oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> PodrÓŻe Poza CiaŁem Z Punktu Widzenia Jogi, to samo, ale w innym odcieniu
JOGA I OOBE??
Nie możesz zobaczyć wyniku ankiety zanim nie zagłosujesz. Zaloguj się i zagłosuj, aby zobaczyć wynik.
Suma głosów: 33
Goście nie mogą głosować 
rugwa
post 08.09.2009 - 20:52
Post #1


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Na początek krótkie wyjaśnienie: joga to nie wyginanie ciała, joga = połączenie się jednostki z absolutem.
Chcę dziś przedstawić, co na temat OOBE ma do powiedzenia joga. Oczywiście wszechwiedząca nie jestem i powołuje się tu na moje osobiste wnioski, wynikające ze zdobytych przeze mnie doświadczeń i wiedzy. Otóż, przyjmijmy, ze człowiek składa się nie tylko z jednego ciała, ale niech będzie, że z siedmiu. Każde z tych ciał wibruje z określona częstotliwością – im 1)wyższa częstotliwość, tym ciało większe i rzadsze w swej konsystencji (największą gęstość i najniższe wibracje ma dobrze nam znane ciało fizyczne z numerem 1). Każde z ciał posiada swój własny ” generator częstotliwości” zwany potocznie cza kramem. Uwaga, teraz będzie tzw. przenośnia – każde ciało jest połączone z odpowiadającym mu cza kramem za pomocą czegoś w rodzaju nitki – nitki te posiadają różną długość, im wyżej wibrujące ciało, tym nitka dłuższa. Opuszczając ciało fizyczne przenosimy stopniowo naszą świadomość do coraz wyżej wibrujących ciał – daje to poczucie oddzielania lub odrywania – dokładnie tak, jakbyśmy stopniowo odczepiali nitki krótsze i trzymali się tych coraz dłuższych. Nie mam tu oczywiście na myśli zrywania połączeń energetycznych z czakrami, chodzi mi bardziej o coś w rodzaju górskiej wspinaczki, gdzie po prostu zmieniamy/przenosimy wyżej swój punkt zaczepienia.
Mogę też ująć całe zdarzenie w jeszcze bardziej jogowy sposób. OBBE/wychodzenie z ciała nie jest tak naprawdę „wychodzeniem z ciała” tylko rozszerzaniem świadomości na coraz to „większe” ciała. Normalnie(teoretycznie) nasza świadomość jest zawężona do naszego najmniejszego ciała czyli ciała fizycznego. Gdy tylko nasz mózg wejdzie w stan fal alfa/medytacji/głębokiego relaksu/focusu 10, nasza świadomość rozszerza się na ciało numer 2 – niech będzie, ze nazywa się ono eteryczne. Według moich subiektywnych odczuć świadomość ciała eterycznego objawia się poczuciem dużej lekkości, ale jeszcze nie na tyle, by móc latać. Drugą istotną sprawą jest poczucie, że jest się znacznie większym objętościowo niż podczas „normalnego” funkcjonowania w ciele fizycznym. Świadomość ciała eterycznego jest takim subtelnym odczuciem, że często nawet nie zwraca się na nie uwagi, myśląc, że te odczucia pochodzą z ciała fizycznego. Gdy już osiągniemy ciało 2, czas na 3 – niech będzie, że astralne. Do osiągnięcia świadomości ciała astralnego potrzebne są takie częstotliwości mózgu, przy których nasze ciało fizyczne jest wyłączone z działania – uśpione. Zjawiskiem, które towarzyszy rozszerzaniu się świadomości na ciało astralne jest często odczuwanie przez nas specyficznego wibrowania, szumu, dudnienia, a czasem pisku – szczególnie w głowie. Jest to nic innego jak efekt dostrajania się naszego fizycznego mózgu do odbierania na wyższych częstotliwościach, jednak odczucia te mogą być na tyle niepokojące/dziwaczne, że często wywołują strach lub powodują wybudzenie się ciała fizycznego, co skutecznie przerywa lub uniemożliwia dalsze poszerzanie naszej świadomości. Jeśli jednak naszej percepcji uda się zwiększyć swój zakres do ciała astralnego, to możemy sobie tylko pogratulować, bo, pisząc w sposób zachodni, właśnie doświadczamy OOBE. W tym momencie stajemy się jeszcze lżejsi, co pozwala nam swobodnie latać i przenikać przez przedmioty. Jesteśmy tez dużo więksi niż w ciele eterycznym – naszymi granicami są tylko granice naszego umysłu. Z początku te granice mogą wydawać się nieskończone, ale okazuje się, że w ciele astralnym nasza percepcja także jest sporo okrojona – już nie tak bardzo jak w dwóch pierwszych ciałach, ale jednak umysł jest tak naprawdę bardzo ograniczony. Spotkałam się z bardzo ładnym określeniem tego, co tu nazywam świadomością ciała astralnego – to nic innego jak OSPUO.
To dopiero 3 ciała, a jakże dużo tekstu… Na temat osiągania świadomości kolejnych ciał wypowiadać się nie będę, ponieważ mam zbyt ubogie doświadczenia w tej kwestii. Im nasza percepcja osiąga „wyższe” ciało, tym nasze możliwości na każdym z możliwych planów są większe. Można powiedzieć, że osiągając świadomość coraz większych ciał – osiągamy coraz wyższe stopnie jogi – i o to właśnie w tej całej jodze chodzi. Nie wiem, w którym ciele ma siedzibę nasze Wyższe Ja/Ja Tam, ale podejrzewam, że w 5. Wiem na pewno, że jeśli osiągniemy świadomość ciała 7 (niech będzie, że nirwanicznego), to nie pojawimy się już więcej w tej czasoprzestrzeni ani jako MY TU, ani jako którakolwiek cząstka NAS TAM. Gdy rozszerzymy świadomość na ciało nirwaniczne, powrócimy do domu, czego sobie i każdemu serdecznie życzę.
Zachęcam do dyskusji – nie tylko joginów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chmurek
post 19.07.2012 - 20:58
Post #2


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dobry wpis i w sumie trochę mnie uświadomił (z tym odkrywaniem czakr - których mamy 7), wszystko dobrze się pokrywa czyli nirwana, ciało eteryczne, ciało astralne - to wszystko jest w jodze;) Polecam "Jak wyzwolić energię życia - Tantra Kriyajoga" - Właśnie z niej odkrywam coraz wyższe poziomy świadomości ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 20.07.2012 - 09:01
Post #3


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja chce do domu... :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park