oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

7 Stron V  < 1 2 3 4 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Czy Jesteś Sceptykiem?, Czy jesteś Sceptykiem?
Deltarates
post
Post #43


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Drodzy Obenauci.
Postanowiłem wysłać list do Klubu Sceptyków Polskich. Do tej samej instytucji, która oferuje nagrodę jednego miliona euro, dla osoby, która udowodni, że ma umiejętności postrzegania pozazmysłowego. http://sceptycy.org/?p=951 Cala treść listu jest umieszczona poniżej i zaznaczona na kolor zielony. Teraz właśnie czekam na odpowiedz.

Jeśli na tym forum są Sceptycy. Wówczas chciałbym, abyście ich uprzedzili i sami odpowiedzieli na mój list. Wysilcie swoją wyobraźnię i napiszcie (wyłącznie) konstruktywne komentarze w temacie.

Oto treść listu:


Szanowni Sceptycy.
Niniejszym zwracam się do Was z prośbą o udzielenie mi komentarzy od członków, specjalistów Waszego Klubu Sceptyków, na temat moich spostrzeżeń archeologicznych. Otóż ja sam, jestem z zamiłowania ufologiem, badaczem zjawisk paranormalnych. Współpracuję z takimi instytucjami jak Fundacja Nautilus oraz Stowarzyszenie Badań Kręgów Kamiennych w Gdyni. Moje badania dotyczą głownie miejsc obrządków kultu pogańskiego, w tym słowiańskiego. Do miejsc tych z pewnością możemy zaliczyć, kręgi kamienne a także tzw. diabelskie kamienie. Naczytałem się rożnych głupot nt. tych miejsc z literatury ezoterycznej. Między innymi takich, iż rzekomo głazy znajdujące się w tych miejscach, emitują silne pole magnetyczne, oraz infradźwięki niesłyszalne dla człowieka. Ale podobno można je nagrać specjalnym mikrofonem, stojąc w kręgu kamiennym. Idąc tym tropem i będąc jednocześnie zafascynowany tym zjawiskiem, postanowiłem wykonać test na obecność pola magnetycznego. Kupiłem w tym celu standardowy miernik pola magnetycznego. Udałem się do Rezerwatu Archeologicznego Kręgów Kamiennych w Grzybnicy (koło Koszalina). I tam włączyłem miernik, zbliżając go do centralnych głazów. Niestety, i tu niespodzianka. Miernik wskazywał cały czas wyzerowaną wartość. Tym samym nie było tam żadnego sztucznego pola magnetycznego. Tym bardziej, że stałem w tym miejscu dobre dwie godziny. Bardzo mnie ten fakt sfrustrował. I przez to sam stałem się Sceptykiem. Na tej podstawie śmiało możemy stwierdzić, iż większość informacji, które są podane w książkach ezoterycznych są totalnym zakłamaniem.

Jednak nie wszystko stracone. Zagorzałym Sceptykiem jeszcze nie jestem. Dlaczego? Dlatego, że badając te miejsca, zauważyłem samodzielnie wiele fascynujących faktów. I to takich, które każdego naukowca głównego nurtu myślowego (Sceptyka) powalą na nogi!

Historycy są zgodni, że istniała kiedyś jednostka odległości, nazywana „jardem megalitycznym”. Jeden jard wynosi dokładnie osiemdziesiąt dwa i pół centymetra, z dokładnością +/-dwa milimetry. Wszystkie (bez wyjątku) głazy narzutowe, nazywane potocznie diabelskimi kamieniami oraz głazy centralne kręgów kamiennych są od siebie oddalone o dowolną wielokrotność jednego jarda. Zawsze jest to liczba całkowita (nigdy nie ułamek) jednego jardu. Nawet gdy uwzględniamy rozmieszczenie kamieni oddalonych od siebie o ponad 200 kilometrów. Wystarczy tylko spojrzeć na mapę.

Ale to jeszcze nie koniec. Także wszystkie struktury megalityczne, bardzo często, znajdują się na tym samym południku i równoleżniku. Bardzo dokładnie opisałem to w swoim blogu nt. zjawisk paranormalnych. Podaje link: http://hosting9177613.az.pl/Ufologia/index.php . Mówiąc wprost, dla mnie są to dowody na istnienie, obcych cywilizacji, bardziej zaawansowanych od nas.

Chciałbym się dowiedzieć, co sądzą i jak skomentują te właśnie spostrzeżenia, naukowcy głównego nurtu myślowego?? Zwłaszcza Ci którzy wyśmiewają ufologów. Czekam na konstruktywną odpowiedź! Jeśli nie otrzymam żadnej odpowiedzi... Potraktuję to jako Waszą przegraną, w tej rozmowie, walkowerem.

Z poważaniem.
Adam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zyga
post
Post #44


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Znam kogoś, kto jest wielkim łowczym UFO a zarazem największym znanym mi sceptykiem. To Tomek alias Pesstissimo ze strony ufo-relacje. Najlepiej porozmawiaj z nim. Sam wielokrotnie widziałem różne dziwne obiekty na niebie. Wystarczyła mi tylko dość wnikliwa obserwacja nieba. Niestety nie mam wiedzy na temat tych głazów, o których piszesz. Sceptycy są potrzebni, dlatego cenię sobie opinie Tomka. Jednak nie można tak bardzo zamykać swojego umysłu, bo może nam umknąć wiele ciekawych rzeczy. Np. Uważam,że UFO lubi się pokazywać takim ludziom jak: wróżki, radiesteci, medium, energoterapeuci czy osobom świadomie śniącym. Zatwardziałym sceptykom niczego nigdy nie udowodnisz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #45



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mnie te wielokrotności jardów skłoniły do pomyślenia, że są to jakieś kolejne harmoniczne jakiejś fali o okresie jednego jarda, albo dwóch... z tego by wynikało, że ma to jakąś funkcję techniczną z wykorzystaniem fal, tylko jakich - dźwiękowych czy elektromagnetycznych? Te zazwyczaj mają bardzo krótkie długości fal, więc ok. 80 cm?! ... jeśli to miałoby działać, to albo musiały być to bardzo słabe fale, albo bardzo bardzo mocne...
może warto zebrać odłamki tych skał i zbadać je pod kątem właściwości magnetycznych? może one dopiero działają pod obecnością jakiegoś konkretnego pola magnetycznego? może musi być jakiś zapłon? a jeśli mierzyć wartość tego pola, to może też tylko w tych harmonicznych, czyli wielokrotnościach tego jardu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #46


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deltarates @ 07.01.2013 - 11:19) *
Historycy są zgodni, że istniała kiedyś jednostka odległości, nazywana „jardem megalitycznym”. Jeden jard wynosi dokładnie osiemdziesiąt dwa i pół centymetra, z dokładnością +/-dwa milimetry. Wszystkie (bez wyjątku) głazy narzutowe, nazywane potocznie diabelskimi kamieniami oraz głazy centralne kręgów kamiennych są od siebie oddalone o dowolną wielokrotność jednego jarda. Zawsze jest to liczba całkowita (nigdy nie ułamek) jednego jardu. Nawet gdy uwzględniamy rozmieszczenie kamieni oddalonych od siebie o ponad 200 kilometrów. Wystarczy tylko spojrzeć na mapę.


A jaki masz dowód na to, że wszystkie te głazy są oddalone od siebie o odległość równą wielokrotności 0,825 metra? Takich wskazań nie daje powszechnie dostępny GPS. Systemy wojskowe dają pomiar z dokładnością na poziomie 3 metrów.

To strasznie naciągane, bo nie masz dokładnych pomiarów. Powiem więcej, błąd pomiarowy wynosi pewnie w najlepszym wypadku kilkaset procent. O jakiejkolwiek dokładności w takim wypadku nie może być mowy :].

Równie dobrze ja sobie mogę ustalić jednostkę równą 0,978 metra jako piekielny jard. I też powiem, że pomiar jest dokładny.

Jeśli nie napiszesz jak dokładnie to mierzyłeś, nie zobaczę obliczeń i metodyki, to dowód z naukowego punktu widzenia jest do dupy.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #47


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deltarates @ 07.01.2013 - 11:19) *
...zauważyłem samodzielnie wiele fascynujących faktów. I to takich, które każdego naukowca głównego nurtu myślowego (Sceptyka) powalą na nogi!

Mam nadzieję, że "powalą na nogi" tylko tych, którzy akurat będą stali na rąkach bo inaczej będziemy mieli destabilizację światowej nauki (chyba, że ostanie się paru naukowców spoza głównego nurtu myślowego).

CYTAT(Deltarates @ 07.01.2013 - 11:19) *
...głazy narzutowe...oraz głazy centralne kręgów kamiennych są od siebie oddalone o dowolną wielokrotność jednego jarda. Zawsze jest to liczba całkowita (nigdy nie ułamek) jednego jardu. Nawet gdy uwzględniamy rozmieszczenie kamieni oddalonych od siebie o ponad 200 kilometrów...

Czy pomierzyłes te odległosci między środkami głazów, czy między ich krawędziami?

CYTAT(Deltarates @ 07.01.2013 - 11:19) *
...Czekam na konstruktywną odpowiedź! Jeśli nie otrzymam żadnej odpowiedzi... Potraktuję to jako Waszą przegraną, w tej rozmowie, walkowerem....

Boję się, że mogą nie odpowiedzieć, bo zamiast trochę poczekać, od razu ich "zgasiłeś".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zankel
post
Post #48


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zyga @ 07.01.2013 - 12:45) *
Znam kogoś, kto jest wielkim łowczym UFO a zarazem największym znanym mi sceptykiem. To Tomek alias Pesstissimo ze strony ufo-relacje. Najlepiej porozmawiaj z nim. Sam wielokrotnie widziałem różne dziwne obiekty na niebie. Wystarczyła mi tylko dość wnikliwa obserwacja nieba. Niestety nie mam wiedzy na temat tych głazów, o których piszesz. Sceptycy są potrzebni, dlatego cenię sobie opinie Tomka. Jednak nie można tak bardzo zamykać swojego umysłu, bo może nam umknąć wiele ciekawych rzeczy. Np. Uważam,że UFO lubi się pokazywać takim ludziom jak: wróżki, radiesteci, medium, energoterapeuci czy osobom świadomie śniącym. Zatwardziałym sceptykom niczego nigdy nie udowodnisz.

Polecam przeczytać książke : Michael Desmarquet : "Misja". Sprawdź wiarygodność swojego ostatniego zdania porównując do całości książki którą ci zaproponowałem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #49


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Delta z tobą to trochę tak jak z erotomanem gawędziarzem, lubisz wierzyć w świat swoich fantazji, ale konkretów to raczej u ciebie brak.Myślę że nikt nie potraktuje ciebie i twoich rewelacji poważnie, niepotrzebnie się tak produkujesz.Już samo obnoszenie się z profesją ufologa poważnie i z dumą budzi śmiech w gronie sceptyków, ten twój list to tak jakbyś rzucił rolką papieru toaletowego w ścianę, i powiedział do ludzi żeby patrzyli na twój wyczyn.Zapewniam cię rzeczywistośc jest bardziej barwna niż świat w głowie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #50


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Twist nie przesadzaj. Świat fantazji dla Ciebie to chyba także Wielka Piramida jako myśl technologiczna a dla mnie to fakt potwierdzony dowodami. Jak pisałem Aborygeni wierzą, że głazy, drzewa, pasma górskie to wyższe istoty, które przybrały taką formę i w niej trwają. Durni Ci Aborygeni i w jakim oni świecie fantazji żyją debile:) To, że czas snu opanowali do perfekcji to nie ma znaczenia. Czego można nauczyć się w snach? Pewnie niczego:) Kolejna fantazja.

Dla kogoś okopanego w swoich przekonaniach nic nie przekona a cywilizacje megalityczne posiadały ogromną wiedzę, której my nawet nie potrafimy zrozumieć a co dopiero poznać i wykorzystać.

Ziemia to nie martwa planeta. My pozyskujemy energii troszkę z wiatru, wody, słońca, ale budowle megalityczne pozyskiwały je znacznie więcej. One tylko wydają się jakby były miejscami kultu, ale to tak naprawdę technologia.

Oczywiście to czego nie rozumiemy najlepiej wyśmiać i sprowadzić do fantazji najlepiej chorej. Bywaj zdrów przyjacielu:) Ostatecznie wszystko to sen:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #51


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dobrze Zielu... To kiedy powstanie rycerz z Giewontu? Chętnie popatrzę z Gubałówki, o ile też nie powstanie :].
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #52


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Zielarz wierzę w świat doświadczeń, reszta nie tyle mało mnie interesuje co jest dla mnie nieistotna bo to takie popłuczyny, doświadczenie jest nadrzędne, a faktami bądź mitami historycznymi cieszą się ludzie nimi zafascynowani, kochający interpretować, snuć domysły i wyobrażać sobie jak weryfikują i zyskują przy tym sławę i uznanie, uważam że to trochę śmieszne bo tworzy się dystans emocjonalno myślowy do informacji ego będzie bronić interpretacji bo na nich jest stworzona emocjonalna pętla myślowa,stąd będziesz się nie zgadzał. Można z tymi informacjami zrobić co się komu podoba i tak zazwyczaj jest, ja wolę stać na ziemi, moje doświadczenia są więcej niż satysfakcjonujące.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #53


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Idź pogadaj Mesiu z Naturą, drzewami. Zobaczysz ile mądrości siedzi w Dębach. Odpowiednie dostrojenie, flaszka i gadu, gadu do rana:)

Pisałem wyśmiać można wszystko. Kręgi zbożowe też lipa. Tylko do tych mega precyzyjnych nawet Ci najlepsi twórcy kręgów (profesjonaliści) się nie przyznają, aby się nie kompromitować i sami twierdzą, że dokładność niektórych ich przerasta.

Ponoć to energia chi tak się manifestuje. Fantazja, fantazja:)

Twist, jakie Ty masz doświadczenia? Podziel się. Pośmiejemy się:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #54


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Zielarz jeżeli potrzebujesz kręgów, nic nie stoi żeby stały się częścią ciebie, możesz budować z nich swoją tożasamość, tak samo z wiedzy o tym że drzewa mają duszę, możesz bronić swojej postawy, swoich interpretacji, fantazji,świat iluzji stoi dla ciebie otworem.Tyle że to nie jest doświadczenie, doświadczenie nie pozostawia złudzeń, a nawet wtedy kiedy nie pozostawia złudzeń może być iluzją, tu potrzeba czegoś więcej,do prawdy trzeba dojrzeć i umieć rezygnować z tego kim się jest, bo iluzja zwyczajnie zacznie odpadać, co jest bolesne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #55


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tak, ale tradycje buddyjskie piszą w najstarszych tekstach, że Ziemia to matryca ludzkiej duszy, że poznanie, scalenie się z Matką Ziemią otwiera niesamowite pokłady obecności i świadomości. Są różne drogi. Obecnie czytam Tybetańską jogę snu i co mną wstrząsnęło to nie możliwości jakie dają świadome sny, ale to, że sny na pewnym poziomie świadomości zwyczajnie znikają. Umysł został rozpuszczony a tym samym nie wyświetla żadnych projekcji a my przebywamy w Naturalnym Świetle.

Delta być może za bardzo się wkręca, ale nie każdy w tym wcieleniu odkryje swoją pierwotną naturę. Każdy ma innego, swojego hopla.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dagon
post
Post #56


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pewnie dostaniesz odpowiedź w stylu:

Niestety nasze szanowne grono z Klubu Sceptyków Polskich odniosło się do Pańskich rewelacji nadzwyczaj sceptycznie. Niemniej trzymamy za Pana kciuki.
Ze sceptycznym pozdrowieniem Klub Sceptyków Polskich.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #57



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"umieć rezygnować z tego kim się jest"? to chyba jakaś paranoja,
chyba raczej umieć rezygnować z tego, kim się nie jest... a żeby wiedzieć kim się nie jest, też trzeba tego doświadczyć i uważnie obserwować...

Twistoid, to co piszesz również odnosi się do Ciebie, także uwikłałeś się w emocjonalną pętlę myślową, przez co bronisz takiego punktu widzenia, nie dopuszczając innego.

Świat fantazji wcale nie jest taki nierealny i nie tak daleko od rzeczywistości... ^^

Istnieją różne metody poznawcze - np. empiryczne i konceptualne. Matematyka np. jest totalnie konceptualna, jednak jazdy rowerem musisz już doświadczyć, mimo że możesz opisać jego ruch fizyczny. Na bazie konceptualnych faktów możesz także poznać różne ciekawe informacje, które wcale nie są wyssane z palca, mimo że je traktujesz, nie wiem czemu, jako wymysł fantazji. Może po prostu nie znasz tych faktów? Chodzi mi tu np. o piramidy.

Iluzja pojawia się wtedy, kiedy jest ignorancja. Sami je sobie tworzymy.

Pozdro ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #58


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Dagon @ 07.01.2013 - 17:21) *
...Niestety nasze szanowne grono z Klubu Sceptyków Polskich odniosło się do Pańskich rewelacji nadzwyczaj sceptycznie. Niemniej trzymamy za Pana kciuki.
Ze sceptycznym pozdrowieniem Klub Sceptyków Polskich.

"Niemniej (z właściwym sobie sceptycyzmem) trzymamy za Pana kciuki"

Sceptyk sceptykowi sceptyka nie wysceptyczy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deltarates
post
Post #59


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Messanger @ 07.01.2013 - 14:23) *


A jaki masz dowód na to, że wszystkie te głazy są oddalone od siebie o odległość równą wielokrotności 0,825 metra? Takich wskazań nie daje powszechnie dostępny GPS. Systemy wojskowe dają pomiar z dokładnością na poziomie 3 metrów.

To strasznie naciągane, bo nie masz dokładnych pomiarów. Powiem więcej, błąd pomiarowy wynosi pewnie w najlepszym wypadku kilkaset procent. O jakiejkolwiek dokładności w takim wypadku nie może być mowy :].

Równie dobrze ja sobie mogę ustalić jednostkę równą 0,978 metra jako piekielny jard. I też powiem, że pomiar jest dokładny.

Jeśli nie napiszesz jak dokładnie to mierzyłeś, nie zobaczę obliczeń i metodyki, to dowód z naukowego punktu widzenia jest do dupy.

Dokładność tylko do trzech metrów? A nie słyszałeś nigdy o mapach i urządzeniach geodezyjnych? To w końcu jak geodeta kreśli granice działki twojego podwórka?? Hmm? Panie inżynier. Przejrzysz sobie mapę geodezyjną na http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/ , w polu wyszukiwania wpisz „Odry, wieś gmina Czersk”. Następnie powiększ mapę maksymalnie. W prawym dolnym rogu masz miernik (linijkę).

Teraz szukaj lokalizacji o szerokości geograficznej 53° 53' 53.53" i długości geograficznej 17° 59' 37.1".

Zacytuję tu wypowiedź pewnego dziennikarza TVP: „Za pomocą pomiarów GPS ze zdumieniem odkryliśmy, że rezerwat w Odrach leży na 53 stopniu, 53 minucie i 53,53 sekundzie szerokości północnej. Przypadek? Ale jaki fascynujący..”.
Źródło: http://www.tvp.pl/wiedza/nauka-i-technika/...ym-kregu/125304

Zgasiłem Cie? Czy jeszcze będziesz się męczył?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zankel
post
Post #60


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 07.01.2013 - 16:50) *
Pisałem wyśmiać można wszystko. Kręgi zbożowe też lipa. Tylko do tych mega precyzyjnych nawet Ci najlepsi twórcy kręgów (profesjonaliści) się nie przyznają, aby się nie kompromitować i sami twierdzą, że dokładność niektórych ich przerasta.

Kręgi zbożowe to prosty przykład użycia matematyki przez "obce" cywilizacje które robią je na polach zbożowych. Ale ponieważ to jest taką fascynacją dziennikarską oczywiście oszuści są
Coś jeszcze będzie "lipą"?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #61


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deltarates @ 07.01.2013 - 18:26) *
...Zacytuję tu wypowiedź pewnego dziennikarza TVP: „Za pomocą pomiarów GPS ze zdumieniem odkryliśmy, że rezerwat w Odrach leży na 53 stopniu, 53 minucie i 53,53 sekundzie szerokości północnej. Przypadek? Ale jaki fascynujący..”...Zgasiłem Cie? Czy jeszcze będziesz się męczył?

No, skoro dziennikarz powiedział, to klękajcie narody, wszyscy są zgaszeni.
A ile jardów megalitycznych ma jedna sekunda szerokości geograficznej? Coś koło 35 ?
Taka jest szerokość tego rezerwatu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #62


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Misiaczku...

Na powierzchni Ziemi odcinek jednej sekundy geograficznej równa się 30,87 m wzdłuż każdego południka i tyle samo po obwodzie równika.

No to w porównaniu z 82,5 cm ma się średnio. Żałosne pomiary :D. GPS już jest dużo lepszy.

Chcę zobaczyć wykonane przez Ciebie pomiary, wraz z policzonymi błędami. Potrafisz coś takiego przedstawić? Przecież te swoje wnioski musiałeś oprzeć na pomiarach, no nie?

Masz tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_najmni..._kwadrat%C3%B3w do policzenia niepewności pomiarowych. Żebyś nie musiał szukać wzorów.

Pokaż mi geologa, który podejmie się poustawiania kamieni w odległości 200 kilometrów od siebie z dokładnością do 0,002 metra. Śmiało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #63


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Z wieką pokorą i szacunkiem chciałbym odnieść sie do dyskusji i wyrazić swoje zdanie i uczucia związane z tym tematem. Powiem najelokwetniej i najbardziej rzeczowo jak umiem:
JAAAAAA PIERDOLE....

Edit: Zielu nie śmiej sie z Twistoda to bardzo mądry chłopak ale widać że się stara i z tym "walczy".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deltarates
post
Post #64


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 07.01.2013 - 17:18) *
Tak, ale tradycje buddyjskie piszą w najstarszych tekstach, że Ziemia to matryca ludzkiej duszy, że poznanie, scalenie się z Matką Ziemią otwiera niesamowite pokłady obecności i świadomości. Są różne drogi. Obecnie czytam Tybetańską jogę snu i co mną wstrząsnęło to nie możliwości jakie dają świadome sny, ale to, że sny na pewnym poziomie świadomości zwyczajnie znikają. Umysł został rozpuszczony a tym samym nie wyświetla żadnych projekcji a my przebywamy w Naturalnym Świetle.

Delta być może za bardzo się wkręca, ale nie każdy w tym wcieleniu odkryje swoją pierwotną naturę. Każdy ma innego, swojego hopla.

Zielarz, to że ja piszę artykuły ufologiczne, to nie znaczy, że sam w nie wierze. Bo rzetelny ufolog musi być sceptyczny. To jest bezwzględny warunek sukcesu. Istnieje pewne miejsce które jest owianie niesamowitymi legendami. I które przyciąga, rzesze ufologów. Tym miejscem jest "Doliny Śmierci", niedaleko Jakucka w Rosji. Nawet nie wiesz jak bardzo świerzbi mnie, żeby tam pojechać. Gdybym tylko miał możność, rzuciłbym pracę, obowiązki i pojechałbym w te miejsce. Podobno tam permanentnie, tj. codziennie, bez przerwy dzieją się zjawiska paranormalne.

Problem polega na tym, że nikt nie chce ze mną tam pojechać. Jest to teren tzw. wiecznej zmarzliny. Warunki nie sprzyjające człowiekowi - temperatura może spaść poniżej -40 st. C. I generalnie daleko od cywilizacji, totalna dzicz. Kolejny problem to finanse. Na taki wyjazd trzeba wydać około 30 tysiów złotych polskich. Bo jedynym sposobem dotarcia na miejsce, jest wynajęcie helikoptera. Fundacja Nautilus chciała kiedyś zrobić wyprawę w te miejsce. Ale niestety nie znaleźli sponsora.

Także Zielarz, jak masz jakieś oszczędności na koncie. To już wiesz, w co masz je zainwestować! ;-P

Przeczytaj artykuł: http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=137

A także obejrzyj film:


Fragment od minuty 28:00 do minuty 38:00.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #65


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


quote name='Zielarz Gajowy' date='07.01.2013 - 17:18' post='91385']
Obecnie czytam Tybetańską jogę snu i co mną wstrząsnęło to nie możliwości jakie dają świadome sny, ale to, że sny na pewnym poziomie świadomości zwyczajnie znikają. Umysł został rozpuszczony a tym samym nie wyświetla żadnych projekcji a my przebywamy w Naturalnym Świetle.
[/quote]
Tobyłokurwa niezłe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #66


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deltarates @ 07.01.2013 - 19:40) *
Zielarz, to że ja piszę artykuły ufologiczne, to nie znaczy, że sam w nie wierze. Bo rzetelny ufolog musi być sceptyczny. To jest bezwzględny warunek sukcesu. Istnieje pewne miejsce które jest owianie niesamowitymi legendami. I które przyciąga, rzesze ufologów. Tym miejscem jest "Doliny Śmierci", niedaleko Jakucka w Rosji. Nawet nie wiesz jak bardzo świerzbi mnie, żeby tam pojechać. Gdybym tylko miał możność, rzuciłbym pracę, obowiązki i pojechałbym w te miejsce. Podobno tam permanentnie, tj. codziennie, bez przerwy dzieją się zjawiska paranormalne.


Adaś, dawaj te swoje pomiary i obliczenia. Bez tego będę naukowo sceptyczny. A odpowiednim arkuszem z Excela możesz mnie zgasić na amen. A takowy przecież posiadasz, czyż nie :D?


Ba, powiem więcej. Jak mi dostarczysz swoje wyniki to nawet pójdę do znajomych z geodezji albo budownictwa, żeby je przejrzeli.

To nie jest trudny układ pomiarowy, bo statyczny. Gdyby kamienie zaczęły przed Tobą spieprzać to wtedy układ robi się dynamiczny i raczej ciężko byłoby Ci uśrednić pomiary.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #67



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chłopaki dajcie spokój, skąd w Was tyle agresji -.-'
I żebyście chociaż swoją "najswojszą prawdę" poparli naprawdę naukowymi dowodami, a widać w swoim nawet nie sceptycyzmie, a ignorancji, wypaczyliście zdrowy rozsądek i przeoczyliście kilka znamiennych faktów. Tłumaczę...

CYTAT(stray.ghost @ 07.01.2013 - 19:00) *
A ile jardów megalitycznych ma jedna sekunda szerokości geograficznej? Coś koło 35 ?
Taka jest szerokość tego rezerwatu?

Nawet jeśli jedna sekunda to 35 jardów meg. to jak Deltarates napisał, środek kamiennego kręgu znajduje się na równoleżniku 53° 53' i 53.53" !!! co znaczy, że pomiar jest z dokładnością do setnych części sekundy... a to znaczy, że przyjmując że sekunda to 35 jardów, to pomiar jest z dokładnością do 0,35 jarda, czyli ok. 28 cm.

CYTAT(Messanger @ 07.01.2013 - 14:23) *

A jaki masz dowód na to, że wszystkie te głazy są oddalone od siebie o odległość równą wielokrotności 0,825 metra? Takich wskazań nie daje powszechnie dostępny GPS. Systemy wojskowe dają pomiar z dokładnością na poziomie 3 metrów.

Jeśli jesteś tego dalej pewien, to jeszcze raz przeczytaj, co napisałem wyżej i niżej.
Dobre sobie... A co, w wojsku pracujesz? Dziwne, że na oko z google earth mogę określić położenie i granicę kosza na śmieci przy skrzyżowaniu, które często mijam, przy czym kosz ma średnicę ok. 0,5 metra.


CYTAT(Messanger @ 07.01.2013 - 19:15) *
Misiaczku...

Na powierzchni Ziemi odcinek jednej sekundy geograficznej równa się 30,87 m wzdłuż każdego południka i tyle samo po obwodzie równika.

No to w porównaniu z 82,5 cm ma się średnio. Żałosne pomiary :D. GPS już jest dużo lepszy.

Chcę zobaczyć wykonane przez Ciebie pomiary, wraz z policzonymi błędami. Potrafisz coś takiego przedstawić? Przecież te swoje wnioski musiałeś oprzeć na pomiarach, no nie?

Masz tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_najmni..._kwadrat%C3%B3w do policzenia niepewności pomiarowych. Żebyś nie musiał szukać wzorów.

Pokaż mi geologa, który podejmie się poustawiania kamieni w odległości 200 kilometrów od siebie z dokładnością do 0,002 metra. Śmiało.

Na ch*j się uczepiliście tych błędów. Powyżej pokazałem, że dokładność określania co do setnej sekundy geograficznej wystarcza, aby pomiar był ze skokiem ok. 28 cm, co w zupełności wystarcza, aby nie totalnie dokładnie, ale coś w tej kwestii określić na podstawie samego GPS. Ale nawet zostawmy to! Co za problem, aby zmierzyć jak daleko od siebie są usadowione kamienie należące do jednego kręgu?!
Jeździcie po kimś, kto stosuje naukowe metody, chcąc rzetelnie udowodnić niezwykłość czegoś, co odkrył, a Wy go bezpodstawnie równo jedziecie, powołując się na naukę, której nie stosujecie, a przynajmniej błędnie. Brawo -.-'
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #68


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Gromady galaktyk wyglądają jak ludzkie neurony. Pewnie zbieg okoliczności. Nie pytajcie o pomiary:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hydrino
post
Post #69


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Spotkaliście się w podróżach astralnych z miejscami gdzie są poustawiane kręgi?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #70


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 07.01.2013 - 21:13) *
Nawet jeśli jedna sekunda to 35 jardów meg. to jak Deltarates napisał, środek kamiennego kręgu znajduje się na równoleżniku 53° 53' i 53.53" !!! co znaczy, że pomiar jest z dokładnością do setnych części sekundy... a to znaczy, że przyjmując że sekunda to 35 jardów, to pomiar jest z dokładnością do 0,35 jarda, czyli ok. 28 cm.

Bla bla bla... Miało być do dwóch milimetrów. Wiesz, a ja sobie przyjmę jednostkę równą 0,2 metra to też mogę napisać, że:

Kręgi są od siebie oddalone o wielokrotność 0,2 metra z nie większym odchyleniem niż połowa jednostki (czyli 10 centymetrów).

Jak przyjmę jednostkę równą 5 cm to też mogę napisać to samo. Bo zmieni się tylko ilość odcinków o ileś tam razy. Nie sądzisz?



Jeśli jesteś tego dalej pewien, to jeszcze raz przeczytaj, co napisałem wyżej i niżej.
Dobre sobie... A co, w wojsku pracujesz? Dziwne, że na oko z google earth mogę określić położenie i granicę kosza na śmieci przy skrzyżowaniu, które często mijam, przy czym kosz ma średnicę ok. 0,5 metra.


Dokładność GPS:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Global_Positi....82adno.C5.9Bci


W nauce nie ma nic na oko. Ja chcę zobaczyć tylko, jak on to sam policzył. Przecież jakoś mu te 82,5 cm musiało wyjść. Nie jesteś ciekawy?

Już stwierdziłem, że chcę tylko zobaczyć obliczenia. Dałem mu nawet link do metody kwadratów powszechnie wykorzystywanej w geodezji. Liczyć chyba potrafi, w końcu jest po ekonomii.



Na ch*j się uczepiliście tych błędów. Powyżej pokazałem, że dokładność określania co do setnej sekundy geograficznej wystarcza, aby pomiar był ze skokiem ok. 28 cm, co w zupełności wystarcza, aby nie totalnie dokładnie, ale coś w tej kwestii określić na podstawie samego GPS. Ale nawet zostawmy to! Co za problem, aby zmierzyć jak daleko od siebie są usadowione kamienie należące do jednego kręgu?!
Jeździcie po kimś, kto stosuje naukowe metody, chcąc rzetelnie udowodnić niezwykłość czegoś, co odkrył, a Wy go bezpodstawnie równo jedziecie, powołując się na naukę, której nie stosujecie, a przynajmniej błędnie. Brawo -.-'


Mi nic nie udowodnił. Chcę zobaczyć jego pracę. Chcę zobaczyć jego tok myślenia. Jak nie pokaże obliczeń to nici z dowodu.

Dalej Pawciu, napisz na swojej pracy inżynierskiej, że coś ci wyszło tyle i tyle a obliczeń nie dołączyłeś, bo... jak chcą to sprawdzić to niech se sami policzą :D. Zobaczymy, co powie promotor :).

Jak już coś Adaś policzył, to przecież chętnie pomożemy mu w wyłapaniu ewentualnych błędów. Na tym polega istota nauki.

O ile sam coś policzył, bo do tej pory nic nie przedstawił.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GoodBoy
post
Post #71


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deltarates @ 07.01.2013 - 19:40) *
Problem polega na tym, że nikt nie chce ze mną tam pojechać. Jest to teren tzw. wiecznej zmarzliny. Warunki nie sprzyjające człowiekowi - temperatura może spaść poniżej -40 st. C. I generalnie daleko od cywilizacji, totalna dzicz. Kolejny problem to finanse. Na taki wyjazd trzeba wydać około 30 tysiów złotych polskich. Bo jedynym sposobem dotarcia na miejsce, jest wynajęcie helikoptera. Fundacja Nautilus chciała kiedyś zrobić wyprawę w te miejsce. Ale niestety nie znaleźli sponsora.


Ja ci zasponsoruje w końcu pracuje w Londynie tylko jedź już i nie wracaj i nie bierz żadnego sprzętu do komunikacji żebym nie musiał słuchać tych bredni. Mam nadzieję że Ci się tam spodoba. Na dobra sprawę słyszałem że tam znikają ludzie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deltarates
post
Post #72


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(GoodBoy @ 08.01.2013 - 06:30) *
Ja ci zasponsoruje w końcu pracuje w Londynie tylko jedź już i nie wracaj i nie bierz żadnego sprzętu do komunikacji żebym nie musiał słuchać tych bredni. Mam nadzieję że Ci się tam spodoba. Na dobra sprawę słyszałem że tam znikają ludzie.

Eee no Rafałku. To ja nie wiedziałem, że Ty masz takie możliwości. Oczywiście ja chętnie skorzystam, z Twojej propozycji. Przelej 30 000,- PLNów na mój rachunek bankowy: Nr PL 08 1320 1537 1234 3395 3000 0001 (Bank Pocztowy, o. centralny). W tytule przelewu wpisz: „Wyjazd na Syberię”.

A tak na poważnie. Jak wrócisz z Londynu. To pierwsze co zrobisz. Pokażesz mi swój elektroniczny wyciąg z konta bankowego. W końcu jeśli masz takie duuuże dochody. To automatycznie masz uprawnienia do złotej karty kredytowej w swoim banku. Złóż wniosek w banku, aby ci taką kartę wydali. Po wydaniu, gdy mi tą kartę pokażesz, uwierzę ci w każde twoje słowo. A jeśli ty masz zbyt krótki okres pracy, aby mieć zdolność kredytową, lub nie masz umowy o pracę. Wówczas pokaż mi złotą kartę kredytową, któregoś z twoich kolegów z pracy. Bo widzisz, ja jestem cholernie pragmatyczny i na wszystko, musisz dać mi DOWÓD.

Pamiętaj mężczyzna, który nie potrafi się przyznać do błędu, nie jest mężczyzna!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #73


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A ja nadal czekam na Twoje wyliczenia pragmatyku.. :]

Sprawdzimy, jaki z ciebie MENSZCZYZNA :D.


Na jego miejscu kazałbym Ci się wypchać. To nie Twoja sprawa, ile ma na koncie czy w skarpecie.

Ja na przykład jestem na tyle biednym studentem, że z domu nie brałem kasy na życie od pół roku. A przez rok wcześniej brałem tylko na opłacenie akademika, póki się nie usamodzielnię.

Co nie zmienia faktu, że gówno Cię powinno obchodzić skąd mam kasę i ile jej mam :D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #74



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bla bla bla... Miało być do dwóch milimetrów. Wiesz, a ja sobie przyjmę jednostkę równą 0,2 metra to też mogę napisać, że:

Kręgi są od siebie oddalone o wielokrotność 0,2 metra z nie większym odchyleniem niż połowa jednostki (czyli 10 centymetrów).

Jak przyjmę jednostkę równą 5 cm to też mogę napisać to samo. Bo zmieni się tylko ilość odcinków o ileś tam razy. Nie sądzisz?



Przecież, żeby pomierzyć odległości kamulców, co stoją w odległości metrów od siebie, nie problem chyba pomierzyć z dokładnością do dwóch milimetrów.




Dokładność GPS:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Global_Positi....82adno.C5.9Bci

W nauce nie ma nic na oko. Ja chcę zobaczyć tylko, jak on to sam policzył. Przecież jakoś mu te 82,5 cm musiało wyjść. Nie jesteś ciekawy?

Już stwierdziłem, że chcę tylko zobaczyć obliczenia. Dałem mu nawet link do metody kwadratów powszechnie wykorzystywanej w geodezji. Liczyć chyba potrafi, w końcu jest po ekonomii.



Tak, wierz dalej bezgranicznie wikipedii, to się jeszcze kiedyś na niej możesz przejechać. Szkoda, że te GPS na załączonym rysunku też jakoś nowo nie wyglądają za bardzo ;3
Więc dane mogą być bardzo nieakutalne, tym bardziej jak już napisałem, proste doświadczenie z pomocą google earth obala to, co napisałeś o tej rzekomej dokładności.

Jak policzył? Może po prostu zmierzył miarką, albo dalmierzem laserowym (jeśli chodzi o kamulce jednego kręgu). Co do odległości pomiędzy poszczególnymi kręgami można przyjąć jednostkę wielokrotności 82,5cm +/- 14cm, co i tak wynik dużo mówi w tym przypadku.



Mi nic nie udowodnił. Chcę zobaczyć jego pracę. Chcę zobaczyć jego tok myślenia. Jak nie pokaże obliczeń to nici z dowodu.

Jeżeli masz wątpliwości, to przecież możesz ładnie poprosić o uściślenie jego wypowiedzi i odpowiedź na pewne Twoje pytania. Jednak nie musisz od razu go atakować i wyrażać się w jego kierunku z takim nieprzyjaznym tonem i stylem. Zupełnie jakbyś się czegoś bał i przed czymś bronił... ;/

Pozdro ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #75


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Miałem się wyrażać sceptycznie a nie klepać go po plecach... :D Bardzo podobną odpowiedź zapewne otrzyma na ten list, więc może niech wcześniej przećwiczy swoje stanowisko.

Poza tym, jak pewnie zauważyłeś, dostosowałem się do jego stylu gaszenia innych. Gasił wilk razy kilka, zgasili i wilka ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #76


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 07.01.2013 - 21:13) *
Chłopaki dajcie spokój, skąd w Was tyle agresji -.-'...

Ktoś ją tu systematycznie pompuje. Wybacz, ale nie wszystkim to sprawia przyjemność.

CYTAT(Pavveł @ 07.01.2013 - 21:13) *
Jeździcie po kimś, kto stosuje naukowe metody...

Ty to serio mówisz ? :)

CYTAT(Messanger @ 08.01.2013 - 09:24) *
...Na jego miejscu kazałbym Ci się wypchać. To nie Twoja sprawa, ile ma na koncie czy w skarpecie...

Przecież Guru musi wiedzieć takie rzeczy o swoich "wyznawcach". Zwłaszcza, jeśli jest "kadrowym z wykształcenia".

Poza tym uważam się za "zgaszonego". Dziekuję.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #77



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak Ci to nie sprawia przyjemności, to przecież nie musisz się udzielać w tym temacie... A jak masz wąty do sposobu zachowania Delty, można mu to delikatnie powiedzieć, a nie odwzajemniać mu agresją...

Przynajmniej stara się stosować naukowe metody, na ile potrafi. A Wy zarzucanie mu ich brak, sami błędnie je stosując.

Mess, sceptycznie nie znaczy agresywnie, ale po prostu konstruktywnie i na temat, bez zbędnych jazd. Na ten list zapewne otrzyma merytoryczną, napisaną w oficjalnym tonie, kulturalną odpowiedź. A jeśli nie, to tylko świadczyć będzie o adresatach.

Kiedyś Delta coś palnął o gaszeniu, a teraz mu to wypominasz w innym temacie, daj spokój. Bawiąc się w takie gry, typu zemsta, on mi, to ja jemu itp., nie wiem jak daleko pociągniesz, i że w ogóle Ciebie to nie męczy :/ ... Sorry, ale takie zachowanie przywołało mi na myśl porównanie do całych tych ataków astralnych, co do których ostatnio na forum głośno, tylko że takich tu na ziemi; albo też do wampiryzmu energetycznego. Ty Mess kiedyś pisałeś "Lux aeterna" i w ogóle, a coś ostatnio stałeś się strasznie cyniczny. Gdybym np. ja teraz miał przez to być cyniczny wobec Ciebie, to by wyszło niezłe gówno. Tak świat nie działa. Po to jest wybaczenie i nie wplątywanie się w cudze gry, ale bycie sobą, mimo czasem niesprzyjających warunków zewnętrznych. Pozdrawiam. Lux aeterna :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #78


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deltarates @ 07.01.2013 - 18:26) *
[...]

Zgasiłem Cie? Czy jeszcze będziesz się męczył?


Kiedyś, ostatnio wczoraj w stosunku do mnie :).

Jakiego typu odpowiedzi oczekujesz po takim poście? Potulnego kiwnięcia głową? :]

Nie jestem cyniczny, tylko pragmatyczny i sceptyczny. Jeszcze nie poznałeś Adasia live. Jak poznasz, to będziemy mogli rozmawiać o Twoich odczuciach.

Jak Ci powie, że wszystkie twoje pogadanki to bzdura, że jesteś OOBE-wariatem, nieudacznikiem życiowym i OOBE są powodowane przez urazy psychiczne. Jak w końcu usłyszysz, że Twoje przekonania są do dupy, a jego kamienie to istna prawda xP.

Wtedy pokażesz mi swoją miłość i zrozumienie dla niego... :D I wtedy, a nie teraz Pawciu, będziesz mógł mnie oceniać :].

Lux Aeterna było skierowane ku Jaśniejącemu Synowi Jutrzenki. A więc Lux Aeterna, czyli Chałwa Lucyferowi na Wieki Wieków :D.

Edit. Poprawiłem :D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #79



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie oceniam Ciebie, ale Twoje zachowanie. Jeśli jest tak, jak mówisz, to po prostu ewentualnie powiedziałbym spokojnie swoje zdanie, nie dając się prowokować, a następnie zignorował zaczepki i poszedł swoją drogą. Tak i tutaj, jeśli Cię irytuje zachowanie Delty, to nie musisz uczestniczyć w tym temacie. A jeżeli chcesz, to zapodawaj tylko konstruktywne wypowiedzi, bez zbędnych pojazdów. Bo wtedy temat zamieni się w trollowanie i jeżdżenie po ludziach :/

Chyba chałwa. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #80


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mój ostatni post w tym temacie, bo się koledze gaśnice skończą ]:->.

Albo zobaczę rzeczowe obliczenia albo nie uwierzę.

Chałwa.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #81


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Paweł może spotkacie się z Deltą połączycie siły w tej nierównej walce na argumenty.Czuję że możecie to wygrać wbrew powszechnemu ostracyzmowi i bezdyskusyjnemu osaczeniu.Z tego spotkania może powstać niejeden panzerkampfwagen.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #82


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 08.01.2013 - 11:29) *
...Na ten list zapewne otrzyma merytoryczną, napisaną w oficjalnym tonie, kulturalną odpowiedź. A jeśli nie, to tylko świadczyć będzie o adresatach....

Oczywiście, na taki emanujący skromnością, pokorą, pozbawiony cienia egocentryzmu, a przy tym merytoryczny i pełen naukowej precyzji list - niekulturalnie, niemerytorycznie i w nieoficjalnym tonie mogą odpowiedzieć tylko kolejne agresywne potwory.
Wybacz Pawle, ale Ty żyjesz we własnym, hermetycznym świecie bardzo silnie filtrując otaczającą Cię rzeczywistość (być może dlatego odczuwasz pokrewieństwo duchowe z Deltą, który swoje frustracje projektuje na otoczenie). To oczywiście Twoje prawo, ale wiedz, że Twoje opinie, które w Twoim mniemaniu są pochodną Twojej miłości do ludzi, najzwyczajniej ludzi krzywdzą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #83


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Mimo że Delta jest trolem i wzbudza emocje to jednak częstokroć pozytywne, nie ma co się tak spinać panowie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #84


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Diabelskie glazy porozkladal jeden z siedmiu krasnoludkow, wiem jak sie nazywal ale nie powiem bo sprawa na policji wciaz jest w toku.

Wracal z urodzin Sierotki Marysi i byl lekko na bani. Nie byl sam, towarzyszyl mu Kosmita Bobolodokwadratu oraz jeden z reniferow Swietego Mikolaja (mial byc takze Bruce Lee ale na treningu wbil sie w sciane i zanim go wyciagneli to impreza sie skonczyla).

Renifer troche mu pomagal, ale raczej tylko symbolicznie bo mial zeza i tez byl na bani.

Nie dalo sie ulozyc glazow co metr, wiec krasnoludek kladl sie na trawniku i renifer przesuwal glaz tam gdzie zaczynala sie jego glowa. Nastepnie krasnoludek kladl sie z drugiej strony glazu i renifer – klnac, bo po jakims czasie przestalo go juz to bawic – przesuwal znowu glaz.
Krasnoludek mierzyl osiemdziesiat dwa i pol centymetra i Kosmita Bobolodokwadratu az smial sie do lez mowiac ze to nawet nie jest jedna dziesiata promienia elektronu wodoru podzielonego przez ogolnogalaktyczna jednostke iloraza czestotliwosci.
Ale bal sie smiac za glosno bo krasnoludek byl pijany i mogl stac sie agresywny. A po drugie Kosmita nawet im nie pomagal bo nie mogl z powodu odciskow na rekach (nie przeszly jeszcze od budowy pyramid), wiec lepiej by bylo gdyby sie zamknal.

W pewnej chwili renifer popatrzyl takim dziwnym wzrokiem na krasnoludka i powiedzial : "Czy ty naprawde masz zamiar, palancie jeden...

[…o przepraszam, dokoncze innym razem bo slysze syrene, to moja karetka nadjezdza. Lubie jak mnie ubieraja, bo uwazam ze jasne kolory naprawde mi pasuja.

To nic – bye!]
Go to the top of the page
 
+Quote Post

7 Stron V  < 1 2 3 4 > » 
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park