|
|
![]() ![]() |
06.02.2013 - 22:33
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To znowu ja.
Zaznaczam, że nie nigdy nie wychodziłem. Proszę jednak obenautów o wyrozumiałość, ponieważ każdy stan świadomości należy do człowieka. Ten sprzed oobe też ...(-; Tak się zastanawiam, czym jest dla obenautów samo oobe. Czy jest to jakaś mania czy może sposób na życie ? Nie mam osobiście pojęcia, co jest głównym motywem wychodzenia z ciała. Zapewne wielkim motorem jest ciekawość POZA. Czytając jednak różne relacje, często łapię się na tym, że mimo, iż są bardzo ciekawe i różnorodne, podświadomie czuję, że niczym sie od siebie nie różnią. To jak czytanie tego samego, nieznanego tekstu w różnych kolorach wywołującego te same emocje. Monroe czasem pisze (szczególnie w ostatniej części trylogii) takie rzeczy, że śmiać mi się chce z powodu ich niedorzeczności, niespójności, śmiesznej oczywistości i pewnego braku logiki. Można by tutaj przytoczyć wiele przykładów choć w tej chwili nie to jest najwazniejsze. Ponadto, ostatnio przekonuję się coraz częściej, że oobe jest tylko wytworem naszego umysłu. Gdy ochłoniemy od zachwytu nad oobe (ja tak mam) dochodzimy do wniosku, że przekazy Darka, Monroe, Mooena i innych ludzi, przefiltrowane przez logikę oczyszczoną z fascynacji i uwielbienia, stają się obrazami wytworzonymi przez mózg i nasze wspomnienia. Dlatego zupełnie nie rozumiem, skąd u oobenautów taka pewność realności POZA i innych wymiarów. Darek pisze bardzo często o łzach, które są jego udziałem po różnych przeżyciach w stanie oobe. Rozumiem to, i absolutnie wierzę w realnośc jego doznań. Jestem wręcz dogłębnie przekonany, że jeśli ja doświadczałbym tego, czego On doświadcza - też byłbym przekonany o realności moich odczuć. Skąd więc u mnie takie wątpliwości ? Monroe i Darek piszą, że aby sie przekonać to trzeba tego doświadczyć ... Piszą też, że każdy może. Monroe pisze, że jak sie dotknęło tej problematyki to już nie ma odwrotu ... Co Wy na to ? |
|
|
|
06.02.2013 - 22:49
Post
#2
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Monroe czasem pisze (szczególnie w ostatniej części trylogii) takie rzeczy, że śmiać mi się chce z powodu ich niedorzeczności, niespójności, śmiesznej oczywistości i pewnego braku logiki. Można by tutaj przytoczyć wiele przykładów choć w tej chwili nie to jest najwazniejsze. Nie rozumiem tej opini(potrzebne konkretne przykłady niezrozumienia), ostania czesc trylogi to wspaniała książka jak dla mnie najlepsza jaką napisał (lepsza od 2 pozostałych) zawiera zebrane doświadczenia z całego życia. Bardzo ciekawa, i przedstawiona w oczach prawdziwego badacza pioniera(juz wiekowego) bo napisał ją już na starośc jak sie nie myle. W sumie to niektorzy moga ja tak odebrać, jak nie czuja tego klimatu ;) OOBE jest przepełnione wytworami ludzkiego umysłu, tak jak cały świat niefizyczny. To nie jest praca mozgu jako organu. Zobacz po smierci wiele osob utyka w pułapce systemu przekonań, czy to nie jest potwierdzeniem. Popatrz na wszechświat, jego ogrom i funkcjonowanie, czy to nie jest wspaniale a zarowno dzwine, i nielogiczne? Łzy, orgazmy, bóle, wszystko jest związane z ciałem fizycznym tak jak nasz duch, dlatego odczuwalne to jest tak po przebudzeniu. Sny to nic innego jak systemy przekonań, OObe to stopień więcej. Ale nadal nieodkryty. |
|
|
|
06.02.2013 - 22:56
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie rozumiem tej opini(potrzebne konkretne przykłady niezrozumienia), ostania czesc trylogi to wspaniała książka jak dla mnie najlepsza jaką napisał (lepsza od 2 pozostałych) zawiera zebrane doświadczenia z całego życia. Bardzo ciekawa, i przedstawiona w oczach prawdziwego badacza pioniera(juz wiekowego) bo napisał ją już na starośc jak sie nie myle. W sumie to niektorzy moga ja tak odebrać, jak nie czuja tego klimatu ;) OOBE jest przepełnione wytworami ludzkiego umysłu, tak jak cały świat niefizyczny. To nie jest praca mozgu jako organu. Zobacz po smierci wiele osob utyka w pułapce systemu przekonań, czy to nie jest potwierdzeniem. Popatrz na wszechświat, jego ogrom i funkcjonowanie, czy to nie jest wspaniale a zarowno dzwine, i nielogiczne? Łzy, orgazmy, bóle, wszystko jest związane z ciałem fizycznym tak jak nasz duch, dlatego odczuwalne to jest tak po przebudzeniu. Sny to nic innego jak systemy przekonań, OObe to stopień więcej. Ale nadal nieodkryty. Także wątpie, czyli podzielam słowa twistoida OOBe jest zbyt mało popularne, a przeżycia DS'a to nadal subiektywny czynnik którego nikt ani nic nie potwierdzi. Zaprawde powiadam wam że ludzi doświadczających bliskości "Jezusa" na tym globie będzie krocie, tak samo jak proroków (nie kpie sobie jestem realistą) OTTo moje skromne nic nie znaczące zdanie. zawsze można zapytać tej pani http://www.autocentrum.pl/przewodnik/ (nie tylko o to if ju noł łot aj min). p.s Faithful czyżbyś dołączył do grona wyznawców? I Ty też ? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |