oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

8 Stron V  < 1 2 3 4 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Życie.. Cóż To Takiego?, myśli, teorie, wiedza na temat fenomenu życia
Krisss
post 19.02.2013 - 20:37
Post #22


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zankel wie co to jest zycie bo kombinuje oraz przeczytal chinska ksiazke !

(korzystam bo wlasnie Twistoid pozwolil na pisanie offtopow, nie wiadomo na jak dlugo -:))))))))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post 19.02.2013 - 22:01
Post #23


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(bielik110 @ 19.02.2013 - 20:12) *
My Polacy umiemy kombinować:)


,,Kto kombinuje ten żyje" - Hans z 52 dębiec
Widzicie jak się ładnie wpasowało w temat :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 20.02.2013 - 10:24
Post #24


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bielik110 @ 19.02.2013 - 19:40) *
Witaj:)
Jeśli mogę to coś dorzucę:) od siebie

Kocham życie:)

A ja dopowiem : kocham żyć,
co wychodzi pewnie na to samo
samo życie kocha siebie nad życie
i dlatego wciąż trwa :>

Wczoraj w tv discovery sicience, był program o życiu we wszechswiecie wg najnowszych osiągnięć nauki,
gdzie zostało powiedzinae że cały wszechświat jest żywym organizmem, a jednoczesnie elemenetem czegoś wyzszego, jeszcze wiekszego, tez żyjącego.
Jednocześnie zostało powiedziane tamże, iż wszystko jest tylko projekcją naszego umysłu i świat zaczyna istniec w momencie gdy zaczynamy patrzec, i znika gdy go nie widzimy. Ale to tylko takie dośc ubogie tłumaczenie raczej tego co zostało już dawno powiedziane we wszystkich praktycznie pismach świetych. Niektórzy lubiący potwierdzenia naukowe tez juz mogą sie na tym opierać :>>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 20.02.2013 - 10:31
Post #25


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 19.02.2013 - 15:42) *
Wiesz, dla mnie już samo określenie "łaska" ma jakiś bardzo nieprzyjemny wydźwięk ("ciesz się, bo mogleś trafić do dużo gorszego szamba"). Wypowiedzi osób "przebudzonych" na tym forum też raczej nastrajają mnie sceptycznie.
Dobrze Cie rozumiem, pewne, nawet najmądrzejsze czy najświetsze słowa poprzez ciągłe wycieranie nimi sobie ust przybierają czasem wręcz odstręczający wydźwiek

Tak właśnie mi się wydaje. W filmie "Uwierz w ducha" (Patrick Swayze, Demi Moore) pewien "drugoplanowy" duch człowieka, który zginął pod kołami metra błąkał się (jeździł metrem) nie mogąc odejść do wyższych planów, bo bardzo mu brakowało fizycznych doświadczeń, m.in. zapalenia papierosa (jako duch nie mógł zaspokoić tej potrzeby). Darek w pierwszej książce pisze o "grach emocjonalno - myślowych" silnie kotwiczących nas w fizyczności (i zaleca pracę nad uwalnianiem się od nich).

No i jest jeszcze piekny (dla mnie) Miasto aniołów z Nicholasem Cage :> gdzie anioł poświeca swoja niesmiertelność dla przeżywania zmysłowych doznań. może cos w tym jest
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 20.02.2013 - 12:22
Post #26


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 19.02.2013 - 20:07) *
Natasza, czy zechcialabys podac twoje wlasne zdanie na ten temat ? .....................................................

Hej, moze nie zauwazylas tego posta, ale prosilbym cie abys odpowiedziala, please, bo mam sporo pytan, sporo rzeczy ktore chcialbym przedyskutowac, tylko nie wiem czy bedzie to zgodne z twoja intencja odnosnie tego topika.
Bo nie chce ci torpedowac topika. Moze po prostu zaloze wowczas nowy..? Pozdr.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 20.02.2013 - 13:10
Post #27


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 20.02.2013 - 12:22) *
Hej, moze nie zauwazywal tego posta, ale prosilbym cie abys odpowiedziala, please, bo mam sporo pytan, sporo rzeczy ktore chcialbym przedyskutowac, tylko nie wiem czy bedzie to zgodne z twoja intencja odnosnie tego topika.
Bo nie chce ci torpedowac topika. Moze po prostu zaloze wowczas nowy..? Pozdr.

Ja bardzo chetnie przedyskutuję jesli tylko bedzie w zasięgu moich możliwości :>

Nie znam, żadnej zadowalającej definicji życia.
Od dziecka próbuję to ogarnąć ale wymyka się :>

Zaiste pojazd to cos więcej niż suma części,
dlatego nie do końca nauka która stara rozdzielić wszystko na elementy podstawowe, jest dla mnie przekonujaca bo wydaje się, że tak jak człowiek podzielony na kawałki przestaje być człowiekiem a jedynie suma części. Tak i zjawiska w tym może to co nazywamy życiem jest wynikiem wielu części składowych których nie jesteśmy w stanie ogarnąć, ale nie należy ich rozdzielać, bo stają sie czymś innym. Wciąż szukam odpowiedzi.
I stąd ten temat.
A może po prostu nie potrafimy dostrzec życia tam gdzie ono jest. albo życie to tylko wymysł ludzkiego postrzegania. Nie mam jeszcze w pelni ukształtowanej wizji i zdania :>
I choćbys umarł, zawsze będziesz

PS Pewnie, załóż nowy temat bo jak widzisz tutaj nie ma tłumów:> jest chętnych do dyskusji, chyba nie wiele osób bierze sobie taki topic na głowę :> pzdr

PS2 wiesz Kriss Ty jestes dla mnie taki bardzo sprawiedliwy, a co za tym idzie prawdziwy .. tak Cie postrzegam na tle tego forum. Sorki za taki priv:>

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 20.02.2013 - 18:45
Post #28


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mozesz uznac ze BARDZO mocno wirtualnie cie przytulilem. Az korci mnie zeby ci odpowiedziec komplementem bo naprawde na niego zaslugujesz, jesztem o tym przekonany juz od twego pierwszego posta na tym forum. Ale powstrzymam sie zeby cos wiecej na ten temat powiedziec, ugryze sie w jezyk poniewaz zalezy mi na mojej reputacji twardziela i paskuda. Trudno…

Moja metoda aby dojsc do ‘sedna’ jest troche inna : mysle sobie ze nalezy wlasnie rozszczepic, rozlozyc na elementy ‘calosc’ aby mogl ja pojac UMYSL.

ORAZ : odczuc calosc, bez najmniejszej analizy, poczuc intuicja (sercem ? w duszy ? – nie mam pojecia).

Tak jak ten moj dobry kumplel ktory z 100%-towego ateisty w ciagu jednej nocy przeksztalcil sie w totalnie wierzacego czlowieka.
Wspominalem o tym w innym miejscu : mowil ze nagle wieczorem wypelnila go MILOSC tak potezna, ze kropla wiecej i wyeksplodowal by jak bomba, niechybnie by umarl.

Czy takie przezycie mozna rozkladac na elementy ? z pewnoscia nie ! Uwazam ze nalezy je strannie zachowac w sercu i bron Boze nie analizowac, nie interpretowac, bo wyjda z tego tylko same glupoty.

Ale ten pierwszy sposob poznania – UMYSL ? z tym jest inaczej, moim skromnym zdaniem. Nie pamietam nazwiska tego naukowca, ale wykazal (i nikt, absolutnie nikt tego nie kontestuje), ze nie mozna pojac systemu kiedy samemu stanowi sie jego czesc !

Tak wiec aby pojac cos takiego mozliwe sa tylko dwie metody : albo wyjsc poza system (tylko jak wyjsc ‘poza’ zycie, poza istnienie…?- niemozliwe), albo wlasnie przykladac element do elementu z ktorych, byc moze wyloni sie w koncu cos fajnego.

Tak jak tu : jeden element
(IMG:http://img547.imageshack.us/img547/4349/3carrs1.jpg)
Drugi element :
(IMG:http://img836.imageshack.us/img836/5761/3carrs2.jpg)
Trzeci element :
(IMG:http://img15.imageshack.us/img15/4820/3carrs3.jpg)
A oto wszystkie elementy razem :
(IMG:http://img201.imageshack.us/img201/9071/3carrsall.jpg)


Cud! -:)Pojawilo sie cos nowego, nie? Skad ten trojkacik…? W zadnych z kwadracikow nie bylo o nim nawet wzmnianki, czyzby suma elementow dala cos ‘jakosciowo’ innego…?..........


PS. Tlum czy nie tlum, nie szkodzi, moze ktos to kiedys przeczyta i pobudzi go to do jakis rozwazan.
OK, zaloze nowy topic, bedzie dotyczyl jednego z ‘elementow’ -:))))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 20.02.2013 - 23:39
Post #29


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 20.02.2013 - 18:45) *
Mozesz uznac ze BARDZO mocno wirtualnie cie przytulilem. Az korci mnie zeby ci odpowiedziec komplementem bo naprawde na niego zaslugujesz, jesztem o tym przekonany juz od twego pierwszego posta na tym forum. Ale powstrzymam sie zeby cos wiecej na ten temat powiedziec, ugryze sie w jezyk poniewaz zalezy mi na mojej reputacji twardziela i paskuda. Trudno…

Moja metoda aby dojsc do ‘sedna’ jest troche inna : mysle sobie ze nalezy wlasnie rozszczepic, rozlozyc na elementy ‘calosc’ aby mogl ja pojac UMYSL.

ORAZ : odczuc calosc, bez najmniejszej analizy, poczuc intuicja (sercem ? w duszy ? – nie mam pojecia).

Tak jak ten moj dobry kumplel ktory z 100%-towego ateisty w ciagu jednej nocy przeksztalcil sie w totalnie wierzacego czlowieka.
Wspominalem o tym w innym miejscu : mowil ze nagle wieczorem wypelnila go MILOSC tak potezna, ze kropla wiecej i wyeksplodowal by jak bomba, niechybnie by umarl.

Czy takie przezycie mozna rozkladac na elementy ? z pewnoscia nie ! Uwazam ze nalezy je strannie zachowac w sercu i bron Boze nie analizowac, nie interpretowac, bo wyjda z tego tylko same glupoty.

Ale ten pierwszy sposob poznania – UMYSL ? z tym jest inaczej, moim skromnym zdaniem. Nie pamietam nazwiska tego naukowca, ale wykazal (i nikt, absolutnie nikt tego nie kontestuje), ze nie mozna pojac systemu kiedy samemu stanowi sie jego czesc !

Tak wiec aby pojac cos takiego mozliwe sa tylko dwie metody : albo wyjsc poza system (tylko jak wyjsc ‘poza’ zycie, poza istnienie…?- niemozliwe), albo wlasnie przykladac element do elementu z ktorych, byc moze wyloni sie w koncu cos fajnego.

Tak jak tu : jeden element
(IMG:http://img547.imageshack.us/img547/4349/3carrs1.jpg)
Drugi element :
(IMG:http://img836.imageshack.us/img836/5761/3carrs2.jpg)
Trzeci element :
(IMG:http://img15.imageshack.us/img15/4820/3carrs3.jpg)
A oto wszystkie elementy razem :
(IMG:http://img201.imageshack.us/img201/9071/3carrsall.jpg)


Cud! -:)Pojawilo sie cos nowego, nie? Skad ten trojkacik…? W zadnych z kwadracikow nie bylo o nim nawet wzmnianki, czyzby suma elementow dala cos ‘jakosciowo’ innego…?..........


PS. Tlum czy nie tlum, nie szkodzi, moze ktos to kiedys przeczyta i pobudzi go to do jakis rozwazan.
OK, zaloze nowy topic, bedzie dotyczyl jednego z ‘elementow’ -:))))

to niesamowite ale twoje kwadraciki tworzace trójkąt to własnie dowód na to że nauka rozdzielajac na częsci nie jest w stanie opisac całości. Bo jak poprzez oddzielenie i badanie poszczególnych kwadracików mozna opisac trójkąt? On przeciez objawia sie tylko wtedy gdy one sa polączone. Wiec jest i niejest jednoczesnie. Jest jednością z kwadracikami. Znika gdy zaczyna sie badać, oddzielac poszczególne części. Przestaje istniec, właściwie nigdy nie istniał, jest złudzeniem które powstaje przypadkiem.
Ale ja niestety tez mam tendencje do wchodzenia najgłębiej jak sie da i rozdzielania by lepiej sie przyjrzeć
Jest takie powiedzenie, ze życie jest tańcem Boga..

bardzo ci dziekuje za ten post, twardzielu paskudo :>> dużo wniósł do mojego postrzegania ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 21.02.2013 - 05:50
Post #30


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Problem dzisiejszej nauki dobrze wyjaśniony jest w tych słowach:

Podstawowa różnica pomiędzy nauką i duchowością jest następująca: Nauka odnosi się do badania zewnętrznego wszechświata zjawiskowego. Duchowość zajmuje się wykorzystywaniem wewnętrznego funkcjonowania Boskości. Naukowiec to ten, który posiada widzenie zewnętrzne. Ktoś, kto ma widzenie wewnętrzne jest świętym.

Oto przykład różnicy pomiędzy prawdą naukową a prawdą duchową. (W tym miejscu Bhagawan Baba narysował okrąg i powiedział:) To, co kończy się tam, gdzie się zaczęło, określane jest jako purnam (pełnia albo całość). Purnam adah purnam idam, purnath purnam udaćjathe. Purnam adaja purnamewa awasiszjathe (Tamto jest pełnią, to jest pełnią, pełnia pochodzi z pełni. Gdy pełne zabrać z pełni, pełnia pozostaje pełna). Pełny okrąg reprezentuje duchowość, gdyż w nim początek i koniec są tym samym. Duchowość nie zna rozróżnienia między początkiem i końcem. Termin adhjatma znaczy ,,to, co nie ma ani początku, ani końca".

Aby zrozumieć czym jest nauka, przetnij okrąg na dwie połowy. Lewa połowa jest półokręgiem przypominającym literę ,,C". Tutaj ,,C" jest nauką, która zaczyna się w jednym punkcie i kończy w innym. Między tymi dwoma punktami jest olbrzymia luka, która zwie się agamjagoćaram (niedostępny obszar). Jest ona nieosiągalna, niedostrzegalna i niepojmowalna.

— Sathya Sai Baba

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.02.2013 - 13:20
Post #31


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 20.02.2013 - 23:39) *
dużo wniósł do mojego postrzegania ...

Fajnie, troche sie nameczylem , bo te skubane kwadraciki za nic nie chcialy ulozyc sie w odpowiedni sposob, zaczalem nawet uzywac pewnych brzydkich slow i podzialaly jak zaklecia ; a moze to sa zaklecia? ale nie zacytuje tutaj...-:)))
CYTAT(Natasza @ 20.02.2013 - 23:39) *
to własnie dowód na to że nauka rozdzielajac na częsci nie jest w stanie opisac całości. Bo jak poprzez oddzielenie i badanie poszczególnych kwadracików mozna opisac trójkąt?

Absolutnie, masz racje. Tylko ze ty patrzysz na to jakby ten trojkat pojawil sie przypadkiem. Wowczas faktycznie mozna mowic o zludzeniu.

Tylko – pamietasz? – ja mowilem to w kontekscie metody, techniki, czyli swiadomego i celowego dzialania. Wiemy czego chcemy – chcemy pokazac trojkat ale z roznych powodow nie mozemy tego dokonac. Wowczas uzyjemu ‘fortelu’ -:) , elementow nad ktorymi mamy juz wladze. I trojkat sie nam pokaze.

Ale naprawde uwazam ze najwazniejsze jest to aby zawsze uzywac DWOCH ‘srodkow do pobierania informacji’ (Boze, jak to brzmi -:) : umyslu ORAZ..nie wiem jak to okreslic – intuicji? serca, odczucia? Naprawde nie wiem.
Dla mnie bedzie to odpowiednik prawego mozgu.
Nie wytwor tylko odpowiednik (po prostu zeby lepiej zrozumiec).

Wowczas , w tym drugim przypadku, KONIECZNIE nalezy potraktowac to co sie odbiera jako calosc, nie analizowac, nie rozdzielac.
Takie dwie metody, ktore wspaniale sie uzupelniaja, w zaleznosci od kontekstu.

Podam konretny przyklad : kiedy spotykam jakas osobe po raz pierwszy (ale na ‘zywo’) to zupelnie intuicyjnie odbieram cos co przeksztalca sie u mnie w informacje na jej temat (krotka sprawa, kilka czy kilkanascie sekund wystarczy).
Nie analizuje tego, nie interpretuje, jest to zarazem jedna wielka informacja, jak obraz. Ale jednoczescie – jest to informacja bardzo kompletna i szczegolowa, wiem np z gory jak ta osoba zachowa sie kiedys w takiej czy innej sytuacji bo mam na jej temat szczegolowa ‘matryce’ jej osobowosci.
Wiem ze brzmi to tajemniczo (#?#) ale tak sie sklada ze jeszcze nigdy sie nie pomylilem, ani jednego razu, statystycznie byloby to trudne do wytlumaczenia, wiec chyba cos w tym musi byc...?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 21.02.2013 - 13:59
Post #32


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 21.02.2013 - 13:20) *
Fajnie, troche sie nameczylem , bo te skubane kwadraciki za nic nie chcialy ulozyc sie w odpowiedni sposob, zaczalem nawet uzywac pewnych brzydkich slow i podzialaly jak zaklecia ; a moze to sa zaklecia? ale nie zacytuje tutaj...-:)))
mam nadzieje że nie bedę musiała za te wszytskie zaklęcia odpowiadać przed sądem ostatecznym, bo posrednio sie przyczyniłam :-)

Absolutnie, masz racje. Tylko ze ty patrzysz na to jakby ten trojkat pojawil sie przypadkiem. Wowczas faktycznie mozna mowic o zludzeniu.

Tylko ? pamietasz? ? ja mowilem to w kontekscie metody, techniki, czyli swiadomego i celowego dzialania. Wiemy czego chcemy ? chcemy pokazac trojkat ale z roznych powodow nie mozemy tego dokonac. Wowczas uzyjemu ?fortelu? -:) , elementow nad ktorymi mamy juz wladze. I trojkat sie nam pokaze.

Pamietam :> a ja mówię w kontekście czegos co chcemy zbadać czy odkryć, co wydaje sie ze juz istnieje, lecz po rozdzieleniu na czynniki pierwsze, to co miało byc centrum naszych badań przestaje istniec, bo byc może to istnienie jest tylko złudzniem naszego dualnie-ograniczonego postrzegania, bo może tworzymy kiedy patrzymy. Czy trójkąt tam jest czy tylko nasz umysł go wytworzył, czyli istnieje tylko w naszym umysle. takie tez pytanie zadałam na końcu swojego tematu. czy w ogóle cos takiego jak życie czyli cos odrebnego. odrębny stan rozróżnienie do nieożywionego, istnieje? czy to tylko nasze ułomne postrzeganie, własnie rozdzielanie tego co niepodzielne kaze nam mnożyc byty w nieskonczoność.

Ale naprawde uwazam ze najwazniejsze jest to aby zawsze uzywac DWOCH ?srodkow do pobierania informacji? (Boze, jak to brzmi -:) : umyslu ORAZ..nie wiem jak to okreslic ? intuicji? serca, odczucia? Naprawde nie wiem.
Dla mnie bedzie to odpowiednik prawego mozgu.
Nie wytwor tylko odpowiednik (po prostu zeby lepiej zrozumiec).

Dla mnie intuicja jest absolutnie an pierwszym miejscu, jeżeli ktos dobrze się w niej porusza znajdzie odpowiedzi na wszystkie pytania, jedyny minus to taki, ze nie mozna później tego w zademn sposób poprzeć argumentami naukowymi, co wtedy, dla niektórych jest bezwartościowe.

Wowczas , w tym drugim przypadku, KONIECZNIE nalezy potraktowac to co sie odbiera jako calosc, nie analizowac, nie rozdzielac. !!!!! :>
Takie dwie metody, ktore wspaniale sie uzupelniaja, w zaleznosci od kontekstu.

Podam konretny przyklad : kiedy spotykam jakas osobe po raz pierwszy (ale na ?zywo?) to zupelnie intuicyjnie odbieram cos co przeksztalca sie u mnie w informacje na jej temat (krotka sprawa, kilka czy kilkanascie sekund wystarczy).
Nie analizuje tego, nie interpretuje, jest to zarazem jedna wielka informacja, jak obraz. Ale jednoczescie ? jest to informacja bardzo kompletna i szczegolowa, wiem np z gory jak ta osoba zachowa sie kiedys w takiej czy innej sytuacji bo mam na jej temat szczegolowa ?matryce? jej osobowosci.
Wiem ze brzmi to tajemniczo (#?#) ale tak sie sklada ze jeszcze nigdy sie nie pomylilem, ani jednego razu, statystycznie byloby to trudne do wytlumaczenia, wiec chyba cos w tym musi byc...?

To zupełnie niezwykłe co piszesz, bo mam dokładnie tak samo widzę całość czlowieka w ciagu pierwszych 3-5 sekund i jeszcze sie nie zawiodłam. dokładnie jak to opisujesz, obraz całości. Podobno wlasnie w ciągu pierwszych sekund jedynie, jestesmy w stanie zobaczyc prawdę, potem zaczynaja sie nawarstwiać rózne poziomy ego , które cały czas gra różne role i próbuje nas omamić swoimi sztuczkami, tracimy wtedy ten głęboki wgląd bezposredni w duszę :->. Ale tu znowu te określenia, słowa nie do końca oddają to co czujemy, bo to jest pozazmysłowe postrzeganie.

I wiesz co Kriss, myślę ze na odległość i bez patrzenia też można dużo poczuć :>>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 21.02.2013 - 14:05
Post #33


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 21.02.2013 - 05:50) *
Problem dzisiejszej nauki dobrze wyjaśniony jest w tych słowach:

Podstawowa różnica pomiędzy nauką i duchowością jest następująca: Nauka odnosi się do badania zewnętrznego wszechświata zjawiskowego. Duchowość zajmuje się wykorzystywaniem wewnętrznego funkcjonowania Boskości. Naukowiec to ten, który posiada widzenie zewnętrzne. Ktoś, kto ma widzenie wewnętrzne jest świętym.

Oto przykład różnicy pomiędzy prawdą naukową a prawdą duchową. (W tym miejscu Bhagawan Baba narysował okrąg i powiedział:) To, co kończy się tam, gdzie się zaczęło, określane jest jako purnam (pełnia albo całość). Purnam adah purnam idam, purnath purnam udaćjathe. Purnam adaja purnamewa awasiszjathe (Tamto jest pełnią, to jest pełnią, pełnia pochodzi z pełni. Gdy pełne zabrać z pełni, pełnia pozostaje pełna). Pełny okrąg reprezentuje duchowość, gdyż w nim początek i koniec są tym samym. Duchowość nie zna rozróżnienia między początkiem i końcem. Termin adhjatma znaczy ,,to, co nie ma ani początku, ani końca".

Aby zrozumieć czym jest nauka, przetnij okrąg na dwie połowy. Lewa połowa jest półokręgiem przypominającym literę ,,C". Tutaj ,,C" jest nauką, która zaczyna się w jednym punkcie i kończy w innym. Między tymi dwoma punktami jest olbrzymia luka, która zwie się agamjagoćaram (niedostępny obszar). Jest ona nieosiągalna, niedostrzegalna i niepojmowalna.

— Sathya Sai Baba


Wiesz, słyszałam o tym Świętym człowieku i byłam pod wrażeniem, bardzo dziękuje za ten niezwykły cytat. Początek i koniec jest tym samy łoł bardzo mnie to wzięło
czyli znowu, tak, jak to potrafię ogarnąć, diabeł moze tkwić w szczególe czasu:>
dzieki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.02.2013 - 14:38
Post #34


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dla mnie intuicja jest absolutnie na pierwszym miejscu

Kiedy ja stawiam intuicje na pierwszym miejscu to wypisuje pozniej posty ktore mozna przeczytac w innym miejscu tego forum -:)))

Ale nic nie szkodzi. Tylko ze najlepiej aby czytac je rowniez na tej samej zasadzie - raczej odbierac wrazenie, zlapat meta-przekaz, a nie skupiac sie na szczegolach...bo bedzie katastrofa!

Ja jestem absolutnie pewien ze zycie i materia to jak soft i komp, dwie rozne sprawy ktore swietnie dzialaja razem ale jednak to nie to samo. Komp nie wytwarza softu (programu) tak jak zarowka nie produkuje pradu.

Wystarczy popatrzec jak komp (cialo materialne) zachowuje sie kiedy dziala w nim soft (zycie) a kiedy nie...

A kiedy pomysle ze Egipcjanie mumifikowali kompa zeby swietnie dzialal cala wiecznosc......-:)))))))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 21.02.2013 - 16:20
Post #35


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy





czyli uważasz że, takie rzeczy jak np atomy nie maja nic wspolnego z zyciem? Albo jeszcze głębije sięgająć w tzw materię?
Materia jako taka nie jest niczym innym jak jedynie pewnym rodzajem wibracji energii. Co na szczęście juz ktos kedyś udowodnił naukowo :> cos jak Einstein chyba :->:->:->
A więc teraz mamy energię w jej róznorakich formach wibracyjnych i .. co? znowu życie jakoś coś oddzielnego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.02.2013 - 18:27
Post #36


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dokladnie ! W atomie nie ma zycia. Popatrzmy na miliardy galaktyk w ktorych sa miliardy gwiazd i innych planet – to sa juz skonczone atomy, skonczona materia.

A nie zachowuje sie ona tak jak zachowuje sie materia ktora jest manipulowana przez zycie , bo chyba tak nalezy to nazwac.

Kiedy mowie ‘skonczona’, to tak jak np samochod z tasmy produkcyjnej, ktory nie dziala bo jego budowa nie zostala jeszcze skonczona ; jak bedzie skonczona to bedzie dzialal. I faktycznie dziala.

Ale materia w galaktykach juz jest ‘skonczona’, zbudowana, jest wibrujaca energia, itd – i jednak nie dziala tak jak materia manipulowana przez zycie. Tak jak w tym przykladzie z kompem i softem. Ten z zarowka tez niezle oddaje moje przekonanie- zarowka swieci dotad dopoki przeplywa przez nia prad, ale nie ona go produkuje.

Kiedy zgasimy swiatlo wowczas zarowka przypomina cialo z ktorego wlasnie odeszlo zycie.

(ktore jak wszyscy wiedza wazy wiecej niz prad, moze nawet 4-21g ....-:)))))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 22.02.2013 - 13:33
Post #37


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 21.02.2013 - 18:27) *
Dokladnie ! W atomie nie ma zycia. Popatrzmy na miliardy galaktyk w ktorych sa miliardy gwiazd i innych planet ? to sa juz skonczone atomy, skonczona materia.

A nie zachowuje sie ona tak jak zachowuje sie materia ktora jest manipulowana przez zycie , bo chyba tak nalezy to nazwac.

Kiedy mowie ?skonczona?, to tak jak np samochod z tasmy produkcyjnej, ktory nie dziala bo jego budowa nie zostala jeszcze skonczona ; jak bedzie skonczona to bedzie dzialal. I faktycznie dziala.

Ale materia w galaktykach juz jest ?skonczona?, zbudowana, jest wibrujaca energia, itd ? i jednak nie dziala tak jak materia manipulowana przez zycie. Tak jak w tym przykladzie z kompem i softem. Ten z zarowka tez niezle oddaje moje przekonanie- zarowka swieci dotad dopoki przeplywa przez nia prad, ale nie ona go produkuje.

Kiedy zgasimy swiatlo wowczas zarowka przypomina cialo z ktorego wlasnie odeszlo zycie.

(ktore jak wszyscy wiedza wazy wiecej niz prad, moze nawet 4-21g ....-:)))))

Z mojej wiedzy, nie tylko intuicyjnej wynika jednak, że cały kosmos jest żywy, a przynajmniej bardzo dynamiczny, w którym ani na milisekunde nic sie nie zatrzymuje, wszystko ulega bez przerwy nieustajacym przemianom, gdzie jedyna stała to własnie ruch. Chociaz zarówka bez prądu wydaje sie być nieruchoma, zastygła, nie jest do końca prawdą poniewaz bez przerwy zachodza tam procesy niewidoczne dla naszych zmysłow.
Bardzo trudno stwierdzic, czy wszechświat działa jak materia manipulowana przez życie :> skala nie jest do ogarnięcia. jednak wydaje sie, że działa jakby bardzo ineteligentnie.
Ale twoja teoria że zycie to prąd w ciele podoba mi się. Chociaz dalej nie wiem czym ten prąd jest.
A własciwie to co dzieje sie z prądem który był w żarówce, po jej wyłączeniu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 22.02.2013 - 20:02
Post #38


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ty chyba naprawde chcesz sie dowiedziec czy znikniesz po smierci, czy tez bedzie ciag dalszy, nie...? -))))

Moim zdaniem powinnas powoli oswajac sie z mysla ze bedzie ciag dalszy, bedziesz mniej zaskoczona.

Chcialem tez powiedziec ze obejrzalem w koncu ten film « Déchiffrer les mystères de la vie » (« Odkodowac tejemnice zycia ») i jesli chcesz definicje zycia, to w skrocie mozna powiedziec ze :

„Zycie jest przejawem informacji, ktora z kolei jest przejawem Inteligencji”

Naukowcy ktorzy uczestniczyli w tym spotkaniu mowia ze jesli komus skojarzy sie to np z konceptami religijnymi itd, to jest to dla nich drugorzedne, a nawet kompletnie im to zwisa. Po prostu taka jest prawda.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 22.02.2013 - 20:12
Post #39


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wszechświat jest siebie świadomy. Coś na zasadzie telepatii wśród drzew, gdzie podłączono czujniki w lesie do kilku drzew w różnych odległościach i kiedy zaczęto ścinać jedno z drzew to wszystkie zareagowały w tym samym czasie czyli jakby telepatia.

Tak samo jest ze wszechświatem. Wszystkie atomy są siebie świadome. Odległość nie ma znaczenia. Atom ten "tu" wie o atomie w najdalszych galaktykach. Wszechświat żyje bo matka Ziemia żyje. Nie moglibyśmy istnieć w czymś martwym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 22.02.2013 - 20:50
Post #40


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dlaczego nie ?

Tylko 2 male uwagi : atom ‘wie’ o innym atomie (chodzi ci o to doswiadczenie ze spinem, no nie ?) ale na zasadzie 'zyciowo/swiadomej' czy tez czysto fizycznej, tak jak maly kamyk ‘wie’ ze ma sie posunac bo wlasnie duzy kamien w niego walna?

Odnosnie drzew to sprawa jest dosc prosta : okazuje sie ze kiedy np antylopy zaczynaja jesc akacje, to akacje wydzielaja wowczas pewien rodzaj gazu ktory wylapuja inne akacje, ktore nastepnie zaczynaja produkowac toksyny aby zniechecic antylopy do ich zjadania...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 22.02.2013 - 21:16
Post #41


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ten pewien rodzaj gazu potrzebuje czasu, aby dotrzeć do akcji oddalonej o np. 500m. Te drzewa w eksperymencie z drwalem zareagowały dokładnie w tym samym momencie co zadane cięcie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 22.02.2013 - 21:30
Post #42


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Aha, OK. W naturze dzieja sie naprawde dziwne rzeczy, np te swiecace robaczki w Ameryce Pd, sa dwa gatunki, jedne mrugaja kazde w swoim rytmie, ale inne w sposob synchronizowany, jest to naprawde niesamowite bo nie widac tego z bliska tylko z bardzo daleka, z dziesiatek km. Widzialem taki reportaz.
Widac wowczas fale ktora smigaja przez 100km, az strach pomyslec z jaka precyzja zsynchronizowane sa te robaczki oddalone np kilkanascie centymetrow jeden od drugiego, chyba az brakuje skali.

No i jakim 'kanalem' one sie porozumiewaja...?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

8 Stron V  < 1 2 3 4 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park