Dreamwalkowanie Nieświadomych Obywateli |
|
|
puppy
|
25.05.2012 - 17:00
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 290
Dołączył: 08.06.2011
Skąd: Jasło
Nr użytkownika: 8456

|
CYTAT(Zack Fair @ 05.05.2012 - 08:51)  Ja wiem że to się nazywa hipnoza. Przecież napisałem że hipnotyzer hipnotyzował. A napisałem tamtego posta bo myślałem że wniesie coś do tematu. Teraz wyobrazcie sobie. Rozmawiacie z kimś, nagle zasypiacie, i budzicie się dopiero w więzieniu. Tam dowiadujecie się że kogoś zamordowaliście. Dlatego wolałem napisać tamtego posta. To teraz pomyślcie sobie, że wojsko ma takiego hipnotyzera i może jakąkolwiek jednostkę ludzką wykorzystać. Nie przeraża was ta wizja? Bo mnie tak. Media już prubują nami manipulować. Strach pomyśleć co bedzie za jakieś 20 lat. Tyle ode mnie w tym temacie. Próbowano już za pomocą hipnozy i narkotyków zawładnąć nad ludźmi (m.in za pomocą słynnego "serum prawdy" czyli barbituranów) nazywało się to "Operacją MKULTRA" Tu są "dowody": KOD http://www.michael-robinett.com/declass/c000.htm http://www.rinf.com/conspiracies/cia-mind-control.html
|
|
|
|
|
|
makyo
|
26.05.2012 - 15:39
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 506
Dołączył: 22.01.2011
Nr użytkownika: 8310

|
"mie nie wiem czemu nie przeraża to może dlatego że nieda rady kogoś zachipnotyzowac na siłę :/ jak ktoś jest na tyle tępym żeby poddawać się byle sugestiom to wybacz ale wolał bym żeby taki śmieć nie istniał. serio żal mi ludzi którzy dali się omotac sekcie? nie czemu bo to słabe umysły zazwyczaj nie analizujace sytuacji w której się znaleźli,,:( "
:D uśmiałem się po pachy z tym Twoim silnym umysłem. Oczywiście, że nie da się kontrolować społeczeństwa. Przecież nikt nie używa takich rzeczy jak psychologia do sterowania społeczeństwami. To by było nie moralne. Np. Gdyby istniało coś takiego jak inżynieria społeczna to w jakim świecie byśmy musieli żyć. Na szczeście nie ma takiech rzeczy:D Ale co gdyby były? I teoretycznie mozna by uzyć tego np w reklamie, albo w jakich kampaniach wyborczych, ;) Na pewno były by jakieś książki na ten temat, a przecież nic takiego nie istnieje. Jak dobrze, że nikt nami nie steruje. Dzięki Bogu telewizja nikogo nie hipnotyzuje.
A tak juz poważnie mówiąc, to watro by było trochę poczytać (jest mnustwo literatury na temat kontrolowania zachowania społeczeństw. Pozycje pisane przez naukowców w wielu systemach)i nie pisać jaki to odporny umysł się posiada. Masz taki silny umysł, że przez większość dnia nawet nie jesteś świadomy, że jesteś. No chyba, że jesteś jakiś "ascended master" A w sumie, to po co trochę postudiować, lepiej napisać, że takich rzeczy niema (podobnie zresztą jak oobe) ;). Nie wiem co jest bardziej niebezpieczne, głupota, czy ignorancja...
|
|
|
|
|
|
KMA
|
26.05.2012 - 16:57
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
      
