Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Dziwne Doznania
Nikiyam
post 08.07.2012 - 19:42
Post #1

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 08.07.2012
Nr użytkownika: 8971




Dzisiejszej nocy spotkało mnie bardzo dziwne doświadczenie, które skłoniło mnie do założenia konta na tym forum.
Od dłuższego czasu interesuję się oobe i ld, wszystko zaczęło się około 2 lat temu. Wtedy wraz ze znajomym próbowaliśmy najpierw uzyskać świadomy sen, później oobe co nam się nie udało. Później przejawiałem okresowe skoki zainteresowania tematem, lecz nie przyniosło to niczego więcej. Niedawno zdecydowałem zostawić rzecz w spokoju i nie mieszać sobie w głowie kiedy jest mi względnie dobrze, lecz dzisiejszego wydarzenia nie mogłem puścić w niepamięć.
Zasypiałem podczas burzy w domku w niewielkiej dolinie na południu Polski. Ludzie miejscowi czasami opowiadają dziwne historie przypisując nietypowe wypadki duchom, jak chyba w każdej małej wiosce, chociaż zastanawiające jest, że mój dziadek(osoba wiarygodna i rozróżniająca samolot od gwiazdy itp.) w podobnym okresie widział NOL nad górą po drugiej stronie potoku. Lekko przysnąłem, budzi mnie sms od dziewczyny do której ostatnio czuję coś więcej (ładunek emocjonalny, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale może jednak) przysypiam po raz kolejny i nagle orientuję się, że sen w który zapadam jest dość dziwny, ciało staje się zdrętwiałe, jakby lekko sparaliżowane. Zebrałem swoją wolę i skupiłem się na przełamaniu tego uczucia i otworzeniu oczu. Udało mi się, lecz ciemny pokój był jasny jak za dnia, a na środku pola widzenia przewijał mi się obraz ze snu jakbym oglądał film. Zamknąłem oczy ponownie i odczułem powolne zsuwanie się z łóżka na ziemię z jednoczesną obawą przed poruszeniem się i zdradzeniem, że nie śpię. Poczułem paraliż, co mnie zdenerwowało, ponieważ miałem wrażenie, że jest to sprawka kogoś znajdującego się obok, kogo nie powinno tu być i kto nie powinien mieszać się w moje życie. Skupiłem swoją uwagę i swój gniew na wyrwaniu ręki z paraliżu i z myślowym okrzykiem "spierdalaj!" co zaowocowało wyskoczeniem z ciała fizycznego. Nagle spostrzegłem, że leżę w pozycji Rejtana na środku pokoju i nie ma ani śladu po większości z przedmiotów, zniknęła moja gitara, pościel na łóżku i ciało fizyczne, które na nim leżało. Pozostało jedynie niejasne odczucie czyjejś obecności, gniew także zniknął jedyne co odczuwałem to zaskoczenie. Kiedy zdałem sobie sprawę z tego co się stało od razu pomyślałem o powrocie do ciała i znalazłem się w nim. Ciągle byłem sparaliżowany, lecz mogłem wykonywać niewielkie ruchy. Metodą małych kroków odzyskałem władzę w ciele, po czym poczułem, że dziwna istota odchodzi nie żywiąc względem mnie wrogich uczuć, sądząc że jej działania miało sens i czując się lekko zawiedziona. Otworzyłem oczy, nie było w pokoju nikogo poza mną i śpiącymi rodzicielami, leżałem na placach chociaż zwykle śpię na boku, zasnąłem z ulgą czując władzę nad moim ciałem.

Czy ktoś może mi powiedzieć czego dokładnie doświadczyłem i czy miało to jakieś znaczenie? Czy był to jakiś sygnał, znak?
Profile CardPM
+Quote Post
diaboliq
post 08.07.2012 - 21:02
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 238
Dołączył: 17.12.2011
Skąd: Małopolska
Nr użytkownika: 8668




Prawdopodobnie doznałeś oobe, a ta istota przy twoim łóżku mogła być twoim pomocnikiem/opiekunem lub jakimś bytem astralnym, z tym różnie bywa.
Profile CardPM
+Quote Post
Nikiyam
post 08.07.2012 - 21:09
Post #3

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 08.07.2012
Nr użytkownika: 8971




Jeśli to pomocnik/opiekun to złość skierowana przeciwko niemu może mieć jakieś oddziaływanie w przyszłości? Wszędzie piszą, że są to istoty wyrozumiałe, ale mam wrażenie, że soczyste "spierdalaj" mogłoby urazić nawet najbardziej wyrozumiałego.
Profile CardPM
+Quote Post
Jarzyn44
post 08.07.2012 - 21:21
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 380
Dołączył: 20.10.2011
Skąd: Nowhereland
Nr użytkownika: 8610




No! i to jest wyjście ! :)
Nie wiem kim była ta istota, ale moim krótkim wyjściom zawsze KTOŚ towarzyszył, mówiąc coś ( i to jest nie do opisania, ta mowa to przekaz myślowy, jakieś nieokreślone, niezrozumiałe słowa, które mają jednak jakiś przekaz, który niemal rozumiem. Ale to nie jest taki przekaz jaki możemy znać z tego świata.
Myślę że istota będzie wyrozumiała.
Pozdrawiam i gratuluję
Profile CardPM
+Quote Post
Nikiyam
post 08.07.2012 - 21:29
Post #5

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 08.07.2012
Nr użytkownika: 8971




Dziękuję chociaż chyba nie ma czego gratulować skoro broniłem się rękami i nogami ;)
W zasadzie teraz doszedłem do wniosku, że istota mogła dopiąć swego, zaczynam się przekonywać do zgłębiania tego dziwnego świata
Profile CardPM
+Quote Post
Saiko
post 09.07.2012 - 09:47
Post #6

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 85
Dołączył: 14.07.2011
Nr użytkownika: 8489




Opiekunowie wiedzą że jesteśmy opóźnieni w rozwoju duchowym, wiedzą o tym że technologia przerosła nasze społeczeństwo i dlatego nie zraziło go to co powiedziałeś.
Ja też wyzywałem jakiś byt podczas mojego pierwszego wyjścia, tylko że owa istota nie przypominała opiekuna.

Tak czy inaczej gratuluje udanego wyjścia :>
Profile CardPM
+Quote Post
Vamdou
post 09.07.2012 - 19:38
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595




Coraz więcej ostatnio opisów pierwszych wyjść. Cieszy mnie to.
Gratuluję wyjścia.
I co!? Strasznie nie było, nie? ;>
Profile CardPM
+Quote Post
Nikiyam
post 09.07.2012 - 20:30
Post #8

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 08.07.2012
Nr użytkownika: 8971




Hmm zależy jak na to spojrzeć. Tak czy siak miesza w głowie i daje domyślenia ;p
Profile CardPM
+Quote Post
Vamdou
post 09.07.2012 - 20:57
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595




Oj, myślę, że skoro zapoznałeś się z tym wcześniej, to teraz nie było stracha. Skoro tak, to chyba Cię to wciągnie. Przed tym nie da się uciec, możesz odwlec na jakiś czas, ale nie uciekniesz, to wraca :D

Pozdrówka i powodzenia ;]
Profile CardPM
+Quote Post
Nikiyam
post 09.07.2012 - 21:11
Post #10

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 08.07.2012
Nr użytkownika: 8971




Mam głęboko zakorzeniony lęk przed nieznanym i niedoleczony lęk ciemności więc chociaż czytałem trochę przestraszony byłem ;p I z tym powrotem też masz rację, chociaż próbowałem nie mogłem uciec na dłużej niż 2-3 miesiące, tak jakbym rzucał bumerangiem. Dzisiaj spróbuję bardziej zamierzenie wyjść, zobaczymy co z tego wyniknie ;d
Profile CardPM
+Quote Post
Jarzyn44
post 09.07.2012 - 21:48
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 380
Dołączył: 20.10.2011
Skąd: Nowhereland
Nr użytkownika: 8610




CYTAT
I co!? Strasznie nie było, nie? ;>

To jak skok na banji, też się nie ma czego bać ale jak przyjdzie co do czego..
CYTAT
Coraz więcej ostatnio opisów pierwszych wyjść. Cieszy mnie to.

Też zauażyliście że takie rzeczy zdarzają się seriami? To samo dotyczy np. wpisów o np. traumatycznych przeżyciach
Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic