|
  |
Koty I Oobe. |
|
|
Ryu-chan
|
13.10.2012 - 19:33
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 3
Dołączył: 12.10.2008
Nr użytkownika: 5508

|
Witam. Kilka razy zdarzyło mi się przeczytać gdzieś na jakichś forach, że zwierzęta są bardziej wyczulone na ten niematerialny świat niż ludzie. Co do tego nie mam wątpliwości, jednak mam kilka pytań dotyczących kotów. Czasem, kiedy próbuję wyjść z ciała, a właściwie to prawie za każdym razem, mój kot wskakuje na mnie. Nie powiem, że mnie to nie rozprasza, ale nie o to chodzi. Czy on jest w stanie np. jakoś mnie powstrzymać przed wyjściem? Czy to prawda, że kotom zdarza się również podróżować lub doświadczać oobe? Czy ktoś z was też zauważył jakieś "dziwne" zachowania swoich zwierząt, kiedy próbujecie oobe lub podróży astralnych?
Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
|
Ryu-chan
|
14.10.2012 - 19:17
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 3
Dołączył: 12.10.2008
Nr użytkownika: 5508

|
@landryna210 U mojego kota zauważyłam dokładnie to samo. Jak go zganiam kilka razy z kolan lub brzucha, to on wcale się nie zraża - kładzie się obok i tak jakby mnie pilnował. Nie rozumiem trochę tego zachowania... Sądzicie, że mają coś przed nami do ukrycia i specjalnie "czarują", żeby nam się wyjście nie powiodło? ;P
@Amras84 Hm. Możliwe, że psy też coś wyczuwają. W sumie to nawet nie mam wątpliwości, z tego co wyczytałam z różnych opowieści internautów, psy wydają się być bardziej wyczulone niż koty. Tak, wiem, że nie wszystko musi być prawdą, ale więcej jest chyba historii o psach i ich nadnaturalnych zdolnościach. Być może dusza podczas wyjścia w jakiś sposób przeszkadza zwierzętom?
Czy ktoś spotkał swojego pupila podczas oobe i może próbował się z nim jakoś porozumieć?
|
|
|
|
|
|
Drag0n
|
15.10.2012 - 10:23
|
Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691

|
CYTAT(Ryu-chan @ 13.10.2012 - 20:33)  Witam. Kilka razy zdarzyło mi się przeczytać gdzieś na jakichś forach, że zwierzęta są bardziej wyczulone na ten niematerialny świat niż ludzie. Co do tego nie mam wątpliwości, jednak mam kilka pytań dotyczących kotów. Czasem, kiedy próbuję wyjść z ciała, a właściwie to prawie za każdym razem, mój kot wskakuje na mnie. Nie powiem, że mnie to nie rozprasza, ale nie o to chodzi. Czy on jest w stanie np. jakoś mnie powstrzymać przed wyjściem? Czy to prawda, że kotom zdarza się również podróżować lub doświadczać oobe? Czy ktoś z was też zauważył jakieś "dziwne" zachowania swoich zwierząt, kiedy próbujecie oobe lub podróży astralnych?
Pozdrawiam. Bardzo możliwe, koty to ciekawe stworzenia.
|
|
|
|
|
|
Ryu-chan
|
17.10.2012 - 21:47
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 3
Dołączył: 12.10.2008
Nr użytkownika: 5508

|
CYTAT(Deimond @ 15.10.2012 - 22:43)  A może wyjaśnienie jest dużo prostsze - praktykując stany świadomości dla których fale mozgowe osiągają niskie wartości częstotliwości - emitujemy fale elektromagnetyczne( takie do wykrycia za pomocą EEG).
Zwierzaki znane są z wyczulenia na jakieś stany świadomości - nie raz wyczuwają stan właściciela. Można by założyć że po prostu w jakimś stopniu odbieraja właśnie te fale.
Jestem zwolennikiem szukania najprostszych rozwiązań danych zagadnień :) Seems legit (; Tylko dlaczego tak na nie reagują? Chcą je sobą pochłonąć, więc przysuwają się jak najbliżej? ;P
|
|
|
|
|
|
e_pomarancza
|
18.10.2012 - 11:56
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 544
Dołączył: 04.10.2007
Skąd: ziemia ale nie zawsze
Nr użytkownika: 2211

|
Gdzieś w notatniku mam wpis, ale przypomnę tu. Kiedy byłam u Amena i miałam w nocy OOBE, jego koty oszalały. Wskakiwały do mnie na łózko, przewróciły jakis kwiatek pamiętam. To mnie sciagnęło spowrotem ze stanu OOBE do real 3D.
Tak, że potwierdzam, że coś na rzeczy jest...
|
|
|
|
|
|
RychuBaca
|
02.12.2012 - 11:05
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 219
Dołączył: 18.09.2012
Skąd: Chmura
Nr użytkownika: 9173

|
Nie będzie to o kotach, a o obserwacji malutkich psiaków, dopiero co oszczenionych. Były jeszcze słabo owłosione, nie widziały, nie wiem, jak ze słuchem, ale chyba też nie, po prostu takie małe pokraki, które kierują się w stronę ciepłych sutków swojej mamy. :) To, co przykuło moją uwagę, był fakt, że one praktycznie cały czas spały, przeżywając różne doznania. Co ciekawe, po obserwacji ich ruchów ciał wywnioskowałem, że przeżywają jakieś doświadczenia z życia dorosłego psa. Było to widać wyraźnie po mimice pyszczków, ruchach różnych mięśni i części ciała, typowych dla dorosłego psa, który śpiąc, przeżywa agresję, szczekanie, strach, radość itd. Można by powiedzieć, że to instynkt, ale przekładając to na własne doświadczenie ze śnieniem czy tym, co określa się jako OBE, a także odnosząc się do obserwacji podobnych doznań u dorosłego psa, czułem, jakby te małe istoty egzystowały tylko częściowo w wymiarze typowo fizycznym (ciało, przyjmowanie pokarmu, wydalanie), większą część spędzały w wymiarze mentalnym czy jakimś innym, gdzie przejawiały aktywność odpowiadającą temu, co z doświadczenia znamy, jako zachowanie dorosłego psa.
Aktualnie nie interesuję się tematyką eksterioryzacji czy odmiennymi stanami świadomości w takim zakresie, aby analizować tego typu obserwacje pod kątem istniejącej wiedzy na ten temat, np. w kontekście rozwoju świadomości u niemowląt, ale przypuszczam, że i w przypadku dzieci, mogą istnieć jakieś podobieństwa w tym zakresie. Naturalnie opis nie oddaje wrażeń, które miałem podczas obserwacji tych szczeniaków.
W "poza" także miałem doświadczenia z psami, ale głównie, a przynajmniej często, mam doświadczenia z pszczołami. Być może ma to związek z tym, że amatorsko zajmuję się pszczołami i w jakiś sposób są mi bliskie(?).
Mieszkałem też kiedyś w domu, w którym można było wyczuć i usłyszeć obecność, jakiejś osoby lub osób (wcześniej mieszkało tam starsze małżeństwo, oboje zmarli w tym domu). Dla mojej rodziny (zwłaszcza dla dzieci) był to spory dyskomfort (wyczuwanie czyjejś obecności, czasem było wyraźnie słychać, że ktoś wolnymi krokami chodzi w domu), ale zauważyłem też, że dla psa, którego mieliśmy wówczas, również było to przyczyną niepokoju. Często coś wyczuwał, zachowując się tak, jakby czegoś się bał, był nerwowy lub pobudzony wydawałoby się bez powodu. Nie lubił zostawać sam w domu.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|