|
|
![]() ![]() |
27.01.2013 - 21:41
Post
#1
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Odświeże stary temat, a może dam nowy (nie wiem czy takowy był już wczesniej na tym forum). Niezwykłe, bardzo ciekawe, wzruszające przesłanie (dobrze sie słucha do poduszki) dla tych znających, i nie znających, dla katolików, ateistów, obenurków, odkrywców, słuchaczy, podróżników. Zawierające w sobie podstawowe klu jakim powinien sie kierować każdy z nas bez względu na prezentowane przez siebie poglądy. L O V E by Libero Berozzi
http://www.youtube.com/watch?v=fIadevnA1WU |
|
|
|
28.01.2013 - 10:13
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie wiem czy to dobre miejsce ale chyba nie znajde lepszego wiec wkleje to tutaj, przepraszam jesli offtopuje :>
Słowa wybijają cię z tego stanu , słowa omijają "teraz". Jesteś jakby trochę z tyłu ciała, jeśli chcesz cos powiedzieć musisz trochę jakby wsunąć się i trochę przysnąć i wtedy możesz mówić. Ale nie masz żadnej potrzeby mówienia Wiesz ze każde słowo jest ułomne, ze jest to błędna interpretacja rzeczywistości. I powstały po to by cię usypiać w tej rzeczywistości. Nie jesteś w stanie uczynić żadnej negatywności, patrzysz na wszystko jakby przesuwało się w zwolnionym tempie. Jesteś neutralnym obserwatorem. Niczego nie interpretujesz jako dobre lub złe. Masz wyostrzoną percepcję ale jednocześnie wewnętrzny spokój. Totalny spokój. Żadne uniesienie miłosne żaden orgazm się nie umywa. Jesteś tak czysty w odbiorze. To zresetowanie wcześniejszych programów typu: jesteś mężczyzną, jesteś kobietą, przeżyłeś takie życie czy doświadczenie. Niby ten sam świat ale dostrzegasz jakby wszystko na nowo. Nie błądzisz myślami nie zastanawiasz się co było wczoraj co będzie jutro, to jest dzień bez nazwy. To nie jest niedziela, to nie jest wtorek? to jest ósmy dzień tygodnia. Budzisz się rano, nigdzie się nie spieszysz, wstajesz , jesz , czujesz pokarm, czujesz smak, czujesz jego konsystencje, łykasz go, czujesz jak przechodzi przez przełyk, jesteś tak skupiony na teraz, na byciu w teraz że nie jesteś w stanie nigdzie odpłynąć ani do tego co było wczoraj, przedwczoraj, tego co przeżyłeś, miłe chwile czy traumatyczne. Ani nie martwisz się jutrem. Jesteś. Z najlepszymi życzeniami dla tego, który tak opisał stan zrealizowania nie wiedząc czym on jest, szacun!!!!!!!!!!!!!!! Uwaga: Prawdopodobnie zrozumiałe tylko dla tych, którzy tego doświadczyli |
|
|
|
28.01.2013 - 10:19
Post
#3
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
ile ja bym dał żeby tak poprostu "być"
|
|
|
|
28.01.2013 - 10:47
Post
#4
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
to bądź
|
|
|
|
28.01.2013 - 11:24
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
He - He...
|
|
|
|
28.01.2013 - 11:53
Post
#6
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
to bądź łatwiej powiedzieć, gorzej zrealizowac mają "troche" na głowie, nie da sie oczyscić zupełnie doczesnych problemów taki już jest ten świat, podświadomość jest przepełniona doczesnością i tego nie zmienie, no chyba że mnie coś w głowe strzeli i nagle mój rozum będzie "czystą niezapisaną kartką" jak u Locke'a. |
|
|
|
28.01.2013 - 12:49
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
ile ja bym dał żeby tak poprostu "być" Pochwała lenistwa... :D. Ja też chciałbym po prostu "być" na plaży tropikalnej wyspy i grzać dupę przez całe życie. Do tego jeszcze codziennie skrzyneczka dobrze schłodzonego napoju i wtedy mógłbym medytować o przełykaniu każdej kropli niebiańskiego nektaru. No to skoro się już rozmarzyłem to czas zebrać rzeczy i iść na zaliczenie, bo samo się nie zaliczy :D. |
|
|
|
28.01.2013 - 13:41
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
to bądź no właśnie, przestań myślec i bądź, wtedy docierasz do bogactwa Istnienia, Piekna i Potęgi, nigdy nie złapiesz tego z bagażem umysłu wyjdź ze świata i zamknij drzwi,,, albo otwórz drzwi na bezświat i rzuc się w pustkę niskończoności, Kto ma odwage, ten to odnajdzie. Ale o czym my mówimy? tyle jeszcze zostało do zobaczenia do doswiadczenia, do poznania, do kochnia i do zrozumienia, wiec jeszcze nam sie nie chce odpuscic, hej!!! :>> |
|
|
|
28.01.2013 - 14:21
Post
#9
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
łatwiej powiedzieć, gorzej zrealizowac mają "troche" na głowie, nie da sie oczyscić zupełnie doczesnych problemów taki już jest ten świat, podświadomość jest przepełniona doczesnością i tego nie zmienie, no chyba że mnie coś w głowe strzeli i nagle mój rozum będzie "czystą niezapisaną kartką" jak u Locke'a. Nie gorzej, bo nie musisz oczyszczać się z doczesnych problemów, wystarczy że oczyścisz się z traktowania ich jako problemy ^^ Np. robisz śniadanie już automatycznie, rutynowo, nie zważając na doznania, tylko aby mieć siłę do pracy, potem zasuwasz szybko do pracy,a by się nie spóźnić, myśląc o tym, aby się nie spóźnić, potem pracujesz, nie bacząc na co innego, myśląc kiedy praca będzie wykonana, potem wracasz myśląc kiedy w końcu będziesz w domu, a w domu włączasz tv i nie myślisz, "odpoczywasz", dajesz się programować, myjesz się szybko, rutynowo i hop do wyra spać, tylko po to, aby się wyspać... Teraz przedstawię Ci inną propozycję: robisz śniadanie nie byle jak, ale z fantazją, różnorodnie, nie wszystkie kanapki z pasztetem i keczapem... i starasz się z tego doświadczenia wyciągnąć radość, jak cyrulik, który przygotowuje tajemniczy wywar... potem smakujesz każdej z kanapek zatapiając się w jej konstystencję, smak, strukturę, istnienie... po zjedzonym śniadaniu idziesz do pracy, ale nie myślisz o tym, kiedy w końcu będziesz w pracy, bo to i tak nie przyspieszy procesu transportu, zamiast tego oglądasz świat dookoła i snujesz fantazje na jego temat, albo po prostu się mu bacznie przyglądasz i podziwiasz rzeczy, na które wcześniej zwyczajnie nie zwracałeś najmniejszej uwagi... następnie wykonujesz swoją pracę, będąc uprzejmy dla każdego i żywiąc dla każdego szacunek, starając się wykonać dobrze swoją pracę, czerpiąc przyjemność z tego, co zrobiłeś tego dnia w trakcie tego i po tym... następnie wracasz do domu podobnie fantazjując, albo zwyczajnie obserwując z uwagą i zachwytem całe otoczenie, albo jeszcze dalsze przestrzenie umysłu... kiedy jesteś w domu rozmawiasz z innymi na interesujące Cię tematy, także z dziećmi, a nie najpierw je zbywasz traktując jakby nie byli partnerami do rozmowy, a potem się dziwisz, że gadają bzdury, których nie chcesz słuchać, ani o nich rozmawiać... doceniasz obecność rodziny i zatapiasz się w nią, wykorzystując ją tak, jakbyś chciał, aby rodzina wyglądała i samemu tak czyniąc... zamiast oglądać telewizję, czytasz, lub piszesz, słuchasz, lub tworzysz, oglądasz lub malujesz, lub ćwiczysz coś... robisz to, co pragniesz, rozwijasz się, tworzysz itd. a potem wykorzystujesz to, aby upiększyć życie swoje i bliskich... następnie kładziesz się spać, ale nie tylko po to, aby się wyspać, ale aby celebrować sen, zanurzyć się w niego z rozkoszą i perspektywą następnego dnia nowych doświadczeń i zgłębiania tajemnic i niezwykłości wszechświata... czasem nawet doznajesz oobe czy ld :) To tyle. To nie koniecznie musi się tyczyć Ciebie, ale pisałem ogólnie. Każdy stwierdzi czy i jak bardzo go to dotyczy :) Jak przedstawiłem w przykładzie, nie trzeba rezygnować z "problemów" doczesnych, aby zaszywać się w pustelni, aby osiągnąć szczęście czy oświecenie. Nie masz robić czegoś, aby zyskać oświecenie czy szczęście. To z oświecenia i szczęścia wynika robienie czegoś... Tak jak mówił Budda: "Nie ma drogi do szczęścia, to szczęście jest drogą. Nie ma drogi do oświecenia, to oświecenie jest drogą" Pozdro ^^ no właśnie, przestań myślec i bądź, wtedy docierasz do bogactwa Istnienia, Piekna i Potęgi, nigdy nie złapiesz tego z bagażem umysłu wyjdź ze świata i zamknij drzwi,,, albo otwórz drzwi na bezświat i rzuc się w pustkę niskończoności, Kto ma odwage, ten to odnajdzie. Ale o czym my mówimy? tyle jeszcze zostało do zobaczenia do doswiadczenia, do poznania, do kochnia i do zrozumienia, wiec jeszcze nam sie nie chce odpuscic, hej!!! :>> Ale kto Ci powiedział, że żeby poznawać, kochać i rozumieć, należy nie odpuszczać? :) Zależy co chcesz odpuszczać i jak chcesz odpuszczać. |
|
|
|
28.01.2013 - 15:03
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bardzo ważne jest to żeby uświadomić sobie że szcześcia nie znajdzie się nigdy w przyszłości. Życie w teraz zmienia, a umysł żyje dopóki czas nie umrze.
|
|
|
|
28.01.2013 - 15:31
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ale kto Ci powiedział, że żeby poznawać, kochać i rozumieć, należy nie odpuszczać? :) Zależy co chcesz odpuszczać i jak chcesz odpuszczać. Dlaczego tak dziwnie zadajesz mi pytanie ;kto mi powiedzial? A kto tobie powiedział to wszystko o czym piszesz? Pavveł ale ty to nie odpuszczasz :>> Odpuscic = pozwolic niech płynie bez ingerencji bez sprawdzania, oczekiwania, bez oceniania, bez słowa bez myśli... takie odpuszczanie a rzeczy i tak bedą sie działy, bo wydaje mi sie ze mówisz o jeszcze bardziej nie odpuszczaniu czyli wchodzeniu w swoja role z jeszcze wiekszą odpowiedzialnością i swiadomością swojego ciała/umysłu. ż czerpaniem jeszcze wiecej przyjemności ze świata tyle ze ze spokojem wewnetrznym, a mnie chodzi o nieco inne podejscie. |
|
|
|
28.01.2013 - 17:13
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie wiem czy to dobre miejsce ale chyba nie znajde lepszego wiec wkleje to tutaj, przepraszam jesli offtopuje :> Słowa wybijają cię z tego stanu , słowa omijają "teraz". Jesteś jakby trochę z tyłu ciała, jeśli chcesz cos powiedzieć musisz trochę jakby wsunąć się i trochę przysnąć i wtedy możesz mówić. Ale nie masz żadnej potrzeby mówienia Wiesz ze każde słowo jest ułomne, ze jest to błędna interpretacja rzeczywistości. I powstały po to by cię usypiać w tej rzeczywistości. Nie jesteś w stanie uczynić żadnej negatywności, patrzysz na wszystko jakby przesuwało się w zwolnionym tempie. Jesteś neutralnym obserwatorem. Niczego nie interpretujesz jako dobre lub złe. Masz wyostrzoną percepcję ale jednocześnie wewnętrzny spokój. Totalny spokój. Żadne uniesienie miłosne żaden orgazm się nie umywa. Jesteś tak czysty w odbiorze. To zresetowanie wcześniejszych programów typu: jesteś mężczyzną, jesteś kobietą, przeżyłeś takie życie czy doświadczenie. Niby ten sam świat ale dostrzegasz jakby wszystko na nowo. Nie błądzisz myślami nie zastanawiasz się co było wczoraj co będzie jutro, to jest dzień bez nazwy. To nie jest niedziela, to nie jest wtorek? to jest ósmy dzień tygodnia. Budzisz się rano, nigdzie się nie spieszysz, wstajesz , jesz , czujesz pokarm, czujesz smak, czujesz jego konsystencje, łykasz go, czujesz jak przechodzi przez przełyk, jesteś tak skupiony na teraz, na byciu w teraz że nie jesteś w stanie nigdzie odpłynąć ani do tego co było wczoraj, przedwczoraj, tego co przeżyłeś, miłe chwile czy traumatyczne. Ani nie martwisz się jutrem. Jesteś. Z najlepszymi życzeniami dla tego, który tak opisał stan zrealizowania nie wiedząc czym on jest, szacun!!!!!!!!!!!!!!! Uwaga: Prawdopodobnie zrozumiałe tylko dla tych, którzy tego doświadczyli Mogę się powstrzymać od wybuchu śmiechu i to jest cudowne. Nie przypomina to tłumienia, lecz kontrolę. Moje myśli? O czym właściwie myślę? Jezu, nigdzie nie dryfuję! Nawet nie jestem w stanie! Nie mam takiej potrzeby. Co było wczoraj? Wczoraj? A cóż to za obce pytanie. Co będzie jutro? Nie napływa w ogóle do głowy. Jestem niebywale skupiony na odczuwaniu Teraz. Na niczym innym. Czuję, widzę, słyszę tylko to, co mnie otacza. Idę do kuchni. Stopy, łagodnie tulą się do podłoża. Jeść? Czy nie jeść? Tak dobrze i tak dobrze, pojawia się odpowiedź. Więc jem. Micha smakuje niebywale! A co najważniejsze, jem i nic innego mój umysł nie wykonuje, żadnego dryfu ... dzwoni komórka ... odbieram. Krótka rozmowa dotycząca spraw z wczoraj, które oddziaływać mają na jutro ... zupełnie mijają Teraz. Chwila koniecznego dryfu do iluzorycznej krainy wyobraźni wczoraj i jutra, by odbyć rozmowę, inaczej się nie da ... Koniec dialogu i natychmiastowy powrót do Teraz ... Wychodzę z domu, do roboty. Jadę autem i całym sobą jestem w aucie. Pod prawą nogą czuję pedał gazu, dłoń lewa spoczywa na kierownicy, prawa na dźwigni biegów. Siedzę ciałem na fotelu, jestem kierowcą auta. Co za wyostrzona obserwacja, percepcja ... widzę dokładnie co się dzieje daleko po lewej i daleko po prawej nie obracając głowy i nie wodząc wzrokiem. To samo jest z górą i dołem. W najdrobniejszych szczegółach wnętrze samochodu i jednocześnie pełna kontrola tego, co się dzieje na drodze. Patrzę przed siebie, a widzę na około ... Auta suną jak w zwolnionym tempie ... Dodaje gazu, przyspieszenie ... jakbym je odczuwał pierwszy raz ... Nie szaleję, ale bym mógł, czuję przewagę, wszystko jest zwolnione ... Włączam radio. Wiadomości. Bez smaku. Obojętnie opływają. Muzyka. Skojarzenia nie pojawiają się żadne. Dźwięk wydobywający się z pudełka. Nic poza tym. Wyłączyć? Nie wyłączać? Tak dobrze i tak. Wciąż wiatr w sobie i na sobie ... głaskanie serca ... co za WOLNOŚĆ ... I jeszcze dodam, że w Tym STANIE wujowo się pisze :) To już w ogóle trzeba przysnąć... POZDRO !!! DS Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem" 2002 e-book drukarski archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009 porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002 |
|
|
|
28.01.2013 - 17:17
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wiedziałam, że zareagujesz :>>
.......................................... |
|
|
|
28.01.2013 - 17:54
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wiedziałam, że zareagujesz :>> .......................................... Jak się jest w Tym STANIE… (może wydać się to niezbyt porównaniem), ale odnosi się nieodparte wrażenie, jakby świat zwariował, spał w nieświadomości, a my byli tylko zdrowi, bo zakotwiczeni mocno w TERAZ. Jakby świat popadł w jakąś, zbiorową paranoję… Widzi się ludzi… Za czym oni tak gonią? cały czas coś żują w głowie, otoczeni polami mentalnymi… Kochani, Muszę Wam coś powiedzieć od serca… dla serc… Dawkujcie sobie pobyt w internecine… na forach… To usypia, wcale nie budzi… Wychodźcie z ciał, medytujcie, przesuwajcie fazy, ćwiczcie się w świadomości, w byciu w chwili obecnej… Czytanie usypia… Niestety… Pisanie też usypia… A jak już się obudzisz, chodu stąd, nie patrz na innych… Bądź EGOISTĄ myśl o sobie! internet, to iluzja w iluzji… ------EDIT------ DS Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem" 2002 e-book drukarski archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009 porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002 |
|
|
|
28.01.2013 - 18:46
Post
#15
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Darku, z wielką chęcią przeczytałbym jak udało Ci się wejść w tzw. stan "Tu i teraz". Jakie napotkałeś przeszkody i jak udało Ci się je przeskoczyć? pzdr
|
|
|
|
28.01.2013 - 19:04
Post
#16
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wystarczy nauczyć się obserwować myśli. To one odciągają uwagę od tu i teraz. Skupienie się na myślach wywołuje emocje. Emocje Cię rozpraszają i wyprowadzają z równowagi. Ciągła gonitwa myśli od przeszłości do przyszłości to wirus naszej cywilizacji. Jak nauczysz się obserwować myśli, jak przychodzą i odchodzą i nie będziesz się na nich skupiał, analizował zaczniesz się zakotwiczać w tu i teraz.
Myśli nigdy nie znikną, ale przestaną Cię rozpraszać. Tak zaczyna się świadome życie. |
|
|
|
28.01.2013 - 19:33
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Odrzucenie myśli wcale nie jest takie proste jak sie wydaje, wielu myśli nawet nie jesteśmy świadomi ale to bardzo ważne nasze pragnienia nadają moc myślom a więc gdy jest mniej pragnień myśli słabną. Pamiętam całkiem nie dawno umysł dosłownie sie wyłaczył kiedy patrzylem na las, na ciemne niebo. Stało sie to nagle, czysto spontanicznie, dlatego gdy myślisz o duchowym przebudzeniu, oświeceniu, rozpala cie chęc zmiany to dobrze. Ale jak uświadomisz sobie że te myślenie wcale do tego cie nie zaprowadzi to jeszcze lepiej. Budda mówił medytujcie ale kwestionujcie wszystko co do was mówię, podważajcie zastanówcie się. Życia trzeba doświadczyć jak najgłebiej żeby można było swobodnie odejść ze zrozumieniem.
|
|
|
|
28.01.2013 - 20:57
Post
#18
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dlaczego tak dziwnie zadajesz mi pytanie ;kto mi powiedzial? A kto tobie powiedział to wszystko o czym piszesz? Pavveł ale ty to nie odpuszczasz :>> Odpuscic = pozwolic niech płynie bez ingerencji bez sprawdzania, oczekiwania, bez oceniania, bez słowa bez myśli... takie odpuszczanie a rzeczy i tak bedą sie działy, bo wydaje mi sie ze mówisz o jeszcze bardziej nie odpuszczaniu czyli wchodzeniu w swoja role z jeszcze wiekszą odpowiedzialnością i swiadomością swojego ciała/umysłu. ż czerpaniem jeszcze wiecej przyjemności ze świata tyle ze ze spokojem wewnetrznym, a mnie chodzi o nieco inne podejscie. A tak jakoś mi się zadało w ten sposób, nie przywiązuj do tego szczególnej uwagi ;p Trafniej by było "czemu sądzisz, że..." Chodziło mi o to, że żaby poznawać, kochać i rozumieć wcale nie trzeba nie odpuszczać. Natomiast z Twojej wypowiedzi wynikało odwrotnie: "Ale o czym my mówimy? tyle jeszcze zostało do zobaczenia do doswiadczenia, do poznania, do kochnia i do zrozumienia, wiec jeszcze nam sie nie chce odpuscic". Nie sądzę, że Tobie chodzi o nieco inne podejście, uważam, że to jedno i to samo :) Kiedy zrobisz jedno (odpuścisz tak, jak piszesz), wtedy pojawi się drugie (świadomość, tak jak ja piszę)... Pozdrawiam ^^ |
|
|
|
29.01.2013 - 12:57
Post
#19
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wystarczy nauczyć się obserwować myśli. To one odciągają uwagę od tu i teraz. Skupienie się na myślach wywołuje emocje. Emocje Cię rozpraszają i wyprowadzają z równowagi. Ciągła gonitwa myśli od przeszłości do przyszłości to wirus naszej cywilizacji. Jak nauczysz się obserwować myśli, jak przychodzą i odchodzą i nie będziesz się na nich skupiał, analizował zaczniesz się zakotwiczać w tu i teraz. Myśli nigdy nie znikną, ale przestaną Cię rozpraszać. Tak zaczyna się świadome życie. Zielu, wierz mi, równie chętnie poczytałbym o tym jak Tobie udało się wejść w tzw. stan "tu i teraz". jakie napotkałeś przeszkody i jak udało Ci się je rozwiązać :) |
|
|
|
29.01.2013 - 14:18
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
''oświecenie'' jest tak banalnie proste że nikt tego nie rozumie :D
|
|
|
|
29.01.2013 - 15:02
Post
#21
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
wzelkie duchowe drogi, praktyki, działania, oddalają od tego. jednak niezbedna do zmiany swiadomości jest wiedza o tym ze można sie wyzwolic, jest niczym dobra nowina.
Ale ziarno nie zakiełkuje jesli spadnie na nieodpowiednią glebę trzeba byc dojrzałym, wtedy ta wiedza kiełkuje natychmiast. Co myslisz ReCall? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |