oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Czyzby Swiat « Zywego » Wymykal Sie Prawom Fizyki ?
Krisss
post 20.02.2013 - 19:36
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mam do was pewna prosbe, powiedzialem sobie ze jak wiecej niz 3 osoby (na 7 miliardow) wypowiedza sie w tym topiku to kupie sobie waniliowe lody z orzeszkami. A tak sie sklada ze uwielbiam waniliowe lody z orzeszkami. Wiec prosze sie nie krepowac. ..



Platon: - O co chodzi, Krisss?

Krisss: - Widzisz Platusiu, pewna mysl mnie nurtuje, juz od dluzszego czasu, wydaje mi sie ze swiat ‘zywego’, czlowiek i cala fauna, a byc moze takze i flora, czasem podlega prawom fizyki, ale czasem zachowuje sie w sposob zupelnie niezalezny i nawet sprzeczny z tymi prawami.
Wyglada tez na to ze nikt dotad nie zwrocil na to uwagi, wiec moze ten problem istnieje tylko w mojej chorej glowie? Albo tez dlatego ze jestesmy tak bardzo przyzwyczajeni do pewnych sytuacji, ze nie widzimy w nich nic szczegolnego, bo mamy za malo dystansu?

Platon : - Wal !

Krisss: - Bo kiedy podlegamy prawom fizyki to wszyscy wiemy : skocze wzwyz, moje cialo wzniesie sie i nastepnie opadnie na podloge, bo wiadomo – masa, przyciaganie, itd…
Ale pomysl o takiej sytuacji, niestety dosc banalnej : przyszedl chlopak, oswiadczyl dziewczynie ze zrywa z nia, dziewczyna zaczyna plakac podczas kiedy chlopak odchodzi ; chlopak wrocil do domu, a dziewczyna wciaz placze.

Platon : - Boze, Boze, Krisss…

Krisss : - Poczekaj! Popatrz na to z punktu widzenia fizyka, zapomnij ze jestes (byles) czlowiekiem, zaloz ze istnieje tylko i wylacznie materia i nic innego : 72 kilowy kawalek materii (chlopak) zbliza sie do 48 kilowego kawalka materii (dziewczyna) i nastepnie ten mniejszy kawalek materii zaczyna tracic na wadze (lzy).

Jest oczywiste ze to ten duzy kawalek wplywa na mniejszy, ale na zasadzie jakiego prawa fizyki? Czy to duzy kawalek materii przyciaga ten plyn (lzy) ? czy to oddzialywanie magnetyczne? Chyba nie, poniewaz duzy kawalek wciaz sie oddala a plyn wciaz wycieka w tej samej ilosci. A nawet kiedy duzy kawalek zatrzymal sie, maly kawalek wciaz ten plyn wydziela : jak to jest mozliwe?

Platon : - A dlaczego az trzy ’s’ w ‘Krisss’?

Krisss : - Nie zmieniaj tematu!
Albo w ogole sam fakt ze duzy kawalek zblizyl sie do malego – na jakiej zasadzie? Gdzie w Kosmosie takie ‘cos’ moze sie przytrafic, ze kawalki materii zaczynaja samoczynnie sie przemieszczac, bez zadnego wplywu jakiejkolwiek sily zewnetrzej?

Czy mozesz podac jakas sytuacje analogiczna?

Na jakiej planecie, gwiezdzie, na zasadzie jakiego prawa fizycznego? Czy mozna to rozlozyc na drobniejsze elementy? Moze kazdy z tych elementow da sie wytlumaczyc i wowczas calosc rowniez mozna bedzie zrozumiec? Tylko ze mi nawet to sie nie udalo.

Platon : - Przypomina syczenie weza..!

Krisss : - Ooo daj juz z tym spokoj! jak pierwszy raz chcialem sie zalogowac to powiedziano mi ze Kris z jednym ‘s’ juz istnieje i z dwoma tez ; cale szczescie ze z trzema bylo wolne bo uparlem sie i moglem tak dojsc az do 15-stu.
Ale mniejsza z tym! Przeciez cala materia podlega tym samym prawom, wszedzie, nawet w najdalszych zakatkach Wszechswiata.
Oczywiscie czastki a nawet cale bloki materii poruszaja sie, zmieniaja i ewoluuja, ale ZAWSZE I WSZEDZIE na zasadzie praw fizyki.

Mowi sie o silach, o ‘oddzialywaniach’ : grawitacyjnym, slabym, silnym i elektromagnetycznym…Jakim silom, jakim prawom fizycznym podlegaja te banalne czasem sytuacje z zycia swiata “zywego”….?
Co sie dzieje z twoja broda, Platek?

Platon : - Nie nic, zawsze tak robie jak sie zastanawiam. Powiedz czy moj glos tez bedzie sie liczyl do twoich lodow?

Krisss : - Oczywiscie!

Platon : - Bo oto co sobie mysle - potraktuje sprawe na odwrot : gdzie w Kosmosie moze przydarzyc sie taka sytuacja, ze setki kawalkow materii zaczynaja nagle gromadzic sie w jednym miejscu, bez zadnej przyczyny fizycznej czy chemicznej.
Ruszaja sie one w sposob dosc synchronizowany.
A nastepnie – tylko na zasadzie jakiego prawa fizycznego czy innego ‘oddzialywania’? – ten zbior kawalkow materii zaczyna sie rozpadac, po ok. 2-ch godzinach?

Krisss : - Jestes pewny ze nie poddane zostaly zadnej sile zewnetrznej, radioaktywnosci, sile magnetycznej itp? Albo od srodka cos sie tam w nich nie zagotowalo pod wplywem promieniowania gwiazdy?
Hmm, faktycznie nie bardzo wiem jak to wytlumaczyc…
Dziwna sprawa.
Ale, ale…Chyba ze chodzi ci o koncert rockowy!?! Tak, 2 godzinny koncert rockowy!!!
A to lobuz z ciebie, skad znasz rocka?

Platon : - W Astralu tylko tego sluchaja.
Idz kup sobie lody.

Krisss : - Amen! Tak sie mowi w Astralu- amen?

Platon : - Mozna ale nie trzeba. Teraz wyloguj sie, wloz buty i idz po lody.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 20.02.2013 - 19:47
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chyba nie odróżniasz materii ożywionej od nieożywionej - idź se kup lody:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 20.02.2013 - 19:47
Post #3


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




co ty gadasz sam ze sobą?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
marcinoo
post 20.02.2013 - 19:59
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej, Sokratesie, pomożemy Platusiowi I Krisowi przez trzy "s" ?

Sokrates- Czemu nie, to zawsze nowa możliwość, no i w dodatku to Ty będziesz pisał dialog. Dobrze wiesz, że nie lubię pisać, ale mówić to ja mogę godzinami. Kiedyś to się rozmawiało, prowadziło dyskusje, nie to co dziś ...

Marcinoo - Ej, nie rozgaduj się, mamy konkretny temat, bo jak się rozgadasz to nigdy nie odpowiemy na dylematy Krisa przez trzy "s".

Sokrates - No dobrze, już zaczynamy mówić, ale ... czemu Ty masz taki prostacki nick ? Nie mogłeś wybrać czegoś bardziej oryginalniejszego ...

Marcinoo - Sokratesie, nie stosuj tych samych sztuczek co Platon ! Tematem jest to, czy dziewczyna i chłopak postrzegane jako ciała, a nie ludzie mogą same z siebie tracić materie, a jednocześnie nie bez żadnego działania na nie.

Sokrates - Ja bym ci dal nicka - Maruda...

Marcinoo - Znowu zaczynasz, może Cię przekupie, że jak Kris przez trzy "s" będzie zadowolony odpowiedziami, to się podzieli z Tobą lodami waniliowymi. Co Ty na to Sokratesie ?

Sokrates - Wolałbym podyskutować z Platonem, coś spartolił moją obronę - a mógł lepiej wykorzystać argumentacje ...

Marcinoo - Dobra, znowu zaczynasz, ale przynajmniej wydaje się, że dojdziemy do pointy. Według mnie nie można mówić o braku działania sił zewnętrznych na ciała, bo już samo spotkanie się ciał i działanie niekoniecznie fizyczne, to już samo w sobie jest działanie. Co o tym myślisz Sokratesie ?

Sokrates - Nie wiem, serio, jednak myślę, że idziesz w dobrym kieruku. Chcąc poznać coś w czysty, niezakłócony sposób musisz wyzwolić się od ciała i spoglądać na dany temat duszą, tylko ona wymyka się ograniczeniom i do prawdy docieć może. Wiesz, że gdyby ta dziewczyna była dobra dla tego chłopaka byłby on zapewne szczęśliwy, a gdyby była zła to zostałby filozofem ?

Marcinoo - Chcesz coś przez to powiedzieć ? Zresztą nieważne, znowu zmieniasz temat. Kris przez trzy "s" i tak ma zapewnioną swoją nagrodę, więc nasze dyskusje są nieistotne.

Sokrates - W rzeczy samej, ale cóż jest warte życie, które pozostaje niezbadane ?

Marcinoo - Wiesz co ? Ty się lepiej sam zbadaj !

Sokrates - Z wzajemnością, ale wiesz, że to ma nawet sens. Poznaj samego siebie, pamiętam jak kiedyś dyskutowałem z Platonem ....

Marcinoo - Nie męcz się i tak utnę Ci tą wypowiedż, nikt nie lubi czytać długich postów, a Ty już znowu się rozkręcasz, zawsze jak to robisz to gadasz i gadasz. Pisać mi się nie chce.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 20.02.2013 - 20:02
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja też czasto gadam sam ze sobą, a kto wogóle nie gada? Z umysłem lepiej rozmawiać niż walczyć. Jeżeli chcesz dostać odpowiedz intelektualną to wkoncu ją dostaniesz, dowiesz się. Powaga... od Nataszy...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 20.02.2013 - 20:31
Post #6


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Każdy gada z myślami swymi. Każdy. Różnica jest taka, że ten co na ulicy gada głośno jest uznawany za wariata, ale ten co gada po cichu ze sobą to normalny:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 20.02.2013 - 21:37
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No to super, wiedzialem ze moge na was liczyc ! -:) Lody juz kupione i nawet czesciowo skonsumowane.

Moje zdrowie psychiczna to z pewnoscia intrygujaca sprawa, zgoda, ale teraz moze odnosnie faktu (sa miliony przykladow), ze materia ozywiona nie podlega calkowicie i automatycznie prawom fizycznym...? czy ktos chcialby cos powiedziec na ten temat...? Naprawde zapraszam.

Deimond ma z pewnoscia identa, ze gdybym umial go skanowac to na pewno doszedlbym do przerazajacych wnioskow, ale na szczescie nie umiem, ale stwierdzam ze ma on czasem jakies przeblyski : tak, materia ozywiona i materia nieozywiona to wciaz „materia”, no nie? Wiec logicznie rzecz biorac powinna byc STALE poddana prawom fizyki. A jednak tak nie jest – dlaczego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 20.02.2013 - 21:45
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Krisss @ 20.02.2013 - 21:37) *
No to super, wiedzialem ze moge na was liczyc ! -:) Lody juz kupione i nawet czesciowo skonsumowane.

Moje zdrowie psychiczna to z pewnoscia intrygujaca sprawa, zgoda, ale teraz moze odnosnie faktu (sa miliony przykladow), ze materia ozywiona nie podlega calkowicie i automatycznie prawom fizycznym...? czy ktos chcialby cos powiedziec na ten temat...? Naprawde zapraszam.

Deimond ma z pewnoscia identa, ze gdybym umial go skanowac to na pewno doszedlbym do przerazajacych wnioskow, ale na szczescie nie umiem, ale stwierdzam ze ma on czasem jakies przeblyski : tak, materia ozywiona i materia nieozywiona to wciaz ?materia?, no nie? Wiec logicznie rzecz biorac powinna byc STALE poddana prawom fizyki. A jednak tak nie jest ? dlaczego?


No ja mam równo pod banią - ale nie wiem czego nie rozumiesz?:D

Materia z której składa się materia ożywiona również podlega prawom fizyki - czyż łzy tej dziewczyny nie podlegaja prawu ciążenia - wbrew pozorom krew irównież mu podlega - jak i sam ożywiony człowiek.

Przyrównujesz reakcje psychiczne i fizjologiczne do praw fizyki - a to ma się nijak .

Więc materia ożywiona jako np komórka działa za pomocą praw fizyki - ale w szerszej skali makro jej działanie jest biologiczne i poddane prawom biologicznym. To złożony problem który próbujesz bezsensownie upraszczać do praw fizyki.

Czyli utratę masy podczas płaczu da się wyjaśnić fizyką - natomiast powód płaczu biologią i psychologią.
Sora jeśli popsułem zabawę w pfeudofilozofowanie:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 20.02.2013 - 22:14
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Deimond (a tak w ogole to zazdroszcze ci poczucia humoru) skoro uwazasz ze to bezsensowne to dlaczego zatrzymujesz sie przy tym poscie?

Jezeli przyklad ze ‘lzami’ az tak jest szokujacy to zostawmy go w spokoju, moim zdaniem to tylko potwierdza ze na pewne sytuacje nie potrafimy spojrzec inaczej, jest to za mocno zakodowane w naszych przyzwyczajeniach.


Ale co z tym samoczynnym przemieszczaniem sie ‘kawalkow materii’? Samoczynnym, nieregularnym, nie poddanym zadnym regulom, zasadom, zadnym silom czy ‘oddzialywaniom’?

Jesli materia ozywiona ma swoje wlasne prawa, wlasne reguly, jest – nie wiem – jakims szczegolnym stanem materii, jak gaz czy plazma, to dlaczego zwrot ‘materia ozywiona’ nie znajduje sie w zadnym podreczniku fizyki ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 20.02.2013 - 22:23
Post #10


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jeśli rozłożymy rzecz na czynniki pierwsze zauważymy że podlegają mniejszej ilości praw. Rozkładając w ten sposób dochodzimy do tego co nie podlega żadnym prawą a te prawa ustala. Od tego najważniejszego prawa tworzą się corac to bardziej skomplikowane mechanizmy.

Taka sytuacja...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hashal
post 21.02.2013 - 00:35
Post #11


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Zobacz Również Krisss jak waniliowe lody wpłynęły na Twój organizm i Ciebie, jak to wpłynęło na prawa fizyki i jak prawa fizyki pociągnęły za sobą biologię i psychologię (z miejsca od razu piszę, że kiepski ze mnie psycholog, fizyk i biolog.. po prostu opisuje tak jak to postrzegam). Z pewnością uwielbiasz waniliowe lody z orzeszkami, a to sprawiło że fakt iż je uwielbiasz spowodował, że na samą myśl o tych lodach nagromadziła Ci się ślinka w buzi. Wytworzona większa ilość śliny spowodowała wzrost ciężaru Twego ciała, gdzie w tym przypadku nastąpiło zjawisko fizyczne i zarazem biologiczne. Psychologiczne zjawisko pojawiło się w momencie gdy Twa podświadomość wysłała impuls iż owe lody to danie, które Twój umysł klasyfikuje jako danie, które Ci smakuje. To pociągnęło za sobą kolejne zdarzenia, które wpłynęły na zjawiska:
- fizyczne (np. ruch, przemieszczanie się)
- biologiczne (np. praca organizmu i zachodzące w nim poszczególne procesy spowodowane ruchem i przemieszczaniem się),
- psychologiczne (chociażby myśli, emocje dotyczące postawionego celu i pragnienia osiągnęcia celu jakim był zdobycie i skonsumowanie lodów)

Po konsumpcji dochodzi do kolejnych procesów np. przemiana materii, potem w przyszłym czasie sprawiający uczucie ulgi proces robienia kupy, a z tym idzie zrzucenie balastu i ubycie cięzaru z Twego ciała, kolejne zjawiska kierowane myślami, odruchami i pragnieniami "żyjącego".

Świat żywego działa w jak najlepszym porządku, naturalnie, wg natury, biologii i fizyki. Jedynie my ludzie stawiamy sobie różne uwarunkowania i szufladkujemy wszystko i zastanawiamy się nad wszystkim, mimo że natura po prostu jest i działa tak jak powinna bez względu na to w jaki sposób będziemy ja postrzegać a my jedynie stwarzamy sobie schody i próbujemy za wszelka cenę nad wszystkim panować.

Czasem zachowujemy się jakbysmy byli ponad tym wszystkim... ale czy to wszystko to "my" czy "nie my"?... a może nie mamy nic na własność i nic nie możemy mieć i jedynie to "Ja" po prostu jest i tego wszystkiego doświadcza gdy to wszystko po prostu przychodzi i odchodzi bezpowrotnie niczym morska fala...

widocznie świat żyjacego nie ogranicza się do praw fizyki ani żadnych praw, bo to czym jesteśmy wykracza poza wszelkie prawa, poza coś co mogłoby nas uchwycić.... a może to sam żyjący, a nie swiat w jakim żyje ustala sobie prawa i sam się próbuje uchwycić jak i zarazem świat...

Wybaczcie moje zawiłe mysli... to po prostu moja kontemplacja na ten temat i zarazem postanowiłem uznać to za "głośne przemyslenia"... :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post 21.02.2013 - 03:30
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




:) A po co tak dzielić i rozdrabniać? nie lepiej łączyć i składać do kupki? Co to znaczy prawa fizyki? Kiedyś była metafizyka, ale postanowiono oderwać to co nienamacalne od tego co bardziej solidne i zaczęły się schody:) Jedno nie ma sensu ani nawet racji bytu bez drugiego. Ciało nie może istnieć bez ducha. Duch ulatuje, ciało przestaje być. Wszystko co JEST musi mieć ducha. To co duchowe(energetyczne) zagęszcza się i powstaje materia. Zasadniczo to jest jedno i to samo, ale bardziej lub mniej skondensowane. Skoro to jest to samo to podlega tym samym zasadom.

Co to są prawa fizyki? Fizyka opiera się w większości o teorie. Nawet jeśli jakieś zjawisko istnieje, a jego istnienie można poprzeć teorią z fizyki, to teoria pozostaje tylko teorią. Ktoś przychodzi i zmienia teorię na inną/nowszą/lepszą ale zjawisko się nie zmienia:) Zmienia się teoria która go opisuje.

Elektrony istnieją czy nie? Czy ktoś je widział? A jeśli tam są tyko zielone skrzaty albo zielarze gajowi ???:) Kiedyś fizyka mówiła, że Ziemia jest płaska, potem, że jest centrum Wszechświata. Teraz nagle jest kulisto geoidalna i z mamą w środku. Za rok okaże się że jest pusta. Prawa fizyki to tylko teorie.

Co innego z prawami Natury. Części z nich możemy jeszcze nie znać. Część możemy źle interpretować (z racji braku danych). Te prawa były zawsze i zawsze będą, nie zaleźnie od tego czy będą fizycy ze swoimi prawami i teoriami czy ich juz nie będzie.

Skoro wszystko jest z tej samej substancji i podlega tym samym prawom, to nie ważne czy jest w astralu czy w realu. Możliwości ma dokładnie takie same.

We śnie/oobe możemy np. sami kreować otoczenie. szukamy lasu, odwracamy się i co widzimy??? LAS:) Obserwator stwarza to czego szuka. W realu jest dokładnie tak samo. Naukowcy szukają coraz to mniejszych cząstek i co? Im większe powiększenia robią tym mniejsze cząstki znajdują. Nauka zna zjawisko "efektu obserwatora", gdzie badacz swoimi oczekiwaniami wpływa na efekt badania. Czyli świadomość kreuje rzeczywistość.

Dzieje się to na mikro i makro skalę. Naukowcy ostatnio lubią teorie o fraktalnej budowie Wszechświata. To znaczy, że każdy najmniejszy kawałek jest doskonałą całością. dokładnie tak samo zbudowany. To oznacza, że zmiana najmniejszego kawałka zmienia całość. Cały Wszechświat!! Ludzie od ducha mówią, że żeby zmienić świat należy zmienić samego siebie. To jest dokładnie to samo. Mówią o tym wszystkie szanujące się tradycje duchowe. Wszystko co dzieje się na zewnątrz Ciebie, jest odzwierciedleniem Twojego wnętrza. Duchowi to wiedzą. Naukowcy to potwierdzają. A każdy zachowuje się jakby nie miał na nic wpływu i za nic nie był odpowiedzialny. :)

Skoro sen nie różni się od rzeczywistości, to dlaczego np nie latamy? Sen indywidualny to Twoja sprawa i Ty tam dyktujesz zasady. Real to sen zbiorowy i zasady są ustalone, wszyscy się na nie zgodziliśmy. Chcieliśmy doświadczać świata pełnego ograniczeń więc go doświadczamy. Jeśli ktoś twierdzi, że nie chciał tu się pojawić to przyjmuje role ofiary losu. Rezygnuje ze swojego prawa do kształtowania wspólnej rzeczywistości. Rezygnuje z odpowiedzialności, ale tak na prawdę dalej tą rzeczywistość kreuje (tylko tworzy świat pełen ograniczeń).

Są ludzie w realu, którzy jednak naginają ogólnie przyjęte zasady (lewitują i robią różne inne hece). Ale te osoby wiedzą, że zasady można naginać, bo real nie różni się od snu, wszystko jest energią, a energią steruje świadomość.
Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga i mamy jego cechy genetyczne. Wszyscy mamy taki sam potencjał. Każdy zyje jak lubi i jak chce. Nie ma ofiar,są tylko ochotnicy.

Jesteśmy czymś znacznie więcej niż nasze ciała fizyczne. A fizyka i obecna technologia jest do bani. Silnik spalinowy ma wydajność jakieś 33%? czyli 67% tego co lejecie do baku to leci do naszego otoczenia! :D 2/3 tego co płacicie za paliwo to pieniądze wywalone w błoto:) Ponad 100 lat temu Pan Tesla jeździł sobie samochodem na prąd (na prąd ale bez baterii, energię czerpał z otoczenia). Jak bardzo można się cofnąć w technice w czasie 100lat? Skoro piszę o prądzie, to np. nasze życie jest uzależnione od prądu. Nasze instalacje i urządzenia są zaprojektowane tak, że walczą same ze sobą. Generalnie to tak jakby chcieć się napić wody czerpiąc ją sitkiem:) Albo tak jakby samochód miał dwa silniki, jeden z przodu i drugi z tylu. Silniki pracują wbrew sobie i auto stoi w miejscu. Taki samochód, żeby się przemieszcza, musiałby być cały czas pchany przez spychać. Takie sprytne.

I tak to z tymi prawami fizyków i naszym rozwojem i postępem. NASA wysyła ludzi w kosmos w konserwie, a ja zamykam oczka i lecę na drugi koniec Wszechświata, albo cofam się w czasie:)

Czy Wy na prawdę wierzycie, że jako gatunek potrafimy rozszczepić atomy i polecieć na księżyc, ale nie jesteśmy w stanie wymyślić jak czerpać czystą energię z oceanu energii, który nas otacza i wypełnia? :) Albo, że nie jesteśmy w stanie zaniechać konfliktów zbrojnych i wojem, skoro wszyscy normalni ludzie chcą szczęści i miłości? :) Musimy cierpieć i umierać z powodu chorób, które można wyleczyć (nasze ciało to energia a energią można manipulować). Czy musimy torturować zwierzęta zanim je zjemy? Czy ludzie muszą głodować skoro na świecie marnuje się tyle jedzenia?:) Czy musimy zapitalać jak roboty w fabrykach skoro mamy roboty? czy musimy być bezrobotni skoro jest tak dużo do zrobienia, a każdy ma jakiś dar z którym sie urodził? :) Czy musimy truć siebie samych i wszystko w naszym otoczeniu? Wszystko to tylko kwestia naszych wierzeń. W Bułgarii się ludziom nie podobało, to wywalili rząd i spokój:P Wierzenia i wiara nic więcej.

Buź Aki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 21.02.2013 - 12:04
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(makyo @ 21.02.2013 - 03:30) *
Real to sen zbiorowy i zasady są ustalone, wszyscy się na nie zgodziliśmy. Chcieliśmy doświadczać świata pełnego ograniczeń więc go doświadczamy...Są ludzie w realu, którzy jednak naginają ogólnie przyjęte zasady (lewitują i robią różne inne hece). Ale te osoby wiedzą, że zasady można naginać, bo real nie różni się od snu, wszystko jest energią, a energią steruje świadomość.

Abstrahując od genezy twardych praw fizyki oraz tego, w jaki sposób nieliczni szczęśliwcy je naginają i patrząc z punktu widzenia "twardego" racjonalisty ująłbym problem w ten sposób:
cały proces, od momentu pojawienia się impulsów nerwowych stymulujących skurcze mięśni, aż do poruszenia "robota", którym jest ludzkie ciało przebiega zgodnie ze znanymi nam prawami fizyki. Największą zagadką pozostaje wpływ naszej świadomości, a ściślej mówiąc - woli (która prawom fizyki nie podlega) na pojawienie się tych ("fizyko-chemicznych") impulsów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.02.2013 - 13:39
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Platon : - Krisss poszedl sie polozyc, boli go brzuch od lodow, sprobuje troche go tu zastapic!

Jesli materia ozywiona ma swoje wlasne prawa, wlasne reguly, jest jakims szczegolnym stanem materii, jak gaz czy plazma, to dlaczego zwrot ‘materia ozywiona’ nie znajduje sie w zadnym podreczniku fizyki ?

Powtarzam to bo celowo kieruje to pytanie to zatwardzonych materialistow, scislakow, fizyko/mato ktorzy wszystko tlumacza ich uniwersalnym modelem materii.

OK, OBE to wytwor umyslu, NDE to brak tlenu i zaburzenia mozgu, religia to tylko piekne opowiesci, szamanizm to oszustwo...W porzadku! Ale swiat zywego, jak panowie to wytlumacza?

Wiem jak organizm funcjonuje (wiem nawet skad pochodza’ lzy’ -:).
Ale dlaczego jak zycie opusci cialo, to raptem to cialo zaczyna na 100% przypominac juz naprawde zwykla materie? I nie mowie tu o smierci goscia na ktorego spadlo pianino z dziesiatego pietra : nie, elegancki atak serca, miesnie wciaz niby moga sie napinac, ale sie nie napinaja, stawy nie sa zdeformowane i moga sie zginac, ale sie nie zginaja, sa wszystkie gruczoly do wydzielania hormonow, enzymow, itp – tylko nic sie nie wydziela...

Czym jest to ‘zycie’ ktore wlasnie opuscilo cialo?

I ktore – kiedy znajduje sie w materii to przeksztalca ja i zamienia w cos co zaczyna bardzo wyraznie roznic sie od 99,999999999..................% wszechswiata.

Dlaczego zaden podrecznik fizyki o tym nie wspomina?

Jakas dziwna materia potrafi sie samoczynnie przemieszczac, i nie tylko samoczynnie, ale i nieregularnie, bez zadnego zwiazku z jakimikolwiek fizycznymi zasadami , regulami, silami czy ‘oddzialaniami’.

Ale ta inna materia nie tylko sie przemieszcza.

Ona pod kazdym wzgledem zachowuje sie inaczej : ona za wszelka cene pragnie sie rozmnozyc! Gdzie w ‘normalnej’ materii mozna znalezc taka analogie? Gdzie materia probuje sie rozmnozyc?

Ta nowa materia za wszelka cena stara sie takze zachowac, uchronic – czy gdziekolwiek indziej materia ‘normalna’ wykazuje cechy takiej zachowawczosci? Chocby w najmniejszym stopniu? Takim malutkim, mikroskopijnym co tylko dopiero sie zaczyna, ale ktory mozna by nastepnie ekstrapolowac na swiat zywego?

Zycie najwyrazniej ‘posiadlo’ materie, tylko dlaczego nauka tego nie widzi?
[e] Biologia to tez nauka, jasne, mi chodzi o fizyke/mat : albo ta materia w ktorej jest zycie rozni sie od materii nieozywionej i wowczas fizyka powinna ja wlasnie opisac, albo sie niczym nie rozni i wowczas powinna wyjasnic te niezliczone sprzecznosci z powszechnie przyjetymi prawidlami...Yo!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 21.02.2013 - 14:17
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Podążam za słowami stray.ghost'a
To wszystko czym jest tzw np życie, materia czy cokolwiek, dzieje sie odbywa sie, tworzy sie, rozpoznaje sie, doswiadcza, przeżywa, konczy sie i zaczyna w swiadomości.
Tajemnica ujrzenia prawdy nie leży w jej rozdzielaniu na bozony ale na scaleniu a potem pozwoleniu na zniknięcie wszystkiego, co wydaje sie istniec. Kurde to chyba nazywa sie oświeceniem, Zostajesz tylko jako juz nawet nie "JA" a po prostu tylko jestes.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.02.2013 - 14:46
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Krisss : - Czy ktos widzial tu grubego brodatego Greka ? Namazgal mi takie zdanie na lustrze w lazience :

„ Proponuje aby zastapic bledne materialistyczne okreslenie ‘do konca zycia’ przez : ‘do konca ciala’”.

W dodatku napisal to takim specjalnym mazakiem ktorego nie da sie zdrapac...!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 21.02.2013 - 15:51
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




I choćbys umarł, zawsze będziesz...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 21.02.2013 - 18:30
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 21.02.2013 - 15:51) *
I choćbys umarł, zawsze będziesz...

...grubym brodatym Grekiem...?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 22.02.2013 - 13:35
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 21.02.2013 - 18:30) *
...grubym brodatym Grekiem...?


bezforemną czystą świadomośćią.... życiem???
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 22.02.2013 - 21:13
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Raczej tak.

Ale zanim to nastapi wracam do mojej kochanej dziwnej materii : wygladaloby na to ze kiedy zycie manipuluje materia (-om) zaczyna ona wowczas zachowywac sie bardzo dziwnie. Tak jak marionetka poruszana poprzez niteczki.

Zaczyna wowczas przemieszczac sie samodzielnie, zaczyna sie rozmnazac, a takze usiluje zawziecie uchronic sie od zniszczenia, albo wrecz przeciwnie – sama poddaje sie uszkodzeniu lub nawet zniszczeniu po to, aby uchronic inny kawalek materii przed uszkodzeniem lub zniszczeniem.

Dziwne zachowanie jak na materie, ktora znamy z podrecznikow fizyki, matematyki, chemii, nie?

Jesli to materia tak dziwnie sie zachowuje to klops, bo fizycy nic o niej nie wiedza. A jesli to nie materia tylko cos co na nia oddzialywuje - to takze klops, bo to dowod na istnienie rzeczy niematerialnych. Podwojny klops, obojetnie z ktorej strony na to nie spojrzec.

Tu mala dygresja : okreslenie ‘materia ozywiona’ jest moim zdaniem nieporozumieniem. Tak jak marionetka nie staje sie ‘zywa’ kiedy zaczyna byc poruszana niteczkami. Atom w naszych komorkach jest identyczny z atomem w kamieniu z ogrodka, niczym sie nie rozni, jest rownie martwy, nigdy nie zostal ‘ozywiony’...

‘Materia manipulowana przez zycie’ , mimo ze dlugie do napisania, ale chyba lepiej oddaje stan rzeczy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 22.02.2013 - 22:25
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




mialam kiedys to poczucie manipulowaniem swoja materią :>
było to dokładnie tak jakbym nagle była operatorem jakiejs maszyny,
niezwykłe doświadczenie, uznawane przez pewne kregi za wysoko duchowe :>>
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park