|
|
![]() ![]() |
01.02.2013 - 14:06
Post
#374
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Stray czyli zabijając nic nie czujesz? Jest Ci obojętna śmierć "prusaka"? Prusaka dałem w cudzysłów, gdyż ten przykład w tym przypadku to odzwierciedlenie całego świata zwierząt.
Kriss życie zwierząt ukształtowane jest na zasadzie przeżycia. Słabsi walczą o przetrwanie itd. Świat zwierząt rządzi się swoimi prawami i tak samo świat przyrody. Są gatunki roślin, które rozmnażają się dopiero jak zostaną spalone. Pod wpływem temperatury pękają owoce i nasiona się rozsypują, ale zginie wiele zwierząt i innych roślin. To naturalny cykl. Człowiek, nasza cywilizacja śmierć zwierząt traktuje w sposób bezduszny. Wieloryby i kłusowanie na nie. Niedźwiedzie. Wybijamy te gatunki. Rybacy wyławiają tyle, że w niektórych rejonach pewne gatunki ryb nie mają szans odnowić populacji. To bezrozumne działanie. Bezduszne. Znowu musi minąć ileś pokoleń, aby człowiek pojął, że nie musi jeść mięsa. Nie musi zabijać i karmić kaczek rurami na czas. Jesteśmy śpiącą cywilizacją, która się budzi. To też naturalny cykl. Ja nie powstrzymam rzeźni, ale mam szansę zrozumieć, że nie muszę zabijać w sposób bezduszny. Komara mogę odgonić a nie rozpłaszczać go na skórze. Jak już jednak zabiję to czerpię z tego naukę i obdarzam tą śmierć chwilą refleksji... |
|
|
|
01.02.2013 - 14:30
Post
#375
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Stray czyli zabijając nic nie czujesz? Jest Ci obojętna śmierć "prusaka"?... Na pewno nie czuję tego rodzaju "satysfakcji" jak ta, którą tu wczesniej opisałeś....zginie wiele zwierząt i innych roślin. To naturalny cykl.... I ja właśnie tak urządzonego świata nie akceptuję....Człowiek, nasza cywilizacja śmierć zwierząt traktuje w sposób bezduszny....Wybijamy te gatunki... Człowiek jest wytworem natury, a więc natura tworząc człowieka udowodniła, że ma w siebie wbudowany mechanizm samozagłady. Chyba, że z jakiejś odleglejszej, kosmicznej perspektywy, okaże się, że zagłada ziemskiej natury jest tylko częścią jakiegoś większego, równie bezdusznego, naturalnego cyklu.Nie obchodzą mnie gatunki. Obchodzi mnie cierpienie każdej indywidualnej jednostki w obrębie gatunków, torturowanej i zabijanej w "naturalnym cyklu". Całe życie męczą mnie te dylematy. A pozwoliłem sobie zabrać głos tylko po to, żeby dać Ci do zrozumienia, że Twoja filozofia nie daje tu żadnych odpowiedzi. |
|
|
|
01.02.2013 - 14:31
Post
#376
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Chodzi mi oto, że wg Twojej wizji Darek jest kompletnie zamknięty. Wg niego jest otwarty do granic możliwości? Dwie skrajności? Jak to zrozumieć? Który z Was się myli? Bo chyba nie można być otwartym i zamkniętym jednocześnie? Można. Wszystko zależy od perspektywy. To tak jak z tą opowiastką o słoniu. Niech słoń będzie metaforą astrala. Jeden dotykał trąbę więc porównał słonia do węża, jeden dotykał jego nogi i porównał słonia do kolumny. Ktoś kto dotykał słonia z każdej strony zaczyna rozumieć, że musi się oddalić, żeby zobaczyć jak słoń wygląda w całości. Darek jest na etapie obmacywania słonia, wręcz przyklejenia się do niego i mówi co widzi. Ja mu wierzę, bo wiem, ze mówi swoją prawdę i wiem , ze to co przeżywa nie jest kłamstwem. Miałam bardzo podobne doświadczenia i niemal identyczne stany psychiczne jak opisał całkiem niedawno na forum. Ale jak kiedyś zyska szersza perspektywę to zrozumie co chciałam mu przekazać. Moja perspektywa, albo perspektywa Nobla czy Serafisa tak naprawdę nie kłócą się bo wszystkie są prawdziwe. NATASZA: Nie ważne co Darek sobie przez to załatwiał, myślę że w jakiś sposób było to cenne doświadczenie dla większości. Spójrzmy może czasem nie przez pryzmat słodkości i lukru ok? nie usprawiedliwiajmy na siłę czyjeś ego, bo nie o to chodzi, żeby akceptować zło i być biernym, tylko żeby akceptować zło i coś z nim zrobić, żeby wszystkim było lepiej. Darek załatwiał sobie podnietę dla swojego ego. Nie kierowała nim chęć pomocy tylko próbował publicznie upokorzyć swoich rozmówców. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Techniki manipulacyjne tego typu (widzę, ze oddajesz się zielonemu guru w białe kropki i żółte paski albo że ktoś niesie pusty prezent dla Ojca), są po prostu nieetyczne i tak się nie robi. Jednemu, to co Darek wmawia, zwisa - i to jest ok, ale drugi podatny na sugestie wkręci sobie implant mentalny i będzie miał w przyszłości problem, bo się niepotrzebnie zaprogramuje. Tacy ludzie czasem do mnie przychodzą, bo im mistrzunio wmówił bzdury i trzeba ratować człowieka. Nie mam pretensji do Darka, że próbuje manipulowac innymi, tylko staram sie przeciwstawiać tej manipulacji pokazując inną perspektywę. A z innej beczki efekt lustra Darka: - widzę pusty prezent dla Ojca (sam jestem pusty) - jakaś kobieta walczy na forum zamiast z samotnością (sam jestem samotny) - służysz czerwonego guru (sam jestem sługą) itd... a jad wylany na Zielarza jest niczym innym jak stanem ego Darka. RYCHU ...przecież cały czas Wszyscy się bawimy, jesteśmy lustrami i przeglądamy się w innych, a przy okazji edukujemy, choć może każdy ma trochę inny pomysł na konwencję tej zabawy(?), ale przecież tak (i poprzez to) jest ciekawiej(?). :) Jesteś fajną nauczycielką, nie gorszą niż Darek (chyba). :) Cały czas powtarzam, ze wszyscy są dla siebie nauczycielami, nie ma lepszych czy gorszych a nawet powiem przekornie ze wrogowie w moim życiu byli nauczycielami najbardziej skutecznymi ;) Bo właściwie co, poza poczuciem krzywdy (cudzej lub własnej?), wzbrania nas przed pełną akceptacją czyjegoś doświadczenia? Ja akceptuje w pełni to, czego doświadcza, bo sama przeżyłam więzi z istotami astralnymi typu bóg i te wszystkie jasności i miłości, ale to, ze akceptuję, nie znaczy, ze jestem bierna wobec prób manipulacji. Jak widzę, co próbuje innym wkręcać to reaguje, bo nie każdy jest tak mądry jak Ty Rychu i nie każdy ma dystans do słów mistrza. Moim celem było tylko i wyłącznie pokazanie, że każdy kij ma dwa końce, żeby ludzie nie brali żaden koniec kija powaznie tylko z dystansem. NATASZA Nataszo, nie jest istotne, czy ktoś widzi fioletową trąbę, czy zielony ogon astralnego słonia. Prosze pamiętać, ze astral jest tak różnorodny jak umysły ludzkie. Ważne jest, co z tego wynika , co wynika z naszych więzi z mieszkańcami astrala ( BO ASTRAL ZAWSZE UWYPUKLA TO CO SIEDZI W NAS) Czy jesteśmy lepszymi ludźmi tu na ziemi? więcej w nas miłości czy tylko gadać o niej potrafimy, żeby zapełnić pustkę? czy staliśmy się pełniejszymi ludźmi? Czy wręcz przeciwnie? jest niestabilność emocjonalna? nie rozwiązane problemy ? toksyczne wzorce zostały i przenosimy na innych grożąc im apokalipsą i wytykając komuś służenie jakimś guru astralnym co jest po prostu bzdurą? Także droga Nataszo, nie musimy przyjmować komunii świętej i gadać codziennie z Jezusem, żeby wiedzieć, z jakim typem astrala i jego mieszkańcami mamy do czynienia gdy oglądamy owoce jakie wydaje Darek publicznie. To dlatego, pomimo moich przeżyć, nigdy nie popadłam w skrajności typu Tekieli i nie mam urazów jak próbuje mi wmówić Darek. No bo jak gniewać się na swoje lustro, ze pokazuje prawdę o mnie?:) Wciąż wchodzę w Astral. Gdy zmieniłam sie wewnętrznie to i Astral się zmienił, inny filtr i inna perspektywa, że tak powiem. Astral ma charakter dynamiczny a nie statyczny. Zachęcam wszystkich podróżników do nieustannego wychodzenia z danej perspektywy co poszerza świadomość, a nie przyjmowania jej jako jedyną słuszną prawdę. |
|
|
|
01.02.2013 - 15:11
Post
#377
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zielarz Gajowy
Poruszyłeś bardzo ważny temat, cieszę się że los zwierząt w masowych hodowlach nie jest Ci obojętny. Już nie wspominając o rytualnych ubojach praktykowanych przez Żydów. Samo zdanie sobie faktu z powagi tego dramatu, jest wielkim czynem. |
|
|
|
01.02.2013 - 15:25
Post
#378
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Vesanya, A moze jest tak ze wlasnie opisalas tylko to co zobaczylas w twoim wlasnym lustrze ? -:))))
Bo moja wersja jest zupelnie inna, oczywiscie tez na bazie wlasnego doswiadczenia : w moim bardzo bliskim otoczeniu pewien przyjaciel w ciagu jednej nocy przemienil sie z totalnego ateisty w totalnie wierzacego (opisalem to kilka dni temu, wiem ze przeczytalas, bylas chyba jedyna osoba ktora to przeczytala -:). Jako inteligentny i dobry czlowiek postanowil podzelic sie ta informacja z innymi. Uwazal ze jest to najwazniejsza wiadomosc jaka mozna sobie tylko wyobrazic. I byl autentycznie zaszokowany sceptycyzmem ludzi, ich niedowierzaniem, wrecz szyderstwem. Nie chcial swoich przezyc i swego doswiadczenia zostawic dla siebie ; chcial sie tym podzielic. I w zamian otrzymal mnostwo nieprzyjemnych uwag i reakcji. Odpuscil sobie dopiero po kilku miesiacach. Ja widze w tym wiele podobienstw z Darkiem. Pamietam z zeszlego roku jego prosby o podniesienie poziomu forum, prawdopodobnie bylby szczesliwy gdyby istnialo na oobe.pl podejscie bardziej konstruktywne. Czyli moim zdaniem ‘problem’ Darka bylby w rzeczywistosci mniej filozoficzny a bardziej ‘techniczny’ (na zasadzie eksploratora z dawnych czasow, typu Roald Amundsen, ktory w swym czasie organizowal ekspedycje na podbicie Bieguna Polnocnego, mial z tym same klopoty, same tylko klopoty. Ale w koncu podbil Biegun - Poludniowy -;) |
|
|
|
01.02.2013 - 15:33
Post
#379
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zielarz Gajowy Poruszyłeś bardzo ważny temat, cieszę się że los zwierząt w masowych hodowlach nie jest Ci obojętny. Już nie wspominając o rytualnych ubojach praktykowanych przez Żydów. Samo zdanie sobie faktu z powagi tego dramatu, jest wielkim czynem. Jakiego znowu dramatu, skąd inaczej brać mięso? Póki nie ma jeszcze technologii ktora pozwalałaby na hodowanie wybranych tkanek które chcemy jeść hodowla masowa jest najlepszym sposobem na zdobycie dużych ilości mięsa. Wszystkim rządzi natura, człowiek jest istotą wszystkożerną, jedzenie mięsa jest więc naturalne. Można przeżyc i funkcjonować nie jedzac mięsa, jednak po co sobie komplikować już wystarczająco trudne życie? Byłem wege przez jakieś cztery lata i był to koszmar, nie możesz jeść w 90% knajp oraz jakiś 80% produktów spożywczych w których zawsze się znajdzie znikome ilości produktów pochodzenia zwierzęcego. Jedzenie wege jest droższe i trudniej dostępne, rodzice i znajomi przy każdej możliwej okazji próbują cię znowu przeciągnąć na "jasną stronę mocy", musisz być stale czujny, nawet jak jesteś pijany. Wystarczy porównać co zyskujesz do tego co tracisz, prosty rachunek, nie wychodzi on na korzyść nie jedzenia produktów pochodzenia zwierzęcego. |
|
|
|
01.02.2013 - 15:38
Post
#380
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Te prośby o podniesienie poziomu forum przez kogoś kto pisał o ciągnięciu roga itp wydały mi się wtedy bardzo abstrakcyjne:)
Tak czy siak prośba została wysłuchana. Ostatnio pojawiło się sporo ciekawych istot:) Dla mnie to forum od początku jest tak samo interesujące:) Allataniel na samym początku jak się pojawiłeś na forum zareagowałem dość arogancko i bagatelizowałem twoje zainteresowania. Zdaję sobie sprawę z ogromu bestialskich czynów ludzi w stosunku do zwierząt, natury i ogólnie Matki Ziemi. Wiem, że programy typu Haarp są wykorzystywane w najróżniejszych celach (niekoniecznie pozytywnych). Tu jednak pojawia się problem. Bo zbyt duże skupienie się na tych negatywnych sytuacjach mogło by sprowadzić moje życie do ciągłego pasma cierpień. Nie twierdzę, że Ty dostrzegasz same negatywizmy, ale najważniejsze to umieć to zrównoważyć bo pomimo tego co człowiek wyrabia z człowiekiem istnieją wielkie pokłady szczęścia w nas samych i warto je wydobyć a dręcząc się tylko tymi negatywizmami, rozmyślając o nich usypiamy siebie zamiast budzić. Polybius jak nasze uzębienie jest przystosowane do jedzenia zwierząt to zjedz kość:) Pies zje, schrupie ze smakiem a Ty stracisz zęby:) Proces trawienia mięsa to koszmar dla organizmu. Soki trawienne nie radzą sobie dobrze z mięsem. Jedzenie mięsa nie jest konieczne. Skoro byleś wegetarianinem to jakimś słabym skoro dla Ciebie to był koszmar:) Jadłeś chociaż kiełki?:) Piłeś pyłek kwiatowy? Zjadłeś kiedyś zupę z pokrzywy i młodych listków mlecza?:) |
|
|
|
01.02.2013 - 15:53
Post
#381
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Oczywiście, widzisz Ja sam nie jestem osobą która się zamartwia, wszystko przyjmuję ze spokojem. A cieszą mnie proste rzeczy i codzienność, na tym świecie jest pokład niesamowitego piękna, które warto pielęgnować. Ludzie składają się ze wszechświatów, wszystko jest majestatyczne i zadziwiające gdy spojrzy się na to okiem obserwatora.
Jednak chciałem troszkę ''nakierować'' uwagę forumowiczów również i na te mroczne, ponure, ale niestety realne kwestie, które dotykają nas na co dzień. Wiem o co Ci chodzi, są osoby które jakby ''zatracają się'' w tych wszystkich newsach o NWO... to ślepa uliczka również, kluczem jest kreacja swojego życia, a nie granie roli ofiary. Ale o czym my rozmawiamy? Przecież to teorie spiskowe! :D |
|
|
|
01.02.2013 - 15:58
Post
#382
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Vesanya, A moze jest tak ze wlasnie opisalas tylko to co zobaczylas w twoim wlasnym lustrze ? -:)))) Bo moja wersja jest zupelnie inna, oczywiscie tez na bazie wlasnego doswiadczenia : w moim bardzo bliskim otoczeniu pewien przyjaciel w ciagu jednej nocy przemienil sie z totalnego ateisty w totalnie wierzacego (opisalem to kilka dni temu, wiem ze przeczytalas, bylas chyba jedyna osoba ktora to przeczytala -:). Jako inteligentny i dobry czlowiek postanowil podzelic sie ta informacja z innymi. Uwazal ze jest to najwazniejsza wiadomosc jaka mozna sobie tylko wyobrazic. I byl autentycznie zaszokowany sceptycyzmem ludzi, ich niedowierzaniem, wrecz szyderstwem. Nie chcial swoich przezyc i swego doswiadczenia zostawic dla siebie ; chcial sie tym podzielic. I w zamian otrzymal mnostwo nieprzyjemnych uwag i reakcji. Odpuscil sobie dopiero po kilku miesiacach. Ja widze w tym wiele podobienstw z Darkiem. Pamietam z zeszlego roku jego prosby o podniesienie poziomu forum, prawdopodobnie bylby szczesliwy gdyby istnialo na oobe.pl podejscie bardziej konstruktywne. Czyli moim zdaniem ?problem? Darka bylby w rzeczywistosci mniej filozoficzny a bardziej ?techniczny? (na zasadzie eksploratora z dawnych czasow, typu Roald Amundsen, ktory w swym czasie organizowal ekspedycje na podbicie Bieguna Polnocnego, mial z tym same klopoty, same tylko klopoty. Ale w koncu podbil Biegun - Poludniowy -;) Kriss, jest coś takiego jak pomieszanie symboli w jaźni. Czarne skrywa sie za białym, a białe za czarnym. W skrócie - gdy widząc np świetlistego anioła pełnego miłości, nie widzimy jego natury, a jego natura moze być demoniczna .... i na odwrót, choć wiem, że to może brzmieć dziwnie. Bierze się to z dzieciństwa - gdy np osoba, która kochamy czyni nam krzywdę pod przykrywką toksycznej miłości. Wielu takie coś przeżywa.To tak w dużym uproszczeniu. Jak więc mamy wiedzieć z czym mamy do czynienia? co jest naprawdę miłością a co tylko ją udaje? Po owocach ich poznacie. Zmiana w psychice - ku wyzwoleniu a nie ograniczaniu. Przepracowanie swojego cienia i transformacja wzorców ku ich uwolnieniu. Psyche integruje się z cieniem i z jaźnią. PRzestajemy udawać, że cień jest naszym wrogiem i wytykać go w innych ludzach. Ponieważ jesteś już wolny, to nie masz potrzeby zamykania innych ludzi w klatkach. To co przeżył Twój znajomy jest piękne i jest to forma łaski. To co przeżywa Darek również jest łaską. Tyle, że spójrz na owoce i odpowiedz na pytanie: Jak zmienił się Twój znajomy ? czy popadł teraz w paranoję religijną i codziennie lata do kościoła, widząc w innych smoki i zło? Odpowiedz mi na to, jestem ciekawa jakie są owoce tego jego doswiadczenia, to wtedy więcej można powiedzieć o naturze tego doświadczenia . To, ze innych próbował przekonać o istnieniu Boga nie świadczy o niczym złym, gorzej, gdy to doświadczenia zaczyna mieć demoniczny charakter i zaczyna po prostu jak ten ksiądz z ambony wytykać innym grzechy i grzmieć apokalipsą, którą tak naprawdę ma w sobie. Demoniczny charakter nawet najpiękniejszego mistycznego doświadczenia poznajemy po tym, ze narzuca ograniczenia, zamiast je znosić. A co do lustra - no pewnie , że tak to własnie działa. Ja widzę w Darku siebie, tyle, ze jestem tego świadoma i mówię o tym wprost - o perspektywach. Żadne sie nie wykluczają, wszystkie są prawdziwe. Przecież świadomie nawołuję do dystansu i wyjścia po za wszelkie perspektywy , w tym i moją :) Darek też jest nauczycielem dla mnie. Zawsze tak jest. Gdy przychodzi do mnie ktoś kto potrzebuje np pomocy, to bardzo często ja się od tej osoby uczę i ta osoba praktycznie zawsze uwypukla coś we mnie, na co wczęsniej nie zwróciłam uwagi. Dzięki temu łatwiej jest to opisać i odkryć mechanizm który za tym stoi. Uczę się cały czas. |
|
|
|
01.02.2013 - 16:01
Post
#383
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tak rozumiem, że książki wpływają na naszą mądrość, ale mi chodziło w jaki sposób Darka doświadczenia wpływają na Ciebie? Napisałaś: bo jesteśmy mądrzejsi jego doświadczaniem. Nie myśl, że się czepiam czy bagatelizuję jego doświadczenia, ale na mnie w ogóle nie wpłynęły. Może dlatego, że traktuję wszystko co mnie otacza jak swojego nauczyciela. Przyroda, ludzie a nawet wspomniany już kiedyś prusak w domu. Często zabijany automatycznie bo wzbudza obrzydzenie , roznosi zarazki itd. Jak się jednak zastanowimy to taki prusak jest częścią istnienia, częścią nas samych i takie zabijanie z automatu uważam za przejaw nieświadomości. Zabiję bo brzydki, zabiję bo szkodnik, zabiję bo...Najlepszymi jednak nauczycielami dla mnie są inni ludzie, ale nie ich doświadczenia tylko to jak się zachowuję w naszym wymiarze w stosunku do nas i świata. Jednak pomyślę ze sie czepiasz i nie bagatelizujesz jego doświadczen ale chcesz zeby tak wygladało. Ja również czerpie swe nauki z wielu źródeł, jednym z nich są ksiązki Darka. Znalazłam tam tyle cennych wskazówek i drogowskazów. prawda (chociażby inetncji) zawarta w przekazie Darka jest silna na tyle ze teraz w ogóle możemy tutaj rozmawiać. Bo o ile wiem to forum tez pojawiło sie z jego powodu. A wogóle to Darek jest przecież lustrem dla nas wszystkich i kto tam co w nim widzi, siebie widzi |
|
|
|
01.02.2013 - 16:02
Post
#384
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
CYTAT gdy widząc np świetlistego anioła pełnego miłości, nie widzimy jego natury, a jego natura moze być demoniczna Ohoho, tego się na tym forum nie spodziewałem. Ale kropla drąży skałę :) Bardzo się cieszę z takiego obrotu spraw... coraz więcej ludzi - zaczyna łamać matrix, również ten duchowy. Pozdrawiam! |
|
|
|
01.02.2013 - 16:07
Post
#385
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Spójrzmy może czasem nie przez pryzmat słodkości i lukru ok? nie usprawiedliwiajmy na siłę czyjeś ego, bo nie o to chodzi, żeby akceptować zło i być biernym, tylko żeby akceptować zło i coś z nim zrobić, żeby wszystkim było lepiej. Darek załatwiał sobie podnietę dla swojego ego. Nie kierowała nim chęć pomocy tylko próbował publicznie upokorzyć swoich rozmówców. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Techniki manipulacyjne tego typu (widzę, ze oddajesz się zielonemu guru w białe kropki i żółte paski albo że ktoś niesie pusty prezent dla Ojca), są po prostu nieetyczne i tak się nie robi. Jednemu, to co Darek wmawia, zwisa - i to jest ok, ale drugi podatny na sugestie wkręci sobie implant mentalny i będzie miał w przyszłości problem, bo się niepotrzebnie zaprogramuje. Tacy ludzie czasem do mnie przychodzą, bo im mistrzunio wmówił bzdury i trzeba ratować człowieka. Nie mam pretensji do Darka, że próbuje manipulowac innymi, tylko staram sie przeciwstawiać tej manipulacji pokazując inną perspektywę.
Bo widzisz jak patrzy sie sercem to nie widać zła :> a wszystko jest zawarte w Boskim planie, gdzież bym śmiała uznawać ze cos jest w nim gorsze a cos lepsze. Cały jest doskonały jak jego Stwórca. Chociaz czasem boli... |
|
|
|
01.02.2013 - 16:09
Post
#386
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Nie no doświadczenie doświadczeniem ale jak można mieszać świat realny ze światem astralnym i uznawać że tamten jest tak samo realny;)Wszystkie fenomeny astralne ograniczają się tylko do właściciela i są podatne na odkształcenia w końcu to sfera myśli, archetypów itd. poznaje się tam siebie, zostało to tak skonstrowane żeby nikt nie mógł tam mieszać i zmieniać według swojego widzimisię.Niewiara w możliwości wyobraźni jest niedobra, astral to plan totalny gdzie wyobraźnia zlepia wszystko ze słów i obrazów dlatego że nie ma gęstości jest łatwość w kreacji stanów i obrazów, to tak czy inaczej cudowny fenomen, ale taka zabaweczka, strasznie pompuje ego.
|
|
|
|
01.02.2013 - 16:11
Post
#387
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie no doświadczenie doświadczeniem ale jak można mieszać świat realny ze światem astralnym i uznawać że tamten jest tak samo realny;)Wszystkie fenomeny astralne ograniczają się tylko do właściciela to powinno dawać dużo do myślenia. Myślisz drogi twistoidzie że tzw realny jest bardziej rzeczywisty? czy tylko troche inne prawa nim rzadzą? |
|
|
|
01.02.2013 - 16:18
Post
#388
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
uncommon
Masz doskonały przykład Twojego mistrza, zmanipulowanego do szpiku kości przez różne byty. Dlaczego podążasz za nim jak ślepiec? |
|
|
|
01.02.2013 - 16:19
Post
#389
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT gdy widząc np świetlistego anioła pełnego miłości, nie widzimy jego natury, a jego natura moze być demoniczna Chyba w życiu ta osoba co to pisała, nie widziała demona. Żeby coś mogło promieniować miłością, musi mieć tą miłość. Demony unikają miłości na odległość, jak ognia, wystarczy że trochę jej poczują i już uciekają. Doświadczenie wielu daje do myślenia. |
|
|
|
01.02.2013 - 16:30
Post
#390
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Spójrzmy może czasem nie przez pryzmat słodkości i lukru ok? nie usprawiedliwiajmy na siłę czyjeś ego, bo nie o to chodzi, żeby akceptować zło i być biernym, tylko żeby akceptować zło i coś z nim zrobić, żeby wszystkim było lepiej. Darek załatwiał sobie podnietę dla swojego ego. Nie kierowała nim chęć pomocy tylko próbował publicznie upokorzyć swoich rozmówców. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Techniki manipulacyjne tego typu (widzę, ze oddajesz się zielonemu guru w białe kropki i żółte paski albo że ktoś niesie pusty prezent dla Ojca), są po prostu nieetyczne i tak się nie robi. Jednemu, to co Darek wmawia, zwisa - i to jest ok, ale drugi podatny na sugestie wkręci sobie implant mentalny i będzie miał w przyszłości problem, bo się niepotrzebnie zaprogramuje. Tacy ludzie czasem do mnie przychodzą, bo im mistrzunio wmówił bzdury i trzeba ratować człowieka. Nie mam pretensji do Darka, że próbuje manipulowac innymi, tylko staram sie przeciwstawiać tej manipulacji pokazując inną perspektywę. Bo widzisz jak patrzy sie sercem to nie widać zła :> a wszystko jest zawarte w Boskim planie, gdzież bym śmiała uznawać ze cos jest w nim gorsze a cos lepsze. Cały jest doskonały jak jego Stwórca. Chociaz czasem boli... Zło istnieje i każdy kto rozwija sie duchowo prędzej czy później musi się moralnie określić - czy wspiera zło, czy je rozświetla. A żeby ten wybór w sposób optymalny był możliwy, musimy umieć nazywać rzeczy po imieniu. Bo czasem jest tak, że pod przykrywką dobra czynimy zło. Świat nie jest doskonały - to od nas ludzi zależy jaki będzie ten świat bo mamy wolną wolę i każdy z nas wybiera czy chce wspierać działania krzywdzące dla innych czy budujące. I żeby była jasnoć - nie uważam , że np gwałciciel jest człowiekiem złym - nie, każdy człowiek w głębi jaźni jest oświecony i wolny, każdy ma iskrę Boga w sobie, pisałam o tym wiele razy, ja jego czyn nazywam złem, bo jest. Nikt mi nie wmówi, ze gwałt to dobro. Tak samo przy próbach manipulacji - nazywam to po imieniu - to jest manipulacja. Ale nie mówię, ze Darek jest manipulantem - dostrzeż tą różnicę. Na człowieka jak najbardziej patrz sercem, ale na owoce jakie wydaje, patrz również rozumem, bo od tego on jest. |
|
|
|
01.02.2013 - 16:31
Post
#391
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Nie wiem po co mi ta wiedza, po co wiedzieć cokolwiek, przebudzić się to przestać wiedzieć a zacząć żyć z niesamowitą intensywnością, już żyję intensywnie zeszły rok był dla mnie jak pięć lat, dlatego że w momentach przebudzenia czas subiektywny czyli odczucie czasu masakrycznie się kompresuje, dlatego że człowiek jest podzielony na milion kawałków w swojej głowie, am miliony myśli, z czego przez tydzień żyje np. 7-8 myślami ale daje im tyle energii że rozwalają czas jak tłuczek kotlet schabowy(wybacz zielarz wiem że Twoje dobre serduszko cierpi na dźwięk słowa schab), a tutaj zbierasz wszystkie aspekty i jesteś w pełni sobą, to niesamowite co dzieje się w medytacji to najprostszy fenomen i to nie tyle zasługa człowieka ale pola świadomości stwórcy który penetruje duszę, a którego każdy i wszystko jest częścią, gdzie jedynie człowiek ma możliwość świadomości tego że jest wszystkim. DLATEGO MÓWIĘ URODZIĆ SIĘ CZŁOWIEKIEM TO NIEBYWAŁA OKAZJA KTO Z NIEJ NIE SKORZYSTA JEST DEBILEM DO ENTEJ POTĘGI WOLI SIĘ BAĆ NIŻ KOCHAĆ WOLI JEBANY SEKS I SIĘ NAPIĆ NIŻ UPIĆ SIĘ MIŁOŚCIĄ WYSTARCZY CHWILA BYCIA W TU I TERAZ I CZŁOWIEK ZMIENIA SIĘ CAŁKOWICIE DLATEGO ŻE NIE MA WYJŚCIA POSMAKOWAŁ WIECZNOŚCI POZNAŁ CEL BYCIA CZŁOWIEKIEM
|
|
|
|
01.02.2013 - 16:35
Post
#392
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czemu mój post się wkleił do postu Nataszy :D ? O ten : CYTAT gdy widząc np świetlistego anioła pełnego miłości, nie widzimy jego natury, a jego natura moze być demoniczna Chyba w życiu ta osoba co to pisała, nie widziała demona. Żeby coś mogło promieniować miłością, musi mieć tą miłość. Demony unikają miłości na odległość, jak ognia, wystarczy że trochę jej poczują i już uciekają. Doświadczenie wielu daje do myślenia. Są różne demony, takie, które pod przykrywką miłości zniewalają, i takie które wybierają wprost nienawiść, jako swoje narzędzie. Jesli tego nie potrafisz ogarnąć, to podam prosty przykład z życia: masz męża który bije swoją żonę i mówi że ją nienawidzi. masz męża, który nie bije swojej żony, jest czarujący i dobry, wmawia, że ją kocha, i krok po kroku uzależnia od siebie. Raz zabiera na kolację, żona się cieszy, by za chwilę wbić jej szpilę i powiedzieć niewinnie: ale wiesz, za dużo jesz i mogłabyś schudnąć. Żona jest coraz bardziej sfrustrowana i cały czas się stara , żeby zasłużyć na pochwałę. Staje się niepewna siebie, zakompleksiona więc zaczyna wyżywać się na dziecku. Znasz termin toksyczna miłość? |
|
|
|
01.02.2013 - 16:38
Post
#393
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nataszo jeżeli chodzi o doświadczenia Darka to tylko z jednym się nie zgadzam. Z tym, że swoje fazy chce przenieść na grunt wszystkich ludzi. Apokalipsa, lewiatan, który na 60% pojawi się tej zimy...rozumiesz? Uważam, że jego faza to jego faza i z moim życiem nie ma nic wspólnego a on bawi się w proroka. Lewiatan ma jeszcze półtora miesiąca, aby się pojawić...przyjdzie wiosna i będziesz go oczekiwała kolejnej zimy?
Jego doświadczenia nic do mojego życia nie wnoszą i nie chodzi oto, że je bagatelizuję, ale to tak jakby jego sny miały dotyczyć mnie? Nie dotyczą:) Wczoraj trochę po mnie pojechał i fajnie. Pełna akceptacja sytuacji. Ciśnienie mi nie skoczyło:) Nie czuję do niego żalu. Wyładował się s spoko. Jak ma ochotę to niech wyładowuje się na mnie do woli. Jego słowa jakie by nie były przyjmuję z otwartymi ramionami:) Taka postawa zrodziła się u mnie jak wielki nauczyciel pokazał mi jak bardzo śpię i jak wiele drzemie we mnie negatywnych emocji. Tym nauczycielem był żul w sklepie. Pomyślałem, że zaraz będzie sępił. Zrodziło się u mnie uczucie wręcz potępienia tego człowieka. Kiedy jednak nic do mnie nie powiedział i nie zaczepił zadałem sobie pytanie. Dlaczego stworzyłem w sobie takie emocje? Skąd się wzięły? Od tamtej pory nie rozróżniam ludzi. Nie dzielę ich bo żul okazał się moim mistrzem. Tak chyba działa otwartość na życie a wtedy ziemia staje się miejscem nieustających cudów. |
|
|
|
01.02.2013 - 16:46
Post
#394
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Wybacz uncommon zlaliście mi się z nataszą w sensie awatarów sorry natasza teraz będę uważniejszy ;)
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |