|
|
![]() ![]() |
| nerhaa |
13.08.2007 - 17:32
Post
#1
|
|
Guests |
Tak sobie znowu pomyślałem..
spoko, nie będzie teorii tym razem ;) Wielu nie może wyjść, bo to przecież jest ciężka sprawa, sam się staram i staram i nic nie osiagam w tym temacie. Ale właściwie wszędzie się czyta, że człowiek doświadcza obe nieświadomie co noc, podczas snów na javie, etc - jest to swego rodzaju przeniesienie świadomości - znamy to, a jak źle ująłem to sorki - grunt, że wiadomo o co narazie mi chodzi:) Od niedawna jednak dostrzegłem piękno pewnej innej zdolności - żywa wizualizacja, albo semi-obe, albo można to też nazwać spontaniczną wizualizacją, czy jak kto tam chce. O co biega: Zaczyna się całość jak przygotowanie do obe - kładziemy się, relaksujemy, czekamy aż trans się pogłębi, kiedy już jesteśmy w tej głuchej ciszy, zamiast pogłębiać stan dalej w celu wyjścia, zaczynamy marzyć - wizualizujemy sobie jakąś przestrzeń i osadzamy się w niej. I tu trzeba się wyrobić, bo aby całość była zajebista, potrzebna dobra praktyka w wizualizacji! Chodzi o to, że widok ma być cały czas utrzymywany z naszych oczu - fpp. Osobiście ta zabawa spodobała mi się cholernie, bo: - mogę to robić o każdej porze. - jest dużo łatwiejsze niż oobe. - w odpowiednio głębokim relaksie jest realistyczne - można dużo łatwiej nauczyć się w pełni świadomego śnienia (chociaż po dłuższym czasie nasza wizualizacja naprawdę staje się realistyczna), albo można przypadkiem mieć oobe (tu teoria, ale jest prawdopodobne). - mam tam pełną kontrolę i świadomość. Jest tutaj też sporo trudności, które są uporczywe przynajmniej dla mnie - jak inni mają to nie wiem: - w początkowej fazie aż mnie głowa boli od kontrolowania szczegółów takich jak trawa, zjawiska losowe (a tu jakiś ptaszek, a to owadzik - wiadomo) oraz utrzymanie realności i kolorów - zwłaszcza kolory są bardzo sztuczne, tzn wyblakłe i uciekają często w szarość - ale tylko na początku. - im bliżej stanu hipnagogicznego tym łatwiej stan owy urealnić - ale ciężko się wówczas utrzymać. - ciężko całą wizualizację ożywić, tzn sprawić by zaczęła żyć własnym życiem - na początku muszę każdego ptaka, czy owada, czy chmurki poruszać wolą, wizualizować, ale po (przypuszczam) ok. 30 minutach całość zostanie przechwycona przez podświadomość i będzie tętnić życiem - kolorowym i realnym jak nasz ŚF. Cóż tam robić? Ano podobnie jak w oobe: jak robisz to przed snem, to nie szalej od razu z lataniem bo uśniesz, za dnia można robić za to co się chce, chociaż też łatwo odpłynąć. Na ten przykład, wczoraj przed snem zwizualizowałem sobie jak wstaję z łóżka, podchodzę do lustra - przeglądam się w nim, żeby zobaczyć siebie samego (widok fpp - pamiętajcie, tylko to gwarantuje jazdę w tej 'wizualizacji'), potem wyszedłem sobie na ulicę i podszedłem pod swoje okno - uniosłem się i przeleciałem przez zamknięte okno - spojrzałem sobie jak leżę spokojnie we wyrku po czym pomyślałem sobie, że polecę ucałować laskę. Tak zrobiłem - jak leciałem powoli, to nie mogłem odtworzyć wszystkich domów, więc zrobiłem prędkość świetlną - skokami w linii prostej i takie tam różne.... nie ma sensu truć - można robić co się chce po prostu, a całość, dzięki widokowi fpp w pewnym momencie się urealnia. Czy to jest jakaś forma LD, OBE, czy wild i inne rzeczy nie wiem - to nie jest też zwykłe marzenie, wyobrażanie sobie - jak na początku napisałem - widok fpp i zaczyna się w głębokim transie a po pewnym czasie wymuszania wrażenia są tak realne jak to tylko możliwe. Przypuszczam, że tu nie ma ani joty obe, bo mogę w dowolnej chwili zwrócić uwagę na ciało fizyczne i całość nie znika, tylko hmmm blaknie, szarzeje i muszę znowu się koncentrować aby urealnić wizję - dla mnie zajebista zabawa i chyba nie będę się męczył z oobe, skoro identyczne wrażenia mam moim sposobem ;) |
|
|
|
13.08.2007 - 18:25
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tak sobie znowu pomyślałem.. spoko, nie będzie teorii tym razem ;) Wielu nie może wyjść, bo to przecież jest ciężka sprawa, sam się staram i staram i nic nie osiagam w tym temacie. Ale właściwie wszędzie się czyta, że człowiek doświadcza obe nieświadomie co noc, podczas snów na javie, etc - jest to swego rodzaju przeniesienie świadomości - znamy to, a jak źle ująłem to sorki - grunt, że wiadomo o co narazie mi chodzi:) Od niedawna jednak dostrzegłem piękno pewnej innej zdolności - żywa wizualizacja, albo semi-obe, albo można to też nazwać spontaniczną wizualizacją, czy jak kto tam chce. O co biega: Zaczyna się całość jak przygotowanie do obe - kładziemy się, relaksujemy, czekamy aż trans się pogłębi, kiedy już jesteśmy w tej głuchej ciszy, zamiast pogłębiać stan dalej w celu wyjścia, zaczynamy marzyć - wizualizujemy sobie jakąś przestrzeń i osadzamy się w niej. I tu trzeba się wyrobić, bo aby całość była zajebista, potrzebna dobra praktyka w wizualizacji! Chodzi o to, że widok ma być cały czas utrzymywany z naszych oczu - fpp. Osobiście ta zabawa spodobała mi się cholernie, bo: - mogę to robić o każdej porze. - jest dużo łatwiejsze niż oobe. - w odpowiednio głębokim relaksie jest realistyczne - można dużo łatwiej nauczyć się w pełni świadomego śnienia (chociaż po dłuższym czasie nasza wizualizacja naprawdę staje się realistyczna), albo można przypadkiem mieć oobe (tu teoria, ale jest prawdopodobne). - mam tam pełną kontrolę i świadomość. Jest tutaj też sporo trudności, które są uporczywe przynajmniej dla mnie - jak inni mają to nie wiem: - w początkowej fazie aż mnie głowa boli od kontrolowania szczegółów takich jak trawa, zjawiska losowe (a tu jakiś ptaszek, a to owadzik - wiadomo) oraz utrzymanie realności i kolorów - zwłaszcza kolory są bardzo sztuczne, tzn wyblakłe i uciekają często w szarość - ale tylko na początku. - im bliżej stanu hipnagogicznego tym łatwiej stan owy urealnić - ale ciężko się wówczas utrzymać. - ciężko całą wizualizację ożywić, tzn sprawić by zaczęła żyć własnym życiem - na początku muszę każdego ptaka, czy owada, czy chmurki poruszać wolą, wizualizować, ale po (przypuszczam) ok. 30 minutach całość zostanie przechwycona przez podświadomość i będzie tętnić życiem - kolorowym i realnym jak nasz ŚF. Cóż tam robić? Ano podobnie jak w oobe: jak robisz to przed snem, to nie szalej od razu z lataniem bo uśniesz, za dnia można robić za to co się chce, chociaż też łatwo odpłynąć. Na ten przykład, wczoraj przed snem zwizualizowałem sobie jak wstaję z łóżka, podchodzę do lustra - przeglądam się w nim, żeby zobaczyć siebie samego (widok fpp - pamiętajcie, tylko to gwarantuje jazdę w tej 'wizualizacji'), potem wyszedłem sobie na ulicę i podszedłem pod swoje okno - uniosłem się i przeleciałem przez zamknięte okno - spojrzałem sobie jak leżę spokojnie we wyrku po czym pomyślałem sobie, że polecę ucałować laskę. Tak zrobiłem - jak leciałem powoli, to nie mogłem odtworzyć wszystkich domów, więc zrobiłem prędkość świetlną - skokami w linii prostej i takie tam różne.... nie ma sensu truć - można robić co się chce po prostu, a całość, dzięki widokowi fpp w pewnym momencie się urealnia. Czy to jest jakaś forma LD, OBE, czy wild i inne rzeczy nie wiem - to nie jest też zwykłe marzenie, wyobrażanie sobie - jak na początku napisałem - widok fpp i zaczyna się w głębokim transie a po pewnym czasie wymuszania wrażenia są tak realne jak to tylko możliwe. Przypuszczam, że tu nie ma ani joty obe, bo mogę w dowolnej chwili zwrócić uwagę na ciało fizyczne i całość nie znika, tylko hmmm blaknie, szarzeje i muszę znowu się koncentrować aby urealnić wizję - dla mnie zajebista zabawa i chyba nie będę się męczył z oobe, skoro identyczne wrażenia mam moim sposobem ;) No Gratuluje, jestes na dobrej drodze. Poszedłes w tą strone co B. Moen. On tez sobie wszysto wizualizuje. Moge ci powiedziec ze to miejsce co tworzysz nie jest tylko w twojej głowie tylko focus 23, albo 27. A wiec najlepiej zrob sobie swoje jedno ulubione miejsce gdzie lubisz spedzac czas. I jest ograniczenie które sobie sam załozysz, albo wierzysz. Tam zacznij sprubuj dostroic sie w pelni do otoczenia, czyli: poczuj wiatr, poczuj zapach, poczuj poczuj palcami glebe itp. Puzniej mozesz zawołac pomocika albo trenera, który dalej bedzie cie szkolił w doskonaleniu tej techniki jak zarazem zabieze cie na jakąs przygode. |
|
|
|
| nerhaa |
13.08.2007 - 18:37
Post
#3
|
|
Guests |
hmm - a wiesz - nie pomyślałem nawet, żeby zawołać pomocnika :) Takie miejsce już mam, ale za słabo się do niego 'dostrajam' (jeśli to odpowiednie słowo w tym przypadku), ale udaje mi się czuć zapach tego miejsca, ba tam jest studnia (bo to miejsce z realu - z dzieciństwa) i raz się napiłem z niego wody i przemyłem twarz - czułem bardzo wyraźnie lodowatą i orzeźwiającą wodę - zapach trawy też był szczególnie wyraźny, ale tak czy siak - zabawa 'tam' jest przednia i na chwilę obecną muszę stwierdzić, że podoba mi się strasznie i więcej nie potrzeba mi! A jak przypadkiem albo łatwo mi się uda obe z tego stanu, tym lepiej, ale nie będę się już męczył po nocach, haha bo mam taką samą wolność jak w oobe :D
|
|
|
|
13.08.2007 - 18:54
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
BRUCE MOEN SIE KLANIA ON ANI RAZU NIE MIAL OBE ,TAK MOWI PRZYNAJMNIEJ TYLKO WIZUALIZUJE TO JEST CHYBA NAJPROSTSZA METODA WYCHODZENIA
http://kippin.focus-x.org/index.php?go=moenfilm ZNOWU CIE POPIERAM NERHAA CHYBA KUMAMY SWIAT NA TYM SAMIE POZIOMIE |
|
|
|
| nerhaa |
13.08.2007 - 20:09
Post
#5
|
|
Guests |
może faktycznie czas abym sobie Moena szczegółowo przejrzał, chociaż nie wiem czy dam radę :)
Nie martw się Kamil, jeszcze cię wyprowadzę z równowagi pewnie, haha ;) PS. Gdzie w kippinie jest filmik, bo nie mogę tam trafić, tylko jakieś nagrania za kasiorę... o znalazłem :) |
|
|
|
13.08.2007 - 20:50
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
może faktycznie czas abym sobie Moena szczegółowo przejrzał, chociaż nie wiem czy dam radę :) Nie martw się Kamil, jeszcze cię wyprowadzę z równowagi pewnie, haha ;) PS. Gdzie w kippinie jest filmik, bo nie mogę tam trafić, tylko jakieś nagrania za kasiorę... o znalazłem :) Ja zaczelem od czytania ostatniej ksiazki. |
|
|
|
13.08.2007 - 21:05
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
nerhaa spróbuj metody proponowanej przez Moena szybko się można jej nauczyć i z czasem przyjdą takie weryfikacje, że z krzesła spadniesz ;] . Moen nigdy nie wyszedł świadomie z ciała - brał udział w szkoleniach w TMI i po nich opracował tą metodę - mentalnie eksploruje. Link do zapisu z warsztatów http://www.explorers.focus-x.org/explorers/afterlife.htm (Pani która tłumaczy warsztaty będzie ze Zbychem gościem w najbliższej audycji ;] )
|
|
|
|
| nerhaa |
13.08.2007 - 21:20
Post
#8
|
|
Guests |
eeeem jest gdzieś może jakoś tak treściwie w kilku stronach powiedziane dokładnie co i jak z tą jego metodą - ja jednak nie strawię książek Moena - sorki :) Albo chociaż w której on to pisze dokładnie i treściwie (strona/rozdział) - kurczę no nie mogę - jak dla mnie przynudza on trochę :D
@luchessi A to by nie był bardziej ten focus 12?? Gdzie się kreuje jakaś rzeczywistość nasza? Wierzyć mi się nie chce, że takie focusy tak łatwo można osiągnąć! |
|
|
|
13.08.2007 - 22:15
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
eeeem jest gdzieś może jakoś tak treściwie w kilku stronach powiedziane dokładnie co i jak z tą jego metodą - ja jednak nie strawię książek Moena - sorki :) Albo chociaż w której on to pisze dokładnie i treściwie (strona/rozdział) - kurczę no nie mogę - jak dla mnie przynudza on trochę :D @luchessi A to by nie był bardziej ten focus 12?? Gdzie się kreuje jakaś rzeczywistość nasza? Wierzyć mi się nie chce, że takie focusy tak łatwo można osiągnąć! Wiem ze przynudza dla tego zaczolem od ostatniej. W tych ksiazkach nieopisuje on jak do tego dojsc tylko jak on do tego doszedl i jak to weryfikowal. Do nauki jest ostatnia ksiazka a zarazem zeszyt czwiczen razem z płytami cd gdzie sa nagrane lekcje jakie trzeba przejsc. |
|
|
|
| Artur_flyer |
13.08.2007 - 22:40
Post
#10
|
|
Guests |
Nerha geniuszu, dzisiaj muszę to wypróbować. Dobrze kombinujesz, każda droga do wolności jest dobra
|
|
|
|
| nerhaa |
13.08.2007 - 23:38
Post
#11
|
|
Guests |
ten zeszyt ćwiczeń bym sobie z chęcią obejrzał...
ale ogólnie to nie trudne jest! I fajna sprawa - dzisiaj na przykład znalazłem sobie sposób jak mam 'realistycznie' przenosić się do 'mojego' miejsca:) W moim ogrodzie jest studnia, i w tamtym miejscu również - wskakuję w jedną i wypływam drugą :D mam też ciekawy sposób na wczucie się w to 'mentalne' ciało Tam bardzo podobny do dostrajania się w oobe... ale ja to muszę jakoś na spokojnie opisać w jednym miejscu, ale jestem podniecony :D Chyba sobie dziennik poprowadzę o tym, ktoś może mi powiedzieć co to za focus jest dokładnie, albo jak mam sobie tą rzeczywistość nazwać, tak aby każdy potem skumał co ja wypisuję? |
|
|
|
14.08.2007 - 12:48
Post
#12
|
|
|
Świadomie Śniący ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
a słuchasz muzyki w czasie relaksu ?? czy moze robisz to bez niej ??
|
|
|
|
| nerhaa |
14.08.2007 - 12:55
Post
#13
|
|
Guests |
nie zazwyczaj niczego nie słucham - lubię ciszę, dźwięki powodują, że nawet jak już się odprężę to świadomość się do nich cofa i to mnie rozprasza, ale zdarza się że zwykłej muzyczki, którą lubię słucham - i w 'zwiedzaniu' nie przeszkodziło mi to na dłuższą metę.
|
|
|
|
14.08.2007 - 14:16
Post
#14
|
|
|
Świadomie Śniący ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
aha a ty jeszcze nigdy nie osiągnąłes oobe ?? To co opisałes w 1 poscie jest cos jak oobe ?? Tez to jest fajne ??
|
|
|
|
| nerhaa |
14.08.2007 - 14:21
Post
#15
|
|
Guests |
Miałem ze dwa razy spontaniczne obe, ale te spontany muszą się schować przy tych podróżach mentalnych..
|
|
|
|
14.08.2007 - 17:21
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Miałem ze dwa razy spontaniczne obe, ale te spontany muszą się schować przy tych podróżach mentalnych.. Co do nazwy nie jestem pewien zobacz to: CYTAT Focus 23: Poziom zamieszkany przez tych, którzy niedawno opuścili egzystencję fizyczną, lecz którzy albo nie potrafili rozpoznać i zaakceptować tego stanu rzeczy, albo uwolnić się od pęt Systemu Życia Ziemskiego. Znajdują się tu ludzie żyjący w najróżniejszych okresach historycznych. Ci, którzy tu żyją, są niemal zawsze wyizolowani i samotni. Często okoliczności ich śmierci sprawiły, że czują się zagubieni i nie wiedzą gdzie są, a nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że umarli. Wielu z nich utrzymuje taką czy inną formę kontaktu ze światem fizycznym, a tym samym ogranicza sobie możliwość spostrzeżenia tych, którzy przyszli z Życia po Śmierci, aby im pomóc. Focus 24, 25 i 26: Są to Terytoria Systemów Przekonań zamieszkane przez ludzi nie posiadających formy fizycznej, a pochodzących ze wszystkich okresów historycznych i miejsc na kuli ziemskiej, którzy przyjęli i wyznawali najróżniejsze przekonania i koncepty. Należą do nich wierzenie religijne i przekonania filozoficzne, które postulują jakąś formę pofizycznej egzystencji. Focus 27: Tu właśnie znajduje się Centrum Przyjęć, lub Park, który jest jego sercem. Jest to świat sztuczny, stworzony przez ludzkie umysły; przystanek w podróży mający zmniejszyć szok przejścia z rzeczywistości fizycznej. Przybiera on kształt różnych miejsc na Ziemi najłatwiejszych do zaakceptowania dla nowoprzybyłych. W tych systemach mozna tez przebywac jako osoba zyjaca i w focusie 27 mozesz budowac swoje miejsce. Mozesz tez to nazwac jako doświadczenie: JA-TAM. |
|
|
|
| nerhaa |
14.08.2007 - 17:40
Post
#17
|
|
Guests |
z tymi focusami, to sobie daję spokój, bo tylko mi we łbie mieszają - człowiek coś robi i nagle - BUM:
- eee to teraz jaki byłby to focus?? czekaj, czekaj... 15-stka??? Nieeee, kurczę 22? nie czekaj Monroe pisał, że to nie tak... rany, to gdzie ja jestem??? Głowa mnie boli od analizowania co to teraz za focus - ostatecznie stwierdzam, że wszystko to Ford Focus ;) Nazwy psują nastrój - jestem Tam i to mi się podoba, nie mam ani pamięci do nazw i skrótów ani nie potrafię jakoś jednoznacznie powiedzieć gdzie jestem - chyba tylko focus 10 jest na tyle charakterystyczny , że wiem kiedy następuje... No i 12-15ty tutaj chyba też się orientuję, chociaż już nie dokońca pewny jestem :) Czyli włąściwie to gdzie ja bywam w 15tym focusie czy 27? ale w 27 to już by się roiło od ziomków a ja narazie nie miałem z nikim kontaktu - zresztą dzisiaj postaram się znaleźć pomocnika, pogadać z nim i ewentualnie jakiś trip zrobić, ale żadnego odzyskiwania na chwilę obecną. |
|
|
|
14.08.2007 - 17:47
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
z tymi focusami, to sobie daję spokój, bo tylko mi we łbie mieszają - człowiek coś robi i nagle - BUM: - eee to teraz jaki byłby to focus?? czekaj, czekaj... 15-stka??? Nieeee, kurczę 22? nie czekaj Monroe pisał, że to nie tak... rany, to gdzie ja jestem??? Głowa mnie boli od analizowania co to teraz za focus - ostatecznie stwierdzam, że wszystko to Ford Focus ;) Nazwy psują nastrój - jestem Tam i to mi się podoba, nie mam ani pamięci do nazw i skrótów ani nie potrafię jakoś jednoznacznie powiedzieć gdzie jestem - chyba tylko focus 10 jest na tyle charakterystyczny , że wiem kiedy następuje... Jak masz problemy to pewnie, zrob sobie uproszczenie jakies. Ale nazwy focusow sa bardzo wazne. A chodzi o to jakich ludzi spotykasz tam (w F 22, 23, 24, 25, 26, 27) i niechodzi o zaden stan. Hmm ale jak niemasz zamiaru pomagac ludziom po smierci to jest ci to niepotrzebne bo to sa informacje dla nas gdzie jestesmy zabierani aby pomuc innym. Jak im pomozemy to czy znajduja sie w odpowiednim miejscu (przeniesli sie do f 27 czy daje sa w f 23, albo f 25) Wiec niezawracaj sobie glowy. Jak chcesz to znadz program expressivo do czytania ksiazek i niebedziesz musial sie meczyc. Jak chcesz to ci pomoge. |
|
|
|
| nerhaa |
14.08.2007 - 19:13
Post
#19
|
|
Guests |
Spokojnie, spokojnie :)
Ja nie powiedziałem, że nie chcę pomagać ludziom, tylko zauważ naszych kochanych obemaniaków - czy tam ktoś myśli o odzyskiwaniu? Przecież nie tylko drogą Moena można to robić ;) Dopiero co skumałem o co w tym wszystkim biega, jak to na filmie Moen mówił - załamał się prawdopodobnie pewien mój system przekonań. Na razie chcę tam trochę pobyć i się obyć z tymi obszarami, poznać je, poznać pomocników/przewodników - pogadać z nimi, niech mnie oprowadzą, pokażą wszystko. Terminy, terminy są wymysłem człowieka, Moi NP Tam mi pomogą poznać, więc focusy nie są tutaj tak bardzo potrzebne, co najwyżej pomocne przy opisywaniu potem dla innych owych podróży ('o dzisiaj odwiedziłem focus23') wówczas każdy wie o co biega. Narazie chcę odzyskać siebie przede wszystkim Tam, potem mogę odzyskiwać innych... --edit-- Wiesz, do tej pory traktowałem to tylko jako moją wyobraźnię, jako mój wytwór, swego rodzaju kontrolowaną hipnagogię, halucynację, bywałem tam i się dobrze bawiłem - nie wiedziałem, że to coś 'fajniejszego' jest. Za to odkryłem, że w tym się czuję - w oobe nie czuję się bo nie mam, a tu no problem babe ;) |
|
|
|
14.08.2007 - 19:32
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP |
dla mnie zajebista zabawa i chyba nie będę się męczył z oobe, skoro identyczne wrażenia mam moim sposobem ;) Identyczne wrażenia? Szczerze w to wątpię. Najpierw musisz poznać co to prawdziwie mocna faza.. Swoja drogą może w końcu docenisz prace pana którego tak lekceważysz. Bruce Moen zrobił bardzo wiele, i nadal działa w tym kierunku żeby nas uświadamiać. Cieszę się że dalej próbujesz, i starasz się w tym uczestniczyć. Moim zdaniem jesteś w pełni przygotowany na to doświadczenie, ale chyba coś cię jednak blokuje? Mam nadzieję że niedługo usłyszymy o twojej próbie przekroczenia kurtyny:). Pozdro. |
|
|
|
| nerhaa |
14.08.2007 - 20:26
Post
#21
|
|
Guests |
Day - ja nie wiem co może być bardziej realne niż realne :D
Popatrz teraz na kompa - ja go włąśnie tak widzę Tam - widzisz go lepiej w OOBE? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |