oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Wychodzenie Za Dnia..., rozkmina
Tonike
post 05.05.2007 - 17:50
Post #1


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dlaczego to jest takie trudne (w porównaniu do nocnych prób)?
Czym różni się cała procedura zmian fizjologicznych w naszym ciele podczas wychodzenia w dzień a w nocy ?
I ostatnie: czy potraficie płynnie przechodzić poza w dzień?


pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Wojownik
post 05.05.2007 - 18:01
Post #2


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




ciekawe ze wlasnie teraz o tym piszesz bo godzine temu probowalem wyjsc bez powodzenia. Jedyne co udalo mi sie osiagnac to paraliz calego ciala ale dalsze proby uniesienia byly cholernie ciezkie, jedyne co pocieszajace to to ze po otworzeniu oczy gdy je znowu zamykałem bardzo latwo osiagałem stan paralizu moglem to robic w kólko. Przy okazji podczas paralizu czulem ze ktos kolomnie jest i caly czas cos mowi ale nie moglem go zrozumiec, za kazdym razem jak osiagałem paraliz czułem obecnosc tego czegos i dziwny głos, nawet przez chwile mialem wrazenie ze ktos sie modli w jakims dziwnym jezyku ale moze to bylo tylko wrazenie, czy ktos wie co to mogło byc ??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Noble
post 05.05.2007 - 18:23
Post #3


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


to byly hipnagogi dzwiekowe :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 06.05.2007 - 15:35
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Tonike @ 05.05.2007 - 18:50) *
Dlaczego to jest takie trudne (w porównaniu do nocnych prób)?
Czym różni się cała procedura zmian fizjologicznych w naszym ciele podczas wychodzenia w dzień a w nocy ?
I ostatnie: czy potraficie płynnie przechodzić poza w dzień?
pozdrawiam

J właśnie dlatego technika 4+1 jest tak powszechnie znana jak i lubiana (: przez nas obemaniaków ponieważ umysł w dzień jest już dość wykończony problemami związanymi z eksploracją tego świata a po 4 godzinach snu energia dla ciała astralnego jest już dość uzupełniona wiec nic tylko wychodzić a po drugie w dzień jesteś zbyt rozbudzony wiec osiągniecię stanu na pograniczu snu jest dość trudne.Dla mnie wyjście w dzień jest nieosiągalne choć z chęcią tak jak i pewnie ty dzień zamienił bym na noc(: albo ogólnie wyeliminował dzień(: pozdro
p.s
niech panuje maksyma "ciało zmęczone a umysł rozbudzony"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post 07.05.2007 - 01:40
Post #5


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Ktos juz kiedys zadawal takie pytanie... Nie ma roznicy miedzy dniem a noca jezeli w gre wchodzi technika 4+1, oczywiscie najlepiej klasc sie spac jak nam wygodnie czyt. jestesmy padnieci. Sa goscie tacy jak ja ktorzy zarywaja nocki, wczesnie wstawac nie musza, a ich 4h snu mija wraz z godzina 10 rano.;)

Jezeli chcemy spojrzec na efektywnosc wyjscia, to logiczne ze wezmiemy pod uwage skutecznosc roznych technik, i inne mniej wazne czynniki, jak cieplo/zimno; glodny/najedzony; zdrowy/chory; zmeczony/rzezki; spokojny/zestresowany; lezacy w pozycji polnoc-poludnie/wschod-zachod.... Najlepiej zobrazowal to R.A.Monroe, tworzac wykres, statystyki powodzenia projekcji, podczas wlasnie w/w warunkow.

Starajac sie wyjsc przed snem(W nocy), musial bys miec albo dar, albo naprawde ostro trenowac medytacje;). Dlatego tez uwazam ze wyjscie rano, jest nawet latwiejsze, kiedy sie budzimy, granica miedzy dwoma plaszczyznami jest w pewnym stopniu zatarta. Jeszcze nie dokonca wyspani, utrzymujemy swiadomosc miedzy snem, a jawa, skupiamy mysli na pragnieniu wyjscia, i moze... wkoncu cos nas pochwyci ;).

W moim przypadku taki balans najlepiej wychodzil po 4, 5h, albo czestym zrywaniu sie, i wylanczaniu budzika, po okolo 40 minutach. W ten sposob, maxymalnie zajechani poprostu mamy duze szanse na powodzenie, wazne jest zeby potrafic w takim stanie nie odplynac w sen, tylko utrzymac swiadomosc,spokojny oddech, i poprostu myslec o wyjsciu, pragnac tego doswiadczyc.

Moze to troche nieczytelnie napisane, ale staralem sie mniej wiecej przekazac swoja wizje warunkow sprzyjajacych wyjsciu, ktora tez jak wiadomo, nie u wszystkich bedzie jednakowo dzialala.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Noobek
post 07.05.2007 - 05:48
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Wojownik @ 05.05.2007 - 19:01) *
za kazdym razem jak osiagałem paraliz czułem obecnosc tego czegos i dziwny głos, nawet przez chwile mialem wrazenie ze ktos sie modli w jakims dziwnym jezyku ale moze to bylo tylko wrazenie, czy ktos wie co to mogło byc ??

Przy paralizu to tak zawsz jest (przynajmniej tym, który zdaża sie spontanicznie)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post 14.10.2007 - 20:19
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak dla mnie - to dobre jest trenować wszystko na sucho za dnia, a wychodzić w nocy.

A jeszcze lepiej wkręcić się w wir zajęć dnia - aż do upadłego - i wtedy próbować.
Ale nie ukrywam, że kombinuję w dzień, tylko że u mnie wylegiwanie się w łóżku za dnia raczej odpada.

Byćmoże mój duch tak lubi - żeby cały czas coś się działo (ostra przeprawa w dzień, a później jeszcze mała wyprawa w noc).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post 14.10.2007 - 20:40
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja osobiście najlepsze efekty jeśli chodzi o próby wyjścia doznaje za dnia.. gdy dzien jest senny, pogoda smutna, lub wręcz przeciwnie... upalna i pełna słońca. Moje wyjście odbyło sie rano, lecz gdy już było bardzo widno... w nocy niestety nie potrafie sie odnaleźc w tej czerni... i fakt.. to zalezy także od samopoczucia organizmu... senność to wielki sprzymierzeniec, choroba, ale taka gdzie gile nie sięgają niżej niż po pas i głowa nie wybuchnie za 3 sekundy... xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
plantator
post 14.10.2007 - 20:41
Post #9




Guests




za dnia ma się jeden ważny atut w rękawie: rozbudzony umysł. Jedyne, co do szczęścia potrzebne jest, to uśpione ciało - czyli odwrotny problem jak w nocy, gdzie to umysł pada razem z ciałem. Jednakże łatwiej uśpić ciało niż umysł za dnia, więc sądzę, że problem z obe/ld za dnia to przekonanie - stereotyp po prostu. Ciało uśpi się będąc w transie, jakąś muzyczką, albo 5km biegu je dobrze zmęczy, koncentracja jest już, bo jest dzień.

Warto tylko zasłonić rolety i pamiętać, że nawet w samo południe jak zamkniecie oczy i chwilę poleżycie, to już macie stan alfa, jak poleżycie 10-15 minut kolejne to już będzie pikuś - wielokrotnie miałem spontaniczne ldki o superjakości przy popołudniowej drzemce - ok. 16-18ej...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Artur_flyer
post 14.10.2007 - 21:08
Post #10




Guests




U mnie najlepsze efekty są o 4 nad ranem po około godzinie(choć ostatnio pół godzinki) rozbudzania.

W dzień próbowałem wiele razy dawno dawno temu, wtedy kiedy jeszcze nie byłem tak obeznany jak teraz. W nocy bałem się ciemności. Dziś na szczęście poradziłem sobie już z tym.
Pamiętam jak dawniej leżałem w dzień jak kłoda w łóżku przez parę godzin i nic, narastała tylko moja frustracja. Wszystko zmieniło się od momentu gdy poznałem technikę 4 + 1.
Choć myślę teraz, że gdyby wtedy w dzień, próby wyjścia poprzedziłbym kilkugodzinną drzemką efekty były by lepsze.

Dobra już podsumowuję. Przed wyjściem muszę się przespać, obowiązkowo, nie potrafię wyjść od razu po położeniu się do łóżka, muszę najpierw trochę pospać. Po paru godzinach drzemki czuję w sobie jakąś energię(nie wiem jak to nazwać), siłę i wiem, że się uda.

PS>
Chciałem już zamknąć dzień na klucz,
Jak doczytaną księgę,
Owinąć się czarną ciszą.
I zasnąć na potęgę.

- Leopold Staff
Go to the top of the page
 
+Quote Post
.::Tomek::.
post 14.10.2007 - 21:10
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak to Day napisał [chyba, czytałem 3 minuty temu i już nie jestem pewien xP] to nad ranem też nieźle wychodzi kiedy są "zatarte" te granice między jawą a snem. Nad ranem zawsze najlepsze efekty miałem. A przy 4+1 to głównie dlatego mi się nie udaje bo wyłączam albo rzucam budzikiem o ścianę i idę spać xD
Day, przed snem jak próbuję to się nigdy nie udaje głównie dlatego, że nie czuję się w ogóle zmęczony i nie mogę tego ciała uśpić xD. A za dnia jak już próbuję to też nic z tego bo się domownicy po domu krzątają i hałasują.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park