|
|
![]() ![]() |
11.01.2013 - 02:44
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To cos naprawde niesamowitego! Okazuje sie ze mozna zwiedzac astral bez zadnego przygotowania, bez zadnej medytacji, bez zadnej metody, typu 4+1 czy innej, i czesto nawet – w towarzystwie innych osob.
O co tu chodzi? Koncze wlasnie ksiazke pana Raymonda Moody, tego samego co napisal “Zycie po zyciu” (NDE). Ksiazka jest zupelnie swieza (2010 ), tytul mozna przetlumaczyc jako “Swiadkowie zycia po zyciu”. Mowi ze podczas konferencji ktore daje on po calym swiecie ludzie podchodza i oczywiscie opowiadaja mu ich wlasne przezycia na temat NDE. Ale nie tylko : od pewnego czasu coraz wiecej osob opowiada co przezyly podczas smierci INNEJ osoby, najczesciej bliskiej, ale nie tylko bo wsrod nich sa takze pielegniarki i lekarze. Otoz w momencie smierci czasem dzieja sie rzeczy naprawde niezwykle, swiadkowie, czyli osoby ktore nie umieraja, widza nagle SWIATLO, wyraznie widza tez cos w rodzaju mgly ktora wznosi sie z piersi albo z glowy osoby umierajacej, zmienia sie chwilowo geometria pokoju, niektorzy mowia o muzyce, ktora mozna jednoczesnie ‘slyszec’ i ‘widziec’… Czesto jest tak ze to piekne ‘swiatlo’ przychodzi po umierajaca osobe, opisuja ja tak jak przy NDE – piekne, dobre swiatlo, intensywne ale nie oslepiajace. Przed swoim odejsciem umierajacy oglada film ze swego zycia i …w tym ogladaniu uczestnicza takze swiadkowie obecni w pomieszczeniu! Ogladaja sceny z ich wspolnego zycia, ale takze i inne, ktorych nie znaja, te ktore umierajacy przezyl niezaleznie od nich... Niektore sa bardzo intymne. Pewna kobieta mowi o scenach z ich wspolnego zycia ktore dobrze pamieta, ale takze o innych, o intymnych przezyciach swego meza z czasow zanim sie poznali. Odnalazla te ‘inne’ dziewczyny na zdjeciach szkolnych. Nastepnie czesto jest tak ze swiadek (czy kilka osob na raz! to jest naprawde niesamowite bo mozna nastepnie porownac wzajemnie wszystkie szczegoly), wiec jest tak, ze taki swiadek ‘odprowadza’ umierajaca osobe juz w Astralu i to ladny kawalek drogi! Rozmawia, idzie, widzi te same ‘istoty’ (czasem sa to zmarli bliscy),widzi te ‘Swiatlo’, odczuwa ta sama blogosc… Opisy tego ‘raju’ sa naprawde niesamowite. I potem nadchodzi moment ze mu sie wyraznie oswiadcza – albo ‘Swiatlo’ albo sama umierajaca osoba - ze to nie jest jeszcze chwila aby mogl isc dalej, i nastepuje powrot. Wraca i jest tak radosny ze czasem tym ludziom jest bardzo glupio, bo sa usmiechnieci, widac ze przepelnieni radoscia a…wlasnie ktos stracil 15-letniego syna a ktos inny brata czy matke. Lekarze i sanitariusze z pogotowia sa tym zaszokowani bo widza to SZCZESCIE u tych osob i nic nie rozumieja! Przepraszam, tak sie rozpisalem, chodzilo mi o podzielenie sie tym faktem. I zarazem mam pytanie : czy ktos z was cos takiego przezyl? Albo slyszal o tym? Moody mowi , na podstawie wlasnych statystyk, ze jest to zjawisko rownie powszechne co NDE. |
|
|
|
11.01.2013 - 10:12
Post
#2
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Fajne :)
Tylko ciekawi mnie Kriss, czemu w to tak łatwo uwierzyłeś (nie roztrząsam teraz czy to prawda czy nie), ale w ufo, to już przymykasz oczy na argumenty... ^^ Pozdro ;) |
|
|
|
11.01.2013 - 13:22
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Widze Pavvel ze wciaz sie dasasz (donsasz ; ZG – pozdrawiam -:). Niepotrzebnie.
Nie chce zanieczyszczac tego postu bo na temat ufo byly ostatnio az 3 topici i tam przedstawilem wszystkie argumenty, i to wielokrotnie. A ten temat jest zupelnie nowy i – tak mysle – naprawde bardzo ciekawy. Astral dla wszystkich!!! Z mojej strony nie chodzi o to czy wierze czy nie ; wierze z cala pewnoscia ze Moody zebral i przedstawil w tej ksiazce dziesiatki swiadectw smierci przezytej wspolnie, tak to nazywa. Dla przypomnienia – kiedy opublikowal pierwsza ksiazke ‘Zycie po zyciu’ o NDE to jakby wybuchla bomba, nikt o tym wczesniej nie pisal. Ale dzisiaj NDE jest znane i powszechnie akceptowane, miliony ludzi je przezylo i – co najwazniejsze – przyznaje sie do tych przezyc! Bo kiedys kazda taka osoba ktora nigdy nie slyszala o NDE, nie wiedziala ze moze to byc az tak powszechne, przemilczala to po prostu myslac ze jest chora psychicznie…! Nie chce streszczac jego ksiazki, ale Moody pisze ze po pewnej konferencji na temat NDE podeszla pewna osoba i zapytala czy slyszal o przypadku ze te same przezycia ktore zwykle towarzysza NDE zostaly przezyte przez inna, tzn nie-umierajaca osobe. Powiedzial ze nie. Ale od tego czasu zaczal o tym mowic i wowczas, tak jak w przypadku NDE, posypaly sie swiadectwa (bliscy, czasem samotnie a czasem w kilka osob naraz, lekarze, pielegniarki itd). Mowi ze jest ich obecnie tyle samo albo nawet wiecej co odnosnie NDE. |
|
|
|
11.01.2013 - 16:05
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ściema...
Widziałem jak na moich oczach umarło już dwoje ludzi. Żadna światłość mnie w tych chwilach nie oświeciła, wybacz. Nikomu nie życzę takich pozytywnych doświadczeń. |
|
|
|
11.01.2013 - 18:24
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To, że tego Messanger nie doświadczyłeś, nie znaczy, że to jest ściema :P Osobiście uważam, że jest to możliwe . Tak samo osoba, która nie doświadczyła oobe może mówić, że oobe jest ściemą, bo nigdy sama nie wyszła. Tekst Krisss nie wyszedł za długi, przeczytałem jak młody pelikan połykający żabe ;)
Tak samo jest z informowaniem osoby bliskiej o swoim odejściu, a także z tym, że osoba, która powoli zaczyna umierać i jest to kwestia dni, zaczyna widzieć i rozmawiać z osobami, które ją odwiedzają. Ktoś powie halucynacje, o ile można to powiedzieć o rozmawianiu z niewidzialnymi osobami, tak już wiedza o tym, że właśnie tej nocy umarł nam ktoś bliski nie jest już czymś, co można zaliczyć do halucynacji. Skąd ta informacja pochodzi, nie wspominając o odwiedzinach tej osoby, ktora żegna się z bliskimi. |
|
|
|
11.01.2013 - 19:24
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Marcinoo, mlody pelikanie - dokladnie ! Moody mowi takze o tym w ksiazce, o spotkaniu (jeszcze za zycia ale juz prawie w ‘poza’) ze zmarlymi bliskimi.
