oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Przewodnik Po Materiale Ra, inne spojrzenie na wszystko co jest
Sagle
post 01.02.2013 - 21:57
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ktoś czytał? Ja tak. Osobiście dość mocno na mnie wpłynął. Dzięki temu spojrzałem na wszystko z innej perspektywy - szerzej. Materiał ten dotyczy wszystkiego, czyli również świat astralny i realny oraz wiele innych informacji, których zwykli ludzie nie posiadają. Dość obszerny tekst momentami czytałem kilkanaście razy jedno zdanie zanim do mnie dotarło lub zrozumiałem.
Naprawdę polecam, materiał warty czasu do przerobienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Emmi
post 01.02.2013 - 22:17
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Z tego co mi wiadomo, w przekazach Ra jest dużo 'zanieczyszczeń'. Sprawdzę na pewno, jak znajdę czas, ale myślę, że dystans w tym przypadku to podstawa :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
turysta49
post 01.02.2013 - 23:08
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Pal sześć informacje - a są tu w ogóle jeszcze jacyś zwykli ludzie? :-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Emmi
post 01.02.2013 - 23:40
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(turysta49 @ 01.02.2013 - 23:08) *
Pal sześć informacje - a są tu w ogóle jeszcze jacyś zwykli ludzie? :-)


Nie, tu tylko demony przebywają ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zankel
post 02.02.2013 - 08:42
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja tak, i nadal nie skończyłem... jestem na 24 sesji bodajże a jest ich około stu. Aha, gdybyś miał problemy ze zrozumieniem słowa żniwa to znaczy że osoby które czekają na żniwa tak naprawdę czekają na jakieś niespodziewane wydarzenie ważne, naprzykład masowa zagłada ludzi w jakimś miejscu, albo kataklizm na ziemi albo wizyta istot pozaziemskich, zobacz jak o nim o tym rozmawiają to pewnie się domyślisz ;]

@Emmi,
Nie ma zanieczyszczeń, oni się starają jak najbardzieć utrwalić przekaz w świadomości tej kobiety, oczywiście potrzebują dokładnej precyzyjnego ułożenia przedmiotów potrzebnych do channelingu, To jest co prawda trudne ale Ra jest bardzo wysoką cywilizacją i tak masz rację zdarzają się zanieczyszcienia ale to tylko z powodu że przekaz jest "przechwytywany" przez inne cywilizacje ale jedzie dalej do konkretnego odbiorcy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 02.02.2013 - 10:58
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Około stu? Ja przeczytałem 57 i szukałem informacji w internecie o dalszym ciągu. Zresztą jest tam napisane, że w sumie wydano pięć ksiąg. Jednak pomyślałem, że ten przewodnik to tak jakby streszczenie całego materiału przesłania Ra.

A żniwo/zbiór to zebranie, przeniesienie istot gotowych do zbioru z jednej gęstości w drugą.

Co do zanieczyszczeń to może jedynie chodzić o wypaczenia (zniekształcenia) myślenia i pojmowania, które przejawia również Ra, ale usiłuje je prostować i stara się aby przekaz zawierał ich jak najmniej. Sami ludzie też tworzą wypaczenia, ale to nie znaczy, że są one negatywne, ale również pozytywne. Przykładem jest pierwsze wypaczenie Jedynego Nieskończonego Stwórcy jakim jest wolna wola.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 02.02.2013 - 12:30
Post #7



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wiecie co? Ciekawe, że "wysoko rozwinięta cywilizacja", aby się skontaktować, musi robić chuje muje, dzikie węże, a przekaz i tak dalej jest zanieczyszczony - próbują robić jakieś czanelingi, które mniej lub bardziej się udają, itp.
A tymczasem jakiś demonek, który zechciał wyssać trochę energii, albo zrobić coś innego, nie potrzebował żadnego czanelingu, a potrafił nawet pokazać się na jawie...
Dziwne, co?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
.
post 02.02.2013 - 13:28
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


A ja polecam jeszcze Eksperyment Kasjopea:
Książka "Fala" (na polski przetłumaczone dwa tomy, w oryginale po angielsku jest 8 części), a także sesje chanellingowe i wiele innych tekstów/artykułów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
turysta49
post 02.02.2013 - 17:58
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wiecie co - może zacznijcie sami wydobywać takie przekazy z wnętrza siebie, zamiast się rozczytywać w nieokreslonej jakości channelingach, do tego tłumaczonych, co? Wtedy się skończy jałowe gadanie a zacznie majsterkowanie przy jakości.

I skończcie pitolić z tymi demonami; demono to taki zespół muzyczny był, a może i nawet nadal jest.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Emmi
post 02.02.2013 - 18:57
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(turysta49 @ 02.02.2013 - 17:58) *
Wiecie co - może zacznijcie sami wydobywać takie przekazy z wnętrza siebie, zamiast się rozczytywać w nieokreslonej jakości channelingach, do tego tłumaczonych, co? Wtedy się skończy jałowe gadanie a zacznie majsterkowanie przy jakości.

I skończcie pitolić z tymi demonami; demono to taki zespół muzyczny był, a może i nawet nadal jest.


Pisząc o demonach nie miałam niczego głębszego na myśli i owszem, zgodzę się - szukajcie w sobie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zankel
post 02.02.2013 - 21:51
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 02.02.2013 - 12:30) *
Wiecie co? Ciekawe, że "wysoko rozwinięta cywilizacja", aby się skontaktować, musi robić chuje muje, dzikie węże, a przekaz i tak dalej jest zanieczyszczony - próbują robić jakieś czanelingi, które mniej lub bardziej się udają, itp.
A tymczasem jakiś demonek, który zechciał wyssać trochę energii, albo zrobić coś innego, nie potrzebował żadnego czanelingu, a potrafił nawet pokazać się na jawie...
Dziwne, co?

Tak to prawda jest zanieczyszczony ale to w bardzo minimalnym stopniu, np jednym problemem było to że nie oszacowali zbyt dokładnej daty co do tego równoległego świata i data się im pomyliła ale odrazu powiedzieli że to jest błąd i skorygowali to dokładnie mówiąc jak jest :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 02.02.2013 - 22:08
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Warto zauważyć wiele zgodności w przekazie, a nie tylko skupiać się na zanieczyszczeniach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 02.02.2013 - 22:42
Post #13



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jakbyś Sagle cieszył się tylko ze zgodności w obliczeniach w Houston, a olał błędy, to by żadna rakieta nie wyleciała z orbity Ziemi, nie mówiąc o wystartowaniu nawet...

Zankel, jeśli twierdzisz, że channeling jest zanieczyszczony tylko w minimalnym stopniu, to chyba mamy inne poglądy co do channelingu. Wg. mnie channeling jest jak zabawa w głuchy telefon. Nadawca bowiem "mówi" do Ciebie, mimo że posługuje się innym językiem, zawierającym w ogóle inny słownik pojęć, nie mających w wielu przypadkach odpowiedników w naszych ziemskich językach, co więcej mówi o rzeczach, których w pewnych przypadkach nie mamy jak porównać do naszych codziennych doświadczeń czy wiedzy, którą zdobywamy powszechnie na Ziemi...
Channeling nie tylko obrywa z treści główne przesłanie, zniekształca je, ale przez niemożność znalezienia odpowiedników w naszym języku na niektóre słowa, próbuje określać to, co chce przekazać, na około, za pomocą znanych nam słów. I fajnie by było, gdyby robił to ktoś, kto zna ziemską mentalność. Ale niestety tu robi to najczęściej prawdopodobnie jakiś nie do końca kompetentny nadawca, który nieco psuje przesłanie zostawiając, zamiast czystych mądrości, trochę pseudoezoteryczny, albo para-new-age'owski mętlik, w postaci nowego przesłania o charakterze najczęściej religijnym, nie do zrozumienia w sposób logiczny, a jedynie na "wyczucie" i "uwierzenie", co w taki sposób "wyczuć" i "uwierzyć" można prawie we wszystko...

Najlepszy czaneling na jaki napotkałem, jest zawarty w serii książek Neala Donalda Walscha, poczynając od "Rozmów z Bogiem". Tam robi to ktoś kompetentny (Bóg :3), więc język jest na poziomie, składny i logiczny, tak jak robiłby to ktoś, kto darzy szacunkiem swojego odbiorcę i traktuje go serio. Ale nawet tam, sam nadawca stwierdza, że to, co odbiera odbiorca, jest filtrowane przez jego umysł, a więc przekaz i tak nie jest najczystszy... i choć trudno znaleźć te "błędy", to jednak mam wrażenie czasem, że udało mi się niektórych doszukać, jednak z trudem, bo przekaz naprawdę przedni.
Jednak w większości pozostałych przypadków czanelingów jest to, wydaje mi się, trochę brak rzetelności nadawcy, przez co u odbiorcy zwykle zostaje ślepa wiara i mętlik, albo mniejsze lub większe zażenowanie lub/i niechęć. Bo jak coś robić, to robić to porządnie, a nie... :P :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 03.02.2013 - 11:27
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


^^ Myślisz, że nie zwracam uwagi na zniekształcenia? Patrzę na nie zrównoważenie w stosunku do zgodności. Gdyby w Houston nie dokonano żadnych obliczeń, rakieta tym bardziej by nie wyleciała, co dopiero mówić o starcie... Poza tym każdy dokonuje zniekształceń po przeczytaniu jakiejkolwiek książki, są to refleksje. To nie znaczy, że są one zawsze negatywne, ale są też pozytywne.

Co do channelingu to w tym materiale, Ra posługuje się myślami, telepatią co znajduje swoje jak najlepsze odzwierciedlenie w słowach narzędzia. Oczywiste jest to, że w przekazie następują wypaczenia ze strony nadawcy jak i odbiorcy ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 03.02.2013 - 12:11
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Etam, jakie znieksztalcenia. Kazdy przekaz ma swoja grupe odbiorcow, do ktorych idealnie trafiaja wlasnie te, a nie inne slowa, nazewnictwo, pojecia, a w tym zawarte postrzeganie takie a nie inne. Gdyby bylo ciut inne byloby niedobre, bo by "cos sie nie zgadzalo" :]

Tak swoja droga, to pierwsza ksiazka Walscha "rozmowy z Bogiem" byly dla mnie tym, czego szukalam, bylo naprawde super odkryciem. Szczegolnie to co napisal o poczatku siawta/ wszechswiata i zawarty w tym sens istnienia. Do tej pory nie znalazlam nic, co by to podwazalo, a nawet wiecej, bo wszytko czego doswiadczam tyko to potwierdza.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 03.02.2013 - 13:14
Post #16



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W takim razie polecam dwie pozostałe, a potem jeszcze są "Przyjaźń z Bogiem" i "Wspólnota z Bogiem". Te dwie ostatnie dopiero ledwo co zacząłem czytać, ale już są zarąbiste ;D <3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 03.02.2013 - 13:59
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 03.02.2013 - 13:14) *
W takim razie polecam dwie pozostałe, a potem jeszcze są "Przyjaźń z Bogiem" i "Wspólnota z Bogiem". Te dwie ostatnie dopiero ledwo co zacząłem czytać, ale już są zarąbiste ;D <3


No widzisz. Jakos mi juz przeszkadzalo w jego drugiej ksiazce, ze wsytko powtarza w kolko. Normalnei w swiecei to samo. I tak mi sie ciezko czytalo, ze ledwo przeczytalam. A trzecia tylko zaczelam i juz mialam dosc. ;) I nawet nie skoczylam. I nie polecam trzeciej czesci. A przynajmniej nie byla dla mnie. :)

Jest jeszcze jeden gosc, ktory napisac dobra ksiazke na podstawie wlasnych doswiadczen. Connon bodajze, po uderzeniu pioruna - przezyl. Opisal, co widzial, kogo spotkal i jak to zmienilo jego zycie. Nie bede ukrywac, ze ja bylam w fazie, gdzie szukalam sie wsrod tych, ktorych spotkal ;p No ale takie moje poszukiwania byly, jak mysle wielu osob, szuka swoich "korzeni" czy wcielen.

Kiedys, tzn kilka lat temu, na poczatku moich poszukiwan i wydarzen niematerialnych, poznalam swojego opiekuna - jakos go trzeba bylo nazwac. No trzeba bylo :p I dostal imie Ra. No wlasnie, to tez bylo z moich doswiadczen, przezycia dosc wyraznego, jakbym naprawe byla z kims, pierwsza podielona istota... Ale to stare dzieje :) Nie ma to jak przejrzenie swoich doswiadczen w iny sposob. :]

Ale sie rozpisalam. Wzielo mnie na wspomnienia. Jakbym musial sie spowiadac, to bym musiala wspomniec jeszcze o "testach". Troche smieszne, troche tragiczne. ;p Dobrze ze nie musze :D

:)

Jesli chodzi o te... jak tam, kanalowanie, ;) to wole np porozmawiac sobei z opiekunem, czy innym niefizycznym, kims w rodzaju "inspeka" Monroe, niz szukac w przekazie od kogos jakichs wskazowek dla siebie. Chociaz, jak ich teraz troche olewam, to co raz, gdizes cos, mi ktos podpowiada...
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park