oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

67 Stron V  « < 18 19 20 21 22 > »   
Reply to this topicStart new topic
> DarekSugier.pl, tak, dla informacji…
Deimond
post 02.06.2013 - 12:48
Post #386


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Troszkę brak na tym forum racjonalnego podejścia - zamierzam się tym zająć w najbliższym czasie - jest kilka fajnych artykułów jak i logicznych przesłanek, aby twierdzić że oobe to wytwór mózgu. Nie mówię iż w 100% w to wierzę - ale warto się przyjrzeć naukowym poglądom tak często tu wyśmiewanym na zasadzie teorii spiskowych. Naukowcy nie bronią się przed takimi atakami bo to nie ma sensu - ich praca polega na badaniu a nie na spieraniu się z użytkownikami neta.
Dobrze też spojrzeć iż oobe też jest sprowadzone do wiary że coś jest po śmierci - jednakowoż jest to w dalszym ciągu jedynie wiara.Wyniki weryfikacji są w wielu przypadkach wątpliwe i oparte na zbieżnościach a nie rozbieżnościach.

Abstrachuje tu od teorii czy homoseksualizm jest chorobą - nie wiem nic na ten temat i zbytnio mnie to nie interesuje.
Abstrachuje też od próby porównywania który umysł jest lepszy - tu nie ma porównania - osoba ścisła moze być też wierząca. Tu nie ma co się spierać bo to jałowe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nużek
post 02.06.2013 - 13:26
Post #387


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Logiczne myślenie prędzej czy później znajdzie odzwierciedlenie w każdej badanej przez nas dziedzinie. Poprzez badania poznajemy procesy, czynniki, uwarunkowania zachodzące pomiędzy badanymi elementami i to dzięki temu nasz umysł kataloguje zdobyte informacje jako np. logiczne zachowania. Spór o to czy coś jest, czy nie ma wydaję mi się bez sensu, bo opiera się u każdego na innych podstawach. To ta rozbieżność powoduję często zbyt daleko idące zagmatwanie.
Sfera naukowa, jeśli chodzi o doświadczenia mistyczne, znajdzie w swoim czasie własne odpowiedzi, które jednak będą podyktowane poprzez czysto fizyczny punkt odniesienia.

Czym jest miłość wg naukowców? Jest to, mówiąc w skrócie, wytwór umysłu opierający się na poznaniu funkcjonowania tego organu, a poprzez to, wytworzonych na bazie poznania założeniach logicznych. A czym jest dla osoby niezwiązanej z frakcją naukowców, dla zwyczajnego zjadacza chleba, dla osoby "uduchowionej"? Doskonale oddaje to filmik:

http://www.youtube.com/watch?v=NrjnoXWIpKQ

Cudownie przedstawia rozbieżność postrzegania. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 02.06.2013 - 13:30
Post #388


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Nużek @ 02.06.2013 - 14:26) *
Logiczne myślenie prędzej czy później znajdzie odzwierciedlenie w każdej badanej przez nas dziedzinie. Poprzez badania poznajemy procesy, czynniki, uwarunkowania zachodzące pomiędzy badanymi elementami i to dzięki temu nasz umysł kataloguje zdobyte informacje jako np. logiczne zachowania. Spór o to czy coś jest, czy nie ma wydaję mi się bez sensu, bo opiera się u każdego na innych podstawach. To ta rozbieżność powoduję często zbyt daleko idące zagmatwanie.
Sfera naukowa, jeśli chodzi o doświadczenia mistyczne, znajdzie w swoim czasie własne odpowiedzi, które jednak będą podyktowane poprzez czysto fizyczny punkt odniesienia.

Czym jest miłość wg naukowców? Jest to, mówiąc w skrócie, wytwór umysłu opierający się na poznaniu funkcjonowania tego organu, a poprzez to, wytworzonych na bazie poznania założeniach logicznych. A czym jest dla osoby niezwiązanej z frakcją naukowców, dla zwyczajnego zjadacza chleba, dla osoby "uduchowionej"? Doskonale oddaje to filmik:

http://www.youtube.com/watch?v=NrjnoXWIpKQ

Cudownie przedstawia rozbieżność postrzegania. :)

Jednak pierwsze wogóle nie wyklucza prawdziwości drugiego - rozumiesz?
To że coś jest wytłumaczalne wcale nie ujmuje jego cudowności i złożoności.
http://www.youtube.com/watch?feature=playe...p;v=2Dckc5ukOwg
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 02.06.2013 - 13:41
Post #389


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mniemam że dywagacja dwóch powyższych postów jest zakotwiczona na tym, "czy oobe nie jest wytworem mózgu, i konsekwencji pracy niektórych jego części". Powiem tak (subiektywnie) że nie wydaje mi się aby tak doskonała istota jaką jest człowiek, funkcjonowała tylko życiem doczesnym. A nawet patrząc na energie i prawa nimi rządzące, jest to praktycznie nie możliwe. "Jesteśmy czymś więcej niż ciałem fizycznym" można uznać jako (subiektywny) fakt. Bo jeśli będziesz chciał tylko być istotą żyjącą nic ponad to w końcu to cie zgubi gdy już jako energia opuścisz swoje stare, schorowane ciało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 02.06.2013 - 13:47
Post #390


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(PigsOnTheWings @ 02.06.2013 - 14:41) *
Mniemam że dywagacja dwóch powyższych postów jest zakotwiczona na tym, "czy oobe nie jest wytworem mózgu, i konsekwencji pracy niektórych jego części". Powiem tak (subiektywnie) że nie wydaje mi się aby tak doskonała istota jaką jest człowiek, funkcjonowała tylko życiem doczesnym. A nawet patrząc na energie i prawa nimi rządzące, jest to praktycznie nie możliwe. "Jesteśmy czymś więcej niż ciałem fizycznym" można uznać jako (subiektywny) fakt. Bo jeśli będziesz chciał tylko być istotą żyjącą nic ponad to w końcu to cie zgubi gdy już jako energia opuścisz swoje stare, schorowane ciało.

To też jest tylko subiektywne wierzenie niczym nie poparte.
Chodzi mi o to aby przypatrzeć się co nauka mówi o oobe - a nie traktować to jako prawdę. Bez zbędnego spinania się.

Jedna z obecnych teorii głosi że celem życia jest przedłużenie gatunku - i wbrew pozorom osoby żyjące w takim przeświadzczeniu czują się wolne od frustracji i oczekiwania - po prostu żyją właśnie tu i teraz. Na poparcie tej teorii przytaczany jest fakt iż pierwsze organizmy jednokomórkowe nie starzały się . Ewolucja spowodowała potrzebę starzenia się i umierania aby stworzyć pole życiowe dla nowo powstałych organizmów. Sama ewolucja wymaga wiec umierania i odradzania się nowych osobników gatunków. Samo to w sobie jest zaskakująco złożone a zarazem logiczne.

Człowiek myślący od zarania dziejów stara się sobie wytlumaczyć swoje istnienie na wszelakie możliwe sposoby co prowadziło do powstania religii i wierzeń. A prawda może być prozaicznie prosta.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 02.06.2013 - 13:52
Post #391


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Coś czego nie da się zrozumieć w 100% zawsze zepchnie się na drugi tor. Można dywagować na ten temat w nieskończoność, popatrz na swój telewizor bez podpiętej anteny("na śnieg"). Jak energie kosmiczne walą w odbiornik z kosmosu. Nie widzisz ich a jednak są. Świat niefizyczny nie będzie nigdy określony formułką bo jest nie fizyczny, będą tylko dywagacje i odczucia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 02.06.2013 - 13:58
Post #392


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(PigsOnTheWings @ 02.06.2013 - 14:52) *
Coś czego nie da się zrozumieć w 100% zawsze zepchnie się na drugi tor. Można dywagować na ten temat w nieskończoność, popatrz na swój telewizor bez podpiętej anteny("na śnieg"). Jak energie kosmiczne walą w odbiornik z kosmosu. Nie widzisz ich a jednak są. Świat niefizyczny nie będzie nigdy określony formułką bo jest nie fizyczny, będą tylko dywagacje i odczucia.

Skąd pewność że istnieje coś co nazywasz świat niefizyczny - może jest to "materią" senną wytwarzaną przez neurony - świat niefizyczny to tylko nazwa dla zjawiska.
Ciekawym zagadnieniem jeż też narkoza - osobiście jej doświadczyłem - a raczej trudno nazwać to doświadczeniem gdyż jest to fragment czasu przez który po prostu zatapiasz się w nieistnienie- w przeciwieństwie do snu gdzie zawsze masz jakieś poczucie istnienia i świadomości.
Dowodzi to pośrednio iż ośrodki odpowiedzialne za świadomość znajdują się w mózgu.

Dla oobe znawców - zwykłe obudzenie się nazywa się powrotem do ciała - ciekawe co?
To tylko nazewnictwo będące skutkiem przyjęcia pewnego założenia i teorii.
Zresztą jak mówiłem - założę nowy temat - aby w nim rzeczowo podyskutować przytaczając eksperymenty i badania - których jak się okazuje jest zaskakująco wiele.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 02.06.2013 - 14:07
Post #393


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Deimond @ 02.06.2013 - 14:58) *
Skąd pewność że istnieje coś co nazywasz świat niefizyczny - może jest to "materią" senną wytwarzaną przez neurony - świat niefizyczny to tylko nazwa dla zjawiska.

Dla oobe znawców - zwykłe obudzenie się nazywa się powrotem do ciała - ciekawe co?
To tylko nazewnictwo będące skutkiem przyjęcia pewnego założenia i teorii.
Zresztą jak mówiłem - założę nowy temat - aby w nim rzeczowo podyskutować przytaczając eksperymenty i badania - których jak się okazuje jest zaskakująco wiele.


ok zawsze jakaś myśl i podsumowanie z tym tematem, ale dywagacja na ten temat tu to bardzo niski pułap, tak samo nie masz pewności że to że teraz piszesz na tym forum, istnieje, osoba z twojego otoczenia powie ci że to istniej. Ale skąd wiesz że ona isteniej? to schodzi na ten tor. Jeśli chodzi o same przykłady potwierdzeń to jest ich pełno i jak najbardziej mozna osobno podyskutowac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Wulfen
post 02.06.2013 - 14:18
Post #394


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT
A może kolega wyżej podać źródła tych niepodważalnych faktów, jakoby homoseksualizm był chorobą?
Widocznie znamy zupełnie odmienne wersje "faktów". :)

To proste. Osoby homoseksualne nie mogą mieć dzieci, a przynajmniej jest to znacznie utrudnione. Skoro mają problem z tak podstawową funkcją każdego organizmu jak rozmnażanie, to inaczej niż chorobą tego nazwać nie można. Oczywiście nie znaczy to że mamy nienawidzić homoseksualistów, ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu :)

CYTAT
Pierwotnie to właśnie humaniści byli najbardziej rozlegle wykształconymi ludźmi. Dzisiaj to pojęcie zostało wypaczone i sprowadzone do ludzi, którym z trudnością przychodzi poznanie podstaw funkcjonowania świata. I tylko pod tym względem mogę się z powyższym postem zgodzić.

otóż to, podobnie jak z pojęciem kreacjonizmu czy inteligentnego projektu.

CYTAT
Ciekawym zagadnieniem jeż też narkoza - osobiście jej doświadczyłem - a raczej trudno nazwać to doświadczeniem gdyż jest to fragment czasu przez który po prostu zatapiasz się w nieistnienie- w przeciwieństwie do snu gdzie zawsze masz jakieś poczucie istnienia i świadomości.

Marzenia senne trwaja około 1/4 całego snu(chyba tylko w fazie REM). Przez wiekszość snu nie mamy świadomości wcale. Dlatego wierzacy w wyjscie z ciała twierdzą że tak naprawde istnieją i coś tam robią, ale tego nie pamiętają. To samo moze ci powiedzieć wyznawca oobe o narkozie, istniałeś i coś robiłeś tylko o tym nie wiesz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 02.06.2013 - 14:41
Post #395


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wulfen ja tylko rzuciłem takie hasło, że brakuje naukowcom abstrakcyjnego myślenia a jak jest to sam widzisz, że nawet dyskusja tego nie rozstrzygnie:)

Uważam, że świat duchowy nie posiada mózgu i nie ma z nim nic wspólnego. To odrębny sposób istnienia. Istoty duchowe to bezmózgowce:)

My mamy mózgi i masę problemów:) Nie twierdzę, że istoty duchowe nie mają problemów, ale mózg człowieka stwarza ich naprawdę dużo a do tego nie jest w stanie wielu rzeczy pojąć logicznym rozumowaniem i nigdy nie pojmie:)

Aby zrozumieć czym jest nauka, przetnij okrąg na dwie połowy. Lewa połowa jest półokręgiem przypominającym literę ,,C". Tutaj ,,C" jest nauką, która zaczyna się w jednym punkcie i kończy w innym. Między tymi dwoma punktami jest olbrzymia luka, która zwie się agamjagoćaram (niedostępny obszar). Jest ona nieosiągalna, niedostrzegalna i niepojmowalna.

Sathya Sai Baba

Aha. Do czego zmierzałem:) Jeśli oobe dzieje się w mózgu to poza mózgiem i tak dzieje się pewnie jeszcze sporo:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Wulfen
post 02.06.2013 - 15:04
Post #396


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT
Wulfen ja tylko rzuciłem takie hasło, że brakuje naukowcom abstrakcyjnego myślenia a jak jest to sam widzisz, że nawet dyskusja tego nie rozstrzygnie:)

Gdyby nie abstrakcyjne myślenie nauka nie mogla by sie w ogolę narodzić.

co do tego cytatu sai baby to nic odkrywczego(choć nie wszyscy się z tym zgodzą), poza tym niezbyt trafne porównanie. O wiele lepiej tłumaczy to Ks. prof. Michał Heller
http://www.youtube.com/watch?v=UGMURQF0Omo
Go to the top of the page
 
+Quote Post
thias
post 02.06.2013 - 15:33
Post #397


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Wulfen @ 02.06.2013 - 15:18) *
To proste. Osoby homoseksualne nie mogą mieć dzieci, a przynajmniej jest to znacznie utrudnione. Skoro mają problem z tak podstawową funkcją każdego organizmu jak rozmnażanie, to inaczej niż chorobą tego nazwać nie można. Oczywiście nie znaczy to że mamy nienawidzić homoseksualistów, ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu :)



Zasadnicze pytanie brzmi - czy seks uprawiasz wyłącznie po to, by się rozmnażać? To jest zapewne główna, ale nie jedyna jego rola. Poza tym homoseksualizm to nie tylko seks - to też miłość, relacja między dwojgiem ludzi tej samej płci. To też nazwiesz chorobą? :)
Twój wyznacznik "choroby" w tym momencie nie może więc zostać uznany.

W tym temacie tyle mam do powiedzenia. Offtop tylko się robi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nużek
post 02.06.2013 - 15:43
Post #398


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deimond @ 02.06.2013 - 14:30) *
Jednak pierwsze wogóle nie wyklucza prawdziwości drugiego - rozumiesz?
To że coś jest wytłumaczalne wcale nie ujmuje jego cudowności i złożoności.
http://www.youtube.com/watch?feature=playe...p;v=2Dckc5ukOwg

Oczywiście, że nie wyklucza. Wkładając w ramy opisu i klasyfikacji, informacja ląduję w ogólnospołecznym umyśle. Nauka, świat pokazuje, jest niekwestionowanym bogiem.
Pije do tego, by w nadmiarze (zbyt nachalnie) nie przekonywać do swoich racji. Nie tak łatwo być omnibusem. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 02.06.2013 - 15:47
Post #399


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bliskie relacje (seks) w przypadku ludzi tej samej płci to nie choroba tylko zjawisko w przyrodzie. Jedno z wielu zjawisk i tyle. No nie mogą mieć dzieci i co z tego? Czy jak wybiorę życie singla to też będę chory bo dzieci sam z sobą nie zrobię raczej:) Chociaż są obojnacze przypadki. Tak czy siak to wszystko mieści się w ramach złożoności praw natury.

Thias tu się nie zrobi offtop bo temat jest o stronie www, która nie działa zatem gada się tu o wszystkim bo niby o czym? Jak gadać o stronie, która nie istnieje jeszcze?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Wulfen
post 02.06.2013 - 16:07
Post #400


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(thias @ 02.06.2013 - 16:33) *
Zasadnicze pytanie brzmi - czy seks uprawiasz wyłącznie po to, by się rozmnażać? To jest zapewne główna, ale nie jedyna jego rola. Poza tym homoseksualizm to nie tylko seks - to też miłość, relacja między dwojgiem ludzi tej samej płci. To też nazwiesz chorobą? :)
Twój wyznacznik "choroby" w tym momencie nie może więc zostać uznany.

W tym temacie tyle mam do powiedzenia. Offtop tylko się robi.

to jest nie istotne czy ktos nawiazuje relacje czy kocha czy nie kocha, maja zabużony popęd seksualny co sprawia kłopoty z rozmanżaniem, więc z biologicznego punktu widzenia jest to choroba.

CYTAT
Bliskie relacje (seks) w przypadku ludzi tej samej płci to nie choroba tylko zjawisko w przyrodzie.

no właśnie choroba jest zjawiskiem w przyrodzie :D

CYTAT
Czy jak wybiorę życie singla to też będę chory bo dzieci sam z sobą nie zrobię raczej:

Nie, ponieważ jest to twój świadomy wybór. Tak samo księdza żyjacego w celibacie nie można uznać za chorego, ponieważ on hamuje swój popęd swoją siłą woli. W przypadku homoseksualistów jest inaczej, oni chcą mieć dzieci ale nie mogą ich mieć bo ich "orientacja"(choroba albo zaburzenie jak juz niektorym nazwa choroba tak nie pasuje) im na to nie pozwala.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polybius
post 02.06.2013 - 16:44
Post #401


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Wulfen @ 02.06.2013 - 16:07) *
to jest nie istotne czy ktos nawiazuje relacje czy kocha czy nie kocha, maja zabużony popęd seksualny co sprawia kłopoty z rozmanżaniem, więc z biologicznego punktu widzenia jest to choroba.


no właśnie choroba jest zjawiskiem w przyrodzie :D


Nie, ponieważ jest to twój świadomy wybór. Tak samo księdza żyjacego w celibacie nie można uznać za chorego, ponieważ on hamuje swój popęd swoją siłą woli. W przypadku homoseksualistów jest inaczej, oni chcą mieć dzieci ale nie mogą ich mieć bo ich "orientacja"(choroba albo zaburzenie jak juz niektorym nazwa choroba tak nie pasuje) im na to nie pozwala.


Przykro mi, ale twoja własna definicji choroby nie zgadza się z tą ogólnie przyjętą.

Nie wszystkie pary homoseksualne chcą mieć dzieci.

Te które chcą mogą mieć dzieci na kilka sposobów - adopcja, zapłodnienie poprzez dawcę, macierzyństwo zastępcze, układy między dwoma parami (między parami gejów i parami lesbijek).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 02.06.2013 - 20:07
Post #402


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy





CYTAT
CYTAT
Bliskie relacje (seks) w przypadku ludzi tej samej płci to nie choroba tylko zjawisko w przyrodzie.


W przyrodzie można obserwować homoseksualizm wśród zwierząt, np. małpy lub psy.
Czy one też są "chore" ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 02.06.2013 - 20:11
Post #403


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zboczone:)

http://xuzon.republika.pl/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Wulfen
post 02.06.2013 - 21:42
Post #404


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Tulsi @ 02.06.2013 - 21:07) *


W przyrodzie można obserwować homoseksualizm wśród zwierząt, np. małpy lub psy.
Czy one też są "chore" ?

a zwierzęta nie mogą być chore? :) jak kopulują tylko z osobnikami tej samej płci to są chore.

CYTAT
Przykro mi, ale twoja własna definicji choroby nie zgadza się z tą ogólnie przyjętą.

hmm
wiki:
jedno z podstawowych pojęć medycznych; ogólne określenie każdego odstępstwa od pełni zdrowia organizmu. Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia.

Naukami zajmującymi się diagnozowaniem, badaniem i leczeniem chorób są medycyna, weterynaria oraz fitopatologia.

Charakterystyka pojęcia
Choroba polega na zaburzeniu funkcji lub uszkodzeniu struktury organizmu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
thias
post 02.06.2013 - 23:38
Post #405


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Rozumiesz w ogóle czym jest orientacja seksualna, czy nie do końca? W samej natury tego pojęcia rozrodczość jest cechą rozróżniającą, ale nie definiującą jej i nie nadającą znamion choroby, czy dysfunkcji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post 03.06.2013 - 20:01
Post #406


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Darek wrzucił kolejny film, ciekawe kiedy powstanie jego stronka...
Go to the top of the page
 
+Quote Post

67 Stron V  « < 18 19 20 21 22 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park