|
|
![]() ![]() |
10.12.2012 - 14:56
Post
#366
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie koniecznie, miłość to miłość, nie koniecznie to, czym w tej cywilizacji obrosło to słowo. Kiedy kochasz, a nie myślisz co zrobiłbyś, gdybyś kochał, to wiesz co robić. Myśli to tylko myśli, bez serca są ślepe. Forum akurat jest od tego, aby przejawiać w nim słowa. Jeśli chodzi o czyny, to czy wtrącająca się na siłę mamuśka, w sprawy dorosłego synka, choć myśli, że robi to z miłości, to robi dobrze? A synek 40 lat i nadal niesamodzielny i ma frustrację z ciągłego rządzenia mamuśki. Ale ona chce dobrze przecież... No, to taki przykład. Nie zawsze wiemy, co jest dla kogo dobre. To jest względne. A póki nie przejrzysz cierpienia, zawsze będziesz myślał, że jest realne i że jest to zło, które trzeba zwalczyć za kogoś innego. Prawda jest taka, że nie zwalczysz za kogoś zła, jeśli ta osoba tego nie zrobi. Każdy ma wolną wolę i moc zmiany siebie. Jeśli cierpienie wynika z błędnego pojmowania rzeczy, a wynika, to ostatecznie tylko dana osoba może sama siebie uleczyć. My możemy najwyżej wskazać drzwi, ale osoba musi przejść przez nie sama (dlatego zawsze najlepiej zaczynać zmiany od siebie). Czasem cierpienie także daje ważne nauki, w końcu uczymy się też na błędach, nie należy więc z tego ignorować, tym bardziej że mija i nie jest groźne w skutkach, więc trzeba korzystać jeśli się to zdarzy i wyciągnąć naukę, aby w miarę możliwości nie popełnić drugi raz tego samego błędu. A ostatecznie nic nie jest groźne w skutkach, bo zło to iluzja, wszystko ewoluuje i idzie w kierunku dobra, choćby raz krok wstecz, to potem dwa w przód :)
A propos stricte samego cierpienia, myślę, że tutaj rozwiązała się kiedyś ciekawa rozmowa na jego temat, polecam zajrzeć :) Pozdrawiam. |
|
|
|
10.12.2012 - 21:04
Post
#367
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Paweł radzisz:)
Ty go odwodzisz, znów pouczasz, a ono znowu. Ile tak można? Jak dziecko chce, to niech w końcu włoży tą rękę, sparzy się i zapamięta. Pytanie. Czy z przejściem na czerwonym świetle też byś się tak zabawił ze swoim dzieckiem?:) Ono pewnie nie wiele zapamięta, ale Ty tak. Czy oto chodzi?:) Gdzie jest granica igraniem ze zdrowiem i bezpieczeństwem dziecka? Dziecko uczy cierpliwości a pozwolenie dziecku na zrobienie sobie krzywdy to przejaw utraty cierpliwości i do tego ogromnej lekkomyślności. Sorki, że tak ostro:) Stary Ghoście Miłość przejawia się we współczuciu czyli w pragnieniu, aby wszystkie istoty uwolniły się od cierpienia. Czyny, pomaganie innym są cenne, ale przede wszystkim chodzi o wspomniane przeze mnie współczucie bo wtedy przestajesz być sobą a stajesz się jednością z wszystkimi. Kończy się rozróżnianie na dobrego i złego na tego któremu warto pomóc a tamtemu nie bo drań. Współczucie traktuje wszystkich tak samo. Jeżeli znasz kogoś ze swojego otoczenia, który wyrządził Tobie jakąś krzywdę i czujesz do niego złość to badaj to uczucie. Skąd się bierze i dlaczego negatywnie reagujesz? Dlaczego tkwisz w tych uczuciach? Jak rozpuścisz negatywne emocje i zaczniesz tego kogoś akceptować to zobaczysz jak życie się zmieni. Negatywne myśli zamykają, pozytywne otwierają i dlatego warto zwracać szczególną uwagę na te negatywne bo to one są kluczem do obudzenia a psioczenie na świat jaki to jest paskudny to zamykanie sobie możliwości rozwoju, ale Ty tu rządzisz:) |
|
|
|
10.12.2012 - 21:29
Post
#368
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Chyba na odwrót - ludzie się cieszą takimi rzeczami jak np jedzenie, drogie auta, drogie domy itd, a dla mnie to nie ma najmniejszej wartości. Dla mnie to jest po prostu nudne, puste i bez sensu - nie wspominając oczywiście nic o radości, bo jak takie rzeczy, by mogły dawać radość? Ja chcę poczuć coś więcej. Coś więcej niż te żalosne rzeczy życia codziennego. zakochaj się :] |
|
|
|
10.12.2012 - 23:42
Post
#369
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Paweł radzisz:) Ty go odwodzisz, znów pouczasz, a ono znowu. Ile tak można? Jak dziecko chce, to niech w końcu włoży tą rękę, sparzy się i zapamięta. Pytanie. Czy z przejściem na czerwonym świetle też byś się tak zabawił ze swoim dzieckiem?:) Ono pewnie nie wiele zapamięta, ale Ty tak. Czy oto chodzi?:) Gdzie jest granica igraniem ze zdrowiem i bezpieczeństwem dziecka? Dziecko uczy cierpliwości a pozwolenie dziecku na zrobienie sobie krzywdy to przejaw utraty cierpliwości i do tego ogromnej lekkomyślności. Sorki, że tak ostro:) To jest inna sprawa. Nie wkładajmy tutaj wszystkiego do jednego wora ;P Tam dziecko zabrałoby rękę odruchowo, zanim zdążyłoby się poważnie poarzyć, a dzięki temu może uniknąć poważniejszego poparzenia w przyszłości. Podobnie nie zabraniałbym swojemu dziecku biegać, "bo się jeszcze przewróci", bo jak inaczej ma się nauczyć nie przewracać? Przy przejściu na czerwonym to co innego, jeśli coś dziecku grozi, to w ostateczności wkraczam do akcji, w przeciwnym wypadku, jak najwięcej daję mu wolnej woli i uczę myśleć i działać samodzielnie. Opisywałem, jak mnie też mój opiekun (chyba on) uratował przed przejechaniem. Także widocznie Darkowi nic nie grozi, jakby mu groziło, to by jego opiekunowie już mu pomogli. Niektórzy twierdzą, że jak człowiek zostanie nawet zabity, to jest to największe zło i jak Bóg, albo opiekunowie mogą na to pozwolić. Zapominamy tutaj o życiu po śmierci, może to przejście (śmierć) była częścią większego, wcale jeszcze nie skończonego planu... Owszem, dziecko uczy cierpliwości, jednak nie zawsze pozwolenie dziecku na zrobienie sobie krzywdy (niewielkiej, nie rzutującej na życie i długotrwały stan zdrowia) to przejaw utraty cierpliwości, a często przejaw poszanowania cudzej woli. Dziecko to nie nasza własność, a autonomiczna istota, która ma prawo doświadczać świata, jak zechce. Nasza cywilizacja to trochę skomplikowała, bowiem dziecko będąc młodym, jest uzależnione od rodziców, więc Ci oczekują posłuszeństwa i nie zrobienia sobie krzywdy, gdyż trudniej byłoby się takim opiekować... Ogólnie, trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, jak duże jest dziecko. Wiadomo, że nie będziemy spokojnie patrzeć, jak dziecko bawi się kretem do czyszczenia rur, ale starsze dziecko jest już mądrzejsze, nie róbmy z niego głupa. Raz mu się powie, drugi, ale nie będzie się nad nim 24h, aby pilnować czy nie weźmie kreta do buzi. Dosłownie i w przenośni. Nie wkładajmy wszystkiego do jednego wora, tam, gdzie się nie powinno. Miejmy zdrowy rozsądek. Odgórna ingerencja w ostateczności, w pozostałych przypadkach - towarzyszenie i nauczanie, ale bez narzucania się. Wydaje mi się, że tak jest mądrze. Spoko, to nie było ostro ;) Stary Ghoście Miłość przejawia się we współczuciu czyli w pragnieniu, aby wszystkie istoty uwolniły się od cierpienia. Czyny, pomaganie innym są cenne, ale przede wszystkim chodzi o wspomniane przeze mnie współczucie bo wtedy przestajesz być sobą a stajesz się jednością z wszystkimi. Kończy się rozróżnianie na dobrego i złego na tego któremu warto pomóc a tamtemu nie bo drań. Współczucie traktuje wszystkich tak samo. Jeżeli znasz kogoś ze swojego otoczenia, który wyrządził Tobie jakąś krzywdę i czujesz do niego złość to badaj to uczucie. Skąd się bierze i dlaczego negatywnie reagujesz? Dlaczego tkwisz w tych uczuciach? Jak rozpuścisz negatywne emocje i zaczniesz tego kogoś akceptować to zobaczysz jak życie się zmieni. Negatywne myśli zamykają, pozytywne otwierają i dlatego warto zwracać szczególną uwagę na te negatywne bo to one są kluczem do obudzenia a psioczenie na świat jaki to jest paskudny to zamykanie sobie możliwości rozwoju, ale Ty tu rządzisz:) Nie wiem czy to była riposta, czy co :p ale całkowicie się tutaj z Tobą zgadzam ;) |
|
|
|
10.12.2012 - 23:51
Post
#370
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To jest inna sprawa. Nie wkładajmy wszystkiego do jednego wora ;P Tam dziecko zabrałoby rękę odruchowo, zanim zdążyłoby się poważnie poarzyć, a dzięki temu może uniknąć poważniejszego poparzenia w przyszłości. Podobnie nie zabraniałbym swojemu dziecku biegać, "bo się jeszcze przewróci", bo jak inaczej ma się nauczyć nie przewracać? Przy przejściu na czerwonym to co innego, jeśli coś dziecku grozi, to w ostateczności wkraczam do akcji, w przeciwnym wypadku, jak najwięcej daję mu wolnej woli i uczę myśleć i działać samodzielnie. Opisywałem, jak mnie też mój opiekun (chyba on) uratował przed przejechaniem. Także widocznie Darkowi nic nie grozi, jakby mu groziło, to by jego opiekunowie już my pomogli. Niektórzy twierdzą, że jak człowiek zostanie nawet zabity, to jest to największe zło i jak Bóg albo opiekunowie mogą na to pozwolić. Zapominamy tutaj o życiu po śmierci, może to przejście (śmierć) była częścią większego, wcale jeszcze nie skończonego planu... Owszem, dziecko uczy cierpliwości, jednak nie zawsze pozwolenie dziecku na zrobienie sobie krzywdy (niewielkiej, nie rzutującej na życie i długotrwały stan zdrowia) to przejaw utraty cierpliwości, a często przejaw poszanowania cudzej woli. Dziecko to nie nasza własność, a autonomiczna istota, która ma prawo doświadczać świata, jak zechce. Nasza cywilizacja to trochę skomplikowała, bowiem dziecko będąc młodym, jest uzależnione od rodziców, więc Ci oczekują posłuszeństwa i nie zrobienia sobie krzywdy, gdyż trudniej byłoby się takim opiekować... Ogólnie, trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, jak duże jest dziecko. Wiadomo, że nie będziemy spokojnie patrzeć, jak dziecko bawi się kretem do czyszczenia rur, ale starsze dziecko jest już mądrzejsze, nie róbmy z niego głupa. Raz mu się powie, drugi, ale nie będzie się nad nim 24h, aby pilnować czy nie weźmie kreta do buzi. Dosłownie i w przenośni. Nie wkładajmy wszystkiego do jednego wora. Miejmy zdrowy rozsądek. Odgórna ingerencja w ostateczności, w pozostałych przypadkach - towarzyszenie i nauczanie, ale bez narzucania się. Wydaje mi się, że tak jest mądrze. Spoko, to nie było ostro ;) Nie wiem czy to była riposta, czy co :p ale całkowicie się tutaj z Tobą zgadzam ;) Pozwolę się sobie odnieść do tych czerwonych świateł . Takie zabójcze rzeczy jak samochody powstały nie naturalnie i są wytworem naszej cywilizacji. To że ich używamy zmusiło ludzi do przestrzegania pewnych z góry ustalonych nienaturalnych reguł. Tzn: jak się zapali czerwona lampka to nie wolno - jak zielona to wolno itp. W naturalnym środowisku nie istnieje nic takiego - choć istnieje naturalny system obronny organizmu - (wyczuwanie ciepła bólu itp). żyjemy w dość nienaturalnym środowisku - które ukształtowało się w tak krótkim czasie że nie wpłynęło na bieg ewolucji i nie wpłyneło na zachowania samozachowawcze. Więc miejąc na uwadze ewolucyjne instynkty samozachowawcze Pavvel generalnie ma racje. Zobacz ile zwierząt ginie pod kołami pojazdów - po prostu nasza ewolucja cywilizacyjna przeskoczyła ewolucję samozachowawczą. Jednak stosowanie tej racji w cywilizacji może się zakończyć tragicznie.Więc biorąc ostatnie zdanie pod uwagę Zielu tu akurat Ty masz rację. Może trochę zamotałem - ale chodziło mi o to że obaj macie rację w zalezności od kontekstu otoczenia(bądź sytuacji) w którym się żyje. Czyli inaczej mówiąc jak rodzic czuje że jak się dzieciak wypieprzy na tym rowerku to nie wpłynie źle na niego - to na to pozwala. Ale jak widzi zapieprzające samochody na ulicy i wie że ono nie kuma zasad ruchu itp bo nie jest to ewolucyjnie wpojone to reaguje. Więc nie ma międz wami sprzeczności - jeno rozpatrzacie sprawę od innych stron nie umiejąc ich połączyć co mam nadzieje mnie się udało:) |
|
|
|
11.12.2012 - 11:28
Post
#371
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...Stary Ghoście... --- Miłość przejawia się we współczuciu czyli w pragnieniu, aby wszystkie istoty uwolniły się od cierpienia. Czyny, pomaganie innym są cenne, ale przede wszystkim chodzi o wspomniane przeze mnie współczucie bo wtedy przestajesz być sobą a stajesz się jednością z wszystkimi. Kończy się rozróżnianie na dobrego i złego na tego któremu warto pomóc a tamtemu nie bo drań. Współczucie traktuje wszystkich tak samo. Nie jestem STARY tylko STRAY. Ale stary może i też... :)) --- Moim zdaniem nie ma czynów bez współczucia. A współczucie bez konkretnego działania (o ile da się coś zrobić) jest fałszywe. Jeżeli znasz kogoś ze swojego otoczenia, który wyrządził Tobie jakąś krzywdę i czujesz do niego złość to badaj to uczucie. Skąd się bierze i dlaczego negatywnie reagujesz? Dlaczego tkwisz w tych uczuciach? Jak rozpuścisz negatywne emocje i zaczniesz tego kogoś akceptować to zobaczysz jak życie się zmieni. Jak często ofiara wybacza swojemu katu? Pewnie czasem się zdarza. Ale to nie następuje automatycznie. Negatywne myśli zamykają, pozytywne otwierają i dlatego warto zwracać szczególną uwagę na te negatywne bo to one są kluczem do obudzenia a psioczenie na świat jaki to jest paskudny to zamykanie sobie możliwości rozwoju, ale Ty tu rządzisz:) Ilu znasz filozofów, którzy żyją bez zaspokojenia minimum potrzeb podstawowych? "Wróg nie istnieje...bo świat nie istnieje" - powiedział Bruce Lee w "Wejściu Smoka". Ale i on, jako komercyjny aktor, chyba rozmienił te idee na drobne. |
|
|
|
11.12.2012 - 15:57
Post
#372
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Skoro tak było, to jedynym rozwiązaniem dla Ciebie będzie Szczera Spowiedź przed samym BOGIEM. Przed Nim się wyspowiadaj. Normalnie szeptem powiedz mu swoje grzechy, wyrzuć je z siebie, co złego uczyniłeś postaraj się naprawić i tak oczyszczony i idź do KOMUNII. DS Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book Nie. Już nie. DS Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book Dzisiaj od dawien dawna odwiedziłem to Forum. Właśnie zacząłem czytać twoją książkę "Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" jestem troche zszokowany tą zmianą! Ale nie mam zamiaru i nie potrafił bym szczerze oceniać tego i myśle że nikt nie powinien! Miałem okazję spotkać się z Darkiem w Realu i wiem że jest Dobrym człowiekiem, Pomogłeś mi razem z Ines po zlocie, kiedy nie miałem pieniędzy na powrót i nawet nie prosiłem o nią.Ja zagubiony, onieśmielony młody chłopak! To było Piekne i kiedy o tym sobie przypominam serce się raduje,chce sie odwdzięczyć, to jest ważne,w tym jest najprostsza Milość do drugiego Człowieka.Dziękuje od Darka dało sie wyczuć Wielką Energie! Dobrze że swoich doświadczeń nie ukrywasz, jestem pełen podziwu. Ja myśle że każde słowo co jest przepełnione miłością jest Dobre, Nie ważne czy to Katolicyzm, Judaizm, Islam, Buddyzm. Wszystko powinno przypominać o jednym, o Miłości do drugiego Człowieka,i w tym jest Bóg. nie ma świetych wojen, nie ma podziału.Nie można Kochać Boga jak sie nie kocha bliźniego,Komunie święte, różańce to są tylko dodatki do wiary! Nie wiara tylko dodatek do wiary! Doświadczenie Darka jest Piekne samo w sobie! Troche jak Historia św.Franciszk z Asyżu, Te same nauki które mistyk powinien głosić. Chciałbym jeszcze polecić Wykłady prof. Walter J. Veith z serii "Totalny Atak"jest to człowiek który daje wykłady bardzo ciekawe na temat Religii i przedstawia na to dowody, oraz prawdziwe przesłania słów w Biblii. Przykładowo To Wykład nr 6 http://www.youtube.com/watch?v=J2E8ya65P6k wiedza może iść w parze z wiarą :) Pozdrawiam |
|
|
|
11.12.2012 - 16:03
Post
#373
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Faktycznie pod jakim kątem by nie spojrzeć doświadczenia są zadziwiające i pomarzyć wielu może o takich fazach.
|
|
|
|
11.12.2012 - 16:34
Post
#374
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...To było Piekne i kiedy o tym sobie przypominam serce się raduje,chce sie odwdzięczyć, to jest ważne,w tym jest najprostsza Milość do drugiego Człowieka.... I oby to wróciło :) ...Ja myśle że każde słowo co jest przepełnione miłością jest Dobre, Nie ważne czy to Katolicyzm, Judaizm, Islam, Buddyzm. Wszystko powinno przypominać o jednym, o Miłości do drugiego Człowieka,i w tym jest Bóg. nie ma świetych wojen, nie ma podziału... "Wyobraź sobie świat bez religii, podziałów, gdzie nie ma nic za co można zabijać lub ginąć...i niech to będzie twoją nadzieją" - John Lennon ("Imagine"). Doświadczenie Darka jest Piekne samo w sobie! Troche jak Historia św.Franciszk z Asyżu, Te same nauki które mistyk powinien głosić. "Kto obcuje z kobietą narażony jest na skalanie swego ducha, tak samo jak ten, kto idzie przez ogień, naraża się na poparzenie stóp" - św. Franciszek z Asyżu (1182-1226). "Kto nie lubi kobiet, wina i śpiewu pozostanie głupcem całe życie" - Marcin Luter (właśc. Martin Luther 1483-1546). |
|
|
|
18.12.2012 - 21:40
Post
#375
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kurde nie znam języka, ale ilustracja ciekawa. Może ktoś rzucić okiem bo intryguje mnie czy to coś wartościowego czy raczej popelina?:)
http://www.cuttingedge.org/News/n2248.cfm |
|
|
|
18.12.2012 - 21:59
Post
#376
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
...Ja myśle że każde słowo co jest przepełnione miłością jest Dobre, Nie ważne czy to Katolicyzm, Judaizm, Islam, Buddyzm. Wszystko powinno przypominać o jednym, o Miłości do drugiego Człowieka,i w tym jest Bóg. nie ma świetych wojen, nie ma podziału... A ja myślę, że kierując swoje słowa, myśli i poglądy wg. katolicyzmu, judaizmu, islamu, buddyzmu, czy jeszcze innego systemu przekonań, w tym właśnie kryje się podział, brak akceptacji i w ogóle wzięcia pod uwagę innych możliwości, ograniczenie światopoglądu, a więc i wewnętrzna walka, a jak wewnętrzna, to i zewnętrzna. Przeczysz więc sobie, a to tylko dlatego, że nie napisałeś tego, bo tak sądzisz sam z siebie i z własnego doświadczenia, ale bardzo sugerujesz się tym, co sądzi się o miłości czy akceptacji, skutkiem czego dochodzi do swoistej paranoi, w której ślepo sądzisz, że akceptując ograniczenie i degradację wolnej woli, obserwacji i światopoglądu, prowadzi to do akceptacji wszystkiego innego, nieskrępowanej i niekaralnej wolności wyrażania własnej woli, nieskrępowanej obserwacji i wolnego światopoglądu. Cóż, więcej samodzielnej obserwacji i doświadczania by się przydało, a mniej kopiowania utartych schematów... ^^ Pozdrawiam:) |
|
|
|
27.12.2012 - 21:11
Post
#377
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A ja myślę, że kierując swoje słowa, myśli i poglądy wg. katolicyzmu, judaizmu, islamu, buddyzmu, czy jeszcze innego systemu przekonań, w tym właśnie kryje się podział, brak akceptacji i w ogóle wzięcia pod uwagę innych możliwości, ograniczenie światopoglądu, a więc i wewnętrzna walka, a jak wewnętrzna, to i zewnętrzna. Przeczysz więc sobie, a to tylko dlatego, że nie napisałeś tego, bo tak sądzisz sam z siebie i z własnego doświadczenia, ale bardzo sugerujesz się tym, co sądzi się o miłości czy akceptacji, skutkiem czego dochodzi do swoistej paranoi, w której ślepo sądzisz, że akceptując ograniczenie i degradację wolnej woli, obserwacji i światopoglądu, prowadzi to do akceptacji wszystkiego innego, nieskrępowanej i niekaralnej wolności wyrażania własnej woli, nieskrępowanej obserwacji i wolnego światopoglądu. Cóż, więcej samodzielnej obserwacji i doświadczania by się przydało, a mniej kopiowania utartych schematów... ^^ Pozdrawiam:) A widzisz, Gdybyś myślał samodzielnie może byś ty doszedł do innych wniosków. Bierzesz pod uwage tylko to że Religia tworzy podział, Ale to jej wina?! Przejrzyj sobie Historie ile było Ludzi szalonych co chciało niszczyć Kościoły, chcących zrobić z nas Niewolników swej ideologii! Ilu Ludzi szukało w tedy tam schronienia, Ilu Ludzi oddało życie! A ty Powiesz tylko że Wiara,jaka by to nie była tworzy podziały!.... To nie ona Przyjacielu To MY!!! Popatrz sobie na tych wszystkich "Pseudo Ateistów" przykład, na scenie Politycznej Typu Palikot, Robi wspaniały teatrzyk, otrzymując główną role, tworząc swoją Partię! Zmienił swoje poglądy xD. http://www.demoty.pl/oto-hipokryzja-pseudo-ateistow-40883 On też mówi że Kościół tworzy Podziały,A może to ktoś inny?... Hmm Życie i Świat nie jest Czarno - Białe! jest Skomplikowane! I jednego jestem pewien!! Jeżeli nie będziemy zjednoczeni jako Naród, czy patrzeć dalej, Jako Ludzie! Do niczego nie dojdziemy, będzie coraz gorzej! A ludzie potrafiący kłamać, robić teatrzyki, mający w dupie Moralność, potrafiący manipulować robiący Podziały ponad porozumieniem już stanęli na Piedestale, A wielu czeka na swoją okazje....Rozpychając się łokciami! |
|
|
|
27.12.2012 - 21:27
Post
#378
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Religia , ileż wojen juz onie było , tak to my je spowodowaliśmy my ludzie przez swą nieświadomość , wielu teologów utrzymuje że ich interpretacja biblii jest właściwa ale jakie to ma znaczenie czy oni żyją według tego co tam jest napisane, Jezus nie wiele wymagał od ludzi , a jedynie tego a by się wzajemnie miłowali , ale ludzie niewiedzieli co to znaczy miłować bliźniego przez swą zatwardziałość serca więc dał im Kazania na górze by przybliżyć im co to znaczy miłować bliźniego, a wy co zaczeliscie najechać tego biednego Nobla że kursy sprzedaje , jeśli tego pragnie to czemu piszecie ze to niemoralne i niegodne czy to znaczy miłować bliźniego? Piszecie jacy wy dobrzy i bezinteresowni jestescie a chełpicie się tym by byc lepszym od drugiego,
człowiek bezinteresowny nie chwali się jaki on jest, on po prostu jest i służy. blielik daje wam przykład jak inni , wykładacie swe rację i bardzo sie ciesze ze dzielicie się z innymi ale , jak jeden chciał zarobic to zaraz musicie go besztać , miłujcie nawet tego najgorszego który zarabia miliony i nie patrzy na drugiego człowieka bo i wnim mieszka Bóg , co czynicie drugiemu czynicie samemu sobie:) pozdrawiam was Jam Jest ten który Jest. po prostu jestem i wy bądzcie:) |
|
|
|
27.12.2012 - 21:31
Post
#379
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Co może bardziej upodlić człowieka? – PYCHA, czy DUMA?
Czytam internet, myślę, że PYCHA… Patrzę na kurwy, myślę, że DUMA... |
|
|
|
27.12.2012 - 21:45
Post
#380
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Religia , ileż wojen juz onie było , tak to my je spowodowaliśmy my ludzie przez swą nieświadomość , wielu teologów utrzymuje że ich interpretacja biblii jest właściwa ale jakie to ma znaczenie czy oni żyją według tego co tam jest napisane, Jezus nie wiele wymagał od ludzi , a jedynie tego a by się wzajemnie miłowali , ale ludzie niewiedzieli co to znaczy miłować bliźniego przez swą zatwardziałość serca więc dał im Kazania na górze by przybliżyć im co to znaczy miłować bliźniego, a wy co zaczeliscie najechać tego biednego Nobla że kursy sprzedaje , jeśli tego pragnie to czemu piszecie ze to niemoralne i niegodne czy to znaczy miłować bliźniego? Piszecie jacy wy dobrzy i bezinteresowni jestescie a chełpicie się tym by byc lepszym od drugiego, człowiek bezinteresowny nie chwali się jaki on jest, on po prostu jest i służy. blielik daje wam przykład jak inni , wykładacie swe rację i bardzo sie ciesze ze dzielicie się z innymi ale , jak jeden chciał zarobic to zaraz musicie go besztać , miłujcie nawet tego najgorszego który zarabia miliony i nie patrzy na drugiego człowieka bo i wnim mieszka Bóg , co czynicie drugiemu czynicie samemu sobie:) pozdrawiam was Jam Jest ten który Jest. po prostu jestem i wy bądzcie:) Piszesz że ta postawa jest niepoprawna. Sam też najeżdżasz, że ludzie źle postępują. Jeśli tego pragną, to czemu piszesz, że to niemoralne i niegodne, czy to znaczy miłować bliźniego? Piszesz jaki Ty dobry i bezinteresowny jesteś, a chełpisz się tym, by być lepszym od drugiego. Człowiek bezinteresowny nie chwali się, jaki on jest, on po prostu jest i służy. Bielik daje Ci przykład, jak i inni. Wykładasz swą rację i bardzo się cieszę, ze dzielisz się z innymi, ale jak ktoś chce coś zrobić, to zaraz musisz potępiać to zachowanie, miłuj nawet tego najgorszego który zarabia miliony i nie patrzy na drugiego człowieka, bo i w nim mieszka Bóg, co czynisz drugiemu, czynisz i samemu sobie:) Pozdrawiam Cię. Jestem i Ty bądź:) Widzisz to Hamda, prawda? Dużo rzeczy, które napisałeś o innych, nie tylko względnie tyczą się też Ciebie, ale część jest napisana na wyrost, niezgodnie z rzeczywistością, tak jak część nie tyczy się Ciebie i Ty to wiesz, mimo że po tym co piszesz można by tak sądzić (że się tyczy)... Po co więc na siłę szukać w ludzi błędów? Z drugiej strony, tam gdzie widać, że czynią na niekorzyść innym, po co na siłę temu pobłażać? Żeby zobaczyć siebie pełnego w cnotach? Ale czy na pewno tak będzie? Np. też Bielik ciągle mówi, żeby kierować się miłością, i nie wiem czemu mimo tego robi tak, że jeśli jeden czyni coś niekorzystnego dla innych, to go pochwala, a innych, co chcąc z miłości zwrócić uwagę na to, aby zaczął robić korzystnie, to go beszta, jakoby czynił niezgodnie z miłością. To samo robisz i Ty. To jest jakiś istny sabotaż normalnie... Nie wolno wg. Was już wypowiedzieć swojego zdania, sprzeciwu wobec pewnego typu zachowań, jeśli nie zgadza się on z własnymi pozytywnymi przekonaniami. Ale wolno mimo to robić tak, a tak, mimo że istnieją sensowne argumenty na to, że to nie przysparza ludziom korzyści. I gdzie tu miłość? o.O' ;/ |
|
|
|
27.12.2012 - 21:49
Post
#381
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pragnienie szczescia to najwiekszy syf, lepiej jest pragnąć kasy, problemów tyle nie ma. Pragnienie szczescia i bycia swietym, oświeconym i pójśćie do nieba to najwieksza pożywka i zguba dla goscia takiego jak ja:) Przykazania są nic nie warte, bo kiedy masz swiadomosc to działasz we dłuch nich prawa a kiedy nie, wywołują w tobie ból, zmartwienie, rozproszenie mysli, Boga raczej w tym nie ma. Jezus zapewne to dobrze wiedział nie mówił im co mają robić, ale nie potepiająć nikogo sam był żywym przykładem. To musi być cudowne obcować z taką swiadomością jak On, nic nie mówi a odrazu chcesz się zmienić, chcesz byc taki jak On.
|
|
|
|
27.12.2012 - 21:57
Post
#382
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Piszesz że ta postawa jest niepoprawna. Sam też najeżdżasz, że ludzie źle postępują. Jeśli tego pragną, to czemu piszesz, że to niemoralne i niegodne, czy to znaczy miłować bliźniego? Piszesz jaki Ty dobry i bezinteresowny jesteś, a chełpisz się tym, by być lepszym od drugiego. Człowiek bezinteresowny nie chwali się, jaki on jest, on po prostu jest i służy. Bielik daje Ci przykład, jak i inni. Wykładasz swą rację i bardzo się cieszę, ze dzielisz się z innymi, ale jak ktoś chce coś zrobić, to zaraz musisz potępiać to zachowanie, miłuj nawet tego najgorszego który zarabia miliony i nie patrzy na drugiego człowieka, bo i w nim mieszka Bóg, co czynisz drugiemu, czynisz i samemu sobie:) Pozdrawiam Cię. Jestem i Ty bądź:) Widzisz to Hamda, prawda? Dużo rzeczy, które napisałeś o innych, nie tylko względnie tyczą się też Ciebie, ale część jest napisana na wyrost, niezgodnie z rzeczywistością, tak jak część nie tyczy się Ciebie i Ty to wiesz, mimo że po tym co piszesz można by tak sądzić (że się tyczy)... Po co więc na siłę szukać w ludzi błędów? Z drugiej strony, tam gdzie widać, że czynią na niekorzyść innym, po co na siłę temu pobłażać? Żeby zobaczyć siebie pełnego w cnotach? Ale czy na pewno tak będzie? Np. też Bielik ciągle mówi, żeby kierować się miłością, i nie wiem czemu mimo tego robi tak, że jeśli jeden czyni coś niekorzystnego dla innych, to go pochwala, a innych, co chcąc z miłości zwrócić uwagę na to, aby zaczął robić korzystnie, to go beszta, jakoby czynił niezgodnie z miłością. To samo robisz i Ty. To jest jakiś istny sabotaż normalnie... Nie wolno wg. Was już wypowiedzieć swojego zdania, sprzeciwu wobec pewnego typu zachowań, jeśli nie zgadza się on z własnymi pozytywnymi przekonaniami. Ale wolno mimo to robić tak, a tak, mimo że istnieją sensowne argumenty na to, że to nie przysparza ludziom korzyści. I gdzie tu miłość? o.O' ;/ Gdy ja poznasz zrozumiesz,wiesz nie jestem lepszy od Jezusa on też mówił o faryzeuszach jacy oni, naprawdę są , mówił prawdę czy to świadczyło onim jaki jest naprawdę, jeśli pisze prawdę będzie bolesna ale tylko dla tych którzy tak czynią , piszesz ze ja jestem taki ale biedny Noble jak najechaliście na niego to nic spoko, będę bronił chłopaka bo wszyscy na jednego to nie jest po równo, jest dobre postępowanie i złe postępowanie gdy , gdy czynisz drugiemu coś co w sercu się odbija to jest słusznie , jasne masz prawo do wypowiadania swych argumentów ale zanim je wypowiesz to spójrz na bliźniego i zastanów sie jak ty bys się czuł jak by ciebie tak jechano pomyślałeś o tym , Robert tez ma uczucia , więc zanim napiszesz popatrz na jego serce, bo chyba miłość jest dla ciebie najważniejsza w życiu? wiec bądź bracie bliżej serca nie litery, choć moje serce daje niezadowolenie jak na chłopaka jeździcie i będę stał za nim choćby był największym bandytą na świecie:) |
|
|
|
27.12.2012 - 22:04
Post
#383
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hamdaoui napisze coś teraz bardzo brutalnego i mozliwe, że jutro będe się nawet tego wstydził (nie, nie bede:), ale twoje podejscie i tłumaczenie naszego podejścia do Nobla wiesz z jaką sytuacją mi sie skojarzyło? Z gwałcona kobietą? Dlaczego? Bo czemu gniewać się na gwałciciela, dobrze mu jest przecież. Co Wy od niego chcecie? Zaspakoja swoje potrzeby. Odwalcie sie od biedaka.
Ja do Nobla nic nie mam i jedynie pytam czy on wymyslił techniki wyjscia z ciała, relaksacji i koncentracji? Też mógłbym przepisać i ubrać we własne słowa biblię zielarską, ale to byłby srednio uczciwy zabieg i uwazam, że mam prawo zadać te pytania Noblowi a Ty masz prawo Miłować tych, którzy wg Ciebie błądzą. Nie wytykaj ich palcami. Miłuj. |
|
|
|
27.12.2012 - 22:09
Post
#384
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hamdaoui napisze coś teraz bardzo brutalnego i mozliwe, że jutro będe się nawet tego wstydził (nie, nie bede:), ale twoje podejscie i tłumaczenie naszego podejścia do Nobla wiesz z jaką sytuacją mi sie skojarzyło? Z gwałcona kobietą? Dlaczego? Bo czemu gniewać się na gwałciciela, dobrze mu jest przecież. Co Wy od niego chcecie? Zaspakoja swoje potrzeby. Odwalcie sie od biedaka. Ja do Nobla nic nie mam i jedynie pytam czy on wymyslił techniki wyjscia z ciała, relaksacji i koncentracji? Też mógłbym przepisać i ubrać we własne słowa biblię zielarską, ale to byłby srednio uczciwy zabieg i uwazam, że mam prawo zadać te pytania Noblowi a Ty masz prawo Miłować tych, którzy wg Ciebie błądzą. Nie wytykaj ich palcami. Miłuj. Wiesz jeśli kobieta nie ma nic przeciwko to spoko ale jeśli ma to czy to jest dobre a jeśli tak to dla kogo? |
|
|
|
27.12.2012 - 22:10
Post
#385
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
I chyba nie zrozumiałeś Hamda co pisałem, trudno.
W takim razie jak Jezus mówił o faryzeuszach, jacy oni są naprawdę, to ja mówię o Noble'u jakie w tym danym aspekcie są jego czyny naprawdę. Robię to samo, co Jezus i Ty. Czemu jesteś taki wybiórczy? On i Ty możecie, a inni nie? Na jakiej podstawie opowiedziałeś się za Noblem, a nie np. za mną? Bo ja wytykam błąd w myśleniu? Jezus też to robił, jak sam napisałeś. A jakbyś nie zauważył, nie piszę nic o Noblu, nie jeżdżę po nim. Zmyśliłeś to sobie. Ujawniam jedynie jak wygląda to, co robi w temacie na który dyskutujemy. Ujawniam wygląd tych czynów, ale na Nobla nic złego nie mówię. Martwisz się jak Noble się czuje, a martwisz się też o tych, co są pokrzywdzeni przez system monetarny i ekonomię i politykę z nim związane? Oni też mają uczucia. A ja walcząc o zasady nie chcę, aby takich pokrzywdzonych w ten sposób ludzi było więcej. A jeszcze bardziej dziwne, że ludzie którzy zgłębiają mistykę ducha, z chęcią się do tego przyczyniają... Miłość nie zawsze polega na pobłażaniu. Bóg akcpetuje wszystkie działania, ale dał prawo przyczyny i skutku i jak robisz coś źle, to zbierasz nieprzyjemne skutki - to jest wyraz Boskiej dezaprobaty na niekorzystne działania i nie powiesz mi chyba, że On nie miłuje? :/ Umyśliłeś sobie, że na niego jeździmy, podczas gdy robimy coś innego, demaskujemy fałsz, jakoby tego typu działania były korzystne. A mimo tego, w tej kwestii już możesz wyrażać niezadowolenie? Plączesz się w takim razie we własnym światopoglądzie - raz trzymasz się danej zasady, raz nie. Twoim celem nie jest dobro wszystkich, a dobro swoje, bo sabotażujesz działania mające pomóc Noblowi (a na pewno nie jeżdżące po nim!) i innym, tłumacząc sobie wszystko na swój sposób, aby tylko zobaczyć się w jaskrawym świetle. Tak to trochę wygląda, przykro mi. Ale nie mówię tego, żeby Ci jeździć, ale staram się zdemaskować błąd w postrzeganiu. Jeśli się mylę, to konkretnie skontrargumentuj moje argumenty, a nie wymyślaj tylko nowe, inaczej ta rozmowa nie dojdzie do konsensusu. ;/ No cóż, pozdrawiam :) |
|
|
|
27.12.2012 - 22:28
Post
#386
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hamadaoui Bracie mój ukochany na rade moją zważ,
szybsze myśli Twoje niż słowa które znasz. Na poczatku było słowo a słowo było u BOGA i BOGIEM było słowo a w sercu była droga. Szcześćie me kiedy bładze i nie chce się budzić szczeście mych przyjaciól którzy nie pozwolą mi się zgubić. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |