|
  |
Potrzeba 'nowego Dostrojenia' |
|
|
Warrior-Traveler
|
13.12.2012 - 13:08
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 188
Dołączył: 08.10.2012
Skąd: Gdzieś Tam
Nr użytkownika: 9191

|
W dniu dzisiejszym kiedy tak bardzo my ludzie, lękamy się spojrzeć na "dzień jutrzejszy", kiedy sparaliżowani lękiem wewnętrznym - "uchwyceni poręczy" nie posuwamy się w górę "schodów życia", potrzeba nam w takiej chwili jak ta, podróży w głąb siebie i przetarcia pewnego nowego szlaku...
A mianowicie potrzeba nam wszystkim "nowego dostrojenia" naszego ciała mentalnego na "wyższe wibracje"...
Bo czyż kiedy człowiek dostroi się wyżej to nie ulega wówczas również wyższej zmianie i obraz naszego codziennego świata?
Czyż nie opanowuje nas wtedy dobry humor?
Czy nie jest tak, że wówczas chcemy dzielić się swoim szczęściem z innymi?
Dlatego należy zauważyć: Pierwszym krokiem na bolączki dzisiejszego człowieka, udręczonego "nowoczesnością" cywilizacji i zmęczonego ciągłym pościgiem za materializmem jest "nowe dostrojenie"...:)
Nie trzeba tak naprawdę do niego wiele, a jedynie zwykłej kontroli myśli... Wycofania się na chwilę ze zgiełku świata i oddania się na przykład świadomemu myśleniu o tym co nas "wyżej dostraja"... :)
Ale z drugiej strony o jakim wyższym dostrojeniu tutaj mówimy?
Mówimy tutaj o czymś, co ZAWSZE rozprasza wszelki lęk, mówimy o czymś, co dodaje odwagi, kiedy już wszystko wydaje się stracone, mówimy o stanie, bez którego nie odbyłoby się żadne Stworzenie... Mówimy tutaj...o...Miłości...:)
Kochani, źródeł "wyższych dostrojeń" może być wiele. Zbliżają się właśnie święta Bożego Narodzenia, sam ten okres narodzenia Chrystusa wnosi ów specyficzny czar i nastrój oparty o Moc Jego Miłości... Kiedy on wtedy w tamtą noc narodził się w Betlejem, nieraz podczas ciężkich chwil wracał myślami do tego miejsca... Do swojej matki...
Tak i my tutaj...jeśli przytłoczy nas strach pomyślmy, każdy z osobna o swoim własnym Betlejem - o swoim rodzinnym domu... Swojej matce...
Albowiem wystarczy przypomnieć, kiedy opuszczaliśmy nasz dom rodzinny czyż nasza matka nie żegnała nas zarazem z Miłością, pomyślmy o tym, i chociaż czasem wzruszenie nie pozwalało nam przemówić, ale czyż później jej Miłość nie towarzyszyła nam przez trudy i znoje naszej wędrówki?
O tak, różne mamy domy, ale zazwyczaj myśl o domu rodzinnym, ojcu, matce, jest na ogół nieskończonym źródłem "wyższego dostrojenia"...
Dlatego w tym wypadku trzeba wybierać myśli świadomie, a później działać świadomie.
Kolejnym wspaniałym przykładem, który pomaga nam się nastroić wyżej jest słuchanie odpowiedniej muzyki, ale chodzi tutaj o muzykę, która porusza nas do głębi... Wznosząc na wyższe wibracje - temat rzeka...bo co komu...
Takich przykładów oczywiście jest wiele. I czas omówić ten najdonioślejszy.
Najwspanialszym przykładem "dostrajania się wyżej" jest zagłębienie się w Ciszę-Medytację, aby w tej Ciszy odnaleźć Boga w Sobie, Który Jest Miłością!...
Tak tak, to nie tylko kolejny podobny "wierszyk", ale taka jest Prawda o nas samych... Jesteśmy stworzeni z Miłości, Miłości Boga, tak jak i ludzie tworzą swoje dzieci z Miłości, podobnie oni sami są Dziećmi Bożymi zrodzonymi z tego Najwyższego Uczucia!...
Kiedy człowiek odnajdzie Boga w Sobie, wie, że odnalazł w sobie Miłość zarazem. Nie będzie już wtedy żadnych problemów dla niego, albowiem Miłość rozprasza wszystkie mroki Lęku, a także pozwala ujrzeć nie tylko problemy, ale i całe życie z właściwej perspektywy...
Ten zaszczepiony Głos Miłości w każdym woła przecież z głębi Nas każdego dnia: Odnajdź Mnie!
Dlatego człowiek szuka, drąży by zrozumieć, że Cały Wszechświat, Wszystko Co Jest tchnie Miłością!
Możemy sobie żartować na różne sposoby, ale ta prawda jest i pozostaje niezmienna...
Jesteśmy Stworzeni z Miłości... Więc dlaczego nie powrócić do Źródła i Być Tym, Czym Jesteśmy w Istocie?
Dlatego kto wie, może naprawdę zbliża się Koniec Świata, ale koniec świata opartego na lęku, gdzie może czekają nas nie trzy dni ciemności, ale Trzy Dni Miłości, a wtedy, oczywiście, może nie wszyscy, może nie od razu zrozumieją Swoją Prawdziwą Naturę - Jesteśmy MIŁOŚCIĄ!!!
Wtedy wielu zapewne usłyszy Jej głos w sobie i odtąd cokolwiek będzie czynił, będzie radził się swego źródła Miłości, a wówczas zaprawdę nastąpi powszechne "wyższe dostrojenie"... Kto wie? ;))))
A wtedy większość pochłonięta Radością, nie dbając już o Mieć, ale o Być, pławiąc się w swym Szczęściu z owego Bycia, W swym Obudzonym Wewnętrznym Świetle codziennie będzie słyszało tylko pozostawiony tam przekaz Stwórcy:
Bądźmy Razem!
:)
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
13.12.2012 - 13:28
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Nic się nie zbliża, nie ma przyszłości,przeszłości,na chuj Tobie czyjeś oświecenie.Jest tylko teraźniejszość. Jak się dostroisz wszystko będzie tip top, zesrasz się ze szczęścia i przestaniesz twierdzić że inni nie są nieoświeceni.
|
|
|
|
|
|
Warrior-Traveler
|
13.12.2012 - 13:34
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 188
Dołączył: 08.10.2012
Skąd: Gdzieś Tam
Nr użytkownika: 9191

|
CYTAT(twistoid @ 13.12.2012 - 13:28)  Nic się nie zbliża, nie ma przyszłości,przeszłości,na chuj Tobie czyjeś oświecenie.Jest tylko teraźniejszość. Jak się dostroisz wszystko będzie tip top, zesrasz się ze szczęścia i przestaniesz twierdzić że inni nie są nieoświeceni. :) Zielarz Gajowy wyznał wczoraj Miłość Messangerowi, cytuje : "Kocham Cię Ty mój osiołku:)", to co, ja nie mogę chociaż o Miłości napisać, nie mówiąc już o wyznaniu jej Wam Wszystkim???? Tak Bracie Twistoidzie, właśnie się "zesrałem" z Miłości i mówię: KOCHAM WAS WSZYSTKICH!!! :)))) A Ciebie Leelaja - "specjalnie", specyficznie i w szczególności! :) ;)
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
13.12.2012 - 15:14
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Miłość Leelaja to naprawdę rzadka sprawa, zrozumienie to nie miłość, nadwrażliwość emocjonalna to nie miłość, żeby mieć z nią do czynienia trzeba być przygotowanym, to nie słodkie pierdzenie tylko potężne i poważne doświadczenie.Jak ktoś mówi że kocha to może i kocha, ale to jest energetyczny cień prawdziwej miłości to tak jak wyrwać ptakowi skrzydła rzucić nim w powietrze i powiedzieć że lata, żebrak czyli ktoś kto miłości chce od drugiego człowieka nie zna potencjału swojej istoty a jest on tak wielki że miłości nie da się skierować na jedną osobę jest tak potężna że nie dość że więcej miłości od nikogo nie potrzebujesz bo dotyka Ciebie ona bezpośrednio to nie ma kierunku jest wysyłana do wszystkich i do wszystkiego, jest totalnie spontaniczna, nie da się jej ukierunkować to co spontaniczne jest żywe.
|
|
|
|
|
|
Warrior-Traveler
|
13.12.2012 - 16:43
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 188
Dołączył: 08.10.2012
Skąd: Gdzieś Tam
Nr użytkownika: 9191

|
CYTAT(twistoid @ 13.12.2012 - 15:14)  Miłość Leelaja to naprawdę rzadka sprawa, zrozumienie to nie miłość, nadwrażliwość emocjonalna to nie miłość, żeby mieć z nią do czynienia trzeba być przygotowanym, to nie słodkie pierdzenie tylko potężne i poważne doświadczenie.Jak ktoś mówi że kocha to może i kocha, ale to jest energetyczny cień prawdziwej miłości to tak jak wyrwać ptakowi skrzydła rzucić nim w powietrze i powiedzieć że lata, żebrak czyli ktoś kto miłości chce od drugiego człowieka nie zna potencjału swojej istoty a jest on tak wielki że miłości nie da się skierować na jedną osobę jest tak potężna że nie dość że więcej miłości od nikogo nie potrzebujesz bo dotyka Ciebie ona bezpośrednio to nie ma kierunku jest wysyłana do wszystkich i do wszystkiego, jest totalnie spontaniczna, nie da się jej ukierunkować to co spontaniczne jest żywe. Ale Miłość, już tak poważnie mówiąc, Drogi Bracie Twistoidzie, to jak kiedyś pisaliśmy: To Radość Stworzenia Zawarta we Wszystkim Wokoło, a czyż my odkrywając poprzez swoje "poszukiwania duchowe" (medytację?, praktykę Ciszy?) i zdejmując warstwa po warstwie ograniczenia umysłu, czyż ciągle nie "napataczamy się" na te właśnie Boskie Światło? Przecież wiadomo, że tak jest (choć z drugiej strony może mi się tylko zdarzają takie "odchyły")... ;)))) I gdy tylko zetknąć się z tym Światłem, dostąpić choć raz tej Boskiej Ciszy Doskonałości Tworzenia, to wtedy człowiek dostrzega tę doskonałość we wszystkim, a najbardziej w tym co poprzednio jego umysł mówił mu że wcale to doskonałe nie jest! :) Tak, Miłość o której tutaj mowa to napewno nie "słodkie pierdzenie", ale wibracja Duszy Boga, na której przyjęcie trzeba być gotowym, więc można również zauważyć, że poszukiwania duchowe, są pewnym rodzajem przygotwania, na zrozumienie/oświecenie/pozbycie się umysłu - każdy może dopisać co chce do tych etykietek, ale zarazem można przecież stwierdzić, że również przygotowania na Bycie w Miłości! ;)
|
|
|
|
|
|
bielik110
|
13.12.2012 - 17:57
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1080
Dołączył: 10.10.2011
Skąd: WSZECHswiat
Nr użytkownika: 8602

|
CYTAT(Warrior-Traveler @ 13.12.2012 - 16:43)  Ale Miłość, już tak poważnie mówiąc, Drogi Bracie Twistoidzie, to jak kiedyś pisaliśmy: To Radość Stworzenia Zawarta we Wszystkim Wokoło, a czyż my odkrywając poprzez swoje "poszukiwania duchowe" (medytację?, praktykę Ciszy?) i zdejmując warstwa po warstwie ograniczenia umysłu, czyż ciągle nie "napataczamy się" na te właśnie Boskie Światło? Przecież wiadomo, że tak jest (choć z drugiej strony może mi się tylko zdarzają takie "odchyły")... ;))))
I gdy tylko zetknąć się z tym Światłem, dostąpić choć raz tej Boskiej Ciszy Doskonałości Tworzenia, to wtedy człowiek dostrzega tę doskonałość we wszystkim, a najbardziej w tym co poprzednio jego umysł mówił mu że wcale to doskonałe nie jest! :)
Tak, Miłość o której tutaj mowa to napewno nie "słodkie pierdzenie", ale wibracja Duszy Boga, na której przyjęcie trzeba być gotowym, więc można również zauważyć, że poszukiwania duchowe, są pewnym rodzajem przygotwania, na zrozumienie/oświecenie/pozbycie się umysłu - każdy może dopisać co chce do tych etykietek, ale zarazem można przecież stwierdzić, że również przygotowania na Bycie w Miłości! ;) Pięknie to ująłeś kochany:) Ja Jestem,zrozumienie tych słów to połowa sukcesu:) A bycie tym,to jest:)jeszcze nie wiem,ale się dowiem i wtedy wam napiszę:) A pierdzenie słodkie:) to sztuka której mi się jeszcze nie udało opanować:)
|
|
|
|
|
|
MadziaKK
|
13.12.2012 - 21:43
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037

|
Jedno jest ciekawe z pierwszego posta. Ilekroc wracam pamiecia do tego co bylo w dziecinstwie, w czasie, jak sie uczylam w sredniej szkole, naprawde umiem sobie zlapac "luzik" jak to nazywamy z Aneta. Postrzeganie swiata przez rozwoe okulary, gdize wsystko jest proste i bajecznie proste cos miec, nie ma zadnych problemow. To ze cos chce to nie problem, bo wiem, ze to dostane, nie dizsiaj? nei ma problemu poczekac troche. Zadnego problemu, zycie bajka. Ciesze sie ze wsystkiego niemal, nic mnie nie da rady zdenerwowac.
Ale to nie to, ze wracam do tego jakie przezycia mialam z matka, z rodzicami i to mi przynosi "wyzsze wibracje", czy "dostrojenie". Nic z tych rzeczy. Ja bym to rozroznila. Niekiedy matka nie jest najlepszym przyjacielem i ucielesnieniem milosci (naprawde sporo jest takich rodzin wbrew pozorom).
Bardizej bym polecila przypomnienie sobie jakich milych wydarzen z dziecinstwa.
:)
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
14.12.2012 - 09:56
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Zielarz myślenie o przyszłości to nie sam czas.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|