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95

|
Jest dużo filmów i książek o tym jak odbywa się kontrola społeczeństw. Sama na zajęciach z reklamy dowiedziałam się kilku rzeczy o tym, jak nas kontrolują poprzez reklamę(i nie zakłądajcie naiwnie, że ta kontrola was nie dotyczy). Widziałam filmy o hipnozie i kontrolowaniu ludzi. W jednym był przedstawiony facet, którego "zaprogramowali" do tego, żeby dokonał zamachu na kogoś, w tym filmie mówiło się miedzy innymi o tym, że istnieją przełączniki, po których człowiek przechodzi do całkiem innego stanu świadomości i wtedy nieświadomie wykonuje odpowiednie polecenia, zadane mu wcześniej. Znam też inne relacje, ale to akurat jest całkiem hardcorowe, wywiad Davida Icke'a z jakąś kobietą, która twierdziła, że była jedna z kontrolowanych osób, tyle, że tu dochodzi teoria o reptilianach, której to teorii osobiście nie lubię :/, no ale ta kobieta tez przedstawia sposoby manipulacji i programowania, opierają sie one głównie na przemocy, wywoływaniu strachu, jednym "panu" który rozkazuje i stosowaniu właśnie przełączników. Wywiad nazywa się chyba "Rewelacje Boginii Matki".
|
|
|
|
|
|
makyo
|
26.05.2012 - 17:48
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 506
Dołączył: 22.01.2011
Nr użytkownika: 8310

|
Społęczeństwa sa kontrolowane od czasów, kiedy wymyślono społeczeństwo. Wszystkie informacje, które posiadamy (o naszym pochodzeniu, potencjale, historii, osiagnięciach i odkryciach naukowych) są ładnie ocenzurowane, przetrawione i podane do papania. Gdybyśmy wszystko wiedzieli nie dało bysię nas kontrolować. Śmieszne, bo nawet jeśli wiemy do jakich rzeczy zdolni są ludzie ( geniusze którzy tworzyli sztukę, technologię itp), to i tak postrzegamy siebie jako słabych, zawistnych i chciawych. Mamy wierzyć, że w każdej chwili mogą zjawić się terroryści i wysadzić nas w powietrze. Wierzymy w takie rzeczy bo mamy w nie wierzyć.
Temat jest o tym co jest możliwe a co nie:) Jeśli możliwe jest oobe (a ludzie z tego forum twierdzą, że jest możliwe), to znaczy, że świat nie do końca wygląda tak jak to jest pokazane w TV, albo jak go przedstawia ojciec Ryzyk;) z Ojcem Mathankiem:P Rzeczywiście wierzycie w to, że technologia na ziemi to jest tylko to co jest nam dostępne? Że agencje rządowe nie pracują nad "czarnymi projektami", że przy całym swoim geniuszu, ludzie nie są w stanie zapewnić sobie dostępu do czystej i dostępnej dla każdego darmowej energii? Wierzycie, że możemy latać na księżyc i rozszeczepić atom, ale nie jesteśmy w stanie skutecznie wyleczyć jakiegoś raka? :)
Pijmy więc colę z aspartamem, zajadajmy się modyfikowanym genetycznie i popkornem i oglądajmy nasze mistrzostwa:) "chleba i igrzyska" mówi Wam to coś? To hasło dla plebsu:)."Panowie" mają lepsze hasło - "dziel i rządź". Dlaczego 6 miljardów pięknych, duchowych istot pozwala się paść jak stado owiec?:) Znacie określenie duszpasterz? :D Owce się pasie, robi znich kierpce, albo oscypki, nabija na patyk i piecze nad ogniem. Boże owieczki:) Znajoma terminologia? Bóg jest moim pasterzem:) I z dzieci bożych stajemy się trzodą chlewną.
Watro by się było zastanowić jak nasz świat jest faktycznie zbudowany i dla czego jest tak zbudowany a nie inaczej. Potem można by się zastanawiać co jest możliwe a co nie. Atoma podzielić się da bo jest przecież namacalny i to jest nauka. Wejść komuś do snu się nie da, bo sny są nienamacalne i to jakieś pierdoły z amarykańskiego filmu. To by musiało być czarnoksięstwo, a to podobnie jak smoki istnieje tylko w bajkach:P A nawet gdyby istniało, to przecież wojsko nie interesuje się kontrolą zwykłych obywateli, tylko walką z obcymi siłami zbrojnymi. :)
|
|
|
|
|
|
Vamdou
|
26.05.2012 - 19:42
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595

|
Społeczeństwa nikt nie wymyślił, zaistniało ono w momencie, gdy zaczęliśmy się łączyć w grupy. Ktoś po prostu później nazwał te grupy "społeczeństwem". Ale to nie ważne.
W zasadzie zgadzam się z Twoim postem makyo. Chociaż, my od dawna nie jesteśmy kontrolowani. Jesteśmy nadzorowani. Oprócz tego, że nasze zachowanie jest porównywane z "wzorcowym", jedynym słusznym, posłusznym zachowaniem, stosowane są środki byśmy zachowywali się ulegle. I to nawet nie przez elity, rządzących, ale przez samo, "wyszkolone" już społeczeństwo. Ale to tylko kwestia definicji, wiadomo, o co chodzi. I niestety, nie widać tego na pierwszy rzut oka. Poza nadzorem jesteśmy także tłamszeni. Ogranicza się nas w każdej sferze. W tej naszej zachodniej kulturze (choć pewnie nie tylko w niej) zostajemy oderwani od naszej duchowości. Nie łączę religii z duchowością. Jest religia (np. katolicka), ale co ona nam przekazuje. Nie mówi nam, że jesteśmy wspaniałymi istotami, które mogą wiele. Od zawsze tylko ten grzech pierworodny; że człowiek jest grzeszny, musi pokutować, itd. Księdzu na ambonie ciągle coś nie pasuje, nieustannie nas poucza. Niby mamy dusze, ale nic poza tym. I to też nieważne. A w życiu codziennym także, nawet w tych głupich reklamach, podkreśla się naszą niedoskonałość i nastawia nasz umysł na destrukcję. Że np. choroby są nieuniknione; że, żeby się przed nimi uchronić musimy zażywać jakieś leki, szczepionki. W programach informacyjnych niemal nieustannie nawija się o jakichś katastrofach, chorobach, przekrętach itd. Gó**o mnie to obchodzi. Rzadko, kiedy mówi się o czymś pozytywnym.
Osobiście wierzę, że człowiek, a ściślej dusza wcielona w ciało może wszystko. I mówiąc wszystko mam na myśli literalnie wszystko; cokolwiek możesz sobie wyobrazić. Niestety na razie tylko wierzę w to. Nie wiem tego na pewno. Nie doświadczyłem tej mocy. Od zawsze powtarza nam się - tego się nie da; to jest nieprawdziwe, to nie istnieje. Kiedyś było u mnie podobnie z OOBE. Wierzyłem w nie, ale nie wiedziałem na pewno. Teraz wiem. Wiem, że oobe jest prawdziwe, doświadczyłem. I kolejny raz już powtarzam. Nie wiem, na czym polega oobe, ale wiem, że samo doświadczenie jest całkowicie inne niż wszystko, czego do tej pory doświadczyłem. I pomimo, że wierzę w naszą moc, to ciężko się uwolnić od tych wieloletnich, a jeśli wierzyć w pamięć genetyczną, kilkusetnych przekonań, że niewiele możemy. K***a, jeśli rzeczywiście istnieje reinkarnacja, w wersji, w której wybieramy, czy wcielimy się na ziemi, wybieramy swoich rodziców, miejsce, gdzie będziemy żyć itd., to, chociaż mam spoko "starych", to i tak z perspektywy tutejszego żywota, żałuję, że wybrałem sobie ten świat, gdzie w większości pełno tu kur****wa, zawiści i zazdrości. I nawet, jeśli staram się wierzyć, że mogę wszystko, to wpojonych zasad, przyzwyczajeń ciężko się pozbyć.
A, żeby nie kończyć tak pesymistycznie, bardzo bym tego nie chciał:
Mamy jeszcze pare latek, żeby zwalczyć to wszystko i udowodnić, że naprawdę możemy
W S Z Y S T K O.
;]
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|