Mam dla ciebie szereg lepszych rozwiązań:
1. Słuchawki kanałowe douszne (w zestawie masz kilka rozmiarów gumek aby móc dopasować jak najwygodniejsze do swojego ucha). Świetnie tłumią otoczenie.
2. Dobrej klasy słuchawki stereo (ja używam sony MDR-XB500 i spisują się w tym bardzo dobrze, a dodatkowo do odtwarzania muzyki są ŚWIETNE, wzmacniają doznania z różnych Hemi-sync, muzyki relaksacyjnej itp.)
Do 1. i 2. potrzebne ci będzie nagranie z "niczym" dodatkowo potęgujące efekt wygłuszania otoczenia (na necie możesz wszędzie znaleźć godzinne nagrania z różowym, białym bądź jeszcze innym szumem, to działa).
3. Zainwestuj w uszczelnienie drzwi w pokoju w którym ćwiczysz. ja u siebie podkleiłem z obu stron (framuga + drzwi) cienką gumową taśmą. Działa super, mam w domu papugę która potrafi nieźle dawać czadu wysokimi dźwiękami i praktycznie jej nie słychać przez te drzwi.
4. Jeśli wciąż masz problem to sorry ale musisz go załatwić zamykając swój umysł na te czynniki. Kiedyś ćwiczyłem z niedającą mi spokoju wodą kapiącą kropelkami z rynny prosto na metalowy dach. Po jakiejś 20 minutowej koncentracji udało mi się całkowicie wygłuszyć ten dźwięk (oczywiście nie mogłem się powstrzymać przed sprawdzeniem czy one aby nie przestały faktycznie kapać, ale jak tylko się ponownie zdekoncentrowałem znów zacząłem je słyszeć, więc działa)
5. Jeśli masz obok bez przerwy roboty drogowe, 6 pasmówkę (jest taka w Polsce?), plac zabaw zapełniony dzieciakami z całego osiedla, a nad głową latają co chwila samoloty, to być może warto byłoby zainwestować w słuchawki Sennheisera z aktywnym tłumieniem NoiseGard:
http://www.sennheiser.com.pl/sluchawki-prz...ser-pxc450.html. Z tego co mi wiadomo wersję tych słuchawek produkują dla pilotów odrzutowców, więc efekt tłumienia musi być piorunujący... Tak jak cena...
...A czemu nie zatyczki?
Bo są niewygodne i wypadają, a efekt nie jest taki super-extra (wciąż słyszysz dźwięki, tym więcej im bardziej się na nich skupiasz, choćby podświadomie).