|
|
![]() ![]() |
29.12.2012 - 18:32
Post
#430
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
29.12.2012 - 20:19
Post
#431
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witajcie:) Jestem za głupi by dyskutować:) Jak zmądrzeje to będziemy dyskutować:) trzymajcie się i akceptujcie:))))))) pozdrawiam ciepło:) Nikt nie powiedział, że jesteś głupi. Ale tak, to jest znana taktyka, kiedy pod ostrzałem argumentów oficjalnie przyznajesz im rację, aby mieć święty spokój, uniżasz się przesadnie, aby ktoś nie mógł Ci "nic" zarzucić, a i tak sądzisz swoje i robisz swoje, a tamtą osobę i jej argumentację masz gdzieś. To nie jest miłe, szczególnie że pod przykrywką dobroci ;/ Cóż, może sam wierzysz w swoją dobroć, ale nie raz w historii zdarzało się, że ktoś z "dobrymi" intencjami, zmieszanymi z pewną dawką ignorancji w tej sprawie, wierząc w swoją dobroć, czynił komuś krzywdę i wyrządzał cierpienie... Nie musisz mówić co kto ma robić, może ktoś nie chce się akceptować. Może to jest jego lekcja, a Ty każąc na siłę się akceptować, nie dajesz mu jej doświadczyć. Więc Ty zaakceptuj nieakceptację. Ona też ma swoje funkcje i nie istnieje bez przyczyny. Witajcie przyjaciele:) bieliku moze założymy kólko głupich skoro jest juz rożancowe. jestem szczęsliwy ale zdradze wam tajemnice dlaczego jestem głupi ale nie piszcie ze to było dla was zaskoczenie hehe. Pawle to jednak nie znasz prawdy bo jesteś gotów jedno prawde zastąpić drugą a jednak , wszystko moge podac w argumentach sa prawdy których nie da się wypowiedziec słowami nigdy cie nie ponizyłem sam siebie ześ poniżył , nigdy nikogo nie wywyzszyłem sami to zrobiliscie kto moze to pojąć niech pojmuje a kto chce to zostawic niech zostawi:) ale co ja pisze przecież jestem głupi ale co tam moze ktos głupiego posłucha i powie ze jak na głupiego to mu całkiem nieźle wyszło hehe pozdrawiam:) W Twoim drugim zdaniu widnieje sarkazm. A w trzecim ironia. Super. Tak sądzisz? A znasz powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia zdania? Jeśli sądzisz, że poznałeś już prawdę ostateczną, to jesteś w błędzie, tkwisz w zastoju, ignorancji i pysze. Znam Twoje podejście i Bielika, bo sam takie kiedyś, kiedyś miałem. I wiesz co? Nie utrzymało się na długo. Bo poznałem, że ta doskonałość nie jest doskonała. "Niedoskonałość" ludzi była doskonalsza od tej pseudo-doskonałości i zacząłem badać znów to samo i znów, pod różnymi kątami. Widzę teraz Twoją względność, ale postrzegam też inne, których Ty i Bielik zdajecie się nie widzieć. W ten sposób ograniczacie swoje poznanie, doświadczanie i wprowadzacie subtelne bugi, które w szerszym aspekcie prędzej czy później doprowadzą do mniejszego czy większego cierpienia, którego jeszcze na tym etapie może nie widać. Życie chłopaki jest wszędzie. Niby to wiecie, ale odżegnujecie się od jego części, wybierając inną. Mówicie o akceptacji wszystkiego, ale nie w jednym miejscu widać, że nie akceptujecie wszystkiego, tylko wybrane przez siebie rzeczy, które zgadzają się z Waszym światopoglądem. Przełamaliście kilka barier duchowych, ale istnieją kolejne, bardziej szczwane i głębsze iluzje, kolejne bloki, które aby pokonać, trzeba czasem cofnąć się jeden krok, aby zrobić dwa do przodu. Życie jest głębokie i szerokie, a nie prostolinijne, jak sądzicie. Choć może sądzicie, ze tak nie sądzicie, ale tak robicie, widać to chociaż po Waszych postach. Skąd bierzesz takie rzeczy Hamda? Gdzie konkretnie zarzuciłem Ci, że mnie poniżyłeś?! O.o' Sam siebie żem poniżył? :) Takim pisaniem właśnie robisz to w stosunku do siebie. Szkoda, że nigdy nikogo nie wywyższyłeś, bo to raczej pozytywna sprawa, prawda? Dalej piszesz masło maślane, nierzadko z resztą... Brawo, dalej się poniżaj, jaki masz w Tym cel, zastanów się uważnie. W ten sposób zaniżasz rzeczywistość, jej odbieranie, jej tworzenie i dzieło Wszystkiego Co Jest. No, chyba że nie chodziło Ci o poniżanie, tylko o sarkazm, co i tak dobrze nie świadczy o tym, co robisz. Trochę nazbyt pochopne stwierdzenie, że Ci nieźle wyszło, jesteś strasznie zapatrzony w siebie i nie przyjmujesz innych możliwości. Szkoda. Dla Ciebie i dla innych. 3majcie się ciepło obaj. ^^ |
|
|
|
29.12.2012 - 20:37
Post
#432
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nikt nie powiedział, że jesteś głupi. Ale tak, to jest znana taktyka, kiedy pod ostrzałem argumentów oficjalnie przyznajesz im rację, aby mieć święty spokój, uniżasz się przesadnie, aby ktoś nie mógł Ci "nic" zarzucić, a i tak sądzisz swoje i robisz swoje, a tamtą osobę i jej argumentację masz gdzieś. To nie jest miłe, szczególnie że pod przykrywką dobroci ;/ Cóż, może sam wierzysz w swoją dobroć, ale nie raz w historii zdarzało się, że ktoś z "dobrymi" intencjami, zmieszanymi z pewną dawką ignorancji w tej sprawie, wierząc w swoją dobroć, czynił komuś krzywdę i wyrządzał cierpienie... Nie musisz mówić co kto ma robić, może ktoś nie chce się akceptować. Może to jest jego lekcja, a Ty każąc na siłę się akceptować, nie dajesz mu jej doświadczyć. Więc Ty zaakceptuj nieakceptację. Ona też ma swoje funkcje i nie istnieje bez przyczyny. W Twoim drugim zdaniu widnieje sarkazm. A w trzecim ironia. Super. Tak sądzisz? A znasz powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia zdania? Jeśli sądzisz, że poznałeś już prawdę ostateczną, to jesteś w błędzie, tkwisz w zastoju, ignorancji i pysze. Znam Twoje podejście i Bielika, bo sam takie kiedyś, kiedyś miałem. I wiesz co? Nie utrzymało się na długo. Bo poznałem, że ta doskonałość nie jest doskonała. "Niedoskonałość" ludzi była doskonalsza od tej pseudo-doskonałości i zacząłem badać znów to samo i znów, pod różnymi kątami. Widzę teraz Twoją względność, ale postrzegam też inne, których Ty i Bielik zdajecie się nie widzieć. W ten sposób ograniczacie swoje poznanie, doświadczanie i wprowadzacie subtelne bugi, które w szerszym aspekcie prędzej czy później doprowadzą do mniejszego czy większego cierpienia, którego jeszcze na tym etapie może nie widać. Życie chłopaki jest wszędzie. Niby to wiecie, ale odżegnujecie się od jego części, wybierając inną. Mówicie o akceptacji wszystkiego, ale nie w jednym miejscu widać, że nie akceptujecie wszystkiego, tylko wybrane przez siebie rzeczy, które zgadzają się z Waszym światopoglądem. Przełamaliście kilka barier duchowych, ale istnieją kolejne, bardziej szczwane i głębsze iluzje, kolejne bloki, które aby pokonać, trzeba czasem cofnąć się jeden krok, aby zrobić dwa do przodu. Życie jest głębokie i szerokie, a nie prostolinijne, jak sądzicie. Choć może sądzicie, ze tak nie sądzicie, ale tak robicie, widać to chociaż po Waszych postach. Skąd bierzesz takie rzeczy Hamda? Gdzie konkretnie zarzuciłem Ci, że mnie poniżyłeś?! O.o' Sam siebie żem poniżył? :) Takim pisaniem właśnie robisz to w stosunku do siebie. Szkoda, że nigdy nikogo nie wywyższyłeś, bo to raczej pozytywna sprawa, prawda? Dalej piszesz masło maślane, nierzadko z resztą... Brawo, dalej się poniżaj, jaki masz w Tym cel, zastanów się uważnie. W ten sposób zaniżasz rzeczywistość, jej odbieranie, jej tworzenie i dzieło Wszystkiego Co Jest. No, chyba że nie chodziło Ci o poniżanie, tylko o sarkazm, co i tak dobrze nie świadczy o tym, co robisz. Trochę nazbyt pochopne stwierdzenie, że Ci nieźle wyszło, jesteś strasznie zapatrzony w siebie i nie przyjmujesz innych możliwości. Szkoda. Dla Ciebie i dla innych. 3majcie się ciepło obaj. ^^ skad biore z serca, ja tam sarkazmu nie dostrzegam bo psiząc to pisałem z usmiechem a takie cos jak ironia to czegos takiego nie miewam wyrzuciłem je od siebie stwierdziłem ze mi niepotrzebne , moze najwyzszy czas wyrzucić te badania w cholere i zacząć patrzeć ,więcej to daje niż badania, tez kiedyś badałem ale zwykle na badaniu sie skończyło , dobrze żes napisał , to jest racja:) absolutna prawda jest niewypowiadana w słowach więc niejestem wstanie jej wyrazić a choćbym chciał niepotrafiłbym , nie jest ważne czy to co ja pisze albo to co ty piszesz jest jakokolwiek prawdą ważne jest to gdzie to ma nas zaprowadzić i co przez to osiągnąć chcemy , to jest ważne , przedstawiłem swój punkt widzenia bo psize jak widze i czuje i ty z pewnoscią czynisz podobnie a wiec w tym co piszemy mamy obaj racje , ale piszemy inaczej bo na innych poziomach jestesmy świadomosci , uzywamy innych sformułowań słów bo inne jest nasze doswiadczenie i poznanie ale tak naprawde nie ma to absolutnego znaczenia, najważniejsze jest to ze Ja ciebie miłuje i Ty mnie miłujesz , wszystko inne nie ma znaczenia:) Pozdrawiam Jam Jest obecnością Miłosci w każdym momencie mego życia:) ps bracie dodam że słowo nieodzwierciedla energi w niej zawarte czasami słowo kurwa pięknie wypowiedziane moze dac drugiej osobie radosć ale pisane zawsze jest róznie odbierane pzodr. |
|
|
|
29.12.2012 - 20:52
Post
#433
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie chce mi się kilka razy znów tłumaczyć, że mimo że nie dostrzegasz sarkazmu w swoim pisaniu, to go używasz. A to świadczy, że używasz go podświadomie, czyli nie jesteś do końca świadomy tego, co robisz.
Hamda, mam parę pytań, trochę z innej beki, na które nie musisz odpowiadać publicznie, tylko chciałbym, abyś odpowiedział sobie... Jak Twoje stosunki z ludźmi, którzy Cię otaczają? Z rodziną, z ludźmi ze szkoły, studiów, domu, akademika, pracy? Masz przyjaciół, którym możesz i zwierzasz się? Masz koleżanki, przyjaciółki, bądź dziewczynę? Widzisz dziewczyny raczej aseksualnie czy jednak miewasz doświadczenie pociągu? Zrezygnowałeś z niego czy go uwypukliłeś, chcąc bardziej go doświadczać? Jak bardzo otwarty jesteś na nowe, nieznane Ci jeszcze możliwości? Czy zawsze oceniasz poziom świadomości ludzi? A może spróbowałeś kiedyś traktować kogoś, w Twoim mniemaniu, o niższym poziomie świadomości totalnie na równi z sobą, jakby on był Twoim nauczycielem? Znasz trzecie prawo dynamiki Newtona? Wiesz, że ono w duchowości też działa? I wiesz, że wszystko jest względne? Poza jedną przyczyną wszechrzeczy, z której wyniknęły wszelkie względności... Czy zastanawiałeś się, że nie ma znaczenia jaki kto jest, bo i tak każdy jest uniwersalną świadomością doświadczającą siebie? Z drugiej strony, że jednak każda taka cząstka tej świadomości pragnie jednak tworzyć siebie, a przez to musi oceniać siebie względem innych? I że przez to nieocena z oceną nie nachodzą na siebie, a istnieją obok siebie? Jak jing i jang.... A że logika czasem zawodzi? Że nie wystarczy nie oceniać, czasem trzeba nie oceniać i oceniać zarazem? Czasem zaś tylko nie oceniać, a czasem tylko oceniać? Że nic nie jest nieważne, więc czemu piszesz, że coś nie ma znaczenia? A absolutna prawda owszem jest niewypowiedzialna w słowach, ale tu nie tłumaczymy sobie absolutnej prawdy, tylko próbujemy wyjaśnić nieścisłości, co do jej części... No, to tak z grubsza na razie tyle. Pozdrawiam Cię serdecznie ^^ |
|
|
|
29.12.2012 - 20:52
Post
#434
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nikt nie powiedział, że jesteś głupi. Ale tak, to jest znana taktyka, kiedy pod ostrzałem argumentów oficjalnie przyznajesz im rację, aby mieć święty spokój, uniżasz się przesadnie, aby ktoś nie mógł Ci "nic" zarzucić, a i tak sądzisz swoje i robisz swoje, a tamtą osobę i jej argumentację masz gdzieś. To nie jest miłe, szczególnie że pod przykrywką dobroci ;/ Cóż, może sam wierzysz w swoją dobroć, ale nie raz w historii zdarzało się, że ktoś z "dobrymi" intencjami, zmieszanymi z pewną dawką ignorancji w tej sprawie, wierząc w swoją dobroć, czynił komuś krzywdę i wyrządzał cierpienie... Nie musisz mówić co kto ma robić, może ktoś nie chce się akceptować. Może to jest jego lekcja, a Ty każąc na siłę się akceptować, nie dajesz mu jej doświadczyć. Więc Ty zaakceptuj nieakceptację. Ona też ma swoje funkcje i nie istnieje bez przyczyny. W Twoim drugim zdaniu widnieje sarkazm. A w trzecim ironia. Super. Tak sądzisz? A znasz powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia zdania? Jeśli sądzisz, że poznałeś już prawdę ostateczną, to jesteś w błędzie, tkwisz w zastoju, ignorancji i pysze. Znam Twoje podejście i Bielika, bo sam takie kiedyś, kiedyś miałem. I wiesz co? Nie utrzymało się na długo. Bo poznałem, że ta doskonałość nie jest doskonała. "Niedoskonałość" ludzi była doskonalsza od tej pseudo-doskonałości i zacząłem badać znów to samo i znów, pod różnymi kątami. Widzę teraz Twoją względność, ale postrzegam też inne, których Ty i Bielik zdajecie się nie widzieć. W ten sposób ograniczacie swoje poznanie, doświadczanie i wprowadzacie subtelne bugi, które w szerszym aspekcie prędzej czy później doprowadzą do mniejszego czy większego cierpienia, którego jeszcze na tym etapie może nie widać. Życie chłopaki jest wszędzie. Niby to wiecie, ale odżegnujecie się od jego części, wybierając inną. Mówicie o akceptacji wszystkiego, ale nie w jednym miejscu widać, że nie akceptujecie wszystkiego, tylko wybrane przez siebie rzeczy, które zgadzają się z Waszym światopoglądem. Przełamaliście kilka barier duchowych, ale istnieją kolejne, bardziej szczwane i głębsze iluzje, kolejne bloki, które aby pokonać, trzeba czasem cofnąć się jeden krok, aby zrobić dwa do przodu. Życie jest głębokie i szerokie, a nie prostolinijne, jak sądzicie. Choć może sądzicie, ze tak nie sądzicie, ale tak robicie, widać to chociaż po Waszych postach. Skąd bierzesz takie rzeczy Hamda? Gdzie konkretnie zarzuciłem Ci, że mnie poniżyłeś?! O.o' Sam siebie żem poniżył? :) Takim pisaniem właśnie robisz to w stosunku do siebie. Szkoda, że nigdy nikogo nie wywyższyłeś, bo to raczej pozytywna sprawa, prawda? Dalej piszesz masło maślane, nierzadko z resztą... Brawo, dalej się poniżaj, jaki masz w Tym cel, zastanów się uważnie. W ten sposób zaniżasz rzeczywistość, jej odbieranie, jej tworzenie i dzieło Wszystkiego Co Jest. No, chyba że nie chodziło Ci o poniżanie, tylko o sarkazm, co i tak dobrze nie świadczy o tym, co robisz. Trochę nazbyt pochopne stwierdzenie, że Ci nieźle wyszło, jesteś strasznie zapatrzony w siebie i nie przyjmujesz innych możliwości. Szkoda. Dla Ciebie i dla innych. 3majcie się ciepło obaj. ^^ Paweł:)zlituj się Dla ciebie życie jest głębokie i szerokie:) dla mnie prostolinijne Widzisz jakieś bariery:) Ja ich już nie dostrzegam Ciekawe jest to że widzisz pomyłki:)błędy,Ja ich już nie dostrzegam Ja widzę piękno:) widzę Boskość,widzę perfekcyjny Boski plan:) Jak wspominałem o akceptacji,to tylko ze względu na was moich cudownych sióstr i braci:) aby skupiali się na pięknie tego istnienia,a nie na czymś co jest według nich złe:) Oceniając cokolwiek odsuwamy od siebie obraz i uczucie jedności:) karmisz umysł odrębnością i dalej tkwisz w systemie jednostki:) Ale ty przecież to wiesz:) pisałeś o tym wcześniej:) pozdrawiam |
|
|
|
29.12.2012 - 20:52
Post
#435
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
skad biore z serca, ja tam sarkazmu nie dostrzegam bo psiząc to pisałem z usmiechem a takie cos jak ironia to czegos takiego nie miewam wyrzuciłem je od siebie stwierdziłem ze mi niepotrzebne , moze najwyzszy czas wyrzucić te badania w cholere i zacząć patrzeć ,więcej to daje niż badania, tez kiedyś badałem ale zwykle na badaniu sie skończyło , dobrze żes napisał , to jest racja:) absolutna prawda jest niewypowiadana w słowach więc niejestem wstanie jej wyrazić a choćbym chciał niepotrafiłbym , nie jest ważne czy to co ja pisze albo to co ty piszesz jest jakokolwiek prawdą ważne jest to gdzie to ma nas zaprowadzić i co przez to osiągnąć chcemy , to jest ważne , przedstawiłem swój punkt widzenia bo psize jak widze i czuje i ty z pewnoscią czynisz podobnie a wiec w tym co piszemy mamy obaj racje , ale piszemy inaczej bo na innych poziomach jestesmy świadomosci , uzywamy innych sformułowań słów bo inne jest nasze doswiadczenie i poznanie ale tak naprawde nie ma to absolutnego znaczenia, najważniejsze jest to ze Ja ciebie miłuje i Ty mnie miłujesz , wszystko inne nie ma znaczenia:) Pozdrawiam Jam Jest obecnością Miłosci w każdym momencie mego życia:) To co nad "Jam..." to wszystko jedno zdanie? |
|
|
|
29.12.2012 - 21:07
Post
#436
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie chce mi się kilka razy znów tłumaczyć, że mimo że nie dostrzegasz sarkazmu w swoim pisaniu, to go używasz. A to świadczy, że używasz go podświadomie, czyli nie jesteś do końca świadomy tego, co robisz. Hamda, mam parę pytań, trochę z innej beki, na które nie musisz odpowiadać publicznie, tylko chciałbym, abyś odpowiedział sobie... Jak Twoje stosunki z ludźmi, którzy Cię otaczają? Z rodziną, z ludźmi ze szkoły, studiów, domu, akademika, pracy? Masz przyjaciół, którym możesz i zwierzasz się? Masz koleżanki, przyjaciółki, bądź dziewczynę? Widzisz dziewczyny raczej aseksualnie czy jednak miewasz doświadczenie pociągu? Zrezygnowałeś z niego czy go uwypukliłeś, chcąc bardziej go doświadczać? Jak bardzo otwarty jesteś na nowe, nieznane Ci jeszcze możliwości? Czy zawsze oceniasz poziom świadomości ludzi? A może spróbowałeś kiedyś traktować kogoś, w Twoim mniemaniu, o niższym poziomie świadomości totalnie na równi z sobą, jakby on był Twoim nauczycielem? Znasz trzecie prawo dynamiki Newtona? Wiesz, że ono w duchowości też działa? I wiesz, że wszystko jest względne? Poza jedną przyczyną wszechrzeczy, z której wyniknęły wszelkie względności... Czy zastanawiałeś się, że nie ma znaczenia jaki kto jest, bo i tak każdy jest uniwersalną świadomością doświadczającą siebie? Z drugiej strony, że jednak każda taka cząstka tej świadomości pragnie jednak tworzyć siebie, a przez to musi oceniać siebie względem innych? I że przez to nieocena z oceną nie nachodzą na siebie, a istnieją obok siebie? Jak jing i jang.... A że logika czasem zawodzi? Że nie wystarczy nie oceniać, czasem trzeba nie oceniać i oceniać zarazem? Czasem zaś tylko nie oceniać, a czasem tylko oceniać? Że nic nie jest nieważne, więc czemu piszesz, że coś nie ma znaczenia? A absolutna prawda owszem jest niewypowiedzialna w słowach, ale tu nie tłumaczymy sobie absolutnej prawdy, tylko próbujemy wyjaśnić nieścisłości, co do jej części... No, to tak z grubsza na razie tyle. Pozdrawiam Cię serdecznie ^^ na to pytanie odpowiedziałem juz wielu postach po prostu jestem gdy pisałem o oswieceniu pisałem o swoim oświeceniu tak takie owe moje oswiecenie jest , skoro ty jesteś we mnie a ja w tobie powinieneś znać odpowiedź,ja wszystkich kocham pisałem juz o wibracjach gdy się jest jing i jang i sie jest w pełni w harmoni ze swoim ciałem to powinieneś wiedzieć i znać na to pytanie odpowiedź a jeśli nie znasz to szukaj.:) czy myślisz ze ja cie oceniam odnosze sie jedynie do tego co napisałeś , ale jak bym miał wybrac komu mam dac jeść biedakowi czy biedakowi który mnie obraził to bym dał obu , bo ja widze ich dusze a nie to co jest wnich wgrane , oni są tacy jak ja , tylko w innym miejscu rozwoju sie znajdują to wszystko:) Pozdr. JAM JEST brama otwarta, której żaden człowiek zamknąć nie może |
|
|
|
29.12.2012 - 21:08
Post
#437
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bieliku kochany:
Nie chodzi mi o błąd jako błąd definitywny, bezwzględny, ale jako taki, że jak zmierzasz jak najszybciej, np. z Polski do Słowacji, to błędem jest jechać przez Niemcy i Czechy. Bo to nie służy temu, co jak twierdzisz, starasz się osiągnąć... Nie chodzi mi o ocenianie, jako osąd. Wielokrotnie powtarzam, że uważam, że osądzanie ma taką funkcję, jaką przypisujesz ocenianiu i że to osądzanie jest negatywne. Ocenianie zaś w pewnej formie jest takie, a w pewnej takie. Jeśli bowiem zbyt sztywno trzymamy się jednej oceny, to ocena zamienia się w osąd, co wcale dobrze nam nie służy. Jednak w pewnych sprawach ocena jest konieczna. Np. to, że wybrałeś nie osądzać, musiałeś ocenić, że to się sprawdza i dobrze na Ciebie i innych działa. To, że doświadczasz czegoś, co jest dla Ciebie miłe, oceniasz to jako miłe. Jeśli spróbujesz zrozumieć, co mam na myśli pisząc o tym ocenianiu, to powinieneś bez trudu zrozumieć, jakie ocenianie mam na myśli. Tak jak pisałem, akceptacja a akceptacja to mogą być dwie różne rzeczy. Podobnie z oceną. Stąd rozbieżności, bo degradujemy często różne możliwości do postaci pojedynczego słowa, a kryć się pod nim mogą różne rzeczy. Rozumiem to, co piszesz i popieram to. Jednak niestety czuję potrzebę zniżyć się do niskich emocji zwracania innym uwagi, bo nie przedkładam własnego dobrego samopoczucia ponad sytuację innych. Takie beztroskie dobro nie zawsze wychodzi na dobre i dam tutaj przykład, fabularnie niezwiązany z tym, o czym tu dyskutujemy, ale puentą już owszem. Wybraźcie sobie II WŚ i okupowaną przez Niemcy Polskę. Niemcy wbijają do mieszkania i zastają tam małe dziecko. Pytają grzecznie gdzie jest mamusia i tatuś? Dziecko jest takie niewinne, że nie podejrzewa złych intencji u nich i z chęcią mówi gdzie mamusia i tatuś, gdzie pracują, gdzie się ukrywają itp. itd. A Niemcy robią z tego użytek i zabijają mamusię, tatusia i wszystkich w kryjówce. Morał wykmińcie sami. Pozdrawiam:) Hamda drogi: Gdzie tam widzisz jedno pytanie? Te pytania były do Ciebie dla Ciebie, nie dla mnie. I jak zwykle odpowiadasz totalnie nie na temat :/ Też pozdrawiam ^^ |
|
|
|
29.12.2012 - 21:14
Post
#438
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bieliku kochany: Nie chodzi mi o ocenianie, jako osąd. Wielokrotnie powtarzam, że uważam, że osądzanie ma taką funkcję, jaką przypisujesz ocenianiu i że to osądzanie jest negatywne. Ocenianie zaś w pewnej formie jest takie, a w pewnej takie. Jeśli bowiem zbyt sztywno trzymamy się jednej oceny, to ocena zamienia się w osąd, co wcale dobrze nam nie służy. Jednak w pewnych sprawach ocena jest konieczna. Np. to, że wybrałeś nie osądzać, musiałeś ocenić, że to się sprawdza i dobrze na Ciebie i innych działa. To, że doświadczasz czegoś, co jest dla Ciebie miłe, oceniasz to jako miłe. Jeśli spróbujesz zrozumieć, co mam na myśli pisząc o tym ocenianiu, to powinieneś bez trudu zrozumieć, jakie ocenianie mam na myśli. Tak jak pisałem, akceptacja a akceptacja to mogą być dwie różne rzeczy. Podobnie z oceną. Stąd rozbieżności, bo degradujemy często różne możliwości do postaci pojedynczego słowa, a kryć się pod nim mogą różne rzeczy. Rozumiem to, co piszesz i popieram to. Jednak niestety czuję potrzebę zniżyć się do niskich emocji zwracania innym uwagi, bo nie przedkładam własnego dobrego samopoczucia ponad sytuację innych. Takie beztroskie dobro nie zawsze wychodzi na dobre i dam tutaj przykład, fabularnie niezwiązany z tym, o czym tu dyskutujemy, ale puentą już owszem. Wybraźcie sobie II WŚ i okupowaną przez Niemcy Polskę. Niemcy wbijają do mieszkania i zastają tam małe dziecko. Pytają grzecznie gdzie jest mamusia i tatuś? Dziecko jest takie niewinne, że nie podejrzewa złych intencji u nich i z chęcią mówi gdzie mamusia i tatuś, gdzie pracują, gdzie się ukrywają itp. itd. A Niemcy robią z tego użytek i zabijają mamusię, tatusia i wszystkich w kryjówce. Morał wykmińcie sami. Pozdrawiam:) Hamda drogi: Gdzie tam widzisz jedno pytanie? Te pytania były do Ciebie dla Ciebie, nie dla mnie. I jak zwykle odpowiadasz totalnie nie na temat :/ Też pozdrawiam ^^ a wiec bracie sie nie ponizaj i niezwracaj uwagi i będzie git:) ja to gdzie nie wchodze wkładam zawsze siebie a więc to co we mnie jest i juz nie ma niski wibracji ani nic innego to jest lepsza droga niz wibrowanie wyzej i niezej , Jam Jest na górze i na dole , po lewej i po prawej a wiec nie ma znizania i wywyższania jest tylko równość, jedność:) pozdr. Jam Jest Zmartwychwstanie i Życie |
|
|
|
29.12.2012 - 21:25
Post
#439
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hamda, tak na marginesie... Piszesz takim stylem, że brzmisz jak sekta, nie jak rozsądek. Fajnie, że ja wiem, o co Ci chodzi akurat, ale nie każdy musi wiedzieć, a Twój styl pisania jest taki, że pod słowa i zwroty, których nagminnie używasz, zamiast swoich, można dopasować różne rzeczy. Nie starasz się, aby Twoja wypowiedź brzmiała jak najbardziej jednoznacznie, jak najbardziej trafnie, aby jak najbardziej zminimalizować prawdopodobieństwo przeinaczenia i pomyłki w interpretacji. A takowe mogą się skończyć bardzo nieprzyjemnie. W skrajnym przypadku np. wyprawami krzyżowymi. I też Ci zwracam tutaj uwagę i może powiesz, że źle, ale jeśli dzięki temu mogę uniknąć w przyszłości kolejnych wypraw krzyżowych, to chyba dobrze robię. Nie przykładając uwagi na doskonalenie, pomijając je, zakładając że już się jest tip top, stoisz w miejscu... i możesz wywołać wojny krzyżowe :3 Popraw styl pisania i interpunkcję, proszę ;)
|
|
|
|
29.12.2012 - 21:32
Post
#440
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Powiem tak bardzo ladne: "JA jest zmartywchstanie i zycie" w jodze spotkałęm się "JA jestem atman", branie pełnej odpowiedzialności za swoje zycie to postawa mądrego człowieka, ba nawet medrca, szamana i człowieka nie spiącego który ma MOC by się zmienić i jeszcze pomoć innym.
Pamietam jak Draq też bardzo mądry chlopak(bo młodzszy wiekiem) mówił to Dariowi powiedz przy Jezusie te słowa (co tak namietnie cytujesz) bo wtedy ponoć lepiej działa to na nich jak znak krzyża. Do czego zmierzam, nie wiem, ciesze się że jesteś tutaj, troszke cie poznałem, ale składniej troche pisz bo się Cie czasami naprawde cieżko czyta ze zrozumieniem i ja to samo postaram sie zrobić. |
|
|
|
29.12.2012 - 21:35
Post
#441
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bieliku kochany: Nie chodzi mi o błąd jako błąd definitywny, bezwzględny, ale jako taki, że jak zmierzasz jak najszybciej, np. z Polski do Słowacji, to błędem jest jechać przez Niemcy i Czechy. Bo to nie służy temu, co jak twierdzisz, starasz się osiągnąć... Nie chodzi mi o ocenianie, jako osąd. Wielokrotnie powtarzam, że uważam, że osądzanie ma taką funkcję, jaką przypisujesz ocenianiu i że to osądzanie jest negatywne. Ocenianie zaś w pewnej formie jest takie, a w pewnej takie. Jeśli bowiem zbyt sztywno trzymamy się jednej oceny, to ocena zamienia się w osąd, co wcale dobrze nam nie służy. Jednak w pewnych sprawach ocena jest konieczna. Np. to, że wybrałeś nie osądzać, musiałeś ocenić, że to się sprawdza i dobrze na Ciebie i innych działa. To, że doświadczasz czegoś, co jest dla Ciebie miłe, oceniasz to jako miłe. Jeśli spróbujesz zrozumieć, co mam na myśli pisząc o tym ocenianiu, to powinieneś bez trudu zrozumieć, jakie ocenianie mam na myśli. Tak jak pisałem, akceptacja a akceptacja to mogą być dwie różne rzeczy. Podobnie z oceną. Stąd rozbieżności, bo degradujemy często różne możliwości do postaci pojedynczego słowa, a kryć się pod nim mogą różne rzeczy. Rozumiem to, co piszesz i popieram to. Jednak niestety czuję potrzebę zniżyć się do niskich emocji zwracania innym uwagi, bo nie przedkładam własnego dobrego samopoczucia ponad sytuację innych. Takie beztroskie dobro nie zawsze wychodzi na dobre i dam tutaj przykład, fabularnie niezwiązany z tym, o czym tu dyskutujemy, ale puentą już owszem. Wybraźcie sobie II WŚ i okupowaną przez Niemcy Polskę. Niemcy wbijają do mieszkania i zastają tam małe dziecko. Pytają grzecznie gdzie jest mamusia i tatuś? Dziecko jest takie niewinne, że nie podejrzewa złych intencji u nich i z chęcią mówi gdzie mamusia i tatuś, gdzie pracują, gdzie się ukrywają itp. itd. A Niemcy robią z tego użytek i zabijają mamusię, tatusia i wszystkich w kryjówce. Morał wykmińcie sami. Pozdrawiam:) Hamda drogi: Gdzie tam widzisz jedno pytanie? Te pytania były do Ciebie dla Ciebie, nie dla mnie. I jak zwykle odpowiadasz totalnie nie na temat :/ Też pozdrawiam ^^ Postaraj się zrozumieć to co napisałeś:) tam jest wszystko czego ci potrzeba pozdrawiam was wszystkich:) |
|
|
|
29.12.2012 - 21:49
Post
#442
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Postaraj się zrozumieć to co napisałeś:) tam jest wszystko czego ci potrzeba pozdrawiam was wszystkich:) Eeeeeeeee..... Aaaaaaaaaaaaa... Yyyyyyyyyyy..... Co chciałeś przez to powiedzieć, bo nie wiem dokładnie o co Ci teraz chodzi? :/ Zakładasz, że nie wiem, co piszę? To napisz mi gdzie i jak. Taka "pomoc", jaką tu uczyniłeś, to jak dać głodnemu sztućce, ale nie dać jeść :p Albo i Ty postaraj się zrozumieć, co ja napisałem:) |
|
|
|
29.12.2012 - 22:28
Post
#443
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Eeeeeeeee..... Aaaaaaaaaaaaa... Yyyyyyyyyyy..... Co chciałeś przez to powiedzieć, bo nie wiem dokładnie o co Ci teraz chodzi? :/ Zakładasz, że nie wiem, co piszę? To napisz mi gdzie i jak. Taka "pomoc", jaką tu uczyniłeś, to jak dać głodnemu sztućce, ale nie dać jeść :p Albo i Ty postaraj się zrozumieć, co ja napisałem:) bielik ci nie pomoze są chwile ze już istoty duchowe muszą cie opuscić i sam musisz rozpoznać i udać sie w samotną drogę , a jeśli myslisz ze wszystko jest w porządku to znaczy ze nie jest bo nadal myślisz, jeśli chcesz iść dalej musisz porzucić logike i rozum , bo są rzeczy których ani logika i rozum pojąć nie mogą to jest coś co wykracza poza ludzkie pojmowanie. |
|
|
|
29.12.2012 - 22:36
Post
#444
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
30.12.2012 - 17:15
Post
#445
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nawet wielu sobie obecnie nie może,nie uświadomi/ć jaki Pana Darka zaszczyt spotkał. Wkrótce przekaże materiał, który mnie oświecił k!@#^%wa czemu wcześniej tego nie dostałem ? mam pecha całe życie normalnie, albo wielkie szczęście... - . Wielu albo niewielu zapewne to przyjmie. Wielu albo niewielu to odrzuci. To będzie dobry podkład pod książke DSa.
''Kto ma szydzić - niech szydzi. Kto ma się skurwić - niech się skurwi. A kto ma się uświęcać -niech się uświęca. DS '' Pozdrawiam. |
|
|
|
30.12.2012 - 17:32
Post
#446
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Świetne to Deimond, dzięki :)
Hamda uważaj na tą pułapkę. Napisałeś bowiem: "jeśli myslisz ze wszystko jest w porządku to znaczy ze nie jest bo nadal myślisz", a sam w nią wpadasz. Jednak wycofuję się z dalszej naszej konwersacji na ten temat, w sumie już nie wiadomo jaki, bo gdzieś po drodze się zgubił. Mam czasem wrażenie, że ja piszę o czymś innym i Wy o czymś innym. Na dłuższą metę męczy wskazywanie ludziom bugów w ich rozumowaniu w pewnych kwestiach (bo nie wskazuję ich we wszystkich!), tym bardziej że nie są otwarci na konstruktywną dyskusję i wymianę argumentów w tej sprawie (chodzi w tym wypadku akurat o stawianie na piedestale pieniądza i zwracanie uwagi o tym - od tego ta rozmowa wzięła początek). W sumie tragedia się nie dzieje, a błędy w rozumieniu jakiejś sprawy prędzej czy później i tak wyjdą na jaw, dając o sobie znać w doświadczeniu danej osoby. Dlatego moje dalsze mówienie w tej sprawie nie jest aż tak potrzebne. Wskazałem, co wskazać miałem, a czy ktoś się nad tym zastanowi, jego wybór i ewentualnie konsekwencje, zakładając że mam rację. Ja już nie chcę tutaj wytykać, wolę bardziej pokazywać sobą jak robić, niż jak nie robić, bo to wydajniejsza forma i tu mój błąd, że przyjąłem tą pierwszą, która z góry jest w pewnym stopniu skazana na porażkę. Przepraszam wszystkich, którzy od tego ucierpieli i nasłuchali się skutków ubocznych w postaci niezbyt mile sformułowanych treści, sam tego trochę żałuję, ale tylko względnie, bo dzięki temu przypomniało mi to, że nie chcę iść w tą stronę :) I nie chcę żebyście mnie źle zrozumieli chłopaki, bo to do Was mówię Hamda i Bieliku. Oprócz drobnych szczegółów w większości rzeczy się z Wami zgadzam :) Tylko tak się złożyło, że o tych szczegółach chciałem zwrócić uwagę i je wyklarować, u mnie bądź u Was. No nic, to i tak nie ma większego znaczenia, bo i tak wszystko było, jest i będzie ok :). Przepraszam Was, heh, już drugi raz :P I dziękuję za lekcję cierpliwości i miłości w formie, bo to też ważne. Pozdrawiam ciepło :) i ze swojej strony wycofuję się już z tej dyskusji. Pozdro chłopaki ^^ |
|
|
|
30.12.2012 - 17:40
Post
#447
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
HAHAHAHA
|
|
|
|
30.12.2012 - 18:28
Post
#448
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Jam Jest Zmartwychwstanie i Życie Kurcze, jak czytałem ten tekst, to się trochę jeżyłem. Wiec siadłem sobie i myślę nad tym "Jam Jest". Podłączyłem się do Hamadaoui i pytam co go tak pokręciło. I bum, podłączył się ktoś ekstra, podkręcił światło we mnie, ze zaufania nabrałem i wyjaśnia o co chodzi. Trochę telepatycznie, trochę słowami i gadamy. To co Jarek powiedział w tej nowej audycji? Ze jak? Ze jesteśmy jednym w duchu, ale rozdzieleni na kwanty. Czy nie? Ano powiedział, pamiętam. I wtedy dostałem myślowy transfer, jak to postrzegać od środka, całkiem fajne i na świetliście się skończyła rozmowa. Parę dni potem dostałem tekst ni z pietruchy od Hamadaoi o JAM JEST, , Wkleja go, bo fajnie napisany, Autorem ma być podobno sam Jezus:)) Kiedyś znajomy chlał gorzale i rozmawiał z Bogiem. Zmienił się chłopina ale szarogęsił, bo z Bogiem osobiście gadał . No tak, gadanie gadaniem a lata mijają i poza gorzało niczego więcej nie zrobił z tego gadania. Wyróżniał się ta rozmowa i trochę pyszałkowaty Jakie 10 lat minęło i ciągle nic. Tak jakby rozmowa z Bogiem, poza wyzwoleniem z chlania i uwzniośleniem, wiecej nie dala. Niczego więcej nie potrafił z tego zrobić. Tak sobie myślę, ze gadać o pomostach łatwo i ze sam Jezus z nami gada, ale co z tego, jak człowiek nieprzygotowany i nie potrafi ze tego zrobić pożytku. I tylko marzenia o niezwyklej misji. A tu trzeba się ortografii uczyć, gadać jak człowiek by na jołopa nie wyjść. ZA matmę wziasc i historie i takie tam. Taka robota czeka wybrańców. W innym razie jedynie mrzonki bez pokrycia o świętości się rodzą. A teraz wklejam tekst od Sw. JAna:))) jeje Jezus Chrystus powiedział: Kiedy powiedziałem: ?JAM JEST brama otwarta, której żaden człowiek zamknąć nie może?, chciałem dać do zrozumienia ludzkości, że słowa moje odnosiły się do ?Wielkiego JAM JEST?, które jest życiem przejawionym w każdej istocie i posiada formę. Nie chciałem stwierdzić, że Jezus był jedyną osobą, której był nadany ten przywilej. Każde z was, drogie dzieci Jedynego Ojca, ma w sobie tę samą Potężną Obecność, czyli ?Wielkie JAM JEST?, które Ja mam i które miałem w tym czasie, w którym osiągnąłem pełne Wieczne Zwycięstwo. Dla podbudowania siły i pewności Twojego umysłu, chciałbym abyś zrozumiał, że Świadomość, której użyłem, aby osiągnąć Wielkie Zwycięstwo zdobyłem używając ?Obecności JAM JEST?, której Ciebie uczę. Po poszukiwaniach wszystkimi możliwymi drogami, jakie istniały w tym czasie, zdecydowane życzenie poznania Prawdy, doprowadziło mnie do Wielkiego Mistrza, którego i wy poznacie pewnego dnia, a który obdarzył mnie Wewnętrzną Tajemnicą i Potężnym Zezwoleniem, co zwróciło mnie w kierunku ?Potężnej Obecności Wielkiego JAM JEST?. Dzięki Jego promieniowaniu zrozumiałem i natychmiast zacząłem to stosować. Jest to jedyny sposób, w jaki indywidualizacja Promienia Boga może osiągnąć Wieczne Zwycięstwo i zbudować swoją strukturę na twardej podstawie, której żadna działalność zewnętrzna nie może rozproszyć A teraz chcę przekazać Ci prosty, ale wszechmocny sposób używania ?Obecności?. Wszyscy, którzy osiągnęli Wielkie Zwycięstwo, przede mną i po mnie, wznieśli się tak jak Ja to zrobiłem, używając tej świadomej działalności ?Potężnej, Wiecznej Obecności JAM JEST?. Kiedy powiedziałem moim uczniom i ludzkości: ?Rzeczy, które robię, wy również możecie robić, a nawet i większe niż ja?, to wiedziałem o czym mówię. Wiedziałem, że wewnątrz każdego zindywidualizowanego Dziecka Boga istnieje właśnie ta ?Potężna Obecność JAM JEST?, dzięki której impulsy popychają nas do przodu i bez zwątpienia. Mówię ?impulsy?, ponieważ to właśnie chcę wam powiedzieć. Stałe używanie Twojej ?Obecności JAM JEST? popycha Ciebie do przodu, pomimo jakiegokolwiek działania zewnętrznego. Burze, zwątpienia, bunty i zaburzenia, mogą płonąć wokół Ciebie, ale tylko wtedy, gdy ta jedyna myśl będzie stale utrzymywana w Tobie z mocą i będziesz przebywał w Świadomości ?Obecności JAM JEST?, to możesz pozostać spokojny, nieporuszony wszystkimi zajściami stworzonymi przez ludzi, w które mógłbyś być zamieszany. Jest tylko jeden sposób, dzięki któremu Ty i Ojciec możecie stać się Jednością na zawsze, a jest nim całkowite zaakceptowanie swojej ?Obecności JAM JEST?, a także Energii, Miłości, Mądrości i Mocy, które Ona daje jako złote więzy i drogocenne schody, za pomocą których wzniesiesz się spokojnie, aż do ostatecznego urzeczywistnienia. Pewnego dnia, w pewnej części świata każda indywidualizacja BOGA, OJCA, musi znaleźć drogę powrotu przez swoją ?Obecność JAM JEST?, wypełniając w swoim cyklu, albo w cyklach zindywidualizowanie wszystkich działań zewnętrznych zewnętrznego ?Ja?. Ziemia jest jedyną sferą, gdzie istnieje gęstość struktury atomowej, której doświadczasz. Uznanie świadome i użycie ?Obecności JAM JEST?, którą jesteś, stopniowo zwiększa działanie wibracyjne Twojej struktury atomowej zmieniając kierunek i uwalniając działalność elektroniczną ukrytą wewnątrz atomu, pozwalając na to, byś przemienił się w Istotę Samooświeconą. Chciałbym, aby wszyscy, którzy mogą to otrzymać i połączyć się z tym pewnego dnia, zrozumieli dobrze, że Ja nie jestem, ani nigdy nie byłem Istotą Szczególną, stworzoną przez Boga inaczej od reszty ludzkości. Prawdą jest, że uprzednio uczyniłem wiele świadomych wysiłków i dużo osiągnąłem przed inkarnacją, w której doszedłem do Wiecznego Zwycięstwa. Doświadczenia, które wybrałem przed dwoma tysiącami lat zaistniały po to, by dać przykład, że każda indywidualizacja Boga musi osiągnąć ten stan wcześniej lub później. Powtarzam z naciskiem, Drogie Dzieci BOGA, że chciałem, abyście widziały mnie jako Starszego Brata w jedności z wami. Gdy powiedziałem: ?JAM JEST z wami zawsze Obecnością JAM JEST, którą Jestem i którą wy jesteście, a która jest Jednością? czyż nie dostrzegłeś, że ?JAM JEST? z Tobą zawsze? Medytuj o tym głęboko i staraj się odczuć realność tego.Podczas mojego wniebowstąpienia i po nim, przekazałem ogromną ilość promieniowania, rozpraszając je na moich umiłowanych braci i siostry na Ziemi, ze sfery dokąd odszedłem, aby tam zamieszkać. Naprawdę chcę wam powiedzieć, że każdy człowiek, który pośle swoją świadomą myśl do mnie, w tym celu, aby się wznieść nad ziemskie ograniczenia albo nad swoje własne i będzie żył z tym w zgodzie, otrzyma ode mnie każdą możliwą pomoc, która może być dana zgodnie z poziomem wzrostu świadomości, jaką posiada. Nie zrozum mnie źle, kiedy mówię o wzroście. Mówię o ludzkości ogólnie. Nie odnoszę się do tych, którzy mają już pewne osiągnięcia w używaniu i akceptowaniu swojej ?Obecności JAM JEST?, ani do tych, którzy mogą odsunąć zasłonę ludzkiego wznoszenia w każdym momencie i iść naprzód w ?Objęciach Wniebowstąpionej, Promieniującej Obecności JAM JEST?. W grupie uczniów, która się już uformowała, są tacy, dla których jest już możliwe uczynienie tego. Zależy to jednak całkowicie od nich samych, od ich spokojnej zrównoważonej intensywności, przez którą zwracają się świadomie do swojej ?Obecności JAM JEST?. Przynoszę Ci wielkie nowiny, ponieważ ich doświadczyłem w moim własnym przeżyciu. Przed tym zanim całkowicie zdecydowałem się dać przykład ludzkości, zacząłem nagle używać afirmacji, która przyszła do mnie jako wewnętrzny impuls ? ?JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie?. W dwa dni później, licząc od momentu, kiedy zacząłem używać tej afirmacji, z wielką radością zrozumiałem, co mam robić i chcę Cię zapewnić, że to świadome użycie potężnej afirmacji ?JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie?, było tym, co dało mi władzę, aby móc wznieść się w Niebo w obecności wielu i zarejestrować w archiwach eterycznych ten przykład, który będzie się utrzymywał po wsze czasy, właśnie dla przykładu służącego ludzkości. Na nieszczęście zasłona idei ortodoksyjnej pokryła umysły ludzkie nie pozwalając na zrozumienie, że każdy z nas posiada w sobie ?Obecność JAM JEST?, zupełnie tak samo jak Ja, dzięki której każdy może osiągnąć i czynić te same rzeczy, które Ja czyniłem i osiągnąć Wieczne Zwycięstwo. To jest właśnie drogi uczniu posłanie osobiste, które zostawiam Ci, wyrażając je przez Promień Światła i Dźwięku, w który możesz wejść, widzieć i słyszeć, jeżeli masz wystarczająco przygotowaną świadomość. Jeszce raz podkreślam, żebyś myślał o mnie jak swoim starszym Bracie, gotowym w każdym momencie Ci pomóc. Nie myśl o mnie jako o Istocie Transcedentalnej, która jest odległa od Twojego zasięgu, z którą kontakt nie jest możliwy, ponieważ ?Obecność JAM JEST?, która mnie habilitowała, abym mógł się wznieść, jest tą samą ?Obecnością JAM JEST?, która może dać Ci to samo, co Ja uczyniłem. Ty zaś, masz dziś pomoc Wielkich Zastępów Wzniesionych, którzy już osiągnęli Wieczne Zwycięstwo i radują się, że mogą Tobie pomóc, podczas gdy Ty się przygotowujesz. Obejmuję Ciebie Moją Miłością i powiadam Ci: ?Zawsze jestem z Tobą?. To są słowa Jezusa są one ze ''Złota księga'' |
|
|
|
30.12.2012 - 19:51
Post
#449
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zbychu gdy trzy razy powiesz "JAM JEST Zmartwychwstanie i życie", powinieneś odczuć jak energia z czakry podstawy wznosi sie wzwyż ku czakry korony. JAM JEST Wniebowstąpieniem w światło , pisałem ostatnio w postach pod pozdrawiam JAM JEST, by ta obecnosć mogła zadziałać w waszym życiu. Jak juz napisałem Zbyszkowi, jest to zapisane w Złotej Księdze.
Kiedyś wam napisze jak apostołowie uzdrawiali w tamtych czasach i jak przywowyłali energię Chrystusową, Pozdrawiam JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie:) |
|
|
|
30.12.2012 - 20:25
Post
#450
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zbychu to z tymi afirmacjami się "pobaw" jeszcze. Ja jestem na etapie wzywania mocy drzew i trawki.
JAM JEST istotą Fioletu Płomienia! JAM JEST czystością Boskiego pragnienia ! (deklarować 33 razy) JAM JEST Światłem, ty Chrystus we mnie, Wyzwól, rozjaśnij umysł mój; Ogniu Fioletu, jaśniej bezdennie głęboko wewnątrz umysłu mojego. Boże, dawco życia chleba, Zalej mą głowę Ogniem Fioletu, Aż twój blask światło nieba Uczyni mój umysł głową Światła tu. (deklarować 3 razy) Ogniu Fioletu, twa Boska Miłość, Pal się w serca mego czarze ! Twe Miłosierdzie wieczną siłą, Miej mnie blisko ciebie, marze. (deklarować 3 razy) JAM JEST ręki Boga akcja, Zwycięstwo niosę z dnia na dzień; Mej czystej duszy satysfakcja Kroczyć Drogą Integracji. (deklarować 3 razy) http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energ...wy_plomien.html Hamdaoui możesz mi powiedzieć, ale poważnie pytam jaki ja święty jestem bo jeszcze kurde do tego nie doszedłem a może razem kiedyś uzdrawialiśmy? Ostatecznie moje zabawy ziołami to uzdrawianie. Skoro teraz to i kiedyś pewnie. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |