|
|
![]() ![]() |
07.12.2012 - 04:01
Post
#22
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Ja zaczełam w wieku 9 lat:) nic jej nie bedzie ,a może pomóc. Niektórym oobe w tak młodym wieku dodaje dużo pewności siebie , w tym względzie, że są w czymś najlepsi.
|
|
|
|
07.12.2012 - 07:20
Post
#23
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
jeden z jej snów który mówi jej o czymś: stoi na skrzyżowaniu ze światłami, zapala się czerwone światło potem żółte, zielone, dalej: niebieskie (z jej opowieści mocno niebieskie) na tym niebieskim tle postać z ramionami do lotu. ja wyobraziłem sobie taki nasz emblemat na tym forum (tylko jej postać jest wyprostowana), ale ona nigdy tu nie zaglądała, nie wie nawet że to nazywa się obe (myśli że to sny). Opowiada że lubi latać, najpierw powoli potem mocny zryw który ją ciska w przestrzeń. mnie to powala, bo ja nie potrafię obe, miałem tylko dwa razy, ostatni raz przez jej opowieści. osobiście idę za śnieniem wg.Castanedy nigdy nie naciskając na obe. end of message. Tak młodym dzieciom łatwiej o oobe, ponieważ moim zdaniem są jeszcze często nieskażone złem nabytym z fizyczności i bliższy jest im, niż chociażby kilkunastolatkom, odpowiedni stan ducha. Są wewnętrznie spokojne, nie posiadają wielu zmartwień, czyste w sercu. Zauważ, w jakiej kolejności zapalają się światła. Czerwone, żółte, zielone i niebieskie. Myślę, że nie ma tutaj nazwiązania do znaku z naszego forum, tylko jest to więcej niż zielone światło, żeby brnęła dalej. Znak dla niej, a może i dla Ciebie, bądź spokojny, wszystko będzie dobrze. Nie martw się, uważam wręcz, że powinieneś się cieszyć. A na pewno Twoje pozytywne nastawienie i wiara na poziomie podświadomości pomogą Twojej córeczce. Pozdrawiam |
|
|
|
07.12.2012 - 13:29
Post
#24
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie można dziecka trzymać w klatce. Nie mam jeszcze dzieci, ale sam byłem dzieckiem i z tego doświadczenia wyrażam teraz swoje zdanie. Jeśli chcesz, aby dziecko dobrze nauczyło się biegać, nie wolno mu tego zabraniać w obawie, że się przewróci. Jak się przewróci, trudno. Zagoi się, a dziecko będzie uważać w przyszłości i następnym razem będzie mniejsze prawdopodobieństwo, że się już przewróci. Rodzic nie powinien być "zakazatorem", a wsparciem i radą i akceptować wszystko, co dziecko robi. To taka idealna wersja, wiem, że nie zawsze da radę się tego trzymać ;) Pomyślcie jak Bóg działa wobec własnych dzieci - nas. Daje wolną wolę i wsparcie w postaci możliwości. Jeśli wybieramy strach, to się boimy i Bóg nas od tego nie odwodzi, lecz to spełnia, bo to się właśnie wtedy dzieje. Każdy strach jest nauką. Gdyby nie mój strach, który parę razy przeżyłem w życiu, czy ataki nieprzychylnych mi istot, nie wiem czy byłbym tym, kim jestem teraz, ani tak świadomym, ani niepoznałbym mocy miłości, dzięki której się z tego wyrwałem, bo tylko ona wtedy mogła już mi pomóc i nic innego. Dlatego radziłbym nie powstrzymywać dziecka przed eksploracją rzeczywistości, niezależnie od tego, jaka ona by nie była.
Rodzice robią czasem głupie rzeczy. Np. niektórzy zabraniają dzieciom oglądać pornole, a sami to robią. Czego chcą dzieci przez to nauczyć? Jak dorosną, to i tak będą to oglądać, bo ich rodzice to robili. Jeśli zaś dziecko zobaczy przypadkiem w tv gołe cycki, to nie należy zasłaniać mu oczu, tylko wyjaśnić to mu, jak wygląda natura, nauczyć szacunku do ciała itp., zanim zrobi to inaczej brutalne otoczenie w przyszłości. A dając samemu przykład, nie oglądając tych pornoli, dziecko będzie to miało na uwadze i prawdopodobnie weźmie to mocno pod uwagę, stojąc przed wyborem. Moim zdaniem, należy dziecku zezwolić, nawet jeśli ma coś strasznego spotkać. Prędzej czy później dziecko będzie musiało się zetrzeć ze strachem, a jeśli pokona większy strach już tak wcześniej, to będzie łatwo mu pokonać mniejszy strach w życiu. Lecz żeby nie wziąć tego co piszę na opak - brak strachu wcale nie musi oznaczać braku ostrożności. To jest ważne. Zamiast więc blokować dziecko, myślę że raczej warto otwierać przed nim drzwi poznania, rozmawiać z nim dużo na temat przeżytych doświadczeń i wyciągniętych spostrzeżeń i wniosków (co de facto bardzo rozwija inteligencję i samodzielne myślenie), a w razie czego pomóc radą, miłością, wsparciem mentalnym. Wytłumaczyć jak się bronić przed czymś takim itp. Bo tak naprawdę nikogo, nawet dziecka nie uniknie nauka tego, że prędzej czy później będą musieli liczyć na siebie, a w niektórych sprawach zawsze tak było i będzie. Co więcej, dla mnie bez sensu jest taki pogląd, że jak dziecko będzie wiedzieć więcej, to będzie wyśmiewane w szkole. Jasne, jeśli dziecko jest zdolne, inteligentne, a inne dzieci załóżmy "głupie", to zawsze będą wyśmiewać tą wyróżniającą się jednostkę. I to raczej nie powód, aby to niezwykłe dziecko ograniczać i degradować do tamtych poziomu, tylko po to, aby miało spokój. Prawdziwi pionierzy często mają problem z akceptacją u innych, ale problem mija, gdy sobie zdają sprawę, że wszystkich się nie zadowoli, bo niektórzy wolą żyć w nieświadomości, plus to, że nie trzeba ciągle szukać akceptacji u innych (co się wiąże z cierpieniem, gdy jej nie ma, a ubzduraliśmy sobie, że ją potrzebujemy), ale trzeba zaakceptować przede wszystkim siebie i ze swoich "słabości" (słabości w oczach innych) uczynić mocne strony w kontaktach z ludźmi i z pewnością siebie już naturalnie i bez obaw żyć, a ludzie automatycznie wtedy taką osobę zaakceptują :) |
|
|
|
07.12.2012 - 20:39
Post
#25
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
@sunstone
robiłem błąd, opowiedziałem mojej 10 letniej córce o świadomym śnieniu Błąd? Moim zdaniem, bardzo dobrze zrobiłeś. Jej radość z faktu że może odkrywać świat jak z baśni jest wielka. Niech to będzie dla Ciebie nagrodą. Nie wielu rodziców może mieć tak dobry wpływ na dziecko. Lecz przeraziłem się gdy następnego ranka opowiedziała mi że widziała siebie śpiącą i że unosiła się nad łóżkiem. Zbadała cały pokój, nawet gadżety na parapecie. Czego się przeraziłeś? Bo Ty tego nie umiesz? Nauczyłeś jej świadomych snów, poproś ją teraz o naukę OBE. ;) Opowiadałem owszem o cudownym świecie ze snu ,ale to się potoczyło za daleko. Co radzicie... Ja radzę, wyluzuj i ciesz się. Pierwsze LD miałem w wieku Twojej córki. Pierwsze OBE kilka lat później. Jak widzisz żyję. Ona też będzie żyć. I będzie mieć w Tobie oparcie. Czego się boisz? Nic jej nie porwie, nic jej krzywdy nie zrobi. Jest dzieckiem. Jeszcze nie wrosła w system przekonań. Nie musi się bać swoich strachów. Bo jeszcze ich nie ma. @bielik110 Opowiedz jej o Aniołach:) o moim przyjacielu Archaniele Michale:) niech się do niego modli przed snem:) Jaja sobie robisz, czy na poważnie piszesz?:( Chcesz zabić naturalną sponaniczność i intuicję dziecka? Ma koniecznie znaleźć ugruntowanie w chrześcijańskim systemie przekonań? Wtedy dopiero wedle Ciebie będzie dobrze? @Jarzyn44 Zabierz córkę do kościoła, najlepiej egzorcysty- oducz samodzielnego myślenia (to nie po katolicku ), i wybij z głowy doświadczanie na własną rękę świata duchowego... ...naucz ją kilku modlitw.*, porozwieszaj w domu święte obrazki. Mam nadzieję że pomogłem. Doceniam dowcip. :) Też mam nadzieję, że pomogłeś. Ale chyba najbardziej bielikowi, jeżeli zdołał łyknąć kontekst Twojej wypowiedzi. ;) @RychuBaca 10 lat to już sporo. Oczywiście odnoszę to do własnej oceny siebie, jako dziecka w podobnym wieku, a nawet młodszym. Nie będzie to porada, ale wspomnienie podobnych, własnych doświadczeń z dzieciństwa, poczynając od 4-6 roku życia. Nigdy nie dzieliłem się tym z moimi rodzicami, w tamtym czasie nie było też internetu, a w telewizji były tylko dwa programy. Tak jak to pamiętam, a zachowało się to wyraźnie w pamięci, nie były to dla mnie jakieś niezwykłe przeżycia. Traktowałem je tak samo, jak to, co się działo ze mną normalnie, ponieważ odbierałem świat z dziecięcą otwartością bez zbędnej krytyki... I to chyba będzie najlepszą odpowiedzią. Od siebie dodam, że u mnie było tak samo. :) |
|
|
|
08.12.2012 - 07:36
Post
#26
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dziękuję ZX, upewniłeś mnie Teraz całkowicie, naprawdę super wielkie dzięki !!
Wszyscy mnie upewniliście, i już widzę że mamy z cóką przez to lepszy kontakt bo opowiada mi nie tylko o obe lecz stała się bardzie otwarta i więcej rozmawiamy :-) Oboje się motywujemy, ona pyta się mnie czy byłem wreszcie na anse lazio praslin (jak chciałem) czy jeszcze nie spacerowałem po wyśnionej plaży. a ja pytam się (hihi) czy udał się skok ze śmigłowca na błękitnej lagunie, tak że oboje się motywujemy do podróży. Obyło się niegroźnie, jeszcze raz wam dziękuję, bałem się że się wystraszy w obe. Pozdrawiam Wszystkich, jesteście cudowni.. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |