|
|
![]() ![]() |
17.05.2012 - 17:38
Post
#1
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kilka zdań wstępu.
Sytuacja jest dość świeża choć wcześniej miałem też podobne przypadki. Prosiłbym o indywidualne podejście do tej sprawy i udzielenie mi potrzebnych wskazówek, rad czy informacji. Nie chciałbym by od razu odsyłano mnie do wcześniejszych podobnych tematów, choć jeśli ktoś wrzucić jakieś linki z podobnymi doświadczeniami za to też będę wdzięczny mogąc to przeanalizować. Lecz chodzi mi o indywidualne podejście do sprawy podejrzewam, że wielu z was musiało przez to przejść i wiecie co zrobić w tej sytuacji, sprawa dla was może wydawać się banalna, lecz dla innych niedoświadczonych jeszcze nie. Więc proszę o jak najbardziej wg. Was przydatne i skuteczne wskazówki. By wam to umożliwić postaram się jak najlepiej to opisać. Sytuacja miała miejsce dzisiaj tj. 17 maja 2012 g. 16:15-17:30 Przygotowanie Z powodu stresu i obciążenia psychicznego spowodowanym robieniem pracy zaliczeniowej na studia (za która nie mogę się zabrać) postanowiłem się zdrzemnąć (była godzina 16:15) a przed tym trochę zrelaksować nastawiłem na komputerze cicho muzykę która wydaje mi się mnie relaksuje (Within Tempation - Our Farewell) wyłączyłem monitor komputera po czym położyłem się do łóżka leząc na plecach, a pod głowę zamiast jak ostatnio dwóch poduszek miałem podłożoną jedną. Przebudzenie O godzinie 17:05 przebudziłem się chciało mi się "siku" początkowo nie chciało mi się wstawać, ale po stwierdzeniu, że trzymanie moczu jest nie zdrowe udałem się do WC i tam oddałem mocz. Wychodząc z ubikacji tylko spojrzałem przez korytarz kto jest w domu i od razu wróciłem do łóżka gdzie przestawiłem budzik na godzinę 18:00 i położyłem się "spać". Akcja Nie wiem w którym momencie pojawiły się wibracje od razu odczułem paraliż, po chwili zacząłem panikować. Nie mogę się ruszyć! Mimo, że sytuacja była mi już znana i odczułem pewne podniecenie i radość, że znów spontanicznie mi się to udało, od razu pojawiła się myśl co będzie z moim ciałem jak ono będzie funkcjonować bez mnie?! Co się stanie jak przestane oddychać lub czy wpadnę śpiączkę lub zostanę sparaliżowany. Akurat wtedy te myśli nie przyszły mi do głowy, ale pod wpływem tej sytuacji teraz tak pomyślałem. Wydawało mi się że mam mniejszą kontrole nad oddechem, a samo poruszanie jest już całkiem wyłączone. Od razu zacząłem walczyć, zacząłem mocniej wciągać powietrze starałem się poruszać, z lekkimi trudnościami i obawami udało mi się pokonać paraliż, wróciłem do "mało aktywnego i bezmyślnego" leżenia i poddania się snowi, lecz paraliż "atakował" jeszcze jeśli dobrze pamiętam 2 razy, udało mi się i w tych sytuacjach pokonać paraliż. Oczywiście zawsze to się udawało! Jeszcze chwile poleżałem już chyba bardziej przebudzony, bo paraliż nie wrócił. O godzinie 17:40 wstałem i usiadłem do komputera logując się na stronie, by napisać właśnie ten post. Sytuacje starałem się opisać jak najdokładniej byście mogli udzielić jak najtrafniejszych odpowiedzi do tej sytuacji. Odnośnie tej sytuacji jak i ogólnie mam pytania: 1. Co się dzieje jak nie walczysz z paraliżem, "postanawiasz się podać" jak się wtedy czujesz, co się dzieje z twoim ciałem? 2. Jak funkcjonuje twoje ciało, gdy nie masz nad nim kontroli, gdy jesteś poza nim ? 3. Czy powrót do poruszania po powrocie do ciała jest tak samo "łatwy" jak zaraz po pojawieniu się paraliżu? 4. Czy z paraliżu można wyjść na każdym jego etapie, gdy przestane z nim walczyć nie będzie on silniejszy i w pewnym etapie nie do pokonania? 5. Jak mam się przygotować na podobną sytuacje, gdy się pojawi, "Pojawiają się wibracje i paraliż, zaczyna wyciągać mnie z ciała" co mam wtedy myśleć, czego mam być świadomy? Jak widzicie odczuwam pewien strach, jeśli pomożecie zdobyć pewną wiedzę i uzupełnić świadomość być może dzięki temu uda mi się kontrolować sytuacje, dzięki temu strach się nie pojawi lub gdy się pojawi zostanie szybko pokonany. Proszę się udzielać, być może któraś z waszych odpowiedzi mi pomoże, a wtedy będę bardzo wdzięczny :) |
|
|
|
17.05.2012 - 18:17
Post
#2
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
1.Walka z paraliżem nie ma sensu , to tak jakbyś był sparaliżowany od pasa w dół i chciał ruszyć kończynami, Trza przeczekać aż do mózgu dotrze że nie śpisz, ewentualnie dobry moment by wyjść.
2.Tak jak podczas snu ale bardziej jest pobudzone. 3.Tak 4.Tak,jak masz paraliż nie ruszaj się , nie walcz bo wkońcu się obudzisz.Możesz odrazu podczas wibracji wychodzić nie musisz czekać na paraliż. Wibracje jest to pozbywanie się impulsów nerwowych z twojego ciała do mózgu. 5. Wyobraź sobie że nic nie ważysz i żeby się ruszyć nie musisz przykładać żadnego wysiłku. |
|
|
|
18.05.2012 - 15:23
Post
#3
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czyli gdy mam paraliż, to już jest ostateczny czas do wyjścia??????????
|
|
|
|
18.05.2012 - 16:51
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Odnośnie tej sytuacji jak i ogólnie mam pytania: 1. Co się dzieje jak nie walczysz z paraliżem, "postanawiasz się podać" jak się wtedy czujesz, co się dzieje z twoim ciałem? 2. Jak funkcjonuje twoje ciało, gdy nie masz nad nim kontroli, gdy jesteś poza nim ? 3. Czy powrót do poruszania po powrocie do ciała jest tak samo "łatwy" jak zaraz po pojawieniu się paraliżu? 4. Czy z paraliżu można wyjść na każdym jego etapie, gdy przestane z nim walczyć nie będzie on silniejszy i w pewnym etapie nie do pokonania? 5. Jak mam się przygotować na podobną sytuacje, gdy się pojawi, "Pojawiają się wibracje i paraliż, zaczyna wyciągać mnie z ciała" co mam wtedy myśleć, czego mam być świadomy? Proszę się udzielać, być może któraś z waszych odpowiedzi mi pomoże, a wtedy będę bardzo wdzięczny :) Bardzo ściśle podchodzisz do sprawy. 1. Nic się nie dzieje, masz większą kontrole nad myślami i większą zdolność analizy uczuć emocji itp. 2. Śpi normalnie spokojnie. A jak jest jakieś zagrożenie co u mnie jest normą np komar czy osoba z nożem hahaha(żart) to pojawia mi się błysk mojego ciała i tego zagrożenia. Jeśli uznam lub to zignoruje a to będzie narastać słyszę pisk... opon? chyba tak. 3. To już niestety zależy od poczuciu... "panowania" nad myślami. Ściśle to jest po prostu subiektywne. 4. Paraliż zawsze mija. Można od razu bezpośrednio przejść w stan oobe. Po prostu twój duch/umysł się budzi ale ciało nie, proste :) 5. Najlepiej jak dla mnie jest po prostu być w stanie w jakim jesteś. Obserwować swoje ciało... przecież to jest miłosiernie piękne i nie ma czego sie bać. @Ozie: Nie zawszę ale to jest pewna wskazówka że już w jakimś stopniu jesteś przygotowany :) |
|
|
|
18.05.2012 - 19:23
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |