strachu czy negatywnych uczuć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zankel
post 19.02.2013 - 11:29
Post #37


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


miał ktoś kontrole nad "ciałem niefizycznym"? Bo mi się wydaje to niemożliwe żeby 7-dme ciało kontrolować, Astralne ciut trudno, Mentalne Tak oczywiście ale przyczynowe lub jeszcze inne z
"wyższej kategorii" Trudno skontrolować bo nie my kontorlujemy tylko nasza Wyższa jaźń ;p. Tak samo jak te ciało przed snem spowalnia tentno i powolutku lekko odcina dopływ tlenu do mózgu co powoduje zasypianie :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
solitude zen
post 19.02.2013 - 13:02
Post #38


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Tenshin @ 18.02.2013 - 20:59) *

Nie wiem czy Ci pomogę w jakikolwiek sposób, ale wydaje mi się, że masz problemy typowe dla początkujących, przynajmniej tak dla mnie wynika z Twojego postu. Wybacz jeśli się mylę... A co do rady to jest prosta, lecz niestety niezbyt praktyczna (w sensie, że nie można bezpośrednio "złapać" i zlikwidować problem), otóż trzeba zwyczajnie więcej ćwiczyć... Te rozpraszacze są chyba normalne na początku, mnie na przykład budziła... ślina. Tak, gdy byłem już świadomy to mi się musiało przypomnieć, że przecież muszę przłknąć ślinę już, czułem ją, a to mnie już przyciągało do ciała. Banalne, ale psujące całą robotę. Z czasem to minie, ale trzeba też nie dawać się ponieść takim bodźcom zignorować je, a może raczej "iść po co się przyszło", a nie przejmować się pierdołami. Jak już tam jesteś zajmij się czymkolwiek. A co do tych kolesi to cóż, pogadaj z nimi ;), albo przynajmniej bądź "przeźroczysta", jak powietrze niech wszystko przez Ciebie przepływa i nic nie może dotknąć, może zadziała. Bądź pewna, że nie mają na Ciebie żadnego wpływu.

A co do odróżnienia snu od oobe to ja już szczerze nie wiem i pogubiłem się , bo skoro niektórzy i to całkiem chyba doświadczeni twierdzą, że gdy świadomie wychodzisz z ciała to tak na prawdę nie jest to obe tylko świadomy sen o wychodzeniu z ciała... To naprawdę nie wiem już jak można by łatwo odróżnić jedno od drugiego, gdyż do tej pory myślałem że właśnie w pełni świadome wyjście, wibracje itd. to jest właśnie wyjście z ciała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 19.02.2013 - 13:46
Post #39


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Moje sposoby na rozbudzanie są takie że przede wszystkim należy wstać z łóżka, proste ale nie zawsze wykonalne :)) po wizycie w toalecie często siadałem po prostu na parapecie i paliłem szluga. Jeśli ktoś nie pali to może wykonać kilka prostych ćwiczen jogi to fajnie dotlenia. Innym sposobem jest zjedzenie jabłka - lepsze to niż pindolenie się z kawą w srodku nocy. Co jeszcze? Czasami kładę się w śpiworze na podłodze, bez poduszki -to nie pozwala za szybko odpłynąć. Wiele osób zauważyło także, że najlepsze fazy są na głodnego tzn bez kolacji ewentualnie wczesna kolacja co najmniej kilka godzin przed pójściem spać, z pełnym brzuchem lipa.

Podczas samego procesu oddzielania nie należy się napalac zbytnio tzn trzeba nauczyć się czerpać przyjemnosc z wszelakich doznań jakie się pojawiają. Często już w OP dzieją się znaczace rzeczy. Zbytnia napinka i chęć szybkiego oddzielenia się niweczy cały trud.

Kiedy już jest się w poza należy cały czas podtrzymywac aktywnosć, chwila rozproszenia tzw zwiechy i już cofa do ciała. Dobry trik na pogłębienie fazy to kontakt z wodą. Tak jak rankiem woda zmywa dobrze resztki snu tak w astralu znacznie pogłębia dostrojenie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V  < 1 2
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park