CYTAT(Młody89 @ 16.08.2012 - 15:50)

Jak dobrze zrozumialem to probujesz wyjsc lezac na plecach ? Jesli tak to po relaksacji, wizualizacji itd. Kiedy juz osiagniesz maximum rozluznienia przewroc sie na bok. Tak jakbys chcial zasnac ale z mysla ze zaraz uda Ci sie wyjśc. A moze tak na prawde za bardzo chcesz ? Sprobuj potraktowac to bardziej jako zabawe i nie spinaj sie tak. Albo zamiast skupiac sie podczas relaksacji na wzroku skup uwage na dzwiekach/piskach pojawiajacych sie w glowie lub na wrazeniach kinestetycznych np wyobrazajac sobie ze biegasz lub robisz jakies cwiczenia. Sprobuj tez o innej porze np. drzemka poobiednia. Wieczorne proby przy pojsciu do spania raczej mijaja sie z celem. Nic wiecej níe przychodzi mi do glowy. Dalekich podrozy zycze i przepraszam za brak polskich znakow, pisze z fona :p
Tak, relaksuje się na plecach. Przewracam się na bok wtedy kiedy już odpuszczam sobie, na boku dalej próbuje wyjść ale już z mniejszym zapałem i wcale tak bardzo nie chce wyjść, często przed próbą muszę nakręcić się.
Dzisiaj w nocy, wyobrażałem sobie że gram w babinktona. Z wizualizacją nie mam żadnych problemów (mam kartę graficzną w mózgu). Nawet dobrnę wyniki uzyskuje stosując tą technikę - zapominam o ciele fizycznym.
Spróbuję wyjść po obiedzie kiedyś to stosowałem i nieźle mi szło, ale pewnie dlatego że lepiej mi było świadomość utrzymać. Teraz nie mam z tym najmniejszych problemów
Moim zdaniem wyjścia przed senne się nie mijają z celem, a wręcz przeciwnie. Mój kolega który mnie wprowadził poniekąd w tematykę oobe wychodzi właśnie przed snem.
CYTAT(uncommon @ 16.08.2012 - 16:02)

W twoim przypadku radzę ci ćwiczyć LD, jest o wiele łatwiej osiągnąć niż to ''czyste oobe'',a czas trwania w LD wcale nie jest krótszy.
Nie musisz walczyc z paskudnym dostrojeniem aż tak, wyrywać ciała astralnego z ciała fizycznego co jest paskudne. Same zalety :)
Próbowałem ćwiczyć, za nic moje nieświadome ja nie chce robić RT we śnie, choć cały dzień próbuje sobie włożyć palec w dłoń. Poza tym LD może być albo może też nie być. Nawet jeśli kiedyś bym miał bym mieć częściej LD niż OOBE to i tak LD mnie odpycha ze względu na swą losową natuę.
EDIT
Próbowałem ze skupianiem się na dźwiękach i efektami jestem zachwycony. Tak samo jak wizualizacją kinestetyczną efekty były inne niż się spodziewałem(przy tym spodziewałem się wyjęcia kończyn, a skończyło się na zapominaniu o ciele). Przy dźwiękach skupiłem się na tym pisku w uszach i spostrzegłem że mogę go kontrolować siłą woli. Im udawało mi się go zgłośnić tym bardziej mój umysł się "dostrajał". Trochę jak naturalny biofeedback(chodziłem, trenowałem). Zdawało mi się że od tej techniki dostaje wibracji - ale często mi się to zdaję.