oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

6 Stron V  « < 2 3 4 5 6 >  
Reply to this topicStart new topic
> Duchowy Rozwój Nie Powinien Być Na Sprzedaż
Pavveł
post 26.12.2012 - 12:42
Post #64



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Albo życie ideałami i ideały życiem (ideały stają się życiem/rzeczywiste; idealne życie) ;3 :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hydrino
post 26.12.2012 - 12:45
Post #65


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nawet wykorzystując crowdfunding ktoś musi dorzucić cegiełkę. 30 zł mógłbym dorzucić, a jak każdy z forum dorzuciłby chociaż po złotówce to moglibyśmy nazbierać niezłą kwotę.
Jak na smsa stać żeby zarejestrować się na forum to na nagrania też powinno stać.

Hemi Sync można zmontować tym programem:
Hemi Sync
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post 26.12.2012 - 13:19
Post #66


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


no to ja daje drugie 30 zł !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zupełniezielony
post 26.12.2012 - 14:26
Post #67


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie ogarniam. Ja nic nie wysyłałem, może to było wcześniej...

Ludzie od zawsze lubili nadawać rzeczom wartość. Skóra za 50 kamyków, miecz za 2 krowy, żona za 2 świnie...
Nawet na forum mamy taki system wartości wyrażony w punktach prestiżu. Ale czy jak ktoś ma więcej punktów, to ma rispekt? Nie
Szkoda, że tak nie jest w prawdziwym życiu. Mógłbym za to oddać wszystkie pieniądze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Leinad
post 26.12.2012 - 14:42
Post #68


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




to co zrzucamy się? ;p wyniesie nas to nie więcej niż 30 zł.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post 26.12.2012 - 14:43
Post #69


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




"Pieniądze są źródłem wszelkiego zła"!
Tak mówi KSIĘGA:)

Zatem nie wolno przyjmować, ani dawać pieniędzy! Żyjmy powietrzem i miłością jak Jezus i Budda:)
Hmm, a może Oni jednak coś jedli? Ale skąd, jak nie mieli kasy? Hmm, a może ludzie ich utrzymywali? Za swoją naukę dostawali coś więcej niż tylko "Dziekuję"?

Wspaniale, zostańmy więc wszyscy nauczycielami duchowymi, a ludzie będą NAS utrzymywać (za naszą nauke). Wtedy nie będziemy musieli babrać się w pieniądzach i będziemy bezpieczni ode zła. WSPANIALE!!!:)

Ale chwilunię... Czyż nie czynią tak kapłani? I czy ludzie nie są wkurwieni na nich właśnie za to, że nic nie robią a ludziska musza ich utrzymywać? Hmm...

Przychodzi do mnie Jezus i mnie uczy. Ja mu oczywiście tych złych pieniędzy nie daję, ale za to stykło by mu dać jeść. Idę więc do ogródka i kopię pyry:) Zaraz ale ja nie mam ogródka. Hmm , idę więc do rolnika i daję mu kasę za pyry. Zaraz ale ja nie mam kasy. Hmm. Robie rolnikowi masaż bo jestem masażerem. Rolnik mi daje pyry, ja goszczę Jezusa.

Hmm a to nie to samo jak zrobię masaż klientowi, wymienię go na te "złe" papiery, a potem te złe papiery wymienię na pyry. Albo zamiast dawać pyry Jezusowi może lepiej i łatwiej mu dać kasę? W sumie to może on nie ma ochoty na pyry tylko na ryż?abo chce kupić paiwo i pojechać do dziewczyny we Wrocławiu? Na to trzeba dużo paliwa bo to daleko jest z Jerozolimy. A trzeba jechać autem, bo osioł by się zatarł... :)

Pieniądze to symbol naszej pracy. Masażem nie zapłacę w markecie, ale jak masaż zamienię na złoto albo papier to potem mogę to wymienić z kimś kto nie chce i nie potrzebuje mojego masowania bo jest zdrowy. Ale potrzebuje złota/kasy żeby ją wymienić np. na paliwo.

A co ma np zrobić prawnik? Idzie do rolnika, żeby się wymienić za pyry. A rolnik mówi. "Panie szanowny, ale mi porada prawna nie jest potrzebana. Potrzebuję piwo:) "
Idzie zatem prawnik do browaru po piwo, a tam mówia, że oni nie potrzebują porady tylko chmiel. Koleś idzie do producenta chmielu, ale ten potrzebuje mięsa a nie porady prawnej. Prawnik idzie do rzeźnika, ale po drodze zdycha z głodu:9(

Wiecie jaka jest różnica między banknotami z gry monopol a prawdziwą kasą? Nie ma żadnej! To są tylko symbole... Mają takie znaczenie jakie My im nadajemy.

:) Symbole nie mogą być dobra abo złe. Symbol to tylko symbol. Jak sobie narysuje słonko na papierze to to nie jest prawdziwe słońce! Ono mnie nie ogrzeje bo to tylko symbol jest:)

Jak na papierku napiszę 100 zł to to też jest tylko symbol. Symbol mojej pracy. Pracuję 2 godziny i zamieniam to symbolicznie na papierek z napisem 100zł. Potem potrzebuję coś prawdziwego i zamieniam moje 2 godziny pracy na kratę browara. Browar jest już prawdziwy. Ale zostaje mi reszta (też w postaci symbolu na papierze)

A jakbym chciał robić masaż za browara to bym musiał przerwać zabieg na w 1/3, bo gdybym zrobił cały masaż to by było na 3 browary. A mi trzeba tyko jednego:)

Abo trzeba mi na szybko bilet w tramwaju. Tramwaj rusza a ja zaczymam masować motorniczego:) Czad! A w kolejce po bilety (fryzjer, śpiewaczka operowa, kowal i fizyk jądrowy- "Panie motorniczy, rozszczepię Panu jądra za biet miesięczny":P )

:) Powiem, że lubię wymieniać swoją pracę (którą kocham) na rzeczy których potrzebuję. Cieszy mnie jak mogę się zamienić z kimś kto lubi to co robi i robi to dobrze. Taka wymiana daje mi dużo radości.

"Pytam. Czy Noble wymyślił techniki wyjscia z ciała? Czy sam opracował techniki relaksacji i koncentracji? Jeżeli tak to spoko, ale jeżeli nie to czerpie korzyści z czyjeś pracy. Tak najprościej."

To ja Pytam, czy jak idę na studia zaoczne i płacę za to i jak wykładowca uczy technik masażu, którch sam nie wymyślił to czy to jest ok? No przecież on czerpie korzyści z czyjejś pracy...

A jak płace za cheb, który kupuję u piekarza, a on nie wymyślił przepisu na chleb to czy on czerpie korzyści z czyjejś pracy? :)

A czy jak ja kogoś masuję technikami, których sam nie opracowałem to czy czerpię korzyści z czyjejś pracy?

:) Oczywiście, że tak. NO I? :)
Jak kogoś lubię i jest to śliczna dziewczyna to czasem nie biorę kasy za masaż. Za pomoc w zikwidowaniu bólu głowy, stawów itp. przy użyciu reiki, kwantowego dotyku i tego typu technik nie biorę kasy:) Lubię to robić, ale nie robię tego jeszcze na full etat więc mogę to traktować jak hobby. Jeśli bym się miał tylko tym zająć to bym brał za to kasę. Mimo tego, że nie ja wymyśliłem "uzdrawianie dodykowe" i jest to patent BOGA :P

Jęśli wszyscy jesteśmy jak jeden organizm to wszyscy odnosimy korzyść z tego jak ktoś zarabia kasę w pozytywny sposób. Wszyscy tracimy jak ktoś jest zawistnym ujem i robi ludzi w ciula.

Myślę, że część ludzi tak mocno się wzmiosła, że zapomina o realnym świecie:) Wstajemy!!! :P

Zapłaciłem kiedyś za kurs obe. W sumie to zrobiłem skadkę z kolegą z tego forum (za co mu dziękuję). Dzień przed tym jak zaczął się kurs to ja miałem już oobe:) czy to kurs sprawił, że miałem oobe? Tak to kurs sprawił (pośredni). Energia oczekiwania na kurs była tak duża, że mnie wywaliło:)
Potem się okazało, że na kursie nie ma NOWYCH technik, ale ja miałem jeszcze kilka oobe, bo pracowaliśmy z tym materiaem całą grupą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mystique
post 26.12.2012 - 14:53
Post #70


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




"zupełniezielony

Nie ogarniam. Ja nic nie wysyłałem, może to było wcześniej...

