|
Witajcie. Postanowiłem wypróbować metodę przedstawioną Nam Bracia, przez naszego myśliciela i nauczyciela (Niech Bóg ma go w swojej opiece) Deltaratesa. To naprawdę działa. Naprawdę, otrzymałem podczas tak wywołanago OOBE niezwykle jasny przekaz. Muszę się nim z wami podzielić:
"Znalazłem się nagle w sklepie pełnym ReddBulli. Całe półki, całe segmenty ReddBulli. A ja czegoś szukałem. I usłyszałem głos mówiący z nieba: "Znajdź półlitrowa puszkę ReddBulla a poznasz prawdę." I przemierzałem sklep wzdłuż i wszerz, a takiej puszki nie było. Zadarłem więc głowę ku niebu i wołam: "Panie, nie ma Go!"
I na to odezwała się pierwsza trąba Sądu Ostatecznego. I rozstąpiła się podłoga sklepu, a z czeluści piwnicy wyłonił się On - Lewiatan. Lewiatan miał 2,5 metra wzrostu (z ogonem 3,5), zęby żarłacza białego, trąbę słonia i kończyny skorpiona. I przeraziłem się, bo wiedziałem, żem bluźnił przeciw słowu Piotra Skały i szydziłem z jego przepowiedni.
I oto odezwał się Lewiatan: "Niechaj ucho twoje słucha, niechaj oczy twe patrzą, bo dwa razy tego gówna prawił nie będę. Co się ma stać u kresu czasów zapisane jest w pradawnej Księdze Telekomunikacyjnej, którą spisała Nierządnica imieniem Akasza. Ale część z niej zgubiłem, gdy goniłem pewnego pseudosatanistę uciekającego na rowerze. A imię jego było Ogrodnik i strzelał do mnie strzałami z bukszpanu. Tak więc zgubiłem kilka kartek z pradawnej Księgi i musisz mi pomóc je odnaleźć, inaczej cała Apokalipsa się spier.. papier."
Stał nade mnią gigantyczny potwór, więc co miałem odpowiedzieć? Powiedziałem: "Jasne, gdzie są te kartki?" "U Poncjusza Romanusa Piłatusa je znajdziesz." - odpowiedział Lewiatan.
Tak więc... aby się dostać do owego słynnego metalowca PRP (skrót), łyknąłem sobie kilka mniejszych ReddBulli i ruszyłem w drogę lecąc (bo to było OOBE przecież).
W Patayyi, mieście zwanym Nową Sodomą, znalazłem metalowca Poncjusza. Miał on na szyi krzyż odwrócony (potem się dowiedziałem, że podpierniczył go Natankowi) i garść gwoździ w kieszeni. Poncjusz Romanus Piłatus wyznawał nową wiarę pokazywania całemu światu gołych czterech liter. Nic dziwnego, wszak jego mistrzem był sam Angus Młody, jeden z pradawnch królów Rock'n'Rolla (takie starożytne królestwo w pobliżu Uzbekistanu).
PRP dokładnie wiedział, po co przybyłem. Podobno kilka tysięcy lat temu objawił mu to pewien prorok imieniem Hamburger (czy jakoś tak). I spojrzałem na kartki z owej Ksiegi, a napisane było:
"I każdy mąż legnie z każdą kobietą. I każda kobieta legnie z każdym menszczyzną. I będzie grzech i zepsucie na całej Ziemi. I spojrzy Bóg na Ziemię i rzeknie: "No to się k...a porobiło. Potopu mam już nie robić, ale już ja ich ustawię tą burzą słoneczną. I będzie głód i trzęsienia ziemi (tak jak w 2012) i se przypomną durne panoczki, kto ich kurcze stworzył." I posłał Bóg czterech Dżokejów (jeden był Ghost Rider), aby puścili ludzkość z dymem. A wydarzy się to roku pańskiego (i tutaj była plama atramentu)."
Więc czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny, kiedy nastąpi dzień Gniewu Bożego.
Amen."
|