|
|
![]() ![]() |
31.10.2012 - 13:11
Post
#1
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam. Wyszłam dziś z ciała i znalazłam się na cmentarzu w miejscowosci w ktorej sie urodziłam , ale nie byłam tam około 10 lat.
Weszłam na mały dzieciency cmentarz otoczony ogrodzeniem. Kiedy przeszłam przez brame cmentarza po prawej stronie w malenkim grobie tkwila glowa dziecka , byla pomaranczowa i miała nabrzmiale granatowe zyly. Kiedy w astralu proboje z kims gadac przewaznie istoty , ludzie uciekaja albo mnie nie widza, nie slysza. ale ta istota zakopana w grobie tkwila w miejscu a poza tym nie odczuwałam jakoś w stosunku do niej niecheci czy strachu. Podeszłam i powiedziałam cześć. Ona bardzo szybko odpowiedziała cześć , jakby na to czekała i znów zastygła w bezruchu. Zapytałam jej kim jesteś. Ona znów ekspresowo sie ozywiła i odpowiedziała...Tobą! Ja powiedziałam jej że nie jesteśmy podobni i jak ona może byc mną , i zapytałam jak wygląda pod ziemia tzn czy ma ciało. Ona powiedziała że tak ale nie ma prawej ręki (?) Potem zapytałam jeszcze jak ma na imię a ona jak gdyby nigdy nic : Tak jak ty , nie wiesz jak masz na imię? Potem już nie rozmawialiśmy , tylko jakby przesyłaliśmy sobie myśli i nie pamiętam co ona chciała mi przekazać. Pozniej wywalalo mnie w inne miejsca i to juz w sumie nie istotne. Jak myslicie kto to był? |
|
|
|
31.10.2012 - 13:48
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Masz wyraźnie powiedziane. Jestem tobą.
Mógłbyć to twój aspekt jakiś. Było go wchłonąć do siebie, a nie tak pozostawione dziecko zostało :) |
|
|
|
31.10.2012 - 14:18
Post
#3
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Byłam troche przestraszona bo miałam świadomość że to naprawdę jedna z tych istot z astrala bylam po prostu w szoku.Spotkałam podczas podróży dopiero około 4, 5 istot.
U Ciebie też tak jest , że ludzie czy istoty tam spotykane są jakby takie wyciszone , spomkojne , nigdzie im sie nie spieszy.Są tacy flegmatyczni i nierozmowni. Kazda z istot miała takie samo podejscie , takie bez emocji , kiedy ja w wielkim szoku i chaosie zadawałam pytania jak umarli oczekujac jakis drastycznych opisow oni nigdy sie nie uzalali nad soba . Zawsze odpowiadaja krotko i rzeczowo. Cy ty tez tak masz że nie chca sie wdawac w dyskusje? Bo kiedy chce sie czegos dowiedziec oni powiedza pare zdan tak zdawkowo i tyle. |
|
|
|
31.10.2012 - 18:56
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Od jak dawna "wychodzisz"?
|
|
|
|
31.10.2012 - 20:25
Post
#5
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kiedyś , jak bylam bardzo bliska śmierci ( bylam okolo 5 min pod woda) po przebudzeniu juz na brzegu obraz przed oczami zrobil mi sie niebieski i uslyszalam glos ''wszystko bedzie juz dobrze''.
Po wyjsciu ze szpitala(brudna woda w plucach) zaczely mi sie pierwsze paralize. Pozniej byl spokoj okolo 8 lat i w momencie kiedy wpadlam w depresje po stracie dziecka ( znów bylam bliska smierci bo dostalam krwotoku) te stany wrocily. Zaczely sie kolejno: Przerazajace paralize ( budzilam sie z martwymi ludzmi w lozku (obok domu mam kosciol i prawie zawsze na drugi dzien byl pogrzeb) w pokoju w paralizu bylo pelno much , demony szarpaly mnie ,dusily , wyly chodzily po domu ,zakrwawione krzyczaly ze umieraja , ze boli itp. przestalam sypiac bo balam sie ze serce mi nie wytrzyma .) Potem to ustalo i przerodzilo sie w wychodzenie z ciala. Najpierw wyciagalam rece , pozniej dochodzilam najdalej do lazienki ale mnie cofalo , potem zaczelam otwierac sobie okno i wychodzilam z ciala , latalam i zaczelam spotykac byty. Wychodze na zewnatrz okolo roku. Czesto nie moge wrocic , wybudzam sie raz, wychodze przez okno chce wrocic, ciagle jednak budze sie w innym wymiarze , kolejny raz sie budze znów astral ale nie moge juz wyjsc bo czesto ....klamki w oknach są już odwrócone na zewnatrz! Wale z calej sily w sciany , drzwi , okna ale byty sie tym nie przejmuja , radosnie do mnie machaja zza szyby;/ Czesto musze przejsc przez okolo 10 , 15 roznych miejsc co przypomina przeciskanie sie przez grube kotary i zzera okropnie duzo energii. Co jest nie tak? |
|
|
|
31.10.2012 - 21:08
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dzięki, że podzieliłaś się z nami swoimi doświadczeniami. ;)
Wydaje mi się, że przyczyną może być niepewność lub lęk, który właśnie w taki sposób manifestuje się w Twoich OBE. Musisz więc otworzyć się na to doświadczenie, pozbyć się lęku, uwierzyć we własne możliwości do pokonywania takich przeszkód i zaufać sobie. W OBE masz nieograniczone możliwości i jedynie Ty sama możesz pokonać takie ograniczenia i bariery. Musisz w siebie uwierzyć. Niektórzy korzystają z pomocy aniołków, pomocników, MTJ-otów – to też dobry sposób, bo pomaga. Moja rada to zrobić dłuższą przerwę od OBE, gdyż umysł musi wypocząć i nabrać energii. Depresja, jeśli występuje, to może bardzo utrudniać uzyskanie OBE. Dobrym rozwiązaniem jest zacząć praktykować medytację, to pomaga zmniejszać depresję, równoważy stany emocjonalne, rozwija koncentrację i ogólnie ułatwia osiągnięcie OBE. |
|
|
|
01.11.2012 - 12:13
Post
#7
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Musze nabrac troche dystansu do swoich podrozy bo zbyt emocjonalnie do tego podchodze. W koncu podroz powinna byc przyjemnoscia a nie problemem. Dzieki za rady i odpowiedzi
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |