|
|
![]() ![]() |
08.11.2012 - 15:50
Post
#22
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ten wiersz napisałem natchniony snem, bądź jedną z podróży po drugiej stronie, sprzed dwóch nocy. Nie mnie to oceniać, czy to OOBE, czy sen. Wiem jedynie, że do tej pory czuje to nieziemskie cudowne uczucie :) Zapisałem w dzienniku wszystko co zapamiętałem, pomogło mi to napisać ten wiersz: Zamgloną ścieżką między drzewami minąłem się raz z dwoma kobietami lśniły jak perły, były aniołami czyste jak łzy, nieskalane grzechami twarze niewinne, jak dziecko śpiące o cerze bladej, jak gwiazdy lśniące dostojne, szlachetne w boskości skąpane majestatyczne, w jasne szaty odziane niosły mężczyznę, potrzebował pomocy miał nogi zbyt słabe, by mógł sam kroczyć za nimi ludzie, szło ich niewiele ciekawe, co tej wędrówki jest celem? stałem jak menhir, w anioły wpatrzony pięknem i blaskiem jak gromem rażony wiedziały,że stoję, zwróciły uwagę spojrzałem im w oczy, poczułem powagę ich mądrość godną na Ateny miano z miłością i troską na przemian splątaną ruszyłem za nimi, ciekawy gdzie idą może poznam jakąś prawdę ukrytą weszliśmy na cmentarz, ujrzałem człowieka stał w grób wpatrzony, wspomnieniem ociekał słyszałem w głowie jego głos i myślenie że w tym grobie jest jego poprzednie wcielenie wyszliśmy z cmentarza, wciąż mgła wisiała świata nie widać, tylko aniołów ciała szły tuż przede mną jakby drogę znały nie niosły mężczyzny, w inne ręce oddały schodziliśmy w dół, ścieżką żwirową po czym usłyszałem melodię zmysłową to był śpiew, w tonacjach wysokich przeszył jak piorun nieboskłon szeroki Chór anielski, niebiański dla ducha wybuchłem płaczem, gdy wpadł mi do ucha byłem wzruszony, lałem łez strumienie czułem szczęście, radość, boskie uniesienie wdzięczność, błogość, potężną miłość po czym mgła zanikła, coś ją rozgoniło stałem tak chwile nieziemsko wzruszony po czym ujrzałem świat odmieniony wszystko tętniło, w spokoju harmonii czasu nie było, brak też monotonni czas tam nie istniał, nie miał znaczenia szczęście,miłość i jedność w tych ziemiach to świat cudowny, piękny wesoły Cudowny świat pokazały anioły. Pozdrawiam wszystkich w cieple i miłości <3 :) Piękne:) |
|
|
|
08.11.2012 - 20:10
Post
#23
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...proces myślowy nie istniał,
było tylko bycie, i wszystko w byciu. Nie możesz pomyśleć bo nie masz myśli. Jesteś i wszystko jest jak zawsze a ty jesteś tym "JEST" i nic ponad to, bo nic ponad to nie ma. |
|
|
|
08.11.2012 - 21:11
Post
#24
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Pozwoliłem sobie zacytować fragment trzeciej części Dziadów Adama Mickiewicza:
Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca! Wskrzesiciel narodu, Z matki obcej; krew jego dawne bohatery, A imię jego będzie czterdzieści i cztery. Fragment drugi: Nad ludy i nad króle podniesiony; Na trzech stoi koronach, a sam bez korony; A życie jego – trud trudów, A tytuł jego – lud ludów; Z matki obcej, krew jego dawne bohatery, A imię jego czterdzieści i cztery. |
|
|
|
11.11.2012 - 22:29
Post
#25
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wiersze to nie jest moja mocna strona bo nigdy w szkole nie wiedziałem co autor miał na myśli ale dziś gdy siadłem aby poczytać forum sam mi wpadł do głowy. To tak na podstawie mojego dzisiejszego snu. "Biedny" jest strasznie ale jak by co to będzie że mi się śniło kiedy co i jak.
Ciekawy sen dziś miałem. Na śmierć się szykowałem. Lekarz wybadał chorobę i wydał swoją diagnozę. Trzy tygodnie życia zostało. Wcale to nie jest mało. Chcę udać się do szpitala, jednak policja mi nie pozwala. Kończy się sen na przystanku i dzień rozmyślań mam jak w banku. |
|
|
|
15.11.2012 - 17:45
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Opowieśc o pewnej karcie,
Jokerem ją nazywali i chowali uparcie. A to nic innego jak wniebowstąpienie, boją się tego nawet cienie. Razem z ciałem poszybuje ku niebu, ktoś zapyta pewnie czemu ? Nie wiem, toż to tajemnica, cicha i głucha jak w noc ulica. |
|
|
|
15.11.2012 - 20:00
Post
#27
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
GOŚCINIEC
Oto, istota ludzka jest niczym gościniec Do którego każdego ranka ktoś nowy przybywa. Radość, przygnębienie, słabość Czasem chwilowy przebłysk świadomości Jak niespodziewany gość. Witamy, prosimy, niech wszyscy się cieszą! Nawet gdy są grupą smutków, które Gwałtem wymiatają domostwo Ze wszystkich sprzętów, to jednak Traktuj godziwie każdego z nich. Być może niosą one oczyszczenie Na przyjęcie jakiejś nowej rozkoszy? Mroczna myśl, hańba, niegodziwość - Witaj je w progu z uśmiechem I zapraszaj do środka. Bądź wdzięczny, ktokolwiek się pojawi, Bo każdy z nich został wysłany Jako twój przewodnik - stamtąd. Rumi |
|
|
|
16.12.2012 - 21:15
Post
#28
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wklejam wiersz, który ze względu na obecną tendencję "oczekiwania na niewiadomo co" :P może być wielce wymowny ;)))
A tak już całkiem poważnie: Ktoś kiedyś powiedział - "Jeśli zagubiłeś się w życiu - odnajdź się w nim z powrotem dzięki poezji!". Wiersz odnosi się do życia, ale zarazem dotyka "czegoś więcej", co jest przecież tematem głównym naszego forum. :) Oto wiersz Williama Ernesta Henley'a pt. "Niezwyciężony": Z otchłani nocy, co oblekła mnie Czarna jak piekło, po horyzont Dziękuję bogom (który tam z nich jest) Za duszę moją niepodbitą. W ucisku, w szponach przeznaczenia Nie krzywię się, nie płaczę w głos I choć od pałki w losu dłoniach Ma głowa krwawi, niosę prosto ją Za tą doliną wściekłości i łez Majaczą tylko zgrozy cienie A jednak groźby dzień za dniem Nie witam i nie będę - drżeniem Nie ma znaczenia brama wąska I jaką trzeba wnieść pokutę Ja jestem panem swego losu Ja - kapitanem mojej duszy |
|
|
|
16.12.2012 - 21:40
Post
#29
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Biegne przed siebie , za sobą mam mrok
Do celo został tylko jeden krok. Choć niewiele ,mija już kolejny rok Ja siedze w miejscu nieruszyłem się stąd Co ja robię nie tak gdzie popełniam błąd Zostawić tak wiele jest trudno i pójśc pod prąd Czas nie zostawi ci nic Zabierze wszystko, więc idź |
|
|
|
16.12.2012 - 22:10
Post
#30
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Coś co pałęta się po moim mózgu (może nie jest dobre, ale zawsze).
Trzy dni ciemności, trzy dni ciemności! Trzy dni cierpienia pełne, i skruchy. W tych dniach nie będzie dla nas litości, W tych dniach nie będzie dla nas otuchy. Lecz po nich znów jasność zapanuje I wstanie nowa, piękna jutrzenka. Nikt innego skrzywdzić nie spróbuje, a ból zniknie, jako zmora wielka. Trzy dni ciemności, trzy dni ciemności! Trzy dni cierpienia pełne, i skruchy. W tych dniach nie będzie dla nas litości, W tych dniach nie będzie dla nas otuchy. Nikt już więcej nie zazna cierpienia. Cała ludzkość nie dozna już smutku. Nikt nie dostał żadnego widzenia, Lecz ciemność nie dała znanych skutków. Trzy dni ciemności, trzy dni ciemności! Trzy dni cierpienia pełne, i skruchy. W tych dniach nie będzie dla nas litości, W tych dniach nie będzie dla nas otuchy. Lecz otworzy się w tych trzech dniach każdy na siebie i znajdzie swoją prawdę. I tak ciemność pokaże nam gwiazdy. Tylko sam odnajdziesz się naprawdę. ONE LOVE! |
|
|
|
18.12.2012 - 00:05
Post
#31
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Rozum i wiara – Adam Mickiewicz
Kiedy rozumne, gromowładne czoło Zgiąłem przed Panem jak chmurę przed słońcem: Pan je wzniósł w niebo, jako tęczy koło, I umalował promieni tysiącem. I będzie błyszczyć na świadectwo wierze, Gdy luną klęski z niebieskiego stropu: I gdy mój naród zlęknie się potopu, Spojrzy na tęczę i wspomni przymierze. Panie! mą pychę duch pokory wzniecił; Choć górnie błyszczę na niebios błękicie, Panie! jam blaskiem nie swoim zaświecił, Mój blask jest słabe twych ogniów odbicie! Przejrzałem niskie ludzkości obszary Z różnych jej mniemań i barwą, i szumem: Wielkie i mętne, gdym patrzył rozumem, Małe i jasne przed oczyma wiary. I was dostrzegłem, o dumni badacze, Gdy wami burza jak śmieciem pomiata, Zamknięci w sobie, jak w konchy ślimacze, Chcieliście, mali, obejrzeć krąg świata. Konieczność – rzekli – wedle ślepej woli Panuje światu, jako księżyc morzu. A drudzy rzekli: Przypadek swawoli W ludziach, jak wiatry w nadziemskim przestworzu. Jest Pan, co objął oceanu fale I ziemię wiecznia kazał mu zamącać; Ale granicę wykował na skale, O którą wiecznie będzie się roztrącać. Darmo chce powstać z ziemnego pogrzebu; Ruchomy wiecznie, ruchem swym nie władnie: Im wyżej buchnął, tym głębiej upadnie, Wznosząc się wiecznie, nie wzniesie ku niebu. A promień światła, który słońce rzuci, Na szumnej morza igrając topieli Nie tonie, tylko w tęczę się rozdzieli I znowu w niebo, skąd wyszedł, powróci. Rozumie ludzki! tyś mały przed Panem, Tyś kroplą w Jego wszechmogącej dłoni; Świat cię niezmiernym zowie oceanem I chce ku niebu na twej wzlecieć toni. Zdajesz się tykać brzegów widnokręga; Daremnie z żaglem nawa leci chyża: Opływa ziemię, niebios nie dosięga; Twa fala nigdy ku niebu nie zbliża. Wzdymasz się, płaszczysz, czernisz się i błyskasz, Otchłanie ryjesz i w górę się ciskasz, Powietrze ciemnisz chmurami mokremi I spadasz z gradem – tyś zawsze na ziemi! A promień Wiary, którą Niebo wznieca, Topi twe krople, zapala twe gromy I twe pogodne zwierciadła oświeca; Ach! ty bez Wiary byłbyś niewidomy. --- Jak wieszczyć to wieszczyć :) Tym razem mistrz i bynajmniej wbrew ogólnie przyjętym pozorom, nie bardzo katolik :) |
|
|
|
27.12.2012 - 23:17
Post
#32
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
[...] Bracie mój ukochany na rade moją zważ,
szybsze myśli Twoje niż słowa które znasz. Na poczatku było słowo a słowo było u BOGA i BOGIEM było słowo a w sercu była droga. Szcześćie me kiedy bładze i nie chce się budzić szczeście mych przyjaciól którzy nie pozwolą mi się zgubić. -- masa |
|
|
|
16.01.2013 - 21:52
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ci co myślą, że są bogami,
Czeka ich wielkie rozczarowanie… Ci co myślą, że BOGA nie ma, Będą płakać u Bram Nieba… Nie ma boga ponad NIEGO, Bo od NIEGO wszystko się zaczęło… ON dał zaczyn, ON dał początek, Przyjdą żniwa, zrobi porządek… DS Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem" 2002 e-book drukarski archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009 porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002 |
|
|
|
16.01.2013 - 22:10
Post
#34
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ci co myślą, że są święci,
Diabeł im w piekle łeb ukręci. Ci co myślą, że Boga nie ma, Pierwsi wpuszczeni będą za bramę Nieba. Nie ma nic ponad Niego, Iluzją oddzieleni nie widzą tego. On czeka u źródła swego, Zbadasz cudowność istnienia a wrócisz do Niego! Darek, ale gniota walnąłeś:) |
|
|
|
16.01.2013 - 22:22
Post
#35
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Sporo wiecie o kraju i świecie
ale jeszcze nie wiecie, kogo kamieniujecie. |
|
|
|
17.01.2013 - 11:17
Post
#36
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ci co myślą, że są bogami, Czeka ich wielkie rozczarowanie… Ci co myślą, że BOGA nie ma, Będą płakać u Bram Nieba… Nie ma boga ponad NIEGO, Bo od NIEGO wszystko się zaczęło… ON dał zaczyn, ON dał początek, Przyjdą żniwa, zrobi porządek… DS Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem" 2002 e-book drukarski Bo MIŁOŚĆ JEGO nie zna granic, Swoich przygarnie, resztę ma za nic... Owce jeść będą niebiańsą paszę, Dostaną wp...dol niewierni Tomasze... Gdy Święci odpłyną Noego arką, ON spuści łomot głupim niedowiarkom... Drżyj więc nędzniku grzeszny i słaby, Lub zjedz komunię i nie bój ŻABY... Nieznany dotąd psalm odkopany wczoraj w piwnicy astralnego klasztoru Ojców Pijarów. |
|
|
|
17.01.2013 - 11:39
Post
#37
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
JULIAN TUWIM
Jakże się nie mam pysznić, Jakże się nie mam chwalić, Jeżeliś sobie kazał W zanadrzu mojem się palić? Jeżeliś iskrą, rzuconą Z wielkiego ognia wieczności, Rozpalił moje łono W piekło słodkiej miłości! Wyrosły domy boże Ponad libańskie cedry, Nie gorszym ci jestem kościolem, Niż granitowe katedry. Na ciało, pnące się w niebo, Łaska tajemna spływa: Rosnę, kipiąca słowami Świątynia twoja żywa. Słowami-gołębicami Krążę nad Tobą, o Panie! I ciało słowem się dzieje, I tacyśmy chrześcijanie!-(nie no...to mógł sobie DAROwać:-) |
|
|
|
17.01.2013 - 23:33
Post
#38
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Spostrzegł raz Mojżesz pasterza na polanie
Co się modlił tak: "O mój Boże, o mój Panie, Gdzie żeś Ty, bym stał się Twoim wiernym sługą, Uszył Ci kamasze, wyczesał brodę długą, Prał twoje szaty i tępił wszy w posłanku, Mleko Ci wnosił świeżuchne o poranku. Bym rączki Twe całował i stópki masował Wieczorem izdebkę do snu Ci przyszykował. Ofiarą dla Ciebie są wszystkie kózki moje. Dla Ciebie pastuszę i znoszę życia znoje". I płynęły z ust pasterza tym podobne słowa. Pyta go Mojżesz: "Niby do kogo ta mowa?". "Do tego - tłumaczy - co z gliny nas ulepił, Ziemię utoczył... i niebo rozczepił...". "Ty chyba - zagrzmiał Mojżesz - zmysły postradałeś! Nibyś ty muzułmanin, a giaurem się stałeś. Co to za brednie, cóż za mowa pusta Ty sobie lepiej wciśnij waty w usta! Cuchnie okrutnie bluźnierstwo twe na cały świat, Religii brokat cenny zmieniłeś w stertę szmat. >Kamasze<, >izdebka<, to dobre dla ciebie, Lecz jak, jak im przystawać do Boga na niebie?! Musisz z tym bredzeniem natychmiast zrobić koniec, Bo ogień na lud spadnie, zniszczy go, pochłonie! Mieć głupca za kamrata, to jakbyś miał wroga; I nie jest Najwyższemu taka służba droga. Do kogo się zwracasz, do wuja, stryjka swego? Ciało i pragnienia do cechy Chwalebnego?!" "Mojżeszu - jęknął - usta mi zasznurowałeś. Piekącym wstydem duszę nieszczęsną zalałeś." Rozdarł kaftan i westchnął wielkiej winy świadom Powlókł się na pustynię, "z Bogiem" śląc swym stadom. Natenczas Mojżeszowi objawił się Bóg: "Odłączyłeś ode mnie jednego z mych sług. Na ile możesz, próbuj nie siać rozszczepienia Najwstrętniejsze mi ono z całego istnienia. Przecież cię posłałem, byś łączył, byś scalał, A nie rozdział czyniąc, imię Boga kalał! Osobowość wszak inną każdemu nadałem; Każdemu własny sposób mówienia przyznałem. Co chwały mu przydaje, ciebie by zhańbiło Co jego myśli miodem, tu - trutką by było. Nie dla własnej korzyści wielbić się kazałem, Lecz tym aktem swym sługom dowód łaski dałem. Dzięki ich adoracji nie ja jestem czystszy. Ich dusza się oczyszcza i perliście błyszczy. Dla mnie nieważne słowa czy też język zręczny Miłosny ważny duszy zryw i żar wewnętrzny. Więc miłość płomienną wnet roznieć w swojej duszy I z dymem puść słowa, niech myśli gmach się kruszy. Miłość to kwiat szczególny wśród religii gaju Prócz Boga - rozkochani religii nie mają". Jeszcze naganę Jego Mojżesz w uszach miał A już na pustynię za pasterzem gnał. W końcu odnalazł tego, co się smętnie włóczył, Rzekł doń: "Dobre wieści mam, Bóg mnie pouczył: Nie szukaj sztywnych norm, bo skostniała forma - zła Swobodnie śpiewaj to, co ci w duszy tęsknej gra". "Och Mojżeszu, ten etap już przecież przebyłem Teraz we krwi się serca tęsknego obmyłem. Tyś strzelił z bata, a rumak mój spłoszony Wierzgnął i wnet w nadniebne poszybował strony Mego stanu obecnie nie opiszą słowa Tu namiastką są jeno, bezradna tu mowa". -- Rumi - przekład z oryginału perskiego Ivonna Nowicka Ukazało się w: Rumi Dżalaloddin "Anioł upojony. Opowieści mistyczne" Warszawa 2009 (por. http://www.dialog.edu.com.pl/index.php?rou...product_id=392) oraz Javaheri K. (red.) "Mała antologia literatury perskiej", Kraków 2006 Zródło: Jalal ad-Din Rumi |
|
|
|
19.01.2013 - 13:43
Post
#39
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
GNOSTYCKA ANTYFONA
Ty, któryś mną, poza wszystkim, w co się przemieniam. Który nie masz natury, ani imienia, Który trwasz, kiedy wszystko inne dosięga końca, Ty, środek i tajemnica Słońca, Ty, ukryte źródło tego, co żeśmy poznali ł nie poznali; ty w samotności i oddali, Ty, prawdziwy w poszyciu ogień Rodzący i karmiący, źródło i ziarno bowiem Miłości, wolności, światła i życia; Mowa i wzrok nie sięgną twego ukrycia; Ciebie przyzywam, mój ogniu jasny i świeży, Którego moc intencją swą mogę zmierzyć, Ciebie przyzywam, mnie zachwycasz Tyś środek Słońca i jego tajemnica; Oto misterium święte i wspaniałe, Wehikułem jego się stałem. Przybywaj w łagodnej i srogiej postaci, Niechaj świat o kolejne dziecię się wzbogaci, Albowiem dzięki Ojca i Syna cnocie Święty Duch panuje; Męsko- żeński, jeden w swej istocie, Mężczyzna w kobietę się formuje. Chwała temu, który na wysokości Gołębicy, co bogów czyni z ludzkości, I rasie, która w królewskim obrocie Przez zimowe burze ku słońcu wiosny podróżuje. Chwała Tobie, chwała Temu Sokowi jesionu świata, drzewu cudownemu! Chwała Tobie ze złoconego grobu. Chwała z łona, które dziecię złoży do żłobu. Chwała Tobie z ziemi, której nie zorali rolnicy! Chwała od poślubionej dziewicy! Chwała Tobie, prawdziwa Jedności Trójcy w Wieczności! Ojcze i matko, Tobie chwała, I Jaźni, co jest tą, która mną się stała[size="2"][/size] |
|
|
|
19.01.2013 - 17:15
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ten co myśli,że nie ma dobrego i złego uczynku i może bezczelnie nawet zabijać, ten jest prawdziwie pijany
uncommon |
|
|
|
19.01.2013 - 17:57
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uncommonku brak ci doświadczenia.
Ale przy PANU to przecież bez znaczenia. |
|
|
|
19.01.2013 - 18:09
Post
#42
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ci co myślą, że są święci, Diabeł im w piekle łeb ukręci. Ci co myślą, że Boga nie ma, Pierwsi wpuszczeni będą za bramę Nieba. Nie ma nic ponad Niego, Iluzją oddzieleni nie widzą tego. On czeka u źródła swego, Zbadasz cudowność istnienia a wrócisz do Niego! Darek, ale gniota walnąłeś:) Klecha z klechom ciagle tyje, na ambonie sobie gnije, jedzą wuszty piją wino, a w burdelach mają kino, na tym forum nie ma świętych, tylko mnóstwo jest nadętych, ktoś tu moze jest kapłanem, więc pobawię się kabanem, dam śmietane na kolana, http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,1...dyrektora_.html to dla smaku dzisiaj z rana, problem został tu w realu, a w astralu nie ma żalu, nie ma pustych naganiaczy, mało co mnie tam zniesmaczy, obskurantyzm klechów koscioła, nikt z nas tego nei pokona, ,,ta ambona jest dzis piękna'' starej babie spadła szczęka, jaka męka? jakie chryste? wiecie co jest oczywiste!? miłośc za uczynki a nie słowa , bo od słów juz boli głowa:) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |