|
|
![]() ![]() |
20.03.2012 - 02:09
Post
#22
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Po prostu jedyne co by mnie teraz ucieszyło to spotkanie z nią. Żadne latanie i tego typu bzdury mnie nie bawią i dlatego nie wiem co robic poza ciałem i po co w ogóle próbowac wychodzic, skoro tego nie mogę osiągnąc. [...] Wystarczyłoby mi, żeby ją przytulic, byc przy niej. Po pierwsze, nikt tu nie mówi, że chłopak robi coś złego. Po prostu chłopak jest nieświadomy swoich uczuć, myśli, pragnień, i to mu przysparza cierpienia, gdyż zachowuje się jak masochista, co najwyraźniej mu odpowiada i wszystkie jego doświadczenia w tym temacie opierają się na masochizmie... Wiem, że w dzisiejszej kulturze inaczej się to nazywa, w ogóle inaczej się to widzi, inaczej traktuje, bo to romantyczne, bo to "piękne", bo to "wzniosłe", ale jedyne wzniosłości jakie tu dostrzegam, to doznanie mocnych wrażeń, bo uczucie cierpienia z tęsknoty za kimś raczej nie należą do wzniosłych, a jedynie mocno odczuwalnych (plus dzięki nim można docenić piękno pewnych rzeczy, ale to inny temat). Mimo, że w dzisiejszej kulturze taka postawa jest powszechna i "normalna", to jednak proponuję zrzucić wszelkie nabyte nawyki, przyzwyczajenia, interpretacje bezkrytycznie przyjęte w procesie formowania "społecznie przystosowanego" i spojrzeć na sytuację z innej, prawdziwie naturalnej strony. Bo na dzisiejszy dzień Oppoioii mówi, że chce iść powiedzmy na wschód, ale idzie na zachód, po czym cierpi że cel na wschodzie jest tak daleko. Gdyby mu nie odpowiadał zachód to by tam nie poszedł, albo tak nieprzejrzyście myśli, że myli zachód ze wschodem. Odnieście to sobie do sytuacji Oppoioiia. Oppoioii, podejrzewam że nie tylko wychodzenie Cię nie bawi, ale inne czynności w "pozasennym" świecie także (choć do pozasenności tego świata nie jestem całkowicie przekonany, nawet przeciwnie). Jesteś sparaliżowany, póki nie uporasz się psychicznie z tym problemem (w gruncie rzeczy problem nie istnieje, siedzi tylko w Twojej głowie). Jeżeli naprawdę chcesz być z tą kobietą, to powiedz co już uczyniłeś, aby z nią być? Rozmawiałeś z nią o tym? Rozmawiałeś z nią o czymkolwiek? Powiedz, co możesz jej zaoferować, albo co ona może od Ciebie zyskać. Z pewnością może, ale nie w takim stanie, w jakim się teraz znajdujesz. Więc jeśli chcesz, aby jakaś kobieta na Ciebie zwróciła uwagę, zachowuj się tak, jakbyś miał to, co chcesz jej dać, a więc jeśli uważasz, że możesz zaoferować jej swoją miłość, to zachowuj się tak jakbyś ją miał! A ty jak dotąd zachowujesz się jakbyś jej nie miał, więc jak ona na Ciebie popatrzy, jakim sposobem ma dostrzec, że możesz jej tą miłość zaoferować? Zastanów się nad tym. Jeśli z nią także nie będziesz rozmawiał, to nie dziw się, że nie zwróci na Ciebie uwagi. To są podstawowe zasady dojrzałego zachowania, gdzie bierzesz odpowiedzialność za swoje czyny. Ty natomiast postępujesz jak małe dziecko, które oczekuje na jednostronną miłość, jaką zyskiwało od matki. Dziewczyny nie chcą dziecka do niańczenia, tylko mężczyzny, który się nimi zaopiekuje. Napiszę teraz coś bardzo uniwersalnego: nie oczekuj miłości od nikogo, zaś obdarzaj nią każdego. Efekt tego jest nad wyraz pozytywny. Oczekując od kogoś miłości, nigdy tego nie dostaniesz, bo nikt nigdy nie sprosta Twoim oczekiwaniom w identyczny sposób, w jaki sobie ułożysz w myślach, zaś oczekując na nią jest także niebezpieczeństwo, że będziesz na nią czekał z założonymi rękami, co może się zakończyć tak, że się jej nie doczekasz (kara za lenistwo :p). Nie ma nic złego w oczekiwaniu miłości od kogoś, ale oczekując od kogoś czegoś, wiedz, że unicestwiasz doświadczenie tego w mniejszym lub większym stopniu. Aby ominąć tą niewygodność wystarczy drobny zabieg/trik: uwierz, że już tą miłość masz, bo tak naprawdę ją masz. Wtedy niczego nie oczekujesz, bo jak możesz oczekiwać czegoś, co już masz :) Inny zabieg, o którym już napisałem, to dawanie miłości. Dziel się nią z innymi, gdyż jeśli się nią dzielisz, to znaczy, że musisz ją mieć (np. dzięki poprzedniemu trikowi ;p), a wtedy ludzie zaczną się dzielić miłością także z Tobą mając nadzieję uzyskać trochę Twojej :) Reasumując, chcesz mieć dziewczynę, zachowuj się tak, jakbyś już ją miał. PS: Nie widzę sensu, aby Oppoioii wychodził z ciała, aby spotkać się w poza z dziewczyną, którą kocha, gdyż w LD to byłaby jedynie jego projekcja tej dziewczyny (chyba że ona jednocześnie też wyjdzie), zaś w OoBE odwiedzi co najwyżej śpiącą dziewczynę w swoim łóżku, chyba że ją wyciągnie. Także jeżeli chce się z nią spotkać, co mu przeszkadza zrobić to normalnie? A tak poza tym wszystkim, jak Oppoioii pisał, dziewczyna ma chłopaka i najwyraźniej jest już szczęśliwa, tak więc problemu nie ma, tylko Oppoioii ma problem, gdyż nie umie się cieszyć z czyjegoś szcześcia i będzie miał nadal tem problem póki nie poradzi sobie z własnym ego. A jeżeli Oppoioii uważa, że przy nim ta dziewczyna będzie szczęśliwsza, to niech spróbuje zdobyć początkowo jej przyjaźń, a później może i coś więcej, ale niech coś w tym kierunku zrobi! Przepraszam Cię Oppoioii za mój ostry język, ale czasem lepiej jest potrząsnąć kimś, chlasnąć delikatnie po twarzy i powiedzieć stanowczo, żeby się obudził i wziął się w garść, dzięki czemu ta osoba się otrząśnie i zacznie jakoś działać, niż przytakiwać nie poprawiając tym samym sytuacji. Uwierz w siebie i powodzenia! PSS: Co do piosenek. Te są dobre :P http://www.youtube.com/watch?v=ZEkJLrwPt9c http://www.youtube.com/watch?v=O3n-LQfmsn0 |
|
|
|
20.03.2012 - 02:27
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To samo miałem na myśli pisząc "po co Ci do tego oobe:) zadaj sobie to pytanie" ale fajnie że to rozwinąłeś pavveł :) A i nie Ty go chlastasz po twarzy tylko Ty sam drogi opoioii sie o to prosisz bo postępujesz infantylnie . Jak ktoś ma wiedzieć że go kochasz skoro jej nawet znaku nie dałeś?A ty od razu porywasz się na oobe - może najpierw powiedz cześć .... wiesz - jak ktoś jest zajęty to nie znaczy zawsze że jest szczęśliwy - ale jak widzisz że jest - to daj mu spokój .....
|
|
|
|
20.03.2012 - 10:53
Post
#24
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Pavveł wielki plus za METALLICE ;d;d;
|
|
|
|
20.03.2012 - 11:36
Post
#25
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Napisałem jej o tym. Nie, że ją kocham, a że mi się podoba i róne inne rzeczy. Zaprzyjaźnic się, też zaprzyjaźniłem. Ona mnie traktuje jako dobrego kolegę. Problem w tym, że teraz się w ogóle nie spotykamy.
Ona mieszka w innym mieście i jest w innej grupie na studiach, a na wykłady nie chodzi. Jedynym sposobem, żeby sie z nią spotkac może byc oobe. Ja nie wiem czy to co mam to jest oobe czy moze zwykły sen zaczynający się od razu po zaśnięciu w moim łóżku. W jaki sposób mógłbym zobaczyc ją jak śpi? Przecież w pokoju jeszcze w miarę wszystko jest takie samo, ale jak już wylecę przez okno to wszystko się różni od rzeczywistości. Poza tym nie wiem gdzie ona mieszka. P.S. Ogólnie dzięki. Kilka z tych rad daje mi do myślenia. |
|
|
|
20.03.2012 - 11:44
Post
#26
|
|
|
instytutnoble.pl Grupa: OOBE VIP Notatnik |
A tak poza tym wszystkim, jak Oppoioii pisał, dziewczyna ma chłopaka i najwyraźniej jest już szczęśliwa, tak więc problemu nie ma, tylko Oppoioii ma problem, gdyż nie umie się cieszyć z czyjegoś szcześcia.... Poszedłeś po bandzie Pavveł równo. Wiesz chyba że za bardzo uprościłeś temat :D. Oppoioii ma w głębokiej dupie to że dziewczyna jest szczęśliwa z innym, Oppoioii chce żeby była szczęśliwa z nim. Pavveł to co piszesz jest piękne i wyidealizowane ale w żaden sposób nie pomożesz chłopakowi w ten sposób. Wracając do meritum - Oppoioii nie ma pomysłu na OBE. Dla niego doskonałym pomysłem jest własnie odwiedzanie tej dziewczyny i nie mówmy że w obe będzie widział ją śpiącą bo tak oczywiście nie będzie. Spotkania będą odbywały się tak jak w świadomym śnie i tyle. Oczywiście każde takie obe będzie przysparzać mu dalszych cierpień bo tęsknota będzie się nawarstwiać. Oppoioii musisz zrozumieć że te że spotkania będę tylko z wyprojektowaną przez twój umysł wyidealizowaną osobowością nie mającą wiele wspólnego pewnie z oryginałem. Jak wielkie jest to błądzenie po manowcach już wiesz bo pisał o tym Pavveł. PS. Współczuję ci ale jakiś górnolotnych rad nie mam poza zacytowaniem słów Oświeconego Buddy: "I oto, mnisi, jest szlachetna prawda o powstawaniu cierpienia: pragnienie, które stwarza dalsze stawanie się - któremu towarzyszy namiętność i zachwyt, znajdujące przyjemność tutaj i tam - pragnienie zmysłowej przyjemności, pragnienie stawania (żądza istnienia) się, pragnienie nie-stawania się.(żądza nie istnienia)"... "I oto, mnisi, jest szlachetna prawda o ustaniu cierpienia: całkowite wyzbycie się i zaprzestanie, porzucenie, zaniechanie, uwolnienie się, i odejście tego pragnienia." |
|
|
|
20.03.2012 - 11:50
Post
#27
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Aha. I jeszcze coś. Moje myślenie nie jest typowe dla tych czasów. Przynajmniej nie na mój wiek, bo mam już 22 lata. Opinia innych jest taka: jak można się zakochac w dziewczynie, z którą się nawet nie było, tego kwiatu pół światu itp. Nikt nie rozumie, że mi zależy tylko na niej.
Ja wiem, że innej już nie będzie. Albo jakimś cudem się będę z nią, albo do końca życia będę sam i pewnie długie to życie nie będzie. |
|
|
|
20.03.2012 - 12:17
Post
#28
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ojej.
|
|
|
|
20.03.2012 - 12:38
Post
#29
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Aha. I jeszcze coś. Moje myślenie nie jest typowe dla tych czasów. Przynajmniej nie na mój wiek, bo mam już 22 lata. Opinia innych jest taka: jak można się zakochac w dziewczynie, z którą się nawet nie było, tego kwiatu pół światu itp. Nikt nie rozumie, że mi zależy tylko na niej. Ja wiem, że innej już nie będzie. Albo jakimś cudem się będę z nią, albo do końca życia będę sam i pewnie długie to życie nie będzie. Oppoioii witaj na planecie Ziemia. To właśnie w tym miejscu ekstremalnych zawirowań uczymy się na temat miłości. Przyj do przodu odrabiaj lekcje, które życie za sobą niesie. Takich jak Ty jest wielu, bądź nielicznym ,który mimo porażek i niepowodzeń będzie potrafił iść na przód. Z bagażem cennych doświadczeń i z miłością w sercu.... Pozdro |
|
|
|
20.03.2012 - 12:41
Post
#30
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Osobiście, chciałbym zauważyć, że to forum to nie kącik porad miłosnych czy też złamanych serc, podobnie jak nie jest to jakieś forum terapeutyczne. Gdyby Oppoioii chciał to tam właśnie by się zwrócił, może nawet już jest zarejestrowany. Odsyłam do pierwszego i trzeciego postu, gdzie Oppoioii pisze, jakie ma problemy z doświadczeniem i czego by chciał doświadczać. W tym mu pomóżcie. Chce sobie wykreować dziewczynę, niech to zrobi. Wy tego nie próbowaliście? Albo innych różnej maści rzeczy, sytuacji poważnych, niepoważnych? Wypowiedzi, że sobie zryje psyche, albo, że "zabawa z dmuchaną lalą"? Nie mówcie - nie dotykaj pieca, bo sie poparzysz. A niech się poparzy. Banalnie brzmi mówienie, by uczyć się na własnych błędach, ale to jest właśnie najlepsze rozwiązanie. W końcu przekona się, że nie odpowiadają mu fantazje.
To wygląda tak, chciałem pomocy w konkretnej sprawie a oni mi tu o czymś innym nawijkę prowadzą. Nie uszczęśliwiaj na siłę. |
|
|
|
20.03.2012 - 14:58
Post
#31
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Vamdou, forum jest po to, aby pisać o czym się chce, mniej lub bardziej związane z tematem... miłość Oppoioiia jest jak najbardziej Out of Body, bo sięgnęła już innego Body, mianowicie Body jego ukochanej ;3 na innym forum nikt mu nie napisze tego, co ma szansę przeczytać tutaj... ludzie z tego forum zajmują się nie tylko świadomością poza ciałem, ale też świadomością w ciele (bo to się w sumie trochę zazębia).. także ten temat, albo odpowiedzi jak najbardziej pasują do tego forum.. uważam, że to, o czym mu piszemy mocno dotyczy jego zapytania, gdyż jedno jest tutaj powiązane z drugim... zresztą co Ci przeszkadza, że chcemy Oppoioiiowi pomóc w tej kwestii? jeśli chcesz, napisz mu po swojemu :)
Teraz do Oppoioiia Aha. I jeszcze coś. Moje myślenie nie jest typowe dla tych czasów. Przynajmniej nie na mój wiek, bo mam już 22 lata. Opinia innych jest taka: jak można się zakochac w dziewczynie, z którą się nawet nie było, tego kwiatu pół światu itp. Nikt nie rozumie, że mi zależy tylko na niej. Słuchaj, ja też mam 22 lata i niedawno, bo jak mialem ok. 20 do 21 lat to miałem podobnie. Długo mnie trzymało, myślałem podobnie jak Ty. Ale minie rok i się z tym uporasz. Minie kolejny rok i będziesz latał jak skowronek i wąchał nowe kwiaty ;D :)
Ja wiem, że innej już nie będzie. Albo jakimś cudem się będę z nią, albo do końca życia będę sam i pewnie długie to życie nie będzie. |
|
