oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

5 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Zsumowanie Obeowego światopoglądu
Pavveł
post 17.03.2013 - 01:13
Post #1



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pomyślałem, że warto taki temat założyć. Odczuwam, że obemaniacy dzielą się na kilka grup, pod względem ich światopoglądu. Każda z tych grup ma pewne cechy wspólne, ale również różnice. Nie po to jednak zakładam ten temat, aby te grupy poróżnić, ale wręcz przeciwnie, aby wyklarować jakiś spójny pogląd na to, jak wygląda światopogląd dla obeowca (tak, aby inny obeowiec lub nieobeowiec {wybaczcie za te neologizmy :p} mógł sobie to wyobrażenie usystematyzować), oraz aby dzięki temu przyjrzeć się pewnym niespójnościom, wyjaśnić to, co niewyjaśnione, gdzie są jeszcze luki, oraz by wyklarować to, co jest pewne i spójne, i można na tym polegać.

Wydaje mi się, że temat bardzo potrzebny, tym bardziej, że ostatnio spotkałem się z niejedną sytuacją, gdzie jakaś osoba przejechała się na tym i owym związanym z oobe, inne zaś trzymają się całkiem w porządku, jednak czy na pewno tak jest? Nie chcę tu straszyć :D to nie o to chodzi. Chodzi o kilka czarnych plam na mapie oobeświatopoglądu. Przedstawię na wstępie kilka. Czemu każdy obepodróżnik doświadcza kontaktów bardzo subiektywnych, nie spotyka się chyba zbyt często, jeśli w ogóle kontaktów astralnych dwóch lub więcej obepodróżników? Druga sprawa, kim są istoty, które nas odwiedzają, bądź my odwiedzamy je i czy roztropnie jest im ufać, zważywszy iż, jak napisałem wcześniej, niejedną osobę wyc*ujały, udając istoty światła, a potem pokazując kiełki i pazurki. Tak więc czym jest ta światłość, której w oobe się doświadcza, czy nie iluzją? Jak ją rozpoznać? Czy widocznie można liczyć tylko na siebie? Trzecie zagadnienie powiązane z drugim, co do @#%@# się stało Dariuszowi? Wiele osób naiwnie wierzy w jego sensacyjne opowieści, podczas gdy to naiwna bajka, którą on subiektywnie doświadcza, najprawdopodobniej z udziałem takich istot, o których wspomniałem. To nie są żarty. Podobnie jak nie były i nie są z kilkoma innymi osobami, a takich za pewne jest jeszcze więcej, niż się na te konkretne przypadki ostatnio natknąłem. Na szczęście w przypadku Darka jak ktoś ma olej w głowie i duszy, łatwo przejrzy fałsz jego duchowego "oświecenia", gdzie zarówno jego zachowanie, jak doświadczenia i historie częstokroć odbiegają nawet od podstawowych prawd duchowych, które znają dzieci na Ziemi! (a które niestety szybko zapominają, z 'uroczą' pomocą ich rodziców, wychowawców i mediów oraz wszystkiemu, co za tym stoi). Jeśli Darek przejrzeć swojej iluzji tak łatwo nie potrafi, to jednak Wam jest łatwiej, bo Was bezpośrednio to nie dotyczy, przejrzyjcie więc chociaż Wy, a potem kto potrafi, kto może, pomóżcie Darkowi wyrwać się z tego snu.
Dla tych cFaniaków, którzy pomyśleli, że już wiedzą Fszystko, jednocześnie zamykając się na Wszystko, i myślą, że śląc pomoc Darkowi czy innym osobom w tym przypadku łamią zasadę wolnej woli, powiem zadziwiającą rzecz, na którą może jeszcze nie wpadli. Schodząc na Ziemię godzimy się na wszelaką interakcję z innymi. Wpływając na innych nie działamy wbrew ich woli, tej głębokiej, czy woli ducha, jak kto nazwie, lecz działamy wg. naszej wspólnej woli. Jeśli naszą wolą jest zadziałać wobec drugiej osoby, jej wolą jest przyjąć to działanie. Chyba, że nie, w szczególnych przypadkach, których jest niemało, ale o nie martwić się nie musimy, bowiem jeśli ktoś ma wyraźną wolę, by coś się stało, bądź nie, i my niechcący zaczynamy przeciwdziałać tej woli, to i tak nic nie zdziałamy. Tak to cwanie jest pomyślane i dobrze, bo inaczej nie moglibyśmy uczynić nawet najmniejszej interakcji między sobą, gdyż nie wiedzielibyśmy i nie moglibyśmy stwierdzić, co jest wolną wolą drugiej osoby, a co nie i czy niechcący jej nie łamiemy. Na głębszym poziomie jesteśmy jednym i mamy jedną wolę! To tak dla niektórych na marginesie. Adresaci pewnie wiedzą, że to do nich ta dygresja. Ale koniec dygresji. Choć potrzebna, to temat jednak zaistniał także w innym celu.
Żeby więc już aż tak nie odbiegać od założonego tematu, nie sądzę, aby to, co teraz się dzieje z Darkiem było jakąś spójną i usystematyzowaną wiedzą o oobe, czymś czego doświadcza i może potwierdzić każdy obepodróżnik i osoba interesująca się i zajmująca duchowością w takiej czy innej formie (nie mylić duchowości z religią). Także chciałbym, aby w tym temacie usystematyzować ten obenautyczny światopogląd na fundamentalne pytania i nie tylko na te fundamentalne, na te troszkę mniej fundamentalne także. Oprócz tego, także aby z pomocą tego podsumowania nachylić się chwilę nad kwestiami przeze mnie poruszonymi i coś w tym kierunku zaradzić, choćby informacyjnie, aby pewne osoby posilając się tą wiedzą, mogły przywrócić w sobie równowagę umysłu i ducha, a także inne osoby nie popełniły tych samych błędów, nie wpadając w te, mam nadzieję niebawem zdemaskowane pułapki świata niefizycznego.

Pozdro ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 17.03.2013 - 09:42
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


HYm, Jako ze temat ma na celu, przynajmniej w pierszym twoim podejsciu, wyodrebnienie spojnosci i roznic, co do teog jak, ktos, majac za soba chociaz jedno wyjscie poza cialo, postrzega swiat go otaczajacy, lub tez jaki jest jego swiatopoglad.

1. Juz namacalnie i 10000% przekonanie, wiedza polaczona z doswiadczeniem, ze czlowiek jest czyms wiecej niz cialem fizycznym i jednoczesnie nie umrze razem z nim.

I moim zdaniem tylko to jest wspolne. Wszystko inne jest tak rozne jak rozni sa ludzie. :)

ps. A swoja droga, chcesz uratowac Darka przed nim samym? Nie da sie. Sam zdobedzie wiedze i doswiadzenia, ktore mu wyjasnia wsystko, co przezyl do tej pory. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Echelon
post 17.03.2013 - 10:05
Post #3


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Uważam, że za życia to będziemy mogli sobie tylko przypuszczać. Ten ma rację, tamten nie ma, a tamten ma trochę racji. Jest tyle różnych teorii do rozważenia, że nie sposób uznać 1 za ostateczną. Nie ma się co dziwić osobom doświadczającym czegoś subiektywnie w poza, że wierzą najbardziej w swoją prawdę. Mieli również dużo wątpliwości, rozważali czym jest świat, czym jest to co nas czeka po życiu fizycznym. Nagle doznali czegoś niesamowitego i się oddali temu w 100%, zamykając się na inne światopoglądy. Wyrozumiałości i zrozumienia, bo na pewno te przeżycia wiele wnoszą do naszego rozumienia świata.

Ja uważam, że prawdą okaże się mieszanka wszystkiego po trochu. Będzie trochę z Darka, trochę z Monroe, trochę z buddyzmu, trochę z chrześcijaństwa, trochę z szamanizmu, trochę z każdego z nas i z każdejk religii. Mam po prostu takie przeczucie. Owszem może i wielu doświadczających czegoś w poza jest manipulowanych. Ja właśnie nie mogąc pozbyć się niepewności, z kim będę miał do czynienia zaprzestałem prób wychodzenia z ciała, nie mogąc pozbyć się takuch myśli, na pewno nic dobrego by mnie tam nie spotkało. Skupiałem się jedynie na śnieniu, wyłapywaniu tych co ciekawszych snów i znaków za życia fizycznego, które jakoś dawały mi uświadczenie mnie w mojej pewności, że jest coś więcej niż fizyczność tutaj.

Każdy niech doświadcza, bo na pewno wyniesie z tego ważną lekcję życiową. Ludzie często stają się lepszymi, nawet jeśli te istoty w jakiś sposób nimi manipulują.

Sądzę, że skoro ten fizyczny świat jest tak złożony, to o ile bardziej złożony musi być świat duchowy.
Jestem pewien, że istnieje jakaś siła sprawcza tego wszystkie Bóg.
- uważam, ze jest to właśnie jakaś czysta energia coś w tej formie, a wszystko co ma jakąś świadomość odrębności, to już jest jakaś kreacja tej energii. Czy tak jest? Nie wiadomo, ot moja teoria.
Istnieją jakieś niższe wysoko rozwinięte istoty.
- Tutaj dałbym dopiero jakichś spersonifikowanych Bogów z naszych religii. Chociaż ja uważam że religie mówią o tym samym Bogu, tylko w troszkę inny sposób. Przesłanie bardzo podobne. Pewnie przekształcone do potrzeb manipulacji ludzkością, zanieczyszczone chciwością ludzi. Spokojnie można by z tych wszystkich religii stworzyć 1 i nie byłaby ona rażąco inna od tego w co każdy z osobna wierzy, tylko ludzie tego nie widzą, nie chcą zobaczyć. Może kiedyś.
Istnieją Anioły, nasi opiekunowie.
- uważam że część z nich to na pewno odrębne istoty, a część z nich to może my sami z przyszłości?
Istnieją złe byty.
- czym jest zło, nie wiem. Tylko nasze wyobrażenie? istoty stworzone przez ludzkie umysły wędrujące z poza? zagubione ludzkie dusze? istoty stworzone przez Boga, aby pomóc nam się uczyć? istoty niezależne od Boga? nie dowiemy się tego, mozemy gdybać. Ktoś się dowie powie reszcie, to powiedzą, że jest manipulowany albo bredzi. Musimy poczekać.
Istnieją kosmici
- należy ich też utożsamiać z wyższym wymiarem - stąd uprowadzenia tak a nie inaczej opisywane, ale i z naszym wymiarem, pewnie gdzieś tam we Wrzechświecie istnieje fizycznie niejedna planeta z zaawansowanymi formami życia.
- to że nie było fizycznego kontaktu, nie jest dla mnie żadnym dowodem, że nie ma innych form. Uznać, że nie istnieje życie w taki wielkim wszechświecie (włączając w to wszystkie wymiary) jest po prostu ignorancją z mojego punktu widzenia. A poza tym kto powiedział, że kontaktów nie było kiedyś? może te rysunki naskalne w różnych grotach to nie jajca naszych przodków, a faktycznie dochodziło to kontaktów? Dostarczyli nam różne technologie kiedyś tam? nauczali jakichś podstawowych procesów?
Dusze zmarłych wędrują po życiu.
- śmierć kliniczna jest dla mnie wystarczającym dowodem dla niedowiarków. Mózg wielokrotnie nie pracował, a ludzie tworzyli nowe przeżycia, bo doświadczali ich duszą. rozmawiając z ludźmi o naukowym podejściu do świata słyszałem odpowiedź - jeszcze nie ma takiej technologii, która wykryłaby takie niskie aktywności mózgu, a pewnie tworzył to mózg. Zawsze można tak odpowiedzieć :) jest to wytłumaczalne, tylko nauka tego jeszcze nie odkryła :)
Dusze śpiących wędrują gdy śnimy.
- Mówisz, że ludzie nie spotykają siebie w Poza, że trudno to zweryfikować. Przeglądając to forum czy słuchając audycji Zbyszka, wiele razy gdzieś wpadłem na informacje, że ktoś się z kimś widział w poza i mieli wspólne doznanie. Trudno to zweryfikować tylko osobom postronnym, osoby doświadczające są przekonane takiego spotkania. Trzeba wziąć pod uwagę, że póki jesteśmy związani z cialem, nasz umysł jest skażony rzeczywistością i nie jest dostrojony dobrze do wymiaru wyższego. To tak np. jakby były zakłócenia na linii telefonicznej. Wiesz o co rozmówcy chodzi, ale wiele słów musisz się domyślać. Łapiesz główny sens, ale jednak przekaz będzie różny po obu stronach. Albo zabawa w głuchy telefon. Czy to że dana osoba coś przekręciła znaczy, że doświadzenia nie było, a osoby tylko sobie uroiły coś i po prostu podobnie to brzmi|?
- Bardzo dobrze uzupełnia potwierdzenie zanieczyszczenie duszy za życia jasnowidz Krzysztof Jackowski. Znajduje niemal tylko nieżywych, bo z ich duszą łatwiej nawiązać kontakt. jest oczyszczona z ludzkich przyzwyczajeń, uzależnień, naleciałości fizycznego świata.
Istnieje reinkarnacja, nie wiem dokładnie w jakiej formie, ale istnieje.
- potwierdzenie - dzieci pamietające swoje wcielenia, hipnoza regresyjna, sny, które z dużą pewnością śniącego są poprzednimi wcieleniami. Oczywiście tu znowu okaże się, że nic z tego naukowo nie da się wyjaśnić, więc dla wielu nie istnieje :)

To jest tylko mój światopogląd w skrócie, a ile jest niewiadomych. Dodaj do tego światopogląd każdego. Dodaj do tego teorie spiskowe, bo być może w niektórych jest ziarno prawdy. Zobacz jak trudno bedzie dojść do wspólnego mianownika, który chcesz osiągnąć. Nawet 2 osobom jest ciężko, a co dopiero całej społeczności forumowej.

Weź np. pierwszą lepszą teorię spiskową Blue Beam. Może to co doświadczamy, to początek tej teorii? :) Ja osobiście tak nie uważam, ale to co ja uważam nie jest przecież prawdą dla wszystkich. A co o NWO. Można przecież to też połączyć z Blue Beam. Może włąśnie część istot w snach to ukazujące się wytworzone sztucznie manipulatory? :) a może tylko część z nich? a może żadne z nich i to zwyczajnie dobre albo złe istoty? a może to tylko nasz umysł tworzy tą grę (oczywiście nie wykluczałoby to, że istnieje wymiar, w którym nasze dusze funkcjonują).

Ja jestem pewien tylko jednego. Że mylą się ateiści, osoby, które uważają, że ze zgonem fizycznym kończy się wszystko. Mówię to po swoich doświadzeniach w snach i życiu fizycznym, które są dla mnie dość niewytłumaczalne i jednorazwo można uznać je za przypadek, ale zbierając te doświadczenia w kupę, jest tego po prostu zbyt dużo. Do tego zbierając doświadczenia wielu innych osób, chociażby z tego forum, utwierdzam się w swoim przekonaniu.

Jeśli chodzi o resztę - wyłączamy ateistów :) - to każdy może mieć trochę racji. Ważne jest po prostu aby ludzie badali to. Każdy na swój sposób. Dzielili się swoimi przeżyciami. Takie dyskusje pobudzają świadomość, zwiększają ją. Nie wolno się zamykać na inne światopoglądy, uznając, że nasz jest jedynym słusznym, bo to prowadzi do błądzenia moim zdaniem. Nieważne jak czyste i wyraźne są przeżycia w poza - ktoś, kto ma tak samo wyraźne, ale inne przeżycia nie może od razu być zaszufladkowanym przez nasz umysł - kłamie, jest manipulowany. Równie dobrze to każdy z nas może być manipulowany po trochu albo i nikt w ogóle.

Pozdrawiam wszystkich.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 17.03.2013 - 10:17
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czemu ludzie doświadczają subiektywów i negatywów? Żeby się wzmocnić. Nie ma LEPSZEJ ani innej metody na odwagę, niż skonfrontowanie się z własnymi lękami. Rzeczywistość ma to do siebie, że nas uczy. Nie musimy nic wymuszać, a się uczymy. Jednak trzeba być otwartym.
Kim są istoty, które odwiedzamy? Jest pare opcji: aspekt własnej nieświadomości, aspekt własnej świadomości oraz samodzielne byty.
Czy roztropnie im ufać? Nie wiem. Zależy od doświadczającego.
Jak rozpoznać iluzję? Rozpoznać w niej fałsz.
Czy można liczyć tylko na siebie? Aż na siebie. Plus na istoty, które są pozytywnie nastawione na Ciebie.
Co się stało Darkowi? Jarek Bzoma, google, 2 artykuły, F3/CTRL+F Darek/Darkowi/Dariuszowi..., odpowiedź.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 17.03.2013 - 10:22
Post #5


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


łobe łobe ciekawe doświadczenie

Co by ty do wspólnych rzeczy zaliczyć... to napewno będzie uczucie oddzielenia od ciała oraz uczucia przy cielesne podczas wychodzenia (hipnagogi,wibracje i te sprawy).

No i nie przychodzi mi nic innego do głowy.Bo jednak każdy doświadcza to nieco inaczej.

Ale ogólnie obemaniacy dzielą się na 2 grupy: Ci co czytali R.Monroe B.Moena D.Sugiera pierwszą książkę.
oraz na tych którzy nie czytali tych książek.
Ci co czytali zagłebiają sie w tematyke tych książek a ich doświadczenia są podobne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Andersenn
post 17.03.2013 - 11:07
Post #6


BÓG ZAZDROSNY
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


kto chce ratować Darka niech najpierw ratuje sam siebie

"Ci co czytali zagłebiają sie w tematyke tych książek a ich doświadczenia są podobne."

otóż to. nie ma co isc na latwizne, szukajcie wlasnej sciezki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sensei Noni
post 17.03.2013 - 11:22
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak to mówił Darek , Monroe i paru innych gości w tym Ja krótko i na temat.

Sen to nieświadome OBE , OBE to świadomy sen. Świat snu to świat astralny czyli świat umysłów, pewna inna przestrzeń energetyczna czyli tak samo jak ten wymiar zbudowany z energii o trochę wyższej wibracji stąd ludzki mózg postrzega go naturalnie tylko podczas fantazjowania, używania wyobraźni i marzeń sennych czy podczas użycia psychodelików .

Ciało astralne to to samo "ciało" które mamy w śnie i w wyobraźni. Różni się poziom dostrojenia i skupienia świadomości w tym obszarze a tak poza tym to właśnie na tym polega cały kunszt podróży astralnych.


Skupić (focus) świadomość na odbieraniu świata astralnego przez cały ogrom do tego technik i praktyk począwszy od wizualizacji po świadomy sen i inne bardziej nie legalne zabiegi (:

inne przekonania ludzi to jest takie, że sen dzieje się w mózgu( tylko i wyłącznie w mózgu), a OBE to nie jest sen (chodź też ten proces zachodzi w mózgu) czyli jeśli ja doświadczę świadomie przeniesienia świadomości do ciała astralnego i separacji innych bajerów to wtedy to jest OBE i wtedy taki ktoś uznaje że to dzieje się w innym mistycznym wymiarze którego nie utożsamia z wymiarem snu. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 17.03.2013 - 11:46
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do zaufania dla niefizycznych istot niezależnie od tego czy mają nastawienie pozytywne czy negatywne do nas, czy chcą pomóc nam i jednocześnie sobie czy też chcą nas wykorzystać, powinno być zawsze ograniczone bo trudno jest rozpoznać kto jest dobry, a kto zły. Możemy nawet nie zauważyć czy nami już manipuluje czy tez pomaga.

To co jest nam wspólne to płaszczyzny na których żyjemy (real i astral), a różne są doznania, doświadczenia, przekonania, światopoglądy, które mogą być przeciwne, odmienne, podobne, takie same, identyczne, ale za tego życia nigdy nie będą wspólne bo są subiektywne.

To życie (ludzkie) to lekcja do wyuczenia i dokonanie wyboru, którą drogę obierzemy po śmierci (to jest prawdziwy cel życia, który jest wspólny pomimo różnych charakterów , doświadczeń..., itd), a kontynuacja nastąpi w innym, wyższym naszym istnieniu, którego teraz nie poznamy ;).

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post 17.03.2013 - 13:17
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Każdy, kto chce znaleźć oświecenie poprzez OOBE... niech się puknie w głowę :].

Anioły, księgi, jezusy i MTJ'y mają za was załatwić całą robotę? Jeśli prawda leży tam, to po chuja znaleźliście się na Ziemi? Nie lepiej wsadzić was od razu do astrala? Różnicie się od DS'a jedynie tym, że on chce być świętym Piotrem... a wam brak inwencji twórczej w wyborze własnego idola :].

Tak ciężko zrozumieć, że mądrość leży na przejściu dla pieszych, w parku albo w piekarni?

Szukacie uduchowienia tam, gdzie go nie ma. A już na pewno nie przybędzie go wam od mielenia jęzorem. Sam wiem niewiele o uduchowieniu, bo moje jest na poziomie szmaty do ścierania podłogi. Obawiam się jednak mądrale, że nie tylko moje.


Mesiu wygłosił jakże niemiłą opinię. Teraz zachęcam do kontrargumentów :). Albo może raczej hejtów :P.

Liczę na to, że dyskusja zrobi się ciekawsza. Bo jak na razie to same nudy.... Bla bla bla... :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 17.03.2013 - 13:48
Post #10



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Mylicie się, że temat bezcelowy, właśnie, że każda wypowiedź wniosła coś ważnego i nawet jeśli nie uda się wyciągnąć spójnego światopoglądu, bo się nie da, to jednak jeśli każdy zamieści w skrócie swoje przemyślenia, każdy czytelnik będzie mógł taki pogląd wysunąć sobie sam.
I tak jest w istocie, każdy z Was ma rację w dużej mierze, Ty Mesiu także ;) Nie piszę całkowitej, bo może jest coś, czego nie wiemy, poza tym sądzę, że nie masz racji Mess z tą szmatką, ani w stosunku do siebie, ani do innych :3 :P
W każdym razie zachęcam także innych do podzielenia się swoim poglądem na sprawę. Im więcej osób wyrazi swoje zdanie, tym łatwiej będzie, choćby każdy samemu, wyłonić to, co najczęściej się powtarza, albo to, co komu pasuje. Więcej też będzie materiału do potwierdzenia bądź zaprzeczenia pewnym kwestiom...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 17.03.2013 - 13:52
Post #11


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


oobe , zycie to wytwory umysłu a my sobie po prostu dryfujemy. To że sen jest nieświadomy to jest jedynie wynikiem tego że osoba która śni jest zupełnie inną osobą która żyje na co dzień , zupełnie z inną ekspresją i pragnieniami. Co jest tego przyczyną? Nic prostszego ryją wam beret jak się tylko urodziliście , zaniżają wam energie życiową i chcą wam sobie podporządkować. Ludzie zachowują się względem ciebie tak jak ty jesteś nastawiony na rzeczywistość. Jeśli przestajesz na to reagować wkońcu życie jest jak sen.

We śnie jesteś 100% sobą dla tego sen , oobe pomaga w rozwoju duchowym.

od tej śniącej osoby można wiele się nauczyć.

Nie każdy umie używać oobe w ten sposób ale kazdy może się nauczyć jeśli za da sobie ten trud.

Poza tym jeśli nagromadzisz w sobie dużo energii nikt ciebie nie pyta o zdanie czy chcesz wyjść czy nie . Po prostu cie wypierdala i tyle!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 17.03.2013 - 14:03
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Witajcie:)

Kochani:)kiedy przestaniemy postrzegać,w drugiej osobie(tzw.negatywy)według was,to wtedy zobaczycie to na co czekacie i pragniecie zobaczyć:)

Kiedy przestaniemy koncentrować się na tym co nas dzieli,a nie na tym co nas łączy:)

Kiedy uświadomisz sobie kim jesteś,jaką masz moc,i po co jesteś:)

Wtedy nic a nic:) nie będzie ci potrzebne,bo będziesz miał wszystko to co potrzeba ci do życia w pełni:) miłości

Kto może się porównać do Darka?kto może się z nim mierzyć i po co?

Pawełku kochany:)bracie,targają cię przemyślenia,jeśli mogę to jak brat bratu,pragnę radzić
Przestań myśleć-nie oceniaj-kochaj wszystkich jak siebie samego.

Kidy masz wznieść swoją świadomość:)i poznać siebie,kiedy cały czas myślisz o innych:)

pozdrawiam cię serdecznie

ps.(jeśli poczułeś jakiekolwiek inne uczucie od miłość braterskiej,czytając to co napisałem,wiedz że tylko tym się kierowałem aby pomóc jeśli to potrzebne)

obbe jest dzwonkiem na drodze budzenia ludzi:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 17.03.2013 - 14:50
Post #13



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Spokojnie, nie poczułem niczego innego oprócz miłości braterskiej od Ciebie :)
Sądzę, że chyba mnie źle zrozumiano, przecież nie osądziłem Darka, ale właśnie z troski o niego napisałem, co napisałem. Myślenie o innych może nie podnosi dobrze świadomości, ale podniesiona świadomość myśli dobrze o innych... Pozdrawiam ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hamdaoui
post 17.03.2013 - 15:39
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Witajcie na prośbę mego przyjaciela Pawła odniosę się do tematu:)

Wszystko jest dobrze w całej kreacji.

ps. ktoś na górze napisał że odpowiedzi ukażą mu się po śmierci , muszę to napisać , jak umrzesz to odpowiedzi też ci się nie ukarzą , będzie to samo co jest teraz, bo odpowiedź jest dostępna tu i teraz:)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 17.03.2013 - 15:41
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Temat b. ciekawy i mam nadzieje ze potrwa. Problem znow sprowadza sie do tego pytania : czy OBE to iluzja, wytwor umyslu, czy tez Astral ‘istnieje’ w jakis sposob niezaleznie od niego.

W 1-szym przypadku kazdy moze miec swoja wlasna wizje/iluzje, czyli liczba obepogladow moze byc nieskonczona, kazdy przezywa i widzi co chce i trzeba to zaakceptowac.

Ale w drugim przypadku – nalezy wowczas mowic o intersubiektywnosci i wowczas pewne OBEprzezycia powinna byc troche podobne albo przynajmniej – porownywalne. Odnosnie przezyc Darka – Pavvel o nich wspomina – sa one chyba jednak bardzo malo intersubiektywne, przeczytalem naprawde duzo ksiazek z opisami OBEpodroznikow, nikt z nich nie byl jeszcze jajkiem ze smigielkiem na czubku, wybrancem Boga itd.

Tylko wypada tu zauwazyc – niekoniecznie odnosnie jajka, tylko w sposob duzo ogolniejszy – ze jest jednak roznica miedzy jedyny i pierwszy, Darka swiat miesci sie daleko, daleko, za gorami , za focusami...Kto wie czego doswiadcza w przyszlosci inni OBEowcy?

A tak w ogole Pavvel : odnosnie twojego 1-szego pytania to tak, pewne osoby robia takie wspolne wyprawy, np. pani Akhena :
http://www.levoyageastral.com/index2.html

spotkania sa w wyznaczonych datach, zawsze o 4-tej rano, powaznie.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
diaboliq
post 17.03.2013 - 16:38
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Uważam że tacy jak Monroe, Moen czy Sugier i paru innych to wybrańcy, ich zadaniem było głośno mówić na temat oobe i wykonali je w 100%. Przyznam szczerze mnie najbliżej jest do przeżyć Darka, facet ma na koncie tysiące wyjść i wie co mówi. Na swojej drodze spotkał istoty tak inteligentne jak Bogowie czy Anioły, sam znam osobę która ma podobne doświadczenia i dlatego nie widzę podstaw aby nie wierzyć Darkowi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zyga
post 17.03.2013 - 19:38
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jako element wspólny naszego światopoglądu rzucam

Nic nie dzieje się przez przypadek. Zbieg okoliczności to bardzo ważne zdarzenie. Na OBE też trafiliśmy nie przypadkiem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 17.03.2013 - 19:58
Post #18



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(diaboliq @ 17.03.2013 - 16:38) *
Uważam że tacy jak Monroe, Moen czy Sugier i paru innych to wybrańcy, ich zadaniem było głośno mówić na temat oobe i wykonali je w 100%. Przyznam szczerze mnie najbliżej jest do przeżyć Darka, facet ma na koncie tysiące wyjść i wie co mówi. Na swojej drodze spotkał istoty tak inteligentne jak Bogowie czy Anioły, sam znam osobę która ma podobne doświadczenia i dlatego nie widzę podstaw aby nie wierzyć Darkowi.

Ja uważam, że każdy jest wybrańcem w swojej szczególnej indywidualnej misji.
Uważam też, że zadanie Sugiera się nie skończyło.
Są ludzie na Ziemi, którzy mają na koncie tysiące dni, a nadal żyją i zachowują się, jakby dopiero co tu się znaleźli...
Wyrażenie "istoty inteligentne" nie jest chyba równoważnikiem wyrażenia "istoty przychylne Tobie". Szczególnie, że do manipulacji trzeba właśnie inteligencji.. Heh, Bogowie i Anioły, jeden który ich spotkał, kontra miliardy, którzy ich nie spotkali, przynajmniej nie w takiej postaci... Przepraszam, ale nie widzę logiczności w tym argumencie.
Też napisałem o kilku osobach, które miały podobne doświadczenia, a które z czasem zostały zdemaskowane i wcale nie wyglądały wtedy tak kolorowo.
Poza tym wszelkie opisy aniołów, duchowości itp. dokonane przez Darka mocno odbiegają od rozsądku w tej sprawie. Aniołowie, którzy narzekają, bo jak napisał sam Darek, raz któryś rzekł "powinni więcej nam za to płacić"? To chyba demony, które musiały się przebrać za aniołów, co im nie było przyjemne, dlatego chciały większej zapłaty. Rozwinięte istoty działają z pobudek altruistycznych, czy to nie jest wiadome?! o.O' Jest więcej takich rzeczy. Gdyby te istoty, które się podają za aniołów, rzeczywiście nimi były, nie robiłyby tego, co robią, nie uzależniałyby Darka od siebie, nie mówiły mu co ma robić, nie igrałyby na jego światopoglądzie, nie wymuszały żadnego konkretnego, a wiedza przekazywana ludziom byłaby konkretna, duchowa, rozwojowa, podczas gdy jest ona typu jedynie "geograficznego" - opisy miejsc w astralu i innych "dupereli". To NIE JEST wiedza duchowa, ani nic, co możnaby podszyć pod oświecenie, bądź jakiekolwiek potrzebne rozwojowi czy szczęściu doświadczenie, tym bardziej, że o takich rzeczach, aby je poznać, trzeba doświadczyć je samemu...
Nie widzę podstaw, aby nie wierzyć Darkowi, ale widzę podstawy, aby nie wierzyć w to, co on rozgłasza. Wierzę Darkowi, że doświadcza tego, co mówi, ale to nie jest rzecz, którą można zaliczyć do intersubiektywności, jak to ładnego słowa użył Krisss :3
I nie mylcie proszę, nie piszę tego, aby zaleźć Darkowi za skórę, a wręcz przeciwnie, aby zdemaskować fałsz, w którym siedzi i on i Ci, którzy w to bezkrytycznie wierzą, dla ich dobra.
I co niektórzy pewnie w tym momencie napiszą, że może to jest dla Darka dobre - nie przeczę. W tym momencie może tak. Ale zaraz może nie. Może właśnie w ten sposób materializuje się wola Darka, aby temu zaprzestać. Te rzeczy są względne i jako takie trzeba je rozpatrywać, na szczęście te względności łączą zasady, które są ponad tymi względnościami, które można przejrzeć, gdy pozna się te względności. Problem jest, gdy pomyli się jedną ze względności z zasadą.
Pzdr.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zyga
post 17.03.2013 - 21:37
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pavveł. Chciałbym coś dodać od siebie odnośnie wszystkich spotkanych przeze mnie postaci. Charakteryzowało je ogromne poczucie humoru, często czarnego humoru, ale humoru. I raczej nie ufam im nigdy, a oni (on?) o tym wiedzą. Dla mnie stwierdzenie "za mało im płacą" to taki komiczny element przygody Darka. Zastanawiam się kim jest ten ktoś. To Bóg czy Szatan, czy to moje ukryte drugie ja organizuje mi przygody.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Echelon
post 17.03.2013 - 23:04
Post #20


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Hamdaoui @ 17.03.2013 - 15:39) *
Witajcie na prośbę mego przyjaciela Pawła odniosę się do tematu:)

Wszystko jest dobrze w całej kreacji.

ps. ktoś na górze napisał że odpowiedzi ukażą mu się po śmierci , muszę to napisać , jak umrzesz to odpowiedzi też ci się nie ukarzą , będzie to samo co jest teraz, bo odpowiedź jest dostępna tu i teraz:)

Pozdrawiam


Muszę Ci przyznać Hamdaoui, że na pewno wszelkie odpowiedzi są dostępne tu i teraz. Sytuacja wygląda jednak tak. Cieszę się życiem. Cieszę się, że żyję i doświadczam tego wcielenia. Chcę być możliwie jak najlepszym dla innych, ciągle walcząc ze swoimi słabościami, przez które ranię innych - na szczęście już większości się pozbyłem :). Mam mocno ugruntowany światopogląd, najważniejsze są dla mnie rodzina, przyjaciele. Uważam, że życie mogłoby być jednak bardziej bezstroskie, troszkę to ludzie sobie źle wykombinowali, niepotrzebnie tłamsi się radość życia systemem, jaki został stworzony.

O tym co wyżej mówię Ci ze 100% pewnością, bo dotyczy to mnie w 100%, są to fakty. Jednak wszystko co dotyczy sfery duchowej, owszem też jest we mnie ugruntowane, ale oprócz tego, że w jakiejś tam formie to istnieje i funkcjonuje, to nic więcej nie mogę powiedzieć na pewno. Doświadczam tylko życia ziemskiego, reszta to sny, które wprawdzie często mnie czegoś uczą, jednak nic bliżej na kwestie, które opisałem w poprzednim poście bezpośrednio, nie odpowiadają. Owszem wiadomo, że działając w świecie fizycznym, ciągle wpływam na swoją sferę duchową, więc w jakiś tam sposób, czepiając się, można uznać, że non stop jesteśmy też po tamtej stronie i jej doświadczamy równocześnie z naszą fizycznością. Nie próbuję wychodzić z ciała, gdzie zapewne jest możliwość większego zagłębienia się w tę drugą stronę. Jednak nawet gdybym miał jakieś bezpośrednie doświadczenia z opiekunami, jakimiś wyższymi istotami, z jakąś sytuacją, która pokazałaby mi, co czeka mnie po drugiej stronie, to nie mógłbym być jej w 100% pewien.

Na pewno po śmierci będę zmuszony podróżować po drugiej stronie. Owszem pewnie można mieć problem z odzyskaniem świadomości, tak samo jak w śnie. Pewnie jest wielu ludzi, którzy jak duchowe zombie idą do następnego wcielenia, nawet niczego nie zauważając albo tułają się po astralu, nie wiedząc, że opóścili fizyczność. Nie wiem jak to wygląda. Czy reinkarnacja nastąpi jakby liniowo po mojej śmierci, czy może jednak będzie to koniec i następnego wcielenia nie będzie wcale odczuwanego przeze mnie jako świadomość, która teraz przemawia, bo przecież odbywają się te wcielenia jakby jednocześnie - jak to niektórzy pisali - i od razu trafię w jakieś dedykowane mi miejsce albo połączę się świadomością ze wszystkimi wcieleniami na raz i jazda dalej, na wyższy level. Nie jesteśmy teraz w stanie tego stwierdzić.

Skoro w życiu fizycznym doświadczam jedynie życia fizycznego, to tak naprawdę tylko jego formy mogę być pewien.
Jak wygląda życie po śmierci? Czy trafimy do jakiegoś miasta jak Nosso Lar (taki film na podstawie książki Chico Xaviera - brazylijskiego medium, polecam swoją drogą), czy trafimy w jakieś inne przestrzenie, czy może bezpośrednio do następnego wcielenia? Nie mam pojęcia i podejrzewam, że nawet jeśli Ty czy ktoś inny je ma, to jednak w 100% pewien swojej wizji, wersji nie jest. Są to jednak ciągle przypuszczenia poparte subiektywnymi doświadczeniami w trakcie śnienia, OBEowania, a może tylko rozważaniami i analizą.

Dlatego też napisałem, że dopiero po śmierci, będzie większe prawdopodobieństwo na dotarcie do przestrzeni, o których teraz z dużym pewnikiem wypowiadać się nie możemy. Ja wiem, że ta prawda i wszelkie odpowiedzi są cały czas stałe, niezmienne i tylko czekają, żeby je odkryć. Dopiero po śmierci, kiedy zmuszeni zaistniałą sytuacją, zaczniemy chcąc nie chcąc eksplorować tamte przestrzenie. Zobaczymy czy mamy wybór kolejnego wcielenia, czy może to być wcielenie istoty wyższej, czy każdy ma takie samo prawo, czy to zależy na jakim jest się etapie, czy można wcielić się w zwierzę, kosmitę, anioła. A może nie ma wyboru? trafiam do jakichś przestrzeni i podróżuję kształcąc się po drugiej stronie. A może jak w snach, przemieszczamy się z lokacji do lokacji, chaotycznie, niespójnie, niekontrolowanie.

Teraz jesteśmy po jednej stronie lusta, po śmierci będziemy po drugiej. Pewność mamy tylko taką, że to my, nasze duchowe odbicie stanie po drugiej stronie śmierci fizycznej, w tym innym wymiarze. Jednak kiedy zniknie za ramą lustra uda się w przestrzenie, których teraz w odbiciu jeszcze nie widzimy. Owszem mamy swoje przypuszczenia, doświadczenia, jednak nuta wątpliwości ciągle naszym rozważaniom towarzyszy. Nie mówię, żeby być niewiernym Tomaszem - uwierzę, jak zobaczę. To że coś jest, to pewniak. Po prostu nikt chyba nie da sobie z tu piszących odciąć ręki mówiąc, jak umrzemy, to na pewno wygląda to wszystko tak, tak i tak i trochę tak.

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 18.03.2013 - 02:59
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 17.03.2013 - 19:58) *
Nie widzę podstaw, aby nie wierzyć Darkowi, ale widzę podstawy, aby nie wierzyć w to, co on rozgłasza.

Pavvel, mam bardzo podobna opinie, jednak troche mniej radykalna odnosnie Darka. Darek ma wciaz u mnie bardzo duzy kredyt zaufania i sympatii. Ale odnosnie faktu czy zaakceptowac to co przedstawia, zwlaszcza w Dziennikach, czy odrzucic – moja decyzja sie zablokowala! -)) Powaznie, jak moneta rzucona o sciane ktora zatrzymala sie pionowo i nie upadla na zadna strone.

Nie moge tak sobie tego zaakceptowac, to po prostu przekracza moje mozliwosci, a nie moge sie tez zdecydowac na odrzucenie –totalny stand by ! ^^ Dlatego proponuje jeszcze raz zeby Darek wyjasnil jak najwiecej tak jak to bylo kiedys obiecane (specjalny topic z pytaniami).

Ale tobie chodzilo tylko o poglady Darka czy tez ogolniej, zsumowanie swiatopogladu wszystkich (czy jak najwiekszej liczby) OBEowcow?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

5 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park