|
Siemanko! Wiec wczoraj przed szkołą (bo niedziela :D) postanowiłem spróbowac miec OoBE przed snem. Było OK, potem zacząłem zasypiac, ale nie dałem sie! Zacząłem liczyc. Potem miałem całe ciało cieżkie tak bardzo, że ruszanie nim powodowało takie mega mega mrowienie. Postanowiłem że to zignoruje... Z biegiem czasu było mi niewygodnie, chciało mi sie pic itd. ignorowałem to. Po ok. 3h leżenia z zamknietymi oczami (jakies tam obrazki były spontaniczne) zacząłem sie już denerwowac. Myslalem ze mineło mniej... Poprosiłem MTJ'a o pomoc, lub udowodnienie, że istnieje... Nic sie nie stało. Postanowiłem że ide spac, bo z paraliżu (chyba) to już łatwo usnąc. Aż nagle taki ogromy pisk, mysle ze to tylko wymysły. Potem doszedł do tego szum, i podczas szumu wibracje. Były tak mocne (jak dla mnie), że czułem, jakby latało łóżko, i ja :D Pomyślałem, że spróbuje pomyslec, ze latam. Nic to nie dało. Myślałem i tak dalej, nic i nic. Myśle OK. Zamkne oczy, poleże jeszcze chwilke. I jak je zamykałem to po prawej stronie widziałem takie dwie kuleczki świecące (LoL). Pomyślałem, że to już koniec i wibracje słabną, próbowałem sie wyturlac. Nic to nie dało. I teraz pytania do Was.
-Co to były te kuleczki? -Czy w OoBE widze oczami normalnie, czy musze je zamykac? -Jak wyjsc jak mam wibracje.
Piszcie odpowiedzi, bo chce jeszcze dzisiaj próbowac!
|