oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

7 Stron V  « < 2 3 4 5 6 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Technika Orgazmowa:)
Vesanya
post 04.10.2013 - 13:40
Post #56


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No wiec wlasnie, o to mi chodzi. Dlatego z góry szufladkowanie rzeczy, które są dla człowieka "naturalne" - od snu, LD, relaksu, oobe, po jedzenie i picie i nazywanie ich z góry narkotykami jest błędne. To dopiero krytetium sposobu używania w tym specyficznym wypadku decyduje, czy coś (co jest naturalne dla człowieka) nazwiemy narkotykiem (czyli czymś o wydźwięku jednoznacznie pejoratywnym).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 04.10.2013 - 14:24
Post #57




Guests




Ves mi chodzi o to że ld obe i tym podobne nie są standardowym stanem dla większości ludzi w przeciwieństwie do snu jedzenia czy picia- to już podstawowe potrzeby człowieka bez których by nie przeżył, nie ma nawet co porównywać.
Btw coś w tym jednak jest że wiele osób instynktownie czuje strach przed obe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 04.10.2013 - 14:46
Post #58


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ok, ale ja się "czepiam" nazywania tego narkotykiem (które sugeruje z góry negatywne efekty używania tego). To co opisałaś wyżej (niestandardowość, strach) to cały czas nie są kryteria narkotyku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 04.10.2013 - 16:56
Post #59




Guests




Zakochanie się uaktywnia substancje jak w amfetamine a rozstania są bolesne bo uzależniamy się od miłości/ kochanej osoby( nauka)
Cukier uzależnia bardziej niż marihuana
Także ja narkotykami nie nazywam tylko koki amfy trawy lsd i tego co stereotypowo uznaje społeczeństwo, ale każda rzecz która potencjalnie prowadzić może do niezdrowego uzależnienia;)

Naukowo stwierdzono że można uzależnić się praktycznie od wszystkiego,od zamartwiania się od drugiej osoby od internetu od zakupow od jedzenia, pracy itd itp
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Faithful
post 04.10.2013 - 17:29
Post #60


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(victoria @ 04.10.2013 - 17:56) *
Zakochanie się uaktywnia substancje jak w amfetamine a rozstania są bolesne bo uzależniamy się od miłości/ kochanej osoby( nauka)
Cukier uzależnia bardziej niż marihuana
Także ja narkotykami nie nazywam tylko koki amfy trawy lsd i tego co stereotypowo uznaje społeczeństwo, ale każda rzecz która potencjalnie prowadzić może do niezdrowego uzależnienia:)

Naukowo stwierdzono że można uzależnić się praktycznie od wszystkiego,od zamartwiania się od drugiej osoby od internetu od zakupow od jedzenia, pracy itd itp


Ciekawe spostrzeżenia.

Ponadto, niektórzy mają większe niż inni skłonności do uzależnień. Biorąc jednocześnie pod uwagę fakt, że można uzależnić się od mnóstwa rzeczy, życie takich ludzi przypomina pasma różnych zauroczeń zjawiskami. Ludzie z dużą kasą są w tym względzie transparentni. Jednego roku "paralotniarstwo", potem "quadziarstwo", następnie "podróżnictwo" i jeszcze wiele innych pasji doprowadzających do uzależnienia zauważalnego dla postronnych, ponieważ stać ich na gadżety które sa potrzebne do realizacji "pasji - uzależnień".

Generalnie posiadając świadomość bycia skłonnym do uzależnień, można sobie trochę pomóc. Skłonność do uzależnień jest moim zdaniem ściśle powiązana z tzw. "słomianym zapałem". Zaczyna się w życiu łącznie kilkanaście - kilkadziesią rzeczy, intensywnie poświęcajac czas w poczaztkowym okresie na każda z nich. Mija pół roku i na horyzoncie pojawia się nowe zadanie, które nie zostanie do końca wykonane bo ... znudzi się ...

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 04.10.2013 - 19:59
Post #61


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A tu wyczytuję, że wszyscy są od czegoś uzależnieni... -,-
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafal13-50
post 05.10.2013 - 16:16
Post #62


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Sagle @ 04.10.2013 - 20:59) *
A tu wyczytuję, że wszyscy są od czegoś uzależnieni... -,-


Uzalęznieni od OOBE czy LD ;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 05.10.2013 - 17:04
Post #63


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


^^XD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 06.10.2013 - 12:54
Post #64




Guests




Ja np. nie jestem uzależniona od niczego i nikogo:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafal13-50
post 07.10.2013 - 16:26
Post #65


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(victoria @ 06.10.2013 - 13:54) *
Ja np. nie jestem uzależniona od niczego i nikogo:)


Ja też nie, poza uzależnieniem od szkoły i Ld ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 07.10.2013 - 18:55
Post #66



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czy aby na pewno ego Wam się tu za bardzo nie rozbuchało?
A powietrze, jedzenie, energia, miłość, ciepło...?
A jeśli także od żadnej osoby czy rzeczy materialnej, bodźców od nich płynących, to poczytajcie sobie o deprawacji sensorycznej ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 07.10.2013 - 20:47
Post #67




Guests




mam gdzies moje igo;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 07.10.2013 - 21:13
Post #68


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Uzależnienie emocjonalne jest tylko możliwe dzięki ego, wartościowaniu, interpretacji, identyfikacji, przekonaniu, wierzeniu.

Bo to co się uzależnia to JA i MOJA historia
a to samo w sobie już jest ego, wartościowaniem, interpretacją, identyfikacją, przekonaniem, wierzeniem.


Bycie cool ma tylko sens kiedy jest JA które jest cool. W innych wypadkach bycie atrakcyjnym (w wyglądzie, jak i zachowaniu itp) ma sens - oznacza więcej seksu ;)

ego ma gdzieś ego bo ego czuje się lepsze niż ego
albo
ego ucieka przed ego, nie akceptuje ego, bo ego znaczy gorsze
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 07.10.2013 - 21:15
Post #69


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ego to ezytoryczna bzdura - bo koleś który myśli że ujarzmił swoje ego łechta tym samym swoje ego. To tylko bzdurne pojęcie psychologiczne- o którym tu już tak wiele było że nic z tego nie wynika. Takie gonienie za swoim ogonem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 07.10.2013 - 21:21
Post #70


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




hehe fajnie to ująłeś xd

ego które ujarzmia ego to nie to samo co zauważenie ego
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 07.10.2013 - 21:32
Post #71


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Garot @ 07.10.2013 - 22:21) *
hehe fajnie to ująłeś xd

ego które ujarzmia ego to nie to samo co zauważenie ego

Ale zauważanie ego powoduje chęć jego ujarzmienia:) i tu się ganiania za ogonem zamyka:D
Innymi słowy dużo o ego pier...olenia - mało konkretów - i wszystkie pseudo pierniczenia na ego się opierają.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 07.10.2013 - 21:44
Post #72




Guests




kocham swoje ego,ufam mu,niech robi co chce
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 07.10.2013 - 22:01
Post #73


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Ego to nie bzdura, ale wyjść z ego oznacza przestać mieć jakiekolwiek pragnienia, przestać istnieć, to jest bardzo proste i bardzo trudne zarazem, ponieważ nikt nie chce przestać żyć jako osoba w tym ja, brak ego jest faktyczną śmiercią człowieka, po tym nie ma w ciele tego który myśli, nie ma separacji pomiędzy zewnętrzem a wnętrzem dlatego że nie ma tego który oddziela jedno od drugiego poprzez wiedzę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 07.10.2013 - 23:28
Post #74



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co niektórzy wrzucacie do jednego wora ego i egoizm. Jedni używają innych definicji i drudzy innych, przez co mówią o tym samym, a o czym innym, o czym innym a o tym samym...
Egoizmu można się pozbyć i wcale nie musi się to dziać z pobudek egoistycznych. Jeśli ktoś chce czynić chwalebnie dla splendoru i sławy, to wtedy jest tak, jak piszesz Deimond, gonienie za własnym ogonem. Jednak jeśli jest zrozumienie, to człowiek pozbywa się egoizmu z wyboru, z umysłu, z czucia... bez żadnej zewnętrznej nagrody, nagrodą jest brak egoizmu i naturalne tego skutki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 07.10.2013 - 23:44
Post #75


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deimond @ 07.10.2013 - 22:32) *
Ale zauważanie ego powoduje chęć jego ujarzmienia:) i tu się ganiania za ogonem zamyka:D
Innymi słowy dużo o ego pier...olenia - mało konkretów - i wszystkie pseudo pierniczenia na ego się opierają.

Bo to nie ego niszczy ego, tylko ciało i umysł się jego pozbywa.

To jest śmierć osoby tak jak twist napisał. Ale niema tam osoby, która miałaby się wyzwolić, to wyzwolenie jest od osoby która jest wiedzą. W zasadzie jest to wyzwolenie ciała od tego typu wiedzy.


Podam taki se przykład na duchowości:
GURU jest GŁUPI (lub głupotą) ponieważ on/ona WIERZY że zna prawdę.

POSZUKIWACZ jest GŁUPI (lub głupotą) ponieważ on/ona WIERZY, że GURU zna prawdę.

To jest koło GŁUPOTY, które prowadzi do niczego innego jak wzmocnienia, dawania kontynuacji GŁUPOCIE, w którą się WIERZY.


Jednak jeśli jest zrozumienie, to człowiek pozbywa się egoizmu z wyboru, z umysłu, z czucia...

Pavveł gdzie masz wybór? Kiedy jest zrozumienie to jaki jest wybór?
Takie wybieranie, to tylko iluzja, bo sam wybór jest czymś uwarunkowany. Wybór to reakcja od której nie możesz się oddzielić,
chyba że jest wierzenie, myśl która wprowadza podział.
Ta wiedza, myśli tworzą wrażenie osoby która wybiera, która jest pilotem.
Wybór jest częścią ciała, a ciało nie jest oddzielne od tego co postrzega,
bo ciało jest połączone zmysłami z tym co postrzega. (fizycznie)
Tak więc sama reakcja zależy od czynników zewnętrznych i wewnętrznych i dzieje się automatycznie.
(grupowanie na zewnętrzne i wewnętrzne jest tylko subiektywne i w praktyce służy tylko do rozmowy)

Nie jesteś oddzielny od tego co postrzegasz, bo to co postrzegasz już jest wpływem, nawet jeżeli jest to myśl, lub zmysły.
Samo oddzielenie, indywidualność jest tylko myślą, wiedzą którą ludzie odtwarzają. Dają kontynuacje jej w pamięci.

Wokół jest wpływ, ale niema wpływającego, bo wpływający istnieje tylko jako wiedza, pamięć która jest odtwarzana i której jest nadawana kontynuacja.



JA nigdy nie chce przestać żyć.
Bo JA wierzy że żyje i JA jest właśnie tym wierzeniem, wierzenie które się narodziło i umrze, wierzenie w narodziny i śmierć.

JA to misja, bo JA istnieje jako pamięć, która tworzy MOJĄ historię.
Spełnienie też istnieje jako myśl, która karmi MOJĄ historię, wzmacnia ją, nadaje jej wartość i i kontynuacje.


wierzenie, że myśl oddaje prawdę
to
wierzenie, że istnieje prawda, która jest myślą
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 08.10.2013 - 00:14
Post #76



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Świat wykorzystuje w swej strukturze sprzężenie zwrotne. Podobnie z doświadczaniem człowieka, człowiek tworzy otoczenie, wpływając na nie, a to otoczenie wpływa na niego. Ale nie jest tak, że tylko otoczenie wpływa na człowieka. Zależność jest obopólna, działa w dwie strony, taka pętla, sprzężenie zwrotne. Jednak z tą właściwością, że to człowiek jest tu zmienną, on jest wartością decyzyjną, rzeczywistość normalnie na niego wpływa, ale pod wpływem własnej woli może wybrać co innego, może przezwyciężyć warunki otoczenia i samemu inaczej wpłynąć na otoczenie, zapodając nowy kurs, nowy wpływ... który dalej znów do niego wróci. Dlatego łatwiej jest kontynuować pewne nawyki, niżeli je zmieniać. Ale to nie znaczy, że wszystkie te nawyki są korzystne. No, ale można je zmienić. Z początku jest trudno, bo jednak się działa jakby "pod prąd", ale jak już się tego dokona, to potem jest już tylko łatwiej, bo wybór wejdzie w obieg, jak dętka na obręcz ;P

Właśnie kiedy jest zrozumienie, to wtedy dopiero naprawdę jest wybór, bo jest on świadomy, wolny, gdzie zna się przyczyny i skutki. Za to, gdy nie ma rozumienia, człowiek działa na fali, z prądem, jak robot, bez własnej woli, podatny na sugestie, obce wpływy, schematy myślowe. Ignorancja zniewala, świadomość wyzwala. Lepsza gorzka prawda, niż słodkie kłamstwo. Bo jak się zna prawdę, to nawet jeśli gorzka, to można na nią wpłynąć. Jeśli zaś bazuje się na kłamstwie, to wierzymy że mamy kontrolę, wierzymy że jest słodko i dobrze, ale wewnątrz ciągle nam czegoś brakuje i jest cierpienie.

Z drugiej strony mamy myślenie jak te prezentowane przez maszyny w Matrixie:

czyli, że nie ma wyboru, choć tak naprawdę obserwujemy co innego. Dla nich wszystko wydaje się obliczone, ale człowiek stanowi "błąd", trudną do przewidzenia anomalię... szczególnie kilkoro wybrańców na przestrzeni dziejów. A na końcu Neo robi coś, czego maszyny nie przewidziały, wybrał być wybrańcem i został wybrańcem, mimo że nie był wybrańcem, ha... Przedstawione jest tu niemożność zrozumienia umysłem czegoś, co do sfery umysłu nie należy.

Owszem jest teoria, która mówi, że wszystkie cząsteczki raz wprawione w ruch, mając pewne energie i pewne położenie i kierunek ruchu, wszystkie ich kolejne ruchy, trajektorie, dadzą się przewidzieć i nie ma w tym żadnej przypadkowości. Wydaje się to być sensowne, więc zapewne tak jest w istocie... Tylko już niejeden raz takie dualistyczne myślenie nas zwiodło, tak więc mamy podstawy by sądzić też tak i tym razem. Może wszystkie wydarzenia są przewidziane, a my, jako czysta świadomość siedzimy jak ten widz w kinie i oglądamy? Dobra, ale wcześniej ktoś musiał to nakręcić, więc wybrał wszystkie te rzeczy :) A ponieważ jest tylko jedna istota na całym świecie, to wszystko my... W pewnej więc płaszczyźnie nie mamy wyboru, w innej mamy go całkowicie.
A może jest tak, że stworzone zostało bardzo wiele wersji wydarzeń, równoległych linii czasowych, w których wydarzenia potoczyły się w każdy możliwy sposób, a my/Bóg doświadcza każdej z nich, a ci my, za z którymi się zwykle identyfikujemy, z naszymi ludzkimi ego, to po prostu część świadomości w takiej pojedynczej linii bez wyboru? Albo istnieją te wszystkie linie czasowe, ale wszystkich się nie doświadcza, tylko dokonując wyborów nasza świadomość przeskakuje na konkretne linie czasowe, jakby zmieniając tory? Różne są możliwości. Próbując jednak odpowiedzieć sobie na ten problem z tej strony jak widać jesteśmy skazani na tymczasową porażkę, póki nie powrócimy do całej świadomości. Bowiem rozpatrując to od strony strukturalnej, umysłowej, nie mamy dowodu ani na jedną wersję, ani na drugą. Za to doświadczenie mówi nam wyraźnie co i jak. To jest to, co opisałem w tym poście nad zapodanym filmikiem. Mamy wybór. Mamy wolną wolę.
^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

7 Stron V  « < 2 3 4 5 6 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park