Czas Trwania Oobe, Minuty, Godziny, A Może Sekundy? |
|
|
3pac
|
25.02.2012 - 13:08
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 20
Dołączył: 26.02.2009
Nr użytkownika: 6900

|
Witam, pytanie jest bardzo proste, aczkolwiek nigdy nie uzyskałem odpowiedzi która mnie zadowoliła i rozwiała moje wątpliwości. Jestem bardzo ciekawy ile trwają wasze wyjścia z ciała. Chodzi mi o czas, w którym odczuwacie, że jesteście poza ciałem. I nie chodzi mi o określenia długo, krótko, tylko odczucia w minutach, sekundach, godzinach. Forum to istnieje bardzo długo, wiem, że wiele z Was doświadczyło tego zjawiska, kiedyś chyba nawet pytałem o czas takiej wędrówki ale nie uzyskałem konkretnej odpowiedzi.
Chciałbym dostać konkretną odpowiedź od osób, najlepiej takich, które już naprawdę długo się tym zajmują, którzy mieli za sobą OOBE kilkadziesiąt albo przynajmniej kilkanaście razy.
Sam nigdy nie doświadczyłem oobe, jedynie w dużej ilości świadomych snów, ale te były zawsze bardzo krótkie (najdłuższy to chyba 2 minuty) przy czym nigdy nie pamiętałem wystarczająco dużo szczegółów.
Tak więc chciałbym się dowiedzieć ile u Was trwa średnio OOBE (czas w którym jesteście poza ciałem), oraz jak dużo z tego pamiętacie (wszystko tak jak w życiu, czy raczej jak w śnie, gdzie czasami nic się nie pamięta, albo jak przez mgłę tylko pojedyncze fragmenty).
Wierzę, że po kilku latach funkcjonowania tego forum, są tutaj naprawdę osoby, które mają w tym zakresie duże doświadczenie i będą mi potrafiły odpowiedzieć na jedno z najważniejszych dla mnie pytań dotyczących oobe.
|
|
|
|
|
|
Zielarz Gajowy
|
25.02.2012 - 15:42
|
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816

|
To może ja zacznę i zaznaczam, że jestem tym co wyszedł kilka razy, ale to nie ma większego znaczenia w tym temacie. Dlaczego? Bo czas to pojęcie względne. Weźmy godzinę spędzoną w kolejce, aby dostać się do lekarza i weźmy tą samą godzinę spędzoną w łóżku z partnerem. Która godzina trwa dłużej? Hmmm...Godzina trwa krócej lub dłużej? Możesz wyjść z ciała na 5 minut, ale nazbierasz wrażeń, doświadczeń jakby minęły godziny, dni...lata? Nie wiem czy można napisać algorytm przeliczający czas ziemski na ten poza ciałem.
Jak się pamięta wyjścia? Doskonale bo jesteś świadomy. Żadnego z moich wyjść nie zapisałem, ale wystarczy chwila skupienia i bym ze szczegółami je opisał. Oczywiście Ci co mają dziesiątki, setki wyjść nie pamiętają pewnie ich wszystkich idealnie, ale te pierwsze z pewnością tak. To tak jak z pierwszym razem, pierwszymi razami w miłości fizycznej...trudno ich nie pamiętać jeśli byliśmy trzeźwi.
Musisz wyjść i się przekonać, że chwila tu może być wiecznością tam. Sorki za to filozoficzne porównanie, ale opieram to na moich skromnych doświadczeniach.
|
|
|
|
|
|
3pac
|
26.02.2012 - 01:03
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 20
Dołączył: 26.02.2009
Nr użytkownika: 6900

|
no ok, ok, ja w tym temacie ld, oobe to siedze od 5, 6 lat, z tym że za to drugie nigdy sie poważnie zabieralem. Wiem że czas trwa inaczej, blabla, ja sie pytam o odczucia. Wlasnie sie tego balem, ze dostane odpowiedz typu w astralu czas plynie inaczej itp. Mi chodzi o to jaki czas sie mialo w astralu, a nie ile czasu sie lezalo w łóżku.
Chce wiedziec, co jest dla mnie bardzo ważne, ile u Was trwa ten stan ( ale w waszej świadomości, nie w realu). I dlatego chcialbym sie dowiedzieć od osób które to (najlepiej wiele razy) miały, bo to, że mi ktoś powie to co przeczytał, nie wnosi dla mnie nic nowego, czytalem o tym wiele rzeczy, a ja chciałbym usłyszeć w końcu opinie weteranów. Nie wiem jak to jest, ale na forum poświęconym tej tematyce nie mogę znaleźć osób, które stwierdziły by, że miały ich wiele i że na 100% sie różnił ten stan od ld. I się powtarza schemat z przed kilku lat, że niczego się nie moge dowiedzieć, chociaż pytam konkretnie.
Nie próbuje przecież obalić Waszego oobe, nie kłóce się z nikim, że obe nie istnieje, pytam się o rzecz technicznę. A odpowiedzi nie mam. A jak ktos się wam buntuje i mówi Wam, że oobe to ściema to wtedy wszyscy odpowiadacie, chociaż to już żadnego sensu nie ma przecież, a jednak w takich postach to wszyscy jakoś udzialają odpowiedzi.
CZemu jest tak trudno uzyskać odpowiedź na konkretne pytanie, sensowne, nie zagmatwane, dotyczące technicznej sprawy pytanie, a tak łatwo jest dostać mase odpowiedzi na krótki post typu OOBE NIE ISTNIEJE WOLOLOLO? Po paru latach spróbowałem się dowiedziec konkretu i znowu klapa.
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
27.02.2012 - 20:59
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
popatrzna moje malowanie to potem odpisze;)) http://youtu.be/OE8flk7My8Y
|
|
|
|
|
|
3pac
|
27.02.2012 - 23:30
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 20
Dołączył: 26.02.2009
Nr użytkownika: 6900

|
ok, obejrzałem (Twój?) mural. Ale nie wiem co to ma wspólnego z tematem.
Zaatakuje agresywnie.
Tyle lat to forum trwa, a nikt mi nie potrafi odpowiedzieć, więc wysnuwam wniosek, że
NIKT Z WAS NIE MIAŁ NA TYM FORUM DŁUGIEGO OOBE, większość z was nawet nie miała oobe tylko łudzicie się, że WILDy które wam jako tako (ale baaardzo rzadko) wychodzą to oobe (sam miałem wild'y kilka razy, bardzo krótkie, bardzo realistyczne, niesamowite, ale przynajmniej się nie oszukuję, że to było oobe). nie czaicie czemu trwa to tak krótko, minuta? co to jest? wow, 5 minut? ekstra..15? nie do wiary, sam miałem takie, ale nie jest to nic ciekawego jak się potem nic nie pamięta. A tak tez jest z pewnością z waszym OOBE. Po prostu albo nie macie oobe, albo jest bardzo krótkie. No i jest bardzo rzadko.
NIkt z Was nie przyzna się przed samym sobą, że to daje za mało satysfakcji, że jest za krótkie, oszukujecie się sami, że czas płynie inaczej. "sekunda może trwać wieczność"..tekst na potrzeby zainteresowania potencjalnych odbiorców książek, kursów.
Nikt Wam tego nie powie, że ten stan trwa tylko chwilę, sami się do tego nie przyznacie przed samym sobą nawet, a Ci którzy mają z tego jakiekolwiek pieniądze, nawet nie będą o tym wspominały, ew. wymyślały teksty wspomniane powyżej (przesycone filozofią i takimi tam pseudo gadkami).
A większość z Was oobe nawet nie miała, ale się wypowiadacie na ten temat, bo przecież przeczytaliście coś tam i możecie powiedzieć co nie?
No więc nie. Jak nie doświadczyliście tego stanu, to nie udzielajcie rad, nie mówcie co robić, jak to wygląda, itp itd.
Gdzie nie wejdę na jakiś temat to czytam coś w stylu: "nigdy jeszcze nie miałem tego stanu ale musisz często zatykać nos i patrzeć na zegarek, to najlepszy sposób na ld blabla" a każdy wie przecież, że RT jest najgorszym z możliwych sposobów na świadome śnienie (każdy..kto kiedykolwiek próbował więcej niż jednej metody i miał styczność z tematem do czynienia w praktyce). Dałem przykład z świadomym śnieniem ale to się tutaj mnoży w każdym z możliwych przypadków.
Płaciłem za to, żeby móc mieć dostęp do (wydawało mi się) najlepszego w Polsce miejsca do zdobycia wiedze na temat oobe i świadomych snów. A co dostałem w zamian z pieniądze które przesłałem przy rejestracji?? Możliwość poczytania sobie o wymysłach użytkowników, poczytania sobie PSEUDO filozofi, pseudo spostrzeżeń, pseudo eksperymentów. Żadnych konkretów, żadnych opini ludzi, którzy naprawde by się znali na rzeczy. Jedynie D O M Y S Ł Y ludzi, którym wydaje się, że coś wiedzą.
I nie potraficie odpowiedzieć na bardzo proste pytanie: ile w Waszym odczuciu trwa Wasze OOBE. 3 sekundy, minute, a może 3 minuty?
Oczywiście...Wy po prostu nie macie obe, ale zatraciliście się w pisaniu na fotum bo to jedyna droga do tego, żeby móc samego siebie oszukiwac, że to faktycznie takie fajne, a opinie innych "ekspertów" którzy tak naprawdę nie potrafią u siebie wywołać nawet drgań podczas transu (sorry, udało im się to 7 razy w życiu, czasami nawet 15 ( w ciągu pary lat -.-), tylko pogłębiają waszą wiarę w kłamstwa i mity na temat oobe, w które CHCECIE wierzyć.
OOBE (nieważne czy stan umysłu, czy naprawdę wyjście z ciała) istnieje, ale nie tak jak o tym czytacie, nie tak jak o tym piszą ludzie w necie. Same kłamstwa, mity na temat cudowności tych stanów są prawdą w bardzo małym ułamku.
Nikt nie mówi o tym, że ld, oobe trwa krótko. To by było dla Was nie do zniesienia, świadomość, że stan ten może trwać tylko chwilę.
NIkt z Was mi nie odpowiedział, bo nikt nie miał długiego, takiego o jakim piszą w książkach i artykułach oobe.
Bo to o czym tyle razy czytaliście było prawdziwe. Tylko że było przede wszystkim PODKOLOROWANE.
EDIT: i po co to pytanie Gajowy? "bez ziemskich dat" JEzu, zanim zdążyłem odpisac na poprzedni post, to w Twoim już zawarta jest kwintesencja tego o czym pisałem. Na cholere pytanie o wiek, i to tak zagmatwane, że nie wiem o co Ci chodzi? Znów pseudo filozofowanie. Ziemskie daty, ziemskie zegarki? Ile żyje? Znam tylko jeden wymiar czasu i jeden system datowania. I te systemy są ziemskie. A wieku w internecie nie podaje, tak samo jak danych osobowych. To w ogóle nie powinno Cie interesować.
|
|
|
|
|
|
3pac
|
27.02.2012 - 23:54
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 20
Dołączył: 26.02.2009
Nr użytkownika: 6900

|
CYTAT(Deimond @ 27.02.2012 - 23:37)  Może i takk - ale pytanie czy w powyższym poście nie atakujesz siebie i swojego postrzegania oobe i w to co wierzyłeś ?
Tak mi to trochę wygląda.
Może i są krótkie - i co z tego - ja nie jestem wyjadaczem - ale nie spodziwam się super cudów. Ale żeś zasiał agresją - musisz być mocno sfrustrowany tymi krótkimi przejażdżkami - poopisuj coś na temat tych metod LD 9ale tych prawdziwych - tajnych ) - pozdro. Oczywiście, że tak. Po paru latach jestem w szoku jak tak długo sam mogłem sam siebie oszukiwać. Jestem świetnym przykładem osoby która tyle czasu sama siebie oszukiwała i po tak długim okresie czasu doszedłem do wniosku, że to wszystko jest przereklamowane. Jestem sfrustrowany tym w co wierzyłem, zgadza się. Jak o tym kiedyś po raz pierwszy w życiu czytałem to tak jakbym odkrył matrix a okazało się, że tylko jak się o tym czyta to jest takie full wypas. A nikt nie wpsomina o ograniczeniach. W LD wsytarczył by czas i możliwośc zapamiętywania faktycznego tego co się dzieje, żeby było tak jak o tym piszą. Ale ograniczenie w postacie paru minut, słabej zazwyczaj pamięci, dyskwalifikują wszystko co piszą o tym stanie. Miałem nadzieje, że jak się teraz zapytam o OOBE to mi ktoś odpowie, myślałem, że sa może tacy wyjadacze, co oobe jest dla nich naprawde kilkugodzinne, przynajmniej godzinne, a nie uzyskałem nawet odpowiedzi typu: "wiesz, faktycznie trwa tylko 2, 3 minuty". LD - prosta sprawa, jak już się umie wchodzić w trans w alfa i takie pierdoły to jak się obudzisz rano przypadkowo bez budzika i od razu wejdziesz w stan zapadania, to wejdziesz w wild'a. JAk się jest w rem i ma się możliwość "wtapiania w łóżk" to poprostu wild czasami sam przychodzi. Bardzo rzadko. I trwa chwilę. krótką. A nie 30 minut albo godzinę, tak jak kiedyś czytałem (bzdura wyssana z palca, opsiy, że niektórzy potrafią snić świadomie przez calą noc zaliczam do jednych z najlepszych mitów zachęcających do praktykowania : ) ) Czasami podczas zasypiania można dostać paraliżu sennego, wtedy miałem największe jazdy związane z paraliżem sennym, był to wild, bezpośrednie, świadome przejście z jawy w sen. Zupełnie nie kontrolowane. Po prostu nagle zaczynasz się zatapiać, czuć takie jakby zło, strasznie nieprzyjemne uczucie i nagle tam jesteś. W swoim własnym pokoju. Realistycznym, tylko że się pare rzeczy nie zgadzało. Bo pod łóżkiem leżały moje zwłoki i a mnie zaatakowało coś i dusiło. I te stany były często przypadkowe, a do tego powem że bardzo ryje to psychikę i wbrew temu co mówią osoby na tym forum - LD jest niebezpieczne. Nie ze względu na opętanie ale ze względu na choroby psychiczne. Na problemy ze spostrzeganiem świata. Osoby, które piszą , że to jest nie groźne, miały szczęście lub za mało praktykowały. Ale jak ktoś praktykuje to jego sprawa ; ) Sposób na Wilda: nauczyć się wchodzić w trans mega głęboki => nauczyć się wchodzić w trans po 3 - 5 sekundach ( z zapadaniem włącznie) => utrzymywać ten stan jak wyjdzie kiedyś przy zasypianiu i ignorować to co się będzie działo podczas samego wchodzenia (paraliże blabla).
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
28.02.2012 - 00:02
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Moje spontany trwaja pare sekund. gdy sie wydluzaja trace w nich powoli swiadomosc i nie jestem w stanie niczego dokladnie okreslic, gdyz sie co rusz w nich gubie i odnajduje w innym miejscu.
Ha gdy malowalem knajpe to przyszedl do mnie szef i wcisnal mi wielka sale do pomalowania. Byl tak arogancki, ze mnie wywalilo. Jednym slowem stluklem go astralnym cialem, Wlasciwie to odcialem sie od niego, w czasie tego tluczenia- w neuroprzesunieciu Darkowym, odcialem sie znaczy od tego tluczacego ciala, stojac obok i podgladajac co sie dzieje , gdy tak ono wisialo mu juz na glowie. Trwalo to pare sekund, ale straczylo by przestal mnie zameczac:)) Hi a ile sie teraz placi:))
|
|
|
|
|
|
3pac
|
28.02.2012 - 22:36
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 20
Dołączył: 26.02.2009
Nr użytkownika: 6900

|
@Masa, ok, rozumiem co piszesz,wiem co to są fazy REM itp. Ale mówisz, że wyjście może być subiektywnie ( tego słowa mi chyba ciągle brakowało, chodzi mi właśnie o Wasze subiektywne odczucia czasu podane w przybliżeniu co do minuty) długie, to piszesz tak, bo znasz podział faz REM i sam doświadczyłeś przykładowo 3 godzinnego wyjścia wiedząc, że najdłuższa z faz trwa o wiele krócej, czy dlatego bo przeczytałeś kiedyś, że tak jest? Zadając pytania w tym temacie, chciałbym uzyskać odpowiedzi opierające się na waszych własnych doświadczeniach, a nie na opisach przeczytanych gdzie indziej ( nawet jeżeli były by to książki samego Monroe).
|
|
|
|
|
|
Tommi_J
|
29.02.2012 - 14:11
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 55
Dołączył: 06.02.2011
Skąd: Wawa
Nr użytkownika: 8328

|
Nie uważam się za wyjadacza, ale kilka razy wyskoczyłem z ciała, w moim subiektywnym odczuciu takie wyjścia (do OSPUO, bo dalej nie byłem, a myślę, że OSPUO to mniej niż zerówka w kosmicznej edukacji obe :)) trwały od kilku, kilkunastu sekund (czasem w cyklu wypad-powrót-wypad-powrót-wypad), do kilku minut.
Trudno to ocenić pod względem realnego upływu czasu, bo wiem o której kładę się i przygotowuję do wyjścia, wiem również o której wracam, natomiast nie mam pojęcia jak długo leżałem zanim wyszedłem. Gdy np. cały proces trwał 2h to nie wiem czy leżałem 1,5h i obe twało 0,5h, czy leżałem 1,99h a obe trwało 0,01h. Subiektywnie po przeżyciach jakich doznałem uważam, że jest to około kilku-kilkunastu minut.
Co do innych spraw - to zgadzam się, że obe/LD etc ryje banie, ale TV też ryje banie, więc wybór należy do ciebie, czy chcesz być "małpo-ludem" ze zrytą banią przed TV, czy Obenautą/osobą świadomą ze zrytą banią wiedzą kosmosu/własnego wnętrza. To ty decydujesz, ale najważniejsze żebyś wiedział czego chcesz.
|
|
|
|
|
|
warmine
|
29.02.2012 - 22:42
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Moderator

Postów: 384
Dołączył: 24.11.2007
Skąd: Opole
Nr użytkownika: 2685

|
A udzielę się. Najkrócej poza ciałem byłam kilkanaście sekund a najdłużej około godziny. Odczuwalny czas podczas pobytu w astralu jest rzeczywiście bardzo różny. Raz miałam sytuację, kiedy myślałam, że jestem poza ciałem parę godzin i już trochę się przestraszyłam co domownicy pomyślą (np że coś mi się stało?) a jak wróciłam do ciała to okazało się, że minęło może pół godz.
|
|
|
|
|
|
Limelio
|
28.03.2012 - 13:04
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 1
Dołączył: 20.08.2010
Nr użytkownika: 8077

|
Hej, jeśli chodzi o moje odczucia to zależy to od dostrojenia, im mocniej jesteś dostrojony tym masz więcej informacji do zbierania co sprawia że oobe wydaje się być dłuższe. Dziś w nocy wydawało mi się że moje oobe trwa 8 godzin i zacząłem się martwić, że nie zdąże do pracy :) jak się okazało minęło jakieś 1-1,5 h :)
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|