|
|
![]() ![]() |
07.10.2012 - 10:21
Post
#22
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zielarzu, jeżeli uważasz, że Twoje życie na jawie jest tylko złudzeniem, to znaczy, że coś z Tobą nie tak. To świadczy też o tym, jakby to powiedział ks. Natanek, że coś się z Tobą dzieje. Może opętał Cię szatan? :) To jest oczywiście błędne rozumowanie, wręcz paranoidalne, bo jak można kwestionować rzeczywistość jawy, a zarazem przyjmować za prawdę jakieś majaki senne. Za takie myślenie psychiatryk gwarantowany.:) Wielokrotnie już o tym pisałem, że sny to złudzenia, tak samo OBE, które jest tylko odmienną formą snu. Rzeczywistość to Tu i Teraz, a nie jakieś majaki senne. Atom-jest tam duzo wolnego miejsca,nie mowiac o tym,ze czlowiek jeszcze nie wie ile wolnej przestrzeni jest w samych kwarkach.Moze jeden kwarek to jakis wszechswiat dla minikwarka?Wszystko sklada sie z atomow,kazdy atom to przede wszystkim wolna przestrzen ale sciany przejsc sie nie da;)Psychiatryk? Tak sobie pomyslalam,ze po smierci kiedy spojrzysz z "gory"na Ziemie i zobaczysz,ze jednak "TAM"to jest naprawde a tu to tylko jakas podroz,sen (na niby?) to koniecznie przypomnij sobie tych wszystkich ktorzy twierdzili inaczej niz Ty .Spodziewam sie,ze w ramach jakiejs rekompensaty postawisz mi dobre piwo:) |
|
|
|
07.10.2012 - 11:14
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ciagle jakis problem a to,ze ktos zalozyl temat a nie powinien albo,ze powinien a nie zalozyl.
Nie sadze,zeby Darka urazilo,ze tutaj poruszamy inne tematy.trudno mowic o Jego ksiazce skoro sie nie pojawila. Temat by zniknal...a tak ciagle jest.On sam wie najlepiej,ze wszyscy na knige wyczekujemy niecierpliwie... |
|
|
|
07.10.2012 - 11:22
Post
#24
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ego jest mistrzem iluzji. Jednym ze sposobów, w jaki odwraca Twoją uwagę od chwili Twoich narodzin są - orkiestra tusz! - problemy.
Cytat ze zniknięcia wszechświata. Nie jest łatwo być obserwatorem. Umysł ciągle próbuje się wtrącać, różnicować, osądzać i dlatego obserwowanie siebie stało się moją ulubioną zabawą od jakiegoś czasu i jak sobie pomyślę z jaką łatwością kiedyś przychodziło mi osądzanie innych to aż mam ciary:) |
|
|
|
07.10.2012 - 11:25
Post
#25
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ciagle jakis problem a to,ze ktos zalozyl temat a nie powinien albo,ze powinien a nie zalozyl. Nie sadze,zeby Darka urazilo,ze tutaj poruszamy inne tematy.trudno mowic o Jego ksiazce skoro sie nie pojawila. Temat by zniknal...a tak ciagle jest.On sam wie najlepiej,ze wszyscy na knige wyczekujemy niecierpliwie... Nie o to mi chodzi - książka Baya bardzo mnie zaskoczyła - i fajnie by było mieć osobny wątek do dyskusji. A tak w wątku o książce Darka - czytamy o zupełnie innej książce . Fajnie by było aby panował tu jakiś porządek - dla łatwości wyszukiwania i przejrzystości - i to Zielu miałem na myśli więc bez urazy. Zacząłeś też dyskusję którą zaczynałeś już tyle razy ile masz punktów prestiżu - o iluzji oddzielenia . Uważam że nie powinno się do wszystkiego i wszystkich odnosić swoich wierzeń - a jak ktoś myśli inaczej to jest w błędzie . Każesz autorowi się tłumaczyć dlaczego myśli inaczej niż Ty. :D |
|
|
|
07.10.2012 - 11:29
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Również uważam, że ten spontaniczny wątek poboczny powinno się pozostawić w tym temacie, gdyż pośrednio nawiązuje do książki Darka Sugiera, a więc do zjawiska OBE i szeroko pojętej duchowości.
Przecież to normalne, że ludzie mają różne poglądy na temat OBE, że dla jednych jest to wkraczanie do innej, prawdziwej rzeczywistości niefizycznej (Robert Monroe, Bruce Moen, Darek Sugier), a dla innych OBE jest arcyciekawym zjawiskiem, aczkolwiek mającym naturę psychofizjologiczną. |
|
|
|
07.10.2012 - 11:38
Post
#27
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie no Deimond podaj mi cytat z moich wypowiedzi, z którego wynika, gdzie sugeruję, że ktoś jest w błędzie. To, że mam swój światopogląd a ktoś ma inny to chyba naturalne i na bazie takich poglądów nawiązuje się dyskusja i dopóki ta dyskusja nie przybiera agresywnego tonu to jest dobrze.
Freedy ma swoje poglądy i ja je szanuję w pełni. Nic mi do tego. To jego wizja życia i ja mogę mieć inną. Nie ingerują w nią a jedynie przedstawiam argumenty, które mogą być w kontrze do światopoglądu Freddiego, ale chyba nic w tym złego. Jeżeli jednak kogoś urażam to przepraszam:) Deimond czy jesteś pedantem? Cała magia tego forum polega na tym, że jest takie naturalne. Gdyby panowały tu sztywne zasady myślę, że cały urok by prysł. Aha. Autorowi Bayi (tak się odmienia?:) z niczego nie kazałem się tłumaczyć. Po prostu zawsze mnie intryguje jak ktoś używa słów typu iluzja lub rzeczywistość w odniesieniu do życia i zwyczajnie bylem zainteresowany odpowiedzią. Jak mogę myśleć, że Baya jest w błędzie skoro nie wiem jakie ma przekonania. Ponadto jak już pisałem staram się nie oceniać ludzi i owszem poruszałem to zagadnienie iluzji oddzielenia wiele razy, ale chyba Deimond masz świadomość, że na forum przychodzą różni ludzie, nowi ludzie i nie każdy może się spotkał z takim postawieniem sprawy. Ty wielokrotnie już chciałeś tutaj robić porządki i czynię z tego zarzut? |
|
|
|
07.10.2012 - 13:26
Post
#28
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
[
Aha. Autorowi Bayi (tak się odmienia?:) z niczego nie kazałem się tłumaczyć. Po prostu zawsze mnie intryguje jak ktoś używa słów typu iluzja lub rzeczywistość w odniesieniu do życia i zwyczajnie bylem zainteresowany odpowiedzią. Jak mogę myśleć, że Baya jest w błędzie skoro nie wiem jakie ma przekonania. Ponadto jak już pisałem staram się nie oceniać ludzi i owszem poruszałem to zagadnienie iluzji oddzielenia wiele razy, ale chyba Deimond masz świadomość, że na forum przychodzą różni ludzie, nowi ludzie i nie każdy może się spotkał z takim postawieniem sprawy. Ty wielokrotnie już chciałeś tutaj robić porządki i czynię z tego zarzut? [/quote] Bardzo przepraszam nie przyszło mi do głowy ,że to wątek tematyczny(Darka ) . Po prostu trafiłem tu od razu i lecę „jednym cięgiem” . Już znikam .Proszę jeszcze jedynie o chwilę cierpliwości . Nie mam pretensji do Zielarza . Jego pytania są sensowne . Od razu wydał się mi sympatycznym facetem . Przy pierwszym spotkaniu dwóch nieznanych sobie ludzi następuje uściślenie terminologii, języka w jakim będą się porozumiewać. To naprawdę poważny kłopot . Terminy które określają tak specyficzne doznania jak te z relacji z obe czy śnienia wymagały by na początku doprecyzowanie . Filozofowie poradzili sobie w prosty sposób . Używają dookreślników w języku niemieckim . Tu nie będę się przecież aż tak wygłupiał . Tym bardziej że rozumiem , że wszystkim tu obecnym zależy na dotarci do najodleglejszych granic ludzkiego poznania a nie o pojedynkowanie się na słowa . Teraz to z czym naprawdę tutaj dziś przyszedłem : Kiedy tak zastanawiam się nad wartością poznawczą mojego śnienia przypomina mi się dawna dyskusja w gronie obenautów oraz stwierdzenia na które wszyscy jej uczestnicy przystali bez dyskusji , mówiące o tym ,że sen przechodzi w sen świadomy a ten z kolei w OOBE czyli wyjście z ciała. Wtedy wydawało mi się to słuszne i logiczne . Założyliśmy że OOBE jako najbardziej niedostępne naszej świadomości jest najwyższym osiągnięciem ludzkiego „ducha”. Dzisiaj widzę to inaczej . Oczywiście płytka drzemka jest dostrojeniem początkowym pozwalającym sprecyzować „kierunek” w jakim sny będą się rozwijały nadchodzącej nocy. Kolejnym dostrojeniem jest OOBE ! Tak ! To, że nie jesteśmy tego stanu świadomi świadczy jedynie o tym, że przeskok pomiędzy drzemką a snem jest skwantowany a nie płynny , zazwyczaj automatycznie przeskakujemy do wyższego dostrojenia jakim jest sen ! Czasem udaje nam się w sposób naturalny zahaczyć o sen świadomy (LD) , który jest wspólnym brzegiem OOBE i snu , nałożonych na siebie stanów .Tu a nawet wcześniej w OOBE spotykamy tak zwane Boty , ja nazwałem je ZR –ami , czyli sądami duchowymi wyższych bytów, bytów pozostających na wyższych dostrojeniach a penetrujących w ten sposób niższe fazy. Dlaczego tak ? Bo dostrojenie w którym czynna jest nasza ziemska jaźń jest wciąż w sferze bliskiej naszej rzeczywistości . Ponadto należy jeszcze raz podkreślić ;przejścia pomiędzy poziomami nie są płynne ale skwantowane jak przeskoki elektronów pomiędzy orbitalami! Czasem poziomy zakładają się na siebie, zakładanie się dwóch poziomów jest bardzo płytkie , to zaledwie krawędzie obydwu obszarów .Jednym słowem „normalny” sen jest wyższym dostrojeniem niż LD(świadomy sen) , mam na myśli „normalny” sen który zapamiętujemy po obudzeniu ! Ta zdolność ziemskiej jaźni do zapamiętywania takiego snu jest jego wyróżnikiem ponieważ kolejnym poziomem dostrojenia jest sen którego nie jesteśmy w stanie odtworzyć w całości a jedynie potrafimy uchwycić jaźnią jego sens ! Kolejnym dostrojeniem jest sen którego nie jesteśmy w stanie zapamiętać , mamy jedynie świadomość jego zaistnienia . Jeszcze wyższym stanem jest dostrojenie w którym śnimy sen, który we śnie rozpoznajemy jako nasz dawno śniony sen tyle, że śniony dawno temu , taki którego nie udało nam się nigdy zapamiętać(może to być też jakaś „odnoga” poprzedniego stanu) ! Kolejnym poziomem jest zaśnięcie w trakcie śnienia i przedostanie się do innej rzeczywistości , rzeczywistości duchowej która jest bardzo często niewyraźna dla „oka” jaźni obserwatora . Powinienem użyć tutaj dodatkowo słów ; być może , ponieważ to trochę taka boczna furtka która prowadzi z każdego poziomu snu ; ze snu zwykłego albo świadomego ,z OOBE a nawet z tak zwanej rzeczywistości .( wpatrzenie się w przedmiot lub przestrzeń , wychodzenie przez lustro, okno , drzwi w OOBE czy śnie)Zaśnięcie we śnie jest najwyższą znaną mi osobiście formą takiego wyjścia z konkretnego dostrojenia , konkretnego wysokiego poziomu jaźni do kolejnego dostrojenia. Przekraczanie tych granic dzieje się bez większego wysiłku . Bez rozdzierających , palących odczuć jakie opisują obenauci ponieważ doświadczanie odpowiedniego poziomu za pomocą odpowiednio rozwiniętej w tym i na tym właśnie poziomie jaźni, nie jest przykrym przeżyciem . Powiedziałem że zaśnięcie we snie i zachowanie dalej świadomości jest najwyższym stanem jakiego doświadczyłem ale jest jeszcze inny stan którego doznałem całkiem niedawno . To stan opisany kilka stron wcześniej . Stan powracania !!! Powracanie z przestrzeni gdzie pozwolono mi znaleźć się w otoczeniu złożonych bytów duchowych które po przesunięciu fazy na niższy stopień okazały się być sześcioskrzydłymi , aż chciało by się powiedzieć Archaniołami . W ikonografii chrześcijańskiej sześcioskrzydlność została przypisana Serafinom !!!!! To od „jednego” z Nich usłyszałem , kiedy już obniżyliśmy poziom i przyoblekliśmy grubsze „ubranie” Jedności: Poznałeś wszystko to co chciałeś ale w inny sposób niż chciałeś !!! Szkoda , że nie przyszło mi do głowy że można chcieć więcej skoro można jednak poznać wszystko co się chce poznać !!!!!! Generalnie , reguła jest taka, że im mamy większy wpływ na to co się z nami i wokół nas dzieje tym mamy niższe dostrojenie . Oczywiście najniższe dostrojenie i największe możliwości samodzielnego działania mamy tu na Ziemi !!! Kwantowość poziomów dostrojenia jest „twardo” wyczuwalna , dla naszych jaźni i posługującej się nimi świadomości, na niższych poziomach .Na wysokich właściwie trudno jest to zaobserwować ale nie wynika to z ich braku tylko z tego, że mamy trudności z osiągnięciem samych dostrojeń ,w pełni świadomie i samodzielnie a cóż dopiero mówić o obserwowaniu przeskoków pomiędzy nimi . Nie mniej ,należy zakładać , że przeskoki są i na tych najwyższych poziomach ,subtelnej materii duchowej ,ponieważ inaczej nie było by oddzielności pomiędzy subtelnymi bytami . Kwantowość zanika dopiero w Nieprzejawieniu czyli Nicości !!! Przejście przez drzwi obok których stała skrzynia z jedynym ubraniem jest tego potwierdzeniem . W wysokich dostrojeniach jesteśmy najczęściej jedynie biernymi świadkami zdarzeń (strumienia świadomości jaki symbolicznie przybiera na naszym ekranie śnienia kształty wydarzeń ,narracji sennej czy medytacji ) , w jeszcze wyższych doznajemy jedynie przekazu i wglądu . A z najwyższych nie jesteśmy w stanie wynieść niczego co moglibyśmy sobie uświadomić jakąkolwiek z niższych jaźni . Dowodem na to jest właśnie moja najdalsza z dotychczasowych podróży , właśnie do sfery Serafinów . Mimo ,że powiedziane zostało, że dowiedziałem się wszystkiego czego chciałem niczego z tej wiedzy nie potrafię sobie uzmysłowić . Być może wypłynie to na jawie w postaci jakichś zaskakujących refleksji w których nie rozpoznam nic swojego a które będą nosiły cech otchłannej głębi zrozumienia. Co ciekawe w wysokich dostrojeniach mamy świadomość uczestnictwa w obserwowanych wydarzeniach , ale trudno jest nam uchwycić moment dokonywania przez nas wyboru , z punktu widzenia umysłu materialnego, po przebudzeniu ,wygląda to tak jakbyśmy dokonywali wyboru równocześnie albo nawet nieco po zadziałaniu !!!! Dlatego też na pytanie jakie zadałem całkiem niedawno o to ; co będę czół po utracie ciała , po śmierci ,odpowiedziano mi w bardzo sensowny sposób, porównując to doznanie do jazdy na tylnym siedzeniu taksówki . Oczywiście stany mistycznego zachwytu i wglądu przydarzają się nam w „pobliżu” wielkich bytów duchowych o ogromnej Świadomości . Taka relacja ma coś z relacji Bot i jego „odległy” Operator . Również my jesteśmy wtedy bezwolni !!!! Co nie znaczy , że bezbronni .Tam na wysokich zakresach „bronią” nas przed samymi sobą owe potężne byty duchowe w sposób dla nas zaskakujący. Powodują ,że tracimy nimi zainteresowanie ! Na niższych poziomach są to towarzyszące nam byty które najtrafniej można było by nazwać przewodnikami. Stany mistyczne zdarzają się nam na każdym poziomie dostrojenia . Po prostu to tamta strona wybiera moment i poziom ! Powracając do przerwanego wątku o OOBE. To co opisuje w swojej książce Darek , opowiadając o trudnościach w pokonaniu granicy obszaru stworzonej przez jego własny umysł , to nic innego jak przeciąganie ciała(jaźni) należącego do niższego dostrojenia ,z warstwy energetycznej w jakiej odbywa się OOBE ,do wyższego poziomu świadomości. Nie jest to rozsądne. Oczywiście przy pewnej determinacji udaje się mu przebić przez ową granicę ale znajdzie się wtedy nie w OOBE a w zwykłym śnieniu i niezauważenie dla samej siebie jego świadomość osiągnie stan jaźni z wyższego dostrojenia . Świadomość naszego indywidualnego strumienia jest skwantowana ale w dość specyficzny sposób . Na jej drodze powstają ogniska świadomości . Jaźnie poszczególnych dostrojeń. Kolejne jaźnie maja swoje specyficzne charakterystyki . Dlatego kiedy Darek relacjonuje, że musi się uwalniać z ciągnistego ciasta albo, że odczuwa wysoką temperaturę alb, że odczuwa miłośćktóra go ogarnia, relacjonuje tak naprawdę przeciągnięcie jaźni z niższego poziomu do wyższego ! To jest przeciągnięcie! Ciało przyczynowe nie odczuwa temperatury to są odczucia z ciała mentalnego albo wręcz fizycznego. Podobnie miłość . Miłość nie jest uczuciem tak jak je interpretujemy jaźnią astralną ,ciałem astralnym. Miłość jest stanem Świadomości . To nasz umysł , nasza jaźń z poziomu astralnegoodbiera ją jako uczucie wzniosłościi przyjemności dlatego , że jest doświadczeniem pełni Świadomości o jaką ociera się w akcie poznania jaźń niższego dostrojenia. Kwantowość świadomości opisał ,w połowie siedemnastego wieku Swedenborg . Już on zauważył tę jej ciekawą cechę .Duchowe byty starają się nie obniżać swojej częstotliwości do poziomu świadomości słabiej rozwiniętych , nie z powodu wzgardy a ze względu na to ,że same straciły by wiedzę, świadomość jaką dysponują na własnym poziomie .Ale z drugiej strony są byty o wysokim poziomie rozwoju które tak jak Jezus czy Budda decydują się na ten skok w niskie dostrojenie . Podobnie nasi przewodnicy . Ci również muszą pracować w dość szerokim zakresie dostrojeń . Baczny obserwator jednak już po obecności konkretnych( chodzi o ich kolory i charakterystyczne odczucia jakich dostarcza ich obecność a naszym pobliżu) przewodników albo ich braku może poznać w jakim paśmie częstotliwości się porusza . Należy się również spodziewać , że są przewodnicy którzy ciągną nas do dołu . Oczywiście przeciągnięcie(przepchanie) niższej jaźni na wyższy poziom chociaż odbywa się z wielkim trudem i tylko w zakresach brzeżnych ma pewne zalety . Przeciągnięta jaźń z poziomu mentalnego na przyczynowy pozwala nam co nieco zapamiętać z tych wibracji . To co Monroe czy Darek opisuje jako doświadczenie ciemnej kopuły i wysokiej temperatury po przekroczeniu pasma H-dźwięków jest właśnie ilustracją do tego o czym mówię . Dla ciała przyczynowego nie istnieje sfera widzenia i odczuwania zmysłowego to domeny ciał niższego poziomu . Dlatego właśnie ta bariera na wyższych częstotliwościach jest nieprzekraczalna dla jaźni i jej nośnika z niższego poziomu . Dlatego też zawartości jaźni z wyższych poziomów nie jesteśmy w stanie przełożyć na myśli i słowa a nawet wyobrażenia . Natomiast da się to przedstawić w formie symbolicznej . Dlatego zakres śnienia jest szerszy niż zakres eksploracji techniką OOBE . Właśnie w tym miejscu należy przytoczyć lekcje jaką odebrałem kilka miesięcy temu . Polegającą na nauce zastosowania techniki „wleczonego obserwatora”. Oznacza to , że moją podróż w wyższym zakresie obserwuję ja sam z niższego zakresu a tę jaźń z kolei obserwuję ja jako obserwator ekranu śnienia !To pozwala skrócić dystans pomiędzy sąsiadującymi jaźniami najbliższych sobie poziomów , jednej świadomości . Dla tych którzy chcieliby się tej techniki nauczyć mam niezbyt dobrą informację .To wiedza z poziomu na którym nasza decyzja nie jest brana pod uwagę . Jeżeli rozwiniemy jaźń na poziomie na którym ta umiejętność jest już dostępna , zostanie ona „zainstalowana” nam niejako automatycznie . Oczywiście istotne jest odpowiednie interpretowanie symboli . Pomocne w oddzielaniu poszczególnych pięter dostrojeń , zmiany dostrojeń są sygnalizowane przez głos śnienia albo przewodnika ,odwrócenie ekranu śnienia o sto osiemdziesiąt stopni albo przekroczenie pomieszczeń czy pięter symbolicznych budynków .Wszystko zależy na jakim poziomie przekraczamy te granice . Sympatyczny kolega który ubolewa ,że jest mało zaawansowany w OOBE , ponieważ zajmuje się medytacją , wydaje się być nie z tyłu a z przodu całej stawki . Pozbycie się zakłóceń powodowanych przez kolejne jaźnie , a właściwie przeskoczenie jaźni zawiadujących ciałami ; astralnym, mentalnym czy przyczynowym jest niczym innym jak doświadczeniem wysokiego pułapu świadomości , niekonceptualnej , niedualnej , tej pozbawionej wewnętrznej narracji . Trudno powiedzieć nawet kto i czy w ogóle jeszcze doświadcza , świadomością indywidualna czy już uniwersalną Dlatego OOBE z mojego punktu widzenia jest sporym dziwactwem . Świadomość , z jakiegoś konkretnego powodu , pułapki tego obszaru pozbyła się w ten właśnie sposób ,że go przeskakuje już na samym początku zasypiania . Obenauci zatem rozdzielili włos na czworo . Tak jak amatorzy napoleonek zamiast zjadać ciastko w całości , rozkładają je na dwie części i jedzą podzielone na dwie części . Myślę że OOBE jako jedna z technik poznania pełnej struktury świadomości jest do przyjęcia ale jako technika która ma być podstawą całości systemu rozwoju duchowego jest dość uciążliwa i wymaga od adepta tytanicznych zmagań z kanciastością swoich struktur wewnętrznych .A i tak koniec końców znużony obenauta zasypia i mimowolnie zostaje przeniesiony do innej niż OOBE przestrzeni. Mam nadzieje , że nie macie mi za złe tego co wam powiedziałem . Sądzę bowiem ,że wszystkim nam chodzi nie o wzajemne kokietowanie się a o dotarcie do celu podróży . Tu można znowu sięgnąć do starej koncepcji Gurdżijewa . Ma ona w świetle tego co powiedziałem sens . Bowiem rozwój świadomości , jej samo obserwujących jaźni na kolejnych poziomach , zależy właśnie od prężności jaźni ostatniej (z najwyższego dostrojenia)z rozwiniętych w pełni . Chociaż obawa przed zatratą „duszy” , jaką nas straszył Gurdżijew , przy niezbyt wielkim wysiłku duchowym rozwijającej się świadomości ,jest przesadą . Taka niedorozwinięta świadomość po prostu krąży w cyklach narodzin właśnie na poziomie swojego niedorozwoju . Ostatnim z pytań stawianych w czasie omawiania tego tematu jest oczywiście ; Co jest tą podstawową jednostką świadomości ? Cząstka nasienną . Pozdrawiam was serdecznie . J.B. |
|
|
|
07.10.2012 - 15:18
Post
#29
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
J.B
Zanim gdzieś się zawieruszysz albo pójdziesz stąd to prosiłbym cię o wysłanie mi twoich kolejnych dwóch tych książek . Możesz na PW lub tutaj , jak masz gdzieś ją zamieszczoną w internecie. Innym też może się przydać. Będę wdzięczny . Sorry za offtop // wybaczcie mi Pozdrawiam |
|
|
|
| Coro |
07.10.2012 - 16:12
Post
#30
|
|
Guests |
J.B Zanim gdzieś się zawieruszysz albo pójdziesz stąd to prosiłbym cię o wysłanie mi twoich kolejnych dwóch tych książek . Możesz na PW lub tutaj , jak masz gdzieś ją zamieszczoną w internecie. Innym też może się przydać. Będę wdzięczny . Sorry za offtop // wybaczcie mi Pozdrawiam Ja również w imieniu swoim i reszty forumowiczów poproszę o resztę książek... Dziękuję i pozdrawiam. Coro |
|
|
|
07.10.2012 - 16:44
Post
#31
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
Ibn Baya, mówisz, że obe nie jest najlepszym narzędziem do poszerzania świadomości, a jednocześnie twierdzisz, że właśnie używasz tego narzędzia... czy się mylę? To jaki "sposób" wybierassz przy swoich eksploracjach?
Zdaje mi się, że nie wszystko zrozumiałam z Twojej wypowiedzi. Mam pewne pytanie i nie potrafię na nie odpowiedzieć, na podstawie Twojego posta, dlatego zdaje mi się, że nie wszystko rozumiem - powiedz mi jak Podróże Mentalne mają się do OBE i LD, mówiłeś coś o medytacji, ale nie wiem czy łączysz to pojęcie z podróżą mentalną... Czy przy podróży mentalnej mamy większy dostęp do wyższych poziomów, czy na odwrót? Z tego co mówisz wynika, że "najwyżej" można dostać się poprzez sny, w których jest się "tylko" obserwatorem, podróż mentalna nie jest snem, a jednocześniw trakcie doświadczania jej można przechodzić do innych stanów... Zabawnie się czuję, bo zazwyczaj jestem tą osobą, która nie lubi rozgraniczeń i kiedy ktoś pyta się, jaka jest różnica między obe i innymi sposobami eksploracji poziomów niefizycznych to moją stałą reakcją jest irytacja, ale Twoje podejście zaintrygowało mnie, dlatego łamię teraz swoje "zasady" ;) |
|
|
|
07.10.2012 - 19:09
Post
#32
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zabawnie się czuję, bo zazwyczaj jestem tą osobą, która nie lubi rozgraniczeń i kiedy ktoś pyta się, jaka jest różnica między obe i innymi sposobami eksploracji poziomów niefizycznych to moją stałą reakcją jest irytacja, ale Twoje podejście zaintrygowało mnie, dlatego łamię teraz swoje "zasady" ;)
[/quote] Podróż mentalna jest świetnym rozbiegiem przed zaśnięciem . Ja również staram się nie dzielić i rozgraniczać. Dlatego ta moja książka jest nieco inna niż książki z narracją wypełniającą wolne miejsca pomiędzy istotnymi refleksjami . Inaczej musiała by mieć ze dwadzieścia części . Pokazałem na samym początku , że jak chcę to potrafię pisać historie nadobne ! Reszta to jazz pisarski . Nie uważam zresztą aby sposób w jaki piszę był mniej przystępny niż choćby taki Joycowski „Finneganów Tren”. Sami porównajcie . Swojego czasu byłem zafascynowane OOBE jak i wszyscy z nas tu obecnych . To co robię teraz to właściwie programowane śnienie . Ja nazwałem to mistyką eksperymentalną . W praktyce wygląda to tak ,że kładę się do łóżka ,zadaję pytanie jakie właśnie przychodzi mi do głowy . I zasypiam . Ktoś tu dziwił się , z przekąsem , że to mistrzostwo świata , eksterioryzować i przewracać się świadomie na bok , jednocześnie . Bez przesady jak się obudzę aby coś zapisać to jestem tu , w tej rzeczywistości . Fakt , że posiadłem dziwną umiejętność szybkiego zasypiania nawet w hałasie .Żona ogląda w tym samym pomieszczeniu telewizor prawie do rana . Moim rekordem jest zaśnięcie w ciągu trzech godzi dwadzieścia jeden razy , obudzenie się i zapisanie podróży ( Rekord ten pobiłem przy pisaniu księgi umarłych !!!). Jak sami widzicie nie ma przeszkód jeżeli się chce . Zanim kilkadziesiąt razy wyszedłem ,jak przy klasycznym OOBE , programowanie snów było dla mnie wykonalne ale moje ich rozumienie ,z dzisiejszego punktu widzenia, było ignorancją a nie rozumieniem. Nikt po tamtej stronie się mną nie interesował . Mam taką swoją prywatna teorię , że nasze wyjścia zwracają uwagę tamtej strony . Wszystko tak naprawdę się zaczęło dziać z kosmicznym przyśpieszeniem w momencie kiedy , jak to opisuje w pierwszej części ,coś zaczęło trząść moim ciałem astralnym . Nie wiedziałem co się wtedy ze mną działo .Sądziłem , że zostałem zaatakowany przez jakiegoś demona . Opętany . Naprawdę byłem przerażony .Skąd miałem wiedzieć ,że sam ( z inego poziomu świadomości)zainstalowałem samemu sobie ,z teraźniejszości , przewodnika . To taki dziwny przewodnik który stapia się z naszą głęboką strukturą , gdzieś u podstawy naszej indywidualnej świadomości .Taki duchowy obwód „elektroniczny”. Sądzę , że mojej zasługi w tym wszystkim raczej nie ma , tylko taka , że codziennie zapisuję całe stronice co zabiera sporo czasu . Nie roszczę sobie praw do wiedzy którą zdobyłem . Nie jest ona moją własnością . Darmo przyszła darmo przekazuję . Książki dodam do Chomika . Szósta jest napisana w 90 procentach ale chyba nie powinniście jej czytać. Wszyscy jesteście stosunkowo młodzi , to lektura dla pięćdziesięciolatków . Nie budzi chęci do wysiłku jaki powinien dla swojej rodziny i otoczenia podejmować młody człowiek . Cześć IV i V również może mało odporne psychicznie osoby doprowadzić do głębokiej depresji .Dlatego nie „kozaczcie” , jak będziecie widzieli ,że treść budzi w was głęboki sprzeciw odłóżcie książkę. Nie zniknę , założę swój temat . Póki książki są do waszej dyspozycji muszę być przy nich . To są żywe książki !!! Sami się zorientujecie kiedy przekroczycie połowę objętości .Informacje zaczynają się kleić pomiędzy tomami w kręgi informacyjne . Muszę być przy nich a właściwie przy was . Bo to niebezpieczna wiedza . Adres gdzie można pobrać książki to : http://chomikuj.pl/ibnbaya KSIĄŻKI DLA WAS Pozdawiam Jarek B. |
|
|
|
07.10.2012 - 19:22
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
Ibn Baya, czy ten sposób szczególnego śnienia (czy po prostu śnienia) opisujesz w swoich książkach i jeśli tak, to czy możesz podać mi lokalizację tego opisu? Bo chciałabym spróbować Twojego sposobu, a nie bardzo wiem, jak się do tego zabrać.
|
|
|
|
07.10.2012 - 19:54
Post
#34
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja również podpinam się do prośby. Zacząłem czytać Twoje książki i naprawdę mnie zaintrygowały że tak szybko udalo Ci się wyjść i każdej nocy miałes oobe.
|
|
|
|
07.10.2012 - 20:36
Post
#35
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mistyka eksperymentalna. Ładne określenie:) Przy okazji opowiem Wam ciekawostkę ze snu mojej żony w której główną rolę odegrała córka, ale od początku. Jak to z małymi dziećmi bywa czasami musimy ją przekupić i wtedy dostaje np. kinder niespodziankę a w środku wiadomo składane pierdoły a tym razem była wróżka. Nóżki, tułów, skrzydełka i główka osobno. Często się działo tak, że tej wróżce odpadały nóżki (kiepskie połączenie). Zatem mojej żonce przyśniła się koleżanka, której we śnie odpadły nogi jak tej wróżce. Żona powiedziała jej, że potrafi ją naprawić tak jak naszej Zuzi pomagała włożyć te nóżki do tułowia. Zrobiła tak i koleżanka była naprawiona, ale teraz dochodzę do sedna.
Nad ranem Zuzia się przebudziła i z łóżeczka przełożyłem ją do nas do łóżka i usnęła dalej. Ja trochę później wstałem do pracy a jeszcze później Zuzia się przebudziła, usiadła na łóżku i powiedziała do żonki: nie odpadły, nie odpadły. Powiedziała to w formie troskliwej (intonacja specyficzna dla niej kiedy chce pocieszyć), że tej koleżance we śnie nic się nie stało i nie ma się czym martwić. Trochę trudno mi to zrozumieć jak prawie 3 letnie dziecko wiedziało o czym śni żona. Więź emocjonalna, wspólne śnienie, nie wiem. Macie jakąś teorię? Baya co o tym sądzisz? Sorki za kolejny pod temat, ale trochę mnie to nurtuje a nie chciałem zakładać nowego tematu bo może to nic szczególnego:) |
|
|
|
07.10.2012 - 22:38
Post
#36
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Miałem podobną historię . Opisałem ją zresztą w książce . Żonie przyśnił się Bot więc się wystraszyła. Opowiada mi sen a ja na to ,że nie ma się czego bać bo ten ”demon” ze snu to automat duchowy i ma właśnie zaganiać łażących poza ciałem bezwiednie . Dodałem , że te automaty zasłaniają często twarz kapturem albo nie maja jej wcale . Poszedłem spać i już po chwili od zaśnięcia wychyla się z za moich pleców gęba jak u Frankensztajna i mówi do mnie ; Twarze też mamy . No i niech mi teraz ktoś powie czy to nie jest ciągła inwigilacja tego co mówimy i myślimy , inwigilacja prowadzona przez świadomości zewnętrzne a raczej wewnętrzne ?
Do KMA. To żaden sposób .Wkurzasz się na to ,że musisz się godzinami odstrajać , mówisz do MTJota, że nie masz zamiaru dłużej robić z siebie balona i jak mu zależy to niech cię sam wyciągnie. I tak z nocy na noc zaczynasz być poważnie traktowana . To tak jak z psem jak nie uciekasz to cię nie goni! Jak ty go gonisz to on ucieka ! Możesz mu nawet naubliżać . Czym większą włożysz w ten komunikat emocję tym Oni potraktują to jako twoją tym większą determinację . Ci z tamtej strony się nie obrażają. Chodzi jedynie o to czy naprawdę chcesz czy nie . Ile razy mówiłem do swojego MTJota per; ty skurwysynu . Co dzisiaj wydaje mi się szczególnie zabawną formą zwracania się do własnej świadomości a nawet duszy . Nie ,do Szirin czegoś podobnego nigdy nie powiedziałem . Jakby nie było to „kobieta”. A potem zadajesz pytanie przed zasnięciem . Na przykład o to skąd koleżanka wzięła forsę na nowe buty.Rano wstajesz zapisujesz sen który w pierwszej chwili wydaje się zupełnie od czapy a po godzinie jak do niego zagladasz na trzeźwo to wszystko już rozumiesz . Pozdrawiam J.B. |
|
|
|
07.10.2012 - 22:49
Post
#37
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tu można mówić o zwyczajnym spaniu we własnym łóżku.
Załączony plik
|
|
|
|
08.10.2012 - 20:07
Post
#38
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Dzięki wielkie za książki! Jako że nie mam konta na chomiku nie mogę pobrać większości ;\ Jest jakaś możliwość żeby pobrać je bez jego założenia? Zacząłem czytać "Krajobrazy cz.1" i...na razie jest enigmatycznie :) Ale to dobrze:)
|
|
|
|
08.10.2012 - 20:47
Post
#39
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mogę je ściągnąć i Ci wysłać Twist jak chcesz. Na PW wyślij mi maila (opróżniam skrzynkę:)
|
|
|
|
08.10.2012 - 20:52
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To co robię teraz to właściwie programowane śnienie . Ja nazwałem to mistyka eksperymentalną . W praktyce wygląda to tak ,że kładę się do łóżka zadaję sobie samemu pytanie jakie właśnie przychodzi mi do głowy . Brzmi bardzo znajomo... OOBE z MTJ/przewodnikiem. Nie widzę tutaj jakieś szczególnej mistyki, choć może nie oganiam Twojego toku myślenia :P. Fakt , że posiadłem dziwną umiejętność szybkiego zasypiania nawet w hałasie , Żona ogląda w tym samym pomieszczeniu telewizor prawie do rana . Zdaje się bracie, że nigdy w akademiku nie mieszkałeś... :). W akademcu to dopiero musisz być kuloodporny, bo inaczej nie zaśniesz. Sex, drugs and rock'n'roll dokoła, a Ty sobie spokojnie chrapiesz :D. Nikt po tamtej stronie się mną nie interesował . Mam taką swoją prywatna teorię , że nasze wyjścia zwracają uwagę tamtej strony . A co zyskałeś na cudzym "zainteresowaniu" własnymi wyjściami? Tak z głupia frant pytam :P. |
|
|
|
09.10.2012 - 10:46
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
Ibn Baya, ok rozumiem że mam zasnąć i zapamiętać sen, a przed snem zadać pytanie. Ale to co piszesz o tym, żeby prosić MTJa i mówisz, żeby nalegać by "sam mnie wyciągnął"... raz używasz terminów związanych ze śnieniem innym razem z wyjściami z ciała, to wreszcie o co chodzi? ;)
|
|
|
|
09.10.2012 - 14:38
Post
#42
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Drogi Messangerze zadziorny z ciebie chłopak . Jak będziesz pisał komentarze po przeczytaniu każdej strony to napiszesz drugą równoległą książkę . Przeczytaj ze dwie części to wtedy podyskutujemy . Dla ułatwienia dodam ,że mój pogląd na wiele spraw ewoluował w trakcie pisania .Koniec jest całkiem inny niż początek . Zaczynam w tym miejscu gdzie wy stoicie a kończę tam gdzie Oni , że pozwolę sobie na pewną parafrazę pewnego klasyka .
W akademiku mieszkałem i to na dodatek w medyku . Teraz do KMA . Nie bądź dzieckiem . Nie ma żadnej techniki . Wszystko to wolna amerykanka . Najważniejsza jest determinacja i otworzenie się na sny. Dopóki będziesz miała wyobrażenia na temat tego jak to powinno być dotąd będziesz wiedziała tylko tyle ile wiesz . Problem z mieszaniem pojęć jest niczym w porównani z brakiem takowych w podróży po Nicości w szóstej części . Do Zielarza . Widzę, że dobrze cię wyczułem , ty jeden wiesz o co chodzi . Pozdrawiam J.B. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |