Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Roznica Miedzy Oobe A Ld
obenautka
post 18.09.2012 - 08:06
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 216
Dołączył: 16.09.2012
Nr użytkownika: 9168




Temat na pewno byl ale nie moge znalezc...(pojawia sie napis,ze wystapil blad).
Troche mnie dziwi,ze wielcy tego tematu wrzucaja oba pojecia do jednego worka.



"Istnieje powiązanie zjawiska OOBE ze świadomym snem. Istnieją różne opinie na ten temat – od poglądu, że oba doświadczenia są identyczne (różne jest tylko sposób osiągania danego stanu), po zdanie, że są to dwie różne rzeczy o podobnych skutkach fizjologicznych. Wśród ezoteryków najpowszechniej uważa się, że SWIADOMY SEN TO WYLACZNIE WYTWOR PODSWIADOMOSCI SNIACEGO, NATOMIAST OOBE TO DOSWIADCZENIE REALNEJ NIEFIZYCZNEJ RZECZYWISTOSCI"

Osobiscie obiema rekami podpisuje sie pod tym,ze sen to sen a oobe snem nie jest.Ciekawi mnie jakie Wy macie zdanie na ten temat.
Profile CardPM
+Quote Post
Mero
post 18.09.2012 - 13:08
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 244
Dołączył: 07.08.2011
Nr użytkownika: 8529




Sen świadomy sen to niższa płaższczyzna do oobe na wyższą można z niej przejść masz ograniczoną przestrzeń tak jakby.. w oobe ta granica się zaciera:P Tyle odemnie pozdrawiam;)
Profile CardPM
+Quote Post
KMA
post 18.09.2012 - 14:25
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
*******
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95




CYTAT(obenautka @ 18.09.2012 - 09:06) *
Troche mnie dziwi,ze wielcy tego tematu wrzucaja oba pojecia do jednego worka.

Osobiscie obiema rekami podpisuje sie pod tym,ze sen to sen a oobe snem nie jest.Ciekawi mnie jakie Wy macie zdanie na ten temat.


A mnie dziwi, że ludzie ciąle upierają się, żeby dyskutować o różnicach między obe, ld, mentalkami, najlepsze jest to, że ten temat zaczynają zwykle ci, którzy powyższych zjawisk nie doświadczyli, a przynajmniej nie doświadczyli obe. Czy jest też tak z Tobą obenautko?

Jeśli doświadczyłaś tych trzech stanów świadomości, to raczej powinnaś wyczuwać różnicę między nimi. Jaki jest sens prowadzić intelektualne dysputy na temat różnic między obe, ld i mentalkami (a właśnie w coś takiego przeradzają się rozmowy na ten temat, szczególnie między ludźmi, którzy tych zjawisk nie doświadczyli, a mimo to mają wyrobioną opinię o nich), intelektualna gadanina nic Ci nie da. Doświadcz każdego stanu spośród tych wyszczególnionych, to nie będziesz musiała o tym dyskutować. Ta widza pochodzi raczej z ośrodka serca, dlatego rozmawianie o tym jest nie tylko trudne, ale z grubsza nie ma sensu. To tak jakby kłócić się na temat, co jest zakochaniem a co już miłością.

Ld, obe, mentalki są różnymi stanami świadomości i są tajemnicze, tak jak sama świadomość. Nie wyodrębnisz między nimi dokładnych różnic, tak jak to się robi z gatunkami roślin czy zwierząt. Pamiętaj, że ciągle obracamy się wśród pojęć obszaru niefizycznego, a w tym obszarze każde przekonanie na jego temat ogranicza percepcję i jeśli chcesz lepiej postrzegać rzeczy w świecie niefizycznym i rzeczywiście nauczyć się czegoś, powinnaś unikać regułek i rozróżnień.
Profile CardPM
+Quote Post
zankel
post 18.09.2012 - 14:40
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 598
Dołączył: 11.01.2012
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 8691




KMA: Żeby doświadczyć stan pierw trzeba go zrozumieć na własny sposób. Poźniej gdy nabierze się świadomości(wiedzy) o tym jest się w pełni gotów przejścia w ten stan. Umysł człowieka na wiele sposobów próbuje się doimać jak to się dzieję. Wytwarza pewne pomocne dla niego "teorie" przez co jest większa szansa sukcesu, bo poprzez wiarę w cokolwiek można "przenosić góry"
Profile CardPM
+Quote Post
Vamdou
post 18.09.2012 - 18:10
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595




Jejciu. Po co to jeszcze raz rozgrzebywać? Znowu będą kłótnie.

Nie lepiej po prostu doświadczać?
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.09.2012 - 18:35
Post #6

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Negatywne założenie. Poco?:) Myśl pozytywnie. Nie będzie żadnych kłótni a może nawet konstruktywne wnioski.
Profile CardPM
+Quote Post
Foks
post 18.09.2012 - 21:24
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




CYTAT(obenautka @ 18.09.2012 - 09:06) *
Temat na pewno byl ale nie moge znalezc...(pojawia sie napis,ze wystapil blad).
Troche mnie dziwi,ze wielcy tego tematu wrzucaja oba pojecia do jednego worka.



"Istnieje powiązanie zjawiska OOBE ze świadomym snem. Istnieją różne opinie na ten temat – od poglądu, że oba doświadczenia są identyczne (różne jest tylko sposób osiągania danego stanu), po zdanie, że są to dwie różne rzeczy o podobnych skutkach fizjologicznych. Wśród ezoteryków najpowszechniej uważa się, że SWIADOMY SEN TO WYLACZNIE WYTWOR PODSWIADOMOSCI SNIACEGO, NATOMIAST OOBE TO DOSWIADCZENIE REALNEJ NIEFIZYCZNEJ RZECZYWISTOSCI"

Osobiscie obiema rekami podpisuje sie pod tym,ze sen to sen a oobe snem nie jest.Ciekawi mnie jakie Wy macie zdanie na ten temat.

To jest jak z masłem i margaryną obie są do smarowania ele jedna smakuje lepiej... Nieraz widziałem dokładnie samo wyjscie, dzis ktos mi napisał bym sam sobie odpowiedział jak to jest bo dziennie to testuje od pierwszego razu mam bzika na tym punkcie...ze swiadomego snu nieraz odbijam do innej czestotliwosci ale wedlug mnie to nie to bo trudno sie dostroic i tylko mam koszmary to jestem powykrzywiany, albo sie zablokuje gdzies w jakims miejscu, natomiast czyste wyjscie z ciała osiagnąłem poprzez wpatrywanie sie w pustkę relaksacje itd... i wiem że to jest to ,,masło'' a nie margaryna...:)
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.09.2012 - 21:35
Post #8

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Jest jeszcze masło ekstra - osełka! Miłość. Próbowałeś?
Profile CardPM
+Quote Post
Foks
post 18.09.2012 - 22:43
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 18.09.2012 - 22:35) *
Jest jeszcze masło ekstra - osełka! Miłość. Próbowałeś?

No dziś miłości doznałem z każdego listka, z kazdej góry strumienie górskie przysłały mi melodie miłości. No i prawie kończę ,,Golden Loch blended scotch whisky''moja piękna ogląda ,,Super wizjer'' o tych babach co szukają sexu w necie zaraz się posikam ze śmiechu (o ile tak można). Tam masz miłości hohohoho!! w wieku przekwitania;-)one tam na skype gadają hehehehe a tak na marginesie jak dzisiaj coś osiągnę to będzie cud :)Jak już to z ld-ka wyskocze ale raczej się nie dostroje...zobaczymy jak to jest na lekkiej bani :)
Profile CardPM
+Quote Post
KMA
post 18.09.2012 - 23:43
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
*******
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95




CYTAT(zankel @ 18.09.2012 - 15:40) *
KMA: Żeby doświadczyć stan pierw trzeba go zrozumieć na własny sposób. Poźniej gdy nabierze się świadomości(wiedzy) o tym jest się w pełni gotów przejścia w ten stan. Umysł człowieka na wiele sposobów próbuje się doimać jak to się dzieję. Wytwarza pewne pomocne dla niego "teorie" przez co jest większa szansa sukcesu, bo poprzez wiarę w cokolwiek można "przenosić góry"


Ok, tylko dlaczego zamiast zaakceptować to, co ludzie mówili już w tych tematach, tworzy się ciągle nowe wątki dotyczące tego samego? Ten temat występuje na tym forum bardzo często, a i tak zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie twiedził, że takowego tematu nie było albo nie może go znaleźć. Łatwiej było by prowadzić dyskusję w jednym utworzonym wątku i ewentualnie nowe osoby mogłyby zgłaszać swoje racje, a nie ciągle zaczynać od początku całą dyskusję. Ok, może po prostu nie będę się wypowiadać w tym temacie, bo mnie on nieźle irytuje...Dlaczego ludzie nie sięgniecie do literatury dotyczącej tych rzeczy(skoro potrzebujecie nowych teorii), nie popróbujecie ich doświadczyć, sami do czegoś dojść, tylko ciągle chcecie iść na skróty? Myślicie, że łatwiej będzie jak dostaniecie odpowiedź od nas? To co zazwyczaj dostajecie to urywki przekonań każdego z nas, to jak iść na egzamin i na przerwie, dziesięć minut przed nim dołączyć do grupy ludzi, którzy są dobrze przygotowani i cośtam sobie mówią w temacie. Stojąc przy nich wszystko co dostaniesz, to tylko urywki informacji zasłyszane w ciągu dziesięciu minut, jest szansa, że dzięki temu będziesz mógł później odpowiedzieć na jakieś pytanie na teście, ale co z tego, skoro dalej nie będziesz miał głębszej wiedzy w temacie?

Poza tym w takich tematach nie można dojść do konsensusu(przynajmniej do tej pory to się nie udało), można zrobić jakieś eksperymenty, może coś dadzą, ale nie dzielić wyimaginowany włos na czworo...

To taki mój ogólny apel, mam nadzieję, że obenautka nie będzie miała mi tego za złe. I mam też nadzieję, że już mnie nie podkorci, żeby znowu wypowiedzieć się w podobny temacie, chyba, że rzeczywiście będzie to poważna dyskusja i wszytkie strony będą ją poważnie traktowały i wykażą się jakąś pracą i wysiłkiem nad zgłębieniem wiedzy w temacie, bo jak na razie to jest bardzo nieprofesjonalne.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.09.2012 - 05:44
Post #11

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Nie irytuj się koleżanko. Takie tematy i to wszystko może powstaje tylko po to, aby testować Twoją odporność psychiczną:) Jeżeli irytuje Cię coś co można przyjąć na miękko to może musisz ćwiczyć np. dystansowanie?:)
Profile CardPM
+Quote Post
obenautka
post 19.09.2012 - 08:47
Post #12

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 216
Dołączył: 16.09.2012
Nr użytkownika: 9168




Uprzejmie prosze wszystkich o zachowanie spokoju przede wszystkim.Bylam bardzo ciekawa zdania ludzi ktorzy siedza w temacie i tyle.Pozwole sobie tutaj przeniesc fragment bloga i zadac kolejne pytanie....Jak ma sie to doswiadczenie do snu?Bardzo prosze o racjonalne opinie za co z gory dziekuje.czytam uwaznie wszystkie.

Doswiadczenie dotyczy mojego meza ale nie potrafie o tym nie napisac.
Wracam z pracy i choc jest juz pozno palaszuje nieskonczony obiad po dziecku.Przy stole pojawia sie moj maz.
-Miales mi opowiedziec o wczorajszym doswiadczeniu…belkoce z pelnymi ustami.
-Tak szybko sie minelismy ,ze nie mialem okazji…
-No to mow bo niecierpliwie sie…
Wyraznie widze to samo zmieszanie ,uczucie ktore pojawilo sie przy jego pierwszych doswiadczeniach…Teraz?Jeszcze sie cyka?Nie rozumiem…Przeciez wiem,ze nie oszalal…konkretniej rzecz ujmujac to Idiota z niego od wiekow ale nowa dolegliwosc nie kwalifikuje sie do leczenia i kto jak kto ale ja wiem o tym najlepiej.
-Mow w koncu…raczej rozkazalam niz poprosilam…
-Mialem te wibracje…
Skonczyl zdanie?Jezu wibracje sa tak nieziemskie,tak niesamowite…to swego rodzaju mistyczne doznanie a On mowi : „mialem te wibracje”tylko facet moze tak o tym powiedziec…
-Normalnie chodzilem po pokoju…i pomyslalem czy moglbym gdzies poleciec ale poleciec nie isc i nie skonczylem o tym myslec jak poczulem ze lece…i znalazlem sie w domu u ( tu wymienil nazwisko rodziny mieszkajacej 30 km od nas).
Zmarszczylam brwi zdumiona bo widzi ich w przeciwienstwie do mnie bardzo czesto..Kiedy sie zorientowalam,ze milion bardzo waznych rzeczy umknelo gdzies mojej polowce wykrzyknelam prawie…
-Ale co widziales?Jak byli ubrani co robili?Powiedz mi wszystko musimy to sprawdzic…jest pozno ale jutro do Niej zadzwonie i zapytam czy te szczegoly sie pokrywaja…Nie wiedzialam jeszcze ,ze nie bede jednak mogla ich zapytac…
-Ona…ciagnal skupiony…miala na sobie czarna bluzke …a na niej byly srebrne napisy…i miala dziwne kapcie…nie pamietam dokladnie jakie ale byly niezwyczajne…takie smieszne…Stala w kuchni oparta o zlew i rozmawiala ze swoja siostra chyba o bucikach dla dziecka.(Kuzynka jest w ósmym miesiacu ciazy)
-A co robil On?(podawalismy imiona ze zrozumialych wzgledow omijam je tutaj)
-On chyba byl przy komputerze albo ogladal telewizje nie wiem ale na pewno byl w salonie….Chcialem sie wtracic w rozmowe ale one mnie nie slyszaly….zimno mi bylo cholernie i strasznie mi sie pic chcialo,wkurzylem sie,ze nie moge wziac napoju mimo tego ze sie staralem.W ogole sie wkurwilem,ze nie moge niczego zrobic.
Zawsze komentuje kiedy przeklina ale teraz odpuszczam…
Znowu widze zmieszanie…jakis chory wstyd..On jest chyba nienormalny ,byl przy narodzinach naszego dziecka a wstydzi sie mowic o oobe-nigdy tego nie zrozumiem.
-No mów…ponaglam…


-Poczulem ze znowu lece i laduje w jej brzuchu…i jestem z ich nienarodzonym jeszcze synem…
Zrobilabym wszystko,zeby tylko odtworzyl cala ta rozmowe…niestety udalo nam sie zrelaksowac i przypomnial sobie wylacznie fragmenty-dobre i to.
-Pytalem mlodego jak mu tam jest a On odpowiedzial,ze na poczatku bylo fajnie ale teraz juz mu jest ciasno i,ze jak robia Mu badania lekarskie to jest to dla niego strasznie nieprzyjemne i ze juz nie moze sie doczekac,zeby sie urodzic…
Przeszly mnie dreszcze,jeszcze nigdy ,nawet w calej trylogi Monroe nie czytalam czegos tak pieknego.
-Potem On zadal mi pytanie…ale wlasciwie to my nie uzywalismy slow…porozumiewalismy sie ale nie wiem…telepatycznie chyba…Ten osmiomiesieczny plod,dziecko,chlopczyk…zapytal mnie:”POWIEDZ JAK TAM JEST” Chcialem powiedziec,ze trzeba zawsze zapierdalac i ze jest ciezko ale nie wiem dlaczego powiedzialem szybko”jest fajnie” i jeszcze szybciej zapytalem brzdaca”Powiedz mi dokladnie jak Tobie jest tam”Moj malzonek w odpowiedzi uslyszal: „wiesz jak tu jest…byles tu kiedys”Moj maz odparl ze nie wie a dzieciak powiedzial”Wiesz…tylko nie pamietasz”


I co ja mam z tym zrobic?Mam do Niej zadzwonic i zapytac w jakiej bluzce chodzila dwa dni temu?Moze tak zrobie…chociaz nie…pewnie sie zmartwi bo wie ze opetalo nas oobe i jeszcze pomysli,ze ich szpiegujemy…a tak wcale nie jest.Co Jej powiem?Ze moj maz przeprowadzil rozmowe z jej synem w jej brzuchu?Pomysli,ze oboje zfiksowalismy…Nie moge tego sprawdzic choc pewnie do jutra wymysle sposob,zeby choc zadzwonic pod jakims pretekstem i zapytac czy w ogole ma taka bluzke i czy ma dziwne kapcie…Jezu nie moge zadac Jej takich pytan…Kurde jestem w kropce…gdyby nie byla w ciazy zadzwonilabym nawet gdyby sie miala zdenerwowac ale gdyby nie bytla w ciazy doswiadczenie mojego M nie byloby tak wyjatkjowe.Zadawalam mnostwo pytan..jedyne co sobie jeszcze przypomnial to to,ze Maluszek mial duze i ciemne oczy…i,ze wiedzial kim jest M.Na moje pytanie „skad wiedzial”maz odpowiedzial mi „nie wiem skad wiedzial ale wiem,ze wiedzial”.



Kiedy kuzyn zadzwonil w sobotnie popoludnie w sprawie przewiezienia mebli bylam pelna nadziei,ze uda nam sie spotkac tego samego wieczora.I…udalo sie!Przyjechala tez moja jedyna kolezanka ktora mam tutaj (ciagle boje sie slowa :przyjaciel) .

Okolo 19 w oczekiwanym komplecie zasiedlismy do stolu.Kuzyni przywiezli pyszne paczki a kolezanka pysznego lodowego torta( i wez sie tu odchudzaj).Postawilam na stol kawe,salatke i inne pierdoly.Najpierw zapytalam czy siostra wyjechala do Polski…chcialam miec w ogole pewnosc,ze ta rozmowa mogla miec miejsce i wykluczyc na wstepie wszelkie kluczowe acz nieprawdziwe zdarzenia.
-Nie…siostra jest u mnie caly czas uslyszalam…

Nie bardzo wiedzialam jak zaczac ale sytuacja byla iscie klarowna mielismy duzo czasu i spokoju.Telefon nie zalatwilby tego nigdy.Najpierw przypomnialam o oobe i o naszych doswiadczeniach…Kuzyn bardziej sceptyczny niewiele mowil na ten temat- Ona tak.Powiedzialam wprost,ze M byl u nich w srode poznym wieczorem.Milczeli i wyczekiwali…Potem kiedy juz powiedzialam,ze M wyladowal w Jej brzuchu i rozmawial z ich dzieckiem musialam szybko tlumaczyc,ze przezycie bylo piekne bo takie bylo i nie nalezy sie go bac…ze to cos z wyzszej polki zycia,jazni i swiadomosci.Zanim jednak doszlam do sedna zapytalam:Ty przechodzisz jeszcze jakies badania?Bylam pewna,ze juz dawno nie…ale uslyszalam”W srode mialam ostatnie badanie,nareszcie koniec”…Niesamowite pomyslalam.

-Powiedz mi jeszcze…Ty masz jakies dziwne kapcie w ktorych ostatnio chodzisz?

Zasmiala sie i powiedziala :

-Wlasnie ostatnio chodze w takich …one wygladaja jak kozaki ale to sa kapcie po domu…i akurat ostatnio w nich chodze. Nie wygladaja jak kapcie ale nimi sa…faktycznie sa dziwne ale fajnie mi sie w nich chodzi.

Tutaj wlasnie opowiedzialam historie o ich dziecku po czym zadalam ostatnie pytanie.

-W jakiej chodzilas bluzce w srode?

-Ostatnio chodze w czarnych bluzkach…jakos lubie ten kolor teraz.

-Ta bluzka miala na sobie cos czy byla czarna gladka?Drazylam dalej temat bluzki…

-Nie,nie byla gladka…odpowiedziala szybko….miala na sobie srebrnego kotka tego z hello kitty i srebrne napisy.W tym momencie podeszlam do komputera odpalilam bloga i pokazalam im fragment ”

miala na sobie czarna bluzke …a na niej byly srebrne napisy…
Dla mnie to nader zrozumiale,ze mezowi umknal po drodze sam kotek…Nawet moja kolezanka doswiadczona i inteligentna kobieta niewiele miala do powiedzenia.Mysle,ze temat i wszystkie te opisy do siebie pasujace przygniotl te kobiete niewiele mniej niz mnie.


Profile CardPM
+Quote Post
Mero
post 19.09.2012 - 10:06
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 244
Dołączył: 07.08.2011
Nr użytkownika: 8529




Obenautka mam dla ciebie zadanie, zapytaj M. czy gdy był w kuchni "salon o którym wspomniał" był za nim siedział tam mężczyzna "odwrócony tyłem na kanapie oglądał tv." ale to już szczegół głównie czy siedział na kanapie w salonie za nim :) niech postara się przypomnieć chce coś sprawdzić ;)
Profile CardPM
+Quote Post
obenautka
post 19.09.2012 - 10:57
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 216
Dołączył: 16.09.2012
Nr użytkownika: 9168




CYTAT(Mero @ 19.09.2012 - 11:06) *
Obenautka mam dla ciebie zadanie, zapytaj M. czy gdy był w kuchni "salon o którym wspomniał" był za nim siedział tam mężczyzna "odwrócony tyłem na kanapie oglądał tv." ale to już szczegół głównie czy siedział na kanapie w salonie za nim :) niech postara się przypomnieć chce coś sprawdzić ;)


Walkowalam ten temat chyba do wyczerpania wspomnien ....M wie na pewno,ze jej maz byl w salonie,salon byl za plecami M jesli o to pytasz.Jakie konkretnie mam mu zadac pytanie?
Profile CardPM
+Quote Post
Mero
post 19.09.2012 - 11:23
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 244
Dołączył: 07.08.2011
Nr użytkownika: 8529




A więc opisze dokładniej"stała oparta o zlew po prawej stronie, jej siostra? kuzynka? stała przed nim, salon był z tyłu M, w salonie było ciemno na kanapie siedział jej mąż oglądał telewizje, w kuchni po lewej stronie M były meble.. nie będe opisywał dokładnie w metrach zapytaj M czy się zgadza=)
Profile CardPM
+Quote Post
MadziaKK
post 19.09.2012 - 15:24
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037




OBENAUTKA! ja to w SZOKU JESTEM NORmalnie....

takie doswiadczenie twojego meza... wiem ze mu zazdroscisz ze to mial tak spontanicznie, a tu latami ludzie probuja i takie tam... ;)

dzieki, ze napisalas temat, Aneta (silverka) wspomniala mi ze bylo na forum fajne doswiadczenie i zebym przeczytala, ale jakos nie mialam okazji znalezc, przegladam wlasnie tylko aktualne tematy z prawej... ;)

normalnie w szoku jestem... taaaaakie doswiadczenie... :)

no i rozsmieszylo mnie ze sie wkurwial ze nic nie moze zrobic <hahaha> dobre...

a przyszly maluch nie wiedzial jak to jest... jakos wczoraj przypomnialam sobie jak to sie preglada wszystko "przed".... naprawde to jest fascynujace, ze sie siedzi w ciele i niekogo nie interesuje nic wiecej jak zycie fozyczne, poprostu niepojete jak tak mozna... i tajemnicze i zagadkowe i nęcące... ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Jarzyn44
post 19.09.2012 - 16:10
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 380
Dołączył: 20.10.2011
Skąd: Nowhereland
Nr użytkownika: 8610




LD- sen, OBE - jawa. Tyle
Jeśli ktoś z powodu wielkich chęci doświadcza jedynie LD o OBE, to jego sprawa. Proszę nie psuc pojęc. Tak, tak- złym człowiekiem jestem a kłótnia jest bez sensu . Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
KMA
post 19.09.2012 - 21:50
Post #18

Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
*******
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95




Ok, to teraz jestem wkurzona na obenautkę, że zamiast od razu wyłożyć kawę na ławę, zadaje lakoniczne pytania, zakłada lakoniczny topic, nie można było od razu napisać, o co tak naprawdę chodzi? Wtedy temat przestałby wyglądać na jeden z wielu takich samych, gdzie ciągle wałkuje się te same treści.
A tak btw. fajne doświadczenie z tym dzieckiem. Najwyrażniej każdy ma doświadczać czegoś innego i bardzo mi się to podoba.

Zielarzu, tak myślę, że niektóre tematy istotnie powstają po to, by testować moją odporność psychiczną, a raczej moja potrzeba zajrzenia na forum pojawia się czasem w takim momencie, żebym mogła akurat trafić na irytujący mnie temat i kiedy to już się stanie, Hermes zaśmiewa się pod nosem, a Budda dobrotliwie głaszcze mnie po mentalnej/astralnej(bo przecież nie ma to różnicy-tak! Jarzynie) główce. :)
Profile CardPM
+Quote Post
obenautka
post 19.09.2012 - 21:59
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 216
Dołączył: 16.09.2012
Nr użytkownika: 9168




Mero...zlew jest wlaczony w srodek mebli kuchennych...ona oparta o zlew ,jej siostra stala po przeciwnej stronie wiec przodem do mebli i do Niej...a M stal miedzy nimi wiec rowniez przodem do mebli do NIej a tylem do jej siostry.Meble mial przed soba -tak jak w realu.Salon w ktorym w danej chwili byl Jej maz znajdowal sie za plecami M....za plecami i z lewej...salon jest dluzszy od kuchni...dluzsza strona salonu od mojego M strony lewej-jak w realu....Powiesz cos wiecej?

MadziKK ja tez bylam w szoku.I treraz wiem jedno...jednak sa ludzie ktorzy maja do tego wieksze predyspozycje.Przyklad?Moj maz-nie chcial nigdy wyjsc z ciala,nigdy nie oszalal tak jak ja na tym punkcie.Wystarczy ze idac spac w lozku szepne mu cos o oobe a juz ma w nocy loty!!! A ja?Jakies nedzne wibracje ktory znikaja bez sladu.No...ale tunel mam za soba:P I juz nos wystawilam za drzwi oobe.Jasne,ze zazdroszcze:( ale z drugiej strony ciesze sie bardzo,ze tak ma:)

Jarzyn44 no ja mam takie samo zdanie na ten temat.Dlaczego?Bo kiedy mam ld to po prostu spie.Sen jest nadzwyczaj realny,latam...rozmawiam ze zwierzetami...ALE SNIE:) A kiedy mam oobe...wychodze z ciala...i wszystko czego doswiadczam doswiadcza moja swiadomosc ktora nie jest przerwana snem .
Profile CardPM
+Quote Post
obenautka
post 19.09.2012 - 22:02
Post #20

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 216
Dołączył: 16.09.2012
Nr użytkownika: 9168




KMA wybacz prosze:)Ja jednak naprawde chcialam poznac wasza opinie na temat roznic...a doswiadczenie owszem wyjatkowe tylko nadal malo kto napisal mi czy to wg niej-go,sen czy nie:P
Profile CardPM
+Quote Post
Freddy K
post 19.09.2012 - 23:04
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 604
Dołączył: 09.11.2007
Nr użytkownika: 2547




Niezłą bajeczkę nam tu opowiedziała forumowiczka obenautka, a Wy tak naiwnie wierzycie we wszystko, jak te lemingi. Zapamiętajcie raz na zawsze, że OBE to szczególny rodzaj świadomego snu. Cechą wspólną obu doświadczeń jest to, że dzieją się tylko w umyśle śniącego.
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
2 Stron V   1 2 >
Start new topic