|
|
20.03.2012 - 15:00
Post
#32
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
polecam seks
|
|
|
|
20.03.2012 - 16:46
Post
#33
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT Słuchaj, ja też mam 22 lata i niedawno, bo jak mialem ok. 20 do 21 lat to miałem podobnie. Długo mnie trzymało, myślałem podobnie jak Ty. Ale minie rok i się z tym uporasz. Minie kolejny rok i będziesz latał jak skowronek i wąchał nowe kwiaty ;D :)[/color] Nie minęło przez półtora roku, więc już nie minie. |
|
|
|
20.03.2012 - 20:20
Post
#34
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Widocznie jesteś bardziej uparty niż ja :P
Półtora roku od zupełnej utraty kontaktu? Bo po zupełnej utracie kontaktu umysł jeszcze się bije, szarpie przez długi czas, a choćby najmniejsze ponowienie tego kontaktu może wydłużyć ten proces nawet o miesiące. To tak jak z alkoholikiem, który się leczy i nie wolno mu nawet jabłek jeść, bo zawierają śladową ilość alkoholu, i jak taki człowiek zje jabłko, cała kuracja na nic. Moja porada dla Ciebie - zacznij szukać swojego spełnienia gdzie indziej, może u innej dziewczyny... póki co najpewniej nawet nie dostrzeżesz takiej możliwości, ale jeśli się chociaż na taką możliwość otworzysz, powoli zacznie się sączyć nowe doświadczenie, aż w końcu możliwość ta stanie się realnym doświadczeniem. Na moim przykładzie, minęło ok. 2,5 roku odkąd poznałem tamtą moją lubą, i nadal ją kocham. Raz jak spotkałem ją przypadkiem (choć nie wierzę w przypadki) w markecie, to tak mnie serce zakuło, że myślałem że wykipię na miejscu, takie moje mimowolne reakcje fizyczne.. musiałem uciec zanim mnie spostrzegła, bo bym dostał zawału :P Ale w przeciwieństwie do początków znajomości nie cierpię już z tego powodu, że nie jest ze mną. Wymieniliśmy się pewnymi doświadczeniami, ja jej pewnie dałem jakieś, ona mi z pewnością - te pozytywne i te negatywne - i za te i za te jestem jej wdzięczny. Kocham ją nadal i mam nadzieję, że jest szczęśliwa, a nawet jeśli nie, to i tak wybrała ścieżkę beze mnie. Ja ten wybór szanuję i akceptuję tak, jakby był moim wyborem, bo poniekąd czuję z nią jedność. Jeśli ten wybór przyczynił się do tego, że jest teraz wolna i szczęśliwsza, to ja też taki jestem :) Miłość nie zna granic, a więc też nie ogranicza. Dziewczyna jest więc wolna, robi co chce i ja się z tego cieszę, i cokolwiek by nie robiła i tak będzie dla niej miejsce gdzieś w moim sercu, a także wierzę, że gdzieś tam w jej sercu jestem i ja, jednak to nie znaczy, że muszę być w jej życiu. Wybraliśmy inne drogi, ale oddzielenie czasu i przestrzeni to tylko iluzja, bo tak naprawdę wiecznie zawsze i wszędzie jesteśmy jednym. To odkrycie pozwoliło mi cieszyć się z tego, jak jest, z jej wolności i z mojej. Teraz zaś mogę się zabierać za inne dziewoje ;D co na początku było mało zachęcające, jednak uporałem się z tym problemem tak, że moja miłość stała się taka duża, że jest w stanie pomieścić więcej niż jedną osobę, i problemu nie ma ;) Miłość nie zna granic. Ty też swojej nie ograniczaj, bo tylko przez to cierpisz. Miłość jest kluczem do wszystkiego ;) Pozdrawiam. 3maj się. |
|
|
|
20.03.2012 - 20:37
Post
#35
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie no. Przez rok widziałem ją tylko na wykładach. Spodobała mi się od razu. Później dopiero przez przypadek się poznaliśmy, właściwie prawdopodobieństwo tego spotkania było bardzo małe. Ja sobie od razu pomyślałem o przeznaczeniu i innych bzdurach tego typu. W pół roku się zapoznaliśmy, zaprzyjaźniliśmy, a teraz od około 2 miesięcy jej w ogóle nie widuję. Jedynie na facebooku czasami do niej napiszę.
|
|
|
|
20.03.2012 - 20:47
Post
#36
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
No to co Ty mi mówisz o 1,5 roku... między Twoimi 2 miesiącami, a moim rokiem czy dwoma, jest jednak trochę różnicy :P ale nie martw się, skoro ja się z tym uporałem, Ty także dasz radę ;)
|
|
|
|
20.03.2012 - 20:51
Post
#37
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja nie chcę o niej zapominac i nie chcę, żeby ona o mnie zapomniała. Poczekam. Może kiedyś... I tak już nic nie mam do stracenia.
|
|
|
|
20.03.2012 - 21:06
Post
#38
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Znasz to?
http://www.wykop.pl/link/99539/facet-bez-r...radosc-z-zycia/ Masz do stracenia znacznie więcej niż Ci się wydaje tylko najłatwiej jest biadolić i smęcić. |
|
|
|
20.03.2012 - 21:23
Post
#39
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nikt Ci nie każe o niej zapominać, ona na pewno też nie zapomni tego, co było, choć nie znaczy to, że musi o tym myśleć codziennie.
Możesz czekać i czekać i możesz się też nie doczekać, jeśli nic nie będziesz w tym kierunku robił. Jeśli chcesz z nią kontaktu, rozmawiaj z nią, jeśli chcesz się z nią spotkać, umów się z nią i pojedź do niej. Ale jeśli chcesz tylko czekać to wiedz, że stawiasz wszystko na jedną kartę - jej wybór, że może kiedyś sobie przypomni o Oppoioiiu i się z nim zwiąże. Jeśli jednak nadal chcesz czekać i nic więcej, to chociaż rób to umiejętnie, nie maltretuj własnego umysłu, rusz serce, zatrzymaj umysł, przyjmij każdy rozwój sytuacji jako dobry, a może kiedyś się doczekasz... |
|
|
|
22.03.2012 - 00:13
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Popastwimy się jeszcze trochę nad tym zakochanym młodzieńcem...?
Chcesz poszukać meteriałów o seksie w OOBE, to je sobie wygoogluj. 4/5 z nich to pewnie same bzdety, ale może coś przydatnego znajdziesz. Odpuść sobią tą laskę. Jesteśmy prawie rówieśnikami i wiem sporo o kobietkach. A fakty są takie, że: a) nie jedna dziewczyna jest na świecie b) niezależnie od tego, czy lecisz na jakość/ilość/kasę, zawsze znajdziesz chętne c) Miłość(?) jest gorsza niż sraka, bo to drugie mija po maksymalnie kilku dniach. Trzym się stary, Peace&Love. |
|
|
|
22.03.2012 - 00:22
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
...
|
|
|
|
22.03.2012 - 08:03
Post
#42
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Messanger przyrównanie miłości do sraki jakieś głupie mi się wydaje bo chyba nie wiesz czym jest miłość:) Miłość jest cudowna i nie musi mijać i chyba Tobie chodziło o zauroczenie, zakochanie bo to odnosi się często do kogoś konkretnego a miłość obejmuje wszystko i wszystkich i Paweł już dawał wykłady na ten temat.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |