oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

18 Stron V  « < 11 12 13 14 15 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Oświecenie- Poznanie Zrozumienie
Dagon
post 18.01.2013 - 21:37
Post #253


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hamda, piszesz nam żebyśmy odrzucili książki o oświeceniu, chcesz żebyśmy Ci uwierzyli... wiesz jaki jest problem? Jesteś zwykłym chłopkiem z interneta jakich wielu, a nie janem ewangelistą czy innym czortem. Nie masz kompletnie żadnej siły przebicia bo pie*dlić na jakimś forum o takich rzeczach może każdy. Piszesz, że Budda się torturował bo porzucił żonę i dziecko :D widzisz, bo życie polega na dokonanywaniu wyborów. On poświęcił swoje życie prywatne dla oświecenia, żeby potem nauczać rzesze ludzi.

Internet jest pełen idiotów i trolli, tak więc istnieje zbyt duże zagrożenie aby chociaż przez chwilę zastanowić się nad twoimi wywodami.

Jaki z tego wniosek? Zostaw rodzinę, przestań żyć na garnuszku u mamusi i nauczaj skoro takie prawdy Ci się objawiły.

EDIT: Zielarz, jakbym mógł nie wiedzieć :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.01.2013 - 23:36
Post #254


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dagon a w tym twoim awatarze wiesz jaka to litera alfabetu?:)

Ja kuźwa nauczam. Nauczam, że Wielka Piramida to myśl technologiczna a nie zasrany odchodami nietoperzy grobowiec! HA!

Jak ktoś tych nauk nie ogarnia tzn. że musi więcej jeść tartych buraczków.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post 19.01.2013 - 13:28
Post #255


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 18.01.2013 - 12:54) *
(...) czy taka dosc gwaltowna metoda nie jest sprzeczna z wymogiem totalnej relaksacji, bez emocji? Jak to pogodzic? (...)

(…) Załóżmy, że leżysz w OP lub jesteś już w OSPUO. Chcesz dostroić się wyżej, bliżej Środka. Zawieś wzrok na jednym punkcie. (…) *

* fragment z „MiWPC” z opisu techniki „Neuro-przesinięcie”

OP – Obszar Przycielesny, czyli płytki fokus, to już wstępne przesunięcie fazy, zaś OSPUO, to już przecież POZA, więc jesteś już oddzielony.

Jeżeli użyjesz techniki neuro-przesunięcia w obu tych obszarach, to: w pierwszym przypadku chociaż powinien się odsłonić wyższy fokus, np. małym, okrągłym wizjerem, zaś w drugim, konkretna dziura powstać w teksturze OSPUO. Kontynuujesz neuro-przesunięcie i przez powstałą dziurę wykluwasz się na wyższy fokus i w tym akurat przypadku robisz to siłą.

Z trzeciej osoby widać to tak, jakby obenauta opuszczał kolejne ciała.

Z fizycznej powłoki najlepiej wyjść metodą relaksacji nad ranem, zaś z kolejnych ciał, będąc już w POZA, można wychodzić różnie - siłą też. Najwyżej astralny sznur lub tekstura Cię cofnie na niższy plan. Można też poprosić Pomocników by Cię wypchali.

Najważniejsze to podejść do całej sprawy z PASJĄ, no i się OTWORZYĆ na tamten świat...

Powodzenia!

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 19.01.2013 - 16:27
Post #256


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Z otwarciem na tamten swiat i z pasja nie bedzie najmniejszego problemu (zreszta ostatnimi czasy stram sie wlasnie podejsc do OBE mniej pasjonalnie, bo podobno zbyt duzo emocji blokuje wyjscie, tak slyszalem…).
Ale rozumiem schemat : najpiewr relaks, a potem sila ; najpierw marchewka, potem kij -:)

Tylko ze : mam naprawde wrazenie ze jak cos sie u mnie poruszy to potem pojdzie bardzo bardzo daleko. Jak taki glaz ktory trzeba popchnac a nastepnie potoczy sie zupelnie sam.

Problem w tym ze u mnie nic albo niewiele sie dzieje, nie ma nawet mowy o ‘obszarze przycielesnym’, moja jazn trwa wbita po uszy w moje cialo i nie ma na nia rady ! Relaksacje sa bardzo przyjemne, ale nigdy nie ma dalszego etapu, zadnych wibracji, i niestety – najmniejszego wyjscia.

Czy jest jakis sposob na ‘wyjatkowo ciezkie przypadki’? Chodzi o ten zupelnie pierwszy etap, kten ktory ma nas dopiero przeniesc do OSPUO… ? Tak jak mowilem, probowalem wszelkich metod ‘z i bez’ Hemi-Sync, ‘z i bez’ kontroli oddechu, ‘z i bez’ wizualizacji. Jest to nie tylko przyjemne ale i bardzo pozyteczne dla organizmu, jestem tego absolutnie pewien ! Ale z wyjsciem – nici.



Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 19.01.2013 - 17:19
Post #257


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Krisss @ 19.01.2013 - 16:27) *
Czy jest jakis sposob na ‘wyjatkowo ciezkie przypadki’? Chodzi o ten zupelnie pierwszy etap, kten ktory ma nas dopiero przeniesc do OSPUO… ?


Jest. Nie udaje ci się bo dajesz sie wrecić w myśli. Swiadomość jest odpowiedzią, konkretnie chodzi mi o to że w ciągu dnia też jakby zasypiasz wkrecająć się w myśli, łap się na tym. Możesz robic sobie takie chwilowe momenty bez myśli patrząc tylko np. na niebo i nie robiąc wtedy nić wiecej. Musisz też mocno wierzyć w to że wyjdziesz, to przyjdzie z praktyką, dlatego musisz praktykować (praktyka jest najważniejsza) i musisz się do tego naprawde przyłożyć. Rób Tr zawsze po przebudzeniu. Czy naprawde pragniesz tak wyjść mocno ja mówisz. Czesto nam się wydaje tylko że chcemy. Jesteś kowlem swego losu,wszyscy mamy takie same możliwości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 19.01.2013 - 19:55
Post #258


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Praktykuje, pragne, wyciszam mysli i...nic! Dlatego mowie o 'wyjatkowo ciezkim przypadku' -:)

Ale mysle ze to pewnie tak jak z bardzo mocno zakorkowana butelka : jak w koncu korek wywali to poleci deleeeeeeeko!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post 20.01.2013 - 19:01
Post #259


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 19.01.2013 - 19:55) *
Praktykuje, pragne, wyciszam mysli i...nic! Dlatego mowie o 'wyjatkowo ciezkim przypadku' -:)
...może sobie tak szczerze odpuść, zrezygnuj i może wtedy okaże się, że będzie łatwiej? Możesz też spróbować odciąć się od tego wszystkiego, co wyczytałeś na ten temat (to wiąże się z tym, o czym wspominam na samym końcu, ale zaznaczam, że ma to znaczenie głównie dla mnie). Też miałem swego czasu taki moment, że jak zacząłem się interesować tym tematem i próbować różnych technik z przekonaniem, że tak to może właśnie działa, okazało się, że powodowało to same problemy. Odpuściłem sobie to wszystko i wróciło do normy. Właściwie nie analizowałem tego szczegółowo, ale odnosząc się do tego, co czasem czytam o technikach, relaksacji, medytacji czy o tym żeby wyciszać myśli itd., to w moim wypadku w ogóle to się nie potwierdza. Jedyna zasada, którą chyba wszyscy rozumieją i znają to ciało śpi, ty nie. No może drugą (pomocniczą) jest to, aby wyczuć (wyłapać), która faza snu (lub zwykłego odpoczynku) jest optymalna. Można to wyłapać analizując okresy, w których łatwo utrzymać świadomość na granicy snu i jawy albo kiedy łatwo pojawiają się sny i są dobrze zapamiętywane itd. Każdy pewnie ma swój indywidualny rytm i wyczucie w tym zakresie. Z własnego doświadczenia mogę napisać jeszcze, że dobrze jest się odłączyć (jak dalece jest to możliwe oczywiście) od zewnętrznych sugestii, a poprzez nie, od autosugestii (poza siłą sugestii, która może pomóc ci się wyrwać np. zasugerowanie podświadomości, że zostaniesz wyciągnięty). Wszystkiego dobrego Krisss. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 20.01.2013 - 21:52
Post #260


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(uncommon @ 17.01.2013 - 17:22) *
Jak to pamięć doświadczenia można stracić ?
To znaczy, że gdy zobacze Boga lub coś,to mi mówi może mi wspomnienie wyjąć ?
Dlaczego ?

A może ja już kilka razy straciłem takie doświadczenia hmmmm

[irony mode on]To taka kara za ciekawość/chęć zobaczenia co kryje się pod podszewką/prawdy[irony mode off]. Nie gdy zobaczysz, tylko gdy będziesz go skanować. Dlaczego? Może żeby jakieś informację nie poszły w eter?
Być może....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.01.2013 - 13:07
Post #261


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dzieki ci Rychu za twoj post i slowa zachety ! Niestety o tym co piszesz tez juz pomyslalem – mialem dosc dlugi okres wielkiego zapalu. Zadnym wyjsciem to sie nie skonczylo wiec postanowilem przyhamowac : przestalem ‘aktywnie’ zajmowac sie tym problemem.

Chodzi o to ze ta chec wyjscia mialem wciaz obecna gdzies w umysle, problematyka OBE wciaz BARDZO mnie interesowala. Ale ‘udawalem’ ze jest we mnie mniej zapalu, myslac ze wyjscie nastapi wtedy gdy najmniej sie tego spodziewam -:)

Niestety, ta metoda/postawa tez nie byla w poim przypadku skuteczna (Darek powinien pomyslec o zalozeniu Astralnego Pogotowia Ratunkowego, przeciez ludzi w bardzo ciezkim stanie nie pozostawia sie bez pomocy, no nie ..?).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 21.01.2013 - 13:19
Post #262


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Może jest tak, że nie możesz wyjść bo Bóg Cię nie kocha i w ten sposób Cię karze. On lubi karać swoje dzieci bo jest wielkoduszny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.01.2013 - 13:57
Post #263


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bog mnie kocha (jest to pewne na 60-80%) bo pozwala mi zjadac niewyobrazalne ilosci waniliowych Haagendazsow z orzeszkami.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 21.01.2013 - 14:08
Post #264


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dobre to? Wrzuć mi linka jeśli możesz co tam wpierniczasz tak nałogowo?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.01.2013 - 14:27
Post #265


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




http://www.haagendazs.fr/

Tylko ze - w przeciwienstwie do heroiny - z tego juz nigdy nie uda ci sie wyjsc.

(IMG:http://img809.imageshack.us/img809/3658/tetedemort.jpg)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 21.01.2013 - 15:32
Post #266


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 19.01.2013 - 19:55) *
Praktykuje, pragne, wyciszam mysli i...nic! Dlatego mowie o 'wyjatkowo ciezkim przypadku' -:)

Krisss, ja miałem podobnie, nie pomagały żadne "skopiowane od doświadczonych" starania, żadne techniki o których czytałem. W końcu receptą okazało się długotrwałe i uporczywe, nałogowe myślenie o wyjściu, praktykowane zwłaszcza nad ranem (prawie co dziennie), przed pełnym przebudzeniem - w głębokim relaksie na granicy jawy i snu. Początkowo zaczęły pojawiać się dziwne dźwięki: czasem były to niezrozumiałe rozmowy, czasem szepty (przy samym uchu), czasem trzaski lub grzmoty. Później miejsce dźwięków zajęły wibracje, pojawiały się mniej więcej raz na dwa tygodnie. Dopiero za ich dwudziestym którymś wystąpieniem udało mi się wyciągnąć niefizyczne ręce. Następnie przez stosunkowo długi okres udawało mi się (od czasu do czasu) co najwyżej uwolnić niefizyczną rękę albo nogę. Próby te trwały ok. dwóch lat, zanim po raz pierwszy się wygramoliłem. Przez cały ten czas (w którym rzecz jasna nie brakowało zniechęcenia a nawet totalnego zwątpienia) powtarzałem sobie aż do wyrzygania cztery "warunki" sformułowane przez Darka:
- uwierzyć, że wyjście jest możliwe (nie koniecznie, że mi się ono uda, bo wykrzesanie z siebie takiej wiary może okazać się zbyt trudne),
- przezwyciężyć lęk przed wyjściem,
- bardzo silnie pragnąć doświadczenia OOBE,
- starać się osiągnąć stan, w którym ciało śpi, a umysł nie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post 21.01.2013 - 19:40
Post #267


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Szybki przekaz uncommona, uj wie skąd mnie naszedł


Dobro i zło.
Dobro to harmonia, harmonia ciała i ducha, twórczość.
Zło to stagnacja , brak harmoni, niszczenie.
Człowiek oddzielając się od źródła oddzielił się od harmoni, stworzył zło czyli nie harmonie, dlatego zawsze będzie łaknąć- karmić ego czymkolwiek, dopóki się nie zestroi.



JEZUS przyjdzie, aby naszą harmonię poprawić i zestroić.
Nie bójcie się. Cokolwiek się stanie dla ciebie czy twojej mamy przez JEZUSA będzie dobre dla was.:)




Koniec :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.01.2013 - 20:11
Post #268


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




stray.ghost - bardzo fajny ten szczegolowy opis, wlasnie cos takiego mi potrzeba.

Te 4 warunki o ktorych wspominasz sa u mnie OK, wszystkie. Probleme musi byc wiec gdzie indziej.

Kiedys mialem rowniez te trzaski i inne dzwieki podczas relaksacji.
A nastepnie zaczalem uzywac nagran Hemi-Sync – byly to bardzo przyjemne seanse, tylko ze te ‘pre-wibracje’ zniknely i juz nigdy wiecej sie nie pojawily…

Jak mowisz ze zaczales wyciagac niefizyczne rece to znaczy ze robiles to swiadomie (wizualizacja)? Jakies cwiczenie..? czy tez dzialo sie to bez udzialu twojej woli i ty tylko’ stwierdzales’ po prostu ten fakt?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Leelaja
post 21.01.2013 - 20:25
Post #269


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A znacie tego autora?
podaje w swojej książce doskonałe cwiczenia, wspomagające,
po każdym rozdziale jedno cwiczenie, niestety tylko dla anglojezycznych
bo chyba jeszcze nie ma tłumaczenia.
W kazdym razie polecam:)
http://www.hermetics.org/pdf/Robert_Peters...Experiences.pdf
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 21.01.2013 - 20:50
Post #270


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Leelaja @ 21.01.2013 - 20:25) *
A znacie tego autora?
podaje w swojej książce doskonałe cwiczenia, wspomagające,
po każdym rozdziale jedno cwiczenie, niestety tylko dla anglojezycznych
bo chyba jeszcze nie ma tłumaczenia.
W kazdym razie polecam:)
http://www.hermetics.org/pdf/Robert_Peters...Experiences.pdf

Nawet ciekawe ćwiczonka, ale wg mnie neuroprzesunięcie to na razie najlepsza metoda na wyjście ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Leelaja
post 21.01.2013 - 21:01
Post #271


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




to dla tych, co wolą mniej siłowo, bardziej finezyjnie przygotować sie
i tak wszystkie drogi prowadza do oobe :)))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 21.01.2013 - 21:12
Post #272


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Leelaja @ 21.01.2013 - 21:01) *
to dla tych, co wolą mniej siłowo, bardziej finezyjnie przygotować sie
i tak wszystkie drogi prowadza do oobe :)))

Ano... najpierw trzeba sobie przypomnieć jak to było, porozciągać ciałka. Potem to już z górki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post 21.01.2013 - 22:04
Post #273


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 21.01.2013 - 15:32) *
Początkowo zaczęły pojawiać się dziwne dźwięki: czasem były to niezrozumiałe rozmowy, czasem szepty (przy samym uchu), czasem trzaski lub grzmoty. Później miejsce dźwięków zajęły wibracje, pojawiały się mniej więcej raz na dwa tygodnie. Dopiero za ich dwudziestym którymś wystąpieniem udało mi się wyciągnąć niefizyczne ręce. Następnie przez stosunkowo długi okres udawało mi się (od czasu do czasu) co najwyżej uwolnić niefizyczną rękę albo nogę. Próby te trwały ok. dwóch lat, zanim po raz pierwszy się wygramoliłem.
Niezła determinacja. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

18 Stron V  « < 11 12 13 14 15 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park