|
Ja wam powiem, że oświecony widzi świat neutralnie w każdym elemencie. Nie ma dla niego dobra i zła, dopuki sam nie uzna, że takowe stworzy. Nie wiem czy ktoś zrozumie, ale chodzi oto, że poczucie dobra, zła, szczęścia i nieszczęścia pochodzi z umysłu. Osoba oświecona panuje nad umysłem nie odwrotnie. Jeśli uzna, że coś ma widzieć jako złe, tak zacznie to widzieć, a jeśli dobre to jako dobre. Jedyna różnica pomiędzy oświeconym a nieoświeconym jest taka, że przebudzona osoba robi to świadomie, a nieprzebudzona nie. Umysł nim nie włada. Tak naprawdę, oświeconemu wszystko jedno czy ktoś umrze czy będzie żył, to nie ma znaczenia. Jego stabilność jest dla zwykłych ludzi nie do osiągnięcia.
edit warmine: nie na temat
|