Ludzie od zawsze lubili nadawać rzeczom wartość. Skóra za 50 kamyków, miecz za 2 krowy, żona za 2 świnie...
Nawet na forum mamy taki system wartości wyrażony w punktach prestiżu. Ale czy jak ktoś ma więcej punktów, to ma rispekt? Nie
Szkoda, że tak nie jest w prawdziwym życiu. Mógłbym za to oddać wszystkie pieniądze."


dam ci punkt prestiżu za dyche :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kordian
post 26.12.2012 - 14:57
Post #71


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(sunstone @ 23.12.2012 - 23:00) *
wiem ,wiem czyż w tym świecie niejest wszystko na sprzedaż. Nawet dziewicę można kupić razem z jej pierwszym razem.
Ale gdy dałem się wciągnąć w klimat pewnego materiału video już wcześniej zastanawiałem się kiedy nastapi ten "płatny" przełom, już byłem świadkiem kiedys podobnego.
Fajna sztuczka, nasączyć kubki smakowe. Podobną metodę stosował pewnien cukiernik w jednostce wojskowej w Raduczu. 15 min. przed obiadem przywoził głodnym żołnierzom pączki na poligon (patelnię).
Dlatego ja się żegnalski.
Kiedy spotkanie ze zmarłym może przynieść dochód, niegniewajcie się ,ale to nie dla mnie. Już wolę sam poszukiwać 20 lat.

Proszę o skasowanie mojego konta i przepraszam za dym.
Tomek

p.s Dziękuję Darkowi Sugierowi za cenne wskazówki i innym ciekawym ludziom.

Komu Ty chcesz zrobić na złość kasując konto, bo chyba nie Robertowi? Przecież, to nie pierwsza i nie ostatnia oferta komercyjna. Jeśli chciałeś zostać duchowym Reytanem, to Ci nie wyszło. Nie tworzysz historii, tylko histerię.

Nie ma nic złego w uczciwym zarobku - deal with it.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jarzyn44
post 26.12.2012 - 17:06
Post #72


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Makyo- nic nie rozumiesz, pieniądze są uniwersalnym środkiem wymiennym, przez co stanowią synonim wszelkiego dobra materialnego - domu, samochodu, biżuterii, dzi*wki, jedzenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
turysta49
post 26.12.2012 - 17:52
Post #73


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 25.12.2012 - 17:59) *
Jakbym za swoje rady ziołolecznicze miał brać kase to wolałbym tej wiedzy nigdy nie zdobyć. Takie mam podejście. Dla mnie podziękowanie i pomoc to najwiekszy "zarobek":)

Może po prostu jestem oświecony:)


Bo to twoje hobby a nie praca zawodowa i o tym własnie mówię. Aczkolwiek jako mistrz kuchni w knajpce Muchomorek - miałbyś jedno i drugie ;-) Ale załóżmy na moment, że jakiś polski wydawca proponuje ci kontrakt na książkę encyklopedyczną w języku polskim, o ziołach i ziółkach - i stosowny zysk z nakładu powiedzmy 2000 egzemplarzy. Robiąc taką kompilację - bazujesz na doświadczeniu własnym i na istniejących źródłach - współczesnych i historycznych, żeby być wiarygodnym i żeby mieć materiał (właśnie po to inni torowali drogę; i jedni wzięli za to kasę, inni za usługi pośrednie, a jeszcze inni - oddając to co swoje na licencji "uznanie autorstwa"). I wydawca ma w nosie czy jesteś altruistą - on ma konkretny biznesplan i rodzinę na utrzymaniu. I zobacz - masz okazję zrobić coś dobrego dla ludzi w swoim wydaniu. Możesz albo odmówić (i nic nie zrobisz ani dla siebie ani dla ludzi), albo zrobić to po swojemu i za free (i wydawca nie zarobi na jedzenie dla swojej rodziny), albo - zrobić to na bazie proponowanego kontraktu (i wziąć za to kasę). Rzecz w tym, że tę wiedze już masz i nie ma gadania o tym "co już byś wolał jeśli"; pytanie brzmi - jak spożytujesz to co masz i czy potrafisz odnaleźć się we współczesnym świecie - po prostu nie krzywdząc ludzi, bo to jest chyba najistotniejsze w tym wszystkim. Nie mieszkasz na bezludnej wyspie i nie jesteś panem marionetek tego świata.

Oświecony?
Znaczy się mieszkasz pod latarnią? ;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zupełniezielony
post 26.12.2012 - 20:21
Post #74


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ok, więc załóżmy, że założyłem sobie stragan. Taki zwyczajny, na allegro. Sprzedaję w nim czajniczki. Czajniczki z betonu, z gruzu, ze złota, z dziurawego azbestu. Wiedzę o wykonywaniu tych czajniczków zaczerpnąłem z Internetu, z forum o ciężkich warunkach kuchennych w Gruzji. I podaję wszem i wobec skąd się tego nauczyłem, ale nie mówię nikomu jak to robię, chyba, że ktoś zapłaci.
A co mi tam! Ja zapłaciłem za Internet, kiedy byłe na tej stronie, więc teraz niech oni płacą!
Więc sprzedaję moje czajniczki i sposób wykonywania ich. Ale jacyś gówniarze, którym wynajmuję mój teren zaczynają bluźnić. Jebać ich!!! Zawieszę Sobie na ich domach reklamy o nauce wykonywania czajniczków.

Czy to nie brzmi absurdalnie? Tak wygląda oferta Nobla i jego Forum :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 26.12.2012 - 20:28
Post #75


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


pierniczcie wszystkie nauki, jedyną nauką jest życie, doświadczenie i wasze wnętrza

edit: co za idiota wmówił ludziom, że są niedoskonali i trzeba ich wszystkiego uczyć ;3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post 26.12.2012 - 20:48
Post #76


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Sami sobie wmówii:) to cząść kontraktu, który podpisujesz jak chcesz tu się wcielić. Wiesz, że zapomnisz, że będzie ciężko itd ale i tak się wcielasz. A potem? O JEZU JEZU jak mi tu źle!!! O jaki ja biedny i jacy oni źli:P Mazgaje!:P


"Makyo- nic nie rozumiesz, pieniądze są uniwersalnym środkiem wymiennym, przez co stanowią synonim wszelkiego dobra materialnego - domu, samochodu, biżuterii, dzi*wki, jedzenia."

No właśnie o tym pisałem. Przeczytaj jeszcze raz (tym razem przymknij jedno oko ;) )
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 26.12.2012 - 20:50
Post #77


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


tak właśnie trzeba być twardym a nie miękkim ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 26.12.2012 - 21:02
Post #78


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To dla Nobla te kursy to praca zawodowa? Noble tak jest?

Turysto piszesz: książkę encyklopedyczną w języku polskim

Sam musisz to wiedzieć, żeby mieć oobe wystarczy zacząć nałogowo o tym mysleć a samo wywali z ciała wcześniej czy poźniej. Tu encykolpedycznej widzy nie trzeba mieć.

Dalej wystarczy obudzić się w nocy, rozbudzić i powrócić do łóżka i eksperymentować z relaksacją i koncentracją. Za co tu brac kasę. To zwykłe naciągnie:)

Reszta jest w wikipedii...techniki itd. Sorki Turysto, ale stworzenie książki encyklopedycznej o ziołach to znacznie większe wyzwanie jak wyjście z ciała do którego potrzeba jedynie trochę zabawy po nocnym przebudzeniu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jarzyn44
post 26.12.2012 - 21:36
Post #79


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT
Dalej wystarczy obudzić się w nocy, rozbudzić i powrócić do łóżka i eksperymentować z relaksacją i koncentracją. Za co tu brac kasę. To zwykłe naciągnie:)

Widzisz Noblu ? Buntują się - chyba będziesz musiał zacząć straszyć piekłem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hydrino
post 26.12.2012 - 21:42
Post #80


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zaraz zobaczycie ile można dostać za darmo. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 26.12.2012 - 21:57
Post #81


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(lordini @ 26.12.2012 - 20:28) *
pierniczcie wszystkie nauki, jedyną nauką jest życie, doświadczenie i wasze wnętrza

edit: co za idiota wmówił ludziom, że są niedoskonali i trzeba ich wszystkiego uczyć ;3


sami dla lepszej zabawy? :->



edit:
wlasciwie, to dopiero do mnei doszlo, ze samo logowanie sie tu, na to forum, jest platne, ... ja zakladalam konto to bylo bezplatne. I nieniejszym, zaieszam pisanie notatnika z tychze powodow.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
obenautka
post 26.12.2012 - 23:01
Post #82


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ten temat jest absolutnym odbiciem zawistnych Polakow.Stwierdzam to z bolem serca naprawde.
Dlaczego nikt nie zalozyl tematu pt "Noble dzieki Ci za darmowy kurs! "?
A jak tylko pojawia sie cos za co "trzeba" placic to placz i lament.A przeciez ludzie...niech to co on tworzy kosztuje nawet miliony....Czy ktos jest zmuszony do kupienia tego?

Kazdy wielki moze bic na tym majatek bo na powaznie nie myslicie chyba,ze Monroe pisal za darmo?Mogl te ksiazki rozdac ( byl bardzo bogaty ).Hemi synce tez nie kosztuje pare euro,cena jest dosc wywindowana a wlascicielem instytutu jest jego corka.Kazdy moze no ale ,zeby Polak?

Biblia tez kosztuje,odprawienie mszy za zmarlych...bez sensu wszystko wymieniac.Ktos wyzej trafnie ujal,ze jak pojdzie na studia to tez bedzie sluchal wykladowcy ktory za nauke pobiera kase a nie jest wcale autorem ksiazek z ktorych uczy.

Najlepiej Robert ( Darek tez) jakbyscie pisali dla nas ksiazki,potem jakbyscie je rozdawali za darmo a my w czasie kiedy wy bedziecie sie pocic nad kolejnymi rozdzialami bedziemy chodzic do pracy i zarabiac te brudne i wstretne pieniadze:)
No ale to co my robimy nie jest naszym hobby pracujemy jakby "za kare"wiec niech nam placa...a czemu wy macie miec lepiej ode mnie?A meczyc sie minimum tak samo a jak juz robicie to co lubicie to sprobujta brac za to kase wy niedobrzy...Ludzie...rece opadaja naprawde.



Modlitwa z Dnia swira...

Gdy wieczorne zgasną zorze,
Zanim głowę do snu złożę,
Modlitwę moją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi:
"Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
Tylko mu dosrajcie proszę."

Kto ja jestem? Polak mały
Mały, zawistny i podły.
Jaki znak mój? Krwawe gały.
Oto wznoszę swoje modły
Do Boga, Marii i Syna:
"Zniszczcie tego skurwysyna
Mego brata, sąsiada,
Tego wroga, tego gada."

"Żeby mu okradli garaż,
Żeby go zdradzała stara,
Żeby mu spalili sklep,
Żeby dostał cegłą w łeb,
Żeby mu się córka z czarnym
I w ogóle żeby miał marnie,
Żeby miał AIDS-a i raka."
Oto modlitwa Polaka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
turysta49
post 26.12.2012 - 23:43
Post #83


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 26.12.2012 - 21:02) *
To dla Nobla te kursy to praca zawodowa? Noble tak jest?

Turysto piszesz: książkę encyklopedyczną w języku polskim

Sam musisz to wiedzieć, żeby mieć oobe wystarczy zacząć nałogowo o tym mysleć a samo wywali z ciała wcześniej czy poźniej. Tu encykolpedycznej widzy nie trzeba mieć.

Dalej wystarczy obudzić się w nocy, rozbudzić i powrócić do łóżka i eksperymentować z relaksacją i koncentracją. Za co tu brac kasę. To zwykłe naciągnie:)

Reszta jest w wikipedii...techniki itd. Sorki Turysto, ale stworzenie książki encyklopedycznej o ziołach to znacznie większe wyzwanie jak wyjście z ciała do którego potrzeba jedynie trochę zabawy po nocnym przebudzeniu.


Skoro Noble sprzedaje i bierze za to kase, to znaczy że praca w jakimś sensie zawodowa. To chyba jest logiczne! :-D

Co do przykładu OBEowania i darmowatości. "Duża firma zatrudnia mniejszą firmę specjalistyczną do wykonania pewnej pracy, bo wie - że w ten sposób zaoszczędzi czas i wyda mniej pieniędzy na coś, co normalnie trwało by 10x dłużej i sprawiłoby kłopotu obecnym pracownikom, kto wie - może nawet przyniosłoby straty". To co zrobił Noble, to zwykły produkt, który ma za zadanie zainspirować. Jeśli ktoś chce wydać kase z nadzieją, że skróci mu to czas na zaOBEowanie się, że coś mu to wyjasni, że da mu to punkt oparcia, że nie będzie musiał grzebać po sieci i zastanawiać się co jest prawdą - to jego sprawa. Ale zasada jest ta sama. Mnie produkty Nobla nie inspirują a marketing w jego wydaniu mi się nie podoba, ale to w żadnym stopniu nie koliduje z tym, że chłopina ma prawo do swojego biznesu.

Nie wiem w szczegółach co tam wymajstrował Noble, ale wiem że to co się ludziom przytrafia - czasem budzi lęk, czasem pytania. Nie każdy jest asem internetu, nie kazdy zna inne języki i nie każdy anonimowemu internetowi wierzy, stąd też garstka narwańców kupi każdy produkt, który nie jest anonimowy. Wyjscie z ciała jest jednym z wielu haseł w encyklopedii (a polska wikipedia jest jaka jest). Zrobienie książki zielarskiej byłoby chyba całkiem proste na tym tle.

Pytasz za co brać kasę. Jak byś mnie poprosił o poświęcenie kilku godzin na obróbkę twoich pomysłów i materiałów związanych z czymkolwiek, bo nie masz czasu albo możliwości - to nie zdziw się jak wystawię ci potem rachunek rzędu 100-200zł za każdą rozpoczętą godzinę. Za co? Za mój czas, wiedzę i umiejętnosci. To samo dotyczy kursów i korepetycji. Wiedza ogólna a wiedza zorganizowana (oraz interaktywna i oparta na - nawet fikcyjnym - wizreunku) to nie to samo.

I dobrze mówi obenautka - "zawistność Polaków". Właśnie dlatego mamy tyle umów śmieciowych i tyle zwykłego lęku o codzienne przetrwanie. Jeśli nie cenisz czasu, poświęcenia i umiejętności innych ludzi, to żyjesz w przeświadczeniu że twojego czasu, poświęcenia i umiejętności - tak samo nie cenią.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 27.12.2012 - 01:08
Post #84


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(makyo @ 25.12.2012 - 00:12) *
... np. w Ameryka jak ktoś coś wie i zrobi se kurs a ktoś inny chce wiedzieć to kurs se kupuje i finał. Normalna rzecz i wszystkie są hepi. A u nas? ...jak potrzebuję info to ściągam z sieci. To jest piractwo i się do tego przyzwyczailiśmy...
...Ale energia powinna być wymieniana. Ja Ci daję coś i Ty mi za to coś dajesz. Wymiana jest spoko i ludzie zaczynają sobie o tym przypominać. To jest fajne:)...

Jasne. Właściciele wielkich amerykańskich korporacji jak zaczynali się rozkręcać, to też grzecznie wszystko kupowali, nigdy niczego nie skopiowali, nie ukradli... A teraz pożerają wszystko, co się rusza i chcieliby opatentować nawet alfabet łaciński i powietrze do oddychania. Czy wymiana energii w astralu też tak działa?
Czy to jest zgodne z pierwszą zasadą termodynamiki? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

6 Stron V  « < 2 3 4 5 6 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park