Pewna mloda kobieta umierala zaraz po pologu, chorowala na serce. W pewnym momencie mowi « O moj ojciec tu jest i tak sie cieszy ze do niego zaraz dolacze ». Jej ojciec zmarl juz jakis czas temu. Lekarz myslal oczywiscie ze to halucynacje. Nastepnie dzieczyna mowi bardzo zdziwiona « O, jest z nim Vida, jest z nim Vida ! ». Praktycznie krzyczala i widac bylo ze jest bardzo zaskoczona. W tym momencie bliscy zaczeli wybaluszac oczy. Bo jej siostra, Vida, zmarla faktycznie 3 tygodnie wczesniej. Ale poniewaz ta druga dziewczyna miala wkrotce urodzic i w dodatku chorowala na serce, wiec rodzina tej wiadomosci jej nie przekazala. Stad to zaskoczenie. Messanger, sam pewnie sie domyslasz ze to nie jest ani automatyczne ani systematyczne, tak jak NDE. Jedni to przezywaja, inni nie, nie wiadomo dlaczego, nie wiadomo jaka jest zasada. A w pewnych przypadkach jest nawet tak, ze jedni to czasem przezywaja a czasem nie, np. pewien gosciu przezyl naprawde niesamowite rzeczy w momencie smierci swego brata, nie tylko ‘mgielke’, ale caly dlugi ciag wydarzen, ktory trwal wiele dlugich minut. I jeszcze znajdowal sie pod wrazeniem, w stanie jakies niesamowitej radosci jak przyjechala w koncu karetka (i probowal udawac ze jest smutny-:). Ale w momencie smierci matki – nic nie widzial, nic nie przezyl. Jak to rozumiec… |
|
|
|
11.01.2013 - 20:34
Post
#7
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kriss, ależ ja się wcale nie dąsam :)
Zauważyłem tylko tutaj pewną nieścisłość. Tu podchodzisz nadzwyczaj entuzjastycznie, a tam nadzwyczaj przeciwnie. Z czego to wynika?... A też zobacz, że jak ktoś doświadczył tego, o czym piszesz, to dla niego to jest jasne. Ktoś, kto tego nie doświadczył, będzie temu zaprzeczał - czy jego doświadczenie jest gorsze, on jest głupszy, nie rozumie czegoś? Oczywiście, że nie. W dodatku będąc sceptycznym może wziąć pod uwagę, że książka, której treść prezentujesz jest zmyślona, bo to się nie zgadza z jego doświadczeniem. Co więc zrobić, aby ta osoba tego doświadczyła, dowiedziała się? Nie wiadomo. Może jakoś inaczej musi się ona otworzyć... Podobnie jest chyba trochę z tematem obcych starożytnych cywilizacji. Tak samo zaprzeczasz tamto, jak ktoś może zaprzeczyć to, co teraz piszesz. Tylko, że byłoby dokładnie tak, gdyby na temat starożytnych cywilizacji nie było argumentów. Ale one są. A na to, co teraz piszesz, jedynym argumentem są opowiadania kogoś. Póki sam ktoś tego nie doświadczy (w mniej lub bardziej pośredni sposób czy też mniej lub bardziej empiryczny ) nie wiem dokładnie co daje wierzenie w to. Pozdrawiam :) ^^ |
|
|
|
11.01.2013 - 22:26
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT To cos naprawde niesamowitego! Okazuje sie ze mozna zwiedzac astral bez zadnego przygotowania, bez zadnej medytacji, bez zadnej metody, typu 4+1 czy innej, i czesto nawet ? w towarzystwie innych osob. Cóż za rewelacyjna metoda doznawania OOBE!!!! OBE Maniacy do boju!!! Wystarczy że poszukacie umierających osób np. w hospicjach czy szpitalach i sobie siądziecie w kąciku i będziecie doznawać OOBE!!!!! A jakby gościowi się odechciało umierać - to z buta mu poprawić coby zmierzał tam gdzie powinien. Rewelacja:D Ja się zastanawiam czy aby na pewno wszyscy są tu normalni :D (IMG:http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/3b/Paris_Tuileries_Garden_Facepalm_statue.jpg/300px-Paris_Tuileries_Garden_Facepalm_statue.jpg) |
|
|
|
11.01.2013 - 22:35
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czy to nie jest przygnebiajace ze jedyna reakcja na ten temat to « kto ma racje a kto nie odnosnie innego topica »…
Czy slyszales o tym fenomenie o ktorym pisze Moody? Czy uwazasz je za interesujace? Za wazne? Dla ciebie osobiscie i dla innych ludzi? Czy wiesz co opisuja ludzie ktorzy to przezyli? Czy interesuje cie aby tego sie dowiedziec? Co sadzisz o przeksztalceniu osobowosci ludzi po takim przezyciu? Jakie masz zdanie na temat tego zjawiska? I na jakiej podstawie, jakie sa argumenty i kontrargumenty za prawdopodobienstwem ze to co opisuje Moody jest mozliwe? (dokladniej : ‘to co ludzie przekazuja Moody’emu’) ; Jaka mialbys reakcje gdyby takie cos ci sie przytrafilo? Czy sadzisz ze mialoby to jakis wplyw na dalsza czesc twego zycia? Czy chcialbys takie cos sam przezyc, jesli tak lub nie to dlaczego? A moze juz to kiedys przezyles lub znasz kogos – godnego zaufania – ktory to przezyl? Podziel sie ta wiadomoscia, prosze! Deimond, ty jestes ten z prawej czy z lewej strony zdjecia? |
|
|
|
11.01.2013 - 22:37
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czy to nie jest przygnebiajace ze jedyna reakcja na ten temat to ? kto ma racje a kto nie odnosnie innego topica ?? Czy slyszales o tym fenomenie o ktorym pisze Moody? Czy uwazasz je za interesujace? Za wazne? Dla ciebie osobiscie i dla innych ludzi? Czy wiesz co opisuja ludzie ktorzy to przezyli? Czy interesuje cie aby tego sie dowiedziec? Co sadzisz o przeksztalceniu osobowosci ludzi po takim przezyciu? Jakie masz zdanie na temat tego zjawiska? I na jakiej podstawie, jakie sa argumenty i kontrargumenty za prawdopodobienstwem ze to co opisuje Moody jest mozliwe? (dokladniej : ?to co ludzie przekazuja Moody?emu?) ; Jaka mialbys reakcje gdyby takie cos ci sie przytrafilo? Czy sadzisz ze mialoby to jakis wplyw na dalsza czesc twego zycia? Deimond, ty jestes ten z prawej czy z lewej strony zdjecia? Czy chcialbys takie cos sam przezyc, jesli tak lub nie to dlaczego? A moze juz to kiedys przezyles lub znasz kogos ? godnego zaufania ? ktory to przezyl? Podziel sie ta wiadomoscia, prosze! Deimond, ty jestes ten z prawej czy z lewej strony zdjecia? Mi chodziło jedynie o to wprowadzenie: To cos naprawde niesamowitego! Okazuje sie ze mozna zwiedzac astral bez zadnego przygotowania, bez zadnej medytacji, bez zadnej metody, typu 4+1 czy innej, i czesto nawet ? w towarzystwie innych osob. Nie napinaj się tak Kriss:) A zdjęcie zmieniłem na jednoosobowe żebyś nie miał wątpliwości :D |
|
|
|
11.01.2013 - 22:43
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie, nie napinam sie...Ja spadlem z krzesla jak dowiedzialem sie takie 'wycieczki do astrala' moga przydarzac sie komukolwiek! Tzn bez uprzedniej mozolnej pracy nad soba, metod typu 4+1 czy innych Hemi-Sync, medytacji, relaksacji itd...
Oczywiscie ze nie chodzi to u zadna metode na OBE!!! Tylko zdumiewajacy jest dla mnie fakt ze tak prosto mozna sobie przechodzic z reala do astralu...I Z POWROTEM!!!! |
|
|
|
11.01.2013 - 22:47
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
No to potraktuj to z humorem:)
Wstęp był nieszczęśliwy:) Ale samo zjawisko ciekawe. Nawiązuje trochę do programu z instytutu monroa - odnośnie przyzwyczajania ciężko chorych do drugiej strony - oraz rodziny również. |
|
|
|
11.01.2013 - 22:58
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
W tym 'nieszczesliwym' wstepie wszytko jest jednak prawda...-:)
Bo to jest chyba najbardziej zdumiewajace : oni to przezyli bez zadnego przygotowania! Czyli ze mozna! mozna tam sie znalezc bez uprzedniego 'dojrzewania' , mozolnego dostrajania fazy itd. Inaczej mowiac: tacy jacy jestesmy- jestesmy gotowi do tej podrozy w kazdej chwili! Teraz tylko - jak to zrobic...? -:) |
|
|
|
11.01.2013 - 23:53
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja do wyjscia z ciala specjalnie dlugo sie nie przygotowywalam...i po tym jak wyladowalam w przepieknym tunelu ze swiatlem,jak sobie lecialam do tego swiatla...to juz chyba we wszystko uwierze:P
|
|
|
|
12.01.2013 - 00:31
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ciekawe jaka bylaby w tej kwestii opinia panow z lodzkiego pogotowia...
|
|
|
|
12.01.2013 - 11:20
Post
#16
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Heh a już myślałem że planujecie wspólne spotkanie w Astralu
Zaproszenie Do Astralu ! Z moich podróży stwierdzam że w Astralu niema nikogo z umarłych ludzi, są za to istoty które mają wgląd do naszej pamięci i mogą takie oto bliskie osoby zmaterializować. A po za tym dusza w astralu nie przetrwa bo musiała by posiadać źródło energii, dla nas taką baterią jest nasze ciało, więc możemy odwiedzać Astral, ale tylko tak długo ile posiadamy energii. W czasie śmierci klinicznej świadomość przenosi się z martwego ciała do drugiego ciała tzw. Astralnego –dlatego bo jest jeszcze szansa na przywrócenie do życia ciała fizycznego. Więc jeżeli drugie ciało ginie z braku energii, to świadomość niema już żadnego kontaktu ze światem fizycznym. Dopiero teraz nastaje śmierć, taka świadomość dusza po prostu się budzi tam, skąd przybyła do świata fizycznego. Dlatego nikt z Astrala, ani z ludzi nie zwiedzi nieba, ani nie spotka nieżyjącego, bo taka podróż jest w jedną stronę. |
|
|
|
12.01.2013 - 15:20
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Faktycznie trudno rozmawiac o ksiazce ktorej nikt nie przeczytal.
Ale to nie ksiazka jest najwazniejsza tylko zjawisko ktore ona opisuje : takie wlasnie « zaproszenie do Astralu » ! Bez uprzedzenia, bez najmniejszego przygotowania pewne osoby (bardzo liczne, zdaniem Raymonda Moody) mogly ‘odprowadzic’ bliskie osoby na tej ‘nowej drodze zycia’ - ;). One o nic nie prosily tylko zostaly jakby ‘zaproszone’. Albo tez jak w wypadku lekarzy czy pielegniarek – byli oni swiadkami wydarzen niemozliwych do zrozumienia czy do zaakceptowania z punktu widzenia medycyny. Moody rowniez takie cos przezyl, przy okazji smierci swojej matki. Musze powiedziec ze ja sam tez przezylem cos bardzo dziwnego odnosnie smierci pewnej bliskiej osoby, niezupelnie w tym samym kontekscie, o ktorym pisze Moody. Ale tego przezycia NIGDY nie zapomne. OK, dajmy sobie spokoj z ta ksiazka, sa inne tematy. Prosilbym tylko ze gdyby w przyszlosci ktos przezyl cos w tym rodzaju, to fajnie byloby gdyby sie tym podzielil. Osobiscie wszystko co dotyczy Astrala mnie interesuje, oczywiscie OBE, ale takze NDE oraz ta dziwna rzecz, smierc przezyta wspolnie… |
|
|
|
12.01.2013 - 16:00
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Temat ciekawy, tylko ten entuzjazm w tym wypadku trochę na wyrost mi się wydaje. Nie przeczę iż zjawisko o którym piszesz może istnieć. Może. Bo czemu nie? Tylko jak korzystać z tego faktu? Nawet jeśli jest, istnieje jakaś furtka, która pozwala nam się wkraść do tego świata bez żadnych ceregieli, to z pewnoscią nie powinna to być śmierć drugiej istoty. Pomijając względy moralno-etyczne, to poprostu mało praktyczne jest :P. Osobiście miałem wątpliwą przyjemność być dwa razy przy osobach, które akuratnie umierały. Osobiście nie doświadczyłem niczego niezwykłego. Może poza mieszaniną różnych uczuć w jednym z przypadków, gdzie chodziło o osobę mi bardzo bliską. Ale to raczej stan dla mnie normalny w takim wypadku. W drugim przypadku nie byłem emocjonalnie w żaden sposób związany z umierającym, a jedynym doznaniem był wszechobecny zapach krwi. Sam umierający mówil jedynie o tym jak się czuje i nie było w jego słowach nic niezwykłego. Tak pozostało do momentu kiedy poprostu nie odszedł. To moje doświadczenia, ale na ich podstawie nie zamierzam negować zjawiska. Warto wziaść takowe pod uwagę.
|
|
|
|
12.01.2013 - 17:37
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie ma sprawy ! Taki sam entuzjazm mnie ogarna kiedy dowiedzialem sie o NDE i wszystkich szczegolach z nia zwiazanych -:)
Moze przesadnie reaguje na ciekawe informacje… ? Bo chodzi faktycznie ‘tylko’ o informacje, zadnych innych korzysci nie nalezy sie spodziewac (to zadna metoda na OBE -:), poza moze faktem ze –tak jak to bylo po opublikowaniu ksiazki o NDE – pewne osoby ktore to przezyly przestana sie uwazac za chore psychicznie, przestana sie bac aby tym przezyciem podzielic sie z innymi. I z czasem stanie sie to rownie znane jak samo NDE… To taka cegielka do wspolnego budowania wiedzy na temat Astrala. |
|
|
|
16.01.2013 - 10:03
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Heh a już myślałem że planujecie wspólne spotkanie w Astralu Zaproszenie Do Astralu ! Z moich podróży stwierdzam że w Astralu niema nikogo z umarłych ludzi, są za to istoty które mają wgląd do naszej pamięci i mogą takie oto bliskie osoby zmaterializować. A po za tym dusza w astralu nie przetrwa bo musiała by posiadać źródło energii, dla nas taką baterią jest nasze ciało, więc możemy odwiedzać Astral, ale tylko tak długo ile posiadamy energii. W czasie śmierci klinicznej świadomość przenosi się z martwego ciała do drugiego ciała tzw. Astralnego ?dlatego bo jest jeszcze szansa na przywrócenie do życia ciała fizycznego. Więc jeżeli drugie ciało ginie z braku energii, to świadomość niema już żadnego kontaktu ze światem fizycznym. Dopiero teraz nastaje śmierć, taka świadomość dusza po prostu się budzi tam, skąd przybyła do świata fizycznego. Dlatego nikt z Astrala, ani z ludzi nie zwiedzi nieba, ani nie spotka nieżyjącego, bo taka podróż jest w jedną stronę. A skąd Ty to wszystko wiesz? To prawda, że w Astralu każdy duch może przybrać dowolą postać. To jednak nie wyklucza wizyt prawdziwych zmarłych. Mnie odwiedziła babcia w czasach, kiedy nie miałem pojęcia o zjawiskach typu OBE. To, że ludzie często dowiadują się o swym rychłym odejściu też jest prawdą. Mam świeży dowód w tej sprawie. Kobieta w dniu przed śmiercią przeżyła pierwsze w swoim 86-cioletnim życiu świadome spotkanie ze swym opiekunem. Dla mnie to zjawisko OBE, o którym to kobieta nie miała zielonego pojęcia. Wracając do tematu. Czy było to wspólne śnienie, czy świadkowie odczuwali to na jawie? To jest istotne. Za bardzo w tę "mgiełkę" nie wierzę. |
|
|
|
16.01.2013 - 18:21
Post
#21
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie, nie chodzi o wspolne snienie, to sa przezycia na jawie, w normalnym zyciu.
Nikt z tych osob na takie zjawiska nie czeka, nie spodziewa sie ich, nie ‘wywoluje’ w jakikolwiek sposob ; najczeciej nawet nie wie ze takie cos moze w ogole istniec. Kiedy to sie zaczyna ‘dziac’ to najpierw jest pewien rodzaj zaskoczenia, ale szybko mija bo dzieja sie nastepnie rzeczy o wielkiej intensywnosci i trwaja one najczesciej wiele minut. Zadna z powyzszych osob nie ma najmniejszej watpliwosci co do autentycznosci tych przezyc. Czesto jest tez tak ze przezywa sie te zjawisko wspolnie z innymi -3, 4, 5 osob, wiec tym bardziej nie ma mowy o jakiejs halucynacji, bo te przezycia mozna nastepnie porownac miedzy soba. Ale – przypominam – nie mowie o wlasnych przezyciach tylko o tym co opisal Raymond Moody (ten ktory pierwszy opisal NDE, o ktorej nikt wczesniej nie slyszal, a przynajmniej – o ktorej nic sie publicznie nie mowilo). To nie jest autor ksiazek science-fiction. Nie chodzi o mgielke, to tylko jeden z wielu elementow. - Czesto jest tak ze najpierw zmienia sie ‘geometria pomieszczenia’ (pokoj zmienia forme). - Nastepnie pojawia sie dziwne bardzo intensywne swiatlo, ktore wypelnia cale pomieszczenie. - Czasem slychac muzyke ktora mozna ich zdaniem nie tylko slyszec ale takze i widziec (?). - Potem nastepuje dekorporacja, opuszczenie ciala. - Nastepuje nastepnie wspolne, z ta umierajaca osoba, przezycie momentow kluczowych jej zycia (ktore zawiera sceny znane oraz nieznane tej towarzyszacej osobie). - Kolejnym elementem jest odkrycie pejzarzy ‘nierzeczywistych’ czy ‘rajskich’, odprowadzenie umierajacej osoby to pewnego punktu, pewnej granicy. Podaje obszernie te wszystkie szczegoly bo po srawdzeniu okazuje sie ze ksiazka R. Moody nie jest na razie dostepna po polsku. Tych ktorzy moga czytac w innych jezykach naprawde zachecam do jej przeczytania! Tytul po francusku to : Témoins de la vie après la mort. Une Enquête sur les Expériences de Mort Partagée. A po angielsku : Glimpses of eternity. Sharing a loved one's passage from this life to the next. No i mam nadzieje ze bedzie wkrotce polskie tlumaczenie. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |