|
|
![]() ![]() |
09.02.2012 - 00:03
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Głęboka rozkmina
|
|
|
|
09.02.2012 - 00:25
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
09.02.2012 - 00:25
Post
#20
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Choc dalej uważam że nienawiść i miłość nie leżą na tej samej osi tak jak napisałeś że "w stronę plusów ". jest miłość lub jej brak jest nienawiść lub brak tego uczucia. Takie moje spostrzeganie. Bo w końcu możesz czuć miłość i nienawiść jednocześnie - to się nie wyklucza. możesz czuć nienawiść i miłość, ale wypadkowa jest po jednej ze stron, albo na zerze... "możesz wobec czegoś/kogoś czuć -6 i +3, ale koniec rzeczy czujesz -3 i skutki są adekwatne do -3"... jednak stan zera tutaj jest tylko hipotetyczny, nie do osiągniecia, bo w końcu przechylasz się na jedną, albo drugą stronę... nie zawsze wszystko jest dwuliniowe, może czas zacząć patrzeć trójwymiarowo :) a może czwór... :p sądzę, że masz rację, ale wydaje mi się, że ja też mam rację i nasze racje się nie wykluczają... pozdrawiam ;3 |
|
|
|
09.02.2012 - 00:35
Post
#21
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
możesz czuć nienawiść i miłość, ale wypadkowa jest po jednej ze stron, albo na zerze... "możesz wobec czegoś/kogoś czuć -6 i +3, ale koniec rzeczy czujesz -3 i skutki są adekwatne do -3"... jednak stan zera tutaj jest tylko hipotetyczny, nie do osiągniecia, bo w końcu przechylasz się na jedną, albo drugą stronę... nie zawsze wszystko jest dwuliniowe, może czas zacząć patrzeć trójwymiarowo :) a może czwór... :p sądzę, że masz rację, ale wydaje mi się, że ja też mam rację i nasze racje się nie wykluczają... pozdrawiam ;3 No więc ja uważam upraszczając że jesteśmy wielowątkowi - i to jak uprościsz sobie(starając je sobie wytłumaczyć-uczucia ) swoje rozumienie uczuć zależy tylko od Ciebie więc możemy być tak bardzo wielo wymiarowi na ile Ci twoja psychika pozwala. Więc może nie potrzebnie upraszczamy wszystko do roli osi jednowymiarowych - coś za a coś przeciw. To ile osi sobie zbudujesz zależy tylko od Ciebie. Nauczono nas - że albo kochać albo nienawidzieć - czy aby na pewno ????? Pozdro. danEG - prostota dyskusji nie leży w ilości napisanych zdań ale w ich trafności. |
|
|
|
09.02.2012 - 01:37
Post
#22
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
No więc ja uważam upraszczając że jesteśmy wielowątkowi - i to jak uprościsz sobie(starając je sobie wytłumaczyć-uczucia ) swoje rozumienie uczuć zależy tylko od Ciebie więc możemy być tak bardzo wielo wymiarowi na ile Ci twoja psychika pozwala. Więc może nie potrzebnie upraszczamy wszystko do roli osi jednowymiarowych - coś za a coś przeciw. To ile osi sobie zbudujesz zależy tylko od Ciebie. Nauczono nas - że albo kochać albo nienawidzieć - czy aby na pewno ????? Pozdro. Tak, od Ciebie zależy, co jak sobie interpretujesz, to logiczne. Jesteśmy wielowymiarowi, nieskończeni i trudno to dobrze zinterpretować. Jednak niektóre interpretacje są mniej, a niektóre bardziej trafne, więc nie wszystko jedno, jak sobie coś interpretujesz i także to, że dana interpretacja jest bardziej złożona, nie zawsze decyduje o jej trafności, choć i tak może się zdarzyć. Wiesz co? Odpowiedź na Twoje pytanie, czy można jednocześnie kochać i nienawidzić, będzie w znaczącym stopniu zależała od tego, co rozumiesz przez kochać, a co przez nienawidzić... można nienawidzić kogoś, kogo się kocha, za coś co zrobił, ale czy na pewno? bo przyglądając się bliżej, poprawniej byłoby powiedzieć, że nienawidzisz tego, co ktoś przez nas kochany zrobił, a nie tą osobę... podobnie można kochać kogoś, kogo nienawidzimy za to, co robi, bo powiedzmy mamy zasadę, że kochamy wszystkich bliźnich, 'wrogów' też... ale czy na pewno? bo gdyby się bardziej przyjrzeć, to nie jest wtedy prawdziwa miłość, tylko oszukiwanie się samego siebie, aby poczuć się miłosiernym, podczas gdy prawdziwe miłosierdzie jest wtedy, kiedy nikogo nie uważamy za wroga, kochamy na prawdę - bez granic, a nie na niby... można też kogoś kochać tylko do pewnych granic, a jak ktoś je przekroczy, zrobi coś przez nas nieakceptowalnego, to już czujemy nienawiść - to też nie jest prawdziwa miłość... Czy można więc jednocześnie kochać i nienawidzić? I tak i nie, jakby powiedział Zielarz, że ja bym powiedział ;) :P Pozdro! |
|
|
|
09.02.2012 - 08:19
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Cierpienie to brak akceptacji aktualnego stanu i dążenie do innego, w naszym mylnym rozumowaniu lepszego niż ten w którym się znajdujemy. Wystarczy żyć w "wiecznym teraz", akceptacją wszystkiego co nas spotyka, oddanie swego życia Bogu i cierpienie znika. Nienawiść występuje tam gdzie istnieje forma, która w pewnien sposób przeszkadza komuś z powodu braku jej akceptacji do owej formy. Dusza osiągając stopień poznania sięgający poza materialny świat widzi w każdym siebie. Patrząc na człowieka nie widzi już tylko ciało ale i duszę. Znając siebie byt wie też jakie są inne dusze, gdyż są takie same, tylko osnowa formy jest inna. To miłość bezwarunkowa, ponad materią. W materii nie ma miłości.
Pozdrawiam. |
|
|
|
09.02.2012 - 09:03
Post
#24
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
09.02.2012 - 09:19
Post
#25
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zauważ różnicę pomiędzy bytem a formą. Żyjąc na tym świecie wiele ludzi błędnie interpretuje siebie jako materię. Utożsamiają się z nią, choć tak naprawdę są oni bezforemnością(stąd też cierpienie). To byt tworzy formę i tylko byt może kochać, gdyż jego wytwór, który jest formą, jest martwy. Każda forma niezamiaszkała przez ducha jest martwa. Np. taki wyśniony człowiek nigdy nie będzię mógł kochać, a co najwyżej sprawiać tylko pozory, gdyż jest on tylko programem stworzonym przez twoją jaźń. To samo z światem fizycznym. Jest on tylko przejawem skumulowanej myśli wszystkich istnień.
|
|
|
|
09.02.2012 - 09:47
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Materia występuje w świecie materialnym.
|
|
|
|
09.02.2012 - 10:21
Post
#27
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ale ja mówię tu o formie czy to w tej gęstości czy w każdej innej. Byt jest nieskończonością, a wszechświat ze wszystkimi jego wymiarami i gęstościami polem do popisu, zabawy. Byt musi przestać się utożsamiać z jakąkolwiek formą z jakiegokolwiek wymiaru. Wtedy będzie bogiem.
|
|
|
|
09.02.2012 - 10:24
Post
#28
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czym jest bóg ?
|
|
|
|
09.02.2012 - 10:25
Post
#29
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zauważ różnicę pomiędzy bytem a formą. Źyjąc na tym świecie wiele ludzi błędnie interpretuje siebie jako materię. Utożsamiają się z nią, choć tak naprawdę są oni bezforemnością(stąd też cierpienie). To byt tworzy formę i tylko byt może kochać, gdyż jego wytwór, który jest formą, jest martwy. Każda forma niezamiaszkała przez ducha jest martwa. Np. taki wyśniony człowiek nigdy nie będzię mógł kochać, a co najwyżej sprawiać tylko pozory, gdyż jest on tylko programem stworzonym przez twoją jaźń. To samo z światem fizycznym. Jest on tylko przejawem skumulowanej myśli wszystkich istnień. Zależy jak to rozumieć... poniekąd się z Tobą zgadzam, nawet bardzo, ale nie do końca, gdyż wg. mnie sam fakt, że materia funkcjonuje, czyli musi weń być włożona jakaś energia, świadczy o tym, że jest w niej miłość... sądzę, że nie należy zawsze całkowicie rozdzielać pojęć materii i ducha, bo mimo że się różnią, to jednak współgrają w tańcu miłości i często nachodzą na siebie... mimo, że materia sama z siebie nie daje miłości, to miłość jest dana materii, więc w materii też jest miłość... a poza tym materia to tylko (albo i aż) drgająca energia z odpowiednią częstotliwością, zawieszona w próżni, więc materia nie jest wcale takim oddzielonym światem od ducha... pozdrawiam ;) Byt musi przestać się utożsamiać z jakąkolwiek formą z jakiegokolwiek wymiaru. Wtedy będzie bogiem. Albo zarazem jednocześnie utożsamiać sie ze wszystkim tym. Czym jest bóg ? Wszystkim. |
|
|
|
09.02.2012 - 10:27
Post
#30
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czym charakteryzuje sie ta wszystkość ?Jakie to niesie możliwości?
Jaka jest korelacja "wszystkosci" do "boga" |
|
|
|
09.02.2012 - 10:47
Post
#31
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czym charakteryzuje sie ta wszystkość ?Jakie to niesie możliwości? Jaka jest korelacja "wszystkosci" do "boga" Pytasz o współczynnik autokorelacji? Równy jeden :P ;) Wszystko jest wszystkim, co jest... jeżeli wszystko, co jest potrzebuje do istnienia swojego przeciwieństwa, czyli tego, co nie jest - wszystko jest więc tym co jest i tym, co nie jest - jest wszystkim... Wszystkość charakteryzuje się nieskończonością, złożonością, ale jednocześnie prostotą, harmonią, równowagą, świadomością, działaniem, byciem, życiem, istnieniem, wiedzą, mądrością, inteligencją, miłością - tak, żeby wszystko się kompilowało jak trzeba :] Jakie możliwości? Nieskończone ;> |
|
|
|
09.02.2012 - 11:18
Post
#32
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Rzeczywistość, Bóg, boskość, prawda, miłość są niepoznawalne, to znaczy nie mogą być pojęte przez myślący umysł.
http://zenforest.wordpress.com/2009/03/29/...ytaty-mistrzow/ |
|
|
|
09.02.2012 - 12:14
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bardzo fajnie, ten ostatni cytat z linku według mnie, najbardziej oddaje istotę zagadnienia. Sam miałem ochotę napisać jak ja widzę Boga a jaki to ma sęs, skoro każdy go widzi tak jak mu do tej pory sie objawił. Punkt widzenia zależy od rozwoju ducha i stopnia samopoznania.
|
|
|
|
09.02.2012 - 13:34
Post
#34
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
"Zauważ różnicę pomiędzy bytem a formą. Źyjąc na tym świecie wiele ludzi błędnie interpretuje siebie jako materię. Utożsamiają się z nią, choć tak naprawdę są oni bezforemnością(stąd też cierpienie). To byt tworzy formę i tylko byt może kochać, gdyż jego wytwór, który jest formą, jest martwy. Każda forma niezamiaszkała przez ducha jest martwa. "
Z tego co wiem? nawet jeśli nie jesteśmy bytem w tym świecie dalej odczuwamy. Więc tak jak Pavveł napisał miłość jest wszędzie? :) |
|
|
|
09.02.2012 - 14:02
Post
#35
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Natknąlem się na ciekawy cytat jak myślicie są wyjątki od tego?czy jedna jedyna prawda?:)
Prawdziwa miłość nie ma negatywnego odpowiednika. Jeśli twoja „miłość” ustępuje niekiedy miejsca swojemu przeciwieństwu, znaczy to, że nie jest miłością, lecz silnym popędem ego, które pragnie zyskać pełniejsze i głębsze poczucie „siebie”, a partner chwilowo potrzebę tę zaspokaja. |
|
|
|
09.02.2012 - 14:12
Post
#36
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mero, ale ja tam wyraźnie napisałem, że takowa osoba błędnie odczytuje skąd pochodzi odczucie miłości, bo nie pochodzi z świata materialnego. I tu dobrze napisałeś, że ego może stwarzać pozory "miłości" dla własnego zysku i dowartościowania się. Ale to jest miłość warunkowa, a nie bezwarunkowa. Przy czym chciał bym podkreślić, że niefortunne jest określenie miłość warunkowa i cokolwiek pod tym sie kryje, gdyż z prawdziwą miłością nie ma nic wspólnego. Może bardziej pasuje tu wykorzystywanie dla dowartościowania ego.
|
|
|
|
09.02.2012 - 14:28
Post
#37
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Krzychu.dd dobra już rozumiem dzięki.. Zaślepiła mnie jedna z sytuacji które się przytrafiają.
|
|
|
|
09.02.2012 - 16:46
Post
#38
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mero, ale ja tam wyraźnie napisałem, że takowa osoba błędnie odczytuje skąd pochodzi odczucie miłości, bo nie pochodzi z świata materialnego. I tu dobrze napisałeś, że ego może stwarzać pozory "miłości" dla własnego zysku i dowartościowania się. Ale to jest miłość warunkowa, a nie bezwarunkowa. Przy czym chciał bym podkreślić, że niefortunne jest określenie miłość warunkowa i cokolwiek pod tym sie kryje, gdyż z prawdziwą miłością nie ma nic wspólnego. Może bardziej pasuje tu wykorzystywanie dla dowartościowania ego. Witajcie:)myślę że bardziej pasuje słowo,potrzeba miłości:)pozdrawiam |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |