|
|
![]() ![]() |
05.12.2012 - 21:04
Post
#1
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mam do Was, forumowiczów jedno krótkiem pytanie.
Czy ktoś z Was w podróżach astralnych spotkał się z nazwą/miejscem/imieniem "belaton/bellaton"?jeśli nie, to czy mógłby spróbować dowiedzieć się czegokolwiek na ten temat? A właśnie jeszcze drugie pytanie :) (ale ze mnie kłamczuch:)). Czy ktoś potrafi powiedzieć cokolwiek nt miasta Niniva? Czy usłyszał coś o nim w podróżach astralnych? Bardzo dziękuję za ewentualne zainteresowanie i próby odpowiedzi. Pozdrawiam. |
|
|
|
05.12.2012 - 21:08
Post
#2
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Podróżniczka wikipedia o mieście pisze tak:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Niniwa Ciekawe miasto. Nie ma co. |
|
|
|
05.12.2012 - 21:37
Post
#3
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Może się zdarzyć że nazwy które się wyśnią są elementem z twojego otoczenia.
Jednego razu śniłem o miejscowości Kelmar, dopiero gdy rano zobaczyłem że zaparzam herbatę Celmar uświadomiłem sobie że mój umysł wykorzystał to we śnie. mogłeś zobaczyć w ciągu dnia Bielton betoniare, nawet się niespodziewamy ile przeoczonych faktów rejestruje mózg. Co nieznaczy że nie śniłeś w tych miejscach. Podpieram się tylko swoim przykładem. pozdrawiam. |
|
|
|
05.12.2012 - 21:46
Post
#4
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Może się zdarzyć że nazwy które się wyśnią są elementem z twojego otoczenia. Jednego razu śniłem o miejscowości Kelmar, dopiero gdy rano zobaczyłem że zaparzam herbatę Celmar uświadomiłem sobie że mój umysł wykorzystał to we śnie. mogłeś zobaczyć w ciągu dnia Bielton betoniare, nawet się niespodziewamy ile przeoczonych faktów rejestruje mózg. Co nieznaczy że nie śniłeś w tych miejscach. Podpieram się tylko swoim przykładem. pozdrawiam. Zdaję sobie sprawę z tego typu kwestii. Ogólnie nie wychodzę z ciała, jednak uważam, że w snach dostaję dużo różnego rodzaju znaków (tzn. dostawałem jakiś czas temu, bo od kilku miesięcy zmienił mi się trochę tryb życia, nie angażuję się już w próby wychodzenia, rejestrowania snów i wszystko, co wcześniej osiągnąłem gdzieś umknęło). Uważam, że z dużą łatwością i przeczuciem potrafię wybrać sny czy elementy snu, które są myślową papką oraz te, które faktycznie coś mają mi powiedzieć lub są w jakimś stopniu. Z Ninivą i Belatonem było po prostu tak, że budzę się ze snu, nic nie pamiętając. Ciężko oddycham, mam myśli, jakbym zapamiętał numery w totka i że muszę zapamiętać te słowa. Uczucie naprawdę nie do opisania, ale pewnie niejeden z Was miał taką sytuację. Raz to była Niniva i raz Bellaton. niestety o Ninivie wiem tyle co z netu, ale może ktoś się spotkał z jakąś astralną informacją na jej temat. Bellaton, nie mam pojęcia nawet co to jest, bo w Google nic nie ma o tym. Ogólnie uznałem, że Niniva może dotyczyć jakiegoś poprzedniego wcielenia, natomiast z Belatonem nie chcę nic sugerować, aby ktoś kto ewentualnie spotkał się z tą nazwą, miał nieskażone sugestiamii myśli. Pozdrawiam. |
|
|
|
05.12.2012 - 21:50
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zdaję sobie sprawę z tego typu kwestii. Ogólnie nie wychodzę z ciała, jednak uważam, że w snach dostaję dużo różnego rodzaju znaków (tzn. dostawałem jakiś czas temu, bo od kilku miesięcy zmienił mi się trochę tryb życia, nie angażuję się już w próby wychodzenia, rejestrowania snów i wszystko, co wcześniej osiągnąłem gdzieś umknęło). Uważam, że z dużą łatwością i przeczuciem potrafię wybrać sny czy elementy snu, które są myślową papką oraz te, które faktycznie coś mają mi powiedzieć lub są w jakimś stopniu. Z Ninivą i Belatonem było po prostu tak, że budzę się ze snu, nic nie pamiętając. Ciężko oddycham, mam myśli, jakbym zapamiętał numery w totka i że muszę zapamiętać te słowa. Uczucie naprawdę nie do opisania, ale pewnie niejeden z Was miał taką sytuację. Raz to była Niniva i raz Bellaton. niestety o Ninivie wiem tyle co z netu, ale może ktoś się spotkał z jakąś astralną informacją na jej temat. Bellaton, nie mam pojęcia nawet co to jest, bo w Google nic nie ma o tym. Ogólnie uznałem, że Niniva może dotyczyć jakiegoś poprzedniego wcielenia, natomiast z Belatonem nie chcę nic sugerować, aby ktoś kto ewentualnie spotkał się z tą nazwą, miał nieskażone sugestiamii myśli. Pozdrawiam. 'Pianka do włosów Wellaton. Podobne? |
|
|
|
06.12.2012 - 08:40
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Niniwa wiadomo. Bellaton\Belaton... Hmmm... coś mi to mówi. Jednak najbliżej tu chyba do Balatonu. Nie, nie chodzi o Sosnowiec xD To jezioro błotne na Węgrzech zwane czasem Morzem Węgierskim. Największe ponoć jeziorko błotne w Europie. Ciekawa miejscówka :)
|
|
|
|
07.12.2012 - 00:20
Post
#7
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
'Pianka do włosów Wellaton. Podobne? A gdyby nie było takiego miasta jak Niniwa to powiedziałbyś, że od tygodnia mi po głowie leniwe chodzą? :) Niniwa wiadomo. Bellaton\Belaton... Hmmm... coś mi to mówi. Jednak najbliżej tu chyba do Balatonu. Nie, nie chodzi o Sosnowiec xD To jezioro błotne na Węgrzech zwane czasem Morzem Węgierskim. Największe ponoć jeziorko błotne w Europie. Ciekawa miejscówka :) Wiem, że jest takie jeziorko. Jednak kurczę powiem, jak to było dokładnie, skoro i tak nikomu to nic nie mówi konkretnie. Obudziłem się z myślą, że w jakiś sposób nawiedza mnie coś o imieniu belaton. Nie wiem czy zło to autentyczne coś, czy to tylko wytwór ludzkiego umysłu, naszej wyobraźni. Czy może jakoś opiekunowie chcą wpłynąć na mnie jakimś swoim działaniem. Chodzi o to, że budzę się i sytuacja tak, jak to opisałem we wcześniejszym poście. Uczucie konieczności nie do opisania zapamiętania tego słowa z myślą, to coś Cię wykorzystuje. Googluje od razu po wstaniu czy jest coś takiego, jakiś demonik, ale nie ma. Proszę opiekunów o jakiś znak, czy moje podejrzenia są prawdziwe. Tutaj pewnie wiele osób mnie wyśmieje, ale zaznaczę, że tego typu sytuacji miałem wiele. Nawet sceptyczne temu osoby (np. moja dziewczyna) zaczynają uważać, że zbiegów okoliczności jest za dużo i faktycznie w tym co mówię, coś może być. Często po prostu w jakiś sposób moje sny się potwierdzają, a zbiegi okoliczności, jakich doświadczam w życiu sugerują często czyjąś ingerencję. Z tym belatonem to było tak. Proszę o ten znak uświadamiający mi czym jest belaton i idę pod prysznic. Na podłogę rozlałem dużo wody i zaczynam się wycierać, patrzę, a część plamy to autentycznie, ja bym to tak sam namalował z profilu, człowiek lekko przygarbiony, a na jego plecach jakaś pokraczna istota, coś jak jakiś diabeł tasmański z kreskówki Warner Bros. Miał nawet oko. Oczywiście podchodzę z dystansem, ale budzę dziewczynę, żeby sprawdziła czy przypadkiem nie nadinerpretowuje (byłem pewien, że nie, ale jednak) no i potwierdziła, że faktycznie można uznać, że tak to wygląda, ale to pewnie przypadek kolejny. Potem jak poszedłem do pracy, ona chodząc po łazience starła stopami całą wodę, za wyjątkiem właśnie tego rysunku. napisała mi później smsa, że powoli zaczyna mi wierzyć, że moje przeczucia i znaki mogą mieć coś z prawdy, bo aż jej ciarki przeszły jak to zobaczyła po tych kilkudziesięciu minutach. Do tego (miałem tak kilkadziesiąt razy - słuchając muzyki na odtwarzaczu w jakichś specyficznych momentach życia, jakby wewnętrzne przeświadczenie graniczące z dziwną pewnością --> patrz teraz na tytuły piosenek) po wyjściu zakładam słuchawki. Pierwszy kawałek ma tytuł "Dowód", a drugi "Wypisz, wymaluj". Może zbieg okoliczności kolejny? Ogólnie z rok temu miałem próbując wychodzić z ciała taki motyw, że będąc bardzo blisko (byłem niemal cały poza, nagle coś skoczyło mi na plecy, złapało mnie łapami tak ściskając klatkę piersiową i śmiejąc się do ucha. Pewnie to jakaś hipnagoga, odzwierciedlenie mojego strachu, a może jednak faktycznie nie umiejąc wychodzić z ciała, nie umiem jakoś z ziemskiej rzeczywistości zawalczyć z czymś co mnie nachodzi? Po tym skoku na plecy, miałem mocny ból pleców, a po 2 dniach coś tak mi przeskoczyło, że musiałem zjeść 3 ketonale, aby ledwo co jechać podpisać umowę o pracę. Ogólnie takich znaków miałem setki (wielu już niestety nie pamiętam) w swoim życiu, różnego rodzaju, ale nie jest to miejsce, aby je opisywać. Jestem dość rozsądnym człowiekiem (moim zdaniem, pewnie wielu uzna mnie za świra, skoro widzę coś w plamach wody na podłodze...) i uważam, że cedzę jakieś zdarzenia z życia i elementy snów z rozwagą. Czy ktoś z Was wierzy, że w życiu dostajemy tego rodzaju znaki? Że jakieś istoty, coś nam przekazując robią to również czasem za pośrednictwem naszej fizycznej rzeczywistości, a nie tylko w astralu i snach? Widziałem, gdzieś w jakimś wątku, ktoś poruszył ten temat, dlatego zaplusowałem jego wypowiedź, bo myślę podobnie. A Wy jak to widzicie? Pozdrawiam |
|
|
|
07.12.2012 - 01:44
Post
#8
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Może odkrywasz miejsca w których kiedyś żyłeś.
Co do znaków, to jest ich wiele tylko ludzie ich nie dostrzegają. Ziemia, Niebo, Przyroda wszystko to mówi do nas tylko my niechcemy słuchać. Szamani mówią na to omeny. Człowiek po takim znaku może zawrócić i zrobić coś zupełnie innego niż miał w planach. z książki Castanedy: Nie przywykles do takiego zycia, wiec znaki [omeny] uchodza twojej uwagi. Jestes jednak osoba powazna, tylko ze ta twoja powaga odnosi sie do tego, czym sie zajmujesz, a nie do tego, co sie dzieje wokól ciebie. Za bardzo skupiasz sie na sobie. W tym caly klopot. I to prowadzi do strasznego zmeczenia. - Mozna podziwiac cuda swiata, które nas zewszad otaczaja. Zmeczysz sie przygladaniem sie tylko samemu sobie i to zmeczenie uczyni cie slepym i gluchym na wszystko, co nie wiaze sie z toba. ---------------------------------------------------------------- No ale ty masz ich sporo (znaków), powodzenia |
|
|
|
07.12.2012 - 07:14
Post
#9
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Może odkrywasz miejsca w których kiedyś żyłeś. Co do znaków, to jest ich wiele tylko ludzie ich nie dostrzegają. Ziemia, Niebo, Przyroda wszystko to mówi do nas tylko my niechcemy słuchać. Szamani mówią na to omeny. Człowiek po takim znaku może zawrócić i zrobić coś zupełnie innego niż miał w planach. z książki Castanedy: Nie przywykles do takiego zycia, wiec znaki [omeny] uchodza twojej uwagi. Jestes jednak osoba powazna, tylko ze ta twoja powaga odnosi sie do tego, czym sie zajmujesz, a nie do tego, co sie dzieje wokól ciebie. Za bardzo skupiasz sie na sobie. W tym caly klopot. I to prowadzi do strasznego zmeczenia. - Mozna podziwiac cuda swiata, które nas zewszad otaczaja. Zmeczysz sie przygladaniem sie tylko samemu sobie i to zmeczenie uczyni cie slepym i gluchym na wszystko, co nie wiaze sie z toba. ---------------------------------------------------------------- No ale ty masz ich sporo (znaków), powodzenia Nie czytałem Castanedy, dlatego tym bardziej dzięki za zacytowanie fragmentów z jednej z jego książek. Pozdrawiam. |
|
|
|
07.12.2012 - 08:47
Post
#10
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
jak nie czytałeś, to polecam, szczególnie "podróż do ixtlan" jest dużo o snach, śnieniu, czyta się to jak magiczną opowieść ;-)
pozdr. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |