oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

6 Stron V  « < 4 5 6 >  
Reply to this topicStart new topic
> Cierpienie, i jego sens, lub brak jego sensu...
Pavveł
post 11.02.2012 - 18:22
Post #98



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Lordini:
Być może skłania go do tego nie jego chęć tego, lecz sytuacja w której się znalazł.

Jedno i drugie jest ze sobą sprzężone. Chęć wpływa na sytuację, a sytuacja na chęć. Ale sytuacja sama z siebie się nie zmieni, a chęć może, jednocześnie odpowiednio wpływając na sytuację.

Lordini:
Jeden forumowicz tu napisał, że będziesz dostawał tyle razy w dupę, aż zrozumiesz co jest nie tak. Być może Pavveł ci w tym pomoże

Ja nie muszę, życie zrobi to za mnie, bo takie jest prawo przyczyny i skutku - odpowiednia przyczyna wywołuje odpowiedni skutek (gdyby nie to prawo, nie bylibyśmy w stanie wybierać swojego doświadczenia, co najwyżej pojawiałoby się losowo, ale nie ma czegoś takiego jak losowo, bo cokolwiek jest losowe, jest tylko takie z pozoru, co tylko potwierdza istnienie tego prawa :3)

Pozdrawiam ciepło <3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 11.02.2012 - 18:25
Post #99


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pavveł:
Jedno i drugie jest ze sobą sprzężone. Chęć wpływa na sytuację, a sytuacja na chęć. Ale sytuacja sama z siebie się nie zmieni, a chęć może, jednocześnie odpowiednio wpływając na sytuację.


Być może chce tego, bo nie widzi innych rozwiązań

Pavveł:
Ja nie muszę, życie zrobi to za mnie, bo takie jest prawo przyczyny i skutku - odpowiednia przyczyna wywołuje odpowiedni skutek (gdyby nie to prawo, nie bylibyśmy w stanie wybierać swojego doświadczenia, co najwyżej pojawiałoby się losowo, ale nie ma czegoś takiego jak losowo, bo cokolwiek jest losowe, jest tylko takie z pozoru)...


Racja
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 11.02.2012 - 18:30
Post #100



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


lordini:
Być może chce tego, bo nie widzi innych rozwiązań.

Bo ich nie ma. Powstaną dopiero, jeśli je stworzy. Na tym polega działanie, na tworzeniu, a nie na czekaniu, aż coś stworzy się samo. A na działaniu z kolei polega życie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 11.02.2012 - 18:43
Post #101


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pavveł:
Bo ich nie ma. Powstaną dopiero, jeśli je stworzy. Na tym polega działanie, na tworzeniu, a nie na czekaniu, aż coś stworzy się samo. A na działaniu z kolei polega życie.


A być może są, tylko nie zawsze je się dostrzega. Raczej tworzenie nowych rozwiązań jest też uzależnione od sytuacji, w której się znajduje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 11.02.2012 - 18:48
Post #102



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Lordini:
A być może są, tylko nie zawsze je się dostrzega. Raczej tworzenie nowych rozwiązań jest też uzależnione od sytuacji, w której się znajduje.

Tworzenie nie ma granic. Jedyne granice jakie my mamy w stosunku do tworzenia przez nas, to te, które sami sobie nałożymy. Tak jak pisałem, myśli/działanie wpływają na sytuację, a sytuacja wpływa dalej na myśli/działanie, ale tylko myśli/działanie mogą wyjść z tego kręgu zależności i stworzyć coś niezależnego od sytuacji, bo nasze myśli/działanie podlegają prawu przyczyny-i-skutku tylko, gdy tego chcemy, zaś sytuacje zawsze podlegają prawu przyczyny i skutku. Hehe, tak sądzę ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 11.02.2012 - 18:59
Post #103


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pavveł:
Tworzenie nie ma granic. Jedyne granice jakie my mamy w stosunku do tworzenia przez nas, to te, które sami sobie nałożymy. Tak jak pisałem, myśli/działanie wpływają na sytuację, a sytuacja wpływa dalej na myśli/działanie, ale tylko myśli/działanie mogą wyjść z tego kręgu zależności i stworzyć coś niezależnego od sytuacji, bo nasze myśli/działanie podlegają prawu przyczyny-i-skutku tylko, gdy tego chcemy, zaś sytuacje zawsze podlegają prawu przyczyny i skutku. Hehe, tak sądzę ^^


Granice mogą być nałożone przez sytuację. Np. gdy jesteśmy w więzieniu to nie wymyślimy sobie drzwi, przez które możemy przejść. Reszta jest względna, lecz poprawna. Myśli/działanie mogą wyjść spoza kręgu zależności, ale to też jest zależne od stopnia złożoności sytuacji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post 11.02.2012 - 20:04
Post #104


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak będę chciał obrabować bank, to też mi dadzą pieniądze i nie będę miał z tego tytułu żadnych nieprzyjemności takich jak pobyt w więzieniu itd?
Co z tego, że np chce jakąś pracę, skoro nie chcą mnie zatrudnić? Jak to zależy ode mnie? ...
Piszecie wiele teorii, a gó**o się z tego w praktyce sprawdza. Takie rady, to lepiej zachowajcie dla siebie. Takie, o których wy piszecie, to jedynie o du*e roztrzask. To mój ostatni post w tym temacie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 11.02.2012 - 20:09
Post #105


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Fizyczność można uwięzić, ale nikt nie jest w stanie uwięzić i stłamsić obudzonej miłości. Wtedy nawet więzienie postrzegasz jako bramę do wolności. Na tym polega praktyka duchowa. Każda chwila jest naszą lekcją i warto o tym pamiętać.

Nie musicie już mi dziękować za moje złote myśli bo ego mi ostro pompujecie:)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 11.02.2012 - 20:23
Post #106


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bilu:)masz przed sobą:)najwspanialszy poradnik jaki kiedykolwiek czytałem:)w tym temacie masz wszystko co ci potrzeba aby zmienić co tylko chcesz:)jedyne co przeszkadza ci to twoje EGO. Wiem bo:)przeżywałem takie stany,i znam to doskonale:)ciężko w cokolwiek uwierzyć,że może być lepiej,coś się zmieni.Ale pamiętaj zawsze że jedyna prawda która mi przychodzi do głowy i jest jak najbardziej prawdziwa TO CO MASZ WEWNĄTRZ,TO SAMO MASZ NA ZEWNĄTRZ pozdrawiam serdecznie:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 11.02.2012 - 20:59
Post #107



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nic dodać, nic ująć :3

Bilu:
Jak będę chciał obrabować bank, to też mi dadzą pieniądze i nie będę miał z tego tytułu żadnych nieprzyjemności takich jak pobyt w więzieniu itd?
Co z tego, że np chce jakąś pracę, skoro nie chcą mnie zatrudnić? Jak to zależy ode mnie? ...

Jak będziesz chciał obrabować bank, to go obrabujesz, co nie znaczy że ktoś ma Ci dać pieniądze, bo możesz bezpośrednio wpłynąć tylko na to, co Ty zrobisz, a nie ktoś inny (pośrednio już możesz, ale tylko jeśli ktoś się zgodzi, podświadomie czy normalnie)... jeżeli nie będziesz chciał siedzieć w więzieniu, to nie dasz się złapać (jednak bywa, że istoty głęboko wewnątrz siebie chcą odbyć taką lekcję, wtedy idą do więzienia)... jeżeli nie chcą Cię zatrudnić w danej pracy, to być może nie była odpowiednia dla Twojego doświadczania... jednak jeżeli mocno pragniesz daną pracę, to zdobędziesz odpowiednie kwalifikacje i Cię przyjmą... oj Bilu, Bilu... mam wrażenie, że sam byś do tego migiem doszedł, gdybyś tylko chciał to rozważyć... Ty jednak zamiast znaleźć lepszą drogę widzę, że robisz wiele, aby obronić dotychczasowy punkt widzenia, mimo że jak twierdzisz Ci nie służy...
Ktoś kiedyś powiedział: "Wiara to wierzyć w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą tej wiary jest widzieć to, w co wierzysz." ... odnosząc to do sytuacji, nie zmieniając prawdziwości tego stwierdzenia, napisałbym Ci tak:
"Wiara to wierzyć w to, czego jeszcze nie ma. Nagrodą tej wiary jest mieć to, w co wierzysz." :)
Uwierz, że życie jest piękne i zacznij je takim czynić, a takie będzie :) Z miłością... pozdrawiam :3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 11.02.2012 - 22:29
Post #108


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bilu - a moim zdaniem szukasz czegoś co zagłuszy to co teraz czujesz - i stąd te wołania o coś więcej .
Uczucia są subtelne - a nie jak walnięcie młota, jak chcesz coś więcej od życia to zrób coś nieszablonowego - np. zacznij się masturbować drugą ręką :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
OWCA
post 11.02.2012 - 23:35
Post #109


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bilu:(....)ludzie się cieszą takimi rzeczami jak np jedzenie, drogie auta, drogie domy itd, a dla mnie to nie ma najmniejszej wartości. Dla mnie to jest po prostu nudne, puste i bez sensu - nie wspominając oczywiście nic o radości, bo jak takie rzeczy, by mogły dawać radość? Ja chcę poczuć coś więcej. Coś więcej niż te żalosne rzeczy życia codziennego

Bilu:
Jak będę chciał obrabować bank, to też mi dadzą pieniądze i nie będę miał z tego tytułu żadnych nieprzyjemności takich jak pobyt w więzieniu itd?
Co z tego, że np chce jakąś pracę, skoro nie chcą mnie zatrudnić? Jak to zależy ode mnie? ...


Warunkiem koniecznym do osiągnięcia celu- szczęścia jest przede wszystkim wiara w to, że osiągnięcie tego stanu jest możliwe. Jeżeli oczekujesz, że wszystko samo przyjdzie, nie angażując się, nie mając nawet wiary, to sam skazujesz się na chroniczne cierpienie.
Swoje szczęście budujemy sami, dokładając codziennie kilka cegiełek- drobnych radości. Czasem coś spadnie, czasem się przewróci, ale nie ma ryzyka, że nic nie zostanie, jeżeli budujemy systematycznie. Nawet, jeśli wskutek jakiegoś życiowego kataklizmu wszystko obróci się w ruinę, zostaną fundamenty, na których znowu można zacząć budować...

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 12.02.2012 - 01:30
Post #110



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Go to the top of the page
 
+Quote Post
danEG
post 12.02.2012 - 04:41
Post #111


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Poznaj samego siebie = jak działa Twój umysł?
Zrozumienie umysłu == zrozumienie siebie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post 12.02.2012 - 09:19
Post #112


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




http://www.sadistic.pl/koniec-naszej-ewolucji-vt103170.htm

"Nie ma drogi do szczęścia, to szczęście jest drogą. Szczęście jest podróżą, nie jej celem." Budda

Prawdziwe szczęście nie ma nic do zaspokojenia fizycznego wbrew pozorom. To coś o wiele większego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 12.02.2012 - 11:21
Post #113


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Witaj:)nie rozumiem znaku zapytania:)powyżej,a w linku jest masa prawdy:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
OWCA
post 12.02.2012 - 12:05
Post #114


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"Sceny naszego życia podobne są do obrazków w masywnej mozaice, które z bliska nie robią wrażenia; trzeba stanąć od nich z dala, aby ocenić ich piękno... Rzeczy teraźniejsze natomiast przyjmujemy w poczuciu tymczasowości, uważając je za nic innego, jak tylko drogę do celu. Dlatego to ludzie, spoglądając u kresu swych dni wstecz, stwierdzają zazwyczaj, że całe ich życie upłynęło pod znakiem "ad interim", i ze zdziwieniem widzą, iż to, co na ich oczach przechodziło tak niedocenione i mdłe, stanowiło właśnie ich życie... I tak z reguły przebiega ludzkie życie – człowiek, mamiony nadzieją, pląsa wprost w objęcia śmierci"
Schopenhauer- „Metafizyka życia i śmierci”
.....to dla naszego formumowego dekadenta ;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 21.02.2012 - 11:26
Post #115



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 10.12.2012 - 21:26
Post #116


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A wiecie, tak jakos z tego linka przeczytalam caly temat. Normalnei znalazlam. Czy jak. Najwieksze cierpienie jest cierpieniem tylko i wylacznie uczuciowym. Nie ma wiekszego zranienia, niz zranienie serca.

Ja takie mialam. Nie sadze zeby akiekolwiek rany cielesne mogly byc bardziej okrutne, niz proste odrzucenie milosci jaka sie chce komus dac.

Cielesnie mozna przezyc i zminimalizowac wszystko, odczuwanie bolu jest wlasciwie, bez granic, do opanowania. Nei mowie, ze dla wszytkich, nei kazdy chce postrzegac inaczej niz fizycznie. To samo postrzeganie tego kim sie jest, czy sie nie jest, jakie ma sie mozliwosci, wszystko to jakie sie ma poglady, zupelnie wszystko sklada sie na to jakie sie ma postrzeganie otaczajcego swiata. Postrzeganie na to co mozna robic z uczuciami, z materia, ze wssytkim. Nie da sie bedac w fizycznych emocjach pojac, tego co napisalam. Zaraz byloby zaprzeczenie, ... i udowadnianie tego, ze nie mozna zrobic wsystkiego i cos tam nie jest mozliwe. Moze troche zeszlam z tematu... ale to sie ze soba scisle wiaze. Nie udalo mi sie jeszcze wssytkiego ogarnac, ale mysle ze jestem niadaleko ;)

Podsumowujac? Wszystko czego doswiadcza czlowiek, jest i zaplanowane (wspomniane jako boski plan itp w religiach), i tylko to co wybral (czyli wolna wola i pragnienie doswiadczenia wlasnie tego, konkretnie i przygotowanie do tego sytuacji, lacznie z ustawieniem ludzi i wszystkiego, co jest niezbedne do tych sytuacji, jak w teatrze, i aktorzy, i sceneria).

A ceirpienie to jedno z takich doswiadczen w calej gamie jej roznorodnosci...
...
Go to the top of the page
 
+Quote Post

6 Stron V  « < 4 5 